Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Yarko w 07 Listopada 2011, 21:38:05
-
Witajcie! Poszukuję Auriski dla żony -stać nas na rocznik mniej wiecej 2007-2008. Wiedząc, że kluczem jest pewne źródło i zakup od solidnego właściciela, pomyślałem - a może zapytam na forum... Auriska z Waszych rąk to gwarancja, że nie kupi się jakiegoś skłądaka czy innego wynalazku.Może słyszeliście, że ktoś znajomy sprzedaje itp.
Chętnie dołączymy do klubu Toyoty :-)
-
Kup mojego 2010 r krajowy, bezwypadkowy 1,6 przebieg 9 tyś.
-
Z tą gwarancją to bym nie przesadzał, ale pewnie łatwiej trafić normalne auto a nie składane z pięciu. Ja się swojego nie pozbywam :P
-
2010 to pewnie nas nie stac :-) Podrzuc troche szczegolow na jszpriva@wp.pl
Pewnie, ze gwarancji nigdy nie ma, ale wieksza szansa, ze sie trafi na normalnych ludzi...
-
Szymon, juz sprzedajesz ??
-
Chyba poszukam 1.4 D4D. Nagle okazało się że będę musiał miesięcznie pokonywać znacznie dłuższe odległości.
-
oddam swojego, 2gi wlasciel nie liczac aso- kupiony jako testowka 1940km- kwiecien 2008, 55 tys przebiegu, wczoraj skonczyl 4 lata, po duzym przegladzie nowe klocki i swiece, wsz serw w aso, 2 komplety kol-alu i stalowki, wersja luna dod automat. wlacznik swiatel i alarm logic - z aso toyoty, chce 36 tys, oddam od reki
-
Witajcie! Poszukuję Auriski dla żony -stać nas na rocznik mniej wiecej 2007-2008...
Ile chcesz max wydać na to autko? Z tego co zauważyłem są spore rozbieżności cenowe nawet w obrębie jednego rocznika, w zależności od wersji, przebiegu, tego czy auto prywatne czy pofirmowe itd.
-
Dwa miesiące temu kupiłem autko a szukałem bardzo długo. Ciężko kupić dobry, bezwypadkowy, krajowy, serwisowany samochód. Patrząc na allegro w okresie kiedy szukałem z silnikiem 1,6 było raptem 2 szt. godne zainteresowania.
Kupiłem golasa ale pewnego :) Full opcja sprowadzana z Niemiec - sami wiecie zakup może się udać ale to mało prawdopodobne.
-
...Ciężko kupić dobry, bezwypadkowy, krajowy, serwisowany samochód. ...
Bardzo trudno. Mnie się pół roku temu udało, do tego fajnie wyposażoną wersję, regularnie serwisowany, pełna dokumentacja (nie tylko "pieczątki" w książce, ale faktury z ASO na wszystko co było robione i przy jakim przebiegu - nie musiałem dotąd dołozyć do auta ani grosza), ale coś za coś - tanio nie było :| W każdym razie ja sprowadzanego z zagranicy bym nie kupił.
-
W każdym razie ja sprowadzanego z zagranicy bym nie kupił.
Sprowadzane to auto jak każde inne, w sumie nawet i lepsze bo mniej wybite zawieszenie i lepsze paliwo.
Ale jeśli sprowadzane to tylko pod jednym warunkiem, że sam go sobie sprowadzisz!!! bo kupić od polskiego handlarza sprowadzone auto z historią, że jeździł nim 150 letni dziadek tylko w niedziele do kościoła to tak jakbyś sobie na dzień dobry w kolano strzelił :-P
powodzenia w szukaniu :cool:
-
Chcielibysmy sie zmiescic w 30-32tys. Mam swiadomosc, ze samochod w dobrym stanie kosztuje wiecej niz "okazje" z komisu... Malo jest Aurisek, mieszkam na Dolnym Slasku i szukajac w necie na ta chwile w mojej okolicy nie ma zadnej :-/
-
...Sprowadzane to auto jak każde inne... Ale jeśli sprowadzane to tylko pod jednym warunkiem, że sam go sobie sprowadzisz!!! ...
Tak, tak, dokładnie o to mi chodziło tylko nie dopisałem. Gdyby samemu mi się chciało pojechać i poszukać za granicą, to nie widzę przeciwskazań. Natomiast od handlującego zagranicznymi "okazjami" - nie.
-
Chcielibysmy sie zmiescic w 30-32tys. Mam swiadomosc, ze samochod w dobrym stanie kosztuje wiecej niz "okazje" z komisu... Malo jest Aurisek, mieszkam na Dolnym Slasku i szukajac w necie na ta chwile w mojej okolicy nie ma zadnej :-/
Tutaj Auris-ów jest jak na lekarstwo więc ciężko cokolwiek będzie znaleźć.
-
hmmm... ciekawe. A z czego wynika fakt, że aurisów na Dolnym Śląsku jest mało? W Wielkopolsce trochę tego jeździ, a przecież to całkiem niedaleko.
-
Nie wiem z czego to wynika.Za to Yarisów jest bardzo dużo.
-
yarków chyba wszędzie jest dużo :-)
-
Kup mojego 2010 r krajowy, bezwypadkowy 1,6 przebieg 9 tyś.
a za ile sprzedajesz??
-
Chcielibysmy sie zmiescic w 30-32tys. Mam swiadomosc, ze samochod w dobrym stanie kosztuje wiecej niz "okazje" z komisu...
To myślę, że w tej cenie pozostaje Ci szukać podstawowego benzyniaka w wersji Terra z 2007roku. Nie pakuj się w zajeżdżone pofirmówki w lepszych wersjach bo tylko będziesz do nich wkładał. Widziałem ostatnio trzylatka, krajowego, z przebiegiem 300000km - jak się nie sprzeda pewnie "skorygują" wskazania licznika...
-
www.toyota-siedlce.com.pl/ dzwoń pytaj nie wszystkie maja wystawione, i naprawdę mogą zejść z ceny 5-6 tys wszystko ks serwisowa przebiegi 60-130tkm
-
W kwocie 32 tys. zł to nie znajdziesz! Trafisz tylko na autko powypadkowe lub pofirmowe. Ładny Auris z 2008r. to wydatek ponad 40 tys. zł i tak może być trudno znaleźć pewny samochód.
W tej kwocie to ciężko kupić Corollę z 2005/2006r.
-
na moim przykładzie 31tys wersja terra 105tkm przejechane pełen serwis aso, 1.4 D4D
-
W kwocie 32 tys. zł to nie znajdziesz! Trafisz tylko na autko powypadkowe lub pofirmowe. Ładny Auris z 2008r. to wydatek ponad 40 tys. zł i tak może być trudno znaleźć pewny samochód.
W tej kwocie to ciężko kupić Corollę z 2005/2006r.
40tys do bardzo duzo za 2008 rok chyba ze mowimy o dieselu 2.0 lub 2.2. Kolega ostatnio kupil Aurisa od 1 wlasciciela rok 2010 (po lifcie) - rejestracja 2011 za 53500PLN - wersja premium z silnikiem 1.6 (cały, niebity, przebieg ok 6000km).
Do autora, wez kredyt i kup juz wersję poliftową jesli juz koniecznie chcesz Aurisa - taka moja rada :)
-
...40tys do bardzo duzo za 2008 rok ...
Być może teraz, końcem roku, tak to się kształtuje (nie sprawdzałem ostatnio ile kosztują Aurisy), ale początkiem tego roku to za poniżej 40tys. z 2008 roku można było kupić tylko w zasadzie "byle co" - zużyte, duże przebiegi itd. , a jeśli chodzi o diesla to w zasadzie tylko pofirmówki. No ale pozostaje kwestia, kto jakie ma wymagania, komuś przecież takie auto może wystarczyć. Wiecie, w ogłoszeniach każde (prawie każde) wygląda super, dopiero kiedy zobaczymy go "na żywo", posprawdzamy, pomierzymy, czar zazwyczaj pryska. Za naprawdę super egzemplarz, trzeba niestety zapłacić. Znam z doświadczenia, gdy szukałem Qashqaia...
-
i tak jest. zawsze w ogłoszeniach wygląda super - niestety rzeczywistość rozczarowuje!!!
nikt za darmo nie odda ładnego egzemplarza.
-
Poczekaj do stycznia ;) zawsze ceny spadną trochę .
-
nie moge poczekac do stycznia, obecny pojazd - 11letni - odmawia pracy przy minusowych temperaturach. Juz sie zaczely problemy z porannym rozruchem.
Rozgladamy sie na rynku Toyot i nie tylko i powiem Wam, ze Auriski sa drogie. Stoja cenowo wyzej niz ich odpowiedniki w innych markach...
-
Myślę o sprzedazy Aurisa rocznik 2007 kupiony w 2008,pierszy własciciel,serwisowany ,udokumentowany przebieg faktury,przebieg 36700 km.Auris 1,6 benzyna.
-
Myślę o sprzedazy Aurisa
mamy ci pomóc podjąć decyzję czy sprzedać, bo nie wiem?
-
Nie ma to jak napisać coś takiego w temacie z 2011 roku
-
Myślę o sprzedazy Aurisa rocznik 2007 kupiony w 2008,pierszy własciciel,serwisowany ,udokumentowany przebieg faktury,przebieg 36700 km.Auris 1,6 benzyna.
biorę
podaj numer konta i kwotę wpłaty :)
-
http://www.gumtree.pl/cp-samochody-osobowe/wesola/toyota-auris-stan-bardzo-dobry-sprzedam-566676616 (http://www.gumtree.pl/cp-samochody-osobowe/wesola/toyota-auris-stan-bardzo-dobry-sprzedam-566676616) :grin:
-
w Toyota AMX Łódź jest na sprzedaż używka, błękitna, znajomego
-
Tutaj Auris-ów jest jak na lekarstwo więc ciężko cokolwiek będzie znaleźć.
