Wrzucę kij w mrowisko.
Wczoraj wybraliśmy się z żoną w nasze piękne Góry Świętokrzyskie (proszę się nie śmiać, tu też są strome zjazdy i podjazdy, choć to nie Alpy).
Objeździliśmy najbardziej zapadłe dziury, miejscami nie odśnieżane lecz tylko ubite przez "lokalsów" i RAVka mimo, że to RAV2

wszędzie dała radę.
Nie zamierzam oczywiście nikogo przekonywać, że 4x2 jest lepsze lub nawet takie samo jak 4x4, BO NIE JEST ale wysokość zawieszenia, duża średnica kół, przyzwoite opony zimowe, możliwość łagodnego ruszania na prądzie nawet pod znaczne wzniesienie powodują, że nigdzie nie miałem problemu z podjechaniem, zjazdem oraz poruszaniem się nawet po dość głębokim śniegu (no bez przesady, takim do 15...20cm).
Jestem zadowolony.
Co nie zmienia sprawy, iż żałuję że nie wysupłałem te 10k na 4x4.