Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: miksell w 23 Grudnia 2017, 13:31:36
-
Od jakiegoś czasu szukałem samochodu SUV. Podstawą był automat, 4x4 z nawigacja. Po przeanalizowaniu rynku doszedłem do nioski iż w grę wchodzą 3 samochody:
- Rav 4 Hybrid (hybryda i moc)
- VW Tiguan (najlepszy moim zdaniem na rynku system nawigacji i line assist)
- BMW X1 (prestiż bmw)
Z racji tego iż auto jest na firmę (leasing) cena to ok 120 tyś netto.
Wybrałem Ravkę Hybrid.
DLACZEGO RAVKA
Toyota jest największa z całego zestawienia i dodatkowo ma największą moc. W cenie udało mi się wyrwać wersję ze skórą.
ILE TO PALI
Autem przeważnie robię 60 tyś km rocznie. Na trasie 70% reszta to miasto. Jak na razie przejechałem 1000km. Oto moje obserwacje:
- Autostrada 120km/h - 8,2 l
- Autostrada 140km/h - 9,2 l
- Miasto płynny ruch - 5,9 l
- Miasto korki - 7,5 l
Mam wrażenie iż auto pali niewiele jak na 200 konnego SUVa w benzynie ;-)
Co mnie zaskoczyło
Najbardziej zaskoczyło mnie wyciszenie samochodu. Jest na prawdę nieźle. Przy 140 km/h na autostradzie można swobodnie rozmawiać przez BT. W mieście w trybie elektrycznym samochód jest niesamowicie cichy (czego mona się spodziewać po elektryku)
CVT
Wszyscy narzekają na to że ta skrzynia działa jak "młynek". W praktyce nie jest aż tak źle. Oczywiście trzeba zaakceptować to że ten samochód po prostu działa inaczej. Podczas przyśpieszania rzeczywiście słychać "młynek" ale trwa to dosłownie kilka sekund. Po wdepnięciu gazu do dechy obroty skaczą na max i auto jednostajnie przyśpiesza. Podświadomie słysząc obroty na maxa masz wrażenie iż zaraz będzie odcinka... ;-)
JAK JEŹDZI 197 KM
Jeśli włączymy tryb sport to auto startuje jak z procy. Jednak brakuje momentu obrotowego jaki mamy w dieslu. Jako pasażer przyśpieszenie odczuwamy znacznie lepiej.
WNĘTRZE
Jest plastikowo. Skóra ratuje odczucia z wnętrza. Z przodu jest komfortowo i ergonomicznie. Sporo ludzi narzeka na słabe umieszczenie przycisków "EV", "ECO" i "SPORT". W rzeczywistości ich lokalizacja jest do zaakceptowania. Na tylnej kanapie jest bardzo dużo miejsca, jednak brakuje nawiewów na tył i stolików.
BAGAŻNIK
Bardzo dobry system aranżacji wnętrza. Siatka rozmieszczona pomiędzy pałąkami idealnie spisuje się to trzymania zakupów.
NAWIGACJA I SYSTEM INFOROZRYWKI
Na razie nie mam uwag. Trochę brakuje mi Cd. Dodatkowo system inforozrywki dość dziwnie kataloguje Mp3 z Pendriva.
CO MI SIĘ PODOBA
- Przestronność wnętrza
- tapicerka skórzana
- system aranżacji wnętrza w bagażniku
- wyciszenie
- auto nie rzuca się w oczy
CO MNIE WKURZA
- tylko jeden port USB
- brak obsługi WiFi
- słabo rozwiązany system Line assist (VW) ma to lepiej rozwiązane o niebo lepiej.
Generalnie samochód mi się podoba i jestem nim pozytywnie zaskoczony. Ale za mało nim przejechałem. Jeżdżąc hybrydą na obecną chwilę ciągle walczę z nawykami by zbić spalanie. Jest to w pewnym stopniu rozrywka. Zobaczymy za jakiś czas. Będę tutaj pisać jak mi się żyje z Ravką.