Aurisów na lekarstwo jest tylko tych do sprzedania. Nas użytkowników tego auta jest na forum sporo. Jeżeli ktoś ma dobry wóz to się go nie pozbywa szybko, nawet starego. :roll: <taniec>
-
Sprzedam Aurisa 1,6 benzyna 124km,luna,rocznik 2007 kupiony w 2008,pierwszy własciciel,bezwypadkowy grafit metalik,garazowany,przebieg 36700km przebieg udokumentowany,cena 36000 zł.
-
A ja mam takie pytanie , ktoś może zna to autko , moze ogladal je i cos może powiedziec na jego temat ??
http://otomoto.pl/toyota-auris-1-33-vvt-i-luna-101km-C32064101.html (http://otomoto.pl/toyota-auris-1-33-vvt-i-luna-101km-C32064101.html)
Szukam godnego następcy... identycznego aurisa FL w ktorym usterka silnika 1,4 d-4d zdyskwalifikowala go do dalszej eksploatacji i zaciekawiła mnie własnie ta oferta ale mam ponad 500km do miejsca gdzie on stoi...
-
usterka silnika 1,4 d-4d zdyskwalifikowala go do dalszej eksploatacji
Możesz rozwinąć?
-
Ustarka dośc rzadka jak na ten silnik bo ten element w tej jednostce napędowej jest dośc trwały... Zerwany łancuch rozrządu. Auto kupione jako nowe w 2011 roku więc przebieg napewno oryginalny przy którym to się stalo i stalo się to przy przebiegu 139kkm. Prawdopodobnie wada materiału z ktorej byl wykonany lancuch. Ogolnie przez caly okres eksploatacji nie bylo zadnych problemow z tym autem ,no prócz jednej kolizji gdzie oberwal w tył , serwisowany cały czas w aso. Samochod prawdopodobnie pójdzie na częsci do handlarza dlatego szukam czegoś lekko uszkodzonego bo z tego moglbym wykorzystac to co bym potrzebował do ewentualnej naprawy blacharskiej drugiego. Jedyne co to teraz szukam z najslabszą jednostką napędową w benzynie bo kierowca ktory tym jeżdzi nie musi miec demona mocy.
-
Sprzedam Aurisa 1,6 benzyna 124km,luna,rocznik 2007 kupiony w 2008,pierwszy własciciel,bezwypadkowy grafit metalik,garazowany,przebieg 36700km przebieg udokumentowany,cena 36000 zł.
z ceną to zaszalałeś :) chyba 26 000 :cheesy:
-
26 000 to chyba od handlarza po powodzi z 5 choinkami żeby zabic smród :D
Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
-
36 koła za kompakt z 1.6 benzyna z 2007 roku to trochę śmieszna oferta, nawet jak samochód jest w super stanie
-
oferta dla porównania (auto już dawno "poszło"):
- 2007r.; 2.0D4D; 3d
- zjazd z DE 80k km (pewniak, książka, rachunki, raport z PitStop -a)
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1c73f25e268e.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/1c73f25e268e.jpg.html)
(tak, jakość zdjęcia z komórki w 2010r powalająca)
- zrobiony na nowych częściach z ASO (rachunki)
- wymieniony silnik ASO (standardowy problem brania oleju, rachunek) 101k km
cena 25,5k PLN
-
36 000 to rzeczywiście może za dużo, ale oferty za 25 000 są dla mnie nierealne, ja za tyle na pewno bym nie sprzedała :grin:
-
rozsądna cena dla takiego auta wg mnie to ok 33 - 30 tys zł - oczywiście jeśli stan jest bardzo dobry/idealny
przebieg malutki, pierwszy właściciel, dokumentacja - wnioskuję że samochód krajowy...
-
Ja w październku 2013 sprzedałem Aurisa z 2008 roku, przebieg 54 tys, trzy drzwi, krajowy, pierwszy właściciel, kamera cofania DVD GPS, silnik 1.6, stan bardzo dobry za 34500 pln
-
Każdy sprzedaje swoje auto na ile go ceni i nic w tym nie ma złego.
Inną kwestią jest cena końcowa.
Lepiej wygląda zjechanie z ceny przy kliencie o jakieś 500-600zł niż powolne zjeżdżanie z niej w ogłoszeniu.
Jak sami zauważyliście, początkowa niska cena raczej odstrasza i nie zachęca, nawet do oględzin.
-
Jestem takiego zdania jak Robajson - jeśli ktoś o swoje auto dbał, serwisował, to niech ceni według uznania, a nie na siłę zjeżdża z ceną aby dorównać handlarzom :)
-
Mały przebieg to nie wiem czy to taki duży plus bo parę usterek jeszcze w nim mogło nie wyjść, ciekawe czy miał zmienioną już pompę wody.... :grin: jak nie to neich przyszły kupujący przygotuje parę stówek :)
Skomentowałem cenę bo kupiłem sam w lipcu 2012 aurisa w tej konfiguracji z końcówki 2007 roku, 1,6 luna i miał przebieg 54 000 za 2 koła mnie ja jego stan był też bardzo dobry. Dla mnie realna cena tego samochodu to max 30 000 a wg. PZU mój jest wart 26 000 :cheesy:
-
Tak z ciekawości, ile wart jest realnie Auris 1,4 D4D 3 letni (dokładnie 2,5, ale rocznikowo 3) z przebiegiem 45000km (udokumentowany fakturami z Toyoty), wersja Premium od pierwszego właściciela (osoby prywatnej, nie z firmy), zakładając idealny stan tegoż wozu? Chodzi mi o realną cenę, nie o tabelkowo/ubezpieczeniową.
-
Tak z ciekawości, ile wart jest realnie Auris 1,4 D4D 3 letni (dokładnie 2,5, ale rocznikowo 3) z przebiegiem 45000km (udokumentowany fakturami z Toyoty), wersja Premium od pierwszego właściciela (osoby prywatnej, nie z firmy), zakładając idealny stan tegoż wozu? Chodzi mi o realną cenę, nie o tabelkowo/ubezpieczeniową.
Po przeglądaj ogłoszenia.
-
Tak z ciekawości, ile wart jest realnie Auris 1,4 D4D 3 letni (dokładnie 2,5, ale rocznikowo 3) z przebiegiem 45000km (udokumentowany fakturami z Toyoty), wersja Premium od pierwszego właściciela (osoby prywatnej, nie z firmy), zakładając idealny stan tegoż wozu? Chodzi mi o realną cenę, nie o tabelkowo/ubezpieczeniową.
Po przeglądaj ogłoszenia.
Dobra, może źle zadałem pytanie... Zakładając to co napisałem powyżej, przyjeźdzacie na miejsce do sprzedającego, stan idealny się potwierdza, gość dorzuca zimówki... dacie 48 - 49 tys. zł ? Żeby było jasne, nie chodzi o mojego 6-już-latka :) , ani to nie ja jestem zainteresowany zakupem :)
-
Conte77 ma rację. Jeśli właściciel nie zmienił pompy wodnej to jeszcze parę tyś km zrobi i bedzie trzeba pare stówek wydać na wymianę. Mnie wysiadła przy 45 tyś. Nikt o zdrowych zmysłach za 2007 rok nie kupi Aurisa za 36 tyś. Wart jest góra 30 tyś
-
WITAM SPRZEDAM AURISA NIE DROGO ZMUSZONY SYTUACJA
http://moto.gratka.pl/tresc/16433739.html?ko=139216608180b32c504085e7d22b16cc (http://moto.gratka.pl/tresc/16433739.html?ko=139216608180b32c504085e7d22b16cc)
-
Jakie mogą objawy kończącej sie pompy wody?
hałas podczas pracy silnika, dokładnie taki jak byś zatarł łożysko, albo nasypał do niego piasku i rozkręcił
-
Tu ciekawa opcja. http://allegro.pl/toyota-auris-pilniesprzedam-lub-zamienie-na-2busy-i4000549801.html (http://allegro.pl/toyota-auris-pilniesprzedam-lub-zamienie-na-2busy-i4000549801.html)
-
Conte77 ma rację. Jeśli właściciel nie zmienił pompy wodnej to jeszcze parę tyś km zrobi i bedzie trzeba pare stówek wydać na wymianę. Mnie wysiadła przy 45 tyś. Nikt o zdrowych zmysłach za 2007 rok nie kupi Aurisa za 36 tyś. Wart jest góra 30 tyś
U mnie nie długo wybije 60.000 km i narazie nie widać żadnych oznak wymiany pompy wody.
Zaś u teścia w avensisie rocznik 2009 właśnie przed 60.000 w/w pompa padła.
Co egzemplarz to inna historia :)
-
Jeśli właściciel nie zmienił pompy wodnej to jeszcze parę tyś km zrobi i bedzie trzeba pare stówek wydać na wymianę. Mnie wysiadła przy 45 tyś.
Auris 1.6 z 2007, zbliża się 71 tys. W ASO przy wymianie oleju i przeglądzie w listopadzie 2013, stwierdzili że pompa wody "się poci". Oczywiście stwierdzili, że to nic groźnego. No i oczywiście nic nie wiedzą aby w Aurisach z 2007r były jakieś problemy z pompami wody.
