Nikt nie bierze pod uwagę że hybrydy u konkurencji o ile kosztują to cena zawrotna. Najtańsza Mazda 3 (chox mi się nie podoba) jest droższa niż poprzedni model o 15 tysięcy a cennik kończy się na 150 tysiącach. Więc toyota najdroższa nie będzie a glupi golf hybryda kosztuje 160 tysięcy więc cenniki jak z marek premium typu lexus. Więc źle nie jest. Każdy kupuje nto co chce i na co go stać po co stać i narzekać że drogo.
Niehybrydowa Corolla też jest droga, zaś dopłata do hybrydy jest wyższa niż wcześniej. Golf jest hybrydą plug-in które z natury są droższe bo mają duże i drogie akumulatory. Dynamiką rozjeżdża Toyotę jak chce mimo że ma kilka lat na karku. Poza tym hybrydowość sama w sobie nie jest specjalną wartością dodaną, szczególnie przy dynamice pracy e-CVT jest to napęd dla ludzi o ... szczególnych upodobaniach. Dziadkowóz bijący się ze Skodą o króla samochodu dla ludzi którzy nie lubią jeździć. Nie bez powodu w tym segmencie nikt nie sili się na hybrydy. A tutaj hyrbyda zaczyna się blisko kwoty gdzie kiedyś się kończyła.
Mazda odleciała z ceną, ale sami nie ukrywają że celują pół półki wyżej, chcą być między "plebsem" a markami premium. Widać to w cenach, widać w wykończeniu wnętrza itp. A i tak wszyscy krytykują ich za ceny. Różnica jest taka, że Mazdy choć trochę są obiektem pożądania, klient kupujący sercem jest w stanie wydać więcej. Tymczasem Toyota to takie motoryzacyjne AGD. A ceny zbliżone.
Jeśli to nie błąd to w tej konfiguracji wersja Active posiada klime automatyczną. Felgi aluminiowe 16"
Może w hybrydzie. Bo z silnikiem 1.2 niekoniecznie:

