Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: VAG Emigrant w 04 Marca 2024, 15:30:38
-
Moje pytanie wzięło się stąd, że fabryczny serwis Toyoty mówi ,,nie zawracaj pan sobie tym głowy", zaś Podręcznik Użytkownika (Corolla HB -TS) mówi jedynie żeby przez pierwsze 800km nie ciągać przyczepy. I w związku z tym, kiedy wymieniacie olej po raz pierwszy ? Po 15 tys. km jak mówi plan serwisowy, apka MyToyota i Podręcznik Użytkownika ?
-
Jeśli kupisz Suzuki Swace to olej wymienisz po pierwszym 1000km a jeśli Corolle to po pierwszych 15000km.
-
Mam 1,5 tys nalotu. Nie pałuję zimnego silnika, nie przekraczam 140 km/h, staram się nie trzymać jednostajnych obrotów silnika, nie stosuję trybu kick-down (but w podłodze).
Nosilem się z zamiarem wymiany oleju po 2 tys. Kierownik serwisu ASO w prywatnej rozmowie spytał ile zrobię w rok, odpowiedziałem ok 8-9 tys. Stwierdził nie ma sensu. Pozatym trzeba mieć na uwadze że silnik faktycznie robi połowę przebiegu bo druga połowa jest na prądzie.
No i leję e5 czyli pb98
-
Wymień olej wraz z filtrem. Będziesz spać spokojnie
-
Pytałem w ASO ile kosztuje wyłącznie wymiana oleju (tzn. Olej Toyota 0w20+filtr) i krzyknęli 650 ;( , ogólnie przeważają opinie by olej wymienić po 1500-2000 km. Ponadto zdarzają się wpisy o znajdowaniu opiłków na bagnecie (widziane gołym okiem). Na razie nic takiego nie zauważyłem w Corolla TS 1.8 Hybrid.
Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
-
Fabrycznie jest 0w16 i tego trzymaj
-
Ja bym dodał jeszcze, że warto sprawdzić poziom oleju.
W mojej E12 po każdej wymianie oleju serwis wlewał około 3/4 litra oleju powyżej zalecanego poziomu (czyli połowa pomiędzy min a max).
I nowej jest podobnie - poziom oleju powyżej max.
Sam nie wiem kogo słuchać, bo wg jednych ekspertów oleju można zalać dwa litry więcej i nic się nie będzie działo, a według innych trzeba się trzymać zaleceń na bagnecie.
Ja uważam że jeśli jest zalecenie w instrukcji między min a max, to powinno się tego przestrzegać.
A mechanicy z ASO powinni na pamięć znać ilość oleju jaką powinno się do danego silnika nalać.
-
Podręcznik Użytkownika (Corolla HB -TS) mówi jedynie żeby przez pierwsze 800km nie ciągać przyczepy
Tam jest dokładniej rozpisane w instrukcji do 1000 km jak postępować str 184. Czy wymieniać olej, znając życie ponad 99% ludzi tego nie robi i jakoś żyje.
-
Wymień olej wraz z filtrem. Będziesz spać spokojnie
Po jakim przebiegu ?
-
Podręcznik Użytkownika (Corolla HB -TS) mówi jedynie żeby przez pierwsze 800km nie ciągać przyczepy
Tam jest dokładniej rozpisane w instrukcji do 1000 km jak postępować str 184. Czy wymieniać olej, znając życie ponad 99% ludzi tego nie robi i jakoś żyje.
Strona 184 Podręcznika Użytkownika Toyota Corolla HEV HB-TS : Nawigacja i system multimedialny
-
Jeśli kupisz Suzuki Swace to olej wymienisz po pierwszym 1000km a jeśli Corolle to po pierwszych 15000km.
Napisałem : Toyota Corolla HB TS GR i nawet fotkę dodałem
-
ciezki_paluch
Toyot Leżący
Wiadomości: 13
Płeć:
Samochód:: Corolla 2.0 TS
Odp: Jak docieracie fabrycznie nowe silniki w Waszych nowych toyotach ?
« Odpowiedź #6 dnia: Dzisiaj o 01:41:51 »
Cytuj (zaznaczone)
Ja bym dodał jeszcze, że warto sprawdzić poziom oleju.
W mojej E12 po każdej wymianie oleju serwis wlewał około 3/4 litra oleju powyżej zalecanego poziomu (czyli połowa pomiędzy min a max).
I nowej jest podobnie - poziom oleju powyżej max.
Sam nie wiem kogo słuchać, bo wg jednych ekspertów oleju można zalać dwa litry więcej i nic się nie będzie działo, a według innych trzeba się trzymać zaleceń na bagnecie.
Ja uważam że jeśli jest zalecenie w instrukcji między min a max, to powinno się tego przestrzegać.
A mechanicy z ASO powinni na pamięć znać ilość oleju jaką powinno się do danego silnika nalać.
Fabrycznie zalane na MAX oleju. Natomiast serwisanci (nie tylko Toyoty) leją na max i wyżej. Jak ich złapiesz na tym, te same durne gadki ,,nie ma znaczenia". Otóż ma ! Kiedy odkręcisz korek wlewu oleju - czujesz zapach benzyny ?
-
Fabrycznie jest 0w16 i tego trzymaj
Tak, wiem. I tylko w ASO Toyota. Bo zawodowi handlarze olejem, akurat 0W16 Toyoty ,,nie ujawniają pochodzenia ani karty produktu". Sprawdziłem.
-
Moje pytanie wzięło się stąd, że fabryczny serwis Toyoty mówi ,,nie zawracaj pan sobie tym głowy", zaś Podręcznik Użytkownika (Corolla HB -TS) mówi jedynie żeby przez pierwsze 800km nie ciągać przyczepy. I w związku z tym, kiedy wymieniacie olej po raz pierwszy ? Po 15 tys. km jak mówi plan serwisowy, apka MyToyota i Podręcznik Użytkownika ?
Mój zaprzyjaźniony doradca ASO (znamy się jeszcze z jego poprzedniej pracy w innej marce) doradził wymianę oleju po ok. 2-3 kkm. Wymieniłem po 2,5 kkm. Za tydzień jadę na przegląd po 15 kkm. Poziom oleju na bagnecie cały czas ten sam, zmienił się trochę kolor (ściemniał, więc go widać :-) ). Olej TGMO 0W16.
Co do docierania, to tak do 2 kkm unikałem gwałtownego przyśpieszania, mocnego hamowania silnikiem, jazdy ze stałymi obrotami, nie przekraczałem 120 km/h.
-
Fabrycznie jest 0w16 i tego trzymaj
Tak, wiem. I tylko w ASO Toyota. Bo zawodowi handlarze olejem, akurat 0W16 Toyoty ,,nie ujawniają pochodzenia ani karty produktu". Sprawdziłem.
https://eneosoil.pl/produkty/eneos-x-prime-0w-16/
Rozważ taki.
194 zł to nie 600 zł
-
Po jakim przebiegu
Po 1000
Bo zawodowi handlarze olejem, akurat 0W16 Toyoty ,,nie ujawniają pochodzenia ani karty produktu". Sprawdziłem
Ja polecam Eneosa, który trafia na pierwsze zalanie i który dostarcza oleje dla Toyoty
-
Jeżdżę oczywiście tak, jak się jeździ silnikiem w trakcie docierania .Dopiero po 800 km przekroczyłem 120 km/h.
-
Ja polecam Eneosa, który trafia na pierwsze zalanie i który dostarcza oleje dla Toyoty
Polecasz jakieś źródło, poza ASO ?