-
Wiedzą bardzo dobrze o tym. Jeśli problem nie byłby im znany to nie zakładali by pomp o całkowicie innej obudowie i konstrukcji. Trzymałem w ręce swoją starą pompę i nową, stara wyglądała jak zabawka do dzieci,łożysko prawie wcale nie chronione, w nowej obudowa grubsza, na łożysku solidny zimering. Zresztą potwierdził to pracownik serwisu jak montowali mi lampy do jazdy dziennej, że mieli taką akcje serwisową.
-
Zresztą potwierdził to pracownik serwisu jak montowali mi lampy do jazdy dziennej, że mieli taką akcje serwisową.
No właśnie. Słyszałem o tym, ale w ASO w Białymstoku twierdzą, że żadnej akcji nie było. :czerwona:
-
Kupię Aurisa 5-cio drzwiowego do 30000zł (bezwypadkowy, od osoby prywatnej). Zastanawiam się nad silnikami 2.0 D4D, 1.6 VVT-i dual, 1.4 D4D, ale najlepiej 2.0 D4D. Kolor grafit lub srebrny.
mail: owczarskirafal@op.pl
-
Auris kupiony, 2.0 D4D 2008r po miesiącu poszukiwań. Sprawdziłem wszystkie silniki poza 2.2D-CAT. 1.4VVTi i 1.4D4D niestety są za słabe do tego samochodu, może jeżeli ktoś zamierza jeździć tylko po mieście to 1.4D4D ale 1.4VVTi to jakaś pomyłka. 2.0D4D i 1.6VVTi fajnie radzą sobie w Aurisie, polecam.
-
Kupię Aurisa 5-cio drzwiowego do 30000zł (bezwypadkowy, od osoby prywatnej). Zastanawiam się nad silnikami 2.0 D4D, 1.6 VVT-i dual, 1.4 D4D, ale najlepiej 2.0 D4D. Kolor grafit lub srebrny. mail: owczarskirafal@op.pl
Polecam Aurisa od Partycji: forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=27348.45 (http://forum.toyotaklub.org.pl/forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=27348.45) :good:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=30863.0 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=30863.0)
No i blisko :) Tomaszów pozdrawia Tomaszów :cheesy:
Edit:
Przeskoczyło mi na poprzednią stronę i tej wiadomości nie zauważyłem... :o :o
-
Zgadzam się z Tobą, w D4D min. 2.0, 1.4 jest za słaby do Auris, w Corolli nie było tak źle, 2.0 to inna liga, pali pół litra więcej ale komfort jazdy o klasę wyższy, jest tylko jedno ale, przebieg silnika 2.0, na rynku jest dużo aut z 1.4 i małym przebiegiem, z 2.0 jest gorzej a ten silnik ma już koło dwumasowe i w nowszych egzemplarzach (jak i w 1.4) filtr cząstek stałych.
Życzę bezawaryjnej eksploatacji !!! :good:
-
1.4 jest za słaby do Auris,
Nie ma tragedii. Ja mam 1.4 D4D i uważam, że całkiem nieźle daje radę. Zasuwa po autostradzie do 180 km/h, w mieście też daję radę się wcisnąć. Słabo wypada przy przyspieszaniu 100-160, trochę trzeba poczekać nim się rozkula, to fakt, ale jeśli ktoś nie ma zapędów rajdowca, to taki silnik w zupełności wystarczy. Dobrze się zrywa z jedynki, nie raz zostawiam innych w tyle. Trzeba tylko umiejętnie operować sprzęgłem i gazem, ale to chyba jak w każdym. Gdyby ktoś był zainteresowany takim autem, to za miesiąc będzie do wzięcia :grin:
-
Silnikowi 1.4 mówię zdecydowanie NIE - faktycznie sprawdzi się może w Yarisie ale do Aurisa nie bardzo. Szkoda zdrowia i nerwów na walkę z tym silnikiem, owszem do 180km/h się rozpędza ale trwa to wieki i na zdrowie silnikowi nie wychodzi.
Zakup wersji z jednostką 2.0 to zapewne był krok w dobrą stronę. :-)
-
Zakup wersji z jednostką 2.0 to zapewne był krok w dobrą stronę
Na pewno był w dobra stronę, jeśli ktoś lubi pozasuwac, nie twierdze, że nie. Ale nie dam tez tak całkiem na 1.4 psów wieszać, że się nie nadaje. Nadaje, ale dla pewnych grup kierowców, którzy nie potrzebują deptać 180 i komfortowo czują się przy 130 na autostradzie. To jest [cenzura] fajne autko dla kogoś, kto rzadko wypuszcza się na trasy, raczej jeździ po mieście. Nie ma dpf ani dwumasy. DPF wymaga, żeby pogonić, przepalić a niektórzy robia trasy tylko praca-biedronka-dom po mieście, gdzie nie ma szans go przegonić. Do miasta jest rewelacyjne. Dobrze się zrywa na jedynce, tylko wsteczny ma słaby. Parkowanie tyłem z wjazdem na niewielki krawężnik wymaga, żeby go rozpędzić troszkę, bo zdycha, gdy próbujesz ruszyc na wstecznym mając krawężnik zaraz za tylnymi kołami. Ale to sa pierdoły.
Reasumując: nie mów, że ten silnik nie nadaje się do aurisa, tylko nie nadaje się do Twoich potrzeb. Mnie wystarczał nawet na autostradzie, choć z tym rozpędzaniem było nieco upierdliwie no i złopie przy 4 tys obrotów jak smok, dlatego go sprzedaję i zmieniam na 1.6 w benzynie licząc, że ta jednostka pozwoli bardziej dynamicznie pojeździć :grin:
-
no i złopie przy 4 tys obrotów jak smok, dlatego go sprzedaję i zmieniam na 1.6 w benzynie licząc, że ta jednostka pozwoli bardziej dynamicznie pojeździć
Pozwoli - tylko nie tak ekonomicznie (do czasu LPG) :)
-
Pozwoli - tylko nie tak ekonomicznie
Dla mnie jest jasne, że jak chce się poszaleć, to trzeba napoić :grin: cudów nie ma, człowiek powietrzem samym nie żyje a i samochód musi pić. Im szybciej jeździ, tym więcej pije, logiczne i słuszne. Użytkownik ma wybór, albo szaleje i tankuje co kilka dni, albo cegiełka pod pedał i jeździ spokojnie, zaciskając zęby...
Gaz mogę ponoć założyć dopiero po 15 kkm. Opcja jest kusząca, mogłabym zrezygnować z cegiełki i taniej szaleć, ale dobrze się zastanowię, mam czas. Toyota będzie montować instalację, wiec mam nadzieję, że wiedza co robią i gdyby to miało zrujnować silnik, to by nie montowali, bo naprawianie szkód na gwarancji sporo by ich kosztowało :o
-
Dopytaj jeszcze o ten gaz, przeglądając którąś ofertę z Aurisem z 2013 r. z programu pewne auto, oczywiście silnik 1.6, była adnotacja "Możliwość założenia instalacji gazowej na prośbę klienta w cenie 3900 zł brutto"
-
na prośbę klienta w cenie 3900 zł brutto"
Uuuu, niezła cena, w ASO będą śpiewac 6 K.
-
To właśnie chodziło o ASO, dlatego napisałam żebyś sprawdziła co i jak :)
-
Możliwe jest tez, że różne stacje mają różne ceny, dlatego przed decyzją podzwoniłbym po kilku dealer'ach w Polsce i popytał - wycieczka nawet 300 kilometrów w jedną stronę może być warta oszczędności kilku tysięcy złotych :)
-
Wole podnieść moc w 1,4 d4d zniż mieć problemy z kołem dwumasowym, filtrem cząstek stałych nie licząc kosztów ubezpieczenia i serwisu które sa większe w silniku 2,0.
-
To se podnieś, ale i tak nigdy nie pojedziesz tak jak 2.0D4D.
-
Każdy mam nadzieję kupuje auto pod swje potrzeby, więc po co te targi?
-
AurisBeast nie spinaj sie tak bo pekniesz
-
Każdy mam nadzieję kupuje auto pod swje potrzeby
a ja myślę, że na co go stać :-)
-
"AurisBeast nie spinaj sie tak bo pekniesz"
yhy yhy
-
po co te targi?
Po co wasze swary głupie? Wnet i tak zginiemy w zupie :cheesy:
To jak dyskusja na temat przewagi świat bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy (czy odwrotnie)
Nie widzę powodu, dla którego trzeba odbierać komuś radość z tego, co ma. Można powiedzieć "mnie nie pasuje", ale nie "nie nadaje się", "pomyłka" etc.. Każdy użytkownik szuka w aucie czegoś innego i póki mu pasuje, to jest ok.
-
Każdy mam nadzieję kupuje auto pod swje potrzeby
a ja myślę, że na co go stać :-)
No dokładnie Bisie. Jeśli ktoś ma potrzebę wydać 60Kzł to na tyle go stać.... :)
-
Masz rację Nika. Jak zwykle kobieta musi łagodzić obyczaje. Cieszę się że jesteście zadowoleni ze swojego Dieselka. Niech służy długo i bezproblemowo.
-
Pamieta
Masz rację Nika. Jak zwykle kobieta musi łagodzić obyczaje. Cieszę się że jesteście zadowoleni ze swojego Dieselka. Niech służy długo i bezproblemowo.
Pamiętajcie, że trzeba brac odpowiedzialnośc za to, co się pisze :grin: Chcę sprzedac swojego 1.4, bo nabyłam nowy, a tym, co napisaliście, jaki to jest do niczego, zmniejszacie moja szansę na sprzedaż i zniechęcacie do zakupu kogoś, dla kogo taki samochód bedzie w sam raz, a zamiast niego kupi dwulitrowy głównie do jazd po mieście i bedzie sie bujał z filtrem DPF i kołem dwumasowym.
