Ja mam taką ładowarkę i nie muszę odłączać klem.
Gdzieś z tyłu chodzi mi po głowie, czy ta ładowarka warta jest swojej, takiej wysokiej ceny. Toż to 3 x więcej, niż cena mojej LTC, która też ma same pozytywne opinie. CTEK bez wyświetlacza, same lampki, skąpe informacje o ładowaniu, taka malutka, jak nie prostownik, tylko zwykła ładowarka. Zastanawiam się, czy ten produkt nie jest przereklamowany. Miałem ją kupić, ale w głębi zastanawiałem się, czy nie zostałbym oskubany tą ceną :( Jaki jest producent tego CTEK-a? To oryginalny Made in Sweden? Bo moja niby polskiego producenta, ale na sprzęcie napisane Made in China :(
Akurat prostownik może być w tym przypadku niebezpieczny (chyba, że naprawdę dobry i odpinasz akumulator,
Ale po co odpinać akumulator, skoro auto jest wyłączone, prąd niczego nie zasila. Kiedyś obowiązkowo odpinało się akumulatory i wyciągało z auta na czas ładowania, bo luzowało się cele i kwas pryskał przy ładowaniu /sam przez to przechodziłem/, ale teraz akumulatory są bezobsługowe, ładowarki mikroprocesorowe, nic nie pryska i nie gazuje na zewnątrz. Ja się oczywiście tylko pytam, bo nie znam dobrze tej kwestii i tego, czy są jakieś zagrożenia bez odpinania klem.