Wracając do tematu : ekscytujemy się "ile które ma do 100", a zapominamy ( albo pomijamy ), że czasem trzeba jeszcze zahamować. Seryjny układ hamulcowy Camry ( nawet V6-> odsyłam do wątku
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=19823.0 ) nie nadaje się za bardzo do tych celów, wystarczając jedynie do spowolnienia 2.2 w nadwoziu sedan. O dziwo, już wymiana samych tylnych hamulców na "lepsiejsze" daje ciekawe efekty.
Filmik przydługi, ale polecam końcówkę, gdzie właśnie ( testowo, a nie z przymusu ) zmniejszałem prędkość o 50%. Nie hamowałem z ABS - jako, że było sucho, do jego włączenia pozostało jeszcze sporo. Jak skończę rzeźbę z przednimi hamulcami, to spróbuję przy pomocy ABS zejść z 200 do 0.
Obecny test ( niepierwszy już ) zakończony powodzeniem, hamulce nie są spalone, klocki nie zeszkliły się, itp. Po prostu spełniają swoją funkcję, z czego jestem zadowolony
http://www.youtube.com/watch?v=UtacsAeSfs4Uprzedzając komentarze, co do rozpędzania - do 120 po płaskim, do 170 pod górkę, do 210 z górki, potem płaski odcinek, i lekko z górki ( włącznie z hamowaniem ).
pzdr