Zbig jak dla mnie może drożeć i kilkuset krotnie. A Ty myślisz że będą chodzić po osiedlach, sklepach, parkingach i sprawdzać czy mi się w aucie świeci Ready czy chce uwalić akumulator? Ale jak sami stoją godzinę i susza bo w aucie klima musi chodzic to jest dobrze. To działa w obie strony Oni się tego przepisu nie trzymają i ludzie też. Teraz dużo funkcjonariuszy ma kamerki, myślisz że będą się czepiać Ciebie za coś co sami właśnie udokumentowali? Ludzie nie są głupcy i ślepi jak dawniej. Każdy wyciąga telefon, rejestruje i Ty zapłacisz mandat On ma większe nieprzyjemności, notatki służbowe, x 30 i inne kary finansowe. Pracowałem w służbach wiem jak to wygląda. To są tylko ludzie jak i my. Im mniej kłopotów tym lepiej. Ssa tysiące martwych przepisów jak ten i co w związku z tym
? Nic. Unia narzuciła to jest. Sami na parkingu w zimie grzeją fury bo też im zimno jak Tobie. W lecie im gorąco jak Tobie. Podejdź do funkcjonariusza z sercem to i On będzie dla Ciebie człowiekiem. Bo większość Polaków traktuje ich jak ostatnie gówno, pyskuje, dyskutuje, nie widział, nie zgadza się, nie słyszał, nie wiedział. A weź się klepnij w pierś, przeproś, wymienicie się uśmiechami i kazdy pójdzie w swoją stronę. Współczuję toku rozumowania. Mam wrażenie że jesteście tu w większości pokoleniem Milicji. A jeśli myślicie ze dziecko zabiera Wam samochód, powoduje wypadek i Wy bulicie to wybaczcie ale jesteście nie wiem jak dawni temu z wiadomościami. Odpowie rodzic, opiekun prawny bądź sam jeśli jest pełnoletni. I w końcu ubezpieczyciel to sobie ściągnie z nadwyżka. A nie ja ze ktoś mi ukradł samochód z pod sklepu i rozwalił się o płot. Co najwyżej zapłacę ww mandat. Tak samo jest z jazda po pijaku. Masz prawo jazdy, jesteś na cyku, stluczka w gościa bez kwitów. Robicie mu samochód z własnych pieniążków a On co najwyżej dostanie mandat. To wykroczenie a nie przestępstwo. I na pewno ubezpieczyciel dołoży wszelkich starań by właśnie to właściciela pojazdu wybronić a nie złodzieja. Naprawę nie wiem co Wy macie w głowie bez urazy. Poczytajcie trochę. W gdańsku ubezpieczyciel nie uznał niedbalstwa swojemu klientowi który zostawił uruchomiony pojazd z kluczykami a złodziej mu gwizdnął auto. A Wy jak te konie za tłumem bo tak ktoś powiedział.