Mnie nic z baterii nie ucieka.
Inna sprawa, że najczęściej zostawiam autko na dwóch kreskach baterii. Jak jest zimno, to ICE się uruchomi, żeby zapewnić ogrzewanie kabiny. Ponadto system jest tak ustawiony, żeby silnik spalinowy osiągnął temperaturę minimum 40 stopni, zanim się wyłączy, stąd, zawsze po nocnym postoju silnik spalinowy się odpala i chodzi na ucho na obrotach około 1200. Stąd, zanim się silnik zagrzeje, trochę przejadę i się bateria naładuje.
Inna inszość, że po uruchomieniu silnika spalinowego, system dba, żeby nie pracował pod obciążeniem, jak jest zimny - jazda jest realizowana za pomocą silnika elektrycznego przez pierwsze parędziesiąt metrów.