Ciekawi mnie, dlaczego macie tak kiepskie zdanie o tym silniku, byc może z Waszego punktu widzenia słuszne, ale mnie trudno się z nim zgodzić. Nie wiem, czy to była wina konkretnego egzemplarza, czy wsiedliście do niego po jeździe trzylitrową krową :cheesy:
Ja jestem na prawdę zadowolonym użytkownikiem od 3 lat. Większość tras pokonuję autostradą, dojeżdżając codziennie do pracy, z przypadłością ciężkiej nogi. Noga zazwyczaj opada do 160 km/h, silnik ma nieco ponad 3,5 tys obrotów i nie mam najmniejszego wrażenia, że się męczy. Jak mam dobry dzień, to depnę i do 180, choc to juz szczyt jego mozliwości. Przy 180 ma 4 tys obrotów i do czerwonego pola jeszcze spory zapas. Z jedynki bez problemu zerwie się z piskiem, jak ktos tak chce, ale ja go aż tak nie żyłuję, do trójki przyspiesza bardzo fajnie, czwórka zadowalająco, jedynie z tych 100 do 160 na piatym biegu trzeba troche poczekac, nim się rozkula.
Czasami wpadam w kompleks małego silnika, bo ciagle gdzies czytam, że kiepski, że słaby, dlatego często ambitnie zrywam się pierwsza na skrzyżowaniu i nie raz zostawiam innych w tyle. Chyba, że ktos chce się pościgać a ma więcej mocy, to mnie łyknie :-P
Nie boję sie też nim wyprzedzać, tyle, że nie robie tego na wariata i na styk. Ale ktokolwiek ze mną wsiada i pyta, jaki to silnik, to nie może sie nadziwić, że taki mały, a tak dobrze "ciągnie". Osobom z zapędami rajdowca oczywiście taki odradzam, bo jak sie depta, to ssie z baku sporo i z pewnością palić gumy nie pozwoli. Ale dla kogos, kto lubi jeździć spokojniej, rzadko przekracza 130, 1.4 bedzie dobry zarówno do miasta jak i na trasę i nie wypije dużo z baku.
-
No to teraz jako najbardzoej obiektywna prosimy o porównanie doznań jazdy 1.4 D4D oraz tego co kupiłaś (jeśli dobrze pamiętam miał być 1.6 V-matic) Nie chodzi mi o zawieszenie, ale o dynamikę silnika.
-
Chcę sprzedac swojego 1.4, bo nabyłam nowy, a tym, co napisaliście, jaki to jest do niczego, zmniejszacie moja szansę na sprzedaż i zniechęcacie do zakupu kogoś, dla kogo taki samochód bedzie w sam raz, a zamiast niego kupi dwulitrowy głównie do jazd po mieście
do jazd głównie po mieście to tylko benzyna
-
Też tak mówię. Miałem pięć Diesli i żadnym mi się tak dobrze jak benzyną po mieście nie jeździło. No a w trasie raczej odwrotnie, choć od żadnego z Diesli gorzej nie jeździ, tylko trzeba wiedzieć jak go trzymać na obrotach.
-
No to teraz jako najbardzoej obiektywna prosimy o porównanie doznań jazdy 1.4 D4D
Niestety, nie mam jeszcze porównania, dopiero za miesiąc odbiorę nowy. Na pewno nie jestem obiektywna, skoro to jedyny samochód, jakim jeździłam, czego nigdy tutaj na forum nie kryłam. Opisałam tylko swoje odczucia po 3 latach jeźdzenia nim i zapytałam, dlaczego wasze takie są i że może macie rację.
Uczciwie mówię, że na teraz, to juz nie jest samochód dla mnie, mam jednak zapędy do szybkiej jazdy i za duzo mi siorbie. Na czas, kiedy dojeżdżałam do pracy 10 km po mieście był świetny, a teraz juz za często na stacji bywam :) No i denerwuje mnie już to, co napisałam, że od setki do 160 za długo sie rozpędza, bywa to kłopotliwe, bo kiedy pas zwolni, to musze go komuś ustąpic tylko po to, żeby go za jakis czas wyprzedzić :laugh:
Swoją drogą... czasem strach sie odezwać, zaraz się zacietrzewiacie. Nie wiem po co. Przeciez mozna spokojnie podyskutować, zamiast wyjeżdżać z ironicznym tekstem "to teraz jako najbardziej obiektywna"...
Niech Wam bedzie, 1.4 to fortepian. Naciskasz na pedały, a to nie jedzie.
-
Słuchajcie, każdy silnik jest najlepszy dopóki odpowiada użytkownikowi ;) Jeździłam 1.4 i jak dla mnie jest okej, osobiście mam 2.0 i też jest super, nieraz nawet mi brakuje tej mocy bo jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenie i do dobrego człowiek szybko się przywyczaja. Owszem ma dwumasę, ale nigdy mi nie dokuczyła więc czemu miałabym narzekać? Proponuję aby każdy cieszył się tym co ma :)
-
ma dwumasę, ale nigdy mi nie dokuczyła
Ja czasem słyszę, że komus dokuczyła, wymiana 2-2,5 k to dość dotkliwie, ale żadna z tych osób nie miała toyoty i były to auta powyżej 5 lat. Może nie taki ten diabeł straszny, jak go malują :o Tata teraz ma diesla 2.0, zobaczymy, jakos sie nie boi.
-
Bo to nie jest tak, że "samo się popsuło", trzeba takie sprzęgło umieć obsługiwać - puszczać na dwa razy, nie zrywać, nie ruszać jak oszołom i będzie git :good:
-
Nika. To z tym "obiektywna" to wcale nie była ironia z mojej strony. Jeśli tak odebrałaś - sorki. Jeśli masz zamiar kupić 1.6 V-matic, to musisz się pogodzić z tym, że jadąć constans 160km/h na setkę będzie Ci schodzić 9 litrów, więc na stację będziesz podjeżdżać częściej niż Twoim 1.4 D4D. Na Twoje zakłusy co do trasy to właśnie 2.0 D4D jest dla Ciebie. Gdybamy gdybamy, a co w końcu pod maską będzie siedzieć ? Swoją drogą chyba sprzedaż Aurisów ruszyła do przodu, bo ja na swoją czekałem tylko 2 tyg. Widocznie produkcja nie nadąża. Jak widać nowy model o wiele bardziej się podoba niż stary model.
-
Nawet z szóstym biegiem spalanie około 9 litrów przy prędkości około 160km/h? Dużo, w 2.0 D4D 3 litry mniej...
-
Dużo ? hehe mi przy 160km/h to bierze 10-11 co prawda 5 biegów, ale nie nadaje się auto na taką jazdę
-
Tak. Dużo. Tyle mi ostatnio wyszło jadąc w 4 osoby. Jesteś pewna że komp pokazuje Ci przy 160km/h 6 litrów ? Jeśli tak jest, to wg. mnie jest to doskonały wynik. Na autostradach Diesel rządzi. 1.6 lubi bardziej prędkości od 110-120 kiedy się ich trzymam spalanie mam jeśli dobrze pamiętam 6,2L/100km.
-
Dla mnie są to liczby niepojęte jesli chodzi o jazdę w trasie :grin: Tak, jestem pewna, co więcej np. na trasie Łódź- Toruń czy niejednokrotnie Łódź-Katowice miałam wynik 5,6 czy 5,7 przy prędkościach 160-180 km/h.
-
Tak, jestem pewna, co więcej np. na trasie Łódź- Toruń czy niejednokrotnie Łódź-Katowice miałam wynik 5,6 czy 5,7 przy prędkościach 160-180 km/h.
:laugh: :laugh: :laugh:
-
Nie wydaje Ci się że jesteś piratem drogowym :grin: ? Wiesz że w PL max dozwolona prędkość to 140km/h na autostradzie ? Skoro mówisz że między tymi miastami poruszasz się z taką prędkością ? No z tym 5,7 przy 180 to chyba trochę zalewasz :cheesy: Pewnie wiatr był i bliżej byłaś 160 niż 180 :)
-
Nie wiem bisie co Cię tak bawi, gdyby palił 20 litrów to tyle bym napisała, specjalnie dla takich niedowiarków jak Ty spróbuję znaleźć zdjęcie na prywatnym laptopie ;) Abyś nie musiał przełykać goryczki zazdrości, dodam, że w mieście pali 10 :)
AurisBeast - są i szybsi na autostradzie ode mnie. Na trasie Łódź- Katowice można oczywiście przyjąć, że taka prędkość występuje przez krótszy okres czasu, niż na tej drugiej.
-
na stację będziesz podjeżdżać częściej niż Twoim 1.4 D4D
...tym bardziej, że zbiornik w nowym 5 litrów mniejszy.
