ewidentnie coś Ci kradnie prąd, na swoim przykładzie napiszę - od marca kiedy kupiłem P2 zrobiłem ponad 20k km, od grudnia w związku z tym że "zimówki" mam z 2007 roku samochód praktycznie stoi pod chmurką, odpalany jest przeważnie raz w tygodniu lub rzadziej - przejazd na zakupy i takie tam pierdoły, zrobiłem też raz trasę Kielce-Karpacz-Kielce, akumulator po zrobieniu testu:
https://www.youtube.com/watch?v=mRSAjeHPtbE&t=1sjest do wymiany, po pierwszym uruchomieniu "power" jest jeszcze OK, ale po teście na światłach jest już kicha. Nie mam "odpukać" żadnych problemów aby po takim czasie odpalić i ruszyć. W grudniu jak zdemontowałem kierownicę do obszycia, wyjąłem też aku 12v, po czym przez kilkanaście dni (kiedy kierownica była obszywana) katowałem go pod cetekiem 5.0 tzn. odpaliłem program RECOND, po czym zwykłą żaróweczką rozładowałem aku (oczywiście do określonego poziomu) , znowu RECOND, znowu żarówka a następnie zwykłe ładowanie na którym mimo informacji o zakończeniu ładowania nadal trzymałem go pod prostownikiem. Nie wiem czy coś to pomogło, czy bardziej zaszkodziłem - i tak mam w planach zakup nowego aku, ale efekt jest jak wyżej.
ładować pewnie można tylko musisz mieć pewność co do prostownika, i na pewno nie używać jakiś trybów typu RECOND, lepiej zrobić sobie coś na wzór cteka:
http://allegro.pl/zlaczka-ctek-comfort-connect-m6-56-260-gdynia-i6619012498.html tylko wyprowadzić sobie w bagażniku same kable. Dźwięki w kabinie to pompa - nie przejmuj się tym.