Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Pawel.Kwa w 28 Października 2022, 22:11:03
-
Ciekawe czy ta gwarancja zaczyna działać automatycznie jak zrobiłem trzeci serwis i minęły już trzy ,czy zacznie działać po następnym przeglądzie.
-
Zacznie działać jak za nią zapłacisz. Nie ma nic za darmo od Toyoty
-
Czyli rok jeżdżę bez gwarancji
-
Tutaj jest link do warunków gwarancji https://pdf.sites.toyota.pl/warunki_gwarancji_toyota_relax.pdf (https://pdf.sites.toyota.pl/warunki_gwarancji_toyota_relax.pdf)
W punkcie 8 czytamy:
Rozpoczęcie i okres obowiązywania Gwarancji Toyota Relax oraz obszar jego obowiązywania.
Program Gwarancja Toyota Relax obejmuje wyłącznie Pojazdy: a) których gwarancja podstawowa udzielona przez producenta wygasła; lub b) których pozostały okres ważności gwarancji podstawowej producenta wynosi mniej niż 1 rok lub mniej niż 15 000 km do wygaśnięcia gwarancji podstawowej; Dodatkowymi warunkami udziału w programie jest wiek Pojazdu nieprzekraczający 10 lat od daty jego zakupu jako nowego lub 185 000 km, który należy spełnić zarówno w przypadku a) jak i b).
Wystarczy poczytać.
-
A ile kosztuje?
Wysłane przy użyciu Tapatalka
-
Ostatnio za przegląd po 2 latach płaciłem 826 zł.
Niedługo, pewnie w listopadzie, pojadę na kolejny to sie podpytam?
Być może zakres kontroli Relaksu jest trochę szerszy.
-
Być może zakres kontroli Relaksu jest trochę szerszy.
Jest drożej i jest szerszy, ale ma to swój plus. Lepiej sprawdzone auto :grin: :cool:
-
To, że na karcie przeglądowej jest więcej opcji nie znaczy że zostanie to sprawdzone :)
To że karta jest cała odfajkowana nie znaczy też że zostało to wykonane
Ot takie realia w co poniektórych aso
Śmiem powiedzieć że zamiast hasła "przegląd po 15000 km" powinno być częściej "wymiana oleju po 15000 km"
A już o pompowaniu rezerwy czy sprawdzaniu daty ważności zestawu do awaryjnego pompowania kół nie wspominam
-
Być może zakres kontroli Relaksu jest trochę szerszy.
Jest drożej i jest szerszy, ale ma to swój plus. Lepiej sprawdzone auto :grin: :cool:
Taa lepiej sprawdzone ? Co np. bo Poza luzem w zawieszeniu, olejami i hamulcami to moga co najwyzej dłużej pić kawę przy aucie mechanicy za twoja kasę.
-
pić kawę
Przepraszam że offtopic, ale teraz w modzie jest siedzenie na smartphonach,
Najlepiej by firmowy internet był szybki i miaaaaał zasięg na całą halę serwisu
-
Ale wyczuliście ironię w moim poście po emotkach?

Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
To, że na karcie przeglądowej jest więcej opcji nie znaczy że zostanie to sprawdzone
To że karta jest cała odfajkowana nie znaczy też że zostało to wykonane
Ot takie realia w co poniektórych aso
Sam tego doświadczyłem, a wystarczy minimum weryfikacji, czy w danych miejscach są ślady serwisowych zmagań, czy łapek. Mi nie sprawdzili oleju w skrzyni i w środku okładzin w bębnie na tyle, a to nie są zawiasy, zawiasy psiknęli bo to i krawaciarz zobaczy. Jeśli ktoś chce być pewny swego miejsca, to jeśli weryfikacja nić nie wykaże, dopiero wtedy można pisać ochy i achy.
-
Tutaj jest link do warunków gwarancji https://pdf.sites.toyota.pl/warunki_gwarancji_toyota_relax.pdf (https://pdf.sites.toyota.pl/warunki_gwarancji_toyota_relax.pdf)
W punkcie 8 czytamy:
Rozpoczęcie i okres obowiązywania Gwarancji Toyota Relax oraz obszar jego obowiązywania.
Program Gwarancja Toyota Relax obejmuje wyłącznie Pojazdy: a) których gwarancja podstawowa udzielona przez producenta wygasła; lub b) których pozostały okres ważności gwarancji podstawowej producenta wynosi mniej niż 1 rok lub mniej niż 15 000 km do wygaśnięcia gwarancji podstawowej; Dodatkowymi warunkami udziału w programie jest wiek Pojazdu nieprzekraczający 10 lat od daty jego zakupu jako nowego lub 185 000 km, który należy spełnić zarówno w przypadku a) jak i b).
Wystarczy poczytać.
Warto zwrócić uwagę na jeden z kolejnych paragrafów tych warunków bo jest niezmiernie istotny:
13. W przypadku, gdy Gwarancja Relax ma datę uruchomienia z przerwą ciągłości
w stosunku do podstawowej gwarancji producenta lub poprzedniego okresu
obowiązywania Gwarancji Toyota Relax roszczenia można zgłosić najwcześniej
30 dni od daty uruchomienia Gwarancji Toyota Relax.
Co oznacza że jeśli nie wykupimy tej gwarancji w trakcie obowiącywania podstawowej (lub poprzedniego relaxa) to mamy miesiąc karencji.
Dowiedziałem się o tym robiąc przegląd tuż po upływie podstawowej gwarancji i zrobieniu przeglądu pod relax. Serwisant dorzucił tę informację już po opłaceniu faktury.
Tak tylko mówię - żeby mieć to na uwadze...
-
Tego typu ubezpieczenia, zawsze czytam i zawsze mają jakieś "kwiatki".
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
To nie żadne kwiatki, to zwykła powszechnie stosowana praktyka.
Kupujesz ubezpieczenie na życie to masz 6 miesięcy karencji.
-
Zwał jak zwał, zawsze jakieś ograniczenie, a tu jest ich więcej, choć i tak mniej niż np. w tego typu produktach niektórych firm.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
To nie żadne kwiatki, to zwykła powszechnie stosowana praktyka.
Też tak uważam, to zabezpieczenie przed cwaniakami, którzy dzień po popsuciu się auta, pobiegną wykupić gwarancję, żeby następnego dnia zgłosić się do naprawy gwarancyjnej.
-
Czyli jak to mam rozumieć ?
Załóżmy, że robię 14 tys na rok.
Auto odbieram 1 stycznia 2023
Pierwszy przegląd gwarancyjny robię 1 stycznia 2024
Drugi przegląd gwarancyjny robię 1 stycznia 2024
1 grudnia 2025 mam 2 lata i 11 miesięcy i robię przegląd relax by zaczął obowiązywać od 1 stycznia 2025.
Tym sposobem pomijam 3 przegląd gwarancyjny bo mi nic nie daje ?
-
Tym sposobem pomijam 3 przegląd gwarancyjny bo mi nic nie daje ?
Mi się wydaje, że na 3 przeglądzie wykupujesz gwarancję, żeby mieć ciągłość.
-
1 grudnia 2025 mam 2 lata i 11 miesięcy i robię przegląd relax by zaczął obowiązywać od 1 stycznia 2025.
Robisz 3 przegląd rozszerzony o Relax.
-
Takie pytanie techniczne? Czy są jakiekolwiek różnice w operacjach wykonywanych w ramach gwarancji relax,a zwykłym przeglądzie co 12mies/15k km? Czy gwarancja relax jest jakoś dodatkowo płatna?
-
Jest rozszerzony o dodatkowe czynności sprawdzająca, a co za tym idzie trzeba trochą dopłacić.
-
...coś ok 400-600zl o ile pamiętam.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
To nie żadne kwiatki, to zwykła powszechnie stosowana praktyka.
Też tak uważam, to zabezpieczenie przed cwaniakami, którzy dzień po popsuciu się auta, pobiegną wykupić gwarancję, żeby następnego dnia zgłosić się do naprawy gwarancyjnej.
Wybacz ale bzdury za przeproszeniem piszesz.
Ta gwarancja to nie sam papier ale poprzedza je sprawdzenie samochodu.
Więc taka usterka zapewne zostanie wykryta i najpierw zaproponują naprawę bo gwarancji nie sprzedadzą.
Jeśli nie wykryją tej usterki to ich ryzyko. Dla potencjalnego cwaniaka wówczas te 30 dni to też może nie być problem - po prostu poczeka i zgłosi po tym czasie.
No i teraz pomyśl:
- jeśli wykupisz gwarancję relax w ostatnim dniu podstawowej gwarancji i auto zepsuje się dwa dni po tym terminie, to będziesz mógł od razu z niej skorzystać.
Natomiast jeśli kupisz relax dzień po terminie podstawowej to musisz czekać 30 dni bez ochrony mimo tego że auto przeszło dokładnie ten sam przegląd rozszerzony.
Nie widzę tu logiki i może ktoś ma jakieś pomysły?
-
Nie widzę tu logiki i może ktoś ma jakieś pomysły?
Logika jest jedna, to ciągłość ubezpieczenia. tak jest wszędzie i nie widzę w tym nic dziwnego.Ta gwarancja to nie sam papier ale poprzedza je sprawdzenie samochodu.
Czyli jak rozumiem, jeżeli np będę chciał wykupić tą gwarancje, np. 2 dni po przeglądzie to samochód zostanie ponownie gruntownie sprawdzony i dopiero wtedy sprzedadzą gwarancję?
-
Nie widzę tu logiki i może ktoś ma jakieś pomysły?
Logika jest jedna, to ciągłość ubezpieczenia. tak jest wszędzie i nie widzę w tym nic dziwnego.Ta gwarancja to nie sam papier ale poprzedza je sprawdzenie samochodu.
Czyli jak rozumiem, jeżeli np będę chciał wykupić tą gwarancje, np. 2 dni po przeglądzie to samochód zostanie ponownie gruntownie sprawdzony i dopiero wtedy sprzedadzą gwarancję?
Malo tego. Dostaniesz 30 dni karencji.
-
Wczoraj przegląd Relax. 2311 PLN w Gdańsku Toyota Carter.
-
A targowałeś się ? :)
Dzwoniłem do sąsiednich żeby się dowiedzieć ile u nich wychodzi i jak powiedziałem w Gdańsku ile jest w okolicy to mi zeszli z ceny.
-
To przegląd po 60 tysiach km. Sam koszt robocizny to 1500 PLN. Reszta filtry i płyny ustrojowe. Nie targowałem się.
-
Wczoraj byłem na przeglądzie (45 tys. km, samochód odebrany grudzień 2020) i dowiedziałem się, że mimo obowiązującej mnie jeszcze standardowej gwarancji, przegląd będzie wykonany w zakresie przeglądu relax, bo teraz tylko takie wykonują...
-
Wczoraj byłem na przeglądzie (45 tys. km, samochód odebrany grudzień 2020) i dowiedziałem się, że mimo obowiązującej mnie jeszcze standardowej gwarancji, przegląd będzie wykonany w zakresie przeglądu relax, bo teraz tylko takie wykonują...
Twoje auto ma 2 lata i 3 miesiące.
Wskakuje ci 3 przegląd ? na 45 tys?
Teoretyczne przed upływem 3 roku, patrząc na przebieg, złapiesz jeszcze jeden przegląd po kolejnych 15 tys.
Więc po wuja juz teraz relax ?
-
Twoje auto ma 2 lata i 3 miesiące.
Wskakuje ci 3 przegląd ? na 45 tys?
Teoretyczne przed upływem 3 roku, patrząc na przebieg, złapiesz jeszcze jeden przegląd po kolejnych 15 tys.
Więc po wuja juz teraz relax ?
Nie chodzi o to, że mam uruchomioną gwarancję relax, ale o to, że zakres przeglądu jest taki jak w tej gwarancji, czyli zdaje się trochę powiększony (ilość procedur sprawdzania samochodu) przez co też trochę droższy.