Zalożenie było takie, żeby wymienic na nowy. Drugie, że ma to byc auris w nowym wydaniu, choć classiki sa tańsze. I teraz porównując cenę nowego 2.0 d4d do 1.6 v-matic z identycznym wyposażeniem, cena wychodzi o 11,600 wyższa dla diesla. Wybrałam benzynę, ponieważ zamierzałam wstawić instalację gazową, której montaz wyniesie znacznie mniej, niz wynosi róznica w cenie samochodów. Jeszcze nie wiem, czy sie zdecyduje, doczytam, dopytam. Ale nawet, jesli jej nie założę, to po jakim czasie wyjeżdżę tyle różnicy w cenie samochodu, żeby dopłata do diesla stala sie opłacalna? załóżmy, że będę robić średnio 100 km dziennie... wtedy zyskałabym jakieś 2-3 litry na dzień, czyli w ciągu roku około 4000-6000 zł, czyli dopłata zwróciłaby się po 2-3 latach... nie wiem, jaką korzyśc w litrach przyjąć, mój obecny dieselek nabił 7,2 spalania, Patkowy zjada duzo mniej...tyle, że na teraz kieszeni nie naciągnę o dodatkowe 11 tys no i licze na to, że jednak zamontuję ten gaz i w perspektywie wybór benzyniaka będzie korzystniejszy. Nie wim, jaka jest różnica w dynamice silnika miedzy 2.0 d4d a v-matic, ale jaka by nie była, będe skakać do nieba z radości <taniec>
-
Jedno jest pewne Nika, będziesz musiała się nauczyć mieszać biegami, bo sytuacja na szóstym biegu od 100-160 to będzie dejavu względem 1.4D4D, albo jeszcze gorzej. A jechałaś wogóle na jeździe próbnej tym V-maticem ? To znaczy się co ? W nowym aurise zbiornik jest 50litrów ? Acha. Nowego Classic z motorem 1.6 u Toyoty już nie dostaniesz, są 1.33 VVTi i to w biedzie wydane.
-
jak kupiłem moją auriskę, spytałem w serwisie, gdzie montują instalacje gazowe, co sądzą o takim połączeniu (auris 1.6 plus gaz) - powiedzieli że wszystko się da, będzie jeździło, ale na osobności po paru minutach mechanior powiedział, że on by do tego silnika nie zakładał gazu..
nie wchodziłem w szczegóły - przyjąłem, że jeśli gaziarz nie zamontowałby do tego samochodu gazu, to nie będę starał się być mądrzejszy.
tyle że pytałem o konkretnie mój silnik - czyli 1.6 124 KM, a nie 132 KM...
-
Nie wiem bisie co Cię tak bawi, gdyby palił 20 litrów to tyle bym napisała, specjalnie dla takich niedowiarków jak Ty spróbuję znaleźć zdjęcie na prywatnym laptopie ;)
Tak, jestem pewna, co więcej np. na trasie Łódź- Toruń czy niejednokrotnie Łódź-Katowice miałam wynik 5,6 czy 5,7 przy prędkościach 60-80 km/h.
:good: :good: :good:
-
Z V-matic chyba jest jeszcze gorzej. ja tam bym nigdy gazu nie montował, wolę tracić kasę na stacji
-
A jechałaś wogóle na jeździe próbnej tym V-maticem ?
Nie, brałam w ciemno. Cos trzeba było wybrać... na razie jestem wniebowzięta i w euforii, że będe miała nowy samochód. Jeśli da radę ciut lepiej, niż stary rysiek, to będę baaaardzo zadowolona.
Już teraz nie mam co dywagować, umowa podpisana. Jak sie chce mieć torpedę, to juz trzeba sięgac na półkę wyżej, a ja jeszcze do niej nie dorosłam :cheesy:
-
Też pamiętam to miłe uczucie gdy czekałem na wizytę w salonie. Auris był moją pierwszą nówką na którą mogłem sobie pozwolić. Najpiękniejsze jest to że w takich sytuacjach odpada przeszukiwanie ogłoszeń i jazdy po ileś km aby zobaczyć i tak pewnie spawaną z dwóch "niebitą igłę". Co do autostrady i jazdy od 100-160, to wbijesz sobie czwórkę i na piątce doganiasz do 160km/h. Troszkę powyje, ale V-matic ma całkiem fajny klang :)
-
Muszę napisać, że nie zawsze odbiór nowego auta jest aż tak miły - pamiętam jak zmieniałem firmę dawno, dawno temu to dostałem pensję dwa razy większą ale auto znacznie słabsze. Krótko mówiąc przesiadłem się z wypasionej na tamte czasy Vectry do Focusa w którym nie było nic poza elektrycznie otwieranymi szybami. Pamiętam jak wsiadłem do tego auta pod salonem to myślałem, że mnie krew zaleje a jak się przejechałem to już nie myślałem a krew mnie zalała.
Podobna sytuacja wydarzyła się jeszcze raz z ta małą różnicą, że tym razem nie odbierałem auta w salonie a przywieźli je pod firmę i patrzyłem jak czworo dorosłych ludzi (cztery osoby dostały te samochody) z uśmiechniętych stopniowo zamienia się w bardzo mocno wku......
Na szczęście te dwa razy dotyczyły aut służbowych z prywatnym autem nie miałem takich przygód.
-
Ciekawi mnie, dlaczego macie tak kiepskie zdanie o tym silniku, byc może z Waszego punktu widzenia słuszne, ale mnie trudno się z nim zgodzić.
Dla mnie jest super, cichy, nie psuje się i mało pali :good: Spokojna trasa tym autem jak najbardziej ale autostrada samochodem z 1.4 D-4D to szczerze mówiąc żadna przyjemność :cheesy: Ale nawet, jesli jej nie założę, to po jakim czasie wyjeżdżę tyle różnicy w cenie samochodu, żeby dopłata do diesla stala sie opłacalna? załóżmy, że będę robić średnio 100 km dziennie... wtedy zyskałabym jakieś 2-3 litry na dzień, czyli w ciągu roku około 4000-6000 zł, czyli dopłata zwróciłaby się po 2-3 latach...
Nie wiem na jak długo kupujesz NOWE auto ale myślę, że na dłużej niż 2-3 lata :) Nika, będziesz musiała się nauczyć mieszać biegami, bo sytuacja na szóstym biegu od 100-160 to będzie dejavu względem 1.4D4D,
A czy szóstka to nie jest w tym aucie po prostu nadbieg?
-
Dla mnie są to liczby niepojęte jesli chodzi o jazdę w trasie Tak, jestem pewna, co więcej np. na trasie Łódź- Toruń czy niejednokrotnie Łódź-Katowice miałam wynik 5,6 czy 5,7 przy prędkościach 160-180 km/h.
Ja dalej jakoś w to nie mogę uwierzyć bo http://www.autocentrum.pl/redakcja2.0/szybciej-znaczy-drozej/ (http://www.autocentrum.pl/redakcja2.0/szybciej-znaczy-drozej/)
Pamiętam, kiedy podwyższyli limit na autostradach w Polsce do 140km/h to "Motor" (Nr 16/2011 )zrobił test, jak wzrost prędkości wpływa na zużycie paliwa. Były tam auta rożnych klas, zarówno benzynowe jak i diesle. I tak na przyklad, Ford C-Max 1.6TDCi:
km/h - l/100km
90 - 4.9
100 - 5.1
110 - 5.5
120 - 6.0
130 - 6.6
140 - 7.3
-
Ja oczywiście nie mówiłam o sytuacji gdy całą trasę od A do Z pokonuje się z taką prędkością, bez przesady. Niestety zdjęcia z wynikiem spalania nie mogę znaleźć, kiedyś kolekcjonowałam takie rzeczy, ale chyba niewystarczająco skrupulatnie. Nie tak dawno często jeździłam służbowo z Łodzi do Warszawy, nie przypominam sobie abym kiedykolwiek przekroczyła na A2 6,3l/100km.
-
Nie wiem na jak długo kupujesz NOWE auto ale myślę, że na dłużej niż 2-3 lata
No na dłużej, ale teraz już przepadło :-) Cokolwiek kupiłam, zamierzam się tym cieszyć. Tym bardziej, że ładnie wypasiony, a teraz mam bidę w puszce :laugh: Jeśli nie będzie gorszy od 1.4, to będzie git :good: Szósty bieg podejrzewam jest tylko po to, żeby zmniejszyć obroty silnika przy większych prędkościach, a nie po to, żeby przyspieszać.
-
Ja oczywiście nie mówiłam o sytuacji gdy całą trasę od A do Z pokonuje się z taką prędkością, bez przesady. Niestety zdjęcia z wynikiem spalania nie mogę znaleźć, kiedyś kolekcjonowałam takie rzeczy, ale chyba niewystarczająco skrupulatnie. Nie tak dawno często jeździłam służbowo z Łodzi do Warszawy, nie przypominam sobie abym kiedykolwiek przekroczyła na A2 6,3l/100km.
Sprawdziłem godzinę temu. Kilkunastominutowa jazda z prędkością 160 km/h spalanie 8.8-9.1l, potem trochę uspokoiłem silnik i zeszło do 8.0l gdzie tak zostało do końca. Jeżeli Twój wynik jest naprawdę realny to chylę głowę po pas. ( u mnie silnik 1.4 d4d) pozdrawiam
-
Jakbym miała napisać głupotę, to nie pisałabym nic :grin: U mnie silnik 2.0 i 6-stopniowa skrzynia biegów.
PS Tutaj http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=18904.msg453057 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=18904.msg453057) pisałam o spalaniu zaraz po powrocie z weekendu w Toruniu ;)
-
Przy autostradowych 160km/h (PL-DE-H-FR-DE-PL) odcinek łącznie około 2k km, ładunek około 500kg (powrót, albo mi się wydaje albo to max dla auta) 8,5l/100km - ktoś już pisał że to masakra, ja tam nie wiem.
Co do 2.0D4D mi się ten silnik podoba, a cenie go głownie za to że bez mieszania biegami pojedzie od 50km/h do 120km/h (pewnie więcej ale nie testowałem osobiście) na 5 biegu :grin: Ja jeżdżę leniwie, tzn. jak najszybciej do biegu docelowego a później spokojnie 1,2-1,4 tyś obrotów się toczę. Dodatkową zaletą typu paliwa konkretnie dla mnie jest fakt iż kupując miesięcznie około 5k litrów ON można dostać całkiem znośne ceny, co nie zmienia faktu iż bez tego też mogę się obejść - po prostu osobiście lubię klekoty. Niezrozumiałe jest też dla mnie teza że diesel nie nadaje się do miasta - skoro ma więcej siły przy starcie ale w wąskim zakresie obrotów to na moją logikę idealnie dopasowuje się do warunków ciągłego ruszania ze świateł/korek.
