Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: pionek8 w 05 Września 2014, 15:53:55
-
Witam,
Od maja walczę z nieprzyjemnym zapachem z nawiewów, byłem 2 razy na ozonowaniu, był robiony przeglad klimatyzacji cały, tj wymiana czynnika, sprawdzenie szczelności i drożności, raz sam psikałem do parownika i kratek, a nawet ostatnio byłem w ASO na dezynfekcji, dalej śmierdzi, w momencie wyłączania klimy, przez jakiś czas, przy włączonej klimatyzacji nie ma tego problemu, choć też nie pachnie fiołkami. Czy ktoś miał taki problem i sobie z nim poradził? Pan podczas drugiego ozonowania powiedział, że jak nie przejdzie trzeba będzie zdjąć deskę i mechanicznie czyścić, jednak chciałbym tego uniknąć, bo koszt mnie zaszokował.
-
Temat stary jak świat, trzeba próbować czyścić od strony odpływu skroplin z parownika - wsadzić rurkę w odpływ.
Niestety z serwisami itp. mam taki same doświadczenia i ZAWSZE problem wracał max po 2 tygodniach, jak zrobiłem sam mam porządek na pół roku :)
W moim przypadku, środek wurtha + piana do czyszczenia klimy kupiona w Realu chyba Plak + filtr przeciwpyłkowy wymieniany co pół roku = w miarę rozwiązany problem :)
-
Mam podobny problem. Mówię Auris 2013 II. Na ten moment była raz czyszczona ale pomogło tylko troch. Wiesz jeśli okaże się to wadą to trzeba pisać do TMP.
Jeżdżę też Verso 2011 i zero problemów z klimatyzacją.
Więc raczej to nie jest normalne.
Czy ktoś już walczył z tym w ASO?
-
Chodzi o rurkę, która jest pod dywanikami/plastikami od strony pasażera? Jeśli tak to sam to robiłem, niestety nie było środka wurth, a moje auto, bo tylko taki mieli. Filtr wymieniony za każdym razem czyszczenia, w tym roku już 4 razy.
Moj auris to rok 2010, I po lifcie.
-
U mnie śmierdzi z nawiewu gdy klima jest WYŁĄCZONA. Z tego co czytam problem powtarza się w wielu Aurisach II, fajnie byłoby naskrobać coś do TMP...
-
fajnie byłoby naskrobać coś do TMP...
"Naskrobcie" :cheesy: :cheesy: :laugh: :laugh:
-
Ja w Aurisie sprzed liftu chciałem zastosować Wurtha poprzez wprowadzenie sondy do rurki odprowadzającej skropliny. Niestety udało mi się wepchnąć tylko jakieś 15 cm wężyka. Pierwsze "kolanko" jakoś pokonałem, ale dalej niestety coś blokuje dostęp. Ktoś ma doświadczenie w odgrzybianiu tą metodą w Aurisie sprzed liftu? Ile tej sondy powinno wleźć, żeby dotarła do parownika?
-
Cała rurka...
-
Miałem podobny problem do opisanego w wątku. Auris '10r. po FL, wyjąłem schowek pasażera i wyciągnąłem filtr przeciwpyłkowy - notabene papierowy.....
Przez wlot powietrza na podszybiu wleciał mały listek i delikatnie podgnił na filtrze.
Po oczyszczeniu filtru (czyt. wytrzepaniu) problem zniknął a po dwóch dniach zamontowałem dla świętego spokoju filtr z dodatkiem węgla.
O dziwnych zapachach z klimatyzacji zapomniałem ;)
-
Nic nie ma na filtrze, odpływ też drożny. Byłem na powtórnym czyszczeniu układu klimatyzacji w ASO. Jeśli to nie da rezultatu to filtr węglowy, a ostatecznością jest mycie parownika, koszt w ASO 1500 zł, jednak nikt nie gwarantuje, że za rok znowu nie będzie takiej sytuacji. Nie rozumiem czemu doszło w ogóle do takiej sytuacji, cały rok starałem się zawsze mieć włączoną klimatyzację i nagle po zimie zaczęło powiem brzydko walić po prostu, więc ją wyłączyłem i byłem na czyszczeniu po 2 mc i tak się do dziś bujam.
-
w całej tej zabawie chodzi o to by wyłączać klimatyzację na jakiś dystans przed dojazdem do celu podróży, np. na 5 minut przed
w ten sposób osuszasz i zapobiegasz takim sytuacjom
-
Niestety, to nic nie daje.
-
Ja też kilka kilometrów przed celem wyłączam klimę i jeszcze zmniejszam temp. aby wentylator przyśpieszył i spowodował lepszą cyrkulację powietrza. A nic to nie daje bo pewnie już zapuściłeś sobie parownik.
-
Dla mnie to jest dziwne, ze doszło do takiej sytuacji, wcześniej użytkowałem inne marki samochodów i nigdy z żadnym nie było takiego problemu. Dzięki za rady, będę dalej walczył z problemem.
-
Ja tez mam problem z zapachem z nawiewów. Ze trzy tygodnie temu byłam w aso na czyszczeniu klimy (odpłatnie) i czuję, że smrodek starej szmaty już powraca. Śmierdzi tylko przy wyłączonym chłodzeniu, jak włączę klimatyzacje to natychmiast przestaje śmierdzieć. Zamierzam napisać do TMP i pomolestować o zakwalifikowanie tego zjawiska jako wadę technologiczną i naprawę w ramach akcji serwisowej. Ktoś chętny tez pobombardować? Ponoć w kupie siła, więc piszmy: klient@toyota.pl
-
Dołączam się Nika, mam to samo. Przy klimie zero zapachu, bez klimy występuje.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
pozew zbiorowy :cheesy:
-
No wlasnie, kiedy bylo goraco i klima pracowala wszystko bylo Ok a teraz kiedy wystarczy wylaczyc zalatuje starymi skarpetkami :laugh:
psiukanie w rurke od parownika roznymi specyfikami daje efekt na krotko.
Jak zyc, panie premierze :o
-
zalatuje starymi skarpetkami
Mając aurisa można nie myc nóg i nikogo zapaszek w aucie nie zdziwi :cheesy:
To nie ja, to z klimy wali :laugh:
-
Mozna sie posmiac he he ale temat racze przykry na dłuższą mete i trudny do zwalczenia... :-(
-
Mozna sie posmiac he he ale temat racze przykry na dłuższą mete i trudny do zwalczenia...
Mnie tez nie jest do śmiechu, kiedy mam kogoś na pokład zabrać i musze się tłumaczyć, że to nie ja, to klima. To piszmy wszyscy do TMP.
-
Masz moje poparcie, przylaczam sie do pozwu zbiorowego, tylko czy to cos da... ?
-
i musze się tłumaczyć, że to nie ja, to klima.
Dlatego ja non-stop mam włączoną klimę :/
-
Chcecie pisać każdy osobno, czy zbiorowo?
Jednak, moim zdaniem to i tak nic nie da samochody po gwarancji, już nie serwisowany w ASO , bo ceny mają każdy wie jakie.
Sprzedać szkoda, a walczyć z tym to pewnie można bez końca.
-
Też się pisze na skargę 😀
Mówię o Auris II
-
właśnie dzisiaj min w tej sprawie byłem w Toyocie. Zaproponowali dezynfekcję za 39 zł (po kosztach) ze względu na mały przebieg. Latem rzeczywiście nie było tego problemu, jak ostatnio jest bardzo wilgotno to ostro daje z nawiewów. Myślę że to dobry pomysł żeby bombardować TMP. Tez przeszedłem prze kilka aut różnych marek i nigdy sie z tym nie spotkałem. Dam znać czy coś to pomoże.....
-
Chcecie pisać każdy osobno, czy zbiorowo?
Jednak, moim zdaniem to i tak nic nie da samochody po gwarancji, już nie serwisowany w ASO , bo ceny mają każdy wie jakie.
Sprzedać szkoda, a walczyć z tym to pewnie można bez końca.
Mówimy o Aurisie II więc nasze auta są na gwarancji.
To co razem czy każdy z osobna?
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
Napisałam wczoraj. Opisałam problem i zażądałam uznania tego za wadę technologiczna i naprawę w ramach gwarancji. Napisałam tez, że w ASO wykonano dezynfekcję ale po 2 tygodniach szmata wróciła i że smród nasila sie po deszczu.
Ze dwa tygodnie temu pisałam też do TMP w kwestii homologacji na rozmiar opon, nic nie odpisali. Mam nadzieję, że nie oleją dwóch maili. Piszcie, im nas bedzie więcej tym większa szansa, że cos zdziałamy.
Pomyslałam, że najpierw może każdy z osobna, jak będa mieli kilkanaście maili w tym samym temacie to inaczej to potraktują niz jak przyjdzie tylko jeden. Jak nie odpiszą nikomu to trzeba będzie mysleć o jednym, zbiorowym, najlepiej poczta tradycyjna na papierusie :cheesy:
-
Ja napisze wieczorem. Gdybys mogla mi przeslac tresc swojego maila, to bylabym wdzieczna. Chetnie wezme go za wzor, zreszta jak maile beda podobne to moze lepiej zapadnie Im to w pamiec. Chyba masz mojego maila :)
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
mailem to gówno można załatwić, coraz bardziej jestem tego zdania
ja bym wysyłał pisma pocztą :-)
-
ja bym wysyłał pisma pocztą
i za potwierdzeniem odbioru
-
oczywiście
ciągle wiele ludzi olewa maile
-
Posłałam Ci :)
Spróbujmy najpierw maile, a potem papierus za popierdzeniem odbioru :cheesy: Do oficjalnego pisma potrzebne byłyby jakies dane osobowe, nazwiska, vin-y. Jak przez dwa tygodnie nikt nie dostanie odpowiedzi, to sklecę pisemko, opublikuję tu na forum, zrobimy zbiorową korektę i jak bedziecie chcieli, to na PW wyslecie mi vin-y i wyslę tę skargę. Chyba, że wolicie wybrać inną zaufana osobę, nie będe się narzucać :grin:
Przykładowa treść (ja napisałam ostrzej, skróciłam i złagodziłam to, co napisałam, może ktos bedzie chciał skorzystać):
W kwietniu 2014 odebrałam z salonu fabrycznie nowego Aurisa II Dynamic wyposażonego w automatyczną, jednostrefowa klimatyzację. Po około dwóch miesiącach użytkowania pojawił się problem z zapachem z nawiewów, przypominający starą szmatę. Pojawia się tylko wtedy, gdy włączony jest nawiew, a klimatyzacja wyłączona. Po uruchomieniu chłodzenia przykry zapach znika. Objaw nasila się po deszczowych dniach. W ASO uzyskałam informację, że problem jest znany i powszechnie występujący, a za przyczyne podano fakt, że w drodze z fabryki do klienta mija około miesiąca czasu, układ nie jest używany, w związku z czym gromadzi się w nim naturalna wilgoć powodując ten smród. Zapach pojawił sie jednak nie od razu, a dopiero po 2 miesiącach. Rzekomo problem miała zlikwidować dezynfekcja klimatyzacji. Nie było mowy o wykonaniu jej w ramach gwarancji, więc zapłaciłam w ASO za jej wykonanie, sprawdzono także filtr kabinowy uznając, że nie ma potrzeby go wymieniać. Po dwóch tygodniach od wykonania dezynfekcji i kilku deszczowych dniach zapach powrócił. Szukałam pomocy na forum użytkowników Toyoty i okazało się, że Auris II śmierdzi u bardzo wielu jego właścicieli. Tak jak i u mnie, dezynfekcja wykonana w ASO pomogła jedynie na 2-3 tygodnie i problem wrócił. Proszę o uznanie tego problemu za wadę technologiczną i naprawę w ramach gwarancji, ponieważ w tym przypadku nie mozna mówić o błędach użytkownika.
-
Posłałam Ci :)
Spróbujmy najpierw maile, a potem papierus za popierdzeniem odbioru :cheesy: Do oficjalnego pisma potrzebne byłyby jakies dane osobowe, nazwiska, vin-y. Jak przez dwa tygodnie nikt nie dostanie odpowiedzi, to sklecę pisemko, opublikuję tu na forum, zrobimy zbiorową korektę i jak bedziecie chcieli, to na PW wyslecie mi vin-y i wyslę tę skargę. Chyba, że wolicie wybrać inną zaufana osobę, nie będe się narzucać :grin:
Przykładowa treść (ja napisałam ostrzej, skróciłam i złagodziłam to, co napisałam, może ktos bedzie chciał skorzystać):
W kwietniu 2014 odebrałam z salonu fabrycznie nowego Aurisa II Dynamic wyposażonego w automatyczną, jednostrefowa klimatyzację. Po około dwóch miesiącach użytkowania pojawił się problem z zapachem z nawiewów, przypominający starą szmatę. Pojawia się tylko wtedy, gdy włączony jest nawiew, a klimatyzacja wyłączona. Po uruchomieniu chłodzenia przykry zapach znika. Objaw nasila się po deszczowych dniach. W ASO uzyskałam informację, że problem jest znany i powszechnie występujący, a za przyczyne podano fakt, że w drodze z fabryki do klienta mija około miesiąca czasu, układ nie jest używany, w związku z czym gromadzi się w nim naturalna wilgoć powodując ten smród. Zapach pojawił sie jednak nie od razu, a dopiero po 2 miesiącach. Rzekomo problem miała zlikwidować dezynfekcja klimatyzacji. Nie było mowy o wykonaniu jej w ramach gwarancji, więc zapłaciłam w ASO za jej wykonanie, sprawdzono także filtr kabinowy uznając, że nie ma potrzeby go wymieniać. Po dwóch tygodniach od wykonania dezynfekcji i kilku deszczowych dniach zapach powrócił. Szukałam pomocy na forum użytkowników Toyoty i okazało się, że Auris II śmierdzi u bardzo wielu jego właścicieli. Tak jak i u mnie, dezynfekcja wykonana w ASO pomogła jedynie na 2-3 tygodnie i problem wrócił. Proszę o uznanie tego problemu za wadę technologiczną i naprawę w ramach gwarancji, ponieważ w tym przypadku nie mozna mówić o błędach użytkownika.
Jest GIT, dodałbym jeszcze:
Proszę o uznanie tego problemu za wadę technologiczną lub problem powstały w trakcie nie właściwie zabezpieczonego pojazdu na czas transportu z fabryki do stacji dealera i naprawę w ramach gwarancji, ponieważ w tym przypadku nie mozna mówić o błędach użytkownika.
-
Ja napisze wieczorem. Gdybys mogla mi przeslac tresc swojego maila, to bylabym wdzieczna. Chetnie wezme go za wzor, zreszta jak maile beda podobne to moze lepiej zapadnie Im to w pamiec. Chyba masz mojego maila :)
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Sugerowałbym nie powielać maila/pisma. Osobiście podszedłbym inaczej do problemy, gdybym dostał rózne pisma w tej samej sprawie, niż jedno pismo w kilkunastu kopiach tylko ze zmienionym podpisem.
-
piszcie inne, bo tak to taki spam i mogą mieć w dupie z zasady
czyli zasadniczo popieram felicjatora
-
W moim też będzie
śmierdziało pachniało inaczej , czy tylko dotyczy to aurisa ? :roll:
-
Bardzo dziwne aby wydostawał się smród z nowych aurisów po 2 miesiącach po odbiorze z salonu. To nie do pomyślenia. Tak sobie myślę czy jakaś woda nie dostaje się do kanałów i tam zalega wydzielając nieprzyjemny zapach. Temat chyba do rozpracowania. Ja rzadko używam klimatyzacji i taka sytuacja (smród) bardzo uprzykrzył by mi jazdę. Walczcie póki wozy są na gwarancji.
-
piszcie inne, bo tak to taki spam i mogą mieć w dupie z zasady
Oczywiście nie chodziło mi kopiuj - wklej, wrzuciłam to dla tych, którzy nie mają zbyt wiele czasu/głowy, żeby mieli wzór i sobie zmodyfikowali po swojemu. Ktoś już wysłał? Łapka w górę. Czy tylko ja sama walczę w drużnie śmierdzenia? :cheesy:
-
Witam,
skoro o klimie mowa, to może tu zapytam:
gdzie i jaki filtr kabinowy kupić (auris II 1,6)?
Na alle jakieś same dziwne marki, niby japońskie :)
Pozdr
-
W IC np. Knecht LAK490 za ca 63 zł
-
Moje spostrzeżenia. Czyszczenie klimatyzacji zlecam przy każdym przeglądzie, czyli w moim przypadku co ok 3 miesiące. Przez rok żadnych smrodów. Aż do tego początku września. Zapach był nie do wytrzymania. Na kolejnym przeglądzie w połowie września zgłosiłem problem. Panowie wyczyścili układ środkiem chemicznym. Spokój był kilka dni. Już zaczynał mnie szlag trafiać gdy uświadomiłem sobie że od dwóch miesięcy jeżdżę na ustawieniu dmuchawy soft. I unikam włączania klimatyzacji. Po zmianie ustawienia na medium, zapach zniknął po dwustu kilometrach. :-) ha!
-
Proste rozwiązanie, włączajcie raz dziennie klimatyzacje na obiegu otwartym przynajmniej na kilka minut
-
Tak robiłem całe lato, włączanie klimy codziennie, ale krótkie odcinki 5 -10 minut jazdy, efekt tego jest taki, że jeżeli jej nie włączę kolejnym razem to wali szmatą z nadmuchu.