Poprostu zmienili procedury przeglądu w taki sposób, że standardowa gwarancja ma takie same jak relax.
Jestem ciekaw jak mi to wyjdzie. Najlepiej jakby 60 tys. km stuknęło mi w okolicy trzeciej rocznicy odbioru samochodu i wtedy jadąc na przegląd do ASO uruchomiłbym relax...
-
45kkm (trzy lata) to mały przegląd, dziwne podejście w stylu "rżnij klienta swego, aż koszula spadnie z niego".
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Przepłacajcie dalej - niech wam wpajają ze płacimy jak za relax już od 15 tys km
-
powiększony (ilość procedur sprawdzania samochodu) przez co też trochę droższy.
To najłatwiej im określić, więcej ptaszków = więcej kasy i mniej się nie da. :grin: Wy macie relaks, oni polewkę, a mechanik to samo, tylko pięć ptaszków więcej do postawienia. :laugh: A sprawdzacie te ptaszki jakoś, czy tak na wiarę, kawę, poczekalnię i ładne oczy tylko ?
Bawi mnie jak ktoś bije się o grosze na paliwie, złote w sklepie, koszty wakacji, a jedzie do ASO i wywala ile się da bez weryfikacji choćby jednej. Tak by wiedzieć z jakim warsztatem ma się przyjemność. Wszystko dookoła podejrzane, kradną i korupcja, ale jak ASO to tak, tam bez niczego jest najlepiej. :-P
Pierwszy przykład z za roga. Zapominają wymienić filtra, zapominają sprawdzić oleju w skrzyni i jest mniej o 1L, to co mówić o kontroli i ptaszkach, to już robią przy śniadanku jak krzyżówkę. :-)
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,25636.0.html
Odpowiedź #3794
-
zapominają sprawdzić oleju w skrzyni i jest mniej o 1L
czyli mam rozumieć, że zlałeś ok 2l, a wlałeś ok 3l ?? jeśli tak to bardzo nie ładnie z ich strony
-
Zasada jest prosta - im więcej Klient zdojony tym bardziej ma świadomość iż jego temat został potraktowany wzorowo. Kawusia, Pan w krawacie, na recepcji piękny uśmiech... tam nie może być wszak zasadzki. Relaks :)
-
im więcej Klient zdojony tym bardziej ma świadomość iż jego temat został potraktowany wzorowo. Kawusia, Pan w krawacie, na recepcji piękny uśmiech... tam nie może być wszak zasadzki. Relaks
dobrze, wręcz precyzyjnie ujęte :)
-
Panowie nie przesadzajmy.
Jesli macie taki stosunek do gw relax
To dlaczego korzystacie w tej samej firmie z gw fabrycznej gdzie tez warunkiem utrzymania usługi jest płatny przegląd?
-
To pierwsze to gwarancja dość obszerna, a to drugie to ubezpieczenie dość ograniczone.
Ale ja nic nie mam do relax, twór jakich wiele i czasem niektórym się nawet przyda zapewne.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
...ja nic nie mam do relax, twór jakich wiele i czasem niektórym się nawet przyda zapewne.
... a najgorsze jest to, że nikt nie wie komu, bo licho nie śpi...
W maździe dwukrotnie miałem naprawiany mechanizm składania lusterka za tzw. frico, a tylko dlatego, że objęła mnie tzw. rozszerzona gwarancja (tzw. ubezpieczeniowa) i którą wykupiłem dodatkowa na 2 lata. Koszt naprawy/usunięcia usterki, to każdorazowo ok. 800zł...
-
Mi w Oplu pękła przednia szyba, a w tylnej przestała działać jedna nitka ogrzewania. Dzięki przedłużonej gwarancji, wymiana gratis. Koszt ich wymiany wyższy niż zapłaciłem za przedłużenie gwarancji.
-
No proszę i już mamy inna melodyjkę.
Jestem na tym forum świeżakiem ale przy calej fachowosci Colinsa ....czasem myślę, że gdyby nie relax to miałby więcej klientów.
To samo Marcin. ....stacja-konserwacja ... trochę to wypaczone, po jednym filmiku ma się wrażenie że każda nowa toyota to rudy utopek a wcale tak nie jest.
-
No proszę i już mamy inna melodyjkę.
Ja zawsze przedłużam gwarancję/ubezpieczenie na 5 lat, bo potem sprzedaję samochód. Mam wtedy spokojniejszą głowę w razie jakiejś większej wtopy, tym bardziej, że nie są to jakieś kosmiczne kwoty.
-
Jestem na tym forum świeżakiem ale przy calej fachowosci Colinsa ....czasem myślę, że gdyby nie relax to miałby więcej klientów.
To samo Marcin. ....stacja-konserwacja ... trochę to wypaczone, po jednym filmiku ma się wrażenie że każda nowa toyota to rudy utopek a wcale tak nie jest.
Z mojego doświadczenia wynika, że Klienci przyjadą przez pół kraju, żeby mieć poczucie, że zostaną uczciwie obsłużeni, a nie - za przeproszeniem - wydymani. W przerażającej większości są to ludzie normalni, którzy nie potrzebują luksusów w recepcji tylko rzetelnej diagnozy czy naprawy i - co moim zdaniem najważniejsze - konkretnej osoby, która tę usługę wykonuje, odpowie na ich ewentualne pytania, czy ustali z nimi szczegóły na etapie prac. ASO w tym miejscu bardzo dużo tracą, bo "pan doratca" klienta opowiada bajki, a "Pan rzeźnik" na hali robi jak umie. (Bartek bez urazy to nie o Tobie)
Jedyne, co ASO ma może "bardziej" to autoryzacja, a całą resztę dostaniesz u mnie i Marcina w lepszej jakości, poparte wiedzą i doświadczeniem, za mniejszą kasę i w realnym terminie. Niektórych nie da się uświadomić, że za tą autoryzację to de facto oni płacą, bo to trochę w tym społeczeństwie jest nieuświadomione - coś z gatunku "rząd ma pieniądze". Ot taki właśnie Relaks.
-
Problemem niestety jest to, że ze świecą szukać fachowców również poza ASO, więc się nie dziw. Gdybym nie był ze Szczecina, to na 107% bym Ci zaufał, a tak...ufam znajomemu "garażowemu" mechanikowi w zakresie którego nie da się "spieprzyć ". Reszta to loteria.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
No proszę i już mamy inna melodyjkę.
Jestem na tym forum świeżakiem ale przy calej fachowosci Colinsa ....czasem myślę, że gdyby nie relax to miałby więcej klientów.
To samo Marcin. ....stacja-konserwacja ... trochę to wypaczone, po jednym filmiku ma się wrażenie że każda nowa toyota to rudy utopek a wcale tak nie jest.
Forum jest jakie jest.
Wg. mnie zarówno Marcin jak i Colin, bez forum sobie poradzą :).
A bez nich i ich wiedzy to na forum zostaną już tylko przepychanki o wyższości Toyoty nad BMW, Mercedesem itp.
Jest jeszcze Bartek i niewielu innych…
Ja bym nie dramatyzował. Trzeba na chłodno ocenić.
Poziom obsługi w ASO jest średni, a to że zabezpieczenia antykorozyjnego Toyota nie stosuje. To wiemy nie od dziś.
-
Problemem niestety jest to, że ze świecą szukać fachowców również poza ASO,
I w tym jest sedno sprawy. Jak ASO coś spieprzy, łatwiej dochodzić swoich praw konsumenckich, niż u pana Zdzisia, który wypnie swoją tylną część ciała i każe spadać na drzewo.
-
a całą resztę dostaniesz u mnie
A w którym mieście "urzędujesz" ?
-
Kraków
-
czyli mam rozumieć, że zlałeś ok 2l, a wlałeś ok 3l ??
Nie, to nie u mnie, to dotyczy historii tutejszego kolegi z linku wstawionego powyżej. Pierwsza lepsza historia tu zobaczona, bez szukania, tak przy okazji.
A u mnie było gorzej, jak mieli sprawdzić, ptaszek był, a śladów ze sprawdzania zero i po czasie się przyznali do tego. Dla informacji przegląd był duży i koszt też. Odp. mechanika na reklamacji, bo już wtedy byłem przy aucie, góra im śrubuje czasy, a oni zakładają, ten rok, tyle kkm, to na pewno jest jeszcze OK.
tam nie może być wszak zasadzki
Tam jest celowy taki podział, poczekalnia gra Szopen i takie koszty, a na warsztacie jak wszędzie i w życiu. Ktoś może się przykłada, większość robi bo musi, a i są cwaniacy. Poczekalnia ma uspokoić klienta, a w robocie z ludźmi loteria jak w naszych warsztatach. Pytanie sobie zadajcie sami, dlaczego gdzie indziej się czepiacie bzdetów groszowych, a w ASO cicho sza.
Byłem 2 razy i z 1 razu po czasie byłem dwa razy jeszcze na reklamacji dodatkowo. Dlaczego, bo za taką kasę nie mogłem się powstrzymać od weryfikacji. Choćby od sprawdzenia, czy coś tam w danym miejscu było ruszane, macane. Inna sprawa, że cała lista wobec czasu mi śmierdziała nierealnością.
dlaczego korzystacie w tej samej firmie z gw fabrycznej
Takie przepisy, warunki i zasady, bo kto da za nich gw. Ale nawet to nie wyklucza zweryfikowania ich działań, lub zaniechań.
"pan doratca" klienta opowiada bajki, a "Pan rzeźnik" na hali robi jak umie
Dokładnie, za dużo stawiają na marketing i pawie pióra w poczekalni, by zasłonić zwykły kurnik z brojlerami na tyle. Jak byłem, poprosiłem doradcę aby mi dali pudełko po nowych świecach. Dostałem, ale nic w numerach się nie zgadzało. Po 2mc pisania do centrali, okazało się, że pan doradca zapomniał powiedzieć mechanikowi, ten wywalił gdzieś i doradca wyjoł z kosza jakieś inne i mi dał takie. Po czasie centrala się jeszcze sama wydała, czyli na pudełku były inne numery, w fa inne a centrala jeszcze napisała, powinny być inne świece całkowicie. Czyli od początku złe naszykowali na wymianę, a umawiałem się 2 tyg. wcześniej i specjalnie zamawiali.
Najlepsza była mina doradcy, jak zapytałem jak sprawdzali poziom oleju w skrzyni, skoro korka nie odkręcali. Albo jak sprawdzali okładziny cierne w bębnie, skoro koła ani zaciski nie zdejmowali. Odpowiedź już wtedy padła, no nie sprawdzili.
Słuchajcie i nie wyciągajcie pochopnych wniosków. Forum chyba nam pasuje, skoro tu jesteśmy. Ja mam tylko jeden apel, zacznijcie weryfikować ASO tak samo jak pana Mietka, czy inne kalkulacje. W ASO leje się kasa, to tym bardziej weryfikujcie, a jeśli wielu tak zrobi i do nich wróci z bykami, zaniechaniami to wtedy jakość może dorówna cenom.
To jest mój taki apel, ja zawsze weryfikuję, tym bardziej jak bulę masakrycznie i owszem czasem nie ma wyjścia jak nie ASO, ale weryfikacja też jest wtedy na stole. Takie gadanie krawaciarzy w biurze, wiesz tam mi umyli i wycieraczki dali, no to może na FB a nie tutaj, bo jaka to wiarygodność warsztatu.
-
W ASO nagminne jest niewymienianie filtra kabinowego.
Ja już tego nie zlecam, żeby się nie wku….. i nie wracać z pytaniem czy tak wygląda filtr po 10 km… :)
-
W ASO nagminne jest niewymienianie filtra kabinowego.
Ja już tego nie zlecam, żeby się nie wku….. i nie wracać z pytaniem czy tak wygląda filtr po 10 km… :)
Dlatego ja zawsze co roku zmieniam producenta filtrów.
Knecht, filtron, mahle i tak na zmianę.