-
ciekawa argumentacja, sądziłem że głównymi argumentami za będą solidność konstrukcji i niezawodność - to w końcu specjalność hybrydowych toyot. i za to sobie dodatkowo liczą..
-
Jeśli szukamy auta i zaczynamy porównywać podobne opcje to ceny są zbliżone. Jak prównamy RAV4 Hybid 197 KM z Tiguanem 180KM to cenowo wychodzą one podobnie. Różnice to niuanse...
-
cenowo podobnie, jednak technologicznie to dwa światy. poza tym hybryda to przyszłość a diesel to przeszłość; no chyba że rozważałeś benzyniaki bmw i vw, lecz w takiej sytuacji zupełnie nie ma u nich czego kupić..
-
Dość dokładnie przeanalizowałem rynek. Diesle odpuściłem, bo mam już dość DPF, Kół dwumasowych, wtrysków itp...]
Na szybko podstawowe zalety:
TIGUAN - rewelacyjny system line assist, praktycznie namiastka autonomicznej jazdy, nawigacja również ponadprzeciętna.
BMW X1 - W sumie to zaletą jest prestiż BMW, ładnie to wygląda i mówisz mam beemkę
RAV4 - Napęd hybrydowy, który jest przyszłością, dodatkowo największa moc z całej trójki.
Porównałem tez sporo innych suvów, ale mam wrażenie że te 3 powyższe są najlepsze na rynku. Każdy inny suv jest albo droższy albo słabiej wykonany.
-
A Volvo XC60? Nie jest chyba dużo droższe od X1.
-
XC60 jest w cenie X3. Trzeba pamiętać iż jestem klientem flotowym i ceny od cenników są troszeczkę niższe ;-)
-
To jakie napędy brałeś pod uwagę w X1 i w Tiguanie? Bo ja zawsze zatrzymuję się w tym miejscu ilekroć rozważam zakup niemieckiego samochodu. Co z tego, że auto fajne jak nie ma w ofercie ani jednego silnika, który by mi pasował.
-
Milos, to zupełnie jak ja:)
jedni oferują trzycylindrowy 1.5, który nawet w teście musiał zostać wymieniony. drudzy oferują po raz nty poprawiony tsi, przez który musiałem sprzedać prawie nowe auto z kolosalną stratą.
natomiast xc60 autentycznie może być fajne i widać że się starają by było uczciwe, podobnie jak toyota w przypadku hybryd. niestety xc60 skonfigurowane podobnie jak ravka, jest zdecydowanie droższe.. oraz na tyle nowe, że w zasadzie niewiele można przewidzieć..
..co więcej, volvo wraz z nową platformą radykalnie zmieniło podejście do diagnostyki nowych modeli, włącznie z wycofaniem wsparcia dla już obsługiwanych platform. nie wdając się w szczegóły, ta sprawa jest niedostępna dla niezależnych warsztatów i w najbliższym czasie pewnie taka pozostanie. oznacza to znacznie większe koszty serwisowania oraz ewentualnych napraw - być może to krok ku temu, by choć częściowo zbilansować duże koszty poniesione na opracowanie nowej platformy..
w takiej sytuacji hybrydowa ravka za 160 ze wszystkim wciąż nie ma konkurencji, no chyba że faktycznie wprowadzą na nasz rynek hybrydową camry:)
-
TIGUAN:
Silnik 1,5 150KM jest zdecydowanie za słaby. Miałem okazję jeździć 1,5 120KM i jest tragedia. Auto nie jedzie. Sensowna moc do Tiguana to 180KM.
Brałem pod uwagę tylko benzynę, gdyż trochę mam dość diesli (DPF/FSP, koła dwumasowe, turbiny itp....) W poprzednich autach sporo awarii wynikało z dieslowskiego charakteru samochodu. Teraz mam benzynę i zobaczymy jak to będzie jeździć. Na pewno RAV4 będzie palić z 1 do 2 litrów więcej w porównaniu do Dieslowskiego Tigiuana lub Ravki. Tiguana rozważałem tylko z napędem 4 motion, niestety nie miałem okazji go sprawdzić.