-
Fabrycznie jest 0w16 i tego trzymaj
Tak, wiem. I tylko w ASO Toyota. Bo zawodowi handlarze olejem, akurat 0W16 Toyoty ,,nie ujawniają pochodzenia ani karty produktu". Sprawdziłem.
https://eneosoil.pl/produkty/eneos-x-prime-0w-16/
Rozważ taki.
194 zł to nie 600 zł
Nie 194 tylko 194 + 51 bo trzeba wziąć 4 + 1 litry. Czyli 245
I nie 600 tylko 307 - w grudniu w ASO tyle zapłaciłem za 4,3 litra TGMO.
Cały koszt wymiany (olej, robocizna, filtr, uszczelka) wyniósł 538 zł.
-
Jeśli kupisz Suzuki Swace to olej wymienisz po pierwszym 1000km a jeśli Corolle to po pierwszych 15000km.
Napisałem : Toyota Corolla HB TS GR i nawet fotkę dodałem
A czy wiesz, że Suzuki Swace to tak naprawdę Corolla ze znaczkiem Suzuki?
-
4 litry 0W16 załatwi sprawę. Jeśli kod rabatowy z forum Toyoty nie działa to na forum mitsubishi jest aktywny kod bodajże eneos4mitsu
-
I nie 600 tylko 307 - w grudniu w ASO tyle zapłaciłem za 4,3 litra TGMO.
Cały koszt wymiany (olej, robocizna, filtr, uszczelka) wyniósł 538 zł.
https://sklep.toyota.pl/produkt/08880-83889-olej-silnikowy-0w-16-afe-select-5-litrow.html
-
A czy wiesz, że Suzuki Swace to tak naprawdę Corolla ze znaczkiem Suzuki?
To tylko potwierdza jakość napędu HB, a szczególnie e-CVT
-
Nie 194 tylko 194 + 51 bo trzeba wziąć 4 + 1 litry. Czyli 245
I nie 600 tylko 307 - w grudniu w ASO tyle zapłaciłem za 4,3 litra TGMO.
Cały koszt wymiany (olej, robocizna, filtr, uszczelka) wyniósł 538 zł.
Czy jest zatem o co walczyć? Szczególnie przy pierwszej wymianie, która jest kluczowa i musi być zrobiona w ASO.
-
Nic nie "musi być" zrobione w ASO, nie ma takiego warunku. Gwarancji nie tracisz.
-
A czy wiesz, że Suzuki Swace to tak naprawdę Corolla ze znaczkiem Suzuki?
To tylko potwierdza jakość napędu HB, a szczególnie e-CVT
Widzę, że nie rozumiesz więc wytłumaczę. Toyota pierwszą wymianę oleju przewiduje po 15 tys.km a Suzuki dla tego samego silnika po pierwszym tysiącu kilometrów. Dostrzegasz rozbieżność?
-
Widzę, że nie rozumiesz więc wytłumaczę. Toyota pierwszą wymianę oleju przewiduje po 15 tys.km a Suzuki dla tego samego silnika po pierwszym tysiącu kilometrów. Dostrzegasz rozbieżność?
Taaa
Widzę tu pazerność aso suzuki.
-
Jeśli kupisz Suzuki Swace to olej wymienisz po pierwszym 1000km a jeśli Corolle to po pierwszych 15000km.
Nie oceniam Suzuki czy Toyoty tylko tłumacze o czym pisałem na początku tego wątku.
-
Nic nie "musi być" zrobione w ASO, nie ma takiego warunku. Gwarancji nie tracisz.
To jest ten moment w którym możesz się dowiedzieć czegoś o kondycji silnika i samochodu w ogóle. Zrobienie pierwszej wymiany poza ASO to dawanie im argumentu i bata na siebie, gdyby coś poszło nie tak. Natomiast wszystkie następne tak.
-
Po 1000
Już ,,minąłem" tysiąc. Myślę, że 1500 km też jest dobrym przebiegiem. Bardzo jestem ciekaw jak wypadnie weryfikacja opowieści ,,o kosmicznym spasowaniu " . Ile opiłków będzie w filtrze.
Dzięki za dobrą radę.
-
I nie 600 tylko 307 - w grudniu w ASO tyle zapłaciłem za 4,3 litra TGMO.
Cały koszt wymiany (olej, robocizna, filtr, uszczelka) wyniósł 538 zł.
https://sklep.toyota.pl/produkt/08880-83889-olej-silnikowy-0w-16-afe-select-5-litrow.html
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20240305/d9cc19218b4bd16423292dd7d9f570ec.jpg)
-
Ale na fakturze masz 3.4l, a nie 4.3l oleju ;)
Co i tak jest mniejszą kwotą netto za litr, niż ja płaciłem we wrześniu (80.95zł netto, przy Twoich 73.59zl)
-
Ale na fakturze masz 3.4l, a nie 4.3l oleju ;)
Co i tak jest mniejszą kwotą netto za litr, niż ja płaciłem we wrześniu (80.95zł netto, przy Twoich 73.59zl)
Uuups... :embarassed:
Fabrycznie jest 0w16 i tego trzymaj
Tak, wiem. I tylko w ASO Toyota. Bo zawodowi handlarze olejem, akurat 0W16 Toyoty ,,nie ujawniają pochodzenia ani karty produktu". Sprawdziłem.
https://eneosoil.pl/produkty/eneos-x-prime-0w-16/
Rozważ taki.
194 zł to nie 600 zł
Nie 194 tylko 194 + 51 bo trzeba wziąć 4 + 1 litry. Czyli 245
I nie 600 tylko 307 - w grudniu w ASO tyle zapłaciłem za 4,3 litra TGMO.
Cały koszt wymiany (olej, robocizna, filtr, uszczelka) wyniósł 538 zł.
Odszczekuję: hau! hau!
-
Zrobienie pierwszej wymiany poza ASO to dawanie im argumentu i bata na siebie, gdyby coś poszło nie tak
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Założysz filtr oryginalny, podkładkę i wlejesz olej.
Twój samochód i masz prawo serwisować go gdzie chcesz, stosując odpowiednie części i materiały za realne a nie wyimaginowane kwoty. Do tego niejednokrotnie lepsze jakościowo niż te z logo marki.
O jakich argumentach i batach piszesz?
-
W mojej E12 po każdej wymianie oleju serwis wlewał około 3/4 litra oleju powyżej zalecanego poziomu (czyli połowa pomiędzy min a max).
W E12 był problem olejowy - mieli potem takie zalecenia aby lać ponad stan, ale jak im się powiedziało aby nie przelewali to się tego trzymali
-
Podpytałem chandlowca czy wymieniać olej po 1000km? Odpowiedź brzmiała jak chcem pojeździć dłużej ravką to lepiej wymienić. Zrobię to poza Aso. Czy muszę kupować oryginał filtr oleju czy może być zamiennik? Czy jak będzie zamiennik nie przyczepia się później na 1 przeglądzie?
-
chandlowca
jak chcem
Litości :shock:
-
Podpytałem chandlowca
KOGO ?
-
Ludzie handlowiec jest od sprzedaży ....
Gdyby wam kazał co tankowanie wymieniać olej to co?
-
Ludzie handlowiec jest od sprzedaży ....
Myślisz, że nie powinien się znać na obsłudze samochodów , które sprzedaje?
-
Nie znają się, to pewne, oczywiście nie wszyscy. Ostatnio w Volvo nie wiedział czy ich hybryda jest szeregowa czy równoległa. To samo 2 tyg. wcześniej w Hyundaiu.
-
W każdej branży są ludzie mniej lub bardziej kompetentni. Ale myślę, że wiedzę o podstawowych czynnościach serwisowych powinni mieć.
-
Słowo klucz, "powinni".
-
Słowo klucz, "powinni".
Oczywiście, tak jak w innych branżach.
