Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: cinq w 23 Maja 2017, 10:20:02
-
Cześć,
chciałem zapytać o Wasze doświadczenia z systemem PCS w Auris Hybrid, niby posiadam ten system włączony z ostrzeganiem od największej odległości jaką można ustawić, a do tej pory system uruchomił mi się dosłownie kilka razy, w sytuacjach zupełnie od czapy (brak samochodów, ostry zakręt, górka). Rozumiem, że nie będzie działać idealnie, bo w instrukcji są opisane różne przypadki kiedy faktycznie może się zachowywać dziwnie. Natomiast np. w trakcie jazdy po mieście, gdy zbliżam się do stojącego auta na światłach przede mną (nie kręcę kierownicą i nie wciskam gazu) nie uruchomił się ani razu. Czy w takiej sytuacji powinien się uruchomić, jakie są Wasze doświadczenia z tym systemem i czy komuś zdarzyło się że potrzebował jakiejś kalibracji, bo to faktycznie dobrze nie działało?
Pozdrawiam
cinq
-
Ktoś na forum obligował się do przetestowania za pomocą prześcieradła. Nawet była dyskusja na ten temat, ale jakoś cicho.
Mi nigdy nie zadziałał oprócz upierdliwego piszczenia i wyświetlania na czerwono z napisem Hamuj !!!
-
To też mogę potwierdzić i u siebie, zawsze kończyło się na 'Hamuj' i sygnale dźwiękowym, bez faktycznego hamowania.
-
Bo on zacznie hamować daleko poza waszą strefą komfortu - jak zacznie to na maxa w odległości takiej, że nikt normalny nie dopuści do takiego czegoś
-
Na jezdzie próbnej aurisem pracownik aso wjechał na parkingu w swojego yarisa - tak był pewien tego systemu...
Był czerwony ekran i dzwięk, ale nie zahamowało.
To chyba wymaga minimalnej prędkości powyżej jakiegoś progu żeby faktycznie zareagowało hamulcem.
Niemniej jednak mi kilka razy uratowało tyłek i dużo wcześniej zaczynałem hamować.
-
Ostrzeganie działa w zakresie 15-140 km/h przy prędkości względnej ponad 15 km/h
Automatyczne hamowanie w zakresie 10-80 km/h przy prędkości względnej ponad 10 km/h
-
Zbig: czyli jeśli samochód przede mną stoi na czerwonym, a ja dojeżdżam do niego z prędkością nawet 30 km/h to powinno pojawić się ostrzeżenie 'Hamuj', a to się ewidentnie nie dzieje...
-
Jak mi gość wjechał przed maskę z gdańskiej obwodnicy przy prędkości ok. 30k/h, gdzie ja lecialem ok. 70km/h to system dal tak po hamulcach, że prawie zwymiotowałem, a auto za mną ledwo wyhamowało, dodam tylko, że system mi wyhamował do 0, a dźwięk ostrzeżenia pojawia się dość często
-
E to widać, że nie jest ze mną tak źle na stare lata. Blisko 50tki a szybszy od komputera :good:
Brawo JA :laugh:
Tak na poważnie: prędkość przy 70 km/h daje około 17 m/s , droga hamowania od momentu działania hamulców to około 25 m. System nigdy nie zareagował wcześniej niż 2-3 długości auta... domaluj sobie resztę sam.
Nie twierdzę, że nie zadziałał, ale mocno to pokolorowałeś :grin:
-
Zgadza się, Trzeba zasuwać a auto musi stać przed nami. Prześcieradło nie działa, Musi być coś innego, kartony również nie. Osobiście tylko raz poczułem hamowanie (zawsze sam napis i dźwięk) gdy wyjeżdżałem z parkingu by włączyć się do ruchu a przede mną jakiś (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif) wyskoczył z pełnym impetem. Prawie zębów nie powybijałem sobie o kierownice bo wyłączony mam pipczyk od pasów ;x
-
Samo prześcieradło nic nie da - trzeba je powlec folią aluminiową.
-
Oj nie kupuje tego z folią i kartonami.
Są sensory ultradźwiękowe, są optyczne i na podczerwień.
W Naszych Aurisach są optyczne więc to ma wspólnego folia, a nawet jakim cudem rozróżnia karton od blachy, pomyślcie.
W droższych systemach stosuje się optykę z podczerwienią i może rozróżnić prawidłowo zwierze lub człowieka we mgle.
Ultradźwiękowe montowane są w zderzakach czy grillu samochodu i są sprzęgnięte przeważnie z odleglosciowka i potrafi system rozróżnić czy przeszkoda się zbliża czy oddała od nas.
Wracając do auta Auris, jeżeli działa musi zareagować na ścianę kartonów czy prześcieradło rozwieszone nad droga. To widzi tylko w dwóch płaszczyznach, a nie trzech i nie ma wykrywacza metalu 😀
Aż mnie korci to kiedyś na firmie przetestować 🤔
-
Bo on zacznie hamować daleko poza waszą strefą komfortu - jak zacznie to na maxa w odległości takiej, że nikt normalny nie dopuści do takiego czegoś
Hamowanie to jedno, ale nawet to ostrzeżenie o zbliżaniu się do pojazdu uruchomiło mi się dosłowanie 3 razy i to na pustej drodze. Czy to nie dziwne że w mieście się nie pokazuje nawet ostrzeżenie?
-
Myślałem, że tylko ja ma wrażenie że system nie działa prawidłowo. W czasie mojego 2-tygodniowego użytkowania nowego Aurisa komunikat "Hamuj" pojawił się dosłownie raz i też w sytuacji od czapy. Próbowałem przetestować system w granicach rozsądku tj. hamowałem trochę później niż robiłbym to normalnie i nic, cisza (warunek prędkości był spełniony). Oczywiście bawiłem się też zmianą czułości PCS i również brak efektów.
Zastanawiam się czy nie sprawdzić systemu w ASO (ale znając życie stwierdzą, że wszystko jest OK i zaczną mi recytować listę wyjątków z instrukcji) :|
-
U mnie działa to ok. Ponieważ reaguję szybko nie zdarzyło się aby sam zaczął hamować. Przypominam że PCS również wspomaga hamowanie zainicjowane przez kierowcę comoże być trudne do wychwycenia.
-
Moje doświadczenie jest podobne - nie do końca wierzę czy to hamowanie tak naprawdę działa w podanym zakresie prędkości. Chociaż zauważyłem, że oprogramowanie jest dosyć sprytne - jest tam zaszyta funkcja całkująca, która przewiduje tor ruch i jak skręcam a w połowie na chodniku/jezdni stoi zaparkowany samochód to pojawia się alarm - akustyczny i na wyświetlaczu. On po prostu prognozuje i ostrzega, że jadąc dalej na takim skręcie przywalę. Ale jak się już prostuje, żeby ustawić się wzdłuż na jezdni, to ustaje. Chociaż raz mi ktoś znienacka na jezdnię wyjechał i oczywiście zahamowałem wcześniej ale coś tak mocno złapał, jakby faktycznie ten hamulec automatyczny się uruchomił. Nawet współpasażer wyczuł mocniejsze szarpnięcie i powiedział, że zaimponował mu w tej chwili ten samochód. Ale też oczywiście nie do zatrzymania, bo odpuściłem hamulec przy niskiej już prędkości jak tamten oddalił się.
-
Trochę odkopię, bo trochę zaczął wkurzać mnie system PCS, który działa jak chce.
Niby czasami coś tam popika, ale w sytuacjach, które wydawałoby się, że są oczywiste milczy jak zaklęty.
Aż wziąłem instrukcję obsługi i poczytałem kiedy może, a kiedy nie musi alarmować. 4 strony kiedy system zadziała na wyrost i 3 strony o tym, kiedy może nie zadziałać, chociaż na zdrowy chłopski rozum powinien.
Chciałem nawet to zgłosić w ASO, ale nie wiem czy ma to sens.
Reasumując. IMHO ten PCS w Toyocie, to zwykła ściema i nie ma nic wspólnego z jakimś stabilnym i przewidywalnym zachowaniem takiego systemu.
Dobrze, że przynajmniej ABS i TCS działają jak na razie dobrze :/
Troszkę abstrahując. Tak sobie patrzę czasami na różne rozwiązania, które znalazły się z moim Aurisie i coraz częściej wydaje mi się, że zostały one opracowane, z przeproszeniem, w Zimbabwe, a nie jakby się wydawało w kraju, gdzie myśl inżynierka przoduje.
Mówiąc wprost, jeżeli ktoś chce kupić nowoczesny samochód wyposażony w działające różne fajne rozwiązania, to musi Toyotę omijać z daleka. I to począwszy od radia, przez zwykłe podgrzewanie foteli czy wycieraczkę automatyczną, po ten PCS. Chyba, że chcemy kupić hybrydę. Wtedy nie ma wyjścia. akurat ten element samochodu jest fantastycznie dopracowany :)
-
Trochę odkopię, bo trochę zaczął wkurzać mnie system PCS, który działa jak chce.
Niby czasami coś tam popika, ale w sytuacjach, które wydawałoby się, że są oczywiste milczy jak zaklęty.
Aż wziąłem instrukcję obsługi i poczytałem kiedy może, a kiedy nie musi alarmować. 4 strony kiedy system zadziała na wyrost i 3 strony o tym, kiedy może nie zadziałać, chociaż na zdrowy chłopski rozum powinien.
Chciałem nawet to zgłosić w ASO, ale nie wiem czy ma to sens.
Reasumując. IMHO ten PCS w Toyocie, to zwykła ściema i nie ma nic wspólnego z jakimś stabilnym i przewidywalnym zachowaniem takiego systemu.
Dobrze, że przynajmniej ABS i TCS działają jak na razie dobrze :/
Troszkę abstrahując. Tak sobie patrzę czasami na różne rozwiązania, które znalazły się z moim Aurisie i coraz częściej wydaje mi się, że zostały one opracowane, z przeproszeniem, w Zimbabwe, a nie jakby się wydawało w kraju, gdzie myśl inżynierka przoduje.
Mówiąc wprost, jeżeli ktoś chce kupić nowoczesny samochód wyposażony w działające różne fajne rozwiązania, to musi Toyotę omijać z daleka. I to począwszy od radia, przez zwykłe podgrzewanie foteli czy wycieraczkę automatyczną, po ten PCS. Chyba, że chcemy kupić hybrydę. Wtedy nie ma wyjścia. akurat ten element samochodu jest fantastycznie dopracowany :)
Z ust mi wyjąłeś!!! Tez samochód z porównaniu z jego kolegą Prius III to jakaś kpina. Systemy wykastrowane do maxa. Jakość wykonania...przepaść jak kanion w Kolorado. Gdybym poczytał to forum wcześniej to szczerze uniknąłbym zakup tego złomu. Jedyna rzecz która wywołuje u mnie produkcję endorfin to jego napęd. Jazda ta spokojna czy nawet agresywna to rozkosz pełną gębą.
Wczoraj byłem w serwisie i założyli mi przeplotkę na kolumnie kier. (pisałem o szumie w aucie, który był generowany z powodu tej przeplotki - opis w wątku o szumie niedomkniętej szyby) i z powodu systemu bezkluczukowego nie wymienili hamulców. Pan odebrał samochód z parkingu i ... zapomniał zapytać gdzie są kluczyki, a ja pojechałem zastępczym do domu z kluczami w kieszeni...i tyle było z naprawy.
Sami przyznali, gdyby samochód nie można byłoby uruchomić bez kluczy natychmiast by zareagowali, a tak sobie jeździli od myjki po kanał i jakoś nikt nie zauważył komunikatu czy sygnału dzwiękowego.
Przepraszam za off-topic.
-
Mówiąc wprost, jeżeli ktoś chce kupić nowoczesny samochód wyposażony w działające różne fajne rozwiązania, to musi Toyotę omijać z daleka.Chyba, że chcemy kupić hybrydę.
Mam dokładnie te same odczucia. Auris bez HSD traci swój jedyny atut.
-
Generalnie, to że system nie zadziałał, to raczej dla Ciebie dobrze :) Ten system to nie jest zaawansowany autopilot z Tesli, który przewiduje zdarzenia drogowe. Ten system ma głównie za zadanie zminimalizować szkody podczas zderzenia. Sam nie zatrzyma się w sytuacji kiedy poruszamy się bardzo szybko. W momencie kiedy wykrywa, że zderzenia nie da się uniknąć, napina pasy, wzmacnia siłę hamowania oraz sam zaczyna hamować, co może uratować życie. Jednak nie ma na celu wyhamowania samochodu do 0, bo wtedy jest już po prostu na to za późno. Hamowanie do zera odbywa się, o ile się nie mylę, przy prędkościach 10-30 km/h. Mi ten system raz uratował tyłek, kiedy się zagapiłem. Pewnie bym się zorientował, że auto przede mną jest już blisko, ale po ostrzeżeniu jeszcze w miarę spokojnie wyhamowałem :) Oczywiście było też trochę przypadków false-positive, ale nie tak dużo w sytuacjach opisanych w instrukcji. Pamiętajcie też, że to jest starsza wersja tego systemu. Obecnie np. w Priusie 4 i CHR, z tego co oglądałem filmiki, działa to znacznie sprawniej i wykrywa również przechodniów.
-
Proponuję, żebyśmy w dyskusji opierali się na faktach i przynajmniej na treści instrukcję. Polecam lekturę.
W skrócie: ... aby pomóc kierowcy uniknąć zderzenia....
Co do przedkolizyjnego automatycznego hamowania, to działa przy prędkości 10-80km/h i hamuje do zera.
Musisz też się zdecydować, czy:
"Ten system to nie jest zaawansowany autopilot z Tesli, który przewiduje zdarzenia drogowe. Ten system ma głównie za zadanie zminimalizować szkody podczas zderzenia.
"
czy też:
"
Mi ten system raz uratował tyłek, kiedy się zagapiłem. Pewnie bym się zorientował, że auto przede mną jest już blisko, ale po ostrzeżeniu jeszcze w miarę spokojnie wyhamowałem
"
??
-
To ja z kolei, żeby stonować nastroje, przytoczę fragment programu bodajże "Automaniak" na TVN Turbo, który miałem okazję wczoraj chwilę oglądać. Otóż testowane tam były luksusowe limuzyny, w tym m.in. najnowsze BMW serii 7 za ponad 500 tyś złotych. Zrobiono prosty test na działanie tamtejszego systemu PCS z użyciem profesjonalnej atrapy auta (atrapa zsunęła się z jadącej przed BMW lawety). System nie zadziałał - beemka pięknie przygrzmociła w atrapę ku ogólnemu zdziwieniu redakcji :)
Niestety, potwierdza to tylko smutny fakt, że mimo galopującego postępu technologicznego i kosmicznych technologii, producenci nie są w stanie stworzyć systemu idealnego. Nawet te cuda techniki z Tesli nie są w stanie przewidzieć wszystkich wydarzeń, warunków i zbiegów okoliczności na drodze. Nie zapominajmy też, że to są systemy wspomagające, a nie zastępujące myślenie i czujność kierowcy.
Ja powiem tak - wolę mieć system, który w kilku przypadkach może potencjalnie uratować mi skórę, niż nie mieć żadnego systemu. Mnie PCS w Aurisie też czasem zaskakuje in minus, ale raz mi pomógł - pokazał alert "hamuj", gdzie rzeczywiście lekko się zagapiłem. Bez systemu pewnie też zahamowałbym w porę, ale dzięki alertowi uniknąłem niepotrzebnego stresu i hamowanie rozpocząłem z dużym zapasem podobnie jak kolega wyżej :)
-
Mi system poza tym, że co jakiś czas piszczy i pokazuje HAMUJ zadziałał w ciągu dwóch lat dwa razy i nie miałem wątpliwości że działa dobrze.
Pierwszy raz jak wjeżdżałem na osiedle i zaczął zamykać się przede mną szlaban, myślałem wtedy że zdążę zatrzymać opuszczanie się szlabanu wjeżdżając w fotokomórkę zabezpieczającą, ale system PCS mi na to nie pozwolił jak już szlaban był na wysokosci mojej szyby. Dziwne uczucie noga na gazie a samochód daje po heblach.
