Panowie szybka akcja, pacjent - Auris 1.4 D4D 2010. Dziś rano auto normalnie odpala, jedzie itp. Dosłownie 20 minut później - zgon, rozrusznik ledwo zrobi pół obrotu i wszystko gaśnie, po wejściu do auta jest pojedyńcze piknięcie którego nigdy wcześniej nie było (i w tonie którego wcześniej nie było), po kilku minutach blokuje się klapa bagażnika, ale wystarczy zamknąć i otworzyć auto (centralny zamek działa normalnie) żeby klapa się znowu otwierała. Akumulator pokazuje 12,15-12,25V mimo że tydzień temu był doładowywany (i ogólnie kilka razy tej zimy). Mam zagwozdkę od czego zacząć - zgon akumulatora w 20 minut? Co oznacza to piknięcie?