Smród na szczęście samoistnie znika po 2 - 3 dniach lub po włączeniu klimy - co rozpoczyna cykl od nowa.
Zaobserwowałem dodatkowo, że jeżeli wyłączyłem klimę w trasie i nadmuch chodził jakieś 15 minut to szmaty nie było :)
Generalnie mała masakra z klimą w Toyocie..
-
Zaobserwowałem dodatkowo, że jeżeli wyłączyłem klimę w trasie i nadmuch chodził jakieś 15 minut to szmaty nie było
Najlepszym rozwiązaniem jest wlaśnie wyłączanie AC przed końcem jazdy, w celu osuszenia parownika.
Co do masakry, to w Verso nie mam z nią problemów, a auto niemal non stop jeździ na AC
-
Problem polega właśnie na tym że jak jest włączona klima cały czas to nie ma problemu. Problem pojawia się jak się ją wyłączy i zostawi samochód na kilka godzin. Jak odpalam samochód codziennie z klimą to nie ma tematu...
-
Dezynfekcja klimy za wiele nie pomoże. Smród jest efektem zmian temperatur w parowniku, najprawdopodobniej jest źle dobrana charakterystyka termistora zamontowanego w parowniku. Dopóki producent nie zastosuje odpowiednich modyfikacji wszystkie inne sposoby walki ze smrodem będą krótkotrwałe.
Podobne problemy były w Corolli E12, tam wymieniało się termistor na zmodyfikowany.
Osobiście klimę mam włączoną cały czas, nie wiem po co ją w ogóle wyłączać.
-
Klima kradnie bardzo cenne koniki spod maski, ja to czuje jakby -20 koni było po włączeniu
-
Osobiście klimę mam włączoną cały czas, nie wiem po co ją w ogóle wyłączać.
Tez mam cały czas włączoną na auto. Ale zawsze po rozruchu silnika jest ten moment, zanim chłodzenie zacznie działać i czuc ten smród. Najbardziej po opadach deszczu, tragedia. Nie wiem jak skonstruowany jest ten układ, czy przez parownik przechodzi tez powietrze nieklimatyzowane? Dla mnie to fenomen, że smierdzi tylko przy samej dmuchawie, czemu nie śmierdzi gdy działa układ klimatyzacji?
Edit: odpowiedź z TMP
Szanowna Pani
Przykro nam z powodu opisanej sytuacji, niestety trudno jest nam zająć stanowisko na odległość i ustosunkować się do opisanej przez Panią sytuacji. Do weryfikacji samochodów naszej marki oraz do podejmowania decyzji odnośnie sposobu ich naprawy wyznaczone są Autoryzowane Stacje Toyoty, które występują z ramienia Gwaranta. W poruszanej sprawie prosimy o ponowny kontakt z wybranym ASO Toyoty, gdzie Stacja zweryfikuje samochód i przekaże dalsze kroki w postępowaniu.
-
Padło pytanie, "po co wogóle wyłączać klimę ?". A po co samochód ma mieć na własne życzenie mniej mocy pod pedałem i chlać więcej paliwa ? Jak coś będzie stukać pukać, to też można powiedzieć, że można sobie włączyć i podgłośnić radio. Ale ja np. nie chce słuchać radia i to samo jest z klimatyzacją. Współczuję Wam tego smrodu. W starym aurisie chyba nie było takich przypadków że po 2 miesiącach waliło jakimś smrodem, czy klima chodziłą czy nie. Ja nie mam takiego czegoś gdzie auto ma już prawie 4 lata od nowości. Podejrzewam że w skrajnych przypadkach gdzie problem będzie nie do rozwiązania, właściciele słabsi nerwowo będą się pozbywać swoich wozideł, bo fakt jak można jeździć cały czas w smrodzie.
-
W starym aurisie chyba nie było takich przypadków że po 2 miesiącach waliło jakimś smrodem
Zgadza się, mnie w poprzednim nic nie śmierdziało, klima czyszczona raz na rok z wymianą filtra każdej wiosny. Jesli już to przy końcówce zimy taki lekko grzybkowy zapaszek typowy dla klimatyzacji, ale nigdy stęchła ścierka
-
Padło pytanie, "po co wogóle wyłączać klimę ?".
Klimatyzacja odprowadza wilgoć z kabiny (sama wentylacja jest mało skuteczna), poza tym uważam że jakość powietrza jest lepsza ze względu na zwiększoną zawartość
tlenu dzięki jego zmrożeniu. ( Tak uważam).
Zmniejszenie mocy (osobiście tego nie odczuwam Verso 2,0D 126kM) lub trochę zwiększone zużycie paliwa uważam za rzecz drugorzędną.
-
Ja rownież korzystam z nadmuchu i odparowywania szyb (klima włącza się automatycznie). Kiedy nie jest wilgotno, po co mam włączać i osuszać powietrze jak nic nie paruje ? Że nie czujesz spadku mocy, nie znaczy że ja nie odczuwam tego. I w benzynie i w poprzednim dieslu byłem w stanie wyczuć kiedy klima chodzi dłużej nież kilkanaście minut. A włączanie wbrew sobie klimy, po to tylko aby w aucie nie śmierdziało to już dla mnie całkowity absurd. Ciekawe co by powiedzieli na większe zużycie ludzi w priusie lub innej hybrydzie. A to trochę zwiększone zużycie to jest od 0,5 do 1L więcej.
-
U mnie Klima włączona non stop i środek jest zawsze przez pierwszą minute. W Verso tego nie ma. Nika teraz ja zaatakuje TMP bo miałem dezynfekcji i nic drugi krok to podobno filtr wymiana, ale jeśli mam więcej niż raz w roku to robić to będę męczył TMP 😧
-
jakość powietrza jest lepsza ze względu na zwiększoną zawartość tlenu dzięki jego zmrożeniu.
Darek , zawsze byłem pod wrażeniem twojej ogromnej wiedzy (ogólno-mechanicznej i "toyotowej")
Ale tutaj to pojechałeś :o
-
Napisałem że tak uważam. Po prostu mam takie odczucie że się lepiej oddycha :-)
-
Klima osusza też powietrze, co prowadzi do wysychanie błon śluzowych a w wyniku tego do ich nieżytu itd.
Zaniedbana klima to już w ogóle Sajgon chorobotwórczy ale powyżej 25 stopni na dworze lub obfitych deszczów nie wyobrażam sobie jak to jest jej nie mieć :grin:
-
Poczyniłem wczoraj ciekawą obserwację.
Otóż, gdy z wentylacji "waliło skarpetą" włączyłem klimę na około 1 minutę wyłączyłem, smrodek był mniejszy, następnie znowu włączyłem na 2 minuty i wyłączyłem po czym zostawiłem samochód w garażu do rana. Smrodek właściwie zniknął po drugim włączeniu klimy i nie było go rano po odpaleniu samochodu na wentylacji.
Spróbuję powtórzyć procedurę... i potwierdzić skuteczność. :)
-
Ja niecaly miesiac temu kupilem uzywanego aurisa od dealera. Klima byla ok przez dwa dni, pozniej zaczelo z niej smierdziec. I zeby nie bylo, wylaczylem ja w momencie gdy zrobilo sie chlodniej w czasie jazdy, dalem jej czas na osuszenie. W miedzyczasie stara dobra scierka az oczy lzawia. Szczesliwie poki co mam jeszcze rok gwarancji na auto i na najblizszy poniedzialek jestem umowiony w serwisie na "naprawe". Domyslam sie, ze sprowadzi sie ona w poczatkowym okresie do uzycia jakiegos malo skutecznego psikadla, ale bede sie staral o wymontowanie parownika i fizyczne umycie w/w. Swoja droga mialem kilka samochodow i dotychczas podobny problem mialem tylko w oplu vectra c, gdzie nic nie pomagalo na dluzsza mete.
-
Tutaj jest nieco o śmierdzących kilmatyzacjach
http://www.laser-sinex.pl/auto-klimatyzacja-samochodowa/przyczyny-i-sposoby-walki-z-nieprzyjemnymi-zapachami-w-ukladach-klimatyzacji/ (http://www.laser-sinex.pl/auto-klimatyzacja-samochodowa/przyczyny-i-sposoby-walki-z-nieprzyjemnymi-zapachami-w-ukladach-klimatyzacji/)
W naszych Aurisach stawiałbym na opcję nr 2, czyli korozja parownika. Tylko jak z tym walczyć w ASO? W poprzednim (Grande Punto) przez rok było to samo. Później chyba samo ustało. Prawdopodobnie parownik pokrył się warstwą tlenku glinu i reakcje korozji ustały.
-
Wlasnie sie dowiedzialem, ze klimatyzacja dopoki dziala to jest ok, a kwestia smrodu jest czyms do czego dealer sie nie poczuwa... Zaproponowali mi spray, ktory mozna kupic w sklepie i tyle...
-
Nie wiem gdzie mieszkasz ale jeśli jedno ASO zlało temat to może warto pojechać do innego?
Swoją drogą czy to auto miało już serwis klimy?
Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk (http://tapatalk.com/m?id=1)
-
nie mialo serwisowanej klimy w ciagu miesiaca, od kiedy to kupilem. Dzis pojechalem do ASO i wrzucili mi jakas piane, kazali nie uzywac nawiewow przez co najmniej 2 godziny i ma pomoc... do wiosny sie przebujam, a na wiosne zalicze specjalistyczny warsztat i moze oni mi pomoga...
-
Pomoże maksymalnie na tydzień... później będzie tak samo... przerabiałem to wielokrotnie z Corollą..
-
I tego sie wlasnie najbardziej obawiam. Mam cicha nadzieje, ze gdy wiosna pojade do specjalisty klimatyzacyjnego, on bedzie mial na podoredziu cos troche bardziej skutecznego. Najgorsze jest to, ze w przypadku automatycznej klimatyzacji kompresor zalacza sie i wylacza dosc czesto, w zaleznosci od zapotrzebowania na zimne powietrze, i gdy sie wylacza, to smrodek wraca, co przy umiarkowanej pogodzie oznacza ciagly smrod w aucie:( Zdaje sobie sprawe, ze skuteczne byloby wymontowanie parownika, dokladne umycie go i ponowne zlozenie, ale... Jestem mocno przekonany, ze wnetrze auta nie pasowaloby tak samo, jak fabrycznie i pojawily by sie skrzypienia...
-
Odświeżam temat smrodku. Zaczęło się robić cieplej i od jakichś 3 tygodni stara szmata do spółki z tygodniowymi skarpetkami zaczęła przypuszczać atak. Cała zimę nie było problemów. Klima ustawiona zawsze na auto, na jakieś 18,5-20 stopni.
Wsiadam do auta, przekręcam kluczyk na zapłon (zaczyna chodzić dmuchawa), zapinam pasy i dopiero odpalam silnik. Prze te kilka-kilkanaście sekund szyba zaparuje i smrodek wali do kabiny.
Czy posiada ktoś jakiś schemat układu klimatyzacji i nawiewów? Jak wygląda obieg powietrza latem i zimą przy identycznych ustawieniach klimatyzacji? Gdzie jest to newralgiczne miejsce? Rozumiem, że w zimie system grzeje, więc powietrze pewnie krąży inaczej, nie przechodzi przez "lodówkę" i parownik, tyle, że smród pojawia się zanim odpalę silnik, przy samej dmuchawie, kiedy system klimatyzacji jeszcze nie pracuje. O co chodzi? W zimie robiłam tak samo i nie śmierdziało przy włączonej samej dmuchawie. Temperatura otoczenia wzrosła i natychmiast zaczęło walić szmatą.
Pojadę do ASO, wyczyszczę układ, zmienię filtr kabinowy na węglowy, ale wiem, że po 2-3 tygodniach smród wróci. Jeśli macie jakiś pomysł co sprawdzić, to proszę o rady :roll:
-
Nie wiem czy o tym gdzieś Wam nie pisałem, cholera, nie pamiętam :o W zeszłym roku przy okazji dobijania klimy u znajomego pytałem o ten smród z klimy w nowych autach. Znajomy stwierdził, że na jakimś szkoleniu była o tym mowa, smród to nic innego jak oszczędności i stosowanie parowników z gołego aluminium. Podobno alum nie jest zabezpieczony przed utlenianiem się i korozją dlatego smród jest taki charakterystyczny.
Możliwe, że faktycznie tak jest. Mam ponad 20-to letnie auto, ale smrodu nigdy nie miałem. Myślę, że jeśli ktoś ma auto na gwarancji, to spokojnie można się domagać wymiany parownika klimy, to też podkreślał znajomy.
Ogólnie, to powiem, że masakra jak czytam takie tematy. Motoryzacja schodzi na psy :czerwona:
-
Powiedz mi jeszcze, czy powietrze przechodzi przez parownik-smrodownik zanim włączę silnik? I dlaczego nie śmierdzi zimą?
Musze się wgłębić w temat wentylacji i klimatyzacji, bo z tym się nie da zyć :cheesy:
-
Pojadę do ASO, wyczyszczę układ, zmienię filtr kabinowy na węglowy, ale wiem, że po 2-3 tygodniach smród wróci. Jeśli macie jakiś pomysł co sprawdzić, to proszę o rady
Niestety ale nic to nie da. Mam nowiutki filtr kabinowy z ASO i smród także się aktywował. Przy włączonej klimie - nie śmierdzi, przy wyłączonej (nawet całkowicie wyłączona dmuchawa przyciskiem OFF - śmierdzi), wstyd nieraz kogoś zabrać do auta bo niby nowe i świecące, a takie kwiatki.
Nie wiem co z tym zrobic :(
-
Dlatego trzeba rozkminić temat obiegu powietrza. Ja też ciągle słyszę odpowiedź "parownik" i na forum i w ASO, tylko nie znam obiegu powietrza i nie wiem, czy parownik bierze jakikolwiek udział w akcji przy wyłączonym silniku. Trzeba prześledzić drogę powietrza przy załączonej samej dmuchawie i rozwiązać zagadkę, dlaczego nie śmierdzi w zimie? :|
-
Przyczyna smrodu jest pozostawianie wilgotnego parownika. Przed opuszczeniem pojazdu nalezy wylaczyc klime odpowiednio wczesniej aby wentylator zdazyl osuszyc parownik. Dobrze tez zwiekszyc obroty wentylatora zeby nieco przyspieszyc proces suszenia.
-
Tylko dlaczego w żadnym innym aucie nie miałam tego problemu?
-
Czyli powietrze do kabiny przechodzi przez parownik mimo, że silnik nie działa i system klimatyzacji jest wyłączony?
-
Tak
-
W Aurisie I nie było takich problemów. Wystarczyło każdej wiosny wyczyścić układ i wymienić fitr kabinowy i był spokój. W AII smierdzi 2 tygodnie po dokładnym czyszczeniu w ASO. To nie może tak być.
-
A u mnie odpukać w Aurisie II (2014) i Yarisie III (2013) jest całkiem dobrze. Yaris po roku miał wymieniony filtr w ASO (na węglowy) i odgrzybioną klimę, ale to było proforma, bo nic nie śmierdziało i tak jest do tej pory (teraz drugi rok). Dzisiaj jadę na przegląd po 2 latach i nie zamierzam nic robić w sprawie klimy (bo nie potrzeba). W Aurisie tej wiosny jak zacząłem więcej klimy używać to zaśmierdziało leciutko szmatą ale na kilka sekund i już więcej się nie powtórzyło (LAK z węglem i Wurth już czekają na półce, ale na razie nie ma sensu nic robić :-)). Na jesieni z klimami w obu autach nic nie robiłem.
Faktem jest,że w poprzednich Toyotach (Corolla 98, Yaris I 2004, Corolla 2006, Yaris II 2007) co roku na wiosnę i na jesieni robiłem czyszczenie klimy (dwutorowo - preparaty Wurth jeden z sondą do rurki od skraplacza drugi do wnętrza na obieg zamknięty) i do tego na wiosnę wymiana filtra na Filtron z węglem) i miałem przez pół roku spokój. Zawsze po zimie było trochę starej szmaty (w Yarisie I nawet sporo) ale pomagały powyższe zabiegi. Raz tylko w ASO mi wrzucili w Corolli E12 na przeglądzie filtr papierowy i po 3 dniach był do wymiany (zmienili w gratisie na węglowy i odgrzybili klimę). Osobiście polecam wspomniane środki i w ciągu 30 minut robimy wszystko sami, oszczędzając pewnie ze 100 na serwisie.
A czemu u jednych się pojawia problem, a u innych nie to nie mam pojęcia. Sam w lato jeżdżę ciągle na klimie, w ziemie pewnie z raz w tygodniu (aby ją przegonić), zwykle nie pamiętam, żeby ją wcześniej wyłączyć, aby się osuszyła. Parkuje w garażu podziemnym i wjeżdżam do niego na obiegu zamkniętym (środki, którymi czyszczą garaż śmierdzą niemiłosiernie). Nie mam pojęcia czy to może mieć jakiś wpływ na smrodek lub jego brak.
Natomiast inna rzecz, że u mnie oba autka niemiłosiernie parują, jak tylko deszcz pada i jest chłodniej. Czasem nawet klima nie wyrabia i muszę włączać osuszanie przedniej szyby. Mam nadzieję, że wymiana filtrów pomoże.