Drugi raz uratował mnie przed kolizją kiedy przy prędkości około 50 km/h ktoś przede mną zmienił pas z lewego na mój prawy i od razu zaczął hamować. Typowe zajechanie drogi. Mój samochód też wyhamował sam, ale w tym momencie nie jestem w stanie sobie przypomnieć czy do zera, wydaje mi się że nie bo tamten jakoś od razu zaczał przyspieszać i mój Auris do końca się nie zatrzymał. Nie jeżdżę z kamerką, a jakby doszło do kolizji to bez siadków trudno by było przekonać policję o swojej niewinności.
W obu przypadkach sygnał dźwiękowy nawet nie zdążył zadziałać, tylko tak jak wspomniałem noga na gazie a samochód hamuje. Też nie jestem w stanie stwierdzić czy pojawiło się HAMUJ na ekranie między zegarami. To trwa ułamki sekund w porównaniu z tymi przypadkami kiedy widzimy napis i włącza się dźwiękowe ostrzeżenie.
-
Krótko: działanie systemu PCS w Auris odbiega od zamieszczonego na youtubie filmiku reklamującego powyższy system w tym właśnie modelu. Proponuję niedowiarkom i fanom tej marki wypróbować w identyczny sposób co w tym filmiku (reklama, dźwignią handlu), a to jest argument dla którego wiele ludzi zaufało producentowi, że ten system uchroni ich przed kolizją.
-
Mi system poza tym, że co jakiś czas piszczy i pokazuje HAMUJ zadziałał w ciągu dwóch lat dwa razy i nie miałem wątpliwości że działa dobrze.
Pierwszy raz jak wjeżdżałem na osiedle i zaczął zamykać się przede mną szlaban, myślałem wtedy że zdążę zatrzymać opuszczanie się szlabanu wjeżdżając w fotokomórkę zabezpieczającą, ale system PCS mi na to nie pozwolił jak już szlaban był na wysokosci mojej szyby. Dziwne uczucie noga na gazie a samochód daje po heblach.
Drugi raz uratował mnie przed kolizją kiedy przy prędkości około 50 km/h ktoś przede mną zmienił pas z lewego na mój prawy i od razu zaczął hamować. Typowe zajechanie drogi. Mój samochód też wyhamował sam, ale w tym momencie nie jestem w stanie sobie przypomnieć czy do zera, wydaje mi się że nie bo tamten jakoś od razu zaczał przyspieszać i mój Auris do końca się nie zatrzymał. Nie jeżdżę z kamerką, a jakby doszło do kolizji to bez siadków trudno by było przekonać policję o swojej niewinności.
W obu przypadkach sygnał dźwiękowy nawet nie zdążył zadziałać, tylko tak jak wspomniałem noga na gazie a samochód hamuje. Też nie jestem w stanie stwierdzić czy pojawiło się HAMUJ na ekranie między zegarami. To trwa ułamki sekund w porównaniu z tymi przypadkami kiedy widzimy napis i włącza się dźwiękowe ostrzeżenie.
Nie gniewaj się, ale z opisu Twego i własnego doświadczenia to uważam, że Twój samochód zareagował w odległości około 5-4 m, bo prowokowałem już system w odległości 10-7 m i tylko piszczy, żadne dohamowywanie nie występowało.
-
To ja z kolei, żeby stonować nastroje, przytoczę fragment programu bodajże "Automaniak" na TVN Turbo, który miałem okazję wczoraj chwilę oglądać. Otóż testowane tam były luksusowe limuzyny, w tym m.in. najnowsze BMW serii 7 za ponad 500 tyś złotych. Zrobiono prosty test na działanie tamtejszego systemu PCS z użyciem profesjonalnej atrapy auta (atrapa zsunęła się z jadącej przed BMW lawety). System nie zadziałał - beemka pięknie przygrzmociła w atrapę ku ogólnemu zdziwieniu redakcji :)
Niestety, potwierdza to tylko smutny fakt, że mimo galopującego postępu technologicznego i kosmicznych technologii, producenci nie są w stanie stworzyć systemu idealnego. Nawet te cuda techniki z Tesli nie są w stanie przewidzieć wszystkich wydarzeń, warunków i zbiegów okoliczności na drodze. Nie zapominajmy też, że to są systemy wspomagające, a nie zastępujące myślenie i czujność kierowcy.
Ja powiem tak - wolę mieć system, który w kilku przypadkach może potencjalnie uratować mi skórę, niż nie mieć żadnego systemu. Mnie PCS w Aurisie też czasem zaskakuje in minus, ale raz mi pomógł - pokazał alert "hamuj", gdzie rzeczywiście lekko się zagapiłem. Bez systemu pewnie też zahamowałbym w porę, ale dzięki alertowi uniknąłem niepotrzebnego stresu i hamowanie rozpocząłem z dużym zapasem podobnie jak kolega wyżej :)
Tak masz rację, lepiej mieć niż nie mieć, ale czy warte to jest wydanie kwoty 2000 zł za ten system wątpliwej reputacji?
-
Jeszcze gorzej, jak "zalety" tego systemu usłyszane w reklamie i w salonie decydują o zakupie konkretnej marki samochodu. Wtedy to już nie 2000, a 80000 :(
-
Tak masz rację, lepiej mieć niż nie mieć, ale czy warte to jest wydanie kwoty 2000 zł za ten system wątpliwej reputacji?
Akurat nie miałem wyboru, bo mam Aurisa z 2017 r., gdzie Toyota Safety Sense jest standardem w każdej wersji ;) Ale poważnie mówiąc, tak, uważam, że warto, choćby dla samego faktu wspomagania sił hamowania, co wszyscy akurat potwierdzają.
-
Tak masz rację, lepiej mieć niż nie mieć, ale czy warte to jest wydanie kwoty 2000 zł za ten system wątpliwej reputacji?
Akurat nie miałem wyboru, bo mam Aurisa z 2017 r., gdzie Toyota Safety Sense jest standardem w każdej wersji ;) Ale poważnie mówiąc, tak, uważam, że warto, choćby dla samego faktu wspomagania sił hamowania, co wszyscy akurat potwierdzają.
Wszyscy powiadasz...czyli kto? Parę osób na forum, reklamy czy ktoś jeszcze. Prawda jest taka, że zdania są podzielone 50/50 i nikt jeszcze nie wypróbował czy można na nim polegać czy jest to tylko gadżet. Kibicowałem Toyocie wiele lat, ale doświadczyłem na własnej skórze, że to przereklamowana marka, poczytałem wiele postów pewnych osób, które wiele problemów miały z tym modelem (rozumiem ich irytację) i uważam, że ten samochód nie jest wart tych pieniędzy.
Ten system albo jest tak wykastrowany i nie ma nic wspólnego z jego poprzednikiem(wersje Tech w Priusach) lub jest fazie beta to testowania przez klientów.
-
Jeszcze gorzej, jak "zalety" tego systemu usłyszane w reklamie i w salonie decydują o zakupie konkretnej marki samochodu. Wtedy to już nie 2000, a 80000 :(
No rozumiem. Tak ja się wpakowałem. Mieliśmy kupić model EXE z roku 2014 czyli przed liftingiem za 24 tyś zł mniej, ale żona chciała tą, bo inna maska, system PCS, kamery inne radio, lampy ledowe i co? Wolałbym teraz te 24 patyki na koncie.
-
Niektórzy zdaje się zapominają, że włączenie się PCS w trybie automatycznego hamowania oznacza doprowadzenie do sytuacji, w której bez tego systemu kolizja jest niemal pewna, a jego zadziałanie nie gwarantuje jej uniknięcia, choćby ze względu na zmienność poziomu przyczepności.
W trybie ostrzegania działa zupełnie nieźle.
-
Niektórzy zdaje się zapominają, że włączenie się PCS w trybie automatycznego hamowania oznacza doprowadzenie do sytuacji, w której bez tego systemu kolizja jest niemal pewna, a jego zadziałanie nie gwarantuje jej uniknięcia, choćby ze względu na zmienność poziomu przyczepności.
W trybie ostrzegania działa zupełnie nieźle.
A tutaj się zgodzę : tryb ostrzegania działa nawet znośnie, tylko wiesz... jestem przyzwyczajony do podobnego systemu w autobusach, które skladamy i tam działa to rewelacyjnie ( koszty modułu elektronicznego podobne ) a w Toyocie to jest jakaś imitacja tego systemu i jeżeli wracamy do spraw ekonomicznych to ten system nie jest wart dopłaty, bo to są pieniądze wyrzucone w błoto (piszę o przypadkach zakupu we wcześniejszym okresie, kiedy to było jako opcja płatna lub dorzucona do pewnych wersji modelu).
-
A tutaj się zgodzę : tryb ostrzegania działa nawet znośnie, tylko wiesz... jestem przyzwyczajony do podobnego systemu w autobusach, które skladamy i tam działa to rewelacyjnie
Trudno mi się do tego odnieść, dość rzadko mam okazję prowadzić autobusy, jeszcze rzadziej wykonywać nimi awaryjne hamowanie...
( koszty modułu elektronicznego podobne ) a w Toyocie to jest jakaś imitacja tego systemu
Naprawdę, montownie autobusów kupują osobówki i testują porównawczo, rozbierają, robią debugging softu, itp.?
i jeżeli wracamy do spraw ekonomicznych to ten system nie jest wart dopłaty, bo to są pieniądze wyrzucone w błoto (piszę o przypadkach zakupu we wcześniejszym okresie, kiedy to było jako opcja płatna lub dorzucona do pewnych wersji modelu).
Może to kwestia ceny, w innych markach taki komplet wypadał kilkakrotnie drożej, i wcale nie ma pewności czy działał lepiej.
-
Nie gniewaj się, ale z opisu Twego i własnego doświadczenia to uważam, że Twój samochód zareagował w odległości około 5-4 m, bo prowokowałem już system w odległości 10-7 m i tylko piszczy, żadne dohamowywanie nie występowało.
No piszczenie jak mam ustawione na dużą odległość to nawet tak przy 15-20m potrafi się włączyć jak różnica prędkości jest znaczna. Myślę, że na to czy i z jaką gwałtownością system zadziała ma wpływ nie tylko odległość ale nawet bardziej tempo w jakim się ta odległość zmniejsza.
Na pytanie czy warte jest to dodatkowych 2000zł odpowiadam że warto, nawet jeśli nie zapobiegnie kolizji to może rzeczywiście zmniejszy jej skutki i nie chodzi mi o uszkodzenia samochodu ale moje i pasażerów zdrowie.
-
Głupi asystent pasa ruchu to duże udogodnienie. Rozpoznawanie znaków. Czasami nie patrze na znaki z różnych przyczyn i już ułatwienie ;) Dla mnie warte każdego grosza.
-
Ja uważam, że jeżeli wydaję 500 euro na system, który ma mi pomóc to wymagam aby on działał zgodnie z instrukcją, a nie imitował swoją pracę. W tej cenie montujemy moduł elektroniczny do autobusów i tam system reaguje już z maksymalną siłą hamowania w 1,5 długości pojazdu i tam czuć za każdym razem podjazdu pod inny pojazd i człowiek ma ten komfort psychiczny, w Auris jeszcze nigdy nie odczułem hamowania nawet jak byłem już na zderzaku (3-4m). Oczywiście ze te systemy są potrzebne, ale niech działają a nie udają, że działają, a gdybym miał ochotę tylko na piszczenie i czytania znaków to moja żona spełnia to zadanie o wiele lepiej i byłaby znacznie szczęśliwsza gdybym dał jej 500 setek niż Toyocie.
-
HOWGH! :D
Co ja bym dał, żeby PCS działał tak sprawnie jak asystent pasa ruchu....ehhhhhhh. Marzenia :(
-
Ja uważam, że jeżeli wydaję 500 euro na system, który ma mi pomóc to wymagam aby on działał zgodnie z instrukcją, a nie imitował swoją pracę. W tej cenie montujemy moduł elektroniczny do autobusów i tam system reaguje już z maksymalną siłą hamowania w 1,5 długości pojazdu i tam czuć za każdym razem podjazdu pod inny pojazd i człowiek ma ten komfort psychiczny, w Auris jeszcze nigdy nie odczułem hamowania nawet jak byłem już na zderzaku (3-4m).
To chyba albo nie czytałeś tej instrukcji albo jej nie rozumiesz - polecam uważną lekturę, punkt 4.5 strona 238 pierwszy akapit.
-
To chyba albo nie czytałeś tej instrukcji albo jej nie rozumiesz - polecam uważną lekturę, punkt 4.5 strona 238 pierwszy akapit.
Widzę, że się czepiamy o byle słówko to proszę: Twój przykład jest do bani, a bo pierwszy akapit strony 238 mówi: ..."Podczas zbliżania się do wiszących nisko obiektów, które mogą dotknąć samochodu, takich jak banery reklamowe czy gałęzie drzew"...
czyli nic na temat...jak zawsze
-
Widzę, że się czepiamy o byle słówko to proszę: Twój przykład jest do bani, a bo pierwszy akapit strony 238 mówi: ..."Podczas zbliżania się do wiszących nisko obiektów, które mogą dotknąć samochodu, takich jak banery reklamowe czy gałęzie drzew"...
Po prostu masz inną wersję instrukcji. Ww. tekst u mnie jest na stronie 241.
Opis układu PCS w instrukcji zaczyna się streszczeniem pogrubioną czcionką i potem masz definicje jego trzech trybów działania: przedkolizyjnego ostrzegania, przedkolizyjnego wspomagania hamowania i przedkolizyjnego automatycznego hamowania. Chodzi o to ostatnie.
Dodam jeszcze, że gdyby miało działać tak jak to opisujesz, natychmiast bym je wyłączył, bo stwarzało by więcej zagrożeń niż korzyści.
-
Chyba faktycznie coś Ci się pomyliło bo to nie autobus i nie wozisz ze sobą kilkunastu ludzi tylko samochód osobowy który w ostateczności ma zadziałać nie przy każdej możliwej okazji. U mnie w instrukcji również jest jasno opisane w jaki sposób ma działać i nie wymagam cudów. Wystarczy że piknie kilka razy Hamuj i już wiem że to pora jeśli się zagapiłem.
-
No właśnie ja czytałem instrukcje, a co za różnica czy to autobus, ciężarówka czy osobówka? Wszędzie system awaryjnego hamowania ma działać identycznie. Gdyby Toyota opisywała to jak system wspomagający lub ostrzegający to bym się nie czepiał, ale w instrukcji jest jasno opisany przykład awaryjnego hamowania, który może zostać przerwany w przypadku nagłego skrętu kierownicy lub naciśnięcia pedału przyspieszania lub hamulca, wiec co? Mam inna instrukcje czy Wy nie czytacie ze zrozumieniem. Jeżeli uważacie, że koncerny jak Mercedes, Scania, MAN, Iveco, Setra i inni montują systemy PCS które działają wadliwie (jak opisywałem wcześniej), a powinno działać to jak w Auris to faktycznie...dyskusja nie ma sensu.
-
to układ reagowania w razie ryzyka zderzenia nie zaawansowany układ hamowania ;) Wydaje mi się że taka iż w autobusie masz kilku pasażerów i masa pojazdu jest nieco inna. Dlatego chyba systemów nie warto porównywać. W Ciągnikach znów napewno działa lepiej niż w autobusach. Może i masz racje i oczekujesz więcej. Ale wydaje mi się że Mercedes ten układ ma o niebo lepszy niż Toyota która kosztuje tyle co jakiś pakiet w Mercedesie :D
-
No właśnie ja czytałem instrukcje, a co za różnica czy to autobus, ciężarówka czy osobówka? Wszędzie system awaryjnego hamowania ma działać identycznie.
Ech... Widzę że bez przytoczenia wprost się nie obędzie.
"W sytuacji rozpoznania wysokiego ryzyka kolizji czołowej kierowca
jest ostrzegany za pomocą komunikatu ostrzegawczego oraz
sygnalizacji akustycznej. Gdy układ wczesnego reagowania w razie
ryzyka zderzenia (PCS) uzna, że kolizja jest nieunikniona, następuje samoczynne uruchomienie hamulców, by ograniczyć
prędkość, przy jakiej nastąpi zderzenie."
