Auto ma pół roku od nowości. I wczoraj zaczęły mi się zacinać lampki w podsufitce :( trzeba nacisnąć drugi brzeg, to wtedy wraca na miejsce, czasem sama wróci. Chyba za bardzo starannie spasowane, jak to u toyoty i np. pod wpływem temperatury w lecie zmieniają objętość i klinują się. Da się z tym żyć, ale ma na to ktoś jakiś sposób?