-
Jakbym miała napisać głupotę, to nie pisałabym nic :grin: U mnie silnik 2.0 i 6-stopniowa skrzynia biegów. PS Tutaj http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=18904.msg453057 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=18904.msg453057) pisałam o spalaniu zaraz po powrocie z weekendu w Toruniu ;)
U mnie też 6 biegów :) Na Wielkanoc wybieram się do rodzinnego domu i skoczę z Torunia do Łodzi A1 i wtedy dorzucę kolejne spostrzeżenia :)
-
u mnie silnik 1.4 d4d
No u mnie też 1.4 i też tyle siorbie, a przy 180 chwilowego powyżej 10l widziałam.
Ale Patkowy to 2.0 d4d, z szóstym biegiem, więc nie ma co porównywać. Przy 160 będzie miał niższe obroty na szóstym, niż 1.4 na 5, to zapewne spali mniej.
-
Patkrz. A może przy większych prędkościach po prostu komputer mylnie pokazuje średnie zużycie paliwa. Mi pokazuje 9L/100 i wydaje mi się to dużo, dlatego napisałem że 8,5 dla 2.0D4D przy tej prędkości (160km/h) to jak na klekota też za dużo. Co do miasta jasne że Diesel ma więcej siły, ale jakoś moje poprzednie klekoty na mieście się męczyły a benzyna wkręca się z większą gracją i nie trzęsie jak w Dieslu, które miały krótkie biegi (domyślam się żę to samo jest w D4D). Kostek, jeśli Ty jeździsz 50km/h na piątym biegu, to współczuję Twojemu silnikowi. Wiadomo że Dieslem można mniej mieszać na trasie, ale w mieście jeśli Ty przy 50km/h masz już piątkę, to kto więcej wajhuje biegami ? Ja czy Ty ? Zresztą mi nie przeszkadza zmiana biegów, tylko mówię ;) Jak ktoś pisał wyżej w 1.6 V-matic, szósty bieg to nadbieg. Co nie znaczy że jadąc 100 na godz. na szóstce nie możemy przyspieszyć do 160, tylko będzie to okupione dłuższym czasem. Ja jak muszę szybciej to zrobić, nie praktykuję tego na szóstce bo nie chcę męczyć silnika. Wbijam 4 i butuję lub jeśli mam czas piątkę i spokojniej przyspieszam. A teraz chyba niezła wiadomość dla Niki. Przynajmniej teoretycznie Twój piękny nowy Auris powinien mieć trochę lepsze czasy przy prędkościach powyżej 100km/h niż Classic. Jak się domyślasz chodzi o mniejszy współczynnik oporu powietrza względem wyższej budy starego Aurisa. Może i spalanie przy autostradowych prędkościach też będzie mniejsze. Czy ktoś może to potwierdzić ?
-
chodzi o mniejszy współczynnik oporu powietrza
Nie chciałam tego mówić głośno, żeby mnie ktoś nie wyśmiał... :-P ale na to też liczę. Classic jest wysoki chyba około 152 cm, a nowy ma poniżej 150 i szyba przednia zdaje się pod większym kątem ułożona. Tak, classic ma kiepska aerodynamikę, każdy większy powiew w pustym aucie tylko z kierowcą powoduje, że auto się trzęsie i nawet zmienia trajektoria :cheesy: Liczę na to, że Nowy opierał się będzie mniej, a tym samym większość energii z jego koni pójdzie w koła, a nie w walkę z powietrzem.
Edit:
Przynajmniej teoretycznie Twój piękny nowy Auris...
Przepraszam, nie doczytałam wcześniej. Ja myślałam, że sam takowego posiadasz/posiadałeś i oceniasz po własnych doświadczeniach. Przydałby się ktoś, kto ma nowego i mógłby się podzielić wiedzą. U mnie już po ptokach, ale może jeszcze dla Patki nie jest za późno na zmiane decyzji, w razie draki.
-
Nie tylko szyba pod większym kątem ale również maska. Twoja dłuższa, lepiej będzie rozpruwać powietrze. Będziesz musiała tylko nosić dłuższe spódniczki, aby nikt Cię nie podejrzał przy wsiadaniu :)
-
Nika, kiedy odbiór Nowego?
-
Będziesz musiała tylko nosić dłuższe spódniczki
Spoko, 90%spodnie :good: pozostałe 10% będę się czaić :cool:
Nika, kiedy odbiór Nowego?
Miła pani w salonie powiedziała, że w połowie kwietnia... długo, ale jakoś wytrzymam.
-
Z wyprzedaży rocznika i musisz czekać?
-
Z wyprzedaży rocznika
2014, może dopiero w drodze jest i dlatego tak długo.
-
To jaka różnica w cenie 13/14?
-
2014, może dopiero w drodze jest i dlatego tak długo.
Nie dostałaś VINu i adresu strony gdzie monitorujesz postęp w dostarczeniu auta do Ciebie? :)
-
To jaka różnica w cenie 13/14?
Nie wiem dokładnie, jakieś 6-7 tys chyba.
Nie dostałaś VINu
Nie pytałam, nie wiedziałam wtedy, że można śledzić. Zadzwonię do miłej pani.
-
A w jakim standardzie wybrałaś jak można zapytać? Pytam o wersję.
-
No i kolorek też by się przydał jakieś info :)
-
Biały Dynamic+Navi :grin:
-
Pytam o wersję
Chodzi o wyposażenie? Dynamic. Kolorek biały :)
EDit:
:laugh:
-
Dobry wybór - przynajmniej na drzwiach trochę materiału będziesz miała a nie sam podły plastik i fela ładna i kolor ładny (tez mam biały).
Gratuluję oby cię cieszył długi czas.
-
Jak to, to tańsze wersje nie mają materiału na drzwiach tylko sam plastik ? Siedziałem w wersji TS i plastiki wcale jakieś podłe mi się nie wydawały. Może dlatego że się przesiadłem ze swojej wersji. Plastiki takie jakies miękko-gumowe mi się wydały, ale dla mnie OK. A swoją drogą to jak na kombi to i tak za mało miejsca było trochę jak i w bagażniku i kabinie również. Ale ładne autko, chociaż hatchback mi się bardziej podoba. Zobaczycie że jak będzie lift Waszego modelu to tylne światła zrobią jednokolorowe, lub biało czerwone. Moim zdaniem ilość kolorów na tylnych kloszach nie robi dobrego wrażenia. Dla mnie na starcie faul. Ale to w sumie nie jest jakaś wielka rzecz, ale niestety psuje estetykę auta.
-
Przepraszam jest skrawek materiału :-) reszta to plastik z którego robi się wiadra.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/41/u3kz.jpg)[/URL (https://imageshack.com/i/15u3kzj)
-
No faktycznie mało tego. Chociaż jest coś co jest lepsze w starej wersji Auris ;)
-
AurisBeast, masz rację, po lifcie na stówkę na tylnych lampach będzie jakis bialy pasek :)
Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
-
Patrz. A Ty też zmieniasz na nowego Aurisa ? jaki motorek ? Jeśli chodzi o drzwi. Ja osobiście bardzo lubię klamki i te uchwyty które się łapie aby zamknąć drzwi. W starym aurise praktyczne, bo siła ręki działa na środku drzwi, a nie jak w nowym na część drzwi bliżej zawiasów. Przyzwyczaiłem się już do tego.
-
Planuję, planuję. Upatrzyłam Dynamic'a z 2013 roku z przebiegiem 12 000 km, jednak sprzedaż mojego Aurisa nie idzie tak jakbym chciała :( Z tego co wiem jest przestrój w autach używanych...
-
patkrz - a jaki silnik będzie w nowym autku?
-
Ja pod koniec zeszłego roku sprzedałem w ekspresowym tempie samochód - puściłem ogłoszenie na alledrogo i dosłownie po kilku minutach odezwał się człowiek z pytaniem czy może podjechać obejrzeć bo takiego auta szuka. Jeszcze ciekawsze jest to, że jak podałem mu adres to okazało się, że to mój sąsiad.
Auto tego samego dnia miało nowego właściciela. :-)
-
No właśnie, to jest fart, ja jedno auto też sprzedawałam jeden dzień, kolejne 2 miesiące, na każdą sztukę musi znaleźć się kupiec. Druga sprawa, to nie ma co ukrywać, że niewiele już osób przychodzi i wyjmuje na stół 30 000 zł, wolą komisy bo tam są możliwości kredytowania.
A nowe auto ma mieć pod maską dokładnie to co u Niki czyli 1.6 Valvematic.
-
Ja gdybym miał kupić prywatnie nowego Aurisa (musiałoby jednak coś mnie mocno uderzyć w głowę) to jedyny silnik jaki mógłby ewentualnie wchodzić w grę to 2.0 D4D.
Na szczęście każdy może wybrać to na czym zależy mu najbardziej lub to co podoba się mu najbardziej.
-
Ale rozumiem że zostajesz przy 2.0 D4D ?
-
KoralK - eee tam, wyposażenie Dynamic jest bardzo ciekawe, a jakbym do tego miała w nowym Aurisie 2.0 D4D to skakałabym do góry, niestety roczny z tym silnikiem i niezłym wyposażeniem kosztuje niemal 80 tysięcy (np. http://www.toyotaoutlet.otomoto.pl/toyota-auris-2-0d4d-premium-navi-dealer-pl-C31770662.html (http://www.toyotaoutlet.otomoto.pl/toyota-auris-2-0d4d-premium-navi-dealer-pl-C31770662.html)), dlatego jeśli się zdecyduję to na 1.6 Valvematic...