-
Tak zgadza się i ja to niekwestionuje, ale jest też mowa, że system przestanie działać po 2 sekundach po całkowitym zatrzymaniu pojazdu...więc twierdzą, że ich system ma w chwili awaryjnego hamowania zatrzymać pojazd do predkosci zerowej, więc albo zle przetłumaczyli,albo brednie piszą, a reklamy systemu Made in Toyota jest kłamstwem (można obejrzeć na YouTube) ale dalej nie rozumiem na co ta dyskusja i cytowanie instrukcji. Ja uważam, że mój samochód nie wykonał żadnego awaryjnego hamowania, dohamowywania ect. Faktycznie ostrzega w odległości 2 długości pojazdu, ale to wszystko i dlatego pisze, że to co mowi instrukcja, tym czym chwalą się w necie wielce odbiega od doświadczenia z moja Auris i uważam, że system nie jest warty swojej ceny, a należy traktować go jako gadżet, a nie system odpowiedzialny za bezpieczeństwo użytkowników .
-
jest też mowa, że system przestanie działać po 2 sekundach po całkowitym zatrzymaniu pojazdu...więc twierdzą, że ich system ma w chwili awaryjnego hamowania zatrzymać pojazd do predkosci zerowej,
.
Cytowany ustęp zaczyna się od słowa Jeżeli, więc Twój wniosek jest nieuprawniony
-
więc albo zle przetłumaczyli
Tego bym nie wykluczał... zwłaszcza, że pewnie najpierw z japońskiego na angielski a potem na polski...
-
ale dalej nie rozumiem na co ta dyskusja i cytowanie instrukcji. Ja uważam, że mój samochód nie wykonał żadnego awaryjnego hamowania, dohamowywania ect.
Bo nie doprowadziłeś do sytuacji w której aktywuje się automatyczne hamowanie. Z czego powinieneś się cieszyć a nie irytować.
-
No właśnie o tym piszę, nie doprowadziłem do takiej sytuacji, abym był na zderzaku innego pojazdu, ale z racji wykonywanego zawodu ( testowy kierowca znanej marki produkującej autobusy ) mam do czynienia z tymi systemami i innymi które są bardziej rozbudowane, uważam, że to urządzenie w Toyocie działa nieprawidłowo lub niezgodnie z treścią instrukcji lub filmów reklamowych. Jeżeli jest to błąd w tłumaczeniu to wtedy nie mogę negatywnie pisać na temat tego systemu, tylko wtedy co to ma wspólnego z ceną, gdybym to wiedział, darowałbym sobie te pare setek.
-
Skoro testujesz tego typu systemy, to nie możesz zabrać Aurisa i przetestować tak jak testujesz autobusy? Pewnie masz jakąś "bezpieczną" przeszkodę do tych testów?
W Corolli też mam ten system, i jak na razie tylko pika. Ani razu nie zahamował sam, ale też ani razu ja nie pozostawiłem tego pikania samemu sobie. Myślę że większość z nas jak tylko usłyszy dźwięk ostrzeżenia to zaczyna reagować, a skoro system widzi że kierowca podejmuje działanie i uznaje że ryzyko zostało zminimalizowane lub wręcz zlikwidowane to po co ma rozpoczynać procedurę awaryjnego hamowania?
Myślę że sterta kartonów plus zamknięty plac rozwiązałoby kwestię, działa, nie działa ;)
-
Właśnie nie mogę wjechać na tor testowy. Mogę na warsztat, ale tor to już inna bajka, ale mam plan z mechanikami jak to zrobić na starej trasie wyłączonej z ruchu pod fabryka. Teraz jestem na urlopie, ale do końca sierpnia będzie nagrane czy Auris hamuje czy tylko piszczy, a pitem to tylko blacharz ????
-
sterta kartonów
Ja bym nie ryzykował... Podobno jakaś blondynka tego nie przeżyła... :laugh:
-
https://www.youtube.com/watch?v=D8ivkDzhKFQ
https://www.youtube.com/watch?v=ooOz69CEtJ0
Powiem że na farcie...
Są testy avensisa i corolli też. Zatrzymuję się dosłownie kilka cm przed przeszkodzą.
-
jedno sprostowanie - Toyota uzywa roznych typow systemow w zaleznosci od rynku przeznaczenia ! :wallbash:
wiec lepiej tego nie sprawdzaj u siebie !
np. czy w waszych samochodach przy assystencie pasa ruchu (Lane Departure Alert) samochod odbija i wraca na swoje miejsce czy tez tylko ostrzega i jedzie sobie dalej przekraczajac linie ?
-
LDA nie koryguje. Układ z korekcją nazywa się LDA+SC i jest dostępny w Priusie i w RAV4.
-
i chyba w CHR. W aurisie jest wyraźnie napisane że nie koryguje a system wspomagający hamowanie nie wykrywa pieszych.
-
czy w waszych samochodach przy assystencie pasa ruchu (Lane Departure Alert) samochod odbija i wraca na swoje miejsce czy tez tylko ostrzega i jedzie sobie dalej przekraczajac linie ?
Układ z korekcją nazywa się LDA+SC i jest dostępny w Priusie i w RAV4.
Wtedy powrót na swój pas ruchu może okazać się niebezpieczny w sytuacji gdy np. omijamy grupę kolarzy bez włączonego kierunkowskazu :-P
-
https://www.youtube.com/watch?v=D8ivkDzhKFQ
https://www.youtube.com/watch?v=ooOz69CEtJ0
Powiem że na farcie...
Są testy avensisa i corolli też. Zatrzymuję się dosłownie kilka cm przed przeszkodzą.
No to nie ma co sprawdzać. Dziadostwo. Pierwszy przykład Prius III rozpedzony do astronomicznej prędkości 10km/h i zatrzymuje się na 15 cm od przeszkody ( teraz wyobraźcie sobie auto rozpędzone do 60-80 km/h i co tez ma się zatrzymać??? Tak już to widzę, prawa fizyki nie obowiązują Auris. Drugi przykład Corolla w podobnej prędkości. Dalej uważacie, że warte to jest 2 patyki? Wolne żarty. Ja tyle nie zarabiam, abym tak wolną ręka wyrzucił 500 setek (euro) do śmietnika.
P.S. Jak wiemy, Auris ma mocno wykastrowane systemy w porównaniu z Prius, także wielce prawdopodobne, że ten także.
-
jedno sprostowanie - Toyota uzywa roznych typow systemow w zaleznosci od rynku przeznaczenia ! :wallbash:
wiec lepiej tego nie sprawdzaj u siebie !
np. czy w waszych samochodach przy assystencie pasa ruchu (Lane Departure Alert) samochod odbija i wraca na swoje miejsce czy tez tylko ostrzega i jedzie sobie dalej przekraczajac linie ?
Na rynek niemiecki: tylko ostrzega, żadna korekta nie ma miejsca ( wersja najwyższa )
-
Cytat: Stivo w Wczoraj o 15:48:05
https://www.youtube.com/watch?v=D8ivkDzhKFQ
https://www.youtube.com/watch?v=ooOz69CEtJ0
Powiem że na farcie...
Są testy avensisa i corolli też. Zatrzymuję się dosłownie kilka cm przed przeszkodzą.
No to nie ma co sprawdzać. Dziadostwo. Pierwszy przykład Prius III rozpedzony do astronomicznej prędkości 10km/h i zatrzymuje się na 15 cm od przeszkody ( teraz wyobraźcie sobie auto rozpędzone do 60-80 km/h i co tez ma się zatrzymać??? Tak już to widzę, prawa fizyki nie obowiązują Auris. Drugi przykład Corolla w podobnej prędkości. Dalej uważacie, że warte to jest 2 patyki? Wolne żarty. Ja tyle nie zarabiam, abym tak wolną ręka wyrzucił 500 setek do śmietnika.
Przepraszam, ale jak zobaczyłem tę Corollę, to wybuchnąłem śmiechem :D
No ja tam nie widzę 15cm tylko mniej. Ale może jak jedziesz szybciej, to system zaczyna wcześniej hamować?? Ważne, żeby zatrzymał się przed przeszkodą. Nie ważne jak daleko.
Różnicę, poza modelem samochodu, widzę w tym, że Priusa testuje gość z Toyoty, a Corollę po prostu kierowcy. Chyba, że ta Corolla nie ma przedkolizyjnego automatycznego hamowania. No i chyba karton przy Priusie jest wyższy.
Ale zdecydowanie trzeba sprawdzić jak się to zachowuje w rzeczywistości. Muszę skołować duży karton :D
Tu się np. ładnie zatrzymuje: https://www.youtube.com/watch?v=wGw7hktJ0Kg
polecam jeszcze: https://www.youtube.com/watch?v=PzHM6PVTjXo
a tutaj Auris 2015: https://www.youtube.com/watch?v=nOmQiZnrxSE
i tutaj też: https://www.youtube.com/watch?v=tzx4JMhtPAY
zauważcie jak duże mają te makiety samochodów i wszystkie są vanami :D
-
Ale narzekasz na te dwa patyki o boże. Jedz do innego salonu i kup coś za dwa razy więcej co działa tak samo. Moim zdaniem działa a Ty się śmiej. Światła automatyczne działają dobrze, pasy działają dobrze, rozpoznawanie działa dobrze. A ten wiecznie że się nie zatrzymuje i śmiech. Nikt jeszcze nie narzekał akurat na ten system tylko Ty bo Twoje autobusy działają inaczej... Rozpędz się do 60, walnij w prześcieradło i nagraj, wtedy narzekaj a nie w ciemno. Może ma ustawione na najmniejszą odległość i dlatego się tak zatrzymuje. Najważniejsze że nie przywalił a czy 20cm czy 2mm mnie ro bzyka. Volvo które jest klasą premium i kosztuje jak kilka aurisów też na żyletki się zatrzymuje. Tylko S klasa meśka wymięka któ?a kosztuje pół miliona. A Ty biadol dalej i wymagaj cudów za 100tys.
-
Ale narzekasz na te dwa patyki o boże. Jedz do innego salonu i kup coś za dwa razy więcej co działa tak samo. Moim zdaniem działa a Ty się śmiej. Światła automatyczne działają dobrze, pasy działają dobrze, rozpoznawanie działa dobrze. A ten wiecznie że się nie zatrzymuje i śmiech. Nikt jeszcze nie narzekał akurat na ten system tylko Ty bo Twoje autobusy działają inaczej... Rozpędz się do 60, walnij w prześcieradło i nagraj, wtedy narzekaj a nie w ciemno. Może ma ustawione na najmniejszą odległość i dlatego się tak zatrzymuje. Najważniejsze że nie przywalił a czy 20cm czy 2mm mnie ro bzyka. Volvo które jest klasą premium i kosztuje jak kilka aurisów też na żyletki się zatrzymuje. Tylko S klasa meśka wymięka któ?a kosztuje pół miliona. A Ty biadol dalej i wymagaj cudów za 100tys.
Sorki, ale muszę to napisać po przeczytaniu postu kolegi Stivo. Ty zdajesz sobie sprawę, że z Tobą jest coś nie w porządku? Co Ty wogole tu piszesz? Zdajesz sobie jaki jest koszt wyprodukowania przez Bosch, Denso lub Continental tego systemu? Czy my piszemy o Volvo?
Jak Ci zapnie w tyłek kiedyś ciężarówka lub autobus bez tego prawidłowo działającego systemu to zrozumiesz, że bredzisz (albo Twoja rodzina, bo Ty będziesz w piachu)
Szkoda na dyskusje z takim osobnikiem i takimi poglądami jak Ty.
-
Żaden system nie ochroni Ciebie ani nikogo w Twoim samochodzie przed innymi ani przed sobą samym. Czy masz fakty które potwierdzają że to u CIebie po prostu nie działa i jest szajsowate dlatego szkoda Ci tych legendarnych 2000pln? To nie aktywny tempomat jak w priusie który trzyma określony dystans. Tylko ma zminimalizować siłe uderzenia jak dla mnie. Sprawdź, udowodnij, później rzucaj słowami na wiatr i odradzaj wszystkim bo Tobie się wydaje że nie działa.
-
Cała ta dyskusja jest bezprzedmiotowa. Po pierwsze system nie jest w stanie ocenić przyczepności nawierzchni, która przecież ma ogromny wpływ na drogę hamowania. Po drugie, ustawienie mu poziomu czułości reakcji takiego jaki jest być może w autobusach sprawiało by ogromne zagrożenie np. przy dynamicznych manewrach zmiany pasa, kiedy dodaje się gazu aby wcisnąć się w lukę pomiędzy samochodem jadącym przed nami i jadącym obok po pasie na który chcemy wjechać.
-
wtedy zapewne ktoś wjechałby nam właśnie w dupe bo inną masą i przyśpieszeniem dysponuje Auris a czym innym kilkutonowy kolos który dba o bezpieczeństwo kilkunastu osób.
-
..... Tylko ma zminimalizować siłe uderzenia jak dla mnie.....
I tu Stivo moim zdaniem ma rację. To jest system pre-colision, a nie anty-colision.
sgs6. mi3w
-
I zaczynamy konkretnie rozmawiać. Zbig ma racje, system nie jest wstanie określić warunki drogowe i dlatego powinien wcześniej reagować i w razie potrzeby korygować siłę hamowania w celu uniknięcia kolizji. Stivo ja rozumiem, że to nie jest aktywny tempomat, który stałe koryguje odległość od innego pojazdu, choć w ostateczności ma zatrzymać pojazd przed poprzedzającym autem zanim uderzy w niego ( tak opisuje instrukcja ) i na koniec zgadzam się z nerwowym, że PCS ma minimalizować zderzenie, tylko dlaczego Toyota pisze o automatycznym zatrzymaniu, jeżeli nie byłoby tego wpisy nie czepiałbym się, a tak naginają prawdę i wprowadzają w błąd klientów, bo kupujący (taki jak ja , który czyta o awaryjnym zatrzymaniu) uważają, że pojazd do prędkości powiedzmy 60km/h zatrzyma się jak ja się zagapie na ...
Stivo uważam, ze u mnie nie działa jak należy i uwauerz sprawdzę to w najbliższym czasie.
-
Mi zadziałał raz więc jestem zadowolony. Więc myśle że innym też zadziała. A czy rozpoznaje warunki drogowe to piernik wie. Może zczytuje informacje z czujników od wycieraczek albo innego ustrojstwa. Nie wiadomo. Może czuje mokre tarcze jak w innych samochodach i po wjechaniu w wodę automatycznie bez naszej wiedzy zaciska lekko hamulce by je wysuszyć. Jest zbyt wiele zmiennych by gdybać. Najpierw niech ktoś pokaże że nie działa a później dyskutujmy co było przyczyną bądź jak bardzo system się pomylił.
-
Byłem po pracy na jeździe próbnej Priusem 3 Gen. w wersji Plug-In TEC-Edition i na temat systemu PCS w Auris nie będę już dyskutował. Tam to jest z prawdziwego zdarzenia. Działa rewelacyjnie, w Auris to jakiś kastrat i nie ma co pisać o zaletach i wadach systemu. Asystent pasa ruchu(autokorekta toru jazdy), aktywny tempomat(odległościówka) , PCS jest fantastycznie zsynchronizowany i daje poczucie bezpieczeństwa na poziomie godnym klasy tego auta. Przypomnę, żę cena była porównywalna w 2014 w Priusie do Auris w 2015 (piszę o dodatkowej opcji płatnej za powyższe systemy).
-
Ale to wszystko jest przecież na stronie Toyoty opisane. Prius, Rav4 i chyba CHR teraz mają całkowicie inne systemy niż Auris i reszta floty Toyoty. Działają całkowicie inaczej co także jest uiszczone ;)
Nie patrz na ceny z przed roku. Patrz na aktualne ceny pakietów. Bo za nawigacje w Prisusie płacisz 3200zł a w Aurisie 2000zł. A jest dokładnie to samo ;) O innnych pakietach nie ma co wspominać. Zresztą sama cena końcowa samochodu jest również całkowicie inna.
-
Ale to wszystko jest przecież na stronie Toyoty opisane. Prius, Rav4 i chyba CHR teraz mają całkowicie inne systemy niż Auris i reszta floty Toyoty. Działają całkowicie inaczej co także jest uiszczone, prius ma też wykrywanie ruchu poprzecznego i pieszych oraz wrazanie na pas ruchu czego inne modele nie mają. Dlatego za priusa w najbogatszej wersji płacisz 150 tysięcy a za Aurisa 110 ze wszystkimi widzi mi się a do Priusiaka można jeszcze coś dorzucić ;)
Nie patrz na ceny z przed roku. Patrz na aktualne ceny pakietów. Bo za nawigacje w Prisusie płacisz 3200zł a w Aurisie 2000zł. A jest dokładnie to samo ;) O innnych pakietach nie ma co wspominać. Zresztą sama cena końcowa samochodu jest również całkowicie inna.
