,,Ginie" płyn chłodzący ok 1 litr/200km - sporo.
Jak na razie obadałem (nie znaczy, że na 100% wykluczam) :
- brak wycieków (nic nie znalazłem i na gazetach pod samochodem w garażu nic nie ma)
- płyn nie jest wypychany z układu (przy zbiorniczku wyrównawczym sucho)
- temperatura ok (płyn oczywiście uzupełniam), ogrzewanie działa i nie czuć płynu w samochodzie (czyli nagrzewnica raczej nie cieknie)
- odpiąłem gaz (pomimo, że od parownika
do rury powietrza - II generacja - było sucho), pojeździłem na benie i górna rura od chłodnicy pusta po 100km, czyli dziurawy parownik trzeba (raczej, bo mały dystans) wykluczyć.
Do sprawdzenia pozostaje czy nie zasysa płynu do silnika z rurek grzejących przepustnicę. Ale świece wykręcałem i oglądałem, są ok. Silnik pracuje równo, nie dławi się - zarówno na wolnych jak i podczas jazdy.
Szukam dalej, ale podpowiedzi by się przydały - będę wdzięczny.
Ale mozecie też i tu mi coś poradzić.