Dość zawiłe pytanie, ale liczę na prostą odpowiedź

Dzisiaj dyskutowałem na temat trwałości Toyot w pracy i po przeanalizowaniu zagmatwanej gwarancji, wszyscy polegliśmy.
Jeśli chodzi o korozję na powierzchni nadwozia, to sprawa jest jasna i prosta. Na lakier jest 3 lata, na blachę 12. Wszystkie ubytki jesteśmy zobowiązani natychmiast naprawić w ASO, po okresie trzech lat wszystkie na Nasz koszt, ale pojawiają się nieścisłości :
przedstawiłem Wam spód wozu który jest pokryty tylko warstwą ochronną w postaci farby nakładanej metodą kataforyczna, a ona jak wiadomo nie jest odporna na wszelkie chemikalia, które zalewają podłogę podczas jazdy w deszczu. Jeżeli na spodzie pojawia się rdza powierzchniowa, to wg gwarancji musimy ją usunąć ( na Nasz koszt ) i czekać, aż wypadnie dziura. Jak nie usuniemy rdzy...to jeżeli dziura wypadnie to i tak nam nie naprawią więc jak to jest

Tutaj pomimo zażartej dyskusji nie mogliśmy dojść do porozumienia.
Może tutaj, ktoś trafi się bardziej kumaty w temacie ochrony gwarancyjnej Toyoty.