-
Zwłaszcza, że wymiana kabinowego to 5 min roboty a sam koszt to 1/4 tego co w ASO
-
W ASO nagminne jest niewymienianie filtra kabinowego.
od kiedy dostałem kosztorys filtra z wymianą (ok 110zl) to sam go sobie wymieniam na wiosnę i jesień.
Sama toyota co któryś przegląd sugeruje kontrolę jego stanu, a nie obligatoryjnie wymianę.
Informacyjnie węglowy filtron K1300A spokojnie kupuje się za ok 30-40zł, a wymiana to max 5-10 minut
-
poprawka filtr to K1310A
-
Kraków
szkoda
Dokładnie, za dużo stawiają na marketing i pawie pióra w poczekalni, by zasłonić zwykły kurnik z brojlerami na tyle.
kiedyś można było przez szybkę obserwować pracę mechaników. teraz szyby są zaklejone papierem, prze który nic nie widać (np. AMX Rzgów).
-
kiedyś można było przez szybkę obserwować pracę mechaników. teraz szyby są zaklejone papierem, prze który nic nie widać (np. AMX Rzgów).
w toyota tychy w poczekalni jest tv na którym widać co się dzieje na serwisie - fajne rozwiązanie
-
kiedyś można było przez szybkę obserwować pracę mechaników. teraz szyby są zaklejone papierem, prze który nic nie widać (np. AMX Rzgów).
W Katowicach w dalszym ciągu można obserwować z poziomu kawiarni, ale co z tego, jak tak naprawdę niewiele widać.
-
Zaraz na mnie fanboy naskoczy ale… ostatnio w ASO BMW byłem z 3 plugin. Po odebraniu otrzymałem link z filmikiem, a na nim dokładnie pokazane zawieszenie klocki, tarcze itp. na życzenie mogą wysłać cały film od wjazdu na stanowisko. Koszt serwisu 3 o 1/3 tańszy od Camry, a o 200 pln droższy od Yarisa 1.5…
Powoli TCE zaczyna „odpływać”. Wg. mnie ceny są x2 od czasu z przed pandemii.
W styczniu: Camry serwis 90tys., Prius 90tys., Yaris 75tys., Proace 90tys i 9000 pln poszło…
-
Też BMW i też film, a właściwie dwa filmy. Pierwszy z wyszczególnionymi usterkami, drugi z przeglądu.
W Toyocie u mnie, jest szyba z bocznym widokiem przez który coraz mniej widać (różne naklejone informacje)
Dla przeciwwagi - AutoABC, taka tania sieć w Szczecinie (trzy punkty) kamery I widok na ekranie z kilku ujęć. Serwisuję u nich Micrę od...13 lat.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Czasem mam wrażenie, że ASO nie bardzo chce żeby klient cokolwiek zobaczył. Jeszcze się trafi taki, który ma pojęcie o tym, co jest robione, a co jedynie markowane, a korzysta z usług ASO tylko dlatego, że musi w czasie trwania gwarancji. Ale to tylko moja subiektywna ocena.
-
...w sumie nie musi, tylko tak większości się wydaje.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Może pytanie głupie. Ale co z taką gwarancją?
-
Jeśli serwisuje zgodnie z zaleceniami i procedurami producenta, to nic, nadal e świetle prawa obowiązuje.
Ważne, by mieć to potwierdzone odpowiednimi wpisami.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
...w sumie nie musi, tylko tak większości się wydaje.
Tak zaszaleli z cenami ostatnio, że coraz więcej rezygnuje.
A w ramach ciekawostki, ostatnie dwa auta wziąłem na próbę w leasingu Toyoty.
I w cenniku opłat dodatkowych… niewykonanie przeglądu w ASO 1000,00 pln netto :)
-
A to, to już szczyt.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
I w cenniku opłat dodatkowych… niewykonanie przeglądu w ASO 1000,00 pln netto :)
taka "mała" nagroda/bonus :)
-
Powoli TCE zaczyna „odpływać”.
Też to zauważyłem, ja z pierwszy przegląd zapłaciłem niewiele ponad 1000 zł.
-
A tak z ręka na sercu przypuśćmy. Kupujecie auto nowe, dajecie je w użytkowanie komuś kto może je wykupić/oddać itp.to gdzie chcielibyście żeby to WASZE auto było serwisowane tak żeby potem miało większą cenę rynkową przy odsprzedaży jak dostaniecie je po okresie leasingu ? A co z gwarancją ? Łatwiej wam będzie egzekwować naprawy gwarancyjne gdy auto będzie serwisowane w ASO czy poza ASO ? A kto będzie weryfikował czy dany warsztat jest odpowiednią placówką serwisową która zapewni ciągłość gwarancji ?
Jak masz jedno auto to możesz się bujać z papierologią ale jak masz tysiące aut to co ?
Mamy leasing banku zewnętrznego mamy leasing banku danej marki no i trzeba sprawdzić jakie warunki oferuje bank zewnętrzny a jakie bank firmowy ale w całej rozciągłości bo niestety banki/ubezpieczalnie oraz inne korporacje mają różne pomysły na skubanie nas po kieszeni.
-
Pytanie ! Warto wykupić relax ?
-
Pytanie ! Warto wykupić relax ?
zagwozdka, jak z AC - jak się coś posypie i akurat będzie ujęte w warunkach to się zapewne opłaci, a jak się nic nie zepsuje to nie warto :)
-
Kraków
szkoda
Dokładnie, za dużo stawiają na marketing i pawie pióra w poczekalni, by zasłonić zwykły kurnik z brojlerami na tyle.
kiedyś można było przez szybkę obserwować pracę mechaników. teraz szyby są zaklejone papierem, prze który nic nie widać (np. AMX Rzgów).
Tak po za tym chcielibyście żeby waszą pracę ktoś cały dzień monitorował, filmował i udostępniał innym. Pewnie ci panowie mechanicy jak by chcieli być filmowani to wybrali by pracę aktora w Hollywood :grin:
-
Pytanie ! Warto wykupić relax ?
Jak chcesz żeby ktoś jednoznacznie Ci odpowiedział na to pytanie ? Oczekujesz znowu wyrywkowych "newsów" jak to tojota jest zła a reszta dobra?
Trzeba przeczytać dokładnie warunki i ewentualnie zestawić je ze swoimi potrzebami/sposobem użytkowania auta. Można też posilić się konkretnymi zdarzeniami/awariami i zachowaniem firmy .
-
Pytanie ! Warto wykupić relax ?
Jak chcesz żeby ktoś jednoznacznie Ci odpowiedział na to pytanie ? Oczekujesz znowu wyrywkowych "newsów" jak to tojota jest zła a reszta dobra?
Trzeba przeczytać dokładnie warunki i ewentualnie zestawić je ze swoimi potrzebami/sposobem użytkowania auta. Można też posilić się konkretnymi zdarzeniami/awariami i zachowaniem firmy .
Dokładnie to samo jak z ubezpieczeniem AC czy warto?
-
Tak po za tym chcielibyście żeby waszą pracę ktoś cały dzień monitorował, filmował i udostępniał innym. Pewnie ci panowie mechanicy jak by chcieli być filmowani to wybrali by pracę aktora w Hollywood :grin:
Większość pracodawców już monitoruje pracowników, kamery, GPS, nagrywanie rozmów, nadzór maili. Podejrzewam, że większość warsztatów ASO też jest upstrzona kamerami.
Jedyne święte krowy w temacie to lekarze, chociaż w dobie teleporad i to się zmienia.
-
Jedyne święte krowy w temacie to lekarze,
A nie widzisz różnicy miedzy badaniem lub zabiegiem u pacjenta a naprawą samochodu?
-
A tak z ręka na sercu przypuśćmy. Kupujecie auto nowe, dajecie je w użytkowanie komuś kto może je wykupić/oddać itp.to gdzie chcielibyście żeby to WASZE auto było serwisowane tak żeby potem miało większą cenę rynkową przy odsprzedaży jak dostaniecie je po okresie leasingu ? A co z gwarancją ? Łatwiej wam będzie egzekwować naprawy gwarancyjne gdy auto będzie serwisowane w ASO czy poza ASO ? A kto będzie weryfikował czy dany warsztat jest odpowiednią placówką serwisową która zapewni ciągłość gwarancji ?
Jak masz jedno auto to możesz się bujać z papierologią ale jak masz tysiące aut to co ?
Mamy leasing banku zewnętrznego mamy leasing banku danej marki no i trzeba sprawdzić jakie warunki oferuje bank zewnętrzny a jakie bank firmowy ale w całej rozciągłości bo niestety banki/ubezpieczalnie oraz inne korporacje mają różne pomysły na skubanie nas po kieszeni.
Odpływasz :)
Ludzie kupują mieszkania i domy na kredyt. Czy bank ingeruje w kolor płytek do łazienki? Narzuca Ci ekipę remontową. Leasing tylko finansuje zakup i masz mu za to zwrócić z odsetkam i prowizją. Zresztą spróbujcie coś zareklamować. Odpowiedź leasingu jest jednoznaczna… wybrałeś, zamówiłeś, kupiłeś… my tylko finansujemy.
-
Jedyne święte krowy w temacie to lekarze,
A nie widzisz różnicy miedzy badaniem lub zabiegiem u pacjenta a naprawą samochodu?
Widzę. U lekarza pokusa, by wszelkie fuckupy zamieść pod dywan jest jeszcze większa niż u mechanika. Offtop, więc jak chcesz kontynuować, to zapraszam na priv.
-
Odpływasz
Ludzie kupują mieszkania i domy na kredyt. Czy bank ingeruje w kolor płytek do łazienki? Narzuca Ci ekipę remontową. Leasing tylko finansuje zakup i masz mu za to zwrócić z odsetkam i prowizją. Zresztą spróbujcie coś zareklamować. Odpowiedź leasingu jest jednoznaczna… wybrałeś, zamówiłeś, kupiłeś… my tylko finansujemy.
Przeczytaj jeszcze raz co to jest leasing i kredyt oraz czym się różnią. A potem podyskutujemy.
-
Wiem czym się różni leasing od kredytu…
Tylko praktyka firm leasingowych jest sprzeczna z teorią.
Chcesz się przekonać, spróbuj coś zareklamować, spróbuj wyegzekwować niezgodność produktu z zamówieniem…
Bo o teorii możemy dużo pisać… a leasingodawcę interesuje tylko terminowe płacenie rat…
Ostatnio jak oprocentowanie było niskie to powymyślali dopłaty za zgody itp.
Z praktyki, bratu padł silnik w Iveco. Leasing miał to głęboko w d…. Raty go tylko interesowały.
Żeby iść do sądu musiał auto wykupić, bo nawet nie był stroną konfliktu.
Podsumowując odpływasz…
I żeby było jasne, piszę o leasingu, a nie wynajmie długo terminowym, który ostatnio jest nazywany leasingiem, a nie ma z nim nic wspólnego.
-
Podsumowując odpływasz…
Po co piszesz że odpływam a potem w innym temacie udajesz słodkiego cukieraska którego denerwują puste przebiegi na forum. Jak jesteś w serwisie i rozmawiasz z obsługą to też mówisz że "płyniesz" ?
A może masz rozdwojenie jaźni raz grzeczny misio a potem niegrzeczny msio.
Powtórzę Ci zasady są ogólne, które mają tyczyć się wszystkich. Nikt nie rozpatruje tego czy u Ciebie jest tak czy srak wolą podejść do tematu zabraniając czegoś na piśmie bo z statystycznie XXX osób się tego przestraszy i pojedzie do ASO + w razie sprawy w sądzie jest podkładka.
-
Panowie, za identyczne filtry jak w sklepie płacić x 2, skoro do tego wymiany są w większości proste. Trochę majsterkowania w sobie obudzić trzeba. Nie wszystkiego można się podjąć, ale to to jak 3 poziom lego. W ASO to mają napisane sprawdź filtr, zapomną, oleją i kolejnego roku to samo, bo poprzedniego zaznaczyli. A potem mech w filtrze. No i kto tu winien. Jeśli nie wymieniasz, to chociaż weryfikuj, zaznacz jakoś stary i sprawdź. A może po paru razach załapiesz jak samemu wymienić.