Nie zapominaj że auris to średnia niższa klasa auta...
-
Stivo nie zrozumiałeś mnie. Ja opisywałem Priusa 3 Gen rok produkcji 08.14 czyli równo 12 mieś starszy od mojej Auris. W 2014 roku wersja Life od Tec była tańsza o równe 8 tys euro, Auris Exe od podstawy również droższa o 8 patyków. Tylko w Auris już nie dali aktywnego tempomatu, asystenta parkowania prostopadlowego do drogi, pełnej skórzanej tapicerki, aktywnych spryskiwaczy do FullLED, HUB, systemu audio z prawdziwego zdarzenia, elektrycznych foteli z przodu i ścieżki skrętu podczas cofania na monitorze. Wiec mam prawo się troszku irytować.
-
za 35tys jestem w stanie świadomym wyborem to zaakceptować i wybrać samochód z salonu. Choć w Polsce żyjemy i w Polsce to wygląda inaczej a euro mnie nie obchodzi. Trzeba było się dokształcić a nie teraz wytykać błędy który każdy był świadom wybierając aurisa chyba że się nie umie czytać :D
-
Ja opisywałem Priusa 3 Gen rok produkcji 08.14
który w wersji Plug in kosztował 155 tys zł.
https://www.autocentrum.pl/publikacje/testy-aut-nowych/toyota-prius-plug-in-zimna-kalkulacja/920119802/
-
tylko dlaczego Toyota pisze o automatycznym zatrzymaniu
A niby czemu ma nie pisać? Może byś tak łaskawie skończył z cytowaniem treści wyrwanych z kontekstu, bo to się nudne robi doprawdy...
-
Dlaczego ciagke piszesz o tym automatycznym zatrzymaniu już każdy Ci napisał że to system który ma zminimalizować skutki stłuczki dlatego "per" anie "anty" crash. A testów jak nie zrobiłeś tak dalej rzucasz słowami na wiatr. W instrukcji nie jest napisane że podczas jazdy nnie można opuszczać pojazdu. Też wysiadziesz i będziesz mieć pretensje że samochód się rozbił bo nie napisali?
-
No właśnie jest napisane, że samochód się zatrzymuje przed przeszkoda ( strona podana przez kolegę Zbig ) ..."awaryjne zatrzymanie"... wg Ciebie co oznacza? Wyjamowanie, dohamowanie czy zatrzymanie ??? ..."system wyłącza się 2 sek po zatrzymaniu"... co wg ciebie oznacza ???
-
[size=0px]"awaryjne zatrzymanie"... [/size]tak byc powinno w QQ dokladnie tak mialem (nawet az do przesady), Toyota jak dotad tylko "denerwuje glosowo" :czerwona:
-
To może zgódźmy się, że ten system z założenia powinien doprowadzić do uniknięcia kolizji przez zatrzymanie pojazdu w razie W.
A że w Aurisie jest gównianie zrobiony, to niestety może co najwyżej tylko pobrzęczeć i spróbować zmnimalizować straty.
I tak to powinno być napisane w instrukcji. Wtedy nikt by się nie czepiał :D
-
kurde nie ma o co kruszyć kopii - lepiej aby nigdy nie było potrzeby jego aktywacji....
-
To może zgódźmy się, że ten system z założenia powinien doprowadzić do uniknięcia kolizji przez zatrzymanie pojazdu w razie W.
A że w Aurisie jest gównianie zrobiony, to niestety może co najwyżej tylko pobrzęczeć i spróbować zmnimalizować straty.
I tak to powinno być napisane w instrukcji. Wtedy nikt by się nie czepiał :D
Tak właśnie mi o to chodzi!!!
Opisują barwnie jaka to technologie, czego to nie zrobi i co? Brązowa copa na dywanie.
Jeżeli coś opisują konkretnie to niech to działa jak jest to opisane, a filmiki demonstrujące zachowanie się pojazdu przy prędkości 10 km/h to jest żenujące - taka firma... jakość, precyzja ... ojojo
kurde nie ma o co kruszyć kopii - lepiej aby nigdy nie było potrzeby jego aktywacji....
Masz rację, tylko jakie będzie zdziwienie Pana jak wjedzie w zadek innemu ... przecież miałem PCS!!! Przecież Toyota pisała, że do 80km/h samochód się zatrzyma.
-
Ja opisywałem Priusa 3 Gen rok produkcji 08.14
który w wersji Plug in kosztował 155 tys zł.
https://www.autocentrum.pl/publikacje/testy-aut-nowych/toyota-prius-plug-in-zimna-kalkulacja/920119802/
Czy ja pisałem o cenie dodatków czy całego pojazdu??? Prosiłem nie porównywać całej kwoty, ale samych opcji, tylko Wy nie chcecie przyjąć do wiadomości i za każdym razem próbujecie wyjść na swoje, dlatego nie przekonam takich zapaleńców ja Wy.
-
a poprzesz to w końcu dowodami czy będziesz strzelać z tyłka że nie działa bez testowania. Mi zadziałał dwa razy skoro Tobie nie działa to jedź do serwisu i im udowodnij że nie działa a nie tylko Ci się tak wydaje.
-
Pisałem już w wątku o Corolli. Cały ten safety sense to jedna wielka porażka. Powstała tylko po to aby producent mógł powiedzieć, że takie systemy są (bo przecież konkurencja już je ma to głupio ich nie mieć). Działa to kiepsko. Zarówno Pre Collision jak i pozostałe. Dla przykładu Pre Collision potrafi generować fałszywe alarmy co dezorientuje kierowcę. Pan Zientarski w reklamie mówił, że system sam zatrzyma samochód, fakt że nie mówił iż samochód pozostanie w jednym kawałku :)
Automatyczne światła przełączają się z opóźnieniem co powoduje oślepianie kierowców z przeciwka. Asystent zmiany pasa ruchu potrafi rozpoznać piasek w rynsztoku jako linię. System rozpoznawania znaków nie potrafi odwołać ograniczenia po minięciu skrzyżowania, a same znaki odczytuje średnio dobrze. Wystarczyłoby pobierać sygnał z nawigacji o skrzyżowaniach i byłoby duże lepiej ale po co jak klient i tak zapłaci i jeszcze się z tego cieszy.
Piszecie, że to auto jest tanie to i system adekwatny do ceny. A czy ABS, ESP, poduszka powietrzna działają lepiej w droższych samochodach? Producent czytając ten wątek zacierałby ręce, klient kupił kiepski system który być może kiedyś dopracujemy a oni się cieszą, że go mają :)
-
Masz rację, tylko jakie będzie zdziwienie Pana jak wjedzie w zadek innemu ... przecież miałem PCS!!!
Nie rób ze mnie debila - jak wjadę komuś w tyłek pretensje mogę mieć tylko do siebie, a nie do tego czy PCS zadziałał czy nie. Posiadanie tego systemu nie zwalnia z myślenia i koncentracji na drodze - PCS ma ostrzegać i ewentualnie pomagać w zatrzymaniu, a nie działać za kierowcę. Fizyki nie oszukasz - na drogę hamowania wpływa prędkość, odległość od poprzedzającego pojazdu i szybkość reakcji kierowcy, przy czym to ostatnie może nie mieć znaczenia jak jedziemy za szybko i jesteśmy za blisko. Wtedy żadne PCSy nie pomogą, dzwon murowany. Nie będę się wymądrzał jak ten PCS ma działać, czy działa prawidłowo czy nie ,bo przyznam, że nie doczytałem tego w instrukcji, ale napiszę, że u mnie zadziałało kilka razy ostrzeżenie, kiedy na łuku na przeciwległym pasie stało auto i kamera/radar ? wykrył stojące auto na wprost i dostałem sygnał "hamuj" bez wspomagania hamowania (ja nawet nie zdejmowałem nogi z gazu), natomiast kiedy szybko zbliżam się do poprzedzającego auta będącego w ruchu takiego ostrzeżenia nie ma, ale może o chodzi ?
-
Automatyczne światła przełączają się z opóźnieniem co powoduje oślepianie kierowców z przeciwka
Do mnie też mrugają, ale wg mnie wynika to bardziej z tego, że widzą nadjeżdżający samochód na długich i mrugają bo pewnie myślą, że jedzie jakiś (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif) na długich. Sprawdzałeś - czy rzeczywiście zanim nastąpi automatyczne przełączenie na krótkie to zostałeś oślepiony ?
Wystarczyłoby pobierać sygnał z nawigacji o skrzyżowaniach
Navi Toyoty to akurat słaby produkt i nie wszyscy kupują ten gadżet, więc nie do końca byłoby to dobre rozwiązanie. Z drugiej strony to wyświetlanie znaków trochę ogłupia - sam się złapałem na tym, że zamiast skupić się na drodze i znakach ją otaczających to skupiam się na tym jakie znaki są wyświetlane pomiędzy zegarami
-
Panowie zanim zaczniecie dalej kruszyć kopie, jak działa/ma działać ten system przeczytajcie dokładnie poniższy opis. Dodatkowo pod tym linkiem są jeszcze obrazki.
https://www.toyota.pl/world-of-toyota/safety/pre-collision-system-how-it-works.json
Moim zdaniem aby merytorycznie rozmawiać, narzekać i chwalić, należy najpierw doprowadzić do sytuacji jak opisano poniżej
Pre-Collision System (PCS)
Układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia
System ma 3 funkcje, które pomagają kierowcy uniknąć uderzenia w tył innego pojazdu:
1. informacja o zagrożeniu
2. asysta w hamowaniu
3. automatyczne hamowanie.
PCS działa w dwóch trybach: miejskim i pozamiejskim.
Jazda w mieście
Kiedy podczas jazdy przy małej prędkości w dużym natężeniu ruchu system PCS za pomocą kamery i czujnika laserowego wykryje przeszkodę (np. zbliżanie się ze stałą prędkością na niebezpieczną odległość do samochodu z przodu), powiadomi o tym kierowcę wizualnie na ekranie TFT oraz za pomocą sygnału dźwiękowego.
Dodatkowo maksymalnie zwiększy ciśnienie w hamulcach, aby przygotować się do hamowania awaryjnego. Jeśli mimo ostrzeżeń kierowca nie zareaguje, system zrobi to za niego i rozpocznie awaryjne hamowanie. Na suchej nawierzchni i przy prędkości 10-30 km/h auto zatrzyma się przed przeszkodą. Podczas jazdy z większą prędkością system spowolni pojazd, zmniejszając skutki kolizji.
Jazda poza miastem
Podczas jazdy z większą prędkością (do 140 km/h), kiedy np. inny samochód jadący wolniej zmieni nagle pas ruchu na ten, którym się poruszamy, system PCS wykryje zagrożenie, a następnie ostrzeże kierowcę dźwiękowo i wizualnie. Jeśli natomiast jedziemy z prędkością do 80 km/h, system zwiększy ciśnienie w hamulcach, po czym w przypadku braku reakcji ze strony kierowcy i dalszego przyspieszania sam zmniejszy prędkość jazdy i dostosuje ją do prędkości pojazdu poprzedzającego*.
* Gdy różnica prędkości pomiędzy autami jest w zakresie 10-30km/h.
System dezaktywuje się w momencie, gdy kierowca podejmie jakiekolwiek działanie ? wykona skręt kierownicą lub rozpocznie ostre hamowanie.
-
Yogi ale większość To wie chyba skoro to kupiła. A jeśli nie wie jak Pan MMZabrze i inni to znaczy że nie musi wiedzieć bo jego autobusy go mają i toyota ma zrypany bo nie działa i już. Szkoda szczępić ryja na temat tego systemu. Dla jednych działa bo wiedzieli co kupują dla innych nie działa bo nie potrafią czytać zanim coś kupią.
-
Ale to wszystko jest przecież na stronie Toyoty opisane. Prius, Rav4 i chyba CHR teraz mają całkowicie inne systemy niż Auris i reszta floty Toyoty
To się chyba nazywa... marketing. Chcesz mieć lepsze Toyota Safety Sense to kup inny samochód, taki model, który my chcemy aby sprzedawał się lepiej lub kosztował drożej. To chyba normalne podejście biznesowe spółki giełdowej
-
Niektórzy tego nie pojmują. Dla nich Toyota safety sense to jedna rzecz dla wszystkich i tylko bez podstaw zmieniają ceny i obcinają bez słów dodatki. Ja wybrałem jak większość świadomie akurat te bajery i wiedziałem (bo potrafie czytać ze zrozumieniem) co auto posiada a co nie. I nie żałuję ani grosza ani na to ani na navi. Chociaż na navi teraz już trochę tak skoro jest mirrorlink i mam telefon w radiu :D
Wszyscy dużo gadają, nie wiedzą do końca o czym i jak działa.Dla nich nie działa ale nie sprawdzą bo się im nie chce. Wolą rzucać słowa na wiatr z stwierdzeniem że to dla innych by wiedzieli "to szajs".
-
Reasumując: Wy czytaliście biuletyny serwisowe, instrukcje, studiowaliście techniczne parametry zanim pojechaliście do salonu. Ja pojechałem, wybrałem kolor posłuchałem sprzedawcy i kupiłem. Wy jesteście szczęśliwi ja marudzę. Wy uważacie, że jest super, ja że to g... dalej będziesz nawracał innych? Nie chce mi się już pisać z Tobą. Nie dziwie się, że jeden gość dał sobie spokój, bo Wy jesteście nawiedzeni. Dobrej nocy, idź pogłaskać Auris ma dobranoc.
-
Masz rację, tylko jakie będzie zdziwienie Pana jak wjedzie w zadek innemu ... przecież miałem PCS!!!
Nie rób ze mnie debila - jak wjadę komuś w tyłek pretensje mogę mieć tylko do siebie, a nie do tego czy PCS zadziałał czy nie. Posiadanie tego systemu nie zwalnia z myślenia i koncentracji na drodze - PCS ma ostrzegać i ewentualnie pomagać w zatrzymaniu, a nie działać za kierowcę. Fizyki nie oszukasz - na drogę hamowania wpływa prędkość, odległość od poprzedzającego pojazdu i szybkość reakcji kierowcy, przy czym to ostatnie może nie mieć znaczenia jak jedziemy za szybko i jesteśmy za blisko. Wtedy żadne PCSy nie pomogą, dzwon murowany. Nie będę się wymądrzał jak ten PCS ma działać, czy działa prawidłowo czy nie ,bo przyznam, że nie doczytałem tego w instrukcji, ale napiszę, że u mnie zadziałało kilka razy ostrzeżenie, kiedy na łuku na przeciwległym pasie stało auto i kamera/radar ? wykrył stojące auto na wprost i dostałem sygnał "hamuj" bez wspomagania hamowania (ja nawet nie zdejmowałem nogi z gazu), natomiast kiedy szybko zbliżam się do poprzedzającego auta będącego w ruchu takiego ostrzeżenia nie ma, ale może o chodzi ?
Nie zrozumiałeś mnie. Nie robię z nikogo debila. To marketing Toyoty to robi. Analizując reklamy odnoszę wrażenie, że z nas robią debilów.
-
Wy czytaliście biuletyny serwisowe
nie
instrukcje
częściowo (2)
studiowaliście techniczne parametry zanim pojechaliście do salonu
tak (1)
Kolejność w nawiasach.
Ja akurat byłem zdecydowany na corolle i czekałem na facelifting - jak tylko zobaczyłem pierwsze zdjęcia to od razu stwierdziłem, że to będzie mój nowy samochód, ale zanim byłem w salonie ( nawiasem mówiąc - byłem kilka razy oglądać, zanim zrobiłem jazdę próbną, a dodatkowo jeździłem także ravką i CHR) przejrzałem specyfikację i przyznam, że byłem nieco rozczarowany, że nie ma wielowahacza z tyłu, asystenta parkowania (ten system, który informuje o nadjeżdżającym pojeździe), kontroli martwego pola w lusterku i kamery 360, ale aby mieć większość z tego musiałbym zmienić model na CHR, Rav lub Ave. Przemyślałem temat i mimo braków wszedłem w corollę świadom jej zalet i wad. I nie narzekam, bo w przeciwnym razie bym ją sprzedał.