Mechanik w ASO też powinien być kompetentny, a jak jest to wszyscy wiemy.
-
Handlowca czyli sprzedawcę. Przepraszam za błąd nie mialem 6 z dyktanda nigdy
.
-
Odpowie mi ktoś na pytanie. Bo widzę tu loże szyderców którzy potrafią tylko wytykać czyjeś błędy.
-
Zadzwoń do aso i zapytaj.
Jeli tu cie ktos wprowadzi w błąd to co potem powiesz w aso? ...zgryźliwi tetrycy z loży szyderców na toyotaclub.org.pl mi tak doradzili ?
-
Zadzwoń do aso i zapytaj.
Jeli tu cie ktos wprowadzi w błąd to co potem powiesz w aso? ...zgryźliwi tetrycy z loży szyderców na toyotaclub.org.pl mi tak doradzili ?
Spoko dzięki za pomoc
.
-
Zadzwoń do aso i zapytaj.
Jeli tu cie ktos wprowadzi w błąd to co potem powiesz w aso? ...zgryźliwi tetrycy z loży szyderców na toyotaclub.org.pl mi tak doradzili ?
Spoko dzięki za pomoc
.
1) Nie kupuj i nie wymieniaj. Wymień, jak przyjdzie pora. Auto i tak przeżyje, to pewne. Drugi wariant, kup olej i filtr OEM, nikt się nie doczepi. Trzeci, zapłać w ASO górę kasy i miej to z głowy. Wybierz co Ci pasuje, ja wybieram ZAWSZE punkt 1.
-
Odpowie mi ktoś na pytanie. Bo widzę tu loże szyderców którzy potrafią tylko wytykać czyjeś błędy.
To jest banalne, w gruncie rzeczy, pytanie. Chodzi tylko o to, czy chcesz tym samochodem jeździć 2-3 lata czy 10 . Czy samochód jest Twój czy w leasingu ? Jeżeli jest Twoją własnością i masz zamiar nim jeździć dłużej - wymień olej z filtrem po 1000-1800 km, czyli po dotarciu silnika .
-
Odpowie mi ktoś na pytanie. Bo widzę tu loże szyderców którzy potrafią tylko wytykać czyjeś błędy.
To jest banalne, w gruncie rzeczy, pytanie. Chodzi tylko o to, czy chcesz tym samochodem jeździć 2-3 lata czy 10 . Czy samochód jest Twój czy w leasingu ? Jeżeli jest Twoją własnością i masz zamiar nim jeździć dłużej - wymień olej z filtrem po 1000-1800 km, czyli po dotarciu silnika .
-
A co się stanie jeśli tego nie zrobi?
-
...wybuchnie po 20 latach


-
Chodzi tylko o to, czy chcesz tym samochodem� jeździć 2-3 lata czy 10 .� Czy samochód jest Twój czy w leasingu ? Jeżeli� jest Twoją własnością i masz zamiar nim jeździć dłużej - wymień olej z filtrem po 1000-1800 km, czyli po dotarciu silnika .
Jak widać wciąż wielu użytkowników nie wyszło z epoki dużego fiata i poloneza...
-
.....zdechną 3 źrebaki nim staną się prawdziwymi koniami (KM)
-
Dziękuję za pomoc w wyborze. Pozdrawiam
-
A co się stanie jeśli tego nie zrobi?
Masz zrobione 380tys.
Wymieniłeś po 1000 czy po 15000, jak w instrukcji?
-
Nie wiem bo kiedy auto trafiło w moje ręce miało około 80 tys.km przebiegu ale na 99.999% olej był wymieniony pierwszy raz po 15 tys.km.
-
A co się stanie jeśli tego nie zrobi?
ASO nie interesuje samochód 5-letni. Natomiast samochód spalający oleju nieco mniej niż benzyny jest bezwartościowy i skazany na kosztowny remont silnika. Piszę to jako posiadacz Audi FSI, w którym ,,usunięto wadę olejową" czyli remont kapitalny silnika.
-
Cytując klasyka: - W mordę, w życiu bym Audi nie kupił.
W hybrydowych Toyotach oleju co najwyżej przybywa a nie ubywa :) U mnie przy przebiegu 380 tys.km nie zauważam ubywania oleju między wymianami co 15 a czasem co 30 tys.km.
-
Dyskusja jak wiele innych, też się nad tym zastanawiam i jedyne ciekawe informacje to badania oleju. Pytanie, czy te zwiększone wartości metali coś zmieniają w ogólnym korzystaniu z auta. Mój interwał wymiany i tak będzie na poziomie 10-12 tys. km, bo tak użytkuje auto na rok. Wychodzi, że po 20 latach i tak ledwo dobije do 250 tys. km, więc znając moje szczęście auto się samo rozleci ;)
-
Jak widać wciąż wielu użytkowników nie wyszło z epoki dużego fiata i poloneza...
Nie miałem ani jednego z tych złomów, które podałeś jako swoje wzorce. W kwestii pracy, spasowania, docierania układu cylinder-tłok w silniku spalinowym nie zmieniło się NIC. Zmieniła się technologia. Silniki są dzisiaj projektowane na max 250 tys. km a prototypy pakowane pod maski. Ty jesteś kierowcą testowym, ale Twoich uwag nikt nie słucha. Najbardziej się zmienił PR - wszystkie samochody są najlepsze i bez wad. Kupiłem toyotę żeby nie jeździć co tydzień do serwisu ( jak moim VW) żeby po 100 tys nie padł silnik (jak w audi FSI). Na moje pytanie dostałem już wyczerpujące odpowiedzi, za które jestem wdzięczny. W miarę zdobywania doświadczeń z toyotą podzielę się nimi z Użytkownikami.
-
To na koniec powiem Ci, że moje bezawaryjne 380 tys.km hybrydowym Aurisem to pikuś. Znajomy ma już ponad 520 tys.km przejechane tyle że na LPG. Podobnie jak ja oleju w eCVT nie zmieniał od nowości bo to zapewne kolejny Twój dylemat będzie za jakiś czas, zmieniać czy nie zmieniać :)
-
To i ja swoje zdanie wtrącę. Mam 1.2 t Toyotkę i olej wraz z filtrem wymieniłem przy ok 1000km (chyba 950 km).
Uwazam, ze ma to sens, na początku przez jakieś 3 tys silnik się układa podczas normalnej eksploatacji, wiec opiłki są a jakże. Opiłki pojawiają się oczywiście później, ale na początku bardziej je widać. Nowy filtr je wyłapie i zatrzyma jeśli jest drożny, jeśli jest zapchany, to te opiłki pójdą w obieg i bedą siać zniszczenia.
Dodajmy do tego, ze w pierwszym oleju znajdują się dodatki chemiczne wynikające z samego montażu elementów silnika, które niekoniecznie są pożądane w oleju i mają wpływ na jego jakość, czy PH. Raczej szedłbym w te stronę, ze lepiej wymienic olej, niż go nie wymieniać przez dłuższy czas.
Przez jakieś 6 tys km samochodem jeździłem delikatnie, starałem się nie pokonywać krótkich odcinków, zapalać/gasić, do tej pory tankuje paliwo premium, wymieniam olej co ok 10tys km. Mam nastukane prawie 52 tys km. Powodzenia.
