Przyszła pora na wymianę oleju, ale nie wiem co zalać.
Nie określiłeś budżetu/ zakresu ile chcesz wydać. Między AMS a np. Specolem jest przepaść cenowa. Warunki serwowane autu też coś powiedzą bliżej. Nie każdemu potrzebny cud miód, większości wystarczy środek z regału w rozsądnym interwale. Shell to taki środek, pewny i opłacalność koszt/wartość najbardziej zbliżona. Mobil będzie coś lepszy, ale np. Specol nie będzie tragiczny. Pamiętaj nie poznasz po cenie oleju, to nie zawsze idzie w parze z jego super puper. Są niespełniające zasad, a napompowane ceną marki i mają aprobaty. A są tańsze, w nowszym wykonaniu, bez aprobat i się sprawdzają. Mileres jest ciekawy, AMS dobry. Istotne miejsce zakupu, tak by pewność była wartości. No i nie myśl, że na drogim to zrobisz 30kkm, a na tanim 5kkm. Do 10kkm każdy wytrzyma i w mieście, pomijam jakieś z dna regału, np, Qualitium. Nie szukaj też PAO, takich już praktycznie w 100% z PAO nie ma. Teraz to jedynie dodatek coś tam poprawiający. Lepiej środek ceny i interwał bez przesady. Popatrz na Fuchs, Repsol, może Mitasu ale to nie Japan jest strikte.
ma aprobatę Toyoty
No może czegoś nie wiem, ale Toyota nie ma swoich aprobat. Sam napis Toyota na butli, to poza marketingiem niewiele znaczy. Aprobata to określone wymogi dla oleju, określone przez producenta auta, dla producenta oleju. Jeśli dany producent oleju, chce je spełnić i napisać na butli. To musi zapłacić producentowi auta kasę, zrobić odpowiednio olej, który na początku jak i dalej będzie kontrolowany przez producenta auta. Toyota w większości kieruje się jedynie API i ACEA, ILSAC.
Ile oleju muszę kupić?
Powinno być podane w instrukcji, z filtrem i bez. Ale to pytanie nie jest takie głupie. Zawsze silnik może pobierać i wtedy trzeba doliczyć. Jeśli się płuka silnik, to też ilości są inne. Np, ja kupuję zawsze 5L, normalnie 4L by starczyły prawie. Ale nie zawsze liczby z instrukcji zgadzają się z fizycznością. Coś mi pobiera, płukam i wysyłam do analiz. Więc jest wiele punktów, które ktoś może musi zaliczyć.