-
Jestem pełen podziwu dla Was Panowie. Kurcze kupujecie auta za 100 patyków, nie podoba się i sprzedajecie...
Widzę, że tylko ja marnie zarabiam 10 tyś PLN na miesiąc i mnie nie stać na taką ekstrawagancję.
Jedni lekką ręką wydają 3200 na PCS, drudzy 4000 na lampy i w poważaniu mają czy działają prawidłowo czy nie.
Widocznie coraz lepiej jest w kraju, czyżby czas wracać do kraju? Kto by pomyślał, dobrobyt i spokój duszy. :good:
-
NO PANIE I PANOWIE ZACZYNAMY sie licytowac kto ile zarabia :laugh:
KTO przebije PANA MMZABRZE :cool: 10 000 po raz pierwszy 10 000 po raz drugi ... <taniec>
chlopie po co to ? jak ktos chce to wydaje, jak ty nie masz takiej ochoty to wydajesz pieniadze gdzie indziej, albo nie
... spokojnie :beer:
-
Wracając jednak do tematu, to dzisiaj zrobiłem sobie test drogowy i podjeżdżałem ostro do TIR-a, a ta cholera, tu pisze o PCS-ie, ani jednego piknięcia nawet. O hamowaniu nie było nawet mowy. Myślałem, że będę robił za naczepę :D
Widocznie system zorientował się, że symuluję i pokazał mi gest Kozakiewicza :D
-
NO PANIE I PANOWIE ZACZYNAMY sie licytowac kto ile zarabia :laugh:
KTO przebije PANA MMZABRZE :cool: 10 000 po raz pierwszy 10 000 po raz drugi ... <taniec>
chlopie po co to ? jak ktos chce to wydaje, jak ty nie masz takiej ochoty to wydajesz pieniadze gdzie indziej, albo nie
... spokojnie :beer:
Co wnosi Twój post do tematu ???
-
Powiedz mi szczerze, co Twój post wnosi do tematu?
Mój był odpowiedzią na Wasze stwierdzenia, że jak się nie podoba to należy zmienić auto (ot kupiłem Auris to sobie je sprzedam i kupię inne - prawie jak zakupy w Lidlu).
Tak się zastanawiam, skąd w Polakach tyle żółci i jadu do innego Polaka co? Wyssaliście to z mlekiem matki czy raczej wynieśliście to z domu co?
-
Wracając jednak do tematu, to dzisiaj zrobiłem sobie test drogowy i podjeżdżałem ostro do TIR-a, a ta cholera, tu pisze o PCS-ie, ani jednego piknięcia nawet. O hamowaniu nie było nawet mowy. Myślałem, że będę robił za naczepę :D
Widocznie system zorientował się, że symuluję i pokazał mi gest Kozakiewicza :D
Mystik ja poważnie Ci radzę zakończ takie zabawy, bo skończysz jako kaleka w najlepszym wypadku. Nie ma co ufać i liczyć, że to zatrzyma Auris przed przeszkodą. No tak reklamy mówią, że tak, ale pod warunkiem poruszania się z zawrotną prędkością 10km/h, bo nikt inny nie zamieścił dowodu na zadziałania tego systemu ponad tą prędkość.
-
Powiedz mi szczerze, co Twój post wnosi do tematu?
Mój był odpowiedzią na Wasze stwierdzenia, że jak się nie podoba to należy zmienić auto (ot kupiłem Auris to sobie je sprzedam i kupię inne - prawie jak zakupy w Lidlu).
Tak się zastanawiam, skąd w Polakach tyle żółci i jadu do innego Polaka co? Wyssaliście to z mlekiem matki czy raczej wynieśliście to z domu co?
Zle to odebrales, nie bylo to zrobione ze zlosci tylko zartobliwie - stad piwko na koncu a jezeli cie urazilem to przepraszam :|
jednak twoj post o tym ile zarabiasz tez nic nie wnosi do tematu, ktory tak na marginesie jest wyczerpany (moim zdaniem), generalnie na forach zawsze sa zapalency danych marek / modeli ktorzy nie przyznaja za prawde ze ich samochod nie jest najlepszy na swiecie i sa tacy ktorzy kupili i spodziewali sie "cudow" wiec po zakupie narzekaja na wszystko co sie da ... tak juz jest, bylo i bedzie <zalamka>
co do Polskosci (bo o tym wspomniales a jak mniemam nie mieszkasz z PL), trzeba zmienic nastawienie do samochodu co nie jest latwe placac 100tys za samochod.
Porownaj sobie ceny 1/1, bo mniej wiecej tyle samo ludzie zarabiaja za granica co w PL (3000 pln do np. 3000euro), co mozesz kupic za 100tys euro ?! moze to wyjasni ci troche logike mojego postu :beer:
-
Mój post nie miał nic wspólnego z chęcią poinformowania wszystkich o zarobkach, ale słabi mnie to jak co chwilę czytam, że: ..." gdyby mi się nie podobał samochód z tego powodu to bym go sprzedał i kupił inny"... pisaliśmy o rzeczach, które kosztują sporo pieniędzy i nie uwierzę, że połowa tutaj osób stać na taką rozrzutność, a mistrzem jest Pan S, który był taki łaskawy poinformować, że trzeba było sobie kupić auto za bańkę. Czytam te posty i zastanawiam się czy jestem na forum gdzie są poważni ludzie czy raczej portalu o tematyce gier komputerowych i konsol do gier video.
Faktycznie temat jest wyczerpany i do czasu kiedy nikt nie przedstawi dowodu na to czy działa czy nie działa nie rozwiążemy tego problemu.
Nie chciałbym usłyszeć, że jednak ktoś zaliczył dzwona w zaparkowany pojazd, płot, filar itp w prędkości do 60km/h i jednak Auris się nie zatrzymała (nawet awaryjnie)
(filmiki na youtube odnośnie PCS i prędkości pojazdu 10km/h to sobie darujmy)
P.S. Ale ja Draco nie narzekam na wszystko, mam tylko kilka punktów i one mnie słabą i nie pozwalają mi twierdzić, że to auto jest tego warte ( odliczając koszt tych fatalnych elementów to tak i drugi raz bym tyle wydał)
-
Dziś po raz trzeci od kupna auta PSC zadziałał w odpowiednim momencie ratując od nieuchronnej kolizji.
System naprawdę działa i jest wart każdej wydanej złotówki. :good:
-
Dziś po raz trzeci od kupna auta PSC zadziałał w odpowiednim momencie ratując od nieuchronnej kolizji.
System naprawdę działa i jest wart każdej wydanej złotówki. :good:
To zapytam z ciekawości: w jakiej odległości Ci wyhamował samochód? Faktycznie na zderzaku?
-
Właśnie. Bądź tak uprzejmy i dokładnie opisz co się stało.
-
to dzisiaj zrobiłem sobie test drogowy i podjeżdżałem ostro do TIR-a, a ta cholera, tu pisze o PCS-ie, ani jednego piknięcia nawet.
Panowie przeczytajcie dokładnie instrukcję jak działa PCS, bo wydaje mi się, że tam jest rozwiązanie Waszych problemów. Gdyby auto miało samoczynnie hamować w każdej sytuacji jak będziecie się zbliżać do poprzedzającego pojazdu, to stwarzalibyście na drodze niesamowite zagrożenie, podejrzewam, że wielokrotnie by Wam ktoś zaparkował w bagażniku.
Mystik - ostatnio jechałem na tempomacie 70 km/h. Z boku wyjechał gość Pugiem i zaczął się wlec, więc Toyota zaczęła się do niego szybko zbliżać - dostałem ostrzeżenie "hamuj", ale ponieważ sam rozpocząłem hamowanie nic się więcej nie zadziało.
MM Zabrze - krezusem finansowym nie jestem, bo dopiero kupiłem drugie auto w salonie ( poprzednio 13 lat pomykałem Corollą), ale te dwa zakupy były mega przemyślane, aczkolwiek gdyby się okazało że się pomyliłem, przełknąłbym stratę kilkunastu tysięcy i wymienił auto na inne z dopłatą. Tak już mam - nie użytkuję rzeczy z których jestem niezadowolony, a które można sprzedać. W gry video czy nie gram, bo jestem już na to za stary. A, aby nie być gołosłownym - żonę też kiedyś wymieniłem (nie spełniała moich oczekiwań)
-
Coraz bardziej mi się ten wątek podoba. Kto by się spodziewał że z powodu jakiegoś pcs-a dowiemy się ile ktoś zarabia, kto wymienił żonę :) . Czekamy na więcej.
-
MMZabrze - jest racja w tym co piszesz
co do PCS to w Aurisie jest do Du*&y nie podobny, jest bo jest bardziej zeby obudzil twoja czujnosc niz ci pomogl.
jezeli mowa on tym jak powinin dzilac to w QQ hamuje samochod w sytuacji niebezpiecznej ... ponizej jest moj filmik na ktorym samochod przyhamowuje (dokladnie w 14 sec. filmu)
https://www.youtube.com/watch?v=bweXZWucn3U (https://www.youtube.com/watch?v=bweXZWucn3U)
warto tez obejrzec do konca :grin: jak sie w UK jezdzi
-
Coraz bardziej mi się ten wątek podoba. Kto by się spodziewał że z powodu jakiegoś pcs-a dowiemy się ile ktoś zarabia, kto wymienił żonę . Czekamy na więcej.
Ja też :laugh: Jedyny wątek na który wchodzę żeby poczytać offtopy <kawusia> Na Pirusie nudy, wszyscy wszystko wiedzą :o
-
jezeli mowa on tym jak powinin dzilac to w QQ hamuje samochod w sytuacji niebezpiecznej ... ponizej jest moj filmik na ktorym samochod przyhamowuje (dokladnie w 14 sec. filmu)
Co kto lubi - ja w Suzuki sx4 Scross mało nie rozwaliłem auta bo auto przedemną zahamowało i suzuki zdecydował sie samo na dość mocne hamowanie a za mną tir - na szczęście on uciekł na pas awaryjny bo ja nie miałem jak za mnie auto zdecydowało inaczej :(
-
właśnie - Toyota daje czas kierowcy na reakcję. Dopiero brak reakcji po pewnym czasie wywołuje samoistne hamowanie. Dzisiaj system dwukrotnie zadziałał u mnie - raz, tradycyjnie było to wymuszenie z bocznej drogi, a za drugim razem stałem za "L" - ruszamy na zielonym, a on po żabce zgasł - ja momentalnie dostałem komunikat komunikat "hamuj". W obu przypadkach wystąpiła moja reakcja, więc samochód sam nie zahamował
-
właśnie - Toyota daje czas kierowcy na reakcję. Dopiero brak reakcji po pewnym czasie wywołuje samoistne hamowanie. Dzisiaj system dwukrotnie zadziałał u mnie - raz, tradycyjnie było to wymuszenie z bocznej drogi, a za drugim razem stałem za "L" - ruszamy na zielonym, a on po żabce zgasł - ja momentalnie dostałem komunikat komunikat "hamuj". W obu przypadkach wystąpiła moja reakcja, więc samochód sam nie zahamował
Tylko, że tego nikt nie kwestionuje!!! Każdy potwierdza, że system ostrzega, ale nie każdy już potwierdza, że samochód zahamuje za Nas, bo jeszcze nigdy nie wykonał hamowania w odległości 1,5 długości Auris, więc albo on nie działa, albo za długo na reakcje kierowcy, co powoduje niebezpieczna sytuacje. Przypomnę, że nawet Auris przy prędkości 60km/h nie zatrzyma się w miejscu. A zaznaczam , że Toyota zapewnia, że w razie braku reakcji kierowcy system wykona awaryjne hamowanie nawet przy 80km/h, a Auris ma 4,5 m długości x 1,5 daje = sami policzcie. Naprawdę nie chce Wam się myśleć?
-
jezeli mowa on tym jak powinin dzilac to w QQ hamuje samochod w sytuacji niebezpiecznej ... ponizej jest moj filmik na ktorym samochod przyhamowuje (dokladnie w 14 sec. filmu)
Co kto lubi - ja w Suzuki sx4 Scross mało nie rozwaliłem auta bo auto przedemną zahamowało i suzuki zdecydował sie samo na dość mocne hamowanie a za mną tir - na szczęście on uciekł na pas awaryjny bo ja nie miałem jak za mnie auto zdecydowało inaczej :(
Mechu tylko w jakie odległości Twoje Suzuki zaczęło samo hamować? Jeżeli w odległości 10m od poprzedniego auta to znaczy ,że ciężarówka za Tobą była za blisko i się Pan zagapił, a jeżeli w odległości większej niż 25m to faktycznie auto było nadgorliwe.
-
Tylko, że tego nikt nie kwestionuje!!! Każdy potwierdza, że system ostrzega, ale nie każdy już potwierdza, że samochód zahamuje za Nas, bo jeszcze nigdy nie wykonał hamowania w odległości 1,5 długości Auris, więc albo on nie działa, albo za długo na reakcje kierowcy, co powoduje niebezpieczna sytuacje. Przypomnę, że nawet Auris przy prędkości 60km/h nie zatrzyma się w miejscu. A zaznaczam , że Toyota zapewnia, że w razie braku reakcji kierowcy system wykona awaryjne hamowanie nawet przy 80km/h, a Auris ma 4,5 m długości x 1,5 daje = sami policzcie. Naprawdę nie chce Wam się myśleć?
Po pierwsze to jest o wiele bardziej złożone, bo oprócz odległości system mierzy również prędkość naszego pojazdu, prędkość innego pojazdu, analizując nie tylko wartości "statyczne" ale również prędkości narastania/opadania, a to jest na tyle skomplikowane że organoleptyczna ocena przestaje być wiarygodna. Tych parametrów w algorytmie jest zapewne więcej, o czym już instrukcji nie wspomniano aby nie mącić w głowach użytkownikom, ale o tym w oddzielnym poście.
Po drugie, kierowca w zasadzie nie ma szans ocenić czy system zadziałał czy nie, jeżeli sam wcisnął hamulec, bo jak już ktoś to obrazowo wyjaśnił, strefa komfortu systemu jest o wiele mniejsza niż strefa "testującego". System zawsze będzie też szybszy, bo on nie działa na zasadzie trzeciej kończyny wyskakującej z ukrycia jak w Fantomasie ;-) - odstęp pomiędzy podjęciem decyzji a rozpoczęciem hamowania jest wielokrotnie krótszy. Dlatego nie możemy stwierdzić, że "system nie zadziałał więc sam wyhamowałem".
Po trzecie, system wspomagający kierowcę nie może działać jak system autonomiczny, bo to łamie żelazną zasadę "one control at the time". Algorytm musi w pierwszej kolejności wykluczać wszelkie sytuacje, w których kierowca świadomie doprowadza do danej sytuacji drogowej. W przeciwnym razie w takich Stanach byłaby lawina pozwów typu "samochód zaczął gwałtownie hamować mimo że wcale tego nie chciałem..."
-
W kwestii parametrów które mierzy i ocenia PCS. Zauważyłem, że system wykazuje różną wrażliwość w zależności od sytuacji drogowej. Najbardziej czuły jest gdy jedziemy z w miarę stałą prędkością a auto przed nami zacznie hamować. Natomiast gdy to my przyspieszamy podjeżdżając "na zderzak", to w ogóle trudno go zmusić do reakcji. Po ponad roku użytkowania mam wrażenie, że algorytm PCS jest dużo bardziej skomplikowany niż wynikało by to z dostępnych opisów.
-
Po ponad roku użytkowania mam wrażenie, że algorytm PCS jest dużo bardziej skomplikowany niż wynikało by to z dostępnych opisów.
Co nie znaczy, że skomplikowany=optymalny :D
I widzę, że potwierdziłeś tylko to o czym cały czas piszę, że system jest całkowicie nie przewidywalny. I nie wiadomo kiedy, czy i jak zadziała :)
-
Właśnie. Bądź tak uprzejmy i dokładnie opisz co się stało.