-
Ty masz Aurisa TS... nie słyszałam jeszcze, żeby TS-y śmierdziały komuś, a może tylko nie zwróciłam uwagi. Chyba nie jest to możliwe, aby TS-y miały inny parownik?
Jeśli chodzi o parowanie, to Auris II radzi sobie z wilgocią dość szybko, o ile zaraz po wejściu do auta uruchomi się silnik. Paruje tylko wtedy, gdy działa sama dmuchawa, a system klimatyzacji nie pracuje. Po odpaleniu para natychmiast znika. W Aurisie I dużo trudniej było pozbyć się zaparowanych szyb, więc cyrkulacja powietrza na pewno jest lepsza w AII, tylko parownik do duszy.
Czy ktoś się orientuje, czy można zrobić przeszczep parownika z innego modelu?
-
U mnie w Aurisie I po 2 minutach znika para gdy odpalę przycisk przedniej szyby (odparowywanie). Także nie zgadzam się z Tobą Nika. Zadnych problemów i błyskawicznie. Miałaś trefną sztukę ;)
-
.... Pojadę do ASO, wyczyszczę układ, zmienię filtr kabinowy na węglowy, ale wiem, że po 2-3 tygodniach smród wróci. Jeśli macie jakiś pomysł co sprawdzić, to proszę o rady :roll:
Nika, myślę że lepiej pojechać do magików którzy się specjalizują w klimie. W ASO się znają na wszystkim czyli na niczym tak naprawdę dobrze. Na przełomie kwietnia i maja robię w ASO drugi przegląd żeby mieć jeszcze rok gwarancji. Potem mnie już w ASO nie zobaczą, a na sprawdzenie/dobicie klimy w maju nie wybieram się do ASO.
-
Mnie chodzi o to, żeby zwrócić ich uwagę na problem. Pojadę, wyczyszczą, wrócę i zlożę reklamację :cheesy: Potem ponownie napisze do TMP.
-
Z przykrością stwierdzam ze w TS bynajmniej moim też smrodek daje. Od razu wracily mi wspomnienia z Corolli E12. Pomiędzy E12 a TS jeździłem Renault Grandtourem 3 i nigdy nie miałem problemu z klima. Toyota w tym temacie moze sie chyba uczyć od innych.
-
To na razie zróbcie testy:
Zawsze dojeżdżając do celu, kilka minut przed tym wyłaczyć klimatyzację i zostawić włączony wentylator, tak by parownik zdążył się wysuszyć.
Niedopuszczalnym jest wyłaczać klimatyzację i wentylator razem, bo są to idealne warunki do rozwoju pleśni , grzyba co powoduje smród.
I nie włączajcie AC jak nie ma możliwości późniejszego osuszenia parownika.
dlaczego nie śmierdzi zimą?
podejrzewam że z tego względu , że grzyb zeby sie rozwijac potrzebuje ciepła i pozywki (np. pyłki, kurz, zarodniki) a tego w zimie prawie brak. Druga sprawa to regularne wymienianie filtra kabinowego , aby ten caly syf nie szedl w parownik i tam nie gnił: 4m,36s:
https://www.youtube.com/watch?v=GfJ2NFNHuDE (https://www.youtube.com/watch?v=GfJ2NFNHuDE)
Jak widać wymiana parownika wiąże się z rozbebeszeniem całej deski rozdzielczej i sporymi kosztami.
Tylko dlaczego w żadnym innym aucie nie miałam tego problemu?
jak widać to problem nie tylko w Toyocie:
https://www.google.pl/search?q=klimatyzacja+smierxdzi+szmata&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:unofficial&client=seamonkey-a&gws_rd=cr&ei=kRotVbawA6OeywOqrIDABA#rls=org.mozilla:pl:unofficial&q=klimatyzacja+%C5%9Bmierdzi+szmat%C4%85+ (https://www.google.pl/search?q=klimatyzacja+smierxdzi+szmata&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:unofficial&client=seamonkey-a&gws_rd=cr&ei=kRotVbawA6OeywOqrIDABA#rls=org.mozilla:pl:unofficial&q=klimatyzacja+%C5%9Bmierdzi+szmat%C4%85+)
-
A mnie to magiczne wyłączanie klimy przed dojazdem i zawilgocony parownik zastanawia.
U mnie nie może być zawilgocony bo ostatni raz klimy użyłem pewnie w październiku, a niedawno pierszy raz odpaliłem i śmierdzi szmatą...
-
może parownik przesechł, teraz to co na nim wyschnięte było dostało wilgoci z włączonej klimy i znowu smród :o Skądś te zapachy muszą sie brać , a jedyne żródło smrodu wg mnie to parownik.
-
Mnie tylko jedno zastanawia jeszcze. Skoro powietrze zawsze przechodzi przez parownik, do dlaczego smierdzi tylko przy wyłączonym silniku?
-
a jak włączasz silnik to od razu startuje klima razem z silnikiem ? Jak masz to ustawione ?
-
.... Pojadę do ASO, wyczyszczę układ, zmienię filtr kabinowy na węglowy, ale wiem, że po 2-3 tygodniach smród wróci. Jeśli macie jakiś pomysł co sprawdzić, to proszę o rady :roll:
Nika, myślę że lepiej pojechać do magików którzy się specjalizują w klimie. W ASO się znają na wszystkim czyli na niczym tak naprawdę dobrze. Na przełomie kwietnia i maja robię w ASO drugi przegląd żeby mieć jeszcze rok gwarancji. Potem mnie już w ASO nie zobaczą, a na sprawdzenie/dobicie klimy w maju nie wybieram się do ASO.
Zgadzam się w 150%. Gdyby za tymi ich stawkami szła jakość - super, jeszcze bym dopłaciła. Niestety są partaczami, a jeśli ma się zaprzyjaźnionego mechanika, to po gwarancji nie ma po co u Nich zostawiać nawet 50 groszy.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
a jak włączasz silnik to od razu startuje klima razem z silnikiem ? Jak masz to ustawione ?
Nie wiem jak to do końca działa, ale klimę mam zawsze włączoną na auto. W zimie 18,5-19 stopni, w lecie 21-22. Jak wkładam kluczyk i przekręcam w pozycję zapłon, to zaczyna pracować sama dmuchawa i dmucha szmatą. Jak przekręcam kluczyk, to włącza się klimatyzacja i po chwili przestaje śmierdzieć bez względu na to, czy ma chłodzić, czy ma grzać i czy została osiągnieta temperatura według życzenia pani kierowniczki.
Swoja drogą to w lecie bardzo szybko schładza powietrze, w starym aurisie musiałam się dłużej naczekać nim zaczęło lecieć zimne.
-
Zgadzam się w 150%. Gdyby za tymi ich stawkami szła jakość - super, jeszcze bym dopłaciła. Niestety są partaczami, a jeśli ma się zaprzyjaźnionego mechanika, to po gwarancji nie ma po co u Nich zostawiać nawet 50 groszy.
100 proc. racji. Jak mi odgrzybiali klimę to tylko jakąś piankę wpuścili. Jak pojedziecie do zakładu specjalizującego się w klimatyzacjach, ozonowanie porządną maszyną za 2000zł wybije wszystkie grzyby i pleśnie, a nie da chwilowy efekt zabicia smrodu. Ja osobiście kupiłem sobie tani ozonator i w każdej chwili mogę sobie odgrzybić kanały. Nie ma zbyt dużej mocy więc zawsze ozonatorem traktuję auto przez półtorej godziny. W serwisie klimy zabieg trwa koło pół godziny bo moc jest większa.
Jednocześnie współczuję Nika w nowiutkim aucie takie smrody. Moje ma ponad 4 lata i nie zmusza mnie do włączania bezsensownie klimatyzacji tylko po to aby dało się wysiedzieć w samochodzie. Nie dość że auto więcej pali to jeszcze mocy zabiera. Nie wiem jak Ty, ale gdy kompresor się włącza, ja czuję różnicę w reakcji na gaz. A zima to już w ogóle dla mnie bezsens używania klimatyzacji. Klima wysusza rogówkę oka. A codzienne traktowanie po 2 godziny dziennie (tyle spędzam czasu w aucie aby dojechać do pracy) pewnie też nie jest zdrowe.
-
Obstawiam ze od jezdzenia caly czas z włączoną AC jest tam zawilgocenie i stąd ten smród.
Jak wkładam kluczyk i przekręcam w pozycję zapłon, to zaczyna pracować sama dmuchawa i dmucha szmatą.
bo zaczyna odparowywać zaległa w czeluściach wilgoć/stęchlizna
Jak przekręcam kluczyk, to włącza się klimatyzacja i po chwili przestaje śmierdzieć bez względu na to, czy ma chłodzić, czy ma grzać i czy została osiągnieta
może woda (szron ? ) skraplająca się w czasie pracy klimy pokrywa śmierdzące powierzchnie na parowniku i je izoluje :o albo parownik w czasie pracy uzyskuje jakąś temperature przy której odparowanie smrodu jest na tyle niskie ze go nie czuć ?
klimę mam zawsze włączoną na auto. W zimie 18,5-19 stopni, w lecie 21-22.
nie przeziębisz sie jak w lecie masz na auto i wieje zimnym na klatke i głowe ? Ja tam zawsze daje klime na szybe
-
A dlaczego w zimie Nika masz na 19 st. a nie tak samo jak w lecie na 22 ?
-
bo siedzi w kurtce i przy 22 by miała saune
-
Czy ktoś się orientuje, czy można zrobić przeszczep parownika z innego modelu?
A nawet gdyby ktoś się orientował.
To zamierzasz zrobić "przeszczep" parowników w nowym samochodzie na gwarancji ?
-
Jak by mi mieli rozbebeszyć nowe auto jak na tym filmie to może niech lepiej śmierdzi :cheesy: bo już by go chyba nie złożyli :laugh:
-
Bestyjo, tak jak napisał Bazi, siedzę w kurtce i nie przepadam za sauna w aucie :)
Tomery, na razie nic nie zamierzam, jestem ciekawa. Gdyby się dało, to starałabym się nakłonić do tego ASO w ramach gwarancji. Nie zostawię tak tego smrodu :)
Bazi, z tego co wiem, to zaleca się w zimie korzystać z klimatyzacji po to, aby był tam obieg powietrza i zapobiegać odkładaniu się wilgoci. W zimie system grzeje, więc ciepłym powietrzem powinien chyba osuszać ten układ? Może mówię źle, bo nie mam pojęcia jak to w rzeczywistości działa, jaki jest obieg.
-
Tomery, na razie nic nie zamierzam, jestem ciekawa. Gdyby się dało, to starałabym się nakłonić do tego ASO w ramach gwarancji.
Nawet , gdyby się dało (i ASO by na to poszło) , to
Cytat: Nika w Wczoraj o 13:05:56
Czy ktoś się orientuje, czy można zrobić przeszczep parownika z innego modelu?
Czyli mieliby ci włożyć parownik od np. Aygo czy Land Cruisera ?
-
Czyli mieliby ci włożyć parownik od np. Aygo czy Land Cruisera ?
Od aygo czy landcruisera zapewne nie pasuje :cheesy: Nie wiem Tomery, zadałam tylko luźne pytanie, a jeśli pojawi się odpowiedź twierdząca, że na przykład z Corolli by się dało, a zrobiony jest z innych materiałów i nie śmierdzi, to dopiero bym się zastanowiła co zrobić z ta wiedzą i czy gra jest warta świeczki.
-
Może od Aurisa 1, bo tam takich problemów ze smrodem nie było.
-
a jeśli pojawi się odpowiedź twierdząca, że na przykład z Corolli by się dało
Nika , to podejrzewam nie jest kwestia "pasowalności" , tylko raczej miejsca montażu w pojeździe , rozwiązań technologicznych (odpływ) i innych czynników.
Co z tego że założysz parownik od starej Corolli (nawet z "lepszych" materiałów) jak wsadzisz go u siebie w to samo miejsce gdzie masz teraz.
Jak coś zostało źle zaprojektowane (umiejscowienie parownika) to ........... z g. bata nie ukręcisz.
-
Możliwe, że masz rację. Dlatego najpierw trzeba na 100% znaleźć przyczynę i to nie taką, że klimę włączam czy nie wyłączam kiedy trzeba. Ma nie smierdziec przy normalnym użytkowaniu, bez cudowania z wietrzeniem, wyłączaniem i włączaniem według harmonogramu.
-
Z turbiną tez masz takie podejście, wychodząc z założenia że ma działać i nic mnie to nie obchodzi dojeżdżając po ostrej jeździe i gasząc od razu motor jak i pałować na zimnym ? ;)
-
Z turbiną tez masz takie podejście, wychodząc z założenia że ma działać i nic mnie to nie obchodzi dojeżdżając po ostrej jeździe i gasząc od razu motor jak i pałować na zimnym ? ;)
AurisBeast - turbina i klima to dwie różne rzeczy. Ja też wychodzę - podobnie jak Nika - z założenia, że klima ma działać prawidłowo, a nie wietrzenie, wyłączanie przed końcem podróży i inne ceregiele...
Dopiero w Toyocie zauważam problemy z klimą - a klimę mam w prawie każdym samochodzie od prawie 20 lat posiadania prawka i użytkowania wielu samochodów.
W normalnym aucie - jeśli nie masz bagienka w środku, to klima działa, osusza i przy okresowym prawidłowym serwisowaniu (nabijanie, wymiana filtrów, odgrzybianie - średnio raz do roku) działa normalnie bez wyłączania i wietrzenia auta po podróży.
Mi z klimy nie śmierdzi, ale do pasji mnie doprowadza to, że jak są mrozy to nie osusza w wystarczającym stopniu powietrza i szyby mi nadmiernie parują. Próbowałem już chyba wszystkiego - auto suchutkie w środku, wentylacja zapewniona - podniosłem oparcia tylnej kanapy do pionu, aby była lepsza cyrkulacja powietrza w kabinie, zdjąłem plastiki w bagażniku, żeby udrożnić przepływ powietrza, dobre filtry p.pyłkowe, nawet była próba ominięcia komputerowo czujnika temperatury, aby sprężarka klimy działała w każdej temperaturze - na razie bez skutku (chociaż jest trochę lepiej niż było - ale to nie to, co było w innych markach samochodów).
Toyota ewidentnie spartoliła klimę w Aurisie.
-
Z turbiną tez masz takie podejście, wychodząc z założenia że ma działać i nic mnie to nie obchodzi dojeżdżając po ostrej jeździe i gasząc od razu motor jak i pałować na zimnym ?
Oczywiście, że takiego podejścia nie mam :cheesy: teraz co prawda mam valve, ale w d4d dawałam jej pochodzić na wolnych obrotach. Tak się postępuje z turbiną w każdym aucie i takie są zalecenia w instrukcji. N zmnym silniku tez nie pałuję,bo todla każdego silnika niezdrowe, nie tylko dla mojego.
Ale żadna instrukcja nie podaje harmonogramu właczania i wyłaczania klimy i w innych pojazdach działa ona normalnie bez smierdzenia. Co znaczy, że moja klima nie działa tak, jak powinna a nie ja cos z nią postepuje nie teges :-P
-
W zimie system grzeje, więc ciepłym powietrzem powinien chyba osuszać ten układ?
tylko pytanie jest gdzie jest nagrzewnica przed czy za parownikiem. Czy wlaczenie grzania powoduje przeplyw cieplego powietrza przez parownik.z tego co wiem, to zaleca się w zimie korzystać z klimatyzacji po to, aby był tam obieg powietrza i zapobiegać odkładaniu się wilgoci.
raczej odpalac sporadycznie z pare minut np. raz w tygodniu , zeby sie uklad przesmarował
-
tylko pytanie jest gdzie jest nagrzewnica przed czy za parownikiem. Czy wlaczenie grzania powoduje przeplyw cieplego powietrza przez parownik.
Przydałby się jakiś schemat... może udałoby się wtedy namierzyć, skąd się bierze ten smrodek, skoro na 100% nie od zaniedbania układu.
-
Tak wyczytałem , że ASO Opla też zaleca suszyć parownik , aby uniknąć smrodu.
http://www.centrumtmt.pl/opel-serwis/uslugi-mechaniczne/ (http://www.centrumtmt.pl/opel-serwis/uslugi-mechaniczne/) >>> zakładka klimatyzacja
Wyłącz klimatyzację, nie wyłączając nadmuchu, kilka minut przed zakończeniem jazdy. (Zapobiega to powstawaniu grzybów i bakterii na parowniku).
Brzydki zapach z układu nawiewu.
Podczas wymiany ciepła na parowniku skrapla się woda (czasami może Widziałeś ją pod autem w ciepłe dni). Ponieważ najczęściej Wyłączasz klimatyzację dopiero podczas wyłączania samochodu, na parowniku pozostaje woda, przez co gromadzi się wilgoć. Nietrudno się domyślić, że wilgoć jest doskonałym środowiskiem dla różnego rodzaju grzybów, bakterii i wirusów. Gdy Włączasz nadmuch, wszystkie drobnoustroje znajdujące się na parowniku ruszają w podróż po układzie nawiewu, docierając do kabiny, gdzie zostają przez Ciebie wchłonięte. Tu zaczyna się odczuwanie brzydkiego zapachu
-
To jeszcze pytanie, dlaczego w Aurisie I nie było takich objawów :o tam co prawda miałam klimę manualną, ale tez w lecie AC było zwykle włączone. Być może obieg powietrza był inny i w parowniku nie zbierało się aż tyle wilgoci. No to spróbuję tej metody po wyczyszczeniu układu i zobaczymy, czy to coś pomoże.