ASO nie bardzo chce żeby klient cokolwiek zobaczył. Jeszcze się trafi taki, który ma pojęcie o tym, co jest robione, a co jedynie markowane, a korzysta z usług ASO tylko dlatego, że musi w czasie trwania gwarancji.
Tak jest im wygodnie, oni uważają się za super wiarygodnych, gdzie klient nie ma powodów wątpić. A podział wytłumaczą jak zwykle złym zestawieniem warsztat/kawusia i do tego BHP. Ale jak miałem VW, to miałem jeden serwis Skody gdzie mogłem być na warsztacie, nie mieli nic do ukrycia, nie mogłem tylko wchodzić pod podniesione auto. Zapytajcie sami, może wam się uda, a można się czasem zdziwić z relacji widoku poczekalni a kuchni mechanicznej. Ja latałem tam z olejem do DSG, bo tego Mietkowi już nie dawałem robić, jak auto było nowe i na miejscu mogli mieć wiedzę ubogą. A w sposobie trzeba było się orientować.
Ale co z taką gwarancją?
Jak to co, jest bo musi być, a to że same ptaszki się stawia, to już patologia procesu. No i to jest przecie by ASO istniały, z tego żyją, bo kto tam starym autem lata. Wymieniają, części obracają, kasa się kręci, a to że auta odpływają po gwarancji nie jak dawne po latach, no to jeszcze dla nich lepiej. Posprzątane, brak złomów i dalej kolejne nowe. Ja zawsze twierdzę, jak coś klientowi się zwali, to i tak do nich wraca. A przecież jak coś po przeglądzie się zwali, ich sprawdzaniu, to jak się o to wykłócić i udowodnić. Zaraz po przeglądzie weryfikować można tylko robotę, a nie oglądania.
To i tak rynek zweryfikuje, a z wywaloną ceną nikt nie zajrzy. Dbać to można o swoje auto, podczas, lub jak jest na lata. Ale można też częściej olej wymieniać, to kupujący szybciej się zdecyduje, jak ma orientację jakąś.
Warto wykupić relax ?
Wszystko mają policzone, większość kupi i nie skorzysta, a oni zarobią. Jak ze wszystkim, totek, automaty. Zawsze można iść w paranoję, a jak coś, a dalej można jeszcze poszarpać się z nimi, bo wiele spraw jest takich, że ktoś powie nie bo nie i kowalskiemu sąd zostanie. A wielu nawet nie rozpocznie sprawy.
cały dzień monitorował, filmował i udostępniał innym
To nie o to chodzi, im się wydaje jak doradcom, że nikt nic nie zauważy, bo nawet nie otwiera maski. Dlatego mechanicy robią co chcą, nie mają kontroli puki klient nie przyłapie ich. A pan doradca głupoty gada, bo myśli, że z laikiem ma do czynienia. Prawda jest taka, że niestety większość gu... wie i dlatego. Ale jakby były spore zwroty, to zasady by zmienili, tak fizycznie jak i w głowach. Co z tego, że są kamery, dwa timy grają do jednej bramki, to klient ma im pokazać, tu kicha jest. Sami mają się łapać za rękę, bankowo nie robią tak.
Jeśli ludzie nie weryfikują, płacą tryliony bez mrugania okiem, to jak ma się w ASO zmieniać. Sami pomyślcie, mają powody czy nie. Kasa się leje, to co tu zmieniać. Oni raczej co innego wertują, mniej mechaników, szybciej i mniej czasu na wszystko. W większości jest pewnie tak, że kierownictwa więcej niż mechaników. Normalnie w takim przypadku firma powinna upaść, ale gdzie tu są mega wpłaty, nie padną.
-
Prawda jest taka, że niestety większość gu... wie .
Ciekawe, czy o Tobie i wykonywanej przez Ciebie pracy też tak inni ludzie mówią? Chyba, że oceniasz ich na podstawie tego że sam tak wykonujesz swoją pracę.
-
Dobra, zaimponowałeś mi, że dałeś radę przeczytać to, ale jak jeszcze dasz radę to przeczytać (klik pod rysunkiem)...
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=25942.msg775837.msg#775837
... to jesteś gotów oglądać Wiadomości 
-
ale jak jeszcze dasz radę to przeczytać
Niestety , nie dam rady, nie chcę zwariować.
-
W ASO to mają napisane sprawdź filtr, zapomną, oleją i kolejnego roku to samo, bo poprzedniego zaznaczyli. A potem mech w filtrze.
Filtry kabinowe akurat wymieniam sam, zawsze przed majówką, ale za każdym razem przynoszą mi filtr, pokazują jaki jest i pytają czy wymienić.
-
Też wymieniam sam i co roku, a nie co 2 czy ileś. To nie koszty i nie robota, ale w ASO już razem koszt. Oczywiście nie wszędzie jest patos, ale bez sprawdzania to możemy sobie losować gdzie. Sami sobie zadajcie pytanie, kiedy ocena ASO jest wiarygodna dla siebie samego. A dalej róbcie jak chcecie, tylko przy opiniowaniu szerokiemu forum, warto by się zastanowić nad podstawami i wiarygodnością dla innych.
-
A dalej róbcie jak chcecie, tylko przy opiniowaniu szerokiemu forum, warto by się zastanowić nad podstawami i wiarygodnością dla innych.
To napisz konkretnie w którym ASO biorą pieniądze nic nie robiąc, a nie obrażaj wszystkich ludzi tam pracujących. Ryzykujesz tylko sprawę w sądzie jeżeli piszesz kłamstwa i szkalujesz innych.
-
Odp. mechanika na reklamacji, bo już wtedy byłem przy aucie, góra im śrubuje czasy, a oni zakładają, ten rok, tyle kkm, to na pewno jest jeszcze OK.
Zgadza się. W moim przypadku mieli wolny termin w sobotę ale nie bardzo chcieli przyjąć na ten termin ale zapytali jaki przebieg - był niski więc przyjęli. Potem się zastanowiłem o co mogło chodzić.
-
Robiąc serwis olejowy i filtry w "zaprzyjaźnionym" warsztacie mam prosty sposób. Rok rocznie zmieniam firmę produkujacą filtry, w tym roku knecht, w przyszlym filtron itd.
A że do silnika mi wchodzi 3,6 littra to zawsze prosze o zwrot bańki z reszta oleju na dolewkę. Tym sposobem mam prawie pełną kontrolę tego co wymienione
-
Robiąc serwis olejowy i filtry w "zaprzyjaźnionym" warsztacie mam prosty sposób. Rok rocznie zmieniam firmę produkujacą filtry, w tym roku knecht, w przyszlym filtron itd.
A że do silnika mi wchodzi 3,6 littra to zawsze prosze o zwrot bańki z reszta oleju na dolewkę. Tym sposobem mam prawie pełną kontrolę tego co wymienione
Spoko tylko szkoda, że dziś każdego trzeba sprawdzać i traktować jak potencjalnego oszusta… :(
-
W 1989/1990 Mazowiecki mówił, że mentalność (złodziejska m. in.) Polaków prędko się nie zmieni i trzeba będzie może nawet ze 30 lat. Dziś mamy 33 lata i nie chcę obrażać tych uczciwych ale mam wątpliwości. Np. w hipermarkecie kasjer pomylił się na znaczną kwotę na swoją niekorzyść. Gdy mu zwróciłem na to uwagę poprawił ale był wielce zdziwiony bo mówi do mnie "przecież nikt tego nie widział" (tak jakbym zrobił coś niewłaściwego).
-
Kasjer był zszokowany i zwyczajowo założył odwrotną sytuację. Nie wpatrywał bym się zbytnio w powiedzenia kogoś kto zablokował dekomunizację.
Tym sposobem mam prawie pełną kontrolę tego co wymienione
Mam lepiej, bo jestem podczas wymiany (olej i filtr), sprawdzam od spodu i nalewam od góry. Nie wszędzie się tak da, ja ułożyłem tak sobie w tym warsztacie i jest tak zawsze. Początkowym powodem do tego, bankowo było stosowanie płukanek postojowych. Rozumiecie, musiałem zobaczyć co wylatuje i tak już jest stale.
każdego trzeba sprawdzać i traktować jak potencjalnego oszusta
Kiedy się nie widzi roboty, to weryfikacja się kłania, tak dla siebie, jak i by nie chwalić miejsca niezweryfikowanego, bo akurat umyli auto, czy w poczekalni była dobra kawa. To tak jakbyś reklamował chleb, którego nie jadłeś. Zawsze spojrzeć, a po iluś razach bez zonka, mieć sporą pewność. Raczej lenistwo będzie częściej powodem niż oszustwo. W warsztacie zapamiętają, że się ogląda, co wykluczy total kpinę.
-
Cześć, nie jestem pewny, czy to w 100% dobry wątek.
Mamy z Żoną Aurisa II w hybrydzie z 2017 roku i przedłużoną gwarancję (Program Pewne Auta Używane czy jakoś tak), ale kończy się ona bodajże jakoś w połowie kwietnia. Mamy możliwość jej przedłużania co rok aż do 2027 roku, a więc jak Auris skończy 10 lat. Pytanie brzmi, czy się opłaca?
Z tego, co nam mówili w salonie w kwietniu rok temu, to żeby skorzystać z gwarancji na kolejne 12 miesięcy należy zrobić przegląd w ASO. Końcem kwietnia 2023 r. mówili, że to koszt "około 1500 zł". Czy ktoś z Was przedłużał na swój samochód tego typu gwarancję? Toyotę kupiliśmy końcem kwietnia zeszłego roku i nie staliśmy przed dylematem, czy ją przedłużać, czy nie. Czy jest spore ryzyko, że w hybrydzie może coś się stać kosztownego?
-
Tu masz zasady i warunki https://www.toyota.pl/serwis-i-akcesoria/gwarancja-toyota-relax , a na forum jest masę bliźniaczych tematów (wpisz w wyszukiwarkę -relax)
-
Czy jest spore ryzyko, że w hybrydzie może coś się stać kosztownego?
to jest jak z AC - jak nie skorzystasz to jesteś niewiele w plecy rocznie, a jak przyjdzie skorzystać to raczej będziesz sporo do przodu
ogólnie hybrydki nie są bardzo awaryjne, ale to nie reguła
-
Kraków
Siema, mam pytanie do ciebie odnośnie gwarancji relax bo 02.02. kończy mi się gwarancja i ogólnie z autem nic się nie dzieje (no bo w końcu to nowe auto
) ale do rzeczy, corolla 2.0 ts z 2021 comfort style tech, miałem już wymieniony prawą połoś i komplet tarcz i klocków no i oczywiście Aku, wszystko na gwarancji ale od tych ostatnich czyli tarcz nic się już nie dzieje o jest spokój, czy jest sens wykupywania relaxu, zamierzam jeździć trochę tym autem ale nie wiem czy ta gwarancja nie ma w zapisie miliona wykluczeń że tak naprawdę ta gwarancja nie obejmuje niczego. Jesteś wstanie mi podpowiedzieć?
Pracujesz w ASO czy własny warsztat?
Wysłane z mojego One+ 9 Pro przy użyciu Tapatalka
-
wymieniony prawą połoś i komplet tarcz
Co było powodem tych napraw?
-
czy jest sens wykupywania relaxu, zamierzam jeździć trochę tym autem ale nie wiem czy ta gwarancja nie ma w zapisie miliona wykluczeń że tak naprawdę ta gwarancja nie obejmuje niczego. Jesteś wstanie mi podpowiedzieć?
To przeczytaj jej warunki i będziesz wiedział. Chyba, że chcesz, żeby ktoś je tutaj wkleił.
-
wymieniony prawą połoś i komplet tarcz
Co było powodem tych napraw?