1. Wymuszenie prędkości z bocznej drogi (około 15-20 m) akurat spoglądałem w drugą stronę drogi. Usłyszałem sygnał dźwiękowy oraz przyhamowanie. Dalszy manewr hamowania dokończyłem sam (odruch kierowcy na zagrożenie jest silniejszy :));
2. Podczas wyprzedania w kolumnie aut kierowca innego auta jednak zdecydował że zakończy ten manewr i perfidnie wjechał przed moje auto gwałtownie hamując przy okazji. Prędkość auta około 70 km/h, odległość około 4-5 m - system PCS szybciej rozpoczął manewr hamowania od mojej reakcji - dalsze hamowanie dokończyłem sam, ale gdyby nie system to na pewno wjechał bym w bagażnik - ciepło zrobiło mi się trochę :-(.
3. Przejazd koło samochodu zaparkowanego przy krawędzi jezdni który nie patrząc w lusterko postanowił włączyć się do ruchu - system dohamował leciutko nawet nie musiałem dotykać hamulca - przyhamowanie z około 50 do około 30 km/h.
Inna sytuacja dość nietypowa - chciałem pokonać duże rondo nie zwalniając pedału gazu (puste rondo tylko jedne auto które wyjeżdża z ronda). Tak dobrałem prędkość aby zaraz po przejeździe samochodu wjechać na rondo, niestety system stwierdził że to zagrożenie i po wykryciu samochodu (około 10 m) gwałtownie mnie przyhamowało prawie do zera - tylko odruchowo popatrzyłem w lusterko wsteczne czy ktoś blisko za mną nie jedzie. Auto przejechało a ja stałem prawie zatrzymany.
Poza tym bardzo często jest tylko sygnalizacja akustyczna "Hamuj" bez samego hamowania ale te przypadki są opisywane w instrukcji więc system działa jak należy.
-
No to ja muszę udać się do serwisu ze zgłoszeniem, że mój system nie działa. Bo to co opisałeś, to dla mnie jest jakaś bajka/legenda :D
No i wydrukuje sobie Twojego maila jak pozwolisz.
-
Montuję teraz kamerę (wideorejestrator) jak tylko będzie można zobaczyć działanie systemu z tej perspektywy to prześlę film bo naprawdę system prawie codziennie cos tam sygnalizuję.
Z moich obserwacji wychodzi że PCS działa tylko w przypadku jazdy z wciśniętym pedałem gazu. Raz chciałem przetestować na palcu (ustawiłem 2 paczki styropianu) rozpędziłem auto do około 40 km/h i bez gazu dojeżdżałem do paczek - system nie zadziałał :-( - tylko sygnał dzwiękowoświetlny.
Niestety nie miałem odwagi wjechać w paczki nawet styropianu z wciśniętym gazem ale wszystkie opisane powyżej sytuacje do jazda z wciśniętym pedałem.
Przychodzi mi do głowy jeszcze taki motyw, że kilka miesięcy temu została w ramach gwarancji dołożona mapa podgrzewająca system kamer, jakaś nowa wiązka oraz przeprogramowanie całego systemu. I faktycznie te sytuacje miały miejsce w ciągu ostatnich miesięcy - wcześniej nie miałem takich sytuacji - może w tym jest rozwiązanie problemu ?
-
pluto - jak ustawiony PCS ? Ja ustawiłem u siebie aby reagował najwcześniej jak to możliwe
-
że kilka miesięcy temu została w ramach gwarancji dołożona mapa podgrzewająca system kamer, jakaś nowa wiązka oraz przeprogramowanie całego systemu.
możesz rozwinąć temat ? Czegoś brakuje w naszych samochodach ?
-
pluto - jak ustawiony PCS ? Ja ustawiłem u siebie aby reagował najwcześniej jak to możliwe
Też tak ma.
że kilka miesięcy temu została w ramach gwarancji dołożona mapa podgrzewająca system kamer, jakaś nowa wiązka oraz przeprogramowanie całego systemu.
możesz rozwinąć temat ? Czegoś brakuje w naszych samochodach ?
Może w waszych nic nie brakuje, ale kilka osób i ja też miało problem z parującymi kamerami na przedniej szybie - wyłączał cały system.
W ramach gwarancji ASO likwidowało ta usterkę montując matę podgrzewającą (łącznie z przeprogramowaniem całego systemu) i mi także to naprawili podczas ostatniego przeglądu.
Temat był szeroko opisywany na tym forum.
-
Auto na suchym potrzebuje około 13m, żeby się zatrzymać z 50km/h. Niech mi ktoś tu powie, że podjechał do stojącego auta ze stałą prędkościa 50km/h np na 20 m
-
W kwestii parametrów które mierzy i ocenia PCS. Zauważyłem, że system wykazuje różną wrażliwość w zależności od sytuacji drogowej. Najbardziej czuły jest gdy jedziemy z w miarę stałą prędkością a auto przed nami zacznie hamować. Natomiast gdy to my przyspieszamy podjeżdżając "na zderzak", to w ogóle trudno go zmusić do reakcji. Po ponad roku użytkowania mam wrażenie, że algorytm PCS jest dużo bardziej skomplikowany niż wynikało by to z dostępnych opisów.
Mam podobne spostrzeżenia. Wielokrotnie gdy to ja zbliżyłem się do auta przede mną z dużą prędkością, nie ważne czy to auto stało czy też jechało, system nawet nie pisnął. Natomiast nie raz gdy moja prędkość była stała od jakiegoś tam momentu, system "krzyczał" żebym hamował gdy tylko zbliżałem się do pojazdu przede mną.
-
Pluto jezeli twierdzisz ze system dohamowuje samochod to czemu nie odwazyles sie wiechac na gazie w steropian przeciez system by wyhamowal ?
-
To jest tylko system oparty na algorytmach obliczeniowych działających w zaprogramowanych warunkach - może nie zadziałać w 1 na milion przypadku a nie jestem idiotą aby z premedytacją walić w mur nawet ze styropianu za bardzo szanuję swoją pracę i zarobione pieniądze. :wallbash:
W programie "Automaniat" wykonali taki test i tylko Toyota C-HR zaliczyła go i zatrzymała się sama przed przeszkodą (Audi Q2 oraz Suzuki Vitara wjechały w przeszkodę).
Jeszcze raz z pełną świadomością potwierdzam że system działa (może zbyt często) ale skutecznie w sytuacjach krytycznych.
Jeśli coś się zmieni to nie omieszkam to zakomunikować, na razie co to tego systemu to nie mam większych uwag i wart jest każdej złotówki.
-
Proszę Was piszecie tutaj o testach przez AutoSwiat, Automaniak, Zachar, Zietarski i inni, a bierzecie pod uwagę, że robią to za pieniążki? Suche fakty: auto wyłączając czynnik ludzki (tutaj działa elektronika) auto potrzebuje: przy 30km/h - 5 m ( tutaj faktycznie nie jesteśmy w stanie odczuć czy hamulce same reagują czy równocześnie z nami ) przy 50km/h - 13 m ( tutaj to już naprawdę musimy czuć w razie draki ) i 70km/h - 25 m ( w tym przypadku to już ślepy i w wieku 80 lat nie jest wstanie poczuć reakcji hamowania. 25m!!! Co najmniej 5 długości auta i musi już hamować, aby zatrzymać przed przeszkoda!!!
Dlatego mój musi iść na diagnostykę, bo tylko biedak puszczy ze strachu że mu blachę pogniotę.
-
..."To jest tylko system oparty na algorytmach obliczeniowych działających w zaprogramowanych warunkach - może nie zadziałać w 1 na milion przypadku"...
Przepraszam, że wyjąłem z kontekstu, ale to oznacza, że ten system jest w fazie testów, czyli software beta lub nawet wczesna beta.
.."W programie "Automaniat" wykonali taki test i tylko Toyota C-HR zaliczyła go i zatrzymała się sama przed przeszkodą (Audi Q2 oraz Suzuki Vitara wjechały w przeszkodę)"...
To tylko potwierdza co napisałem wcześniej, że producenci robią z Nas królików doświadczalnych, tylko dlaczego za Naszą kasę i łaskawie nie poinformowali o tym klientów? Co do tej Toyoty C-HR to ... wiecie... tak samo są testy na jej spalanie, twierdzą, że spala mniej niż komputer pokazuje :laugh:
Fachowcy od siedmiu boleści, jadą 150 km i potem tankują ponownie zbiornik do odbicia, nie uwzględniając tolerancji błędu nalanego paliwa za pierwszym i za drugim razem.
[/quote]
-
..."To jest tylko system oparty na algorytmach obliczeniowych działających w zaprogramowanych warunkach - może nie zadziałać w 1 na milion przypadku"...
Przepraszam, że wyjąłem z kontekstu, ale to oznacza, że ten system jest w fazie testów, czyli software beta lub nawet wczesna beta.
Widzę, że znasz się też na informatyce :good: <taniec>
Fachowcy od siedmiu boleści, jadą 150 km i potem tankują ponownie zbiornik do odbicia, nie uwzględniając tolerancji błędu nalanego paliwa za pierwszym i za drugim razem.
A jak by mieli uwzglednić ową "tolerancję błędu" cokolwiek ona oznacza? ;-) I dlaczego pierwszy raz ma znaczenie?
Jeżeli znają sie na rzeczy i tankowali "pod korek" to popełniony błąd będzie na poziomie 2-3% czyli zupełnie akceptowalnym do takich testów.
-
..."To jest tylko system oparty na algorytmach obliczeniowych działających w zaprogramowanych warunkach - może nie zadziałać w 1 na milion przypadku"...
Przepraszam, że wyjąłem z kontekstu, ale to oznacza, że ten system jest w fazie testów, czyli software beta lub nawet wczesna beta.
Widzę, że znasz się też na informatyce :good: <taniec>
Fachowcy od siedmiu boleści, jadą 150 km i potem tankują ponownie zbiornik do odbicia, nie uwzględniając tolerancji błędu nalanego paliwa za pierwszym i za drugim razem.
A jak by mieli uwzglednić ową "tolerancję błędu" cokolwiek ona oznacza? ;-) I dlaczego pierwszy raz ma znaczenie?
Jeżeli znają sie na rzeczy i tankowali "pod korek" to popełniony błąd będzie na poziomie 2-3% czyli zupełnie akceptowalnym do takich testów.
A ja widzę, że lubisz z ludzi idiotów robić ????
Profesorze zbiornik paliwa ma przypuśćmy 45 l plus gardziel. Za pierwszym razem zalejesz do pierwszego obicia, ale nie do pełna, braknie przypuśćmy 3 l, potem jedziesz 150 km i znowu do pierwszego odbicia i tym razem nalało się jeszcze mniej to gdzie Twój dopuszczalny błąd i rzetelność pomiaru co? Gdyby wyjeździli cały baniak i lali aż do ulania to jest mniejsze prawdopodobieństwo właśnie takiej sytuacji co opisałem wcześniej. Tym razem trafiłeś kulą w płot, bo zajmuje się tym zawodowo od 13 lat. Precyzyjne określenie zużycia robi się to przy pomocy bajpasów i testowych zbiorników paliwa, gdzie jest precyzyjnie odlewane paliwo do 10cm sześć. , ale co ja się znam skoro Ty już przedstawiłeś swój pogląd na ten temat.
-
Pozwolę sobie zauważyć, że przy teście C-HR leli pod sam korek, co było pokazane na filmie. Więc tu raczej większej pomyłki być nie mogło. Bardzo dziwi mnie jednak, że komputer pokazuje więcej niż w rzeczywistości... :shock:
-
A ja widzę, że lubisz z ludzi idiotów robić ????
Zazwyczaj nie ma takiej potrzeby :-)
Tym razem trafiłeś kulą w płot, bo zajmuje się tym zawodowo od 13 lat.
Znam takich co się kilkadziesiąt lat czymś zajmują i twierdzą, że codziennie się uczą czegoś nowego... :-)
Precyzyjne określenie zużycia robi się to przy pomocy bajpasów i testowych zbiorników paliwa, gdzie jest precyzyjnie odlewane paliwo do 10cm sześć.
Taki poziom dokładności jest jak najbardziej uzasadniony przy prowadzeniu badań technicznych w pełni kontrolowanych warunkach. Do testu na drogach publicznych na potrzeby pisma motoryzacyjnego nie ma żadnego sensu, bo jest cała masa innych czynników wpływajacych na wynik. Jak lejesz pod korek przy obydwu tankowaniach, to skoro przewód doprowadzający ma średnicę może ze 2,5 cm, to jaki błąd możesz popełnić lejąc na oko? Raczej nie większy niż 0,1 litra. Jak na tym odcinku 150 km spalisz 10 litrów to masz błąd 1%. Legalizowany dystrybutor ma błąd graniczny 0,5%, niech będzie że nawet 1% ponieważ to tylko 10 litrów i odbije nie raz tylko 2-3 jak dolewamy na styk. To sumarycznie oznacza błąd oceny spalania 0,1-0,2 litra na 100 km, na potrzeby takiego testu do przyjęcia.
-
Sposób z testowym zbiornikiem to właśnie test drogowy. Testy laboratoryjne wykonywane są na hamowni. To co zrobili w przypadku czasopisma to można uznać jako ciekawostka, ale nie ma nic wspólnego z faktycznym zużyciem paliwa, bo przy następnym tankowaniu wyjdzie o 30% w drugą stronę.
Nigdy nie zatwierdzą mi testu po jednej jeździe nawet tej 500km. Muszę wykonać 5 tankowań z kierowcą i wtedy uznajemy reklamację lub wysyłamy kierowcę na szkolenie.
Tak człowiek uczy się całe życie i umiera głupi to muszę potwierdzić.
-
Panowie porownanie Auris do C-HR nie ma sensu, no chyba ze chcecie zeby w Aurisie byly te same systemy - to rozumiem ja tez bym chcial :song:
a tak na marginesie to system tak dziala ze dzisiaj na autostradzie malo brakowalo a sprawdzilbym zawartosc ladunku w vanie ktory nagle zachmowal (system mam ustawiony na najczulszy aby wlasnie sprawdzic jego dzialanie ) <zalamka> :wallbash:
-
Draco, po tym co czytam od zadowolonych kolegów, to ja na pewno zgłoszę usterkę PCS-a a przeglądzie. Mam nadzieję, że system zacznie działać poprawnie.
-
chyba tez bede musial porozmawiac z "fachowcami" juz sie boje :shock:
-
Wróciłem dziś z weekendu w stolicy, zagapiłem się padnięty w telefon wybierając numer bo radio (standardowo) nie wiem dlaczego po włączeniu muzyki z YT zamiast albumów czy innych aplikacji rozłącza moduł BT (ktoś też tak ma?). I musiałem napisać Smsa że oddzwonie. System piknął dwa razy po czym wyrwało mi telefon z ręki i rozwaliłem szybkę. Nie zdążyłem nawet popatrzeć na drogę co się dzieje. Byłem pewny że zatrzymałem się na dupie poprzedzającego mnie samochodu bo taka była odległość. Ale kierowca nie wyszedł, mój przód jest cały a telefon odsyłam na gwarancje. Jestem pewny że system działa a czy zatrzymał się metr czy 1mm jest w tym momencie dla mnie bez różnicy.
-
Przykład z dzisiaj. Jadę środkowym pasem zbliżając się do świateł. Zapala się zielone. Ponieważ buspas po prawej kończy się kilkadziesiąt metrów przed skrzyżowaniem, nie wyhamowuję tylko utrzymuję prędkość i zmieniam pas na prawy omijając samochody które jeszcze nie zdołały ruszyć po zmianie świateł. Tuż przed rozpoczęciem manewru zapikało, i tylko to. I dobrze, bo bardzo bym nie chciał aby system zaczął w tej sytuacji hamować.
-
Podobno jeśli wykonujesz ruchy kierownicą bądź zmieniasz siłę nacisku pedałów to system nie zacznie hamować tylko ostrzega a może nawet i tego nie robi.
-
Podobno jeśli wykonujesz ruchy kierownicą bądź zmieniasz siłę nacisku pedałów to system nie zacznie hamować tylko ostrzega a może nawet i tego nie robi.
Wg instrukcji jak już rozpocznie to przerywa przy mocnym wciśnięciu gazu albo ostrym lub gwałtownym skręcie kierownicy.
Chodzi mi o to że nie zdejmując nogi z gazu podjechałem na tyle blisko że wg mojej oceny nie mogłem już zrezygnować ze zmiany pasa.