BMW X1.
Okazało się iż BMW sprzedawało w dobrej cenie (porównywalnej z RAV) auto w opcji: Nawigacja+skóra+czarne szyby+automat+czujniki parkowania tył i przód+kamera cofania. Niestety silnik podstawowy 1,5 136KM (chyba) i z napędem na ośkę przednią. Nigdy nie miałem BMW i auto mi się podoba więc byłem w stanie zrezygnować z napędu ale jednak ravka jest o wiele większa i tym wygrała.
Ostatnio jeździłem Tiguanem po trasie potem przejechałem tą samą trasę ravką, która spaliła mniej a ma większą moc. Wnioskować można że jak na auto z 2,5 litrowym silnikiem z mocą 200KM Ravka wypada bardzo dobrze.
-
Na zimowych laczkach, trochę więcej pali o 0,5-1 litra.
-
Kolejny dzień z RAV4. Przebieg 1000km.
Spalanie
- Eco driving na autostradzie (za tirem do 90km/h) - 5,1l/100km
- Autostrada niemiecka (190km/h) - 16l/100km
- Miasto normalnie - 7,4l/100km
Co mnie wkurza
- mały zbiornik paliwa - 55l
- słabe nagłośnienie fabryczne
Co mi się podoba
- tapicerka skórzana
- szybko nagrzewają się i odparowują lusterka
- wysuwany podłokietnik
- system aranżacji bagażnika
- mam wrażenie iż zawieszenie jest pancerne (czas pokaże)
-
Małe zbiorniki paliwa to jakaś plaga w nowych samochodach. 65-70l i byłoby fajnie tym bardziej, że hybryda bywa dość oszczędna o przekłada się na całkiem dobry zasięg z większym zbiornikiem były ideał - zawsze to mniej planowania podczas dłuższej trasy.
-
Kolejne dni mijają...
Co mnie wkurza:
- słaba lampka w bagażniku
- półka na smarthone jest za mała na mój telefon
- podłokietnik na drzwiach jest za twardy (mała grubość pianki)
- z uwagi na kształt auta myjnia nie jest w stanie go wymyć w 100%
- brak automatycznego składania lusterek jak zamykam auto
Co mi się podoba:
- spalanie jak na razie ok 8 litrów na 100 km
- szybko silnik łapie temperaturę
- z tyłu bardzo dużo miejsca
-
- z uwagi na kształt auta myjnia nie jest w stanie go wymyć w 100%
Tzn. myjnia automatyczna, jeśli tak to nie szkoda Ci lakieru?
-
myjnia nie domyła, potem pojechałem na karchra. ;-)
Zimą korzystam z myjni automatycznych, wiosna, lato i jesień auto myję ręcznie.
-
Czy naprawdę nie da się zaprogramować składania lusterek? W Aurisie Hybrid i w CH-R się da a tu nie?
Kolejne dni mijają...
Co mnie wkurza:
- słaba lampka w bagażniku
- półka na smarthone jest za mała na mój telefon
- podłokietnik na drzwiach jest za twardy (mała grubość pianki)
- z uwagi na kształt auta myjnia nie jest w stanie go wymyć w 100%
- brak automatycznego składania lusterek jak zamykam auto
Co mi się podoba:
- spalanie jak na razie ok 8 litrów na 100 km
- szybko silnik łapie temperaturę
- z tyłu bardzo dużo miejsca
-
Mnie jednak zdecydowanie boli bezstopniowa skrzynia. Mocne przyspieszenie wiąże się z mocno irytującym wyciem a często wciskam pedał gazu podnoszą się obroty a nie ma to za bardzo odzwierciedlenia w postaci przyśpieszenia samochodu taki efekt ślizgającego sprzęgła.
Zużycie paliwa ok pod warunkiem naprawdę delikatnej jazdy przy bardziej ostrej jeździe pali ile widzi i tutaj diesla nie przeskoczysz.
