@Krisman - źle się wyraziłem, chodziło mi o to, że nie myli od góry a od dołu. Jak sprawdzałem napęd pod maską, to nie było widać, żeby psikano od góry. Możemy gdybać, nasikali wody w nadkola, gdzieś przeciekło, postawili auto na mróz i gotowe.
Inna sprawa, że interweniował sam szef serwisu, zrobiło się zamieszanie, bo to dla nich policzek jest. Serwisują wszystkie auta w mojej firmie. Stąd sprawdzili, co jest nie tak. Najgorsze było to, że pod serwisem problem zniknął... oby już na zawsze. Nie jestem zwolennikiem mycia silnika w ogóle, bo po co. Maksymalnie plastiki przetrzeć szmatką z płynem i starczy. W Aurisie komora silnika nie brudzi się specjalnie przez mocne pochylenie przedniej części auta i wąski grill. W Octavii mogłem wyczyścić cały silnik a pierwszy lepszy deszcz i wszystko było ochlapane.
Co do bezdotyku, 100 % zgoda. To służy do opłukania auta. Chociaż od kilku lat jeżdżę na jedną myjnię, aktualnie bardzo blisko od domu. Mają dobrą chemię, niezbyt agresywną aktywną pianę a do tego właściciel pozwala umyć auto ręcznie, jak nie generuje to kolejki. Nawet się śmiał, że mu to na rękę, bo latem jeżdżę po 21 - 22 najczęściej, żeby nikomu nie przeszkadzać a wtedy "pilnuję mu interesu"

No i za 5 PLN można umyć auto ręcznie, na dwa wiadra, nałożyć wosk, dressing na opony i plastiki.
