Cześć
Dzisiaj po konsultacjach z moimi mechanikami (niezależnymi, którzy się nie mają zielonego pojęcia o swoim istnieniu

),dodatkowo byłem w ASO na Bielanach we Wrocku, pozbyłem się tego ciężaru jakim jest olej 0W20 czy 5W30. Wszyscy zgodnie oznajmili, że należy pozostać przy 5W30 i zapomnieć o 0W20. Chyba, że planuje jeździć w Rosji, w zimę gdzie temperatury schodzą do -50. Dodatkowo spec w serwisie wytłumaczył mi o co niby chodzi Toyocie z tym olejem: Chodzi o jakiś mechanizm (przepraszam zapomniałem nazwy) sterujący zmiennymi fazami, który napędzany jest łańcuchem rozrządu i musi być w każdych warunkach temperatury otoczenia dobrze smarowany. Dlatego oleje z 0W zachowują swoje właściwości przy -50 stopniach, 5W chyba -40 itd.
Co do cyferek po W czyli określające grubość filmu olejowego to gostek w ASO machną ręką i opowiedział mi historię samochodów flotowych na serwisie które zalane były półsyntetykiem, a nawet zdarzyło mu się spotkać toyotę 1.33 na mineralnym i nic się specjalnego nie działo.
Mnie to przekonało i zostawiam ten temat w spokoju. Nie będę ukrywał, bardzo się cieszę, że mogę zalewać Aurisa tym samym olejem co moją poczciwą Avke 2.0 D4D. Tak na marginesie polecam Liqui Moly Top Tec 4300 5W-30.
PS. ASO Bielany zapraszali mnie na wymianę oleju z filtrem itp. za 270 zyla. Tylko olej oryginalny od Toyoty. Na pytanie kto robi Toyocie ten olej, gostek powiedział mi, że nie wie

. Może ktoś z Was wie kto ten olej produkuje bo jestem ciekaw. Takie info dla kogoś kto jest z Wrocka, okolic i chciałby zgłębić temat.