-
musisz wyczuć ten pedał gazu, przy odpowiednim nacisku silnik nie będzie wył a przyspieszenie będzie i tak lepsze od wszystkich normalnych wokół. natomiast przy maksymalnym wciśnięciu, moim zdaniem ten napęd jest zbyt dynamiczny do tak bujającego zawieszenia i ekologicznych opon.
akurat dziś rano na światłach sprowokował mnie jegomość w rr evogue; miałem naładowaną baterię, więc mimo ze ruszył pierwszy, w sprincie do 120 nie miał szans (to uwielbiam w naszym niepozornym aucie:). niestety ja stale walczyłem z wężykowaniem na śliskim asfalcie..
-
Witam
Na wstępie pragnę się przywitać. Mam nadzieję, że zagoszczę na tym forum dłużej gdyż wkrótce będę szczęśliwym posiadaczem tegoż samochodu w wersji 4x2. Obecnie niecierpliwie czekam na przybycie i zaczynam się zastanawiać jak warto go zabezpieczyć antykradzieżowo. W związku z tym mam pytania czy:
1. W tym samochodzie można wyłączyć opcję keyless.
2. Czy warto założyć dodatkowo alarm w ASO, ten traktowany jako opcja za ok. 850 zł.
Oczywiście wykupuję AC z opcją zwrotu do pełnej wartości faktury jednak im bliżej odbioru tym większe zastanawianie się. Na opcję w ASO muszę się zdecydować w ciągu 2 tygodni.
Jakie są wasze doświadczenia?
-
Ad. 1. tak można wyłączyć keyless cały lub wyłączyć kluczyk.
Ad. 2. Ten dodatkowy alarm to zabezpieczenie głównie przed kradzierzą kluczyka oczywiście transponder musi być noszony w innym miejscu tzn nie razem z kluczykiem. Ja mam, jedyna wada to trzeba pilnować baterii - u mnie wymiana co pół roku co przegląd.
Gratulacje nowego nabytku. Z zabezpieczeniami tak jest, że jak chcą ukraść to ukradną np. laweta.
-
Dzięki za odpowiedź.
Ad 1. Tak wyczytałem w instrukcji. Prośba jeszcze o potwierdzenie, że jak wyłączę cały keyless to otwieram/ zamykam samochód za pomocą przycisków na kluczyku. Natomiast uruchamiam w taki sposób, że przykładam kluczyk (dotykam) i naciskam przycisk start.
Ad. 2 A w przypadku wyłączonego keyless przykładamy i kluczyk i tę kartę?
-
Zdaje się ze tak, ale sprawdze - ja używam keyless kwestia oszacowania ryzyka. Karta zdaje się cały czas jest aktywna tzn nigdzie się nie przykłada można ją wyłączyć podając kod.
-
Najlepiej kluczyk nosić w pokrowcu blokującym sygnał (koszt ok 50 zł). Rozwiązuje to problem sczytania sygnału kluczyka.
Co ,mnie dalej wkurza.
- Brak podświetlanego guzika do zamykania klapy bagażnika
- Wolno otwierająca się klapa bagażnika
- brak jednego przycisku do zamykania bagażnika, który by od razu zaryglował auto
- Półka w podłokietniku jest plastikowa, wożę tam drobiazgi, które latają i robią hałas
- często słucham audiobooków i czasem po wyłączeniu auta i ponownym włączeniu odtwarzanie zaczyna się od początki a nie od momentu na którym skończyłem.
- brak podświetlonego schowka
-
Koledzy, mam jeszcze pytanie odnośnie fabrycznego alarmu. Jak działa ta identyfikacja kierowcy poprzez kartę PROXY w przypadku kradzieży kluczyków samochodu? Czy samochód nie odpali, czy może odpali ale po pewnym czasie zgaśnie jeśli nie ma identyfikacji karty?
-
Ten dodatkowy alarm to zabezpieczenie głównie przed kradzieżą kluczyka oczywiście transponder musi być noszony w innym miejscu tzn nie razem z kluczykiem. Ja mam, jedyna wada to trzeba pilnować baterii - u mnie wymiana co pół roku co przegląd.