-
Podobno jeśli wykonujesz ruchy kierownicą bądź zmieniasz siłę nacisku pedałów to system nie zacznie hamować tylko ostrzega a może nawet i tego nie robi.
nie podobno tylko na pewno.
Panowie zamiast wyzywać co poniektórych tutaj od ortodoksyjnych idoli Toyoty - przeczytajcie raz jeszcze dokładnie jak powinien działać PCS w Waszych samochodach, zamiast powodować celowe zagrożenie na drogach aby sprawdzić czy PCS wyhamuje samochód (chyba zacznę z daleka omijać Aurisy, bo jeszcze ktoś mi zaparkuje w bagażniku testując PCS :grin:).
Ponownie załączam wyciąg z instrukcji - meritum dla tej dyskusji
"PCS za pomocą kamery i czujnika laserowego wykryje przeszkodę (np. zbliżanie się ze stałą prędkością na niebezpieczną odległość do samochodu z przodu), powiadomi o tym kierowcę wizualnie na ekranie TFT oraz za pomocą sygnału dźwiękowego.
Dodatkowo maksymalnie zwiększy ciśnienie w hamulcach, aby przygotować się do hamowania awaryjnego. Jeśli mimo ostrzeżeń kierowca nie zareaguje, system zrobi to za niego i rozpocznie awaryjne hamowanie. Na suchej nawierzchni i przy prędkości 10-30 km/h auto zatrzyma się przed przeszkodą. Podczas jazdy z większą prędkością system spowolni pojazd, zmniejszając skutki kolizji"
Osobiście poza ostrzeżeniem, nie doświadczyłem awaryjnego hamowania i przyznam szczerze, że lepiej aby taka sytuacja mi się nie przytrafiła. Jeżeli macie wątpliwości co do prawidłowego działania PCS - jedźcie do ASO i złóżcie reklamację, a o rezultatach nie zapomnijcie nas powiadomić. I nie jest to ironia tylko sam chętnie zapoznam się ze stanowiskiem Toyoty w tej sprawie i z tym czy Wasze podejrzenia są uzasadnione czy nie
-
ortodoksyjnych idoli Toyoty
... grasujących w internecie in blanco ;-)
Hihihi, studium wojskowe mi się przypomniało, tam podobne teksty leciały LOL
-
Podobno jeśli wykonujesz ruchy kierownicą bądź zmieniasz siłę nacisku pedałów to system nie zacznie hamować tylko ostrzega a może nawet i tego nie robi.
nie podobno tylko na pewno.
Panowie zamiast wyzywać co poniektórych tutaj od ortodoksyjnych idoli Toyoty - przeczytajcie raz jeszcze dokładnie jak powinien działać PCS w Waszych samochodach, zamiast powodować celowe zagrożenie na drogach aby sprawdzić czy PCS wyhamuje samochód (chyba zacznę z daleka omijać Aurisy, bo jeszcze ktoś mi zaparkuje w bagażniku testując PCS :grin:).
Ponownie załączam wyciąg z instrukcji - meritum dla tej dyskusji
"PCS za pomocą kamery i czujnika laserowego wykryje przeszkodę (np. zbliżanie się ze stałą prędkością na niebezpieczną odległość do samochodu z przodu), powiadomi o tym kierowcę wizualnie na ekranie TFT oraz za pomocą sygnału dźwiękowego.
Dodatkowo maksymalnie zwiększy ciśnienie w hamulcach, aby przygotować się do hamowania awaryjnego. Jeśli mimo ostrzeżeń kierowca nie zareaguje, system zrobi to za niego i rozpocznie awaryjne hamowanie. Na suchej nawierzchni i przy prędkości 10-30 km/h auto zatrzyma się przed przeszkodą. Podczas jazdy z większą prędkością system spowolni pojazd, zmniejszając skutki kolizji"
Osobiście poza ostrzeżeniem, nie doświadczyłem awaryjnego hamowania i przyznam szczerze, że lepiej aby taka sytuacja mi się nie przytrafiła. Jeżeli macie wątpliwości co do prawidłowego działania PCS - jedźcie do ASO i złóżcie reklamację, a o rezultatach nie zapomnijcie nas powiadomić. I nie jest to ironia tylko sam chętnie zapoznam się ze stanowiskiem Toyoty w tej sprawie i z tym czy Wasze podejrzenia są uzasadnione czy nie
No to q...wa mamy inne instrukcje, bo u mnie stoi co innego. Strony od 230-257 i nie ma nic o treści, że zatrzymuje pomiędzy 10-30 km/h a później to już tylko zmniejsza skutki. W takim przypadku nie miałbym o czym pisać, ale jak już wspomniałem ja mam chyba książkę z bazaru :-)
-
(https://images82.fotosik.pl/690/525892f863d38e5cmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/525892f863d38e5c)(https://images81.fotosik.pl/690/b3eaa9e8b4a6ac9emed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/b3eaa9e8b4a6ac9e)(https://images82.fotosik.pl/690/81a4b389b259477fmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/81a4b389b259477f)(https://images81.fotosik.pl/690/6c90e5172a68388emed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/6c90e5172a68388e)
Teraz proszę mi wskazać gdzie jest mowa: ..."Jeśli mimo ostrzeżeń kierowca nie zareaguje, system zrobi to za niego i rozpocznie awaryjne hamowanie. Na suchej nawierzchni i przy prędkości 10-30 km/h auto zatrzyma się przed przeszkodą. Podczas jazdy z większą prędkością system spowolni pojazd, zmniejszając skutki kolizji"...
Dokładnie zapis o całkowitym zatrzymaniu w zakresie 10-30 km/h, ja tam widzę zapis o awaryjnym hamowaniu w zakresie 10-80 km/h i tylko ten zapis? Czyżby były różne wersje instrukcji? Oficjalna, konsumencka, właściwa?
Gdyby sprzedawca poinformował mnie o tym fakcie, a nie makaron na uszy nawijał, że moja rodzina będzie chroniona w zakresie 10-80 km/h i w razie zagapienia się samochód podejmie decyzję o awaryjnym hamowaniu jak to mowa w MOJE INSTRUKCJI, to zaproponowałbym mu wsadzić sobie to COŚ w buty. Trzy patyki za ochronę do 30km/h??? Co to Melex?
-
Faktycznie masz książke z bazaru. U mnie jest całkowicie inna instrukcja i obrazki. Nie trzy a dwa patyki PLNów więc dla Ciebie to 500 euro. Do 80 albo nawet troszkę więcej automatycznie hamuje. Tyle że nie ma pewności że wyhamuje :laugh:
do 140 km ostrzeżenia do 80 hamowanie...
właśnie sprawdzałem w iatrukcji
-
Faktycznie masz książke z bazaru. U mnie jest całkowicie inna instrukcja i obrazki. Nie trzy a dwa patyki PLNów więc dla Ciebie to 500 euro. Do 80 albo nawet troszkę więcej automatycznie hamuje. Tyle że nie ma pewności że wyhamuje :laugh:
do 140 km ostrzeżenia do 80 hamowanie...
właśnie sprawdzałem w iatrukcji
Nie no nie róbcie sobie jak z tą instrukcja. Ja mam wóz z sierpnia 2015 czyli pierwsze które zeszły z taśmy, a instrukcja z Toyota Tech wg VIN. Czyli, że co późniejsze wydanie już poprawili ???
W sumie już bym się nie zdziwił, skoro mam w niej obsługę innych urządzeń niedostępnych na rynek europejski.
Podałem ostatnia cene z cennika Toyota.pk - sensie Toyota koszt 3200 PLN
-
Ja posiadam samochód z Lipca 15' więc nieco wcześniejszy niż Ty. To chyba jakiś error masz bo na stronce głównej jest nieco inne info. (Ja płaciłem 2000zł więc cena podskoczyła o 300zł)
Wyposażenie Pakietu Safety.
Dopłata 2 300 PLN w wersjach
Life, Active, Premium i Comfort.
Standard w wersjach Dynamic i Prestige.
-
Czyżby były różne wersje instrukcji
Pewnie masz tę "skróconą" wersję. Nie porównam teraz ze swoją, bo nie chce mi się lecieć do garażu, ale:
to co cytowałem, brałem ze strony internetowej - instrukcja PCS dla Aurisa, Corolli i innych modeli (bez ochrony pieszych). Zanim wydano mi samochód ściągnąłem ze strony Toyoty instrukcję, w której jest napisane że:
Przedkolizyjne automatyczne hamowanie
Układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) może nie
zadziałać jeżeli kierowca wykonuje pewne czynności. Jeżeli pedał przyspieszenia
zostanie mocno wciśnięty lub gdy kierownica zostanie obrócona, system
oceny ryzyka stwierdzi, że kierowca wykonuje manewr wymijający,
a układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) prawdopodobnie
nie pozwoli na uruchomienie automatycznego hamowania.
W niektórych sytuacjach, gdy układ wczesnego reagowania w razie ryzyka
zderzenia (PCS) działa, działanie układu może zostać przerwane,
jeżeli pedał przyspieszenia zostanie mocno wcisnięty lub gdy kierownica
jest obracana, a system oceny ryzyka stwierdzi, że kierowca wykonuje
manewr wymijający.
W trakcie działania funkcji przedkolizyjnego automatycznego hamowania
używana jest znaczna siła hamowania. Ponieważ funkcja działania przedkolizyjnego
automatycznego hamowania zostanie anulowana po około 2
sekundach po zatrzymaniu samochodu, jeżeli samochód został zatrzymany
przez działanie przedkolizyjnego automatycznego hamowania, kierowca
powinien w razie potrzeby wcisnąć pedał hamulca zasadniczego.
Jeżeli pedał hamulca zasadniczego zostanie wciśnięty, a układ oceni, że
kierowca wykonuje manewr wymijający, moment zadziałania funkcji
przedkolizyjnego automatycznego hamowania może zostać opóźniony.
oraz
Warunki dzia?ania układu wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia
(PCS)
Układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) jest włączony
i ustala wysokie prawdopodobieństwo ryzyka kolizji czołowej.
Każda z poniższych funkcji działa przy następujących prędkościach:
Przedkolizyjne ostrzeganie:
? Prędkość samochodu wynosi od około 15 km/h do 140 km/h.
? Względna prędkość zbliżania się samochodu do innego pojazdu znajduj?cego
się przed samochodem jest większa niż około 15 km/h.
Przedkolizyjne wspomaganie hamowania:
? Prędkość samochodu wynosi od około 30 km/h do 80 km/h.
? Względna prędkość zbliżania się samochodu do innego pojazdu znajdującego
się przed samochodem jest większa niż około 30 km/h.
Przedkolizyjne automatyczne hamowanie:
? Prędkość samochodu wynosi od około 10 km/h do 80 km/h.
? Względna prędkość zbliżania się samochodu do innego pojazdu znajdującego
się przed samochodem jest większa niż około 10 km/h.
Najlepsze jest to: :cheesy:
W żadnym wypadku nie należy w nadmierny sposób polegać na działaniu
układu wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) zamiast
normalnego hamowania. Układ ten nie zminimalizuje ani nie zapobiegnie
ryzyku zderzenia w każdej sytuacji. Nadmierne poleganie na układzie
stwarza ryzyko spowodowania wypadku, w wyniku którego może dojść
do śmierci lub poważnych obrażeń ciała.
-
Nie no musze... co Ty mi tu opowiadasz...
Zaczynam podejrzewać, że albo ja coś biorę, albo inni spożywają grzybki :o
Przecież cytujesz to co napisane jest w instrukcji, którą przedstawiłem, więc gdzie jest mowa o zakresie działania systemu podczas awaryjnego hamowania czyli tych 10-30km/h, że auto się zatrzyma?
Czyżby wolna interpretacja?
Ja widzę tylko:..."Ponieważ funkcja działania przedkolizyjnego
automatycznego hamowania zostanie anulowana po około 2
sekundach po zatrzymaniu samochodu, jeżeli samochód został zatrzymany
przez działanie przedkolizyjnego automatycznego hamowania, kierowca
powinien w razie potrzeby wcisnąć pedał hamulca zasadniczego"...
Dalej:Przedkolizyjne ostrzeganie:
Prędkość samochodu wynosi od około 15 km/h do 140 km/h.
Względna prędkość zbliżania się samochodu do innego pojazdu znajduj?cego
się przed samochodem jest większa niż około 15 km/h.
Przedkolizyjne wspomaganie hamowania:
Prędkość samochodu wynosi od około 30 km/h do 80 km/h.
Względna prędkość zbliżania się samochodu do innego pojazdu znajdującego
się przed samochodem jest większa niż około 30 km/h.
Przedkolizyjne automatyczne hamowanie:
Prędkość samochodu wynosi od około 10 km/h do 80 km/h.
Względna prędkość zbliżania się samochodu do innego pojazdu znajdującego
się przed samochodem jest większa niż około 10 km/h.
TEGO SIĘ CZEPIAM(kolor różowy), BO NA TYM OPIERAŁA SIE REKLAMA TOYOTY W 2015 ROKU JAKO INNOWACYJNE ROZWIAZANIE W AURIS FL
Jak to jest z tym zdaniem:..."Jeśli mimo ostrzeżeń kierowca nie zareaguje, system zrobi to za niego i rozpocznie awaryjne hamowanie. Na suchej nawierzchni i przy prędkości 10-30 km/h auto zatrzyma się przed przeszkodą. Podczas jazdy z większą prędkością system spowolni pojazd, zmniejszając skutki kolizji"...
To że ostrzega to wszyscy potwierdzają, to, że zwiększa ciśnienie w pompie - całkiem możliwe, ale stoi jak wół o całkowitym zatrzymaniu w zakresie 10-80km/h przy różnicy 10km/h pomiędzy pojazdami!!! Naturalnie chodzi o ten moment, kiedy samochód przejmuje kontrolę z powodu braku reakcji ze strony kierowcy. Czy tylko ja to widzę, czy jak?
-
Przedkolizyjne automatyczne hamowanie:Prędkość samochodu wynosi od około 10 km/h do 80 km/h.Względna prędkość zbliżania się samochodu do innego pojazdu znajdującegosię przed samochodem jest większa niż około 10 km/h.
ale tu jest napisane tylko o automatycznym hamowaniu - nie o zatrzymaniu, więc nie rozumiem co masz na myśli.
TEGO SIĘ CZEPIAM(kolor różowy), BO NA TYM OPIERAŁA SIE REKLAMA TOYOTY W 2015 ROKU JAKO INNOWACYJNE ROZWIAZANIE W AURIS FL
nie wiem jaka była wtedy reklama - nie interesowałem się tym wtedy jeszcze :o
Jak to jest z tym zdaniem:..."Jeśli mimo ostrzeżeń kierowca nie zareaguje, system zrobi to za niego i rozpocznie awaryjne hamowanie. Na suchej nawierzchni i przy prędkości 10-30 km/h auto zatrzyma się przed przeszkodą. Podczas jazdy z większą prędkością system spowolni pojazd, zmniejszając skutki kolizji"...
tego nie znalazłem w instrukcji elektronicznej, nie wiem co jest napisane w mojej książce, bo nie mam jej pod ręką. Ten zapis stoi na stronie internetowej.
-
..."Ponieważ funkcja działania przedkolizyjnego
automatycznego hamowania zostanie anulowana po około 2
sekundach po zatrzymaniu samochodu, jeżeli samochód został zatrzymany
przez działanie przedkolizyjnego automatycznego hamowania, kierowca
powinien w razie potrzeby wcisnąć pedał hamulca zasadniczego"...
Przecież to jasne jest opisane: ..."po zatrzymaniu"... nie "przyhamowaniu" i dalej ..."kierowca
powinien w razie potrzeby wcisnąć pedał hamulca zasadniczego"... czyli po zatrzymaniu przez system PCS.
.."Jeśli mimo ostrzeżeń kierowca nie zareaguje, system zrobi to za niego i rozpocznie awaryjne hamowanie. Na suchej nawierzchni i przy prędkości 10-30 km/h auto zatrzyma się przed przeszkodą. Podczas jazdy z większą prędkością system spowolni pojazd, zmniejszając skutki kolizji"... czyli co?