Picie kierownicy powyżej 80km/h i ustawało po 120-130km/h
Wysłane z mojego One+ 9 Pro przy użyciu Tapatalka
-
czy jest sens wykupywania relaxu, zamierzam jeździć trochę tym autem ale nie wiem czy ta gwarancja nie ma w zapisie miliona wykluczeń że tak naprawdę ta gwarancja nie obejmuje niczego. Jesteś wstanie mi podpowiedzieć?
To przeczytaj jej warunki i będziesz wiedział. Chyba, że chcesz, żeby ktoś je tutaj wkleił.
Liczyłem bardziej na to że ktoś w skrócie powie mi że warto lub szkoda kasy, nie oczekiwałem na elaborat za i przeciw 
Wysłane z mojego One+ 9 Pro przy użyciu Tapatalka
-
Oczekujesz gotowej odpowiedzi, a to nie jest takie proste…
Kosztuje to +/-1500 pln, bo o tyle jest droższe serwisowanie w ASO (z przeglądem Realaks) od usługi w dobrym warsztacie.
Oczywiście gwarancja relaks jest na 12 m-cy / 15000 km.
-
Odpowiedź jest bardzo prosta. Jak Ci walnie coś grubszego to się opłaca. Jak nie walnie to wyrzucona kasa.
Mam nadzieję, że pomogłem.
-
Na tę chwile mam gwarancję, ale w przyszłosci skorzystam z relaxu by sobie kupić spokój.
-
Ja również mam, jak na razie. Zapewne nie skorzystam, ale z AC też wolę nie korzystać a płacę.
-
Ile Was kosztuje przegląd Relax w tym roku? Tydzień temu dzwoniłem do ASO w Warszawie i przegląd Relax po 4 latach - 2200 zł... Cena z roku na rok rośnie kosmicznie mam wrażenie.
-
Ile Was kosztuje przegląd Relax w tym roku? Tydzień temu dzwoniłem do ASO w Warszawie i przegląd Relax po 4 latach - 2200 zł... Cena z roku na rok rośnie kosmicznie mam wrażenie.
Co w tej cenie, prócz przedłużenia gwarancji, oferuje serwis ?
I ile zapłaciłes rok wczesniej i co było zrobione ?
-
Rok temu relaks z olejem, filtrem oleju, uszczelki - 1350 zł
W tym roku (4 przegląd) powiedzieli, że olej, filtr, uszczelki, płyn hamulcowy i filtr powietrza - 2200 zł
EDIT: coś mi się wydaje, że ktoś mnie robi w wała, bo na stronie ten sam przegląd próbojąc samemu zarezerwować kosztuje 1800 zł
-
Mnie w Katowicach też podali cenę ponad 2k.
Podobno to cena dużego przeglądu + 200 zł za sam Relax.
-
W ogóle na stronie podająć VIN domyślnie rekomenduje mi przebieg 45tys/3 lata (mimo że samochód ma 4 lata, ale przebieg rzeczywiście niecałe 45tys.) - czy rzeczywiście potrzebuje przeglądu 60tys/4 lata czy rekomendowany na stronie 45tys/3 lata? Na stronie można zaznaczyć opcję Relax i nie zmienia ona ostatecznej ceny.
-
Przegląd co rok lub 15kkm co nastąpi szybciej.
Nawet gdybyś miał 10kkm po czterech latach, to i tak zapłacisz za przegląd duży po 4 latach. Tak to działa w każdym ASO. Niektóre firmy mają przeglądy w/g kompa w aucie (np. BMW czy Honda) I tu też różne kwiatki wychodzą.
Na stronie masz dopisane, że cena relax po kontakcie z aso.
-
Nie jestes w zaden sposób powiazany z konkretnym ASO.
Podzwoń, popytaj w innych ASO. Uzyskasz lepsza cenę zadzwoń do swojego i powiedz że w innym ASO masz lepsza cenę i co robimy ?
-
Faktycznie - przeoczyłem że cena relax do uzgodnienia z serwisem.
Ktoś z Warszawy poleci najtansze ASO w okolicy?
-
Jak Ci walnie coś grubszego to się opłaca.
Chyba, że to np. reflektor. To wtedy też wyrzucona kasa.
-
Witajcie, czy ktoś miał może podobny przypadek:
Auto z września 2021
Zakupione kwiecień 2023 z przebiegiem 43 tys. (do zakupu zrobione przez poprzedniego właściciela trzy przeglądy po 15 tys., po 30 tys. po 45 tys.)
Brak gwarancji producenta z uwagi na przekroczony limit km przy pierwszym przeglądzie.
Obowiązuje gwarancja ASO jako sprzedawcy roczna od zakupu, czyli do kwietnia 2024.
Aktualny przebieg 47 tys ... ;)
W normalnej sytuacji auto miałoby 3 letnią gwarancję producenta do września 2024, ale z uwagi na powyższe w kwietniu muszę zrobić przegląd Relax, aby kontynuować gwarancję na kolejny rok.
Teoretycznie wychodzi przegląd po 4 latach / 60 tys., czyli niestety ten droższy, tylko auto nie spełnia kryterium wieku ani przebiegu (dopiero za rok na wiosnę stuknie 3,5 roku a przebieg będzie dalej poniżej 60 tys.
Wiem, że jak zadzwonię do ASO to mi powiedzą, który zrobią (na 99% ten dla 60 tys./ po 4 latach, mimo że auto 2,5 letnie z przebiegiem 47 tys.), ale może ktoś przerabiał podobną sytuację i udało mu się odwlec ten większy przegląd? Trochę takie wyrzucanie kasy w błoto .... z góry dzięki za info.
-
Witamy,
60 tys./ po 4 latach, mimo że auto 2,5 letnie z przebiegiem 47 tys.
Tak zrobią 4-ty, bo taki teraz powinienieś za kolejnością wykonać i będzie droższy o filtr powietrza (i wymianę) oraz płyn hamulcowy (i wymianę) bo te czynności są zawarte na karcie przeglądowej
-
Witamy,
60 tys./ po 4 latach, mimo że auto 2,5 letnie z przebiegiem 47 tys.
Tak zrobią 4-ty, bo taki teraz powinienieś za kolejnością wykonać i będzie droższy o filtr powietrza (i wymianę) oraz płyn hamulcowy (i wymianę) bo te czynności są zawarte na karcie przeglądowej
Z jednej strony zrozumiałe jak były 3 to będzie 4-ty a z drugiej trochę paranoja wykonywać czynności i wymieniać części, które wg producenta powinno się robić za rok, czy dwa lata z uwagi właśnie na wiek auta i przebieg ... albo ja jakoś źle do tego podchodzę ... ;)
-
Przeglądy robi się zgodnie z wiekiem samochodu lub przebiegiem, zależy co nastąpi pierwsze.
-
Przeglądy robi się zgodnie z wiekiem samochodu lub przebiegiem, zależy co nastąpi pierwsze.
a co w sytuacji, kiedy zarówno wiek jak i przebieg nie pasuje do przeglądu 4 lata / 60 tys. a najwcześniej za rok?
Wtedy dopiero będzie 3,5 letnie auto i przebieg ok 56 tys.
-
Obowiązuje gwarancja ASO jako sprzedawcy roczna od zakupu, czyli do kwietnia 2024.
To co sam napisałeś, w związku z Brak gwarancji producenta z uwagi na przekroczony limit km przy pierwszym przeglądzie.
Jaki to problem skoro przebieg to już 56 tys. Nie bardzo rozumiem o co kruszysz kopię? Za drogo to zrezygnuj z ASO.
-
ASO ma takie zasady. Nie zrobia Ci przegladu 45 skoro masz 47. Inna sprawa, ze nie musisz do nich jezdzic. ASO jest drogie i nie dba o klientow bo i tak ich bedzie mialo.
-
Obowiązuje gwarancja ASO jako sprzedawcy roczna od zakupu, czyli do kwietnia 2024.
To co sam napisałeś, w związku z Brak gwarancji producenta z uwagi na przekroczony limit km przy pierwszym przeglądzie.
Jaki to problem skoro przebieg to już 56 tys. Nie bardzo rozumiem o co kruszysz kopię? Za drogo to zrezygnuj z ASO.
Wydaje mi się, że nie zrozumiałeś poprzedniego wpisu i uwielbiam komentarze, że jak za drogo to zrezygnuj ... ;) Zawsze jeździłem do ASO i będę jeździł, tylko niekoniecznie lubię wyrzucać w błoto pieniądze.
Auto dopiero za rok będzie miało 3,5 roku i przebieg ok. 56 tys a przegląd Relax musi być wykonany w kwietniu 2024 r.
Dzisiaj auto ma niecałe 2,5 roku i przebieg 47 tys. a przypada przegląd i wymiany dla przeglądu po 4 latach / 60 tys. przebiegu, czyli zasada, że co pierwsze nastąpi (wiek auta lub przebieg) nie zawsze działa jak się okazuje.
-
...no jak nie, jak tak :)
Ma 47kkm więc ma więcej niż 45kkm, a mniej niż 60kkm. Czego tu nie rozumiesz?
Czwarty przegląd to 4 lata lub przebieg 45000km do 60000km.
-
czyli zasada, że co pierwsze nastąpi (wiek auta lub przebieg) nie zawsze działa jak się okazuje.
Ale działa to co Ci powiedzieli w ASO, więc nie rozumiem o czym dyskusja na forum. Przecież powiedzieli kiedy masz przyjechać.
-
czyli zasada, że co pierwsze nastąpi (wiek auta lub przebieg) nie zawsze działa jak się okazuje.
Ale działa to co Ci powiedzieli w ASO, więc nie rozumiem o czym dyskusja na forum. Przecież powiedzieli kiedy masz przyjechać.
Ale ja wiem kiedy mam przyjechać, ponieważ wiem, kiedy kończy się roczna gwarancja ASO od zakupu auta ... ;) Cały wątek dotyczył rodzaju przeglądu Relax. Nie dogadamy się. Proponuję zakończyć ... przedzwonię do ASO :)
-
...no jak nie, jak tak :)
Ma 47kkm więc ma więcej niż 45kkm, a mniej niż 60kkm. Czego tu nie rozumiesz?
Czwarty przegląd to 4 lata lub przebieg 45000km do 60000km.
Dziękuję :) o to mi chodziło. Byłem święcie przekonany, że to przegląd po 4 latach / po 60 tys.
Czyli za rok wypadnie przegląd 5 lat / 75 tys i wtedy to już na pewno nic nie będzie pasowało, bo auto na bank będzie miało poniżej 60 tys. przebiegu, ale jak widać najważniejsza jest kolejność przeglądów a nie do końca, czy zgadza się wiek auta i przebieg.
-
Musisz pojechać kilka razy trasę na Berlin i spowrotem w wolne weekendy. Przebieg wozu zgra się wtedy z przebiegiem interwału przeglądowego i wszyscy będą zadowoleni. Albo wiertarka na piastę w garazu ;)
-
Musisz pojechać kilka razy trasę na Berlin i spowrotem w wolne weekendy. Przebieg wozu zgra się wtedy z przebiegiem interwału przeglądowego i wszyscy będą zadowoleni. Albo wiertarka na piastę w garazu ;)
Hahahahaha jest to jakaś opcja ;)
-
Musisz pojechać kilka razy trasę na Berlin i spowrotem w wolne weekendy. Przebieg wozu zgra się wtedy z przebiegiem interwału przeglądowego i wszyscy będą zadowoleni. Albo wiertarka na piastę w garazu ;)
Ja tylko przypominam, iż ingerencja w stan licznika jest przestępstwem.
-
Musisz pojechać kilka razy trasę na Berlin i spowrotem w wolne weekendy. Przebieg wozu zgra się wtedy z przebiegiem interwału przeglądowego i wszyscy będą zadowoleni. Albo wiertarka na piastę w garazu ;)
Ja tylko przypominam, iż ingerencja w stan licznika jest przestępstwem.
Jeśli "ingerencja" kołami w stan licznika też, to trzeba posadzić wszystkich kierowców w PL :-)
-
Auto dopiero za rok będzie miało 3,5 roku i przebieg ok. 56 tys a przegląd Relax musi być wykonany w kwietniu 2024 r.
