Dla zafascynowanych chińską motoryzacją.
Przez ostatnie dwa tygodnie pokonałem po hiszpańskich drogach 1400 km samochodem EBRO S400 HEV. EBRO to zreaktywowana stara hiszpańska marka, a mówiąc prościej S400 to chińskie Chery Tigo 4 zmontowane przez Hiszpanów.
Crossover odpowiadający mniej więcej Toyocie C-HR. Silnik benzyna 1.5 95KM + elektryk 204KM. Moc systemowa 211KM, FWD, skrzynia 1DHT czyli układ szeregowo równoległy. Jedzie elektryk, benzyniak napędza prądnicę ale przy większych prędkościach jest spinany na sztywno z kołami. W sumie działa to dość płynnie ale czasami żeby dostarczyć odpowiednią ilość prądu wchodził na idiotycznie wysokie obroty. Spalanie średnie pokazywał z ostatnich 50km i wachało sie od 3,7 do 6,8. Z pomiaru na stacji wychodzi ok 6,5 ale nie wiem czy bak był pełny na starcie. W każdym razie w tych warunkach RAV4 spaliła by litr mniej, a porównywalna C-HR dwa litry mniej.
Wygodne fotele z plastikowej krowy. Jakości innych materiałów nie potrafię nigdy ocenić ale chyba ok. Auto dość ergonomiczne. Fajne schowki, jakieś kolorowe paski led w drzwiach itp.
Dwa ekrany 12,3 cala co jest dla mnie koszmarem. Nie potrafię się chyba przyzwyczaić do aut, które w miejsce ładnych, kształtnych zegarów, nawet elektronicznych, mają tablet.
No i teraz zalety:
- kamery 360 bardzo dobraj jakości z kilkoma trybami bardzo uławiającymi parkowanie itp,
- całkiem dobre wyciszenie układu jezdnego i zawieszenia,
- bagażnik o regularnym kształcie, pod podłogą organizer, a pod nim miejsce na dojazdówkę, szkoda że było puste, bo zestawu naprawczego też był brak i miałem lekkiego stresa, no ale to wina wypożyczalni, a nie auta. Jedyne co to akumulator 12V się sensownie nie zmieścił i jego osłona zaburzała płaskość podłogi w jednym rogu,
- maska na siłownikach - wow!
Wady to masa niedoróbek:
- w trybie ECO auto nie jedzie , SPORT daje juz porządnego kopa. Nie ma trybu pośredniego, a po każdym starcie mamy domyślnie ECO,
- niezapięty pas kierowcy powoduje, że nie zwalnia się hamulec. Nie nazywam go ręcznym, bo nie ma żadnego przycisku nim sterującego (!!!). Przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek komunikatu przez dobre 15 min nie wiedziałem co się dzieje, a chciałem przestawić auto o metr do przodu więc pasów nie zapiąłem. Auto chciało jechać, a tylne koła trzymały - co za debilizm,
- tryb mocnego odzyskiwania energii, fajne w górach, bo w zasadzie można nie używac hamulca ale jak akumulator się naładował to nagle przestawało działać - znowu zero komunikatu, nic!, puszczam przed zakrętem gaz, a auto nie zwalnia, No i żeby to włączyć trzeba było się przeklikać przez menu za każdym razem. Przy tym rodzaju skrzyni nie da się zrealizowac hamowania silnikiem na niskich prędkościach ale powinien wtedy sam użyc hamulców. No, do doopy to jest.
- manipulator biegów bardzo przyjemny ale losowo zamiast przełączyć z R na D lub odwrotnie zostawał na N. Przy manewrowaniu na pochyłości bardzo niebezpieczne, chyba to zależało od stopnia wciśnięcia hamulca albo czasu przetrzymania joystika w nowej pozycji - nie rozkminiłem do końca
- ekran przed kierowncą nieczytelny, małe ikonki na jasnym tle, średnio widoczne, połowa powierzchni zajęta jakimiś obrazkami innych aut zupełnie niepotrzebnymi. Mało możliwości dostosowania.
- nie było sygnalizacji dźwiękowej kierunkowskazów i słabo odbijały po łagodnych zakrętach. Ponoć da się włączyć ale gdzieś to zagrzebane było w menu, nie znalazłem,
- jakiekolwiek dotknięcie panelu klimatyzacji powodowało zasłonięcie nawigacji zupełnie bezużyteczną animacją pokazującą z którego nawiewu jak zimne powietrze wieje na jakieś 10 sekund. Jak to się stało w mieście to d....a - nie wiesz gdzie jechać. Oczywiście brak powtórzenia nawi na ekranie kierowcy, bo tam jakieś bezsensowne rysunki innych aut.... Przy 12,3 cala ekranie naprawdę nie trzeba całego żeby wyświetlać jaka jest ustawiona temperatura,
- ostrzeganie o aucie w martwym polu w postaci jakiegoś czerwonego cienia na rysunku naszego auta na ekranie. Serio? Kto się tam patrzy przy zmianie pasa???
- słabe wyciszenie silnika, bardzo słyszalny na wysokich obrotach.
Wiem, że to auto z innego segmentu niz RAV4 ale bardziej mi chodziło, o pokazanie, że to co widać na pierwszy rzut oka czyli całkiem ładnie wyposażone auto może w rzeczywistości okazać się czymś zrobionym do połowy. Nie wiem jak jest w BYDach, Omodach czy innych Jajcach ale tu się mocno zawiodłem. W wypozyczalni miałem zarezerwowane C-HR ale jak to zwykle bywa dostałem coś innego, nawet się ucieszyłem, że potestuję dłużej taki wehikuł.