W pełni przychylam się do zdania Remka jako właściciel C-HRki, którą jeżdżę od ponad roku. Mimo początkowych problemów z nawigacją (już opanowanych) i dość hałaśliwego silnika benzynowego w hybrydzie, uważam C-HRkę za świetne auto, szczególnie z pakietem Tech (lub w wersji Prestige), który w sumie za niewielką dopłatą oferuje bajery dostępne w autach klasy premium.
Też tak uważam - mam hybrydę w Prestige.
Ale rozumiem też, że dla kogoś Niro może być lepszym wyborem - mnie natomiast odrzucał jej wygląd - trochę dziadkowóz, a o tym ręcznym w nodze to już nawet nic nie napiszę ;-) , moim zdaniem mały prestige marki (na który składa się subiektywne postrzeganie przez innych, ale i rzeczy bardziej wymierne - jak doświadczenie w produkcji hybryd i ich bezawaryjność czy stosunek do klienta po sprzedaży).
Reasumując nie ma samochodów idealnych dla wszystkich, dla kogoś ideałem może być Duster, dla innego focus lub aygo.
Ja cieszę się z mojego autka i nie zamieniłbym na inne w tym przedziale cenowym, to był dobry wybór - dobry dla mnie

<dopisane>
nie, żebym uważał niro za jakieś szpetne czy beznadziejne, po prostu też poważnie brałem pod uwagę ten samochód, lecz stwierdziłem, że nie jest on wart wydania moich ciężko zarobionych pieniędzy. A liczę też na tanią i bezproblemową eksploatację przez wiele lat (czas pokaże), akurat jedna Sportage już była w mojej rodzinie od nowości i z bezawaryjnością to było słabo.