Dzisiaj auto ma niecałe 2,5 roku i przebieg 47 tys. a przypada przegląd i wymiany dla przeglądu po 4 latach / 60 tys. przebiegu, czyli zasada, że co pierwsze nastąpi (wiek auta lub przebieg) nie zawsze działa jak się okazuje.
Sorry, ale nie kumam co ma piernik do wiatraka?
Do ASO na przegląd - jeśli taka Twoja wola to możesz co tydzień jeździć. Zapłacisz, zrobią.
Choć akurat aż tak częsta wymiana oleju to raczej nic dobrego.
Generalnie masz robić przegląd (minimum) raz na rok, chyba, że z uwagi na przebieg (dużo jeździsz) km musisz częściej.
Olej silnikowy warto wymieniać częściej niż co 15 tyś. (niezależnie od "właściwych przeglądów, które np. wpływają na gwarancje). To są minimalne zalecenia producenta, a mało kto jeździ w "idealnych" warunkach.
-
To są minimalne zalecenia producenta, a mało kto jeździ w "idealnych" warunkach.
A jakie to są te idealne warunki? Normalna eksploatacja ich nie zapewnia, żeby zmieniać olej częściej niż zaleca producent? Miałem w swoim długim życiu wiele samochodów, zmieniałem olej w/g zaleceń i nigdy nic się nie stało.
-
Auto dopiero za rok będzie miało 3,5 roku i przebieg ok. 56 tys a przegląd Relax musi być wykonany w kwietniu 2024 r.
Dzisiaj auto ma niecałe 2,5 roku i przebieg 47 tys. a przypada przegląd i wymiany dla przeglądu po 4 latach / 60 tys. przebiegu, czyli zasada, że co pierwsze nastąpi (wiek auta lub przebieg) nie zawsze działa jak się okazuje.
Generalnie masz robić przegląd (minimum) raz na rok, chyba, że z uwagi na przebieg (dużo jeździsz) km musisz częściej.
Tak dokładnie. Zawsze jeżdżę na przegląd / wymianę oleju co 12 mies.niezależnie od przebiegu (małe przebiegi). Nazewnictwo tych przeglądów trochę wprowadza w błąd, bo w rzeczywistości jest co 15 tys. km lub raz na rok a nie co nastąpi pierwsze (wiek auta / przebieg). Chętnie pojechałbym dopiero za rok i wykonał te szersze czynności przeglądowe dla 4 lat / 60 tys. a nie dzisiaj. Jak niewiadomo o co chodzi to ... różnica cenowa ok 800 zl. ;)
-
To są minimalne zalecenia producenta, a mało kto jeździ w "idealnych" warunkach.
A jakie to są te idealne warunki? Normalna eksploatacja ich nie zapewnia, żeby zmieniać olej częściej niż zaleca producent? Miałem w swoim długim życiu wiele samochodów, zmieniałem olej w/g zaleceń i nigdy nic się nie stało.
Pytanie co to jest normalna eksploatacja?
Bo to każdy może rozumieć inaczej.
Poza tym piszesz o różnych samochodach.
Umówmy się, że wymiana oleju co 15kkm jest ok ale już co 30k to już jakaś masakra.
Z resztą jest na YouTube taki kanał "the car care nut" gdzie gość opisuje co się dzieje jak przeciąga się interwał olejowy w silnikach toyoty i skąd bierze się później konsumpcja oleju.
A tu z kolei wracamy do początku czyli do ustalenia jakie to są warunki dobre a jakie złe dla oleju.
I tak dla mnie np. jazda po autostradzie z max prędkością nie są dobrymi warunkami dla oleju. Tak samo jak częsta jazda na krótkich odcinkach.
-
A kto jeździ z max prędkościami , jeżeli dopuszczalna jest 140km/h? Ja piszę o normalnej eksploatacji, a nie jakiś skrajnościach. Olej zmieniam co 15 tys, lub raz do roku ( w zależności co będzie pierwsze) i nigdy nie miałem problemów.
-
To przeczytaj jej warunki i będziesz wiedział.
1. Powiedział co wiedział.
2. No racja, każdy powinien sam zweryfikować.
3. Ale zawsze można na forum popytać tych co wykupili.
4. A i tak to chuchanie na zimne będzie.
Zawsze jeździłem do ASO i będę jeździł, tylko niekoniecznie lubię wyrzucać w błoto pieniądze.
No niestety po gwarancji to jedno z drugim ma się jak kot do psa. Wywalasz kasę w ASO i chciałbyś coś mniej płacić, no to zostaje Ci sprawdzać ceny w kilku ASO. Zawsze też można po gwarancji ustalić co mają zrobić, nie trzeba zaraz brnąć w ich pakiety. Zawsze można do ASO ze swoimi gratami latać. Na samych filtrach zaoszczędzisz i podniesiesz jakość, na oleju 50%.
ingerencja w stan licznika jest przestępstwem.
Tylko udowodniona. A kto zweryfikuje, że akurat tyle km doszło. Bo ubywanie to już jest nierealne.
Olej silnikowy warto wymieniać częściej niż co 15 tyś. (niezależnie od "właściwych przeglądów, które np. wpływają na gwarancje). To są minimalne zalecenia producenta, a mało kto jeździ w "idealnych" warunkach
Popieram świadome podejście zamiast wiarę w cudowne własności TGMO.
Pytanie co to jest normalna eksploatacja?
Wtedy kiedy podział miasta do trasy to 50/50, tu bym upatrywał środka skali. W książce skala jest normal i ciężkie czyli przyczepka, góry i butowanie. Im więcej tras, tym olej powinien więcej wytrzymać, bo ma sprzyjające warunki. Im więcej miasta, tym olej ma gorsze warunki i warto nie trzymać się zalecanego interwału. O ile z dzieleniem 15kkm można mieć myślowy problem, o tyle ja z podziałem 20-30km nie widzę problemu, 10-15kkm. Poszukajcie sobie sami, jakiegoś badania oleju po 30kkm, ja nie widziałem jeszcze by jakiś dał radę do końca.
jazda po autostradzie z max prędkością nie są dobrymi warunkami dla oleju. Tak samo jak częsta jazda na krótkich odcinkach.
Jazda autostradami z prędkościami do 140km/h jest OK, ale może wymagać pewnego trwalszego oleju. Nie mówimy o 100% tego w interwale. Po mieście lepszy olej nie potrzebny, bardziej skrócenie interwału. W pierwszym przypadku można celować w interwał 15kkm, w drugim max 10kkm.
-
Faktycznie - przeoczyłem że cena relax do uzgodnienia z serwisem.
Ktoś z Warszawy poleci najtansze ASO w okolicy?
Toyota Professional Bemowo 1850 zł. / Chodzeń Czerniakowska 2280 zł.
4 przegląd z Relax
-
Musisz pojechać kilka razy trasę na Berlin i spowrotem w wolne weekendy. Przebieg wozu zgra się wtedy z przebiegiem interwału przeglądowego i wszyscy będą zadowoleni. Albo wiertarka na piastę w garazu ;)
Ja tylko przypominam, iż ingerencja w stan licznika jest przestępstwem.
Jeśli "ingerencja" kołami w stan licznika też, to trzeba posadzić wszystkich kierowców w PL :-)
Miałem na myśli wiertarkę.
-
Olej niewazne jaki trzeba wymieniać w miare mozliwości czesto. Generalnie załozenie producenta to ok 10 tys. Wezcie pod uwagę, ze olej nie zawsze jest lub moze byc przefiltrowany przez filtr oleju. Jesli jest duza roznica cisnien na wejsciu i na wyjsciu z filtra bo np olej nie ma temp pracy lub filtr jest zawalony opiłkami czy produktami ze spalania to olej leci bypassem pomijając filtr oleju. Jesli wymieniamy olej rzadko to czesciej z syfem olej jest kierowany z pominieciem filtra i krazy w układzie syfiasty olej nie dajac tak dobrego smarowania częściom. Oczywiście fajnie robić płukanki ale to koszt. Rozsądnie jest wymienić szybciej olej i trzymac sie ok 10 tys.
-
Dzisiaj dowiadywałem się o cenę Relax po 3 latach. Ponad 1400 zł za Corollę 1.8. Przegląd tzw. "mały" praktycznie tylko wymiana oleju i mycie auta. Nie obejmuje czyszczenia hamulców.
Dla porównania cena w serwisie niezależnym soecjalizującym się Toyotach ok. 1000 zł z materiałami i czyszczeniem hamulców. Pozostaje kwestia testu baterii.
-
Atom a czy serwis niezależny daje ci gwarancję na kolejny rok?
-
Pozostaje kwestia testu baterii.
...no i gwarancji RELAX :cool: (jednak zyskujesz spokojniejszą głowę na następny rok)
A serio, 400zł różnicy serwis niezależny, myślałem, że będzie 100% przebitki . Pytałeś ile za przegląd "mały" bez rozszerzenia RELAX?
-
Pytałeś ile za przegląd "mały" bez rozszerzenia RELAX?
Podobno wystarczy odjąć
Relax to dopłata do przeglądu ok. 150-250zł.
:grin:
-
Podobno wystarczy odjąć
Tylko trzeba wiedzieć czy u niego 150 -200 czy 250, KPW teraz pytanie? Jeśli nie, to bardziej łopatologicznie, co ASO , to inne ceny, rozumiesz teraz? A moje pytanie było zadane w celu zrozumienia przez kolegę, ile tak naprawdę kosztuje przedłużenie gwarancji o rok w stosunku do normalnej ceny przeglądu "A".
-
Jeśli nie, to bardziej łopatologicznie, co ASO , to inne ceny, rozumiesz teraz?
Rozumiem, tylko tak właśnie odpowiedziałeś mi na pytanie ile kosztuje gwarancja Relax i kazałeś mi wykonywać działania matematyczne.
-
Pytałeś ile za przegląd "mały" bez rozszerzenia RELAX?
Dopłata za Relax około 200 zł. ASO wychodzi w sumie korzystniej niż niezależny, bo jeszcze trzeba test baterii za 220 doliczyć. No i jest gwarancja. Na plus niezależnego większy zakres czynności.
-
Jesli wymieniamy olej rzadko to czesciej z syfem olej jest kierowany z pominieciem filtra i krazy w układzie syfiasty olej nie dajac tak dobrego smarowania częściom
Olej powinien utrzymywać zanieczyszczenia w sobie, a dalej filt powinien od niego je odbierać. Jeśli filtr się zawali syfem, to faktycznie będzie omijany. Zależy jaki to syf, różny różny ma wpływ na smarowanie. Opiłki to już maks ryzyko. Generalnie syf nie powinien krążyć, może się odkładać szybciej i coś tam pogorszy, do kiedy nie będą to cząstki stałe.
Oczywiście fajnie robić płukanki ale to koszt. Rozsądnie jest wymienić szybciej olej i trzymac sie ok 10 tys.
Tak 10kkm ok, ale dobra płukanka to koszt 40pln raz na te 10kkm, to chyba nie jest mega koszt. Robiłem 7-8-10 kkm i zawsze postojowa. Kupiłem na raz 6 w promo i nie mam problemu.
Nie obejmuje czyszczenia hamulców.
Ja mam kompresor i chętnie przytulę stawkę z ASO za to. Co do gwarancji, warto prześledzić sobie jak wygląda droga reklamacji, czy aby to nie jest za bardzo zagmatwane, czy obwarowane jakimiś gwiazdkami.
-
No więc osobiście podjąłem decyzje o zrobieniu serwisu relax. W moim przypadku przedłużenie gwarancji na rok lub 15 tys to dodatkowy koszt 300 zł. (corolla 1.2 ts).