Jest to w instrukcji papierowej, elektronicznej tak-nie, proste pytanie, czy jest to wolna interpretacja? Pytam, bo to ma ścisły związek z tematem, czy jest to błąd w tłumaczeniu, czy radosna twórczość zainteresowanych. Nie można opierać swojej teorii na swoich przypuszczeniach, jak jest mowa o konkretnym wpisie w książce serwisowej.
Rozumiem, że nie musisz znać reklamy z 2015 roku. Ja je pamiętam i dlatego mam żal, że wprowadzono mnie w błąd, bo zapewniano mnie to co pisze w instrukcji, czyli automatyczne zatrzymanie zadziała w zakresie 10-80km/h pod warunkiem, że nie wykonam czynności określonych w tejże instrukcji.
-
Jeśli mimo ostrzeżeń kierowca nie zareaguje, system zrobi to za niego i rozpocznie awaryjne hamowanie. Na suchej nawierzchni i przy prędkości 10-30 km/h auto zatrzyma się przed przeszkodą. Podczas jazdy z większą prędkością system spowolni pojazd, zmniejszając skutki kolizji"..
w instrukcji elektronicznej, którą ściągnąłem w lutym nie ma tego zapisu - zresztą jest ona dostępna na stronie toyoty, możesz sam sprawdzić.
Jest to w instrukcji papierowej
i jest to również na stronie internetowej w opisie działania PCS
Powtórzę się - ostateczna weryfikacja możliwa jest chyba tylko w ASO. Podziel się uzyskaną tam informacją, jak już ogarniesz temat
-
..."Ponieważ funkcja działania przedkolizyjnego
automatycznego hamowania zostanie anulowana po około 2
sekundach po zatrzymaniu samochodu, jeżeli samochód został zatrzymany
przez działanie przedkolizyjnego automatycznego hamowania, kierowca
powinien w razie potrzeby wcisnąć pedał hamulca zasadniczego"...
Przecież to jasne jest opisane: ..."po zatrzymaniu"... nie "przyhamowaniu" i dalej ..."kierowca
powinien w razie potrzeby wcisnąć pedał hamulca zasadniczego"... czyli po zatrzymaniu przez system PCS.
Tam jest takie słowo "jeżeli". Rozumiesz jego znaczenie? Niby dlaczego ma nie hamować do zatrzymania jeżeli są ku temu przesłanki? Uważasz że jak nie wyhamuje i uderzy w inny pojazd to ma zwolnić hamulce i rzucić ręcznik na asfalt?
.."Jeśli mimo ostrzeżeń kierowca nie zareaguje, system zrobi to za niego i rozpocznie awaryjne hamowanie. Na suchej nawierzchni i przy prędkości 10-30 km/h auto zatrzyma się przed przeszkodą. Podczas jazdy z większą prędkością system spowolni pojazd, zmniejszając skutki kolizji"... czyli co?
Czyli dokładnie to co napisane. Może uważasz że częściowe wyhamowanie jest bez znaczenia?
Rozumiem, że nie musisz znać reklamy z 2015 roku. Ja je pamiętam i dlatego mam żal, że wprowadzono mnie w błąd, bo zapewniano mnie to co pisze w instrukcji, czyli automatyczne zatrzymanie zadziała w zakresie 10-80km/h pod warunkiem, że nie wykonam czynności określonych w tejże instrukcji.
Jakoś nikt poza Tobą nie pamięta tej reklamy. Gdzie ona była? W telewizji? Na stronie internetowej Toyoty? W reklamach filmowych raczej się nie podaje takich szczegółowych danych jak zakres prędkości przy której zadziała system bezpieczeństwa. Mam katalogi i cenniki Aurisa II w wersjach papierowych i elektronicznych i nigdzie w opisie PCS takich danych nie podają ani nie obiecują że auto samo wyhamuje.
-
Tu jest film reklamowy o PCS. Nic nie mówią o prędkościach.
https://www.toyota.pl/world-of-toyota/safety/pre-collision-system.json#/iframe/https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fembed%2Fiz1yuL5raUM%3Frel%3D0%26hd%3D1%3Bautoplay%3D1
-
Zgłosiłeś się już po wypłatę w Toyocie czy czekasz na premie? Ja pisałem o prędkościach czy Toyota pisze o zakresie prędkości? Szkoda czasu na dyskusje z Tobą.
-
Raczej nie zatrzymanie tylko automatyczne hamowanie ;) Nie da się przewidzieć że właśnie poruszasz się po lodzie i nie ma żadnego systemu który Cię zatrzyma. Jeśli chodzi o reklame z pilotem myśliwca to jasno mówił że "hamujący za Ciebie" a nie zatrzymujący za Ciebie więc sam siebie oszukałeś :D
-
Zgłosiłeś się już po wypłatę w Toyocie czy czekasz na premie? Ja pisałem o prędkościach czy Toyota pisze o zakresie prędkości? Szkoda czasu na dyskusje z Tobą.
No co Ty nie powiesz, misiu. Jak robiłem ostatni projekt w automotive to pewnie jeszcze niepełnoletni byłeś. Nie przepadam za tym sektorem, na szczęście jest mnóstwo bardziej innowacyjnych i na dodatek lepiej płacących.
Jako pracownik branży przeżartej przez zmowy cenowe i notoryczne smarowanie kontraktów, wypadasz tu cokolwiek groteskowo strojąc się w piórka odpowiedzialności zawodowej i z gębą pełną frazesów o etyce, ale jak się lubisz publicznie ośmieszać to droga wolna. Z pomówieniami jednak radzę uważać, bo nadmiernie gadatliwy jesteś i już wystarczająco dużo powiedziałeś aby Cię bez trudu namierzyć.
-
Jako pracownik branży przeżartej przez zmowy cenowe i notoryczne smarowanie kontraktów, wypadasz tu cokolwiek groteskowo strojąc się w piórka odpowiedzialności zawodowej i z gębą pełną frazesów o etyce, ale jak się lubisz publicznie ośmieszać to droga wolna. Z pomówieniami jednak radzę uważać, bo nadmiernie gadatliwy jesteś i już wystarczająco dużo powiedziałeś aby Cię bez trudu namierzyć.
To co prawda nie było do mnie, ale pojechałeś po bandzie. Jeśli chodzi o pomówienia, to przeczytaj swoją dopowiedź, to zobaczysz, kto w nich bryluje.
A ponieważ atmosfera gęstnieje i zaczynają się jakieś groźby, a moderatorzy na tym forum nie istnieją, to ja odpuszczam.
Bawcie się dobrze i chwalcie "jedyną słuszną markę". Życzę samozadowolenia do dni ostatnich.
-
ale pojechałeś po bandzie. Jeśli chodzi o pomówienia, to przeczytaj swoją dopowiedź
Zawsze czytam zanim opublikuję. Mister M&M nie pierwszy raz mnie i innych pomawia o płatną stronniczość nie mając ku temu żadnych podstaw. Klasyczne zagranie trola któremu zabrakło argumentów jak się mu przedstawiło twarde fakty.
Ja tylko cytuję bezspornie potwierdzone zdarzenia, a że jestem przy tym nieco złośliwy... no cóż, było nie zaczepiać, nic nie poradzę że nie wyznaję zasady nadstawiania drugiego policzka... :-)
-
a moderatorzy na tym forum nie istnieją
No właśnie. Istnieją czy nie ? I czy moderuja obiektywnie czy wybiórczo? Ja za mniejszą przewinęło dostałem status obserwowany i nie mogę się doprosic anulowania a tu tolerowana jest taka "polemika " :). Widać są rowni i rowniejsi
-
Tak tylko wrzucę:
PCS działa wybiórczo i nie można na nim polegać. Testowaliśmy to na dużych kartonach (wielkich ponad 2 m, dzieki uprzejmości kolegi notabene poznałem go dzieki forum i Waszej nagonce na mnie :grin:) i za każdym razem auto przywaliło. Doklejaliśmy folie również. Gdy namalowaliśmy obryz auta i dokleiliśmy czerwone odblaski w miejsce gdzie standardowo się one znajduja już była jakas reakcja, ale d...py nie urwało, przywalił.
Uważam,że działa to dziadoswo jak kinekt w xboxie lub podobnie i ma określone zaprogramowane wzorce. Jak przed Wami bedzie paskutnie brudne auto hamowało to nie liczcie na PCS, wyjedzie z boku - również, na czołówkę to samo. Dlatego jak tu ktoś opisywał, że prawie wjechał pod naczepe...jest to możliwe (żółte tablice rejestracyje lub jej brak, brak odblasków, brudne lampy) niestety to nie jest system autopilato w Tesli choć tylko 4 krotnie tańsze :wallbash:
No ale marketing zrobił swoje i co niektórzy twierdzą, że to jest cool.
Opisuję to tylko, że kiedyś obiecałem, że sprawdzę i jest to tylko info dla "nowych" zafascynowanych tą technologią, bo reszta profesorów wiadomo: działa i nie ma innej opcji :grin:
-
niestety to nie jest system autopilato w Tesli choć tylko 4 krotnie tańsze
Widze, że ceny poszły wysokooo w górę w Tesli. Przepraszam za nieaktualną informacje.
-
Z tego co pamiętamy to miałeś to udokumentować ale skończyło tak samo jak się zaczęło czyli na rzucaniu słów na wiatr :D Miał toyote była badziewna i sprzedał, kupił super wypasionego lexusa którego też sprzedał a teraz ma punto i wrzuca tu swoje trzy grosze. Na szczęście za kilka dni mu się znudzi :D
-
Z tego co pamiętamy to miałeś to udokumentować ale skończyło tak samo jak się zaczęło czyli na rzucaniu słów na wiatr :D Miał toyote była badziewna i sprzedał, kupił super wypasionego lexusa którego też sprzedał a teraz ma punto i wrzuca tu swoje trzy grosze. Na szczęście za kilka dni mu się znudzi :D
Czlowieku co mam Ci udokumentować? Przekonaj się sam. Postaw karton i wio. Nie sprzedałem Lexusa tylko go sobie zabrali, a ty jak zwykle jak ta baba na targu przekręcasz, żeby zabłysnąć i być wielkim. Dzieciak z ciebie.
Możecie sami zapytać Toyotę czy przypadkiem system może nie zareagować gdzy pojazd się zbliży di innego pojazdu, który jest nieszablonowo oznakowany tzn lampy, odblaski, nie typowa zamontowana tablica rej, nadmiernie zanieczyszczony pojazd utrudniające weryfikację co to przed Nami jest...papier jest cierpliwy i kolega stivo zachwycony
-
PCS nie działa na zasadzie analizy obrazu.
-
co do zasady działania to 0:18.
https://www.youtube.com/watch?v=5nWZXkg0v-E
u mnie zadziałało dziś ponownie na zaparkowany samochód na moim pasie, gdy nie hamowałem bo wiedziałem że zdążę go minąć po przejeżdżającym pojeździe z naprzeciwka i dostałem po heblach z nienacka.
-
Link zajefajny ale nie na temat, ale sie bynajmniej uśmiałem
-
Zbig: powiadasz, że PCS nie analizuje obrazu czyli wytłumacz jak niby PCS identyfikuje przeszkodę? Innych sensorów jak optycznie nie zauważyłem w Aurisce... gdyby był tam ultradzwiękowy to bym się zastanowił, ale tam nie ma nic w tym temacie, więc jak odróżnia samochód z tylu od ściany? Od kartonu, bądź samochodu od czoła? Co zastosowali SI?
Przypominam, że PCS nie działa na ścianę, karton, auto z boku,
-
Zbig: powiadasz, że PCS nie analizuje obrazu czyli wytłumacz jak niby PCS identyfikuje przeszkodę? Innych sensorów jak optycznie nie zauważyłem w Aurisce... gdyby był tam ultradzwiękowy to bym się zastanowił, ale tam nie ma nic w tym temacie, więc jak odróżnia samochód z tylu od ściany? Od kartonu, bądź samochodu od czoła? Co zastosowali SI?
Przypominam, że PCS nie działa na ścianę, karton, auto z boku,
Impulsowy dalmierz laserowy. Pracuje w bliskiej podczerwieni (905 nm) więc mogłeś nie zauważyć ;-) Omiata obszar 28x12 stopni impulsami 33 ns
-
Impulsowy dalmierz laserowy. Pracuje w bliskiej podczerwieni (905 nm) więc mogłeś nie zauważyć ;-) Omiata obszar 28x12 stopni impulsami 33 ns
[/quote]
Dziękujemy za fachową informację i po krótce takie info:
"Dalmierz laserowy jest to układ optyczno-elektroniczny, który odpowiada za wysłanie impulsu elektromagnetycznego (laserowego), odbiór sygnału odbitego i jego analizę. Impuls laserowy wysłany przez nadajnik dociera do mierzonego obiektu, odbija się od jego powierzchni i powraca do dalmierza, gdzie układ elektroniczy wyznacza odległość"
i uważasz, że sytem nie analizuje obrazowo... czyli mam pytanie: dlaczego nie reaguje na ścianę z cegły, kartonu, nie reaguje na bok samochodu, ba na przód auta :o
Dalmierz oblicza odleglość na zasadzie wiązki powrotnej, a nie powiesz mi, że ona się nie odbija o tych przedmiotów, które przytoczyłem.
To, że działa na wiązce (raczej wiązkach laserowych) to się zgodzę, ale tak jak to opisałeś to nie może ignorować ściany do której się zbliżamy.
Więc jak to analizuje do czego się zbliża?
Resztą to pytanie zostawiam innym, bo mnie to juz powiewa.
-
i uważasz, że sytem nie analizuje obrazowo.
Sam to już wyjaśniłeś podając ww. definicję, jeszcze tylko ją przeczytaj ze zrozumieniem... w kwestii reagowania to już nie wiem na co Twój nie reagował, mój reaguje bardzo poprawnie za każdym razem.
-
czyli mam pytanie: dlaczego nie reaguje na ścianę z cegły, kartonu, nie reaguje na bok samochodu, ba na przód auta :o
Na kartonie, czy ścianie nie sprawdzałem, ale już miałem takie zdarzenia na drodze, że auto stało do mnie przodem lub bokiem i system zadziałał na zasadzie ostrzeżenia.
Na szczęście nie miałem jeszcze sytuacji kiedy system za mnie rozpoczął hamowanie, ale miałem jeden przypadek gdzie znacząco wspomógł mnie przy hamowaniu. Na zwężce przy jeździe z niewielka prędkością około 40 km/h zagapiłem się na prowadzone roboty drogowe, a samochód przede mną stanął. Obudził mnie dźwięk PCS i momentalnie dałem po hamulcach - czy system zaczął sam hamować, nie wiem, bo ja też natychmiast zareagowałem. Siła hamowania była tak duża (momentalnie włączył się ABS), że auto dosłownie stanęło dęba dobry metr od poprzedzającego pojazdu - dobrze, że w bagażniku mi nikt nie zaparkował. Dodam, że czasami zdarzają mi się przypadki bardzo ostrego hamowania np. przed czerwonym światłem, gdzie moja prędkość jest większa niż w przypadku, który opisałem powyżej i nigdy samochód nie hamował w ten sposób - tak zdecydowanie i tak skutecznie
-
Mi zadziałał na samochód ustawiony frontem wraz z hamulcami. Więc raczej działa na przód.
-
W programie "Automaniat" wykonali taki test i tylko Toyota C-HR zaliczyła go i zatrzymała się sama przed przeszkodą (Audi Q2 oraz Suzuki Vitara wjechały w przeszkodę).
Vitara nie wjechała w przeszkodę. Testu nie zaliczył tylko Q2, gdzie za ten system należy dopłacić bodajże 3300 zł...
-
Czyli, że co? Tam w teście zdała Auris tak? Czy piszesz, że PODOBNY system był zamontowany w innych autach i inne modele testowali. Nie piszemy o zasadzie dzialania tego czegoś, problem dotyczy czy właśnie konkretnie w modelu Auris Toyoty to działa, a Wy opisujecie tutaj zupelnie inne modele, a nawet marki.
Narazie nikt nie poinformował, że wpakował się w zad innego auta, forumowicze twierdzą, że im hamuje, więc dla pasjonatów to działa, a jak ktoś zapnie w tył innemu to będzie musiał sam przeanalizować czy to zadziałało czy nie i dlaczego. Na zwrot kosztów od producenta bym nie liczył :-)