-
Spytam przewrotnie :shock:
A co ile wymieniacie filtr paliwa :grin:
-
Jako, że zainicjowałem dyskusję, więc może ją zakończę (jeżeli ktoś ma coś do dodania, proszę pisać !) . Na koniec coś na pokrzepienie serc wszystkich toyociarzy :grin: Pewien wybitny spec motoryzacji, właściciel sieci serwisów, postanowił zaszpanować i kupił Cadillaca za niemal milion złotych. Cadillac okazał się szrotem a do tego nie ma prawa jeździć po polskich drogach. Więc właściciel sieci MK4 pomyka Toyotą :grin: :cool:
-
Co tylko dobitnie pokazuje jaki z niego „spec”…
-
Więc właściciel sieci MK4 pomyka Toyotą
Chyba M4K Garage.Co tylko dobitnie pokazuje jaki z niego „spec”…
Nie znam , ale myślisz, że Ty jesteś lepszy?
-
Podpytałem chandlowca czy wymieniać olej po 1000km? Odpowiedź brzmiała jak chcem pojeździć dłużej ravką to lepiej wymienić. Zrobię to poza Aso. Czy muszę kupować oryginał filtr oleju czy może być zamiennik? Czy jak będzie zamiennik nie przyczepia się później na 1 przeglądzie?
Ręce opadają. Sprawy proste, jak drut, a ludzie mają takie dylematy, aż im głowy od tego parują. Nikt normalnie nie pyta się handlowców, kiedy wymieniać olej. Raz, że handlowiec to handlowiec i może guzik wiedzieć, a poza tym to są sprawy oczywiste, są też instrukcje obsługi. Ja oczywiście chcę pojeździć dłużej, tzn. bezproblemowo i żeby kupujący moje auto był zadowolony i żadnego oleju po 1000 km nie wymieniałem. Zrobili mi to na I przeglądzie, po 15 tys. km. Na drugi przegląd dostarczyłem swój olej, Toyota 0W 16, i nieoryginalny filtr Hengst. Nieoryginalne mam też filtry powietrza i klimatyzacji, bo ASO-wski filtr klimatyzacji to straszny łach był. Od razu zmieniłem na swój Hengst. Jedynie filtr fabryczny był ok. W nowym aucie opiłków w oleju może i trochę jest, ale na pewno nie jest to garść, że zapcha filtr. Te parę drobnych opiłków wychwyci filtr i na pewno nie będą one krążyły i niszczyły silnika. Auto docierałem normalnie je eksploatując, bez żadnych zabiegów. Prosto po wyjeździe z salonu wracałem do domu 60 km ekspresówką z prędkością 120 km/h, gdzie obroty silnika były w granicach 1200 - 1500, czyli niewielkie i w sam raz na docieranie.. W tej chwili mam przejechane 32 tys. km, oleju od wymiany do wymiany nie ubywa mi ani na milimetr, ani też nie przybywa, jak to tu gdzieś piszą o przybywaniu oleju. Spróbowałem tu streścić swoją odpowiedź na kilka zapytań powyżej :-)
-
Pewien wybitny spec motoryzacji
Wybitny ;-)
Więc właściciel sieci MK4 pomyka Toyotą
Ale jeździ tą Toyotą którą wybitnie obsmarował czy ta którą potem wybitnie chwalił ? A nie sorki to są dwie te same Toyoty :-)
Co tylko dobitnie pokazuje jaki z niego „spec”…
To jest pikuś :grin:
-
Ale jakże symptomatyczne…
A którą Toyotą jeździ? Tak przez ciekawość a nie śledzę tego osobnika. Irytuje mnie.
-
Uwazam, ze ma to sens, na początku przez jakieś 3 tys silnik się układa podczas normalnej eksploatacji, wiec opiłki są a jakże. Opiłki pojawiają się oczywiście później, ale na początku bardziej je widać.
serio widziałeś te opiłki ? Policzyłeś je, a może zważyłeś ?
Przez jakieś 6 tys km samochodem jeździłem delikatnie, starałem się nie pokonywać krótkich odcinków,
Jak miałeś do przejechania 2-3 km to szedłeś pieszo, jechałeś rowerem, a może dodatkowo nadkładałeś drogi samochodem i robiłeś zamiast dwóch piętnaście kilometrów ?
żadnego oleju po 1000 km nie wymieniałem. Zrobili mi to na I przeglądzie, po 15 tys. km.
normalne podejście
W tej chwili mam przejechane 32 tys. km, oleju od wymiany do wymiany nie ubywa mi ani na milimetr, ani też nie przybywa,
i zrobisz jeszcze 10 x 32 tys i nic nie będzie się działo. Przy pierwszym moim VVTi zrobiłem 175 tys. bez wymiany oleju po pierwszym tysiącu i jakoś opiłków i innych glutów nie zauważyłem. Obecne auto uzytkowane jest tak samo. Ma 102 tys. i wymiana co 15 tys. i również nic złego się nie dzieje.
Prosto po wyjeździe z salonu wracałem do domu 60 km ekspresówką z prędkością 120 km/h,
Ja wracałem z Warszawy do Pabianic A2. Więc na początek Corolla przerobiła wszystkie prędkości od 0 do 140 km/h i jakoś się nie zepsuła po drodze do domu.
-
Przez jakieś 6 tys km samochodem jeździłem delikatnie, starałem się nie pokonywać krótkich odcinków
Ta delikatność może przynieść więcej szkody, niż pożytku. To podejście z czasów Polonezów, Maluchów i Syrenek. Teraz auta dociera się, jeżdżąc normalnie, a nie delikatnie. W sumie teraz nie ma czegoś takiego, jak docieranie. Silniki są teraz staranniej obrobione i wstępnie dotarte w fabryce, że po odbiorze auta, wsiadamy i normalnie jeździmy, oczywiście bez skrajności, jak np. but w podłodze, szczególnie na zimnym silniku. Ja, mimo że jestem starszej daty i pamiętam Polonezy, duże fiaty, Syrenki i maluchy i delikatne techniki ich docierania, teraz w Corolli nie przechodziłem żadnego okresu docierania, jeździłem od razu normalnie, na krótkich i bardzo krótkich odcinkach też.
-
W sumie teraz nie ma czegoś takiego, jak docieranie. Silniki są teraz staranniej obrobione i wstępnie dotarte w fabryce
Możesz nas oświecić, gdzie i jak w fabryce silników Toyota Motor Poland (w Wałbrzychu albo Jelczu) ,,wstępnie docierają silniki" ?
Jak znajdziesz chwilkę, przeczytaj Podręcznik Użytkownika Toyoty HB : do przebiegu 800km nie ciągać przyczep. Znaczy się ,,Toyota delikatna" :-)
-
U mnie jest jeszcze lepiej bo "w ogóle nie ciągać przyczep". Auris HSD.
-
https://www.garcarek.pl/blog/docieranie-silnika-o-tym-pamietaj
-
Madrości na blogu garcarka zaczerpiniete z forum toyotaklub.org.pl
By Garcarek
Tak powinien być zakończony wątek w linku pireusa :grin:
-
Możesz nas oświecić, gdzie i jak w fabryce silników Toyota Motor Poland (w Wałbrzychu albo Jelczu) ,,wstępnie docierają silniki" ?
"Nie jest przy tym tak, że cała odpowiedzialność za proces docierania silnika spoczywa na pierwszym użytkowniku. Jeszcze zanim odbierze on nowy samochód, jego silnik jest wstępnie docierany w fabryce."
To cytat z linku, który zamieścił pireus, zajrzyj i poczytaj se. A że nie ciągnąć przyczep to oczywiste, za duże obciążenie silnika, but w podłodze też odpada. Jeździmy normalnie, ale tak spokojnie i bez przesady z tą delikatnością.
Podobnie jest z wymianą oleju po pierwszym 1000 km. Cytat poniżej:
"Czy po docieraniu silnika trzeba wymienić olej silnikowy?
Nie ma takiej konieczności i nie ma takiego zalecenia. Czasy, kiedy stosowano specjalne oleje na czas docierania, które dopiero po procesie dotarcia wymieniano na właściwy, dawno już minęły. Można więc spokojnie po przejechaniu 1500 km odczekać z wymianą oleju silnikowego na pierwszy, wskazany przez komputer przegląd."