Swoją drogą - masz wersje Active? To zdjęcie Twoich drzwi to wielkie rozczarowanie :o
-
niewiele już osób przychodzi i wyjmuje na stół 30 000 zł
obecnie ludzie chcą wydać max 10 000 :-)
-
a zostawienie auta w rozliczeniu nie wchodzi w grę?
nawet jesli oferta na tego Dynamica jest prywatna - możecie się umówić tak, że podjedziecie do komisu i tam spiszecie umowę - ty zostawiasz swojego i dopłacasz, bierzesz dynamica, komis pobiera jakieś 500 zł od tego i masz spokój. Oczywiście twój stary auris zostaje w komisie. Nie każdy komis tak zrobi, ale można taki znaleźć (szukaj komisów które oferują gotówkę za samochód), ja zrobiłem podobnie.
-
Zgadzam się z Tobą Bis, widzę to po swoich znajomych.
Bikej - ten Dynamic stoi w Toyota Bielany, auto po pracownicy i niestety akurat w tym salonie nie przyjmują w rozliczeniu aut kupionych poza Polską, co bardzo mnie dziwi bo jak tata kupował Avensis 2 lata temu w salonie, to przyjęli w rozliczeniu Vectre C z Niemiec.
-
Owszem wersja którą mam to Active (w tłumaczeniu PORAŻKA) i dla mnie cały ten samochód to jedno wielkie rozczarowanie - choć rozumiem, że pewnie to kwestia podejścia, oczekiwań a także posiadanych wcześniej lub aktualnie aut (tak już jest, że porównujemy do czegoś co mamy lub mieliśmy).
Nim dostałem swojego Aurisa jeździłem przez kilka tygodni w zastępstwie Aurisem z silnikiem 2.0 i musze jasno stwierdzić, że nie ma szału ( dla mnie bardzo on odstaje od konkurencji z jednostkami 2.0 ) ale i tak w porównaniu do 1.4 to przepaść na korzyść 2.0 przy tym przy moim sposobie jazdy różnica w konsumpcji nie wielka. Także wersja jaką miałem na te kilka tygodni nie była aż tak plastikowa.
Niemniej jednak Auris nie zrobił na mnie dobrego wrażenia pod żadnym względem dlatego osobiście na pewno nie kupiłbym tego auta. Jednak tak jak napisałem jest tyle marek i tak duży wybór, że każdy może znaleźć coś dla siebie i nie każdemu musi się podobać to co mi i na odwrót.
-
A nie mówiłem gdzieś wcześniej że 1.33 to taczka ? Ale co tam, ludzie gadają "a po co mi więcej mocy" ? Gadanie. Ja teraz jeśli decydowałbym się na Aurisa (choć nie wiem czy bym się zdecydował bo wewnątrz nowy jest dla mnie za mały), to rozpatrywałbym Auris Hybrid. Rocznik 2013 można wyhaczyć nówkę za 80tys. Dla mnie oszczędność na paliwie miesięcznie to było by 250zł względem mojej obecnej etyliny 1.6. A i usterkowość względem benzyn jeszcze mniejsza, to duży plus. Do Dieselka też mam sentyment, ale w porównywalnej cenie jednak wybrałbym hybrydę. Próbowałem przerobić żonkę na nową Hybrydkę to usłyszałem:"Mamy bardzo dobry nowy samochód" :)
-
Na szczęście każdy może wybrać to na czym zależy mu najbardziej lub to co podoba się mu najbardziej.
jeśli stać go na to :-)
-
Każdemu autu można coś zarzucić, zgadzam się, że to jak patrzymy na potencjalne auto zależy od tego czym jeździliśmy wcześniej i czego od niego wymagamy. Dla mnie ten egzemplarz byłby rewelacyjny http://toyota.pewneauto.pl/oferta/szczegoly/id/43454#szczeg (http://toyota.pewneauto.pl/oferta/szczegoly/id/43454#szczeg)
-
Super wygląda, w środku też. Patkrz. Wiesz że na autostradach będziesz musiała się nauczyć jeździć od nowa ? Akurat przesiadając się z 2.0 D4D na 1.6 V-matic możesz być niezadowolona. Osobiście koniecznie przejedź się na dłuższą jazdę testową na jakiejś esce. Bo może się okazać że po zakupie powiesz: kurde, zamiast wypasionej wersji Dynamic mogłam wziąć jakąś podstawową, ale z silnikiem który tak bardzo lubiłam"
-
ten Dynamic stoi w Toyota Bielany, auto po pracownicy
samochód testowy w ogłoszeniu wpisali :-)
-
Każdemu autu można coś zarzucić, zgadzam się, że to jak patrzymy na potencjalne auto zależy od tego czym jeździliśmy wcześniej i czego od niego wymagamy. Dla mnie ten egzemplarz byłby rewelacyjny http://toyota.pewneauto.pl/oferta/szczegoly/id/43454#szczeg (http://toyota.pewneauto.pl/oferta/szczegoly/id/43454#szczeg)
jest tam telefon do właściciela - jeśli to prawdziwy właściciel - to może pójdzie na taką propozycję, jaką opisałem wcześniej.
z tego co widzę, to klimatyzacja nei jest dwustrefowa, jak w opisie, tylko jednostrefowa
autko w kolorze samochodów flotowych, pobrudzona tapicerka na siedzeniach tylnych, porysowany bagażnik i półka - tyle ze zdjęć (masz argumenty do negocjacji ceny).
-
Zdaję sobie z tego sprawę, w sprawach "grubych" inwestycji jestem raczej rozsądna, nie kupię kota w worku, wszystko muszę sprawdzić...Mimo, że nie jeżdżę dużo w trasy, to nie chciałabym mieć dużo słabszego auta. 2.0 D4D bardzo, bardzo lubię, zwłaszcza przyspieszenie na 3 biegu, naprawdę złego słowa nie mogę powiedzieć.
Wiem Bis, też myślałam, że to auto testowe, ale jest to samochód jakiejś Pani Iwony pracującej tam, teraz jest wysyp rocznych Aurisów bo oddają je pracownicy z tego swojego pracowniczego programu, który niektórzy tutaj znają.
Bikej - od razu rzuciło mi się w oczy to, że Pani nie jest chyba z tych szczególnie dbających o czystość auta.
-
Wiem Bis, też myślałam, że to auto testowe, ale jest to samochód jakiejś Pani Iwony pracującej tam, teraz jest wysyp rocznych Aurisów bo oddają je pracownicy z tego swojego pracowniczego programu, który niektórzy tutaj znają.
a na czym polega ten pracowniczy program?
-
Krótko mówiąc na tym, że warto pracować w Toyocie...Tak w skrócie - bierzesz auto za około 80 tysięcy, po roku oddajesz Toyocie około 60 tysięcy, dlatego wszyscy sobie wzięli, rok pojeździli, teraz sprzedają i nieraz jeszcze na tym zarobią ;)
-
Patrz. Z trójeczki w V-matic powinnaś być zadowolona. można kręcić jeśli dobrze pamiętam do 130km/h
-
Krótko mówiąc na tym, że warto pracować w Toyocie...
szczególnie w ASO gdzie ciągle są rotacje :-)
-
Z tego co wiem jest przestrój w autach używanych...
Trzeba sprzedawać albo tanie auto (Focusa za 10k sprzedawałem dwa dni) albo trafić na amatora (Volvo XC90 w tydzień ale też na zasadzie jednego trafionego strzału bo innych telefonów nie było). Cierpliwości, ktoś się trafi, masz auto w fajnym stanie, sprawdzenia się nie boisz, luz :)
Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk (http://tapatalk.com/m?id=1)
-
Cierpliwości, ktoś się trafi, masz auto w fajnym stanie, sprawdzenia się nie boisz, luz :)
pewnie, że tak :good:
-
szczególnie w ASO gdzie ciągle są rotacje :)
Kolega pracuje w sprzedaży 10 lat w Toyocie, rok jeździł tą sztuką http://www.toyotaoutlet.otomoto.pl/toyota-auris-1-6-dynamic-oferta-dealera-C32346904.html (http://www.toyotaoutlet.otomoto.pl/toyota-auris-1-6-dynamic-oferta-dealera-C32346904.html), teraz z tego co wiem planuje wziąć full opcje Corolli, za rok pewnie znów coś. Ja bym mogła tak żyć :)
-
Kolega pracuje w sprzedaży 10 lat w Toyocie
to z pewnością dowiesz się o co chodzi z tą rejestracją auta na pracownika
-
To znaczy? Co masz na myśli?
-
To znaczy? Co masz na myśli?
kolega powie :-)
-
No i nie dowiedzieliśmy się, co powie kolega... akcja urwana w dramatycznym miejscu :laugh:
Moje auto jest teraz w centrum logistycznym w Mszczonowie, piszą, że prawdopodobna data odbioru to 1 kwietnia :laugh: a najpóźniej do 15 kwietnia. Czemu ten czas się tak wlecze <zalamka>
-
Moje auto jest teraz w centrum logistycznym w Mszczonowie, piszą, że prawdopodobna data odbioru to 1 kwietnia :laugh: a najpóźniej do 15 kwietnia. Czemu ten czas się tak wlecze <zalamka>
No widzisz, pociągi z transportem Toyot do Mszczonowa przejeżdżają 300m od mojego domu. Trzeba było krzyczeć, to bym Ci ztargał jakąś białą ze składu. Po wszystkim pojechałabyś do ASO z info, że już śmigasz :)
-
bym Ci ztargał jakąś białą ze składu
Nie wiem, czy to byłby dobry interes. Mógłbyś wyrwać golca :cheesy:
Ciekawe, czy zwożą je już kompletne, czy doposażają na miejscu w Mszczonowie :o
-
Auta jadą już w konkretnych specyfikacjach. Dokładają kratki, haki i takie tam bzdety....
