PŁUKANKA nigdy nie zaszkodzi, chyba, że mamy nalatane 400 tys. i silnik może być tak zanagarowany (przeważnie w dieslach), że oderwie się coś jakiś brud i coś zapcha i wtedy kaput.
ALE w benzyniakach.. śmiało ! ja robiłem płukankę przy 25 tys. przebiegu, i będę robił przy każdej wymianie bo ileż to 20zł za porcję... a zawsze coś tam przepłuka. (zwłaszcza po badziewnym oleju Toyoty TGMO)
Dokładnie tam tak doradzają , tylko markowe płukanki i nic się nie stanie .Przez 35 stron o płukankach , nie ma przypadku wycieku ,poza przypadkiem zastosowania samej nafty ze sklepu budowlanego .Oraz był jeden przypadek skrzepów w oleju ,bez konsekwencji dla silnika . Tam robią też płukanki przy dużych przebiegach i na pacjentach z nie wiadomo czym obecnie i w przeszłości (olej) . Jeśli diesel z DPF to zawsze trochę ropy leci do oleju i coś tam wymyje , czasem ktoś stosuje ropę zamiast płukanek .
Myślę ,że co nowy olej wystarczyła by ta do jazdy ,a ta na postoju co 2 interwał . To jest tylko moje zdanie ,pod własne stosowanie .
Nie doczytałeś dokładnie, co napisałem wcześniej. Powtarzam, nie stosowałem płukanek, bo nigdy nie było takiej potrzeby. Systematyczna wymiana oleju dobrej jakości zawsze wystarczała, że nie miałem problemów z jakimiś nagarami, czy brudami w silnikach. A bywało, że jednym autem zrobiłem niemal 200 tys. Dlatego na tej podstawie uważam, że te płukanki to zabieg zbędny i w pewnym stopniu ryzykowny. I to jest właśnie doświadczenie i tajemna wiedza. Testować płukanki nie będę, bo boję się o silnik pod jej wpływem.
Nie reaguj na te zaczepki ,kolega po prostu nie lubi konkurencji . Jak będziesz odpisywał mu , to będzie się tylko nakręcał .
Tam doradzają ,a tu się czepiają .
Oczywiście masz rację ,dobry olej , odpowiedni do warunków , odpowiednie interwały i ok .
Jednak wiedzy nigdy za mało ,zawsze któreś twoje auto może "popijać" lub po zakupie okaże się ,że jest nie ten olej co powinien (lepkość). Ja nie psioczę , po prostu mając wiedzę i odpowiednie rady ,w problematycznych sytuacjach będzie wiadomo coś ,a nawet co robić .
No tak ale czy przez 200tyś.km zaglądałeś pod dekiel ,raczej tylko tak można stwierdzić o ilości nagaru . Nagar sam w sobie nie zatrzyma silnika , powoli go wykończy . Ja osobiście uważam ,że każdy olej coś zostawia ,lepszy mniej a gorszy więcej . Idealnych warunków nie ma ,co przypadek są inne , dwa te same silniki nie będą miały tych samych warunków . Ten sam olej w innych silnikach ,nie ma tych samych warunków .
Tak jak pisałem wcześniej .
Sam jestem sceptyczny i nagminnie stosować nie będę , jednak wiedza się przyda w problematycznych sytuacjach .
A po adaptacji własnej i modyfikacji ,zawsze można obrać własną drogę ,w oparciu o pełną wiedzę . Bez wiedzy są mityczne obawy , wiedzę pełną można wykorzystać po swojemu , tak jak się uważa .
Wiedza tajemna jest tam , a tu są przypadki . Dla wszystkich jest to jasne , nikogo wina że to uraża czyjąś dumę i pychę .Pomniejsza rangę wiedzy czyjejś . Nieliczne osoby tu nie są wyznacznikiem znaczenia wiedzy , niestety większość tam bardziej potwierdza wiedzę .
Irracjonalne i obstrukcyjne będzie stwierdzenie kogokolwiek ,że jest inaczej a tym bardziej odwrotnie .
Każdy zrobi jak uważa , ale warto by mieć wiedzę od dużego grona stosujących ,a nie od nielicznych .
Przy okazji te same osoby ,mają dużą wiedzę o olejach . Czyli takie kompendium od strony wnętrza silnika .