-
Madrości na blogu garcarka zaczerpiniete z forum toyotaklub.org.pl
By Garcarek
Proszę z innej strony, jeżeli masz jakieś zastrzeżenia
https://www.auto-swiat.pl/porady/eksploatacja/dotarcie-silnika-w-nowoczesnych-autach-nadal-jest-konieczne/4hqxrnj
-
Broń Boże ja nie neguję tego co tam pisze.
Zmierzam tylko do tego, że wszystko co tu było napisane jest w tym linku.
-
Madrości na blogu garcarka zaczerpiniete z forum toyotaklub.org.pl
By Garcarek
Doczytałem do miejsca ,,silniki są wstępnie docierane w fabryce" i na tym zakończyłem czytanie.
Kupiłem toyotę z nalotem 10 km, który obejmował : wyjazd z fabryki Derbyshire, wjazd na prom, zjazd z promu, wjazd na lorę, zjazd z lory i jazdę do składu celnego, ze składu celnego na plac w Mszczonowie, z placu na lawetę do dilera. Koniec ,,docierania"
-
Koniec ,,docierania"
A skąd wiesz kiedy licznik kilometrów jest aktywowany? Docieranie nie zaczyna się za bramą fabryki.
-
A skąd wiesz kiedy licznik kilometrów jest aktywowany? Docieranie nie zaczyna się za bramą fabryki
To jest ciekawe zdanie.
Podjechałem na serwis aso z pierdołą. Kazali zostawic auto na 3 godz. Zostawiłem je 30m dalej na parkingu. Przy odbiorze auto stało pod drzwiami z serwisu. A apka my toyota nie zarejestrowała ruchu. Mapa nic nie wyrysowała.
-
apka my toyota nie zarejestrowała ruchu
Nie za krótki odcinek? Ja wjeżdżając z podwórka do garażu, ok. 15 m, też apka nic nie rejestruje. Nie jest tak, że rejestracja trasy zaczyna się od ok. np. 50, albo 100 m? Albo więcej? Ma ktoś dowody, że 30 m. jest rejestrowane w apce?
-
A apka my toyota nie zarejestrowała ruchu. Mapa nic nie wyrysowała.
Można wyłączyć moduł na czas serwisu i nic nie zobaczysz, ale mało kto wie jak to zrobić, nawet w ASO.
-
Przeleciałem miesiac w tył w aplikacji 138m najkrótszy odcinek.
-
"Nie jest przy tym tak, że cała odpowiedzialność za proces docierania silnika spoczywa na pierwszym użytkowniku. Jeszcze zanim odbierze on nowy samochód, jego silnik jest wstępnie docierany w fabryce."
To cytat z linku, który zamieścił pireus, zajrzyj i poczytaj se. A że nie ciągnąć przyczep to oczywiste, za duże obciążenie silnika, but w podłodze też odpada. Jeździmy normalnie, ale tak spokojnie i bez przesady z tą delikatnością.
Podobnie jest z wymianą oleju po pierwszym 1000 km. Cytat poniżej:
"Czy po docieraniu silnika trzeba wymienić olej silnikowy?
Nie ma takiej konieczności i nie ma takiego zalecenia. Czasy, kiedy stosowano specjalne oleje na czas docierania, które dopiero po procesie dotarcia wymieniano na właściwy, dawno już minęły. Można więc spokojnie po przejechaniu 1500 km odczekać z wymianą oleju silnikowego na pierwszy, wskazany przez komputer przegląd
Mój nick VAG Emigrant jest dowodem na to, że uciekłem od szmelcwagenów i audi, które zeszło na psy (po 100tys. km silnik padł). I od ,,interwału serwisowego VW" który zaleca wymianę oleju w trybie Long Life co 30 tys km. Każdy mechanik, który robi silniki wyjaśni Tobie, że współczesne oleje to ,,woda po parówkach" (cytat mojego Guru od tuningu). Więc tym bardziej musimy dbać o nasze Toyoty. Które w tym morzu badziewia, oszustwa (1,2 Pure Tech) i wszechobecnej tandety urosły do miana ,,kultowych" bo niezawodnych. Zamykam uszy i oczy na niedoskonałości mojej toyoty bo już wiem, że silniki dają radę i śpię spokojnie. Pozdrawiam.
-
serio widziałeś te opiłki ? Policzyłeś je, a może zważyłeś ?
Nie.
Jak miałeś do przejechania 2-3 km to szedłeś pieszo, jechałeś rowerem, a może dodatkowo nadkładałeś drogi samochodem i robiłeś zamiast dwóch piętnaście kilometrów ?
Tak.
Zaspokoiłem Twoją odpowiedź? :)
-
I od ,,interwału serwisowego VW" który zaleca wymianę oleju w trybie Long Life co 30 tys km.
To, że zaleca, nie znaczy , że tak trzeba robić.Każdy mechanik, który robi silniki wyjaśni Tobie, że współczesne oleje to ,,woda po parówkach"
Oczywiście, uwielbiam tą nowomowę . To wystarczyłoby mi żeby takiemu wybitnemu specowi podziękować , za dalszą współpracę.
-
Podjechałem na serwis aso z pierdołą. Kazali zostawic auto na 3 godz. Zostawiłem je 30m dalej na parkingu. Przy odbiorze auto stało pod drzwiami z serwisu. A apka my toyota nie zarejestrowała ruchu. Mapa nic nie wyrysowała.
Nie ma w tym żadnej tajemnicy serwisu, który np. chciałby sobie polatać Twoją bryką po mieście. MyToyota nie rejestruje przejazdów do 100 m na pewno (sprawdziłem u siebie) a najkrótsze ,,wycieczki" jakie zapisała mają 130 m.
-
A skąd wiesz kiedy licznik kilometrów jest aktywowany? Docieranie nie zaczyna się za bramą fabryki.
No jasne, mają tor testowy (taki bardziej Nurburgring czy raczej Le Mans ( Circuit de la Sarthe ? ) na którym kierowcy testowi zajeżdżają toyoty GR Sport, dzień i noc. Ty widzisz te bzdury? Gdyby ,,zerowali" liczniki to klient (ja) dostałby samochód z przebiegiem 0 km. Jednak zmartwię Ciebie - liczniki napędzane mechanicznie poprzez tzw. ,,trybiki" odeszły do lamusa i zapis cyfrowy można sprawdzić, bez wiedzy serwisu. Zatem pzestań wierzyć w bajki o ,,wstępnym docieraniu". Owszem, są docierane silniki na specjalnych stanowiskach, ale nie są to silniki Toyoty i na pewno nie 1,8 ani 2,0. Pozdrawiam
-
No jasne, mają tor testowy (taki bardziej Nurburgring czy raczej Le Mans ( Circuit de la Sarthe ? )
A wiesz, że nawet na terenie FSO był tor na którym wstępnie sprawdzano wyprodukowane samochody? Gdyby ,,zerowali" liczniki to klient (ja) dostałby samochód z przebiegiem 0 km
A wiesz kiedy zerują? Może przed opuszczeniem fabryki? Ja nie znam cyklu produkcyjnego współczesnych samochodów, podejrzewam, że po bzdurach które tutaj wypisujesz, TY również nie masz tej wiedzy.
-
Zamiast opowiadać banialuki wystarczy zobaczyć filmik
https://youtu.be/7WhZSHo1b6M?si=cvwybnE1_TC-K2vJ
-
A wiesz, że nawet na terenie FSO był tor na którym wstępnie sprawdzano wyprodukowane samochody?