Jak to wygląda? Też założyłem dodatkowy alarm, ale mam tylko kluczyk niczego oddzielnie nie dostałem.
W kabinie kierowcy po lewej są teraz dwie kontrolki i tyle zauważalnych zmian.
-
Koledzy, mam jeszcze pytanie odnośnie fabrycznego alarmu. Jak działa ta identyfikacja kierowcy poprzez kartę PROXY w przypadku kradzieży kluczyków samochodu? Czy samochód nie odpali, czy może odpali ale po pewnym czasie zgaśnie jeśli nie ma identyfikacji karty?
Nie odpali. Jak, że karta proxy jest jedna to trzeba ten alarm rozbroić kodem (zakładamy, że jedne kluczyk ukradli).
-
Jak to wygląda? Też założyłem dodatkowy alarm, ale mam tylko kluczyk niczego oddzielnie nie dostałem.
W kabinie kierowcy po lewej są teraz dwie kontrolki i tyle zauważalnych zmian.
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=41397.0
-
To muszę mieć co innego, tylko co?
-
Koledzy, na jakich oponach toyota standardowo stawia RAV 4? Podobno jest to bridgestone. Ale jakie?
-
w/g homolog hybryda 235/55R18
-
Rozmiar znam ale chodzi mi o producenta i typ.
-
Ja wyjechałem na laczkach letnich Bridgestone Ecopia H/L 422 Plus
Zimowe kupiłem ze wskazania Nokian WR SUV 3
-
Ponieważ tytuł wątku to pierwsze wrażenia po zakupie, więc podepnę pod to również temat związany z Toyota Crash Assistance oraz Toyota Eurocare. Zakładam, że w przypadku Toyota Crash korzystam ze swojego pakietu assistance natomiast Toyota jest takim pośrednikiem. Czy tak? Jestem po zakupie ale przed odbiorem. I został mi tylko temat związany z ubezpieczeniem. I tutaj o dziwo pakiet dilerski wychodzi mi drożej niż wariant z moimi zniżkami kupiony w innym towarzystwie. Warunki AC są takie same - to jest podstawa ponad cenę. Nie wiem tylko czy to całe Toyota Crash Assistance to nie jest jakaś ściema i również zadziała w przypadku ubezpieczenia poza ASO.
-
kilometry dalej lecą....
Już 12500 km od 20 grudnia ;-)
Co mnie irytuje
- mały bak, zawsze mi wchodzi max 45 litrów
- zaczynam odczuwać brak podparcia lęźwiowego
- brak podświetlenia schowka przed pasażerem
-
A u mnie kilometry wystartowały miesiąc temu.... Na razie wynik nie jest imponujący ale są detale, które mnie irytują a mianowicie:
- wszelkie podświetlenia, tj. przełaczników zlokalizowanych na dole, szyb, lusterek, zamknięcia samochodu, oswietlenie bagażnika, brak oświetlenia schowka
- brak automatycznego składania lusterek
To co mnie niepokoi to zainteresowanie tą marka innych osób. Dzisiaj kolegi samochód się spodobał innym. Zabezpieczenia fabryczne oraz blokada skrzyni nie pomogła (skrzynia była manualna, napęd nie hybrydowy). I zacząłem się zastanawiać, czy założenie jakiegokolwiek zabezpieczenia poza ASO powoduje utratę gwarancji.
-
A co miał kolega?
W sumie najlepszym zabezpieczeniem przed kradzieżą jest ubezpieczenie ;-)
-
A z ciekawości ile płacicie za OC+AC ?
-
Kolega miał RAV4 2.0 z 2014. I GAP mu się skończył niedawno :wallbash:
Zgadzam się że ubezpieczenie jest konieczne. Ale zawsze to jakiś problem - brak auta, czekanie w niepewności, czekanie na kasę itp. Dla profesjonalisty nic nie pomoże, ale dla innym może choć trochę utrudni.
-
Witam
Mam wersję selection i jak wiadomo w tej wersji jest ogrzewana przednia szyba tyle tylko że coś to grzanie jest do pupy.