Czy warto? HGW. Na pewno drogo w sumie, bo za rozszerzony serwis po 4 latach wychodzi ze znizką 2190 zl. Mam wewnętrzne odczucie braku wymierności poniesienia kosztów, ale zdecydowałem na trzeźwo :)
Jaka jest droga reklamacji, to nie wiem, ale odnosze wrazenie, jakkolwiek doswiadczony spychologią serwisów, ze akurat tutaj jesli cos bedzie wymagalo wymiany, to wymienią. Ktos tam na fb pisal, ze w jego przypadku gra była warta swieczki, bo po serwisie relax padł mu kompresor klimy, wymienili i juz. Licze, ze jesli bedzie koniecznosc, to pod górkę nie będzie. Gwarancja relax nie dotyczy lamp przednich i czegoś jeszcze (gość mi mówił ale nie pamietam). Okazało się również, ze wymienią mi na gwarancji pompę paliwa, bo to jest jakas partia pompy, które się rozszczelniają. Pytanie, czy jesli nie byłbym na przeglądzie, to zostałbym wezwany? Tego nie wiem. Nie wiem, czy była orzeczona jakaś naprawa przez UOKiK pomp paliwa, nie wertowałem tego.
-
Na pompę paliwa mogła być akcja i zawsze wymienią. W ASO jest różnie, można trafić na opory i po przemyśleniu wyjdzie dlaczego tak. Czasem powaga i koszt problemu są powodem. Czasem problematyczność docieknięcia sedna przyczyny. A czasem strach centrali, przed masowością przypadków i wtedy odpychają, bo boją się najazdu innych z takim problemem. To też zależy jak ASO postępuje. Nie pyta wymienia i OK, a ci co pytają centrali, to czasem centrala może to zablokować przez obawy jakieś. Zawsze kalkulują i czasem podejmą decyzję, a idz pan se w hu... albo sądu. Takie moje zdanie.
-
Zadzwoniłem jeszcze w kilka miejsc i wszędzie w Warszawie III przegląd Relax kosztuje ok. 1400 zł z materiałami. Zdecydowałem sie korzystać dalej z usług ASO ze względu na Relax i test baterii. Podziękuję i jedynie za olej i filtry. Przywiozę swoje. Olej Motul 0w16 200 zł. W serwisie leją 0w20 za ponad 300. Jeśli ktoś chce 0w16 to cena w ASO ponad 600 zł (!), filtr oleju MANN 31 zł zamiast 124 w ASO. Uprzedzając komentarze typu "zapłacił ponad 100 tys za auto i teraz oszczędza kilka stówek", chcę powiedzieć, że to auto prywatne i nie mam możliwości "wrzucenia" tego w koszty.
-
Uprzedzając komentarze typu "zapłacił ponad 100 tys za auto i teraz oszczędza kilka stówek", chcę powiedzieć, że to auto prywatne i nie mam możliwości "wrzucenia" tego w koszty.
Po co się tłumaczysz, czy robisz coś złego? Przecież jest to dopuszczalne skoro tego przeglądu ASO dokonuje. Poprzednie swoje auto (nie Toyota) serwisowałem w ASO przez 9 lat, a po dwóch latach zawsze dostarczałem im na przegląd olej i filtry zakupione przez siebie.
-
Przecież jest to dopuszczalne skoro tego przeglądu ASO dokonuje.
Dopytaj czy przy przegladzie relax, zaakceptują Ci swój olej i filter.
W gwarancyjnych tak, ale w przypadku rozszerzonego mogą ci zrobic pod górkę.
Ewentualnie naskrob zapytanie na klient@toyota.pl wydrukuj odpowiedź i się podeprzyj pisemkiem przy wymianie zdań w aso.
-
Byly tu juz wpisy userów, że rekax możliwy tylko na ich oleju.
-
Byly tu juz wpisy userów, że rekax możliwy tylko na ich oleju.
Nie jest to do końca prawdą gdyż punkt 17 a) gwarancji RELAX wyłącza z gwarancji płyny a takowym jest olej płynny. Także dyrektywa GVO z 2010 roku daje możliwość dostarczania własnych części i materiałów eksploatacyjnych zgodnych z normami producenta pojazdu. Przećwiczyłem taką sytuację przy poprzednim przeglądzie RELAX i przy wspólnej interpretacji punktu 17 a) oraz zapisów gwarancyjnych z osobą w serwisie własny olej i filtry zostały przyjęte. Serwisy oczywiście będą forsować swoje mądrości bo jak wiemy różnice cen olejów i innych części opatrzonych logo producenta samochodu to spore kwoty w porównaniu do identycznych materiałów i części bez tego logo.
-
Dopytaj czy przy przegladzie relax, zaakceptują Ci swój olej i filter.
W gwarancyjnych tak, ale w przypadku rozszerzonego mogą ci zrobic pod górkę.
Ewentualnie naskrob zapytanie na klient@toyota.pl wydrukuj odpowiedź i się podeprzyj pisemkiem� przy wymianie zdań w aso.
Dziękuję za zwrócenie na to uwagi. Przy przeglądach gwarancyjnych nikt nie miał uwag, że miałem własny olej. Faktycznie czort wie jak jest z Relax. Wysłałem maila z zapytaniem do Toyoty.
-
Przećwiczyłem taką sytuację przy poprzednim przeglądzie RELAX i przy wspólnej interpretacji punktu 17 a) oraz zapisów gwarancyjnych z osobą w serwisie własny olej i filtry zostały przyjęte. Serwisy oczywiście będą forsować swoje mądrości
A jakby Ci odmówili na zasadzie "nie mamy pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi" to miałeś plan B ?
Ja nie biorę relaxu, tylko zwykły przegląd i się wtedy nie czepiają że mam swój olej
-
Rozmowa była prosta, ja przedstawiłem swój pogląd na zapisy w RELAX a poprosiłem o przedstawienie punktów w zapisie RELAX, które to uniemożliwia mi dostarczenie na przegląd własnych materiałów eksploatacyjnych. Pani się głowiła, konsultowała z kimś w innym pomieszczeniu i po powrocie już była miła i przyjęła wszystko co miałem ze sobą bez marudzenia, że nie można, że tylko materiały oryginalne Toyoty i tego typu inne bzdety.
-
Ni przekonuje mnie to. Jeśli chodzi o gwarancję to tak, tu pełna zgoda i GVO ma zastosowanie, ale relax to jest ubezpieczenie na warunkach toyoty i albo się zgadzasz na takowe, albo rezygnujesz.
Z zapisu w przepisach:
"autoryzowany serwis nie może odmówić wlania przywiezionego oleju do naszego samochodu, chyba że w regulaminie firmy znajduje się zapis, który reguluje tego typu zakaz"
-
A jest tu (albo znacie) kogokolwiek, kto z tej gwarancji miał pecha korzystać?
-
Dopytaj czy przy przegladzie relax, zaakceptują Ci swój olej i filter.
Odpowiedź z Toyoty jest taka, żeby kontaktować się z wybranym ASO. Z kilkoma się skontaktowałem i w Relaxie musi być ich olej. Własny można oczywiście wlać w ramach zwykłego przeglądu. Co ciekawe, cena za nie-Relax taka sama jak za Relax czyli prawie wszędzie 1400. Piszę prawie, bo w Piasecznie 1700 za "mały" przegląd. Ogólnie mam wrażenie, że serwisy Toyoty są mocno średnie z tendencją do naciągania. W jednym miejscu miła pani mi opowiadała jak to dokładnie 70 czynności kontrolnych przeprowadzają w ramach takiego przeglądu. Po chwili powiedziała, że trwa to 1,5 godz Niezłe tempo, normalnie pitstop F1 :D
-
A jest tu (albo znacie) kogokolwiek, kto z tej gwarancji miał pecha korzystać?
[/quotA jest tu (albo znacie) kogokolwiek, kto z tej gwarancji miał pecha korzystać?
Tak, kolega @crystian09
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=52581.msg809443#msg809443
-
Ni przekonuje mnie to. Jeśli chodzi o gwarancję to tak, tu pełna zgoda i GVO ma zastosowanie, ale relax to jest ubezpieczenie na warunkach toyoty i albo się zgadzasz na takowe, albo rezygnujesz.
Z zapisu w przepisach:
"autoryzowany serwis nie może odmówić wlania przywiezionego oleju do naszego samochodu, chyba że w regulaminie firmy znajduje się zapis, który reguluje tego typu zakaz"
Oczywiście, że się zgadzam na warunki RELAX i tam czytamy że:
WARUNKI GWARANCJI TOYOTA RELAX
17. Części i komponenty wyłączone z Gwarancji Toyota Relax:
a) części przeznaczone do konserwacji (np. części wymagające okresowej wymiany,
filtry, klocki hamulcowe, okładziny, szczęki i linki, tarcza sprzęgła, docisk sprzęgła
i łożysko sprzęgła), koła, felgi, opony, paski (klinowe lub wielorowkowe),
akumulatory, płyny, świece zapłonowe, diagnostyka);
b) części gumowe (np. węże gumowe (grzewcze), przewody i rurki, mocowania
silnika lub kabiny, profile, pióra wycieraczek), osłony półosi napędowych,
amortyzatory (w tym cylindry pneumatyczne), tuleje stabilizatora, części LPG /
inne układy paliwowe, i ich bezpośrednie i następcze uszkodzenia (to samo
dotyczy przystosowania do układów oryginalnych do stosowania układów
paliwowych LPG lub innych);
c) karoseria i lakier (np. światła, lampy, żarówki, soczewki, panele, zderzaki, szkło,
chrom, antena, uchwyty i tkanina, wykończenia zewnętrzne, listwy pogodowe,
błyszczące metale (części metalowe bez powłoki), wszelkie naprawy z tytułu
jakichkolwiek korozji);
d) wnętrze (np. tapicerki, pokrowce na siedzenia, poduszki, dywany, żaluzje
wentylacyjne, popielniczki, zapalniczka, gałka dźwigni zmiany biegów, nakładka
na deskę rozdzielczą, kierownica);
e) systemy multimedialne;
f) części i akcesoria, które nie są oryginalnymi częściami Toyota oraz wyposażenie
specjalne;
g) oryginalne akcesoria Toyota, które nie zostały zainstalowane fabrycznie lub
w ASO Toyota;
i tak dalej :-)
Zatem olej jako płyn jest wyłączony z gwarancji RELAX a mając własny spełniający wymogi producenta np. Eneos X Prime 0w20 serwis nie może odmówić takiego smarowidła zastosować w ramach przeglądu RELAX
-
Dokładnie tak
-
@DarekGaTS - Ale silnik smarowany tym olejem , już w ogromnej części podlega relax, nie widzisz związku? Przecież nie będziesz reklamował oleju, tylko części mechaniczne.
W każdym razie ja też dzwoniłem i w Szczecinie relax = ich olej I filtr. Cena 3 przeglądu relax, z ich materiałami 1560zł. Cytując klasyka "nie mam pana płaszcza i co mi Pan zrobisz".
Edit: które ASO pozwala na Twój olej, możesz podać?
-
W każdym razie ja też dzwoniłem i w Szczecinie relax = ich olej I filtr. Cena 3 przeglądu relax, z ich materiałami 1560zł.
Kozłowski na Mieszka I-go?
-
Na Struga.
-
Ja też uważam, że zapis w regulaminie należy interpretować tak, ze wymagają swojego sprawdzonego oleju bo silnik podlega gwarancji relax.
Nie potrafię sobie jednak wyobrazić jak płyn (np chłodzący) moze podlegać, lub nie podlegać gwarancji? Przecież to niedorzeczne. Podlega gwarancji układ chłodniczy z elementami składowymi. Co ma sie z tym płynem niby zrobic? Może uciec np - no to albo spala płyn i jest to UPG, albo wycieka - tutaj tez mamy sprawce. Jak płyn sam w sobie moze podlegać gwarancji? Moze chodzi o wymianę takiego płynu? HGW.
Skoro na gwarancji fabrycznej mozna przyniesc swój olej i go wlać, a na relax juz nie, to jest to nic innego jak skok na kasę. Jakkolwiek lanie oleju ASO do silnika, na który jest gwarancja ma sens z punktu widzenia gwaranta.