Nie znasz różnicy między ,,sprawdzanie" a ,,docieranie" ? BTW - FSO produkowało fijaty z silnikiem z 1937 roku i zawieszeniem wziętym z dyliżansu (pióra z tyłu) więc nie wspominaj, bo wstyd. Tutaj rozmawiamy o Toyotach, prawdziwych, nowoczesnych samochodach.
-
FSO produkowało fijaty z silnikiem z 1937 roku
Zanim zaczniesz wypisywać takie bzdury to możne najpierw zapoznaj się z tematem. Konstrukcja układu napędowego pochodziła z początku lat 60-tych. zawieszeniem wziętym z dyliżansu (pióra z tyłu) więc nie wspominaj, bo wstyd.
Przednie zawieszenie oparto na niezależnych, podwójnych wahaczach poprzecznych o nierównej długości. Sprężyny śrubowe i amortyzatory teleskopowe dwustronnego działania, związano z górnymi wahaczami, natomiast jednoramienne wahacze dolne współpracowały z drążkami reakcyjnymi. Tylne zawieszenie było zależne. Użyto półeliptycznych resorów piórowych, na których wsparto sztywny most. Hydrauliczne hamulce tarczowe czterech kół wyposażono w podciśnieniowy mechanizm wspomagający.
Tutaj rozmawiamy o Toyotach, prawdziwych, nowoczesnych samochodach.
Toyota w1968 roku gdy rozpoczęto seryjną produkcję Polskiego Fiata 125p , wcale nie produkowała lepszych samochodów.
-
Zanim zaczniesz wypisywać takie bzdury to możne najpierw zapoznaj się z tematem. Konstrukcja układu napędowego pochodziła z początku lat 60-tych
To Ty wrzuciłeś tutaj fijata z FSO, którego silnik pochodził z 1937 roku a zawieszenie piórowe (tył) z dyliżansów. Później był Polonez, który miał podbić rynek w ...USA.
W ,,gratisie" dorzucę Tobie historię PF126p, który był wtedy JEDYNYM w Europie (produkowanym) samochodem z niesynchronizowaną skrzynią biegów. O motoryzacji nie wiesz nic, więc nie obrażaj ludzi. Popytaj starszych i swojego mechanika (jeżeli takiego masz).
-
Kwestię docierania i pierwszej wymiany oleju w samochodach Toyoty wyjaśnił pan Marcin Dziełak z Toyota Motor Poland :
1. Nie istnieje coś takiego jak wstępne docieranie silników w fabrykach Toyoty
2. Docierać silniki zgodnie ze sztuką docierania - przez pierwszy 1000 km nie obciążać ani nie wkręcać na max obroty
3. Pierwszą wymianę oleju zrobić po 1000-1300 km
4. Interwał wymiany oleju powiązany jest z JAKOŚCIĄ PALIW na rynku (im paliwo gorsze tym interwał krótszy)
Dziękuję wszystkim Uzytkownikom, którzy zechcieli zabrać głos. Każda praktyczna i zweryfikowana przebiegiem rada jest bezcenna. Pozdrawiam.
-
Popytaj starszych i swojego mechanika (jeżeli takiego masz).
Będzie trudno bo mam już, ponad 60 lat, a bzdury które tutaj wypisujesz nawet Twoim wiekiem trudno usprawiedliwić :cheesy: Jeździłem samochodami o których tylko mogłeś słyszeć, był to Trabant, Syrena , Zaporożec itd. wraz z upływem czasu.
JEDYNYM w Europie (produkowanym) samochodem z niesynchronizowaną skrzynią biegów.
Tylko pierwszy bieg, II, III, IV były synchronizowane. I nie był to jedyny taki samochód w Europie. Poczytaj , może czegoś się dowiesz zamiast klepać tutaj głupoty. Możesz nawet zapytać mechanika , ale nie tego od wody po parówkach :cheesy:
-
Jeszcze trochę głupot i na kolejnym forum będzie VAG & Toyota emigrant
-
A wiesz, że nawet na terenie FSO był tor na którym wstępnie sprawdzano wyprodukowane samochody?
Nie znasz różnicy między ,,sprawdzanie" a ,,docieranie" ? BTW - FSO produkowało fijaty z silnikiem z 1937 roku i zawieszeniem wziętym z dyliżansu (pióra z tyłu) więc nie wspominaj, bo wstyd. Tutaj rozmawiamy o Toyotach, prawdziwych, nowoczesnych samochodach.
Bzdura, w Fiatach 1300/1500 i pochodnych - czyli Polskim Fiacie 125p stosowane silniki FIAT DOHC. Bardzo nowoczesna jak na tamte lata jednostka, skonstruowana
i produkowana od 1966 do 2000 roku. Konstruktorem był wybitny włoski inżynier i konstruktor Aurelio Lampredi. A używano ich z powodzeniem także sportach motorowych - Lancia 037, Delta HF Integrale, Fiaty Abarth 124 i 131...
-
Kwestię docierania i pierwszej wymiany oleju w samochodach Toyoty wyjaśnił pan Marcin Dziełak z Toyota Motor Poland :
1. Nie istnieje coś takiego jak wstępne docieranie silników w fabrykach Toyoty
2. Docierać silniki zgodnie ze sztuką docierania - przez pierwszy 1000 km nie obciążać ani nie wkręcać na max obroty
3. Pierwszą wymianę oleju zrobić po 1000-1300 km
4. Interwał wymiany oleju powiązany jest z JAKOŚCIĄ PALIW na rynku (im paliwo gorsze tym interwał krótszy)
Dziękuję wszystkim Uzytkownikom, którzy zechcieli zabrać głos. Każda praktyczna i zweryfikowana przebiegiem rada jest bezcenna. Pozdrawiam.
Czyli Toyota w przeciwieństwie do Suzuki nie stosuje się do zaleceń swojego eksperta?
-
Do zaleceń kogo? Eksperta? Chyba od wody po parówkach, co się może zgadać bo koleś jest absolwentem rolnictwa w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. :)
Czy dziś wystarczy wrzucić parę sponsorowanych filmików na youtobe i jest się ekspertem?
ps. Najfajniejszy jest filmik o cichej Camry.
-
Nie wyczułeś sarkazmu?
-
Do zaleceń kogo? Eksperta? Chyba od wody po parówkach, co się może zgadać bo koleś jest absolwentem rolnictwa w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie
Który ekspert jest po SGGW ? Mechanizacja rolnictwa to też nie w kij dmuchał :-)
-
Czyli Toyota w przeciwieństwie do Suzuki nie stosuje się do zaleceń swojego eksperta?
Serwisy, nie tylko Toyoty, oszczędnie gospodarują prawdą. O serwisach Audi/VW mógłbym napisać książkę. Dlatego autentycznej wiedzy musimy szukać sami.
-
ps. Najfajniejszy jest filmik o cichej Camry.
Lepszy od ględzenia Pertyna o cichej Toyocie TS GR Sport ?
-
Nie zakładałem dyskusji o PF125 czyli złomach z PRL-u. Ani o tym jak Włosi wydymali komunistów z Warszawy, bo polski fijat PF125p miał tyle wspólnego z włoskim Fiat 125, ile moja Toyota GR Sport z Ferrari.
-
Serwisy, nie tylko Toyoty, oszczędnie gospodarują prawdą.
Oczywiście bo ASO Toyoty nie chce zarobić dlatego nie rekomenduje wymiany oleju po 1000 km. Tacy łaskawcy. Za to Ty jesteś taki mądry, że nawet znasz się na motoryzacji z czasów PRL, tylko nie wiedzeć czemu same bzdury wypisujesz.
Nie zakładałem dyskusji o PF125 czyli złomach z PRL-u
125p, był w tamtych czasach konkurentem takich samochodów jak Simca 1300/1500, Peugeot 404 czy Ford Cortina, ale o nich to pewnie nawet nie słyszałeś
-
Panowie - ja tylko przypominam, że wypadałoby wrócić do meritum inaczej będą żółte kartki. :-)
-
Oczywiście bo ASO Toyoty nie chce zarobić dlatego nie rekomenduje wymiany oleju po 1000 km. Tacy łaskawcy.
Cała ,,filozofia sprzedaży" Toyoty podporządkowana jest klientom flotowym. Serwis również. Ma być tanio. W eksploatacji. Interwał przeglądów i serwisów olejowych 15 tys km. To i tak lepiej niż VAG, skąd emigrowałem - tam wylansowali system Long Life (co 30 tys. km). Dlatego warsztaty jeszcze żyją.
-
Cała ,,filozofia sprzedaży" Toyoty podporządkowana jest klientom flotowym.
Nie tylko Toyoty.
A życie polega na tym żeby nie popadać w skrajności. Ja zawsze wymieniałem olej co 15 tys. lub co rok i nigdy nie miałem problemów.
-
Ja zawsze wymieniałem olej co 15 tys. lub co rok i nigdy nie miałem problemów.
Ja też :-):-):-)
-
Ten tego no...mam wrażenie, że tu olej został w połowie ( jsk nie lepiej) stary ;)
https://youtu.be/mee_q7LQFME?si=mdR5qH3OIxfkfW5d
-
Jeszcze trochę głupot i na kolejnym forum będzie VAG & Toyota emigrant 
Tylko wtedy, kiedy Niemcy wrócą do swoich najlepszych silników i tradycji moto. Ale najpierw musi się skończyć zielone szaleństwo :cheesy:
-
A życie polega na tym żeby nie popadać w skrajności. Ja zawsze wymieniałem olej co 15 tys. lub co rok i nigdy nie miałem problemów
Po to właśnie założyłem wątek, żeby poznać opinie prawdziwych użytkowników, jeżdżących corollą ostatniej generacji. Bo opinii ,,internetowych speców" mam po uszy
-
Po to właśnie założyłem wątek, żeby poznać opinie prawdziwych użytkowników, jeżdżących corollą ostatniej generacji. Bo opinii ,,internetowych speców" mam po uszy
Myślę, że w tym przypadku marka nie ma specjalnie żadnego znaczenia. Ten interwał dotyczy prawie wszystkich samochodów normalnie eksploatowanych.
-
Jako podsumowanie tej jakże owocnej i pożytecznej dyskusji niech posłuży fotka próbki oleju 0W16 z silnika Toyoty po przebiegu 2900 km. W tzw. próbie bibułowej widać tysiące opiłków metalu, opiłki widać również na bagnecie do pomiaru poziomu oleju. Co ciekawe, z dwóch ASO Toyoty zostałem kulturalnie przegnany ,,a po co to panu, nie ma sensu"[/img][/img]
(https://i.ibb.co/Y4SKcXN/Toyota-Oil-change-2900-km.jpg)
-
U Ciebie na bagnecie też widać opiłki? Powtarzam, trzeba było Suzuki Swace kupić to miałbyś nakaz wymiany oleju po 1000km i spokój wewnętrzny, którego jak widać zaznać nie możesz (albo nie chcesz).
-
Jako podsumowanie tej jakże owocnej i pożytecznej dyskusji niech posłuży fotka próbki oleju 0W16 z silnika Toyoty po przebiegu 2900 km.
Nie wiem czy to zdjecie tak dziewnie oddaje ale ten olej wyglada na ciemniejszy niz ten, ktory wymianialem w oplu po 10K - oczy przecieram ze zdziwienia.
W ogole zawsze zwyklem wymieniac olej co 10-12K i tu mysle tez trzymac sie tej reguly. Obejrzalem sobie troche testow na kanale R2D to tez wychodzilo, ze to jest taka calkiem przyzwoita granica.
Czy wymiana co 15K zabije silnik ?
Jestem zdania, ze jesli nie mowimy o jakis porabanym stylu jazdy to nie. Pewnie tez w wiekszosci przypadkow do dlugich przebiegow nic takim silnikom z tego tytulu nie bedzie.
Teraz mialem wymiane po 1K i przywiozlem do ASO swoj olej - 4+1L i ta 1L nie uzyli wcale. Ile wlali z tego 4L nie wiadomo.
Po co swoj olej ?
Po obejrzeniu roznych testow stwierdzilem, ze chce zmienic. Dodatkowo ten nowy ma inny kolor - przez co juz na bagnecie mozna sprawdzic czy w ogole zostal wymieniony...
Co dalej w kwestii docierania ?
Kolejna wymiane mysle zrobic po 4K i moze poza ASO. Nigdy sie nie dowiem ile z tej banki 4L zostalo uzyte.
Wszystko nad czym tu mysle dyskutujemy mozna by sprowadzic do slowa "rozrzutnosc". Czy rozrzutnoscia bedzie przelewanie przez silnik nadmiernych ilosci oleju czy raczej niewystarczajaca dbalosc prowadzaca do problemow z silnikiem ? Ciezko ustalic gdzie jest ten zloty srodek a tez kazdy bedzie go widzial w innym miejscu.
-
Kolor oleju świadczy o tym, że spełnia swoje zadanie myjąc nagary powstałe przy bezpośrednim wtrysku, choć w moim benzynowym 2.0 takich efektów nie widać ( jest czysty) Może hybrydy mają ciężej z powodu ciągłego włącz/wyłącz i sporego rozrzedzania oleju paliwem.
-
Chodzi tylko o to, czy chcesz tym samochodem� jeździć 2-3 lata czy 10 .� Czy samochód jest Twój czy w leasingu ? Jeżeli� jest Twoją własnością i masz zamiar nim jeździć dłużej - wymień olej z filtrem po 1000-1800 km, czyli po dotarciu silnika .
Jak widać wciąż wielu użytkowników nie wyszło z epoki dużego fiata i poloneza...
Jak ja uwielbiam komentarze z serii "przecież mamy XXI wiek"...
No i co z tego, że jest XXI wiek? Silnik spalinowy, to silnik spalinowy - te dzisiejsze są udoskonalone i być może dokładniej spasowane, ale zasada działania pozostaje ta sama.
Odpowiednie docieranie ma później wpływ na kondycję silnika - jego kulturę pracy, osiągi, to czy żre olej i jaki finalnie zrobi przebieg. Przerobiłem już wiele aut - w większości ze słusznymi przebiegami - i o każdym z nich niemal na pewno mogę powiedzieć jak były traktowane w trakcie docierania. Jedne chodziły idealnie pomimo dużego nalotu, inne pracowały jak śmietniki pomimo stosunkowo niedużego przebiegu.
Podejście w stylu "mam w dupie bo kupuję nowy i i tak za chwilę oddam" jest oznaką braku kultury technicznej.
-
Kolor oleju świadczy o tym, że spełnia swoje zadanie myjąc nagary powstałe przy bezpośrednim wtrysku
Zdecydowanie tak i zapomnialem o tym, ze olej na zdjeciu moze byc z takiego silnika. Sam wybralem 1.8 m.in. po to, zeby tego bezposredniego wtrysku nie miec.
-
Jako podsumowanie tej jakże owocnej i pożytecznej dyskusji niech posłuży fotka próbki oleju 0W16 z silnika Toyoty po przebiegu 2900 km. W tzw. próbie bibułowej widać tysiące opiłków metalu, opiłki widać również na bagnecie do pomiaru poziomu oleju. Co ciekawe, z dwóch ASO Toyoty zostałem kulturalnie przegnany ,,a po co to panu, nie ma sensu"[/img][/img]
Znowu kłamiesz i siejesz ferment.