-
Oooops, temat jest o sprzedawaniu, a ja się nad zakupem rozczulam. Ale to przez to, że doopka już bardzo swędzi, żeby wsiąść.
To teraz na temat: gdyby ktoś chciał kupić, to mam fajnego Auriska na zbyciu. Podaj dalej :-)
-
Wstaw w dział Sprzedaży aut na forum i na otomoto ofkors, zdjęcia jakieś zapewne masz :)
Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
-
zdjęcia jakieś zapewne masz
No właśnie nie mam za bardzo zdjęć, poza tymi w galerii, ale te mają "nieaktualne" drzwi :grin: W sobotę zrobię nowe i wstawię.
-
Tylko nie chwal się ostatnimi naprawami w ogłoszeniu - auto na chwilę obecną nie ma korozji i tego się trzymaj. :)
No widzisz, pociągi z transportem Toyot do Mszczonowa przejeżdżają 300m od mojego domu.
Krzycz jak nowe LC będziesz widział w transporcie :cheesy:
-
No i nie dowiedzieliśmy się, co powie kolega...
nie chce z pewnością chwalić się tym, że kupił za 80tys., sprzedał za 60tys. i jeszcze na tym zarobił :-)
-
Chyba czegos nie zrozumiales Bis :)
Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
-
Chyba czegos nie zrozumiales Bis :)
zrozumiałem :cheesy:
-
Jakby coś to mam do sprzedania srebrną auriskę 1.4 d4d 2007 z polskiego salonu
Jak będzie ładna pogoda to go umyję, zorganizuję sesję foto i wstawię ogłoszenie do odpowiedniego działu
Planuję zmienić samochód na coś mocniejszego dlatego sprzedaję ;)
-
Witam
jestem nowy na forum wiec prosze o wyrozumialosc jak cos jest nie tak. Chce kupic Toyote Auris I. Mam pewne wytyczne, Budzet 28000, silnik 1.6 benzyna, skrzynia manual, kilimatronic 2 strefowy, sterowanie w kierownicy po obu stronach, roczniki 2007-2010, 5 drzwiowy, aby nie mial przejechane wiecej niz 150k.
Trafilem na takie auto:
http://otomoto.pl/toyota-auris-i-1-6-vvti-124-km-klimatronik-start-sto-C36517642.html (http://otomoto.pl/toyota-auris-i-1-6-vvti-124-km-klimatronik-start-sto-C36517642.html) (na navi to mi nie zalezy), ale nie chce kupowac kota w worku.
Czy ktos zna kogos kto chce sprzedac ?
Z gory dziekuje
Witek
-
Nie lepiej diesla?
-
Caly czas jezdze stara honda civic w benzynie i tylko benzyna jestem zainteresowany.
Witek
-
Caly czas jezdze stara honda civic w benzynie i tylko benzyna jestem zainteresowany.
Najmniej problemowy i najmniej awaryjny silnik to miałbyś diesla 1,4 90km. Gwarantuję że przejedziesz 300tys km bez jakiejkolwiek ingerencji w jednostkę. W benzyniaku 1,6 padały pompy wody a i też uszczelki pod głowicą o czym zresztą ktoś tu już pisał.
-
Ale 1.6 w benzynie jedzie lepiej niż 1.4 D4D. Może kolega dlatego nie chce takiego małego Diesla do auta ważącego 1300kg. Poza tym obstawiam że benzyny Toyoty są mniej awaryjne od 1.4 D4D.
-
Ale 1.6 w benzynie jedzie lepiej niż 1.4 D4D. Może kolega dlatego nie chce takiego małego Diesla do auta ważącego 1300kg. Poza tym obstawiam że benzyny Toyoty są mniej awaryjne od 1.4 D4D.
W 1,4 d4d podniesiesz moc za 500 zł na 120 km więc będzie czym jechać. Osobiście znam kilka toyot i jeździłem nimi gdzie ten silnik przejechał 600 tys km bez jakichkolwiek awarii. Stąd moja opinia o niezawodności 1,4 d4d.
-
Osobiście znam kilka toyot i jeździłem nimi gdzie ten silnik przejechał 600 tys km bez jakichkolwiek awarii.
1.4 90KM?
-
A świstak zawija w te sreberka. 600tyś bez jakich kol wiek awarii. A po 100tyś także będą wykonywać wszystkie akcje serwisowe?
-
Wierzyć nikt z was nie musi. Ja wierze bo jeździłem jedną z toyot 1,4 d4d w poprzedniej pracy i sam zrobiłem prawie 400 tys km bez jakiejkolwiek awarii. Dostałem auto z przebiegiem 200 tys i mój poprzednik mówił że absolutnie nic nie było robione. Takich aut było we flocie kilka. Co się później z nimi stało nie mam pojęcia bo już tam dawno nie pracuję.
-
A ja sobie mogę też podnieść moc. Gdzieś do 180 KM. Za 20 tys. zł w Niemczech dodają kompresor. I co z tego że mogę ?
-
Ja także jeździłem i właśnie dla tego nie wierzę.
-
A ja sobie mogę też podnieść moc. Gdzieś do 180 KM. Za 20 tys. zł w Niemczech dodają kompresor. I co z tego że mogę ?
Dasz namiary? Chętnie zapoznam się z ich ofertą.
-
Szukałem 20 min., ale nie mogę znaleźć. Nie wiem czy ktoś z forumowiczów nie dał linka do tej firmy. Wprawdzie był dodawany kompresor do 1.8 V-matic gdzie wózek miał 230KM, więc założyłem że z 1.6 spokojnie wyduszą 180KM.
Tu sobie można trochę pooglądać: https://www.youtube.com/watch?v=y6Suj8BSG1c (https://www.youtube.com/watch?v=y6Suj8BSG1c)
-
Panowie doradźcie. Jest do kupienie toyota Auris 1.6 rok 2010 przebieg ok. 68 tys. 1 właściciel stan dobry ale nie idealny tu i tam widać jakieś drobne mankamenty. Właściciel starszy pan ponad 60 lat. Wersja chyba dynamic. Czarny metalic. Alufelgi 16. Serwisowany cały czas w serwisie... auto na 100 pewne. Właściciel chce 30 tys.
Warto ????
Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka
-
moim zdaniem dobra cena, jeśli jest tak jak piszesz.
-
Panowie doradźcie. Jest do kupienie toyota Auris 1.6 rok 2010 przebieg ok. 68 tys. 1 właściciel stan dobry ale nie idealny tu i tam widać jakieś drobne mankamenty. Właściciel starszy pan ponad 60 lat. Wersja chyba dynamic. Czarny metalic. Alufelgi 16. Serwisowany cały czas w serwisie... auto na 100 pewne. Właściciel chce 30 tys. Warto ????
Zależy co to za mankamenty ?
Piasek na dywanikach ?
Sierść psa na tylnej kanapie ?
68 tkm w 5 lat :roll: toż to prawie nówka :-)
Za trochę mniej to znajdziesz pewnie kompilację Aurisa , przystanku autobusowgo i fragmentów ramy od motocykla na otomoto :laugh:
Ja mam 2010 rok z przebiegiem ok. 60 tkm (bez paru km) , zadbany , full wypas (wersja 2010) i szkoda byłoby mi go sprzedać za 30 tys. pln (dlatego nie wziąłem AII jak się skończył leasing choć żona cisnęła).
-
Moim zdaniem cena hiper dobra.
-
A można coś jeszcze targować.
Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka
-
Ja za ten sam rocznik w wersji "2010" krzyczałbym 35 tys zł. Przebieg 72 tys. km. Auto igła, szczęśliwy byłby ten kto ode mnie kupiłby.
-
Ja bym się nie targowal tylko pisał umowę.. wieść się rozejdzie i auto za chwilę zniknie :)
-
Znam "bardzo osobiście" przypadek, że 3-letnia Auris I FL Prestige w bardzo dobrym stanie została sprzedana za 36 tys. złotych.
Właściciel chyba nie za bardzo wiedział co sprzedaje, więc cuda się zdarzają :cheesy:
-
Tak prawdę mówiąc sprzedałbym za te 35 moja furkę i kupiłbym jakieś A4 które by się psuło trochę więcej, ale czułbym że żyje na trasie. Niestety żona jest przeciwna, bo z Toyota nudno jest pod każdym względem z psuciem się też. Szkoda bo lubie moment obrotowy, którego w Aurisie 1.6 nie ma :) Może ktoś mnie przekona że jednak mam sprzedać to auto ? Wyjechałem nim z salonu. Ale pytanie czy zona da się przekonać ? :)
-
Żonie zostaw Aurisę, a sobie kup drugi i problem rozwiązany :-)
-
Pewnie przelewa Ci się cwniareczko ;)
-
Ulewa :cheesy:
-
AurisBeast pewnie miało być: zostaw żonę z Aurisem a sobie kup drugi i problem rozwiązany :cheesy:
-
No może po jedzeniu się Tobie ulewa :)
-
AurisBeast pewnie miało być: zostaw żonę z Aurisem a sobie kup drugi i problem rozwiązany
A może: zostaw żonę z Aurisem, a sobie weź drugą i problem rozwiązany ? :grin: :cheesy: