Autor Wątek: Kody usterek (F)  (Przeczytany 86429 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

4_master

  • Gość
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #45 dnia: 26 Sierpnia 2009, 16:47:36 »
a no ostatnio ja też czytałem błędy i wyskoczył mi błąd czujnika podcisnienia.Tylko nie wiem gdzie go szukać. Mówicie że na ściane grodziowej silnika? Jutro poszukam oblukam.

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #46 dnia: 28 Listopada 2009, 16:43:12 »
Aby zdiagnozować błędy silnika, potrzebujemy mały drucik i w złączu diagnostycznym łączymy E1 i TE1 (patrz foto poniżej)...
Nie negując bynajmniej skuteczności powyższej metody, jako elektronikowi z zawodu, to liczenie błyśnięć jakiejś lampki wydaje się być idiotyczne z założenia. Domyślam się więc, że istnieje bardziej efektywna metoda. Wystarczyłoby jedynie mieć:
a) złącze "męskie" pasujące to tego "żeńskiego" znajdującego się w samochodzie,
b) jakiś interfejs prawdopodobnie na port szeregowy COM (bo tak jest w innych tego typu urządzeniach obsługujących samochody innych producentów, jak i dlatego, że w latach 90-tych nie istniał jeszcze port USB),
c) jakieś banalne oprogramowanie do zainstalowania na komputerze.
Czy ktoś słyszał więc, albo czytał o takim interfejsie?

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #47 dnia: 28 Listopada 2009, 17:01:17 »
Pewnie ze stnieje taki interfejs, jesli ktos ma nadmiar gotowki i nie chce uzywac zwory, to moze sobie takie cos zakupic, tylko po co? skoro w carinie komputer jest na tyle prosty ze mozna sobie policzyc blysniecia i odczytac kod z  tabeli? To ze proste nie znaczy idiotyczne, po co komplikowac sobie zycie, kupisz sobie t25 to juz bedziesz lecial z kazdym bledem do ASO i placił...
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #48 dnia: 28 Listopada 2009, 17:58:48 »
Pewnie ze stnieje taki interfejs, jesli ktos ma nadmiar gotowki i nie chce uzywac zwory, to moze sobie takie cos zakupic, tylko po co?
Pozwolisz, że się z Tobą nie zgodzę? Taki interfejs może być wart kilkadziesiąt PLN, a jak go Chińczycy wyprodukują to i kilkanaście :grin: Laptopa to ma już prawie każdy i jedyny problem może być związany z koniecznością zakupu karty z portami szeregowymi. No i chyba wygodniej i pewniej polookać w monitor zamiast liczyć błyski jakiejś lampki, które potem trzeba jeszcze na ludzki język tłumaczyć. Nie mówiąc już i o tym, że pewne parametry daje się ustawić zdaje się tylko i wyłącznie na drodze ingerencji poprzez to złącze! Innymi słowy, to złącze w aucie powinno działać interaktywnie, a nie wyłącznie biernie.

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #49 dnia: 28 Listopada 2009, 18:24:58 »
wczesniej napisales:
jako elektronikowi z zawodu, to liczenie błyśnięć jakiejś lampki wydaje się być idiotyczne z założenia. Domyślam się więc, że istnieje bardziej efektywna metoda.


wyraznie wynika z tego ze chodzilo o odczytanie kodów blędów a nie ingerencje w parametry ECU. Nadal nie widze nic idiotycznego w tej metodzie odczytania kodow, poniewaz, podkreslam po raz kolejny ona jest NAJPROSTRZA. Rozumiem ze jako elektronik lubisz takie gadżety, ale wez pod uwage ze nie wszyscy tak maja. 5 lat jezdzilem Carina i wiesz ile razy musialem zczytywac kod? Dwa razy, umiem liczyc do dziewięciu i nie potrzebuje interfejsu OBD zeby mi sie pare cyferek wyswietliło na ekranie. Swojego laptopa ze zlaczem diagnostycznym wozilbys ze soba wszedzie? mnie łatwiej bylo wozic zwore i w bylejakim podziemnym parkingu moglem ja zalozyc i zdiagnozowac usterke jesli takowa wystapila...
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #50 dnia: 28 Listopada 2009, 18:37:07 »
wyraznie wynika z tego ze chodzilo o odczytanie kodów blędów a nie ingerencje w parametry ECU.
Tak, to prawda i tylko w tym miejscu się z Tobą zgodzę  :grin:
5 lat jezdzilem Carina i wiesz ile razy musialem zczytywac kod? Dwa razy...
A może właśnie tak rzadko tylko dlatego, że to taka upierdliwa metoda? Może częściej byś do niej sięgał, gdyby to można było zrobić prościej?
Wybacz, bez obrazy, ale Twoja argumentacja odrobinę przypomina mi tę, której zawsze używał mój sąsiad, zagorzały fan 126P - bez żadnych narzędzi diagnostycznych, z kilkoma narzędziami zaledwie, wszystko sam potrafił w swoim aucie zrobić.
Trudno mu nie odmówić racji.
Aha, sam wtyk zdaje się można kupić: http://moto.allegro.pl/item825504027_nowosc_wtyk_diagnostyczny_toyota_1_17pin_hit.html
Czy to taki?
« Ostatnia zmiana: 28 Listopada 2009, 18:40:29 wysłana przez George »