Nie wiem co to za olej i skąd, ale na pewno nie z toyoty hybrydy. Ja też wymieniałem w corolli samodzielnie po 3 tys. km. I wyglądał prawie jak nowy. Opiłków też nie było. Wymieniłem, bo też uważam, że silnik się dociera, układa.
Wymieniałem też w priusie, i to w kilku sztukach kolegów w taxi, po 10 tys. km. i nigdy olej tak nie wyglądał. Oleje średnio wymieniam co 3 miesiące.
Po około 12-15 tys. czuć było lekko benzyną. I nawet wtedy tak nie wyglądał.
Mój prius ma nalotu 250 tys., kolegi 200. To zdjęcie jest z diesla, w benzynie nigdy tak nie wygląda, chyba że pali koszmarne ilości oleju, co najmniej litr na tysiąc.
-
Jako podsumowanie tej jakże owocnej i pożytecznej dyskusji niech posłuży fotka próbki oleju 0W16 z silnika Toyoty po przebiegu 2900 km. W tzw. próbie bibułowej widać tysiące opiłków metalu, opiłki widać również na bagnecie do pomiaru poziomu oleju. Co ciekawe, z dwóch ASO Toyoty zostałem kulturalnie przegnany ,,a po co to panu, nie ma sensu"[/img][/img]
A skąd masz tą fotę ? Dla mnie jest to jakaś ściema na 99%.
-
Oleje średnio wymieniam co 3 miesiące.
Jeździsz po 5 tys.km miesięcznie, czy się po prostu nudzisz i nie masz nic lepszego do roboty?
-
Oleje średnio wymieniam co 3 miesiące.
Jeździsz po 5 tys.km miesięcznie, czy się po prostu nudzisz i nie masz nic lepszego do roboty?
Ciężko ogarnąć, że jako taksówkarz robi po 10 - 15kkm w trzy miesiące?
-
Nie wiem jak dodać zdjecia wiec dam linka odnośnie niedocierania silnika
https://lexus-forum.pl/viewtopic.php?t=42661
-
Witamy na forum.
To teraz nie będą spać spokojnie osoby, które nie wymieniły po 1000 km ;)
-
Jak dla mnie filtr zrobił swoją robotę, po to jest. To że silnik się będzie docierał to oczywiste, pytanie czy zasadne jest wymienianie oleju poza ustalonymi interwałami producenta. Jedna zmiana dodatkowa po 1-2k na pewno nie zaszkodzi, ale czy jest sens wydawać dodatkową kasę jeśli planuje auto zmienić za 3-4 lata od nowości?
PS. Zauważyłem w aplikacji że na CHR mk2 też zmienili wyświetlany interwał serwisu na 30k km. I wymiana opon zresetowała z jakiegoś powodu ten interwał :shock:
-
Jedna zmiana dodatkowa po 1-2k na pewno nie zaszkodzi, ale czy jest sens wydawać dodatkową kasę jeśli planuje auto zmienić za 3-4 lata od nowości?
Dla mnie to po prostu kwestia kultury technicznej i szacunku wobec kolejnego właściciela. Podejście typu "po mnie choćby potop" raczej nie jest zbyt dobre co m.in. pokazują rządy w Polsce.
Gdyby wszyscy docierali silniki i dbali o samochody to jeździłyby one dłużej co jest prawdziwie ekologiczna postawą w przeciwieństwie do zamiany auta spalinowego na elektryczne.
-
Dla mnie to po prostu kwestia kultury technicznej i szacunku wobec kolejnego właściciela.
W punkt.
-
Porównanie rządzenia krajem w którym potencjalnie mieszka moja rodzina i ja z nadprogramowym serwisowaniem mojego auta jak dla mnie kompletnie nietrafione. Co to znaczy szacunek dla kolejnego właściciela, to może mu jeszcze zrobić konserwację podwozia za 5k PLN których nigdy nie zobaczę a kolejny właściciel po prostu się uśmiechnie przy zakupie. Auta w leasingu robią kilometry, normalnie się sprzedają, kompletnie bez sensu dopłacać poza własnym poczuciem spełnienia. To samo co płukanki silnika, placebo dla nadgorliwych.
-
I tu się nie zgodzę. Jedni dbają to co mają a inni nie. Jedni kupują auta na lata a inni na max 3-4. Każdy jest kowalem swojego losu i jak dba tak ma.
-
Jedna zmiana dodatkowa po 1-2k na pewno nie zaszkodzi, ale czy jest sens wydawać dodatkową kasę jeśli planuje auto zmienić za 3-4 lata od nowości?
Dla mnie to po prostu kwestia kultury technicznej i szacunku wobec kolejnego właściciela. Podejście typu "po mnie choćby potop" raczej nie jest zbyt dobre co m.in. pokazują rządy w Polsce.
Gdyby wszyscy docierali silniki i dbali o samochody to jeździłyby one dłużej co jest prawdziwie ekologiczna postawą w przeciwieństwie do zamiany auta spalinowego na elektryczne.
Piękna wypowiedź! Często kiedy się jedzie za starszym samochodem, to od razu czuć węchem które były źle eksploatowane w przeszłości.
-
Jedna zmiana dodatkowa po 1-2k na pewno nie zaszkodzi, ale czy jest sens wydawać dodatkową kasę jeśli planuje auto zmienić za 3-4 lata od nowości?
Dla mnie to po prostu kwestia kultury technicznej i szacunku wobec kolejnego właściciela. Podejście typu "po mnie choćby potop" raczej nie jest zbyt dobre co m.in. pokazują rządy w Polsce.
Gdyby wszyscy docierali silniki i dbali o samochody to jeździłyby one dłużej co jest prawdziwie ekologiczna postawą w przeciwieństwie do zamiany auta spalinowego na elektryczne.
Piękna wypowiedź! Często kiedy się jedzie za starszym samochodem, to od razu czuć węchem które były źle eksploatowane w przeszłości.
Zdradź nam jakie nuty zapachu pozwalają odróźnić auto które miało wymieniany olej co 10k km a 30k km. Oczywiście nie mówimy o autach zostawiających chmurę dymu bo wtryski leją ze starości :grin:
-
Porównanie rządzenia krajem w którym potencjalnie mieszka moja rodzina i ja z nadprogramowym serwisowaniem mojego auta jak dla mnie kompletnie nietrafione. Co to znaczy szacunek dla kolejnego właściciela, to może mu jeszcze zrobić konserwację podwozia za 5k PLN których nigdy nie zobaczę a kolejny właściciel po prostu się uśmiechnie przy zakupie. Auta w leasingu robią kilometry, normalnie się sprzedają, kompletnie bez sensu dopłacać poza własnym poczuciem spełnienia. To samo co płukanki silnika, placebo dla nadgorliwych.
Nie zrozumiałeś albo udajesz. Chodzi mi o podejscie "niech sie następny martwi". Taki sposób myślenia niestety pokutuje w naszym kraju w wielu dziedzinach i dlatego jestctak jak jest.
-
Nie zrozumiałeś albo udajesz. Chodzi mi o podejscie "niech sie następny martwi". Taki sposób myślenia niestety pokutuje w naszym kraju w wielu dziedzinach i dlatego jestctak jak jest.
Może pan nie rozumie braku sensu porównywania zrzucania konsekwencji działań pracowników publicznych, często wybieranych w głosowaniach, na "następną zmianę" a czystą kalkulacją co jest opłacalne lub nie dla jednostki. Dodatkowymi wymianami oleju nie uratuję gospodarki kraju dla młodych, ale już mogę zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na zestaw klocków dla bratanka.