-
czym czyścisz ?
-
Używam ASO do czyszczenia ;)
Tłoczą tam jakiś pachnący preparat i po pół godzinie auto do odbioru. Nie wiem, czy w pół godziny da się porządnie przeczyścić układ, więc zastanawiam się nad inną opcją. Przydałby się jakiś konkretny, fachowy zakład specjalizujący się w tej działce.
Mogłabym napsikac sama jakims wurthem, ale to nic nie da, do parownika nie dojdzie nawet zapach preparatu. A jeszcze mogłabym coś uszkodzić.
-
no to chyba ozonowanie najmniej inwazyjnym sposobem jest.
-
Ozonowanie podobno usunie sam zapach, ale grzyba nie zabije, więc szmata wróci szybko. Wlasnie oglądam filmiki o czyszczeniu klimy, może czegos się dowiem ciekawego.
-
Ozonowanie podobno usunie sam zapach, ale grzyba nie zabije
Co Ty Nika wiesz o ozonowaniu ? Hehe. To waśnie w ASO zapodadzą Ci pianke która na chwile zabije przykry zapach, a ozon zabija właśnie grzyby i pleśnie czy jakoś tak :) - związki organiczne. Nie jedź z klima do ASO tylko dowiedz się gdzie mają porządna maszynę za kwotę koło 2 tys. zł do ozonowania i tam pojedź, Może zapłać podwójnie i niech Ci zrobia dwie porcje, to może jakiś efekt będzie. Ale masz rację w Aurisie jedynce nie ma żadnego problemu z syfem z nawiewów. A powiedz mi tak uczciwie. Co jest bardziej wkurzające ? Marne plastiki z jedynki czy szmata z klimy z dwójki ?
-
Zamiast o cenę maszyny lepiej zapytać o wydajność (choć zwykle faktycznie to idzie w parze), jeśli nie ma kilku gram na godzinę to szkoda czasu i pieniędzy. Ozon zabija przy określonym stężeniu, czas połowicznego rozpadu to 30 minut, więc zwykle spotykanymi ozonatorami można sobie lodówkę dezynfekować a i to jak jest z tych mniejszych.
-
Dlatego ja swoją tanią maszynką (nie pamiętam jaka wydajność) traktuję Aurisa półtorej godzinki.
-
To jeszcze pytanie, dlaczego w Aurisie I nie było takich objawów
Ciekawe :o Mam Aurisa I i tez mam takie objawy :good:
-
Włączacie niepotrzebnie klimę, wyłączacie ją równo z silnikiem to macie co chcieliście :)
-
Co jest bardziej wkurzające ? Marne plastiki z jedynki czy szmata z klimy z dwójki ?
Oczywiście, że gorsza szmata. Z drugiej strony dużo lepsze hamulce i aerodynamika, dzięki czemu nie telepie mną na autostradzie podczas wiatru i wyprzedzania ciężarówek :good:
-
Chociaż coś ;)
-
Duże to coś :good: Szmata przy tym boli nieco mniej, a Robikon napisał że i w jego Aurisie I szmata atakuje.
-
Nie wiem co Wy macie do hamulców z Aurisa 1 ? Miałem 6 samochodów i właśnie to A1 najszybciej hamuje. No chyba że ktoś się chce w miejscu na szybie zatrzymać :) No ale jak można jeszcze lepiej to dlaczego by nie ?
-
Jak się zakłada zamienniki tarcz i klocków to jak ma dobrze hamować? Ja mam oryginały i hamulce żyleta.
-
Sam nie wiem bo ludzie narzekali na hamulce Aurisa 1 mając go od nowości (rzekomo). Ja miałem pierwsze klocki oryginalne i naprawdę pięknie hamował, teraz kupiłem ATE (niestety inne motylki dlatego mam na sprzedaż). Koniec końców mam założone TRW. Niby też zamienniki prawda ? A kto wie czy nie lepsze od oryginalnych. W każdym razie cały czas Auris pięknie hamuje.
-
Ja nie narzekałam na hamulce w AI, wydawało mi się, że dobrze hamują. Ale AII w porównaniu z tamtymi to żyleta :| Może mam kiepskie porównanie, bo Ryśkiem nie jeździłam od nowości. Kiedy mi wymienili klocki i tarcze to nawet nie pytałam na jakie, bo tatko wybrał :cheesy:
Odkąd zaczęłam bywać na forum, to teraz mnie wszystko ciekawi i wszystko chcę wiedzieć, co mi wkładają/wlewają do auta.
Znalazłam artykuł o klimatyzacji ze schematem budowy: http://www.motofakty.pl/artykul/przeglad-klimatyzacji.html (http://www.motofakty.pl/artykul/przeglad-klimatyzacji.html)
Na nim widać, że czy zimne powietrze, czy ciepłe faktycznie chyba musi przejść przez skraplacz.
Nie chciałam wklejać samego schematu, żeby mnie ktoś o kradzież nie ścigał :grin:
Właśnie się dowiedziałam, że jest jeszcze jeden filtr, w osuszaczu, o którego istnieniu nie miałam pojęcia :laugh: A należy go zmieniać co dwa lata. Dlaczego dotąd nie natknęłam się na takie informacje? :|
-
Właśnie się dowiedziałam, że jest jeszcze jeden filtr, w osuszaczu, o którego istnieniu nie miałam pojęcia :laugh: A należy go zmieniać co dwa lata. Dlaczego dotąd nie natknęłam się na takie informacje? :|
W tym wątku http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,35803.msg519137/topicseen.html#msg519137 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,35803.msg519137/topicseen.html#msg519137)
kolega Volti napisał raczej wszystko :good:
-
Wiem, czytalam, napisal po moim poście :-P Napisalam drugi raz to pytanie na wątku o klimie, żeby bylo tez we właściwym miejscu.
-
Nika. To Twój staruszek zaszczepił w Tobie zamiłowanie do motoryzacji. I akurat padło na Toyotę. Racja ?
-
Zgadza się :) Tata to samochodziarz, pradziadek sam zrobił auto według własnego projektu... z taką krwią się nie dało uchować obojętną dla samochodów :grin:
A na Toyotę nie padło przypadkiem, bo od lat Toyota nam wiernie służy w rodzinie :good: Były ze trzy corolle, carina e, avensis, camry i lex, a pod moja wodzą dwa aurisy.
-
Moi niektórzy koledzy czytając Twoje posty nie wiedzieliby o co chodzi. Miło mieć w grupie kilka takich "zepsutych" dziewczyn :)
-
Dziękuję :hug: mam się od kogo tutaj uczyć :good:
Dziś chłodniej, z klimy nie śmierdziało :|
-
Czy ktoś próbował czyścić klimę w Aurisie II (w sensie zapuścić środek poprzez odpływ wody z parownika)?
Niestety pomimo licznych prób nie idzie do tego odpływu wsadzić wężyka, wchodzi może 10cm i coś blokuje.
Jakieś sugestie, jak tam wpakować ten wężyk, bo "skarpeta" powróciła po pół rocznej nieobecności.
-
jak mowia kto smaruje ten jedzie, jak ci się bloknie ten wężyk to siknij trochę wtedy piany i powinno wejść, w aygo jest tez identycznie z tym i ten trik pomaga(serwisant a aso toyota mi to pokazal)
-
Czy ktoś z forumowiczów wykieniał kiedyś osuszacz? Po wyłaczeniu klimy śmierdzi stęchlizna.
-
Czy ktoś z forumowiczów wykieniał kiedyś osuszacz? Po wyłaczeniu klimy śmierdzi stęchlizna.
Było już o tym.
Osuszacz jest hermetycznie zamkniętym urządzeniem i z niego nie śmierdzi.
-
Czy ktoś może oglądał jak jest zamontowany wężyk od skroplin parownika, czy jest on wyprowadzony z najniższego miejsca, bo w 12 letniej Ave nie ma problemu ze smrodem z klimy a w Aurisie jest. Mam podejrzenie, że pod parownikiem wskutek złego wyprofilowania plastików nie wszystko wypływa na zewnątrz i tworzy się jeziorko, jeśli by tak było podpada to pod wadę konstrukcyjną.
-
Problemem jest "żywe" aluminium z którego zrobiony jest parownik.
-
Koledzy i koleżanki mam pytanie. Podjąłem dziś próbę czyszczenia klimy środkiem wurth. Włożyłem rurkę od spraya do odpływu skroplin do oporu. Podczas aplikacji środek zaczął wypływać z odpływu po 10 sekundach. wyjąłem wężyk ale w środku została jego czerwona końcówka. Czy ktoś miął podobny problem i jak teraz wyjąć czerwoną końcówkę?
-
Może mocny odkurzacz z dobrą ssawką pomoże?
Jak nie to pozostaje wyciągnąć parownik.
-
A na poważnie.
Jaka jest średnica rurki od skroplin a jak końcówki która utknęła (duża różnica średnic ?) ?
Może jest na tyle duża, że zgubiona końcówka nie zatka odpływu a od wstrząsów sama wypadnie ?
Na razie bym się nie przejmował , a z wyciąganiem parownika to już w ogóle wstrzymał.
"Poszturchaj" w tej rurce jakimś cienkim sztywnym drucikiem (typu szprycha) jeśli jej przebieg jest bez załamań.
Może końcówka spryskiwacza tylko "przykleiła" się do ścianki rurki i wypadnie.
_________________________________________________________
Pozostań przy "na poważnie", bo przypominam, że docinki są nagradzane
//Filu
-
Średnica rurki do odprowadzania skroplin jest dwa razy większą od dyszy sprayu. Sądzę że sie tam o coś zachaczyla bo przy wyciaganiu na początku poczułem opór. Dziwi mnie też to ze środek do czyszczenia klimy zaczął wyplywac po 10 sekundach a w instrukcji napisane jest żeby aplikować przez 30 sekund.
-
Za udrożnienie tej rurki ostatnio zapłaciłem 50zł. Tyle że mi skropliny nie wypływały w tej ilości jak trzeba, ale nie miałem tam "ciała obcego". Robiłem to w Swift - teraz MotoDoctor na ul. Ostatniej w kraku.
Kiedyś się specjalizowali w klimatyzacjach - teraz mają pełny zakres mechaniki.
-
A czy ktoś z was miał tak że podczas aplikacji zaczął mu wypływać ten środek do dezynfekcji?
-
Miałem tak.
-
Mam podobny problem - smrodek kurzu po uruchomieniu AC (przez 1-2 minuty, potem zanika) oraz po użyciu przycisku "odparowanie szyb" (AC+silny nawiew). Auto jest po całonocnym ozonowaniu, psikaniu w wyloty nawiewów oraz zapodaniu Wurtha przez rurkę skroplin w okolice parownika. Niestety te zabiegi nie przynoszą pozytywnego rezultatu.
A moje pytanie brzmi - czy w Toyota Auris (2007) proces dostawania się do parownika jest tak samo skomplikowany jak na (linkowanym już na tym forum) filmiku dot. Corolli Altis?
https://www.youtube.com/watch?v=GfJ2NFNHuDE (https://www.youtube.com/watch?v=GfJ2NFNHuDE)
-
Moje doświadczenia walki z kurzowym smrodkiem w Corolli są takie, że:
1. Koniecznie przy czyszczeniu klimy trzeba wymienić filtr kabinowy (osobiście kupuję wersję z węglem aktywnym, ostatnio zainwestowałem w Knechta, bardzo dobra jakość - uszczelki, gumeczki, lepszy niż konkurencji).
2. Jedno psikanie zwykle nie pomaga. Osobiście dzielę puszkę wurtcha na 3 i powtarzam akcję kolejnego dnia jeśli smrodek jest wyczuwalny.
3. Dodatkowo, stosuję pianę. Np 2 - 3 godziny po zaaplikowaniu Wurtha (piana Toyoty albo Plak - w sumie bez różnicy :)
Po takiej kuracji, zwykle jest spokój na pół roku, wówczas powtarzam operację od początku :) Psikanie w nawiewy nic nie daje. Trzeba psikać od wężyka spustowego wpakować rurę najdalej jak się da i psikać wyciągając. Podkreślam trzeba to powtórzyć kilkakrotnie, środek ma odparować, wypłynąć i powtarzamy akcje. Jak nie pomogło to to samo za klika dni.
Gorzej jest w Aurisie, tutaj smrodek jest zupełnie inny (przepocone, zakisłe skarpety), pojawiający się po użyciu klimy i pozostawieniu samochodu na klika godzin - powyższa procedura, niestety nie pomaga (podejrzewam że źródło problemu jest inne) i smrodek wraca już po kilku dniach. Właściwie wyjściem jest nieużywanie klimy, albo jej ciągłe używanie. W ASO oczywiście zlewają temat.
-
Auto jest po całonocnym ozonowaniu
z ciekawości: czym ozonowałeś?
-
Zabieg wykonywany w zaprzyjaźnionym warsztacie samochodowym nazywał się "ozonowanie" i tyle wiem. Myślałem, że ozonuje się ozonem, ale w twoim pytaniu wyczuwam haczyk. ;)
-
nie, bez haczyków :)
pytam, bo sam posiadam ozonator i jego skuteczność jest rewelacyjna
-
Być może u mnie przyczyną smrodku nie są żywe organizmy, ale np. jakieś korozje elementów układu (parownik?).
-
Hej,
Problem smrodku z klimatyzacji nadal u mnie istnieje.
ASO proponuje mi czyszczenie parownika za ok. 300 zł. [Auris 2007]
Jak rozumiem, wiąże się to z demontażem całego kokpitu? Czy ta operacja może przynieść pozytywny skutek?
-
Nasuwa mi sie takie pytanie:
300 zł = ok. 2 roboczogodziny ? W 2h wątpie że rozbiorą i złożą kokpit. Chyba że jest jakieś dojście, żeby puścić węża i spryskać po wierzchu parownik jakąs chemią.
W ogóle zadzwoń do ASO i:
1. Co obejmuje ta usługa, czy demontaż parownika poprzez rozbiórkę kokpitu
2. Czy tylko polanie go po wierzchu jakąś chemią zamontowanego w aucie
3. Ile kosztuje nowy parownik i jego wymiana (na portalach aukcyjnych tez sprawdz)
Czy ta operacja może przynieść pozytywny skutek?
zródło smrodu to parownik. Zalezy w jakim stanie jest. Na youtube sa filmy "instruktazowe" z wymiany parownika , po wyciagnieciu go z kokpitu widac jakie syfy tam sa.
-
https://www.youtube.com/watch?v=GfJ2NFNHuDE (https://www.youtube.com/watch?v=GfJ2NFNHuDE)
To tak dla wyobrażenia sobie co trzeba zrobić, aby dostać się do parownika :)
-
Jeżeli w Aurisie ma to wyglądać podobnie, to chyba bym się nie zdecydował powierzyć komukolwiek tej roboty...
-
:shock:
-
To wolę chyba regularnie czyścić pianką ;)
Tapatalk @ Sony Xperia Z1
-
Jakaś bzdura na tym filmie. Demontaż parownika w tym samochodzie zajmuje mi góra 30 min. Wystarczy wyjąć schowek pasażera i dmuchawę.
-
czy możesz dokładniej opisać wymianę parownika bo właśnie czeka mnie wymiana bo sypie klima białym proszkiem a też mi się wydaje po dokładnych oględzinach obudowy parownika że raczej można go wymienić bez rozbierania całego kokpitu :-)
-
Film przedstawia Corollę E12, w Aurisie jest trochę gorzej. W komorze silnika na przegrodzie należy odłączyć rurki klimy i odkręcić zawór rozprężny. Parownik "leży" na płasko nad tunelem środkowym . W kabine trzeba zdemontować przednią osłonę tunelu środkowego, pedał gazu, sterownik airbag i klimy. Demontujemy następnie dolną osłonę zespołu klimatyzacji i wyciągamy parownik. To tak w skrócie.
-
Mechanik w ASO Toyoty (Marki) wycenił koszt dostania się do parownika i odgrzybienia go (robocizna) na 600+ zł. Plus ewentualnie koszt nowego parownika, gdybym sobie życzył (około 700 zł).
-
Toyota auris 1.4 vvti 2007. Klimatyzacja Manualna. Chłodzi tylko od strony pasazera ? Co moze byc przyczyna ?
-
Proszę o informacje tych którzy czyścili klimatyzację w Aurisie I środkiem Wurth wprowadzanym przez rurkę od skroplin: ile centymetrów udało się wam wsadzić wężyka do tej rurki? Mi wchodzi jakieś 20 cm i mimo usilnych prób dalej jest już blokada. Wystarczy, że tyle weszło i jest sens rozpylać środek w takiej sytuacji?
-
:wallbash:
-
"maniek50" czy udało Ci się rozwiać twoje wątpliwości? Ja miałem bardzo podobnie ale kiedy udało mi się pokonać opór to przy wyciąganiu została mi w środku ta czerwona końcówka od rozpylacza a aplikacja trwała około 5 sec i środek zaczął wypływać z rurki odpływowej. Po użyciu klimy pod autem jest plama wody z rurki odpływowej wiec sądze, że nie została zatkana tą końcówką rozpylacza ale bardzo mnie ta sytuacja zaniepokoiła.
-
Witam. Mam pytanie. Oglądałem ostatnio jeden z programów motoryzacyjnych i tam mówili, trzeba osuszacz wymieniać co jakiś czas. Gdzie go znajdę w aurisie? 1.4 d4d 2009r przed liftem :-)
-
Telewizja kłamie :-)
Zwykle obudowa jest zintegrowana z chłodnicą klimatyzacji (po jednej stronie jest pogrubienie w którym znajduje się wkład osuszacza). Wymienia się jeżeli układ pociągnął wilgoć, a więc się rozszczelnił lub serwis klimatyzacji robiony był kilka razy "na odwal" - zbyt krótki czas próżni, służącej właśnie osuszeniu układu, a nie odessaniu czynnika jak sądzi wielu.
Jeżeli nic się nie dzieje z klimą radzę nie słuchać zaleceń i jeździć, aż spadnie wydajność. Robienie co roku, czy 2 lata serwisu klimy to według mnie proszenie się o problemy, bo: tak do końca nie wiadomo, czy serwisant doda dobry olej (zwykle bazują na uniwersalnym, który nie jest zalecany dla instalacji toyoty), a przede wszystkim dodawanie oleju odbywa się "na oko" tyle ile wyssie +/- 15g, co po kilku przeglądach może skutkować przelaniem sprężarki olejem. W moim Avensisie pierwszy serwis był robiony po 6 latach i nie było dramatycznego braku czynnika.
Każdy oczywiście robi jak uważa :-)
-
ogluch - czytałem Twoje posty o problemie z wyciąganiem wężyka i tu zrodziło się moje pytanie na jaka głębokość udało Ci się ten wężyk wprowadzić? Ja jeszcze środka nie rozpylałem, ale zamierzam to zrobić tylko nie chcę rozpylać zbyt blisko. U mnie wężyk wchodzi na jakieś 20 cm, a ma on sam ok 80 cm długości. Cały ma wejść? U mnie nie ma szans.
-
Tak jak w Twoim przypadku udało mi się tylko na około 20 cm wprowadzić wężyk. Myślę, że mnie ma co wtedy rozpylać. Ja spróbowałem i po chwili środek wypływał z rurki a według instrukcji oraz i opisów forumowiczów należy aplikować środek przez około 30 sec.
-
Z wężykiem jest tak, że raz uda się wprowadzić 90 % jego długości a innym razem człowiek się męczy pół godziny i wchodzi do połowy. Chyba budowa "kanału" jest taka, że na zagięciu powoduje problemy z wprowadzeniem wężyka i odpowiednie jego ustawienie powoduje przejście dalej albo blokadę w tym miejscu...
Ja w ub. weekend aplikowałem środek i udało mi się wprowadzić prawie cały wężyk więc warto popróbować ale nie na siłę...
-
Z tego co widzę, to masz Aurisa II. Ja próbowałem z I. Może być u Ciebie już inaczej to zbudowane.
Podchodziłem do tematu kilka razy i za każdym to samo. Próbowałem z różnym ustawieniem nawiewów i klimatyzacji. Nic nie pomaga. Za każdym razem maksymalnie ok 20 cm wchodzi.
-
Witam,
wszyscy piszą, żeby wprowadzić środek Wurth przez rurkę od skroplin.
Gdzie mogę zlokalizować wspomnianą rurkę żeby wprowadzić tam środek????
-
Toyota Auris I
-
Witam,
wszyscy piszą, żeby wprowadzić środek Wurth przez rurkę od skroplin.
Gdzie mogę zlokalizować wspomnianą rurkę żeby wprowadzić tam środek????
Zapraszam na pierwszą stronę wątku. Po zagłębieniu się w lekturę odnajdziesz to czego szukasz.....
-
no właśnie niekoniecznie jestem to w stanie odnaleźć.
Jedna osoba zadaje pytanie: "Chodzi o rurkę, która jest pod dywanikami/plastikami od strony pasażera?[/size] " natomiast nikt na nie wprost nie odpowiada.
-
Witam,
wszyscy piszą, żeby wprowadzić środek Wurth przez rurkę od skroplin.
Gdzie mogę zlokalizować wspomnianą rurkę żeby wprowadzić tam środek????
Zapraszam na pierwszą stronę wątku. Po zagłębieniu się w lekturę odnajdziesz to czego szukasz.....
No właśnie nie mogę znaleźć jednoznacznej odpowiedzi, gdzie jest rurka od skroplin, do której powinienem wprowadzić środek odgrzybiający...
Jest pytanie -sugestia, że jest to jakaś plastikowa rurka pod dywanikiem pasażera. Natomiast bez potwierdzenia...
-
Podaj maila - wyśle Ci instrukcję.
-
W Auris jest tak samo jak w Avenie T25?
http://www.avensisklub.pl/avensis-t25-odgrzybianie-klimatyzacji-faq-vt217.htm (http://www.avensisklub.pl/avensis-t25-odgrzybianie-klimatyzacji-faq-vt217.htm)
-
dziękuję!
-
No i niestety mnie również zaczyna dopadać stara szmata :wallbash:
Klima oczywiście czyszczona regularnie w ASO, filtr pp wymieniany...
Spróbowałbym sam ją odgrzybić. Przeczytałem cały wątek i przewija się w nim preparat do klimy WURTH. A czy ktoś ma doświadczenie ze środkiem do czyszczenia klimy firmy TUNAP? Wiem, że w ASO niektórych innych marek go używają. Może jest skuteczniejszy...
-
Z mojego doświadczenia środek Wurth nie nadaje się do Aurisa I.
Wężyka nie da się wprowadzić do rurki od skroplin bardziej niż na 25 cm.
Ja zrezygnowałem z niego i wybrałem się na ozonowanie - jest duża poprawa.
-
Pytanie: jak "duży" jest parownik, ma pół metra?
Jak nie ma, to może te "tylko" 25 cm to jego szerokość?
-
Witam. w sobotę 23 lipca odebrałem aurisa z salonu. Rocznik 2015 silnik 1.6 benzyna, wersja wyposażenia comfort. Dzisiaj tj. poniedziałek 25 lipca, w trakcie powrotu z pracy zauważyłem, że klima praktycznie nie działa. Jechać do serwisu (do którego mam 80km) czy ma ktoś pomysł co sprawdzić w ustawieniach przed tą 'wycieczką'?
-
:-( Witam.Prawdopodobnie namieszałeś w ustawieniach.Zrób tak,aby świeciła się tylko klima i obieg zewnętrzny ew.wewnętrzny.Powodzenia
-
Najlepsza opcja, która mogła nawalić to czujnik nasłonecznienia kabiny, koszt nowego w serwisie 170,00pln - objawy przy np. 28 stopniach nagle klima przestaje działać, kładziesz cos na czujnik, kilka minut klima znowu działa.
Tak było u mnie, błędy przy teście 21 i 24, po wymianie czujnika, która trwa 2 minuty, błędy po teście 00.
-
Witam.
Wczoraj ruszyłem z parkingu, klima pracowała jeszcze w obiegu zamknietym gdy po kilku minutach nagle hałas klimy zmalał , jakby coś przytkało wyloty powietrza, z kratek wieje bardzo słabo, klima cały czas pracuje w obiegu wewnętrznym i się nie przełącza na obieg otwarty, nie jest w stanie schłodzić wnętrza samochodu.
Macie jakiś pomysł na samodzielną diagnostykę czy pozostaje serwis Toyoty ?
-
Dla potomnych- diagnoza serwisu.
Nawiew został zatkany przez kawałek folii/ jednorazowej reklamówki zaciągniętej przez wentylator. Już wieje jak należy :-)
-
co sadzicie o tym skoro w verso nie smierdzi z klimy to odparownik przelozyc do aurisa ale czy pasuje?
-
Witam
Trochę odkopię temat.
Dziś zaglądałem jak się u mnie (Auris 2011) można dostać do parownika. Po zdjęciu kawałka plastiku pod nogami pasażera i odchyleniu wykładziny znalazłem taka rurkę
(https://b.allegroimg.com/original/017f9c/4fee8e6245f0aff64a07d6fbe07b)
Rozumiem, że ta tam mam wprowadzić środek do odgrzybiania?
No chyba że w temacie coś się zmieniło i sa jakies lepsze sposoby na pozbycie się smrodu :)
Pozdrawiam
-
Szanowni
Przewód odprowadzający nie jest problemem ponieważ można ją po prostu zdjąć z końcówki wyprowadzającej wodę z obudowy klimatyzacji a po zakończeniu pracy z powrotem założyć.
Tylko jedna uwaga: jak będziecie aplikować odgrzybiacz to on po pewnym czasie zacznie przez tę rurkę wypływać (im bardziej substancja się pieni tym później), wiec najlepiej od razu po zakończeniu aplikacji założyć przewód odprowadzający. Ewentualnie można czymś rurkę zakorkować i dopiero potem coś podłożyć i "spuścić" to co wyleci do jakiegoś pojemniczka.
I jeszcze jedno: te substancje bywają śliskie więc pilnujcie aby zakładać rurkę na suchą końcówkę odprowadzającą bo ze śliskiej może się w trakcie jazdy zsunąć i klima będzie się skraplać na dywanik - miałem tego pecha i potem kilkudniowe suszenie (na szczęście było lato i gorąco)
Pozdrawiam Paweł
-
Witam wszystkich! Czy może ktoś potwierdzić czy to ta rurka(Auris I gen. 2007 r. 1.6 benzyna)? Znajduje się dokładnie pod nogą pasażera pod okładziną. W którym miejscu należy ją rozłączyć? Bardziej z lewej strony szukać czy poprostu odpiąć gumowy wężyk od bialego plastikowego?
Z góry dziękuję za odpowiedź gdyż zmagam się rowniez z tym nieprzyjemnym zapachem i chce zastosować preparat Wurth.
Pozdrawiam(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170519/70f780d9f7c6718f714ae2f8065027e8.jpg)
-
Mam Aurisa II i rurka jest w tym samym miejscu, choć wygląda nieco inaczej.
To rurka odpływu wody z klimy i leci dalej do dziury w podłodze na zewnątrz.
-
Witam
Jak dostać się do parownika? Czy jest szansa uczynić to podobnie jak w avensis od góry?
Chciałbym jakoś się tam dostać żeby chociaż jak w avensis była mała szczelina i można było od góry operować środkiem przeciw grzybiczym.
-
Jedyny sposób to jeździć cały rok na klimie - regulować jedynie temperaturę jaka chcemy mieć wewnątrz samochodu - ja tak robię i żadnych zapachów a raczej smrodów... :-)
Wysłane z mojego MI 5 przy użyciu Tapatalka
-
Również polecam. Cały rok na klimie. Jedynie na dłuższą mete na samym zapłonie bez uruchamiania silnika gdy chodzi AC bądź na obiegu zamkniętym po jakimś czasie zaczyna jednak być czuć nieprzyjemny zapaach
-
W jeżeli w Auris jest taki sam box z parownikiem jak w Yaris to nie da się wyczyścić całego parownika od dołu.
Fizycznie jest stopień który blokuje rurkę. Tutaj cały tekst i zdjęcia poglądowe.
http://www.yarisworld.com/forums/showthread.php?t=48284 (http://www.yarisworld.com/forums/showthread.php?t=48284)
Box jest tak zrobiony że często stoi tam jakaś mała ilość wody i działa jako rezerwuar do rozmnażania się różnych drobno ustroi i zapaszków.Dlatego dzisiaj będę starał się endoskopem zbadać czy da się psiknąć od góry na ten parownik przez nawiewy. Jest szansa, że problem można skontrolować po wyczyszczeniu parownika a następnie trzymaniu się zasady nawiewu powietrza przez kilka minut po użyciu klimy.
-
w auris jest chyba taka sama obudowa parownika jak w avensis. Też szukam sposobu na solidne czyszczenie, raczej przez nawiercenie otworu inspekcyjnego.
-
Nie ukrywam ze tez mam taki plan. Musze tylko dobrze polustrowac foty tego boxa. Napewno nawiert nad parownikiem nie bedzie powodowal problemow z wyciekami.
Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
-
proszę bardzo, znalazłem takie foto w internecie:
(http://superbrand.ayz.pl/nagrzewnica.jpg)
nie pokazuję zdjęć ze środka auta aby nie wprowadzać w błąd (mam avensisa). Ale obudowa parownika/nagrzewnicy jest chyba taka sama. Ja planuję nawiercić otwór inspekcyjny, jak kolega z działu Verso (umieścił też zdjęcia).
-
Zdjęcia z forum Verso niestety zniknęły. Ma ktoś może kopie lub jakieś foto poglądowe w którym miejscu powinienem nawiercać żeby nic nie uszkodzić.
-
Update. Właśnie wróciłem z auta. W Aurisie w tunelu jest czujnik, po odkręceniu jest dostęp do parownika. Na zdjęciach z Verso tego czujnika na pewno brak.
(https://images82.fotosik.pl/642/d1c3d795389e3071med.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/d1c3d795389e3071)
(https://images82.fotosik.pl/642/6682ff5a2b63b4femed.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/6682ff5a2b63b4fe)
-
Z racji tego, że na zapachy z mojej klimatyzacji nic nie pomagało (a próbowałem pianki Toyoty, Wurth`a do klimatyzacji oraz ozonowania) tak jak w wątku z Verso nawierciłem sobie w obudowie parownika otwór inspekcyjny przez który opryskiwaczem spryskałem parownik środkiem Incidin. Powiem tylko tylko tyle, że na razie jest to jak dla mnie najskuteczniejsza metoda odgrzybiania klimatyzacji bo póki co to nic nie śmierdzi.
-
bejrut a mógłbyś bardziej zlokalizować jego położenie?
-
jakiś tutek albo krótki filmik? Też chętnie wykonam ten zabieg bo w lecie smród jest uciążliwy a toyota rozkłada ręce :D
-
jakiś tutek albo krótki filmik? Też chętnie wykonam ten zabieg bo w lecie smród jest uciążliwy a toyota rozkłada ręce :D
Na Verso jest temat, niektórzy robią tak:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39544.msg583062.html#msg583062
W Arisie jest podobno czujnik na obudowie parownika, który po odkręceniu może odsłonić otwór rewizyjny:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,34256.msg581056.html#msg581056
-
czujnika szukaj tam gdzie nogi pasazera.
Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
-
To ja może opowiem o swoim sposobie w camry 2008
Czyszczę alkoholem izopropylowym IPA stężenia 99% i wprowadzam 2x po pół listra od strony odprowadzenia skroplin. Najpierw zdejmuję gumową rurkę od skroplin i później poprzez cienką rurkę z Leroy Merlin + pompkę ręczną z pistoletu na wodę mojego syna (np. http://www.ramiz.pl/DUZY-PISTOLET-z-pompka-NA-WOD---kanister-DYNGUS,p,751) - rozciąganie rączki i jej ściąganie powoduje że alkohol jest wtryskiwany do środka pod ciśnieniem.
Dodam że smród alkoholu jest tak intensywny że robię to w masce pgaz typu słoń.
Alkohol oczywiście musi wypłynąć z powrotem więc warto mieć jakąś szmatkę, podstawkę etc.
U mnie sposób się sprawdza. Operację robię max 2 razy w roku. Pozdrawiam i powodzenia.
-
Witam.Tez mi zostala ta czerwona końcówka od Wurtha w srodku rurki odplywowej jak próbowałem wyciagnac wężyk.Ma ktos sposób na wyciągniecie go???
-
Update. Właśnie wróciłem z auta. W Aurisie w tunelu jest czujnik, po odkręceniu jest dostęp do parownika. Na zdjęciach z Verso tego czujnika na pewno brak.
(https://images82.fotosik.pl/642/d1c3d795389e3071med.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/d1c3d795389e3071)
(https://images82.fotosik.pl/642/6682ff5a2b63b4femed.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/6682ff5a2b63b4fe)
Niestety ja nie mam tego czujnika... Myślę czy wiercic czy nie, zapach strasznie denerwuje.
Wysłane z mojego ONEPLUS A5010 przy użyciu Tapatalka
-
Mam 2 pytania:
1. Zauważyłem, że jak jest ciepło samochód sam zmienia ustawienia na obieg zamknięty, czy po osiągnięciu niższej temperatury ustawienie zmieni się na dopływ powietrza z zewnątrz ? (przyznam że nie doczekałem się tej zmiany)
2. Czy ktoś może potwierdzić, że nie ma nieprzyjemnego zapachu z klimatyzacji pomimo, że ma ją wyłączoną ? (Auris II)
-
Czy ktoś może potwierdzić, że nie ma nieprzyjemnego zapachu z klimatyzacji pomimo, że ma ją wyłączoną ? (Auris II)
U mnie nieprzyjemny zapach pojawiał się wtedy gdy klimatyzacja była wyłączona, dlatego jeżdżę głównie z klimatyzacją. Ozonowanie pomogło, teraz jest lepiej.