-
to jest to nic innego jak skok na kasę
Na to niestety wygląda. Skorzystam z Relax tylko ze względu na gwarancję i test baterii. W przyszłym roku mocno sie nad tym zastanowię. Ogólnie sporo minusów w serwisowaniu w ASO widzę. I nie chodzi mi tylko o cenę tych przeglądów: Olej z beczki diabli wiedzą jaki, filtr to samo, obsługa techniczna "po łebkach" - m.in. nie rozbierają zacisków hamulcowych do czyszczenia i smarowania, serwis klimy to tylko psiknięcie środkiem do dezynfekcji. Zresztą co ma być zrobione jeśli cały przegląd wraz z myciem trwa 1,5 godz.?
-
Do Twojej wypowiedzi dodałbym to, że mieszczą się w 1,5 godz a oddają samochód po 2 po to tylko, aby obciążyć klienta pełną stawką za roboczogodzinę. Ostatnio miałem do odbioru samochód załóżmy o 12stej, a o 11:30 widziałem już wystawiony na zewnątrz gotowy. Ponad 20 min jeszcze musiałem czekać w serwisie, aby zawołał mnie doradca serwisowy. To jest nie w porządku i jest wielkim cwaniactwem serwisu. Ja wciąż głęboko i może naiwnie wierzę, ze serwisując samochod w ASO ich ksiązki serwisowe mówią, ze trzeba psiknąć tutaj, zajrzeć tam i sprawdzić i przeczyścić to i owo. Mam niepohamowane wrażenie, ze odbierając samochod z ASO on jedzie inaczej lub--- jest to po prostu autosugestia.
edit - dodam jeszcze, ze teraz do mnie nie dzwonią, aby zapytać o satysfakcję z wykonanej usługi, jak ostatnim razem wkurzony dałem serwisowi ocenę zero, za to ze leją olej na 3/4 miarki bagnetu a chcialem na max a biorą kasę za większą ilość zalanego oleju niezgodną ze specyfikacją w instrukcji obsługi. Teraz leją tyle ile chce czyli max (ale oczywiscie debile nie sprawdzą dokładnie ile zalali i jest ciut ponad stan, co sredni ma znaczenie, bo 1.2 spala olej i po 4 tys km juz nie jest na max)
-
Skoro na gwarancji fabrycznej mozna przyniesc swój olej i go wlać, a na relax juz nie, to jest to nic innego jak skok na kasę
Ok, ale miej na uwadze, że serwis na swoim oleju ma 400 zl a jesli odpuscisz lub zmienisz dilera to są potencjalnie 1200 w plecy.
-
Mam niepohamowane wrażenie, ze odbierając samochod z ASO on jedzie inaczej lub--- jest to po prostu autosugestia.
Ja też tak mam nawet po umyciu samochodu. Też lepiej jedzie :) A najgorzej jedzie zawsze po długiej trasie. I dotyczyło to wszystkich samochodow, którymi jeździłem. Z kolei bardzo dobrze jeździ po dłuższym niejeżdżeniu. To tak troche żartem ale serio mam takie odczucia ;)
-
Ja też takie mam odczucia. Po umyciu lepiej jedzie ;) i po sprzątnięciu w środku, po woskowaniu blach i po wymianie oleju w ASO też ;)
-
A po uzupełnieniu płynu spryskiwacza 4 litrami widocznymi na fakturze, podczas gdy zbiornik był już pełny?
to dopiero zagadka! :)
Nie ma jak 1.5 h razem z myciem.
Chętnie zakupie tego robota co ten płyn hamulcowy odsysa z hybryd
-
...wtedy lepiej czyści szybę



Łącznie z kieszenią.
-
podczas gdy zbiornik był już pełny?
to dopiero zagadka
Oj tam, oj tam! Co prawda z pustego to i Salomon nie naleje, ale do pełnego zawsze da się jeszcze dolać :)
-
Do Twojej wypowiedzi dodałbym to, że mieszczą się w 1,5 godz a oddają samochód po 2 po to tylko, aby obciążyć klienta pełną stawką za roboczogodzinę. Ostatnio miałem do odbioru samochód załóżmy o 12stej, a o 11:30 widziałem już wystawiony na zewnątrz gotowy. Ponad 20 min jeszcze musiałem czekać w serwisie, aby zawołał mnie doradca serwisowy. To jest nie w porządku i jest wielkim cwaniactwem serwisu. Ja wciąż głęboko i może naiwnie wierzę, ze serwisując samochod w ASO ich ksiązki serwisowe mówią, ze trzeba psiknąć tutaj, zajrzeć tam i sprawdzić i przeczyścić to i owo. Mam niepohamowane wrażenie, ze odbierając samochod z ASO on jedzie inaczej lub--- jest to po prostu autosugestia.
Zawsze miałem wrażenie, że wszystkie czynności serwisowe mają zestandaryzowany czas wykonania. Bez względu na to ile faktycznie samochód jest na przeglądzie i ile wisi na podnośniku. Ja swoją Corollkę zawsze zostawiałem w serwisie na cały dzień. Rano przywoziłem, brałem zastępczy i wracałem po nią przed zamknięciem serwisu. Cenę za serwis ustalałem przed oddaniem i nigdy nie różniła się od ustalonej przed oddaniem. Jeśli coś wynikło ...np sypiące się klocki hamulcowe po 70tys km... to serwisant zawiadamiał mnie o tym w trakcie przeglądu prosząc o decyzję co robimy.
A po odbiorze samochodu z ASO mam podobne wrażenie...jeździ jakoś lepiej :) :)
-
...u mnie podobnie, ale z jedną uwagą. Zawsze bez względu na markę, płaciłem nieco mniej, niż szacunkowa kwota przed przeglądem, nie licząc dodatkowych czynności typu, tarcze, klocki itp.
-
A po odbiorze samochodu z ASO mam podobne wrażenie...jeździ jakoś lepiej
Ale Wam "ASO Toyota"....sprało mózgi. Totalny odlot. Cóż to Wasze ....pieniądze i zysk dla Dilerów .... bo do 180 tyś km - Na pewno Wam padną Baterie trakcyjne, Ledy przestana działać , zawieszenie się rozpadnie , wybuchnie chłodnica podwozie zgnije , szlag trafi spryskiwacze, silnik spalinowy będzie zatarty , silnik elektryczny do kosza , układ wydechowy z powodu korozji odpadnie podczas jazdy. Popatrzcie trzeźwo na światowe statystyki. Pomijam koszty które ponieśliście z tzn. Gwarancja k... Relax :) Bo to jest Gwarancja Relax dla Dealerów odpoczywających na Malediwach
-
Ale Wam "ASO Toyota"....sprało mózgi. Totalny odlot. Cóż to Wasze ....pieniądze� i zysk dla Dilerów ....� bo do 180 tyś km - Na pewno Wam padną Baterie trakcyjne, Ledy przestana działać , zawieszenie się rozpadnie� , wybuchnie chłodnica podwozie zgnije , szlag trafi spryskiwacze, silnik spalinowy będzie zatarty , silnik elektryczny do kosza� , układ wydechowy z powodu korozji odpadnie podczas jazdy.� � Popatrzcie trzeźwo na światowe statystyki. Pomijam koszty które ponieśliście z tzn. Gwarancja� k... Relax Bo to jest Gwarancja Relax dla Dealerów odpoczywających na Malediwach
To samo można powiedzieć o wszelkich nieobowiązkowych ubezpieczeniach :)
-
@Amper, musisz zwracać uwagę kogo cytujesz, bo Tapatalk robi psikusy. Nie moje słowa :)
-
To samo można powiedzieć o wszelkich nieobowiązkowych ubezpieczeniach :)
Zgadzam się z tym, że można gwarancję relax potraktować jako takie dodatkowe nieobowiązkowe ubezpieczenia. Ja mam corollę, której gwarancja skończyła się w lutym ubiegłego roku. Zrobiłem w zeszłym roku przegląd z gwarancją relax i nie żałuję, gdyż właśnie to dodatkowe "ubezpieczenie" mi się bardzo przydało. Mianowicie w październiku zeszłego roku, a zatem już po gwarancji, zrobiła mi się choinka na desce rozdzielczej, wszystkie komunikaty o awarii się zaświeciły, samochód stanął i nie mógł dalej jechać. Po pewnym czasie dał się uruchomić i normalnie jechał. Taka sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie. Zgłosiłem to do ASO i zażądałem diagnozy. Samochód był dwa razy u nich. Za pierwszym razem niczego nie zdiagnozowali. Jednak sytuacja się powtórzyła na autostradzie i tym razem nagrałem ją telefonem i wysłałem film do ASO. Zdiagnozowali uszkodzenie tylnego łożyska prawego koła łącznie z jakimiś czujnikami, które to uszkodzenie powodowało. Samochód odczytywał m.in. takie błędy : układu hamulcowego, PCS, automatycznego utrzymywania prędkości jazdy, ABS, EPB, układu hamowania przed wtórną kolizją, układu podtrzymywania hamulca, układu wspomagania parkowania. Zapewne gdybym nie miał gwarancji relax to miałbym pełne majty mając taką choinkę na desce. A tak relax. Wymienili w listopadzie co mieli wymienić i do dzisiaj jest ok. W piątek (08.03) byłem na przeglądzie po 4 latach od zakupu (75 tys km) i znowu wykupiłem gwarancję relax. Koszt przeglądu z gwarancją relax to 1292,51 zł. ASO Nowakowski Bielany Wrocławskie. Zatem ja gwarancję relax traktuję jako takie dodatkowe ubezpieczenie zamiast gwarancji, której już nie mam i póki co jestem zadowolony.
-
Chyba ktoś wczśniej to pisał, faktycznie cena w serwisie okazała się trochę niższa niż podawana przez telefon. Przegląd Relax po 3 latach/45 tys. ok. 1300 zł. Przez telefon powiedzieli 1450. Olej można wybrać 0w20 lub 0w16 bez wpływu na cenę przeglądu. Serwis to Toyota Marki.
-
Olej można wybrać 0w20 lub 0w16 bez wpływu na cenę przeglądu
To spytaj ile sobie za olej licza i przyjedź ze swoim
-
To spytaj ile sobie za olej licza i przyjedź ze swoim
Od kilku stron w tym wątku wiemy, że Relax tylko z olejem i fitrem z ASO.
-
Od kilku stron w tym wątku wiemy, że Relax tylko z olejem i fitrem z ASO.
No niekoniecznie. Jak w zeszłym roku robiłem przegląd Relax i przyjechałem ze swoim olejem to nie było problemu. W tym roku (niecały miesiąc temu) miałem kolejny przegląd Relax (4 lata/60kkm) i poza olejem przywiozłem swoje filtry. Na początku kręcili nosem, że olej powinien być ich, ale jak im powiedziałem, że przecież rok wcześniej nie robili problemu, to jednak się zgodzili. Jednakże jest ponoć jakiś ich wewnętrzny wymóg, że jakąś część z własnego magazynu muszą pobrać, więc wybrali najtańszy, czyli filtr oleju. Tak więc mam zrobiony Relax na własnym oleju i własnych filtrach powietrza i kabinowym. Tak więc da się.
-
70 czynności kontrolnych przeprowadzają w ramach takiego przeglądu. Po chwili powiedziała, że trwa to 1,5 godz Niezłe tempo, normalnie pitstop F1 :D
Ptaszkowanie na zapleczu przy kanapce i ludzie to lykają, a pewnie jeden mechanik sam wszystko obskoczy w 1.5h. Śmiech na sali, pelikany.
-
A po odbiorze samochodu z ASO mam podobne wrażenie...jeździ jakoś lepiej
Takie ma być wrażenie dla niewtajemniczonych. Byłem, zabuliłem, wszystkie śrubki sprawdzili w 1.5, normalnie fura nowa jak z fabryki. :grin:
-
Ja dzisiaj Toyota Yaris Cross przegląd relaks półtora tysiąca PLN i spokój na jakiś czas