Pierwszy raz słyszę, żeby coś się uszkodziło od lania pod korek...xd a tym bardziej nawet że spalanie minimalnie może wzrosnąć xd
A słyszałeś o czymś takim jak internet? ;-)
Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "tankowanie pod korek" i wyskoczy niezliczona liczba linków wyjaśniających całkiem konkretnie, dlaczego może to być szkodliwe. I zdaje się ani jeden twierdzący, że wręcz przeciwnie (wszystkich nie sprawdzałem). O czymś to chyba świadczy, nieprawdaż?
A jak już wszystkie sposoby zawiodą to można przeczytać instrukcję obsługi, gdzie jest jasno napisane jak należy tankować i czego robić nie należy.
To nie spalanie Ci wzrośnie jak będziesz pstrykał kilka razy aby dobić, tylko liczydło odmierzy Ci więcej niż faktycznie zatankujesz. Na każdym dystrybutorze jest jak wół napisane, zresztą musi być, bo to wynika z przepisów, jaka jest minimalna ilość paliwa przy pojedynczym cyklu odmierzania. Dopstrykiwanie aptekarskich ilości zawsze spowoduje błąd na niekorzyść tankującego. Dlaczego lanie pod korek nic nie daje w kwestii dokładności obliczania średniego spalania już tu kiedyś wyjaśniałem i nie zamierzam ponownie bo nie mam ochoty na głupie dyskusje.
Oczywiście tu na forum są mundrzejsi, z którymi nie zamierzam dyskutować i nie polecam, zgodnie z zasadą sprowadzania do poziomu i pokonywania doświadczeniem. ;-)
Szczęśliwie tak się składa, że obecnie produkowane samochody są na tyle "idiotoodporne" że nawet przy ignorowaniu powszechnie znanych zasad w ich użytkowaniu zwykle są w stanie przejechać 250-300 tys. km bez usterek wynikających z ww.