Co do obiegu zamkniętego, to jest ustawienie w menu "skuteczna wentylacja" które powoduje że po jakimś czasie obieg zamknięty powinien się wyłączyć.
-
U mnie nieprzyjemny zapach pojawiał się wtedy gdy klimatyzacja była wyłączona,
dziwne :o Nie spotkałem się z takim przypadkiem, a Toyotami turlam sie od 14 lat
-
Czy Aurisy I gen (klima automat.) mają już nowszy układ klimatyzacji? Tzn jazda z włączoną klimą nie powoduje odczuwalnego spadku mocy auta?
Czy jazda z włączoną klimą w zimie wówczas ma również wpływ na spalanie?
-
Przeważnie ecu wyłączy kompresor jak silnik jest bardziej obciążony.
Zimą kompresor i tak nie działa - musi byc te 3-5 st naparowinku
-
... Zimą kompresor i tak nie działa - musi byc te 3-5 st naparowinku
Niedziałanie to też jest wtedy, gdy kompresor się kręci? Z tego co biegli koledzy pisali na forum, AII nie ma sprzęgła kompresora, w przeciwieństwie do wielu innych samochodów. Wtedy wniosek był taki, że w AII bezsensowne jest okresowe włączanie klimy w zimę celem wymieszania czynnika z olejem, a włączanie klimy polega na otwieraniu/zamykaniu odpowiednich zaworów w obiegu.
-
Przeważnie ecu wyłączy kompresor jak silnik jest bardziej obciążony.
Zimą kompresor i tak nie działa - musi byc te 3-5 st naparowinku
Czyli w Auris I jest układ klimy na bajpasie?
Większe spalanie jest jedynie wówczas załączania się kompresora, dobrze rozumuję?
Dla zainteresowanych też test o spadku mocy na klimie.
https://www.youtube.com/watch?v=7NsfJH2fJRA
-
Witajcie,
upewnijcie mnie tylko proszę, że w wężyk ze zdjęcia mam wprowadzić rurkę z Wurthem?
Czy po operacji z tym preparatem ma sens jeszcze dodatkowe ozonowanie w serwisach klimy?
(http://i63.tinypic.com/2ep0qcl.jpg)
-
Może bez zakładania nowego watku tutaj zapytam. Samochód kupiony był zimą 2018 (rocznik 2015) więc teraz dopiero można zauważyć jak działa klima.
Mam pytanie jaka temperatura powinna być na wylocie powietrza przy minimalnej ustawionej do chłodzenia? Mam tez róznice temperatur na poszczególnych nawiewach. Powietrze przy drzwiach jest zdecydowanie cieplejsze a najbardziej martwi mnie że z dwóch kratek środkowych mam dwie różne temperatury. Nic nie smierdzi i filtr kabinowy wymieniłem.
-
W aurisie się da się wyłączyć klimatyzację przyciskiem a/c, ale mimo to można zostawić włączony przycisk auto. W jakim trybie działa wtedy nawiew?
-
W trybie auto :-)
-
Dodam nawet ze w trybie auto i wyłączoną klimatyzacją :-)
A żebyś się nie irytował: nawiew będzie działał tak samo jak z klimą na "auto" tylko, że jak na zewnątrz będzie np.20 st. C. a ty nastawisz na auto np. 18 st. C. to automat będzie dążył do osiągnięcia tej temperatury ale nie będzie miał czym schłodzić (bo klima wyłączona :wallbash:) więc wentylatory będą chodzić ma max. Resztę wariantów sobie dopowiedz. Zimą jest łatwiej ;)
-
Dzięki, w moim poprzednim samochodzie tryb auto od razu włączał klimę, dlatego się zapytałem.
-
W Auris I jest tak że przy załączonej klimie i nawiew "auto" jedyne co się zmienia to obieg otwarty/zamknięty (chyba wynika z różnicy temperatur) ale jak wciśniemy (wymusimy) "zamknięty" to tak zostaje, ale chyba nie zawsze :o
-
Da się to zmienić w ustawieniach klimy.
-
Może bez zakładania nowego watku tutaj zapytam. Samochód kupiony był zimą 2018 (rocznik 2015) więc teraz dopiero można zauważyć jak działa klima.
Mam pytanie jaka temperatura powinna być na wylocie powietrza przy minimalnej ustawionej do chłodzenia? Mam tez róznice temperatur na poszczególnych nawiewach. Powietrze przy drzwiach jest zdecydowanie cieplejsze a najbardziej martwi mnie że z dwóch kratek środkowych mam dwie różne temperatury. Nic nie smierdzi i filtr kabinowy wymieniłem.
Zapytam jeszcze raz. Czy ktoś wie dlaczego rózni się temperatura na nawiewach? Ja myślałem że jak mam dwie kratki na srodku to dolot powietrza jest jeden i tylko go rozdzielam. Różnica temperatur to nawet 7 stopni.
I jeszcze jedna obserwacja. Przy krótkiej jeździe cięzko nawet o bardzo zimne powietrze a jak go gdzieś przegonię to z tego najzimniejszego nawiewu mam nawet 5-6 stopni.
-
Zimne powietrze idzie do nawiewów z tego samego miejsca, potem są klapki sterujące, które mieszają powietrze schłodzone z nieschłodzonym. Jeżeli używasz automatu, to klapki sterujące powietrzem coś tam jakoś regulują, aby było Ci dobrze. A kiedy klapka sterująca się zatnie, to wtedy może być trochę dziwnie. Jeśli masz dyskofort termiczny, to przyjrzyj się bliżej. Jeśli to tylko termometr wie lepiej, to olej sprawę i korzystaj z komfortu. Sprawdź jeszcze pokrętełka intensywności nawiewu, one mogą zmylić "termometr".
-
Zimne powietrze idzie do nawiewów z tego samego miejsca, potem są klapki sterujące, które mieszają powietrze schłodzone z nieschłodzonym. Jeżeli używasz automatu, to klapki sterujące powietrzem coś tam jakoś regulują, aby było Ci dobrze. A kiedy klapka sterująca się zatnie, to wtedy może być trochę dziwnie.
Piszesz o klapkach sterujacych które mieszaja powietrze chłodne z cepłym ale każdy nawiew moze mieć inna temperaturę?
Jeśli masz dyskofort termiczny, to przyjrzyj się bliżej. Jeśli to tylko termometr wie lepiej, to olej sprawę i korzystaj z komfortu. Sprawdź jeszcze pokrętełka intensywności nawiewu, one mogą zmylić "termometr".
Termometr użyłem bo już na dłoni jest wyczuwalna róznica temperatur. Właśnie komfortu nie ma wcale. Może temperatura robi sie niższa ale dopiero jak trochę pojeżdżę trasą a przecież nie o to chodzi.
-
Nie chcę gdybać. Do sprawdzenia masz klapki i sprawność klimy, z naciskiem na klapki. Z nawiewów, na życzenie, po kilkudziesięciu sekundach ma wiać chłodkiem. Jeśli każdy nawiew robi co chce, to może być zacięta klapka któregoś nawiewu. Schładzanie całej kabiny trochę trwa, więc nie oczekuj natychmiastowego spadku temperatury, kilka minut zejdzie. W klapkach nie grzebałem, więc nie pomogę.
-
Nie chcę gdybać. Do sprawdzenia masz klapki i sprawność klimy, z naciskiem na klapki. Z nawiewów, na życzenie, po kilkudziesięciu sekundach ma wiać chłodkiem. Jeśli każdy nawiew robi co chce, to może być zacięta klapka któregoś nawiewu. Schładzanie całej kabiny trochę trwa, więc nie oczekuj natychmiastowego spadku temperatury, kilka minut zejdzie. W klapkach nie grzebałem, więc nie pomogę.
Do wiadomości. klimatyzacja napełniona i działa prawidłowo czyli poprostu nie starczało zimnego powietrza na wszystkie wloty. To że podział był na lewą i prawą stronę wynika z tego że układ rozprowadzający jest pewnie we wszystkich taki sam a przecież są klimy dwustrefowe.
Test szczelności przeszła, tylko zastanawia mnie dlaczego straciła tak bardzo dużo czynnika przez 4 lata. z 440 zostało tylko 75 gram.
-
z 440 zostało tylko 75 gram.
To dziwne że wogole dziłała klima - w większośći samochodów klima sie nie uruchamia/nie chłodzi jak czynnika jest mniej niż połowa.
-
Do wiadomości. klimatyzacja napełniona i działa prawidłowo czyli poprostu nie starczało zimnego powietrza na wszystkie wloty. To że podział był na lewą i prawą stronę wynika z tego że układ rozprowadzający jest pewnie we wszystkich taki sam a przecież są klimy dwustrefowe.
Test szczelności przeszła, tylko zastanawia mnie dlaczego straciła tak bardzo dużo czynnika przez 4 lata. z 440 zostało tylko 75 gram.
To chyba nie przypadek, moja klima przestała działać trzy dni temu. Wczoraj pojechałem na sprawdzenie. Brakowało 400 gram czynnika. Test szczelności ok.
-
z 440 zostało tylko 75 gram.
To dziwne że wogole dziłała klima - w większośći samochodów klima sie nie uruchamia/nie chłodzi jak czynnika jest mniej niż połowa.
Jak przejechałem się trasą to uzyskałem nawet 7-8 stopni ale jak pisałem z jednej strony auta. Njagorzej było na krótkich odcinkach ale tez coś tam działało bo na zewnątrz było 28 a z kratki dawało 14 stopni
To chyba nie przypadek, moja klima przestała działać trzy dni temu. Wczoraj pojechałem na sprawdzenie. Brakowało 400 gram czynnika. Test szczelności ok.
Czy stało się to w kilka dni a wcześniej było OK? Ile czasu minęło od jakiegoś sprawdzania? Mój z 2015 roku i nikt nie grzebał przy klimie oficjalnie w ASO, faktury sprawdziłem.
-
To chyba nie przypadek, moja klima przestała działać trzy dni temu. Wczoraj pojechałem na sprawdzenie. Brakowało 400 gram czynnika. Test szczelności ok.
Czy stało się to w kilka dni a wcześniej było OK? Ile czasu minęło od jakiegoś sprawdzania? Mój z 2015 roku i nikt nie grzebał przy klimie oficjalnie w ASO, faktury sprawdziłem.
W zeszłym tygodniu nie było jeszcze tak wysokich temperatur powietrza, a że jeździłem na krótkich dystansach to pomimo, że klima działała jakby słabiej, uznałem , że to właśnie krótkie jazdy są powodem braku dostatecznego chłodzenia. Wcześniej było ok, ale tez temperatury były niższe i może nie była potrzebna pełna wydajność klimatyzacji. Jadąc w niedzielę okazało się, że praktycznie już nie chłodzi wnętrza (na zewnątrz ponad 30 stopni w cieniu). Serwisant stwierdził, że teraz tak jest w kilkuletnich samochodach, a w nowych czasem po roku brakuje ponad 50% czynnika (brak awarii klimy i test szczelności ok). Ponoć wszystko z powodu miniaturyzacji i kosztów.
-
Mam Auris II 2015 (sprzed FL).
Gdzie odczytam rodzaj czynnika?
-
Naklejka pod maską
-
Próbowałem dzisiaj wpsikać Wurtha przez wylot skraplacza. Rurka wchodziła tylko ok. 15-20 cm, ale w końcu po kręceniu, wpychaniu pod kątem weszło jej więcej, niestety gdzieś się musiała zagiąć i nie dało się psikać.
Podczas jej wyciągania zsunął się gdzieś w środku ten czerwony "dzyndzel" na rurce (głowica spryskująca) i wyszła sama rurka :-(
Czy coś zepsułem? muszę rozebrać pół auta, żeby wyjąć ten kawałek plastiku? poradźcie co robić....
-
Ten czerwony "dzyndzel" może wpaść w łopaty wentylatora i go zniszczyć lub zatka wylot skraplacza i będzie źle.
-
No to jak go wyjąć? :-(
-
Nie wiem jak przed liftem ale po lifcie jest bardzo dobry dostęp do parownika od strony pasażera - wyjmujesz schowek, zdejmujesz boczek plastikowy z lewej storny konsoli centralnej, podnosisz dywanik pasazera i masz piękny dostęp. Ja u siebie zdjełem jeszcze nawiew na nogi i waliłem wurhta tamtedy i od dołu w otwór po zdjęciu rurki odpływowej.
Ten czerwony "dzyndzel" może wpaść w łopaty wentylatora i go zniszczyć lub zatka wylot skraplacza i będzie źle.
powietrze zasysane jest z zewnatrz przechdozi przez filtr kabinowy dalej jest dmuchawa i dopiero dalej jest parownik więc nie ma opcji że wentylator go zassa - prędzej wydmucha przez nawiewy w co wątpie. Zapchanie rurki skroplin też jest mało prawdobodobne bo czerwony dzyndzel jest dużo mniejszy.
Możesz tam podjechac z odkurzaczem i sprobowac delikatnie go wssać może sie uda.
-
Odkurzaczem nie da rady, bo tak jest jakieś zwężenie i musiał dziad utknąć.
Po włączeniu klimy dmucha wiaterek z rurki skraplacza, czyli jest drożności, choć nie wiem na ile.
Jutro spróbuję rozkręcić co się da i może uda się jakoś dostać do miejsca gdzie mógł utknąć, czyli gdzieś w tej rurce, od skraplaczem...
-
Aha, u mnie też to tak wygląda i właśnie w tej rurce utknął, tam jest jakieś zwężenie, na głębokości ok 20 cm
-
Utknął pewnie w rurce odpływowej, która ma różne zagięcia i nie jest niestety prosta.
Może teraz gorzej woda spływać, łatwiej zapchać się brudem i w konsekwencji będzie mokro w środku auta.
Czy do parownika da się jakoś sięgnąć nie przez rurkę ale od strony filtra przeciwpyłkowego ?
-
Czy do parownika da się jakoś sięgnąć nie przez rurkę ale od strony filtra przeciwpyłkowego ?
Tak jak pisałem można zdjąć plastikowy kanał powietrza nadmuchu na nogi - trzyma się na wcisk. Można by było też chyba probować odkrecić wentylator/obudowe ale wg mnie to szkoda zachodu, no chyba że ktoś ma mega zasyfiony parownik i chce go czyścić mechanicznie.
-
Wyjęcie wiatraka to 5 minut roboty, ale wtedy też nie widać parownika, bo kanał biegnie od strony bliżej silnika, pod skosem i nie sposób tam głowy wsadzić żeby zobaczyć czy jest dojście do parownika czy też kolejne zawijasy itp

Z drugiej strony jakby tam wężyk wsunąć to jest bardzo duża szansa, że popsikasz parownik od góry i spełni to swoją rolę.
Czy wyjęcie nadmuchu na nogi daje wgląd na parownik? Widać go?
Jak zdjąć nadmuch, w którą stronę wysuwać, żeby nie urwać zatrzasków?
-
byłem na czyszczeniu chemicznym środkiem chemiczn tunap i czyszczeniu nawiewów parę razy piana do skraplacza i spokój teraz sam bede ozonował .
-
Zrobiłem sobie ozonator i profilaktycznie będę używał. Ale oprócz tego dobrze byłoby wiedzieć jak dostać się do parownika z rurką od płynu czyszczącego, lub ewentualnie jak tam rękę wsadzić aby parownik wyczyścić. Najlepiej bez demontażu deski...
-
Czy wyjęcie nadmuchu na nogi daje wgląd na parownik? Widać go?
Jak zdjąć nadmuch, w którą stronę wysuwać, żeby nie urwać zatrzasków?
Nie pamietam czy widać czy nie bo robiłem klime w 2 autkach i w jednym, na pewno było widac nie pamiętam tylko w którym to było:)
Nie ma tam jakiś zatrzasków czy spinek, trzeba było tylko z czuciem pociągnąć.
-
pod skosem i nie sposób tam głowy wsadzić żeby zobaczyć czy jest dojście do parownika czy też kolejne zawijasy itp
Można wcisnąć telefon i pstrykąć fote :)
-
Ale końcówka wężyka i tak jest pod parownikiem, więc jej tak nie wyjmę. Lecz olewam to, niech sobie tak leży
-
Można wcisnąć telefon i pstrykąć fote
Lepiej https://www.mediaexpert.pl/pozostale-akcesoria-do-telefonow/endoskop-xrec-usb-5m-5-5mm-android,id-1063761?gclid=EAIaIQobChMI2q7vof3g4gIVEI4YCh3MWgM-EAQYASABEgIj9fD_BwE&gclsrc=aw.ds
-
Klima śmiga bez żadnych problemów. Więc na razie temat zostawiam.
Spróbuję jeszcze powalczyć z Wurth, bo moim zdaniem sprzedają wadliwy produkt. Na razie ich prawnicy próbują mnie przekonać, że to produkt tylko do użytku przez profesjonalne zakłady :-O ;-) i o pokrycie kosztów wyjęcia dzyndzla przez ASO mam się zwrócić do sprzedawcy, który mi sprzedał produkt, mimo, że nie jest dla "amatorów" :-D
-
Muszę wymienić parownik w Auris 2007 2.0 disel czy parowniki z corolli są takie same ? do mojego auta nie mogę znaleźć zamiennika
-
Witam
Zrobiłem odgrzybianie klimy dokładnie tak jak na tym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=BMKzVa4U-hk . Dotyczy on wprawdzie corolli E18, ale wszystko jest dokładnie identyczne jak w moim Aurisie TS 1,6 z 2013r. Połowę wurtha od góry i połowę od spodu przez rurkę pod schowkiem. Na razie jest spokój. Zauważyłem jednak dziwne zachowanie klapy wlotu powietrza. Jak wyłączę auto z nawiewem z zewnątrz, to przysłona zostaje w tej pozycji, ale następnego dnia jak zajrzałem za schowek, to przysłona była przestawiona na obieg wewnętrzny. Zrobiłem tą próbę jeszcze 2 razy i było tak samo. Może to jest przyczyną, że to co się nazbiera na parowniku nie ma gdzie odparować. Jakby wlot powietrza został otwarty to odparowanie byłoby na zewnątrz, zrobiłby się mały przewiew między rurką odpływową a wlotem powietrza. Zamknięcie wlotu tłumaczyło by również to, że zaraz po uruchomieniu auta zaparowują szyby (ktoś już o tym wspominał na forum), ponieważ wilgoć zostaje w układzie.
-
A ja robiłem przegląd w ASO kilka dni temu i od tego czasu śmierdzi octem z klimy. Pytałem ich co mi zrobili a oni, że nic.
Zostawiłem im dobry filtr kabinowy do wymiany i co wstawili mi jakiś stary czy co? Czuje lekko ten zapach nawet jak klima jest wyłączona. Nasila się po jej włączeniu.
-
Nie było dolewane nic z płynów ustrojowych ? Może się rozlało trochę przy uzupełnianiu ? Wypada obwąchać pod maską skąd to się bierze.
Do filtra możesz sobie sam zajrzeć, łatwo się demontuje.
-
Pod maską czysto i bez żadnych dziwnych, zapachów. Sprawdziłem filtr i jest nowy i czysty.
Nie kumam skąd ten zapach octu. Tak jak by ktoś to wlał do otworów wentylacji.
Sent from my SM-G960F using Tapatalk
-
Nie odgrzybiali klimy czymś ? Dywaniki jeszcze sprawdź i co pod nimi. Tapicerkę też.
-
Nie kumam skąd ten zapach octu.
Może płyn chłodniczy wycieka po kropelce na układ wydechowy, od razu wyparowuje i stąd zapach octu.
-
Lepszy zapach octu, niż przepoconej skarpety, czy zbutwiałej szmaty. Pewnie ten zapach z czasem wywietrzeje :grin:
-
W aurisie 2015 hybryda ts kombi jaki jest czynnik ?
Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
-
Pod maską jest tabliczka z informacją o czynniku.
-
Na szczęście jest to R134a :)
Klima dobrze chłodzi - tylko ten zapach. Szybko się przyzwyczajam do niego.
-
Nie kumam skąd ten zapach octu.
właśnie wyczytałem, że auta są dezynfekowane przed przeglądem i przed wydaniem klientowi (klamki, lewarek od biegów, kierownica). A jak popatrzeć na internecie to ocet nadaje się do dezynfekcji :)
-
U mnie klima dziala jak chce. W oststnie ciepłe dni mając np na 19 stopni dmuchała całkiem znośnie ale było czuć po godzinie ze brakuje powiewu chłodu. Czy to normalne? Dodam ze opcji auto nie uzywam
Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
-
Lepszy zapach octu, niż przepoconej skarpety, czy zbutwiałej szmaty. Pewnie ten zapach z czasem wywietrzeje :grin:
No i w zasadzie zapach już wywietrzał :) Po miesiącu :)
-
Ktoś testował taki samochodowy ozonator: https://allegro.pl/oferta/generator-ozonu-ozonator-do-samochodu-1000mg-h-9265061169
Jakieś komentarze, rekomendacje?
-
o właśnie możecie mi podpowiedzieć co zrobić, jak po wyłączeniu klimy (sam nawiew) wali mi starymi skarpetami...
nigdy nic nie grzebałem przy klimie, więc jeśli chodzi o "domowe" sposoby konserwacji jestem zielony.
-
Ja co miesiąc, dwa używam granatu plak, jest super skuteczny i tani
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
-
o właśnie możecie mi podpowiedzieć co zrobić, jak po wyłączeniu klimy (sam nawiew) wali mi starymi skarpetami...
nigdy nic nie grzebałem przy klimie, więc jeśli chodzi o "domowe" sposoby konserwacji jestem zielony.
Nie wyłączaj klimatyzacji.
Ja jak włączę ją wiosną to dopiero wyłączam późną jesienią, żadnego suszenia (wyłączania) przed zgaszeniem, żadnego ozonowania czy dezynfekcji parownika.
Wiosna tylko wymiana filtra kabinowego i jak kolega wyżej napisał granat plak - i żadnego nawet najmniejszego zapachu nie czuć.
Stosuję tą technikę już ponad 10 lat w kilku autach (czy to auta nowe czy używane) efekt jest ten sam - świeże powietrze zawsze w aucie.
-
nie mogę non stop jeździć z klimą... kończy się to zawsze katarem na noc.. włączam w zasadzie tylko żeby schłodzić, lub jak już naprawdę nie da się jechać
-
No to ustaw temperaturę na 22 stopnie. Chyba w tej temperaturze nie zmarzniesz? Ja tak mam. Bez kataru.
-
Różnica pomiędzy temperaturą na zewnątrz a w środku nie powinna być większa niż 7 stopni C jeśli nie chcemy problemów z kartanią i/lub nosem.
-
kieruj nawiew na szybę , a nie na siebie
-
tu nie chodzi ze za zimno, tylko sam fakt klimy powoduje u mnie nadwrażliwość i wywołuje katar ;) to powietrze z klimy jest dla mnie drażniące.
-
Może masz robaki w klimie? Zrób sobie jakimś psikozolem dezynfekcję. I tak jak bazi radzi, daj nadmuch na soft i na szybę
-
Różnica nie większą aniżeli 7stopni? Od 12lat jeżdżę z klima. I w takie dni jak dziś gdzie na polu mamy 29 ja cały rok powyżej 19 nie wchodzę przez lato a bywa i ciepłej. Wydaje mi się kwestia przyzwyczajenia a nie tego co książka pisze. A co do klimy to nie musi chodzić na low. Nawet na 24 sobie ustaw ale zostaw klime. Niech czynnik i sprężarka działa bo później Cię to drogo będzie kosztować.
-
Nie wyłączaj klimatyzacji.
Ja jak włączę ją wiosną to dopiero wyłączam późną jesienią, żadnego suszenia (wyłączania) przed zgaszeniem, żadnego ozonowania czy dezynfekcji parownika.
Wiosna tylko wymiana filtra kabinowego i jak kolega wyżej napisał granat plak - i żadnego nawet najmniejszego zapachu nie czuć.
Stosuję tą technikę już ponad 10 lat w kilku autach (czy to auta nowe czy używane) efekt jest ten sam - świeże powietrze zawsze w aucie.
Ja już sam nie wiem, głupieję. Jedni każą suszyć klimę przed wyłączeniem silnika, inni nie :o Tu może chodzić o warunki eksploatacji auta i klimy. Jedni mają ciepły garaż, inni zimny i wilgotny, jedni garażują "pod chmurką", w częstej wilgoci, inni nie. W takich różnych warunkach klima w różny sposób i w różnym tempie zachodzi pleśnią i zaczyna szybciej lub wolniej śmierdzieć, albo wcale. Ja na razie suszę klimę kilka minut przed dojazdem do garażu. Zobaczymy, co z tego wyniknie w przyszłości. Na razie, po 2,5 roku i 30 tys. przebiegu od nowości nic u mnie nie śmierdzi, jeszcze pachnie nowością w środku.
nie mogę non stop jeździć z klimą... kończy się to zawsze katarem na noc
Może to nie wina chłodu, tylko wrażliwości na pleśnie i grzyby z klimy :o
-
Różnica pomiędzy temperaturą na zewnątrz a w środku nie powinna być większa niż 7 stopni C jeśli nie chcemy problemów z kartanią i/lub nosem.
Pełna zgoda.
Ktoś może być wyjątkowo odporny i ładuje niższą temperaturę, ale nie jest to zdrowe.
-
Ostatnio byłem na czyszczeniu klimy w aso nowy sącz. Mam wrażenie że stosują produkty Wurth (mieli też sporo takich pudełek z tym napisem) bo mam teraz taki sam zapach jak kiedyś miałem w jednym autku po czyszczeniu tym produktem ;)
Osobiście często zapominam wyłączać klimatyzacje przed dotarciem do celu. Autka nie garażuje.
A tak z innej beczki - przełączanie między slow/medium/fast jest wkurzające bo trzeba ten przycisk wciskać kilka razy. U siebie stosuje trochę inną praktykę gdy wchodzę do nagrzanego autka, otwieram okna i wyłączam tryb Eco. Wyłączenie Eco Mode powoduje że klima przechodzi w tryb Medium. Ponowne włączenie Eco Mode, aktywuje tryb Slow. Jednak nie dzieje się to zawsze. Wie ktoś z czym może to być związane? :) Tak samo wewnętrzna recylkulacja powietrza w trybie auto włącza się i dekatywuje automatycznie :o
-
To ostatnie możesz wyłączyć opcja "tryb skutecznej wentylacji" w ustawieniach pojazdu.
-
No dobra - dziś próbowałem sobie zdezynfekować klimę pianka poprzez wąż odpływowy skroplin.
Wszystko szło dobrze do momentu montowania węża na miejsce - czyli otwór pod nogami pasażera pod schowkiem - bo wcisnąłem sobie do środka tę gumę, przez którą ten wąż w podłodze przechodzi.
Spadło cholerstwo chyba gdzieś na osłony i nie mam dostępu do tego. A znając moje szczęście to w drodze na jakiś kanał i tak to zgubię.
Pytania:
Czy to jest pierścień gumowy czy jakaś rurka w którą ten odpływ wchodzi?
Czy ktoś może wie pod jaką nazwą szukać tej części?
-
No dobra - dziś próbowałem sobie zdezynfekować klimę pianka poprzez wąż odpływowy skroplin.
Wszystko szło dobrze do momentu montowania węża na miejsce - czyli otwór pod nogami pasażera pod schowkiem - bo wcisnąłem sobie do środka tę gumę, przez którą ten wąż w podłodze przechodzi.
Spadło cholerstwo chyba gdzieś na osłony i nie mam dostępu do tego. A znając moje szczęście to w drodze na jakiś kanał i tak to zgubię.
Pytania:
Czy to jest pierścień gumowy czy jakaś rurka w którą ten odpływ wchodzi?
Czy ktoś może wie pod jaką nazwą szukać tej części?
Już załatwione - guma spadła na osłony, przetrwała dojazd do ASO gdzie ją wyciągneli i założyli w 5 min - miło z ich strony źe nie policzyli za fatygę.
Jakby kogoś interesowała cena takiego kawałka gumy to 12 pln.
-
nie mogę non stop jeździć z klimą... kończy się to zawsze katarem na noc.. włączam w zasadzie tylko żeby schłodzić, lub jak już naprawdę nie da się jechać
Niestety mam tak samo :wallbash:
-
Jedyny skuteczny sposób na smród z wentylacji to wywiercenie otworu w obudowie parownika i spsikanie parownika porządną ilością środka dezynfekującego. Następnie jak kto woli ozonowanie lub też naświetlanie świetlówką UV-C. Otwór zatyka się bez problemu specjalną gumową uszczelką dostępną na rynku. Czynność dezynfekcji klimy jest wtedy bardzo prosta i tania. Można ją stosować regularnie, bez wizyt w serwisie.
Po 7 latach korzystania z klimy w Toyocie (mam Avensis, ale układ klimatyzacji jest identyczny), zwracam też uwagę na luźną obudowę filtra kabinowego, który trzeba oklejać dookoła uszczelką piankową. Aby do obudowy parownika przedostawało się jak najmniej kurzu i pyłu.
Dodatkowym czynnikiem smrodotwórczym jest filtr węglowy. Generuje on czarny pył, który osadza się na parowniku. Poza tym ma gorszy przepływ powietrza, co też ma wpływ na wentylację. Po stosowaniu zwykłych filtrów (ja stosuję Filtrona) smród nie pojawia się tak szybko.
-
nie trzeba nic nawiercać.... do parownika jest dostęp z dwóch stron, jedna strona jest od wentylatora, 4 śrubki i go wyjmujesz, kanałem wpuszczasz środek.
A druga strona od przewodu odpływowego - standardowo ;) Więc ja pół puszki z jednej i pół puszki z drugiej strony wpsikałem, odczekałem po 10 minut. Potem zostawiłem na pół godziny, żeby całkowicie spłynęło, a na koniec rozpyliłem granat grzybobójczy.
I jest pięknie :D
-
A ja robie to naturalnie - w zwiazku z pandemia kupilem 8w swietlowke uv-c ktora jako skutek uboczny produkuje ozon :) swietlowka i oprawka to ok 60zl. Uwaga, musi byc uv-c a nie uv-b czy uv-a.
Opuszczam schowek, wyjmuje filtr kabinowy, wsadzam swietlówke w szczelinę filtra, właczam i ustawiam nawiew z obiegiem wewnetrznym na polowe mocy. Wentylator zasysa powietrze wokol swietlowki i takze zaciaga ozon ktory wygenerowala. Zamykam auto tylko zostawiam szpare na kabel 230v do swietlowki. Co 5..10min zmieniam kierunek nawiewu aby w kazdy kanal dostal sie ozon. Po 15..30min jest powiew bryzy morskiej i mamy zdenfekowane cale auto. Fotele tez. Potem wietrzenie! Jak filtr kabinowy jest w dobrym stanie to tylko go otrzepuje ale w masce i rekawiczkach bo siedlisko wielu drobnoustrojow i potem kilka min lezy pod swietlowka z obu stron. Po tym jak nowy.
Oczywiscie moja metoda jest dobra jak stosuje sie ja co kwartal i nie ma sie zapuszczonego parownika. Wtedy warto raz na rok zrobic mycie pianka. Wtedy kupuje oryginal toyoty za 41zl w aso. 0.5l pianki z fajna dysza. Po czysczeniu obowiazkowa wymiana filtra. Kupuje na all kilka sztuk w cenie 18zl za sztuke z weglem aktywnym. W aso 80zl
Pozdrawiam
-
...no i wylaczajcie klime kilkaset metrow przed zaparkowaniem. Cieple powietrze zdazy wysuszyc parownik i nic w nocy na nim nie urosnie....odkad tak robie ani razu nie poczulem smrodku
-
świetlówka uv-c wytwarza dodatkowo ozon ale w bardzo małej ilości i tylko przez pewien czas na początku użytkowania zanim się wygrzeje. Zacienione miejsca nie są dezynfekowane, chyba że są dobrze oświetlone światłem odbitym od innych powierzchni.
Spisikiwanie parownika przez wentylator lub rurkę odprowadzającą skroplony jest nieskuteczne. Zobaczcie sobie w internecie jak wygląda parownik w tej obudowie. To trochę tak jakbyście chcieli się spsikać antyperspirantem przez nogawkę od spodni :D
Wyłączanie klimy przed końcem jazdy powoduje że w wetylacji skrapla się więcej wody. Zimne przewody wentylacyjne dostają gorącego powietrza z zewnątrz. Różnica temperatur + wyłączony osuszacz.
-
Wyłączanie klimy przed końcem jazdy powoduje że w wetylacji skrapla się więcej wody.
Wątpie. Jakoś tego nie czuć ani nie widać.
-
Również mam problem ze smrodem z klimatyzacji. Początkowo smród jakby octu a po paru tygodniach jak stare skarpety. Ozonowanie pomogło na chwilę. Granat do czyszczenia klimy pomógł raptem na tydzień.
Na dniach rozbiorę schowek, ogarnę parownik wszelkimi płynami i zobaczymy czy coś to pomoże.
-
rozebranie obudowy parownika i dokładne mycie chemią ;)
-
świetlówka uv-c wytwarza dodatkowo ozon ale w bardzo małej ilości i tylko przez pewien czas na początku użytkowania zanim się wygrzeje. Zacienione miejsca nie są dezynfekowane, chyba że są dobrze oświetlone światłem odbitym od innych powierzchni.
Spisikiwanie parownika przez wentylator lub rurkę odprowadzającą skroplony jest nieskuteczne. Zobaczcie sobie w internecie jak wygląda parownik w tej obudowie. To trochę tak jakbyście chcieli się spsikać antyperspirantem przez nogawkę od spodni :D
Wyłączanie klimy przed końcem jazdy powoduje że w wetylacji skrapla się więcej wody. Zimne przewody wentylacyjne dostają gorącego powietrza z zewnątrz. Różnica temperatur + wyłączony osuszacz.
Nie pisalem ze swietlowka uvc wytwarza duzo ozonu. U mnie i tak daje z niej ozonem a ten ozon zaciaga wentylator na parownik i nim nastepuje dezynfekcja. Caly samochod mocno pachnie ozonem. Ozon jest 50 razy bardziej skuteczny w eliminacji zarazkow niz chlor to tak jako ciekawostka
Co do wylaczania wczesniej klimy i wytwarzania sie wtedy duzej ilosci wody to watpie bo zaraz po wylaczeniu klimy przestaje kapac spod auta tak samo jak mam klime w domu.