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #51 dnia: 28 Listopada 2009, 18:46:47 »
2 razu MUSIALEM zczytywac , poniewaz miałem co. Niejednokrotnie z ciekawosci sprawdzalem sobie czy nic nie wyskoczy. i wiesz co? nic nigdy sie nie pokazalo.Nie wiem co dla Ciebie jest upierdliwego we wlozeniu kawalka druta w złacze. Tak samo musisz wlazyc wtyczke i  co? zaoszczedzisz 15 sekund? Moja argumentacja jest tylko odpowiedzia na Twoje nazewnictwo. jak na razie nie wyjasniles jeszcze co idiotycznego jest w tym ze mozesz zdiagnozowac w ten sposob samochód chocby na srodku ulicy? nikt CI nie broni bawic sie we wtyczki, laptopiki, jesli o mnie chodzi to mozesz nawet ustawic sobie melodyjke na kazdy kod usterki i miec z tego radoche. Przyjmij tylko do wiadomosci ze nie kazdy potrzebuje takiej zabawki.
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #52 dnia: 28 Listopada 2009, 23:59:53 »
Przyjmij tylko do wiadomosci ze nie kazdy potrzebuje takiej zabawki...
Wiesz jakie życie byłoby nudne, gdybyśmy się we wszystkim zgadzali?
A tak w ogóle to zadziwiające, że Japsy wprowadzili to złącze :-o
Po kiego ono komukolwiek?  <diabel>

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #53 dnia: 29 Listopada 2009, 10:52:19 »
najlepszy spinacz biurowy i nie ma mocnych <diabel>
spraktykowane;p
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.

Offline Piniop4

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #54 dnia: 02 Grudnia 2009, 19:31:06 »
JAk skasować kod błędu po wymianie czujki ABS?

Dagon

  • Gość
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #55 dnia: 02 Grudnia 2009, 19:50:24 »
Ja nie kasowałem kodów... Sam o nich powinien zapomnieć. Jeśli to się nie duda, to procedura taka sama jak przy resecie ECU.... Zdejmujemy klemy z akumulatora na 10 minut.

Offline Piniop4

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #56 dnia: 02 Grudnia 2009, 20:38:15 »
Niestety odłączenie akumulatora nie resetuje kodu. :embarassed:

Dagon

  • Gość
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #57 dnia: 02 Grudnia 2009, 20:52:09 »
A jesteś pewien, że usterkę usunąłeś? Bo ABS w przeciwieństwie do ECU nie wywala błędów jeśli ich nie ma na bieżąco.

Offline Piniop4

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #58 dnia: 03 Grudnia 2009, 12:17:44 »
Kupiłem od Kryspina czujnik używany - wymieniłem i świeci sie ABS dalej ...
mimo ze odłączylem aku i resetowałem komputer poprzez pedał hamulca ...
Kody jakie miałem to:

31- czujnik prędkości koła przedni prawy
36- otwarty obwód hamulców przedniego prawego i tylnego lewego.

ktos ma jakis pomysł??

Dagon

  • Gość
Odp: Kody usterek (F)
« Odpowiedź #59 dnia: 03 Grudnia 2009, 13:25:00 »
Walnięty czujnik lub przetarty przewód, ewentualnie niedomagające styki. Sprawdź czujnik miernikiem, jak będzie ok to przewody.
Komp ABSu działa tak, że jeśli autodiagnostyka nie wykryje błędów, to ich nie wywala. Tj. po wymianie uszkodzonego elementu nie trzeba żadnych błędów kasować z pamięci bo kontrolka się nie świeci a stare błędy są usuwane automatycznie.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl