odpowiednie "przyłożenie" dekla jest dość trudne
Nie obserwuję u siebie trudności, ale dokładnie patrzę czy filtr pasi i jak weszły zaczepy. Taka konstrukcja jest popularna, jeśli zapięcia coś nie tak, to trzeba zweryfikować od nowa zaczepy.
Nieco pomaga poluzowania obejmy na dolocie.
Ja zawsze rozłączam puszkę filtra od gumowej co idzie do przepustnicy i odpinam wtyczkę od chyba przepływki, tak jest wygodniej, a można zobaczyć przepustnicę i dobrze wyczyścić w środku puszkę filtra.
zastanawia mnie czy w tym filtrze Mann ta uszczelka biała gumowa jest na stałe czy ściągana,
Jest na stałe połączona z bocznymi żeberkami z obydwu stron i z podłużnym żebrem wzmocnienia na środku. Rowek w gumie idealnie pasuje, dodatkowo liznę go olejem i sama guma jest dobrze elastyczna. Wymieniałem już taki dwa razy, zero problemu, dobrze ustawić, dobrze zaczepy wsadzić i OK. Zawsze oglądam jeszcze puszkę od spodu w dobrym świetle i z lusterkiem. W poszukiwaniu jakichś innych odległości między pokrywą a denkiem puszki filtra, nie zdarzyło się nic takiego. Dawniej miałem Denso z ASO, to taka sztywna wydmuszka bez gumy, a po tym Mann widać, że guma ma większą objętość do docisku, ale bez przesadyzmu.
Po co wy się w ogóle bawicie w te dziwne filtry? Wiadomo, czy one są szczelne? Jak ta uszczelka się układa po założeniu pokrywy?
Nieszczelność i w oleju może przybyć krzemu, syfek z powietrza lub sól z wilgocią. Ale jak życie pokazuje, nawet odpowiedniki jednego filtra różne firmy różnie robią. Może być gąbki sporo i puszka się nie składa idealnie, a może być w sam raz i OK.
Też Wam się nie świecą
Mi też nie świecą.
przybili pieczątkę i nic nie skreślili i wygląda to tak, jakbym zrobił pełny przegląd
Ty już po gwarancji, to im wisi, jeśli na gwarancji to na bank skreślą. No i brawo Ty,

tanio i dla kolejnego właściciela stempel jest.