Osuszacz jest w komorze silnika i w obwodzie cieklym gdy gaz jest ciecza. W aucie jest tylko parownik wiec nie wiem skad mialaby brac sie ta wieksza ilosc wody.... Wiele osob wylacza wczesniej i smrodu nie ma wiec metoda dziala i tyle.
Daje dobre sprawdzone rady. Chcesz skorzystac za darmo to bierz a jak nie to nie neguj jak nie sprawdziles ;)
-
Również mam problem ze smrodem z klimatyzacji. Początkowo smród jakby octu a po paru tygodniach jak stare skarpety. Ozonowanie pomogło na chwilę. Granat do czyszczenia klimy pomógł raptem na tydzień.
Na dniach rozbiorę schowek, ogarnę parownik wszelkimi płynami i zobaczymy czy coś to pomoże.
Wyjmij rurke odplywowa z podlogi i podlacz do odkurzacza z przejsciowka. Mozliwe ze masz duzo zgnilych lisci albo bakterie i resztki smieci osadzily sie po drugiej stronie parownika. Po odkurzaniu potraktuj parownik pianka ALE wlacz potem wentylator na 1 aby piana wniknela na druga strone parownika.
Jak smrod bedsir nadal zaleca sie zrobienie pianki drugi raz.
Jak sie nie uda to polecam zakup kamery inspekcyjnej wifi do 100zl i obejrzenie parownika. Moze cos na nim zyje :)
Wylaczaj regularnie klime przed parkowaniem aby osuszac parownik.
-
to że czuć smród z ozonu nie oznacza że jest on skuteczny. Pseudo ozonatory tak mają, dużo smrodu zero dezynfekcji. Świetlówki uv-c kompletnie nie nadają się do ozonowania :)
Odnośnie kondensacji, jak wyciągacie różne rzeczy z lodówki to im jest goręcej tym bardziej skrapla się na nich woda. Tak samo jest w samochodzie. Intensywna klima potrafi schłodzić elementy wentylacyjne do kilku stopni, lub nawet zera. Teraz wyłączcie klimę i wpuśćcie wilgotne powietrze o temperaturze np. 30 stopni. Wiadomo jaki będzie efekt.
Czysta klima to jest złożony temat. Warto poczytać skąd się bierze smród i jakie czynniki mają na to wpływ.
-
to że czuć smród z ozonu nie oznacza że jest on skuteczny. Pseudo ozonatory tak mają, dużo smrodu zero dezynfekcji. Świetlówki uv-c kompletnie nie nadają się do ozonowania :)
Odnośnie kondensacji, jak wyciągacie różne rzeczy z lodówki to im jest goręcej tym bardziej skrapla się na nich woda. Tak samo jest w samochodzie. Intensywna klima potrafi schłodzić elementy wentylacyjne do kilku stopni, lub nawet zera. Teraz wyłączcie klimę i wpuśćcie wilgotne powietrze o temperaturze np. 30 stopni. Wiadomo jaki będzie efekt.
Czysta klima to jest złożony temat. Warto poczytać skąd się bierze smród i jakie czynniki mają na to wpływ.
matko....przeciez jak wylaczasz klime to parownik w chwile robi sie cieply. Chwile jest jeszcze zimny i dlatego zaleca sie wylaczac klime kilkaset metrow przed parkowaniem zeby cieple powietrze z dworu zdazylo wysuszyc mokry parownik...i po co ta glupia dyskusja....
A wiesz ze pranie w zime bardzo szybko schnie mimo ze jest wilgotno na dworzu??? :) Sublimacja - poczytaj troche :)
Czytalem wiele poradnikow i forum i wszystkie zmierzaja ku jednemu-dezynfekcji parownika bo to jest siedlisko bakterii. Tak samo klima w domu. Ozonem z uvc traktuje parownik tez w klimie w domu i dziala. Jak twierdzisz ze nie dziala no to juz Twoj problem :)
-
ja właśnie skończyłem "domowe czyszczenie" parownika klimy ;) pianka poszła przez kanał od wentylatora (zdemontowany 3 śrubki) i po 15 minutach druga porcja przez rurkę odpływową, zmontowałem wszystko, włożyłem na chwilę nowy filtr i osuszałem grzaniem przez 10 minut.
Na sam koniec jeszcze raz wyjąłem filtr i zaaplikowałem granat, przy czym nie ustawiłem go za fotelami czy z przodu, stworzyłem "konstrukcję" w taki sposób, że po odpaleniu granatu, strumień sprayu wpadał prosto w kanał wentylacyjny od wnęki na filtr więc wszystko poszło w stronę parownika ;)
Za kilka dni dam znać, czy pomogło bo wiadomo teraz pięknie pachnie xd
-
[...] Warto poczytać skąd się bierze smród i jakie czynniki mają na to wpływ.
Zrób to. Osuszanie jest podstawowym sposobem zapobiegania smrodowi. Klimy stacjonarne często mają specjalny tryb osuszania parownika. Mój Auris we wrześniu będzie miał 6 lat. Do tej pory nie stosowałem żadnych zabiegów, jedynie wymiana filtra. Nic nie śmierdzi! I to pomimo nieregularnego użytkowania. [...] Odnośnie kondensacji, jak wyciągacie różne rzeczy z lodówki to im jest goręcej tym bardziej skrapla się na nich woda. Tak samo jest w samochodzie. Intensywna klima potrafi schłodzić elementy wentylacyjne do kilku stopni, lub nawet zera. Teraz wyłączcie klimę i wpuśćcie wilgotne powietrze o temperaturze np. 30 stopni. Wiadomo jaki będzie efekt. ....
Troll jesteś i tyle. Po to się osusza, żeby parownik nabrał temperatury otoczenia i wydmuchała się wilgoć, na ile się da. Smród powstaje na mokrym parowniku, gdzie jest sporo pożywki dla pleśni, grzybów i innej zarazy. Gdy klima chodzi bardzo regularnie, to ewentualny syf wypłukuje się na bieżąco. Jeśli przez kilka dni mokry parownik się kisi, to masz "Dyndało" czego nie chciałeś.
-
Ja też ostatnio walczę ze smrodkiem - najpierw ocet teraz stęchlizna. Ozonowanie nie pomagało na zbyt wiele czasu, dlatego zaryzykowałem i po ostatnim (wczorajszym) ozonowaniu mam "położoną" powłokę fotokatalityczną. Może ona coś z tym poradzi.
Gościu, który mi ją kładł powiedział, że problem ze smrodkiem z klimatyzacji dotyczy prawie wszystkich Toyot - związane jest to z materiałami, z których wykonane są kanały nawiewów. Ile w tym prawdy - nie wiem.
-
Po kupnie auta, tez dwa lata walczyłem ze smrodkiem. Od roku jeżdżę z włączoną klimą na auto i zapomniałem co to smród.
-
Po kupnie auta, tez dwa lata walczyłem ze smrodkiem. Od roku jeżdżę z włączoną klimą na auto i zapomniałem co to smród.
Od początku jeżdżę na 'auto' i smrodek jest - wcześniej czy później się pojawia.
Mimo tego ze nawet dealer zaleca żeby na tej opcji zawsze włączonej jeździć to nie jest to rozwiązanie. Ozonowanie i czyszczenie klimy powinni oferować w trakcie gwarancji jako opcja darmową przy przeglądach.
A zamiast tego ASO robi z tego opcję płatną dodatkowo gdy problem jest natury systemowej.
-
U mnie pomogło (auto z 2011r.) Jak raz próbowałem wyłączać to smrodek delikatnie wrócił, więc już nie kombinuję.
-
ja mogę powiedzieć, że tydzień po piankowaniu parownika smrodu brak ;) za to wciąż utrzymuje się przyjemny zapach po zastosowaniu granatu :D
-
Gościu, który mi ją kładł powiedział, że problem ze smrodkiem z klimatyzacji dotyczy prawie wszystkich Toyot - związane jest to z materiałami, z których wykonane są kanały nawiewów. Ile w tym prawdy - nie wiem.
Mam prawie 9-letnią Auriskę i smrodu nie mam. Zmień warsztat.
-
U mnie tez nic nie capi. Czasem moze leciutko jak zapomne wylaczyc wczesniej klime i wysuszyc parownik wentylatorem. Auto 4 lata.
-
Ja przeproszę że odkopuje stary wątek, ale nie potrafię sobie poradzić z zapachem w aurisie 1 e15. Zużyłem już kilka środków do dezynfekcji żaden nie przyniósł rezultatów na dłużej niż tydzień, chciałbym dopytać gdzie trzeba wiercić. Tutaj w tym wątku strona 14 ktoś wspomniał że można w ten sposób zrobić sobie dostęp.
Widok od strony nóg pasażera
(https://images91.fotosik.pl/658/c084af5602c103f5gen.jpg) (https://images91.fotosik.pl/658/c084af5602c103f5.jpg)
Czy to dobre miejsce na otwór inspekcyjny?
-
a robiłeś w ten sposób?
odkręcasz wentylator pod schowkiem i przez kanał wpuszczasz rurkę do samego końca aż poczujesz opór (parownik) i wpuszczasz całą puchę środka do odgrzybiania klimy.
Potem zostawiasz to na godzinę dwie żeby wszystko ściekło pod auto przez te rurkę od skroplin, skręcasz wszystko, wymieniasz filtr kabinowy (ja jeszcze dla efektu daję na nowy filtr kilka kropel olejku z wybranym aromatem) a na koniec wrzucam bombę do odświeżania klimy wg. instrukcji ;)
To było dość ciekawe bo kupując auto z przebiegiem 20 tys. km, po pół roku jazdy zaczęło mi właśnie śmierdzieć stęchlizną zwłaszcza jak czasem jeździłem bez włączonej klimy, bo na włączonej zapach znikał (co jest normalne) i wtedy właśnie robiłem różne zabiegi, ale dopiero to co opisałem dało taki efekt, że obecnie już drugi rok po tym nic nie śmierdzi ;)
-
Jak już ze smrodem się uporasz to spróbuj jeździć z klimą włączoną non-stop nawet zimą.
-
Wiercenie to ostateczność. Po pierwsze czymś ten otwór będziesz musiał zaślepić, po drugie jak trafisz i przewiercisz parownik to dorobisz sobie sporo kosztów.
Spróbuj poszukać kogoś kto ma pistolet ciśnieniowy, artykuł nr 16 19210 Tunap. Podobne urządzenie ma Wurth i Liqui Moly. Mi ostatnio w taki sposób czyścił Colin i zapach ustąpił.
Na własną rękę kup „opryskiwacz”, wykręć wentylator i tą drogą spryskaj parownik, najpierw jakimś silnym płynem do dezynfekcji, najlepiej stosowanym w medycynie, a później jakimś zwykłym.
W te granaty, bomby i inne rzeczy nie wierz, dopóki nie usuniesz pleśni z parownika to nic Ci nie pomoże.
Ps. Jak masz nie daleko do Krk i kompresor to pistolet Wurth mogę pożyć. Jak miałem czas to się bawiłem :).
-
Dziękuję za odpowiedzi. Bomby zapachowe dają dokładnie tyle samo co choinka zapachowa, a problem jest gdzie indziej. Od jesieni z tym walczę, ozonator się nie sprawdził, środek wurtha działał tylko chwilę, jest miejsce do spuszczenia wykręcając czujnik na lewo od wentylatora i tamtędy... Wymiana filtra na taki z węglem rzeczywiście zmniejszyła intensywność zapachu i myślałem że będzie dobrze, ale zrobiło się ciepło i temat jak bumerang. Znajomy w aurisie po lifcie podpowiedział mi że od kiedy jeździ cały rok na klimie to u niego problem nie występuje, bądź tylko czasami. Ja nie mogę, suche powietrze drażni mi oczy. A czy zatkanie odplywu skroplin pod autem i wpuszczenie środka coś by mi dało ? Zauważyłem że wycieka wszystko od razu, stąd też padł pomysł z nawiercaniem
-
Ozonator nigdy się nie sprawdzi jak nie usuniesz fizycznie pleśni.
Wurth jest dobry ale taki https://eshop.wurth.pl/Kategorie-produktow/Powierzchniowy-srodek-dezynfekcyjny/31113009041201.cyid/3111.cgid/pl/PL/PLN/?CampaignName=CS017&RecoId=searchresult%40searchA
Pomysł z zatkaniem odpływu i wlaniem jakiegoś środka pleśnio i grzybobójczego nie jest zły.
Wyczyść też sam „dolot” powietrza. Czyli podszybie itp. Tam czasem też jest niezły syf.
-
Zrób tak jak koledzy radzą. Tu masz film jak to zrobić:
https://www.youtube.com/watch?v=BMKzVa4U-hk (https://www.youtube.com/watch?v=BMKzVa4U-hk)
(ja osobiście stosuje BIZOL C30)
potem zmień filtr kabinowy
potem oczyść całe podszybie z liści i syfu.
Da się to zrobić od strony silnika bez demontażu wycieraczek. Demontujesz boczne plastiki, potem uwalniasz z zaczepów podszybie i wsuwasz w szczelinę końcówkę odkurzacza. Dostęp jest nie za dobry ale da się to oczyścić.
-
Hej,
Kupiłem spray Toyoty do czyszczenia klimy. Według instrukcji należy spsikać wyparkę klimatyzacji,a następnie włożyć rurkę do wlotu powietrza klimatyzacji.
Rozumiem, że wlot powietrza klimatyzacji to trzeba odkręcić wiatrak i na parownik spsikać? A co to jest ta wyparka ? :|
-
Ja też długo walczyłem ale teraz mam inny sposób, używam myjki parowej, dorobiłem sobie końcówkę z przewodu hamulcowego, jest fajnie elastyczny i nim czyszczę parownik od strony wentylatora, dobre przedmuchanie parą usuwa wszystko, gorąca para tak dobrze czyści że aż cała szyba przednia zaparowana, wentylacja dymi ale nie śmierdzi, trzeba powtarzać co jakiś czas ale zero chemii!
mam alergika w domu więc staram się używać naturalnych metod i jakoś działa :)
-
Używaliście preparatów ze srebrem? Kiedyś dałem do Corolli jakiś z biedronki chyba i mam spokój że smrodem już kolejny rok.
-
Ja przeproszę że odkopuje stary wątek, ale nie potrafię sobie poradzić z zapachem w aurisie 1 e15. Zużyłem już kilka środków do dezynfekcji żaden nie przyniósł rezultatów na dłużej niż tydzień, chciałbym dopytać gdzie trzeba wiercić. Tutaj w tym wątku strona 14 ktoś wspomniał że można w ten sposób zrobić sobie dostęp.
Widok od strony nóg pasażera
(https://images91.fotosik.pl/658/c084af5602c103f5gen.jpg) (https://images91.fotosik.pl/658/c084af5602c103f5.jpg)
Czy to dobre miejsce na otwór inspekcyjny?
Wracam do tematu, odpowiem sam sobie dla potomnych kupujemy piankę do klimatyzacji " Bizol AC Clean+ c30 400ml " aktualnie w cenie 25zl puszka, bierzemy 2 z darmową dostawą Smart odkręcamy rezysor dmuchawy w nogach pasażera i pryskamy ile wejdzie aż wybije. Proces powtarzamy, pianka jest tania dobra i jest jej dużo. Próbowałem droższe i nie ma różnicy. Producent podaje że dobrze przed aplikacją uruchomić ogrzewanie na maxa i zagrzać parownik. Zapachy znikły całkowicie u mnie po 3 aplikacjach, teraz nawet nie bawię się w wyłączanie klimy, przez dojazdem do celu, efekt tani , prosty, szybki i wada przestała istnieć.
-
Ja z kolei w ogóle nie bawię się w wyłącznie klimy. Jest włączona non-stop przez cały rok i żadnych zapachów bez odgrzybiania.
-
Nie wysusza ci ust? U mnie to mocny problem. Jakie masz ustawienia?
-
Ja z kolei w ogóle nie bawię się w wyłącznie klimy. Jest włączona non-stop przez cały rok i żadnych zapachów bez odgrzybiania.
Stosuję od lat, po to mam "AUTO AC", by działała automatycznie.
Ale odgrzybianie jednak polecam, szkoda zdrowia. :)
-
Nie mam problemów ze zbyt suchym powietrzem wewnątrz. Ustawienie Auto zwykle 19-20st. i Soft. Moje auto jest w ciągłym ruchu więc grzyby nie mają się kiedy rozwinąć bo są na bieżąco wymywane (tak przynajmniej to sobie tłumaczę). Nigdy nie używałem żadnego odgrzybiacza, nie bawię się w wyłączanie klimatyzacji pod koniec jazdy. Problemów ze zdrowiem nie mam.
-
W Auris E150 został mi kawałek rurki od pianki w obudowie parownika - od strony odpływu. Jest możliwość bez rozbierania pół wnętrza, aby odkręcić śruby obudowy bym jakoś miał więcej szans wymanewrować tę rurkę na zewnątrz? Na szczęście jest mała, uciąłem nadmiar i raczej nic nie powinno się stać, może być nawet jako "feature" ułatwiający przyszłe czyszczenie, ale jednak wolałbym spróbować ją wyjąć. Próbowałem w różne strony kręcić, ale mocniej się boję pociągnąć, aby parownika nie uszkodzić.