Zanieczyszczenia zalegające w silniku tzw. osad węglowy oczywiście występuje w silnikach, ale w większym lub mniejszym zakresie. Wszystko to uzależnione jest od wielu zmiennych zaczynając, od stanu technicznego silnika (dokładności spasowania silnika, stan pierścieni, stan układu zapłonowego itp.), samego kierowcy (styl i technika jazdy, długość odcinków itp. ) a kończąc na odpowiednio dobranym oleju silnikowym czy jakości paliwa.
Dużo zmiennych, dużo by o tym mówić. 7 lat zawodowo badałem oleje w Instytucie Budowy i Eksploatacji Maszyn. Badania tribologiczne wykonywaliśmy na testerze T-05, teraz bardziej praktyczniej robię ekspertyzy różnych w różnych dziedzinach i powiem jedno. Coraz rzadziej jest z tym problem. Oczywiście są silniki, w których osad występuje niezależnie, co byśmy robili, ale jak to mówią ?jak kto dba tak ma?. Lepiej zapobiegać niż leczyć.
I tutaj w części za nagar odpowiedzialny jest olej, szczególnie ten, który powstaje na bazie gazu ma najlepsze właściwości minimalizowania powstawania nagaru, a w silnikach, w których zrobił się osad działa w jakim stopniu oczyszczająco co w wielu sytuacjach też nie jest dobra. Ja używam Shell bo go badałem i wiem jak wyglądały auta po przebiegi 200-300 tys. km.
Co do osadów to jeżeli już występują to część się spali i wyleci ze spalinami, część znajdzie się w oleju silnikowym, osadzi się na świecy zapłonowej, głowicy, zaworach, tłokach itp. Najważniejsze aby było ich jak najmniej. Można porównać to do próchnicy zębów czy kamienia nazębnego, jedni go mają inni nie dopuszczają, ale zawsze jest tendencja do powstawania.