Wracając jeszcze do tematu bicia na kole pasowym/wale korbowym jak sądzicie, jaki zakres naprawy zastosuje Toyota Motor Poland, zważywszy na fakt, że auto ma przejechane 8tys km? Ma ktoś z nimi jakieś doświadczenie. Decyzję dopiero dostanę w przyszłym tygodniu, nie mniej sam fakt mnie tak drażni, że nie mogę przestać o tym myśleć. Człowiek kupuje nowe auto, aby za chwile przeszło kapitalny remont silnika. W przypadku bicia wału, mogły dostać w kość wszyskie komponenty z nim związane, np. panewki, łańcuch rozrządu wraz z napinaczem i ślizgami, korbowody, łożyskowanie i nie wiem co jeszcze. Co prawda jeszcze nie daje to o sobie znać, ale powiedzmy za 50-70 tys km silnik będzie nadawał się już na złom. Sądzę, że ta usterka występuje od nowości, gdyż wał nie krzywi się ot tak w przeciągu kilku tysięcy km. Jest to raczej proces długotrwały.