Wreszcie i ja wymieniłem olej w przekładni.
Kolejna wtopa ASO Toyoty się pokazała przy tym. Twierdzili, że olej w skrzyni mocno spracowany i obawiają się przy tym przebiegu, że może skrzynia wyć po zmianie oleju.
Rzeczywistość okazała się inna, olej w skrzyni był jeszcze ładny, czerwony, w niczym nie przypominał czarnej brei z filmów i zdjęć, która była po dużych przebiegach. Ktoś musiał względnie niedawno zmieniać ten olej.
Po wymianie momenty dołączania i odłączania silników elektrycznych są mniej wyczuwalne. Takie wrażenie jakby płynniej i łagodniej skrzynia pracowała.
Przy tej akcji chciałem zmienić olej w silniku i kolejna porażka od ASO Toyoty. Tak mocno dokręcili obudowę filtra oleju, że 6 kluczy się poddało. Co prawda klucze dość uniwersalne, paskowy, nasadkowe... Ale popękały, w dwóch przypadkach trochę grubszych kluczy uszczelnionych papierem, aż klucze rozerwało. Klucz dynamometryczny pokazywał grubo ponad 200niutków i nie poszło, później już klucze się rozrywały. Kupiłem niby właściwszy klucz, to się okazało, że gość na allegro, źle opisał i mimo deklaracji Prius 1800cc, to jednak jest za duży i nie można nasadzić go. Czekam teraz na kolejny klucz i nową obudowę. Ale dzisiaj to już chyba podejście na warsztacie będzie i kolega ma jakiś patent na odkręcenie udarem. Dobrze, że obudowa już jest, bo pewnie ta dotychczasowa tego nie wytrzyma.