Zaznaczam że samochód trzymam pod chmurką o ile przy kilku stopniach mrozu jeszcze było jako tako czyli po minucie -dwóch szyba roztajała cała i można ją było wytrzeć wycieraczką o tyle teraz gdy na liczniku było -18 to w zasadzie nie było efektu. Po co najmniej pięciu minutach coś tam popuściło na samym dole ale wygląda na to że to od nawiewu po przejechaniu dwóch kilometrów szyba dalej nie była wyczyszczona. I teraz nie wiem czy to tak gównianie działa czy przestało działać ,macie jakieś doświadczenie w tym temacie?
-
Jechales z wlaczonym ogrzewaniem szyby czy stales w miejscu?
-
Jechales z wlaczonym ogrzewaniem szyby czy stales w miejscu?
A jakie to ma znaczenie?
-
Pomysl chwile, zmarzniesz bardziej przy -18 i bezwietrznej pogodzie czy przy -18 i wietrze 60km/h? Grzejesz szybe a jednoczesnie intensywnie ja chlodzisz z zewnatrz wiec jaki to ma sens?
-
Sens jest taki, że jeżeli masz nagrzaną szybę, to może być i -30 a ona Ci nie zamarznie, nawet jak będziesz jechał. Ja w Mondziaku włączałem i w drogę, i nic mnie nie obchodziło. I tak ma działać.
-
Tylko najpierw ja trzeba nagrzac a to zrobisz szybciej na postoju niz w czasie jazdy.
-
Chyba raczej trudno poruszać się z zamarzniętą przednią szybą. Mało widać. A jeżeli już się odmrozi na tyle , że jest widoczność to nie ma znaczenia czy stoisz czy jedziesz.Z kazdą sekundą jest coraz lepiej. Czy Ty miałeś kiedyś w samochodzie podgrzewaną przednią szybę, czy po prostu teoretyzujesz. Kolega ma problem z podgrzewaną szybą, nie wie czy jest popsuta czy tak marnie skonfigurowana, a Ty się pytasz czy stał czy jechał.
-
Mialem dwa Fordy z grzanymi szybami wiec nie teoretyzuje.
-
I teraz nie wiem czy to tak gównianie działa czy przestało działać ,macie jakieś doświadczenie w tym temacie?
U mnie działa podobnie, nie jest to ogrzewanie jakoś bardzo wydajne przy dużym mrozie (używałem coś koło -10C) działa dość powoli.
-
No cóż to takie ogrzewanie co działa jak jest ciepło , bardzo zmyślne.
Co do pytań to co najmniej 5 minut stałem i czekałem aż coś będzie widać trudno by mi było jechać z zerową widocznością.
Po tym czasie puszczało po trochę ale tylko od dołu tak jak to zwykło robić od nawiewu ,ogrzewana szyba powinna roztopić się na całej powierzchni w miarę równo . Po tym czasie ruszyłem ale w dalszym ciągu szyba topiła się powoli od dołu tak jakby wyłącznie od nawiewu i dlatego się zastanawiałem czy to ogrzewanie działa.
Zobaczymy jak to będzie jak się zrobi cieplej tylko po co komu takie ogrzewanie?
-
No cóż to takie ogrzewanie co działa jak jest ciepło , bardzo zmyślne.
Co do pytań to co najmniej 5 minut stałem i czekałem aż coś będzie widać trudno by mi było jechać z zerową widocznością.
Po tym czasie puszczało po trochę ale tylko od dołu tak jak to zwykło robić od nawiewu ,ogrzewana szyba powinna roztopić się na całej powierzchni w miarę równo . Po tym czasie ruszyłem ale w dalszym ciągu szyba topiła się powoli od dołu tak jakby wyłącznie od nawiewu i dlatego się zastanawiałem czy to ogrzewanie działa.
Zobaczymy jak to będzie jak się zrobi cieplej tylko po co komu takie ogrzewanie?
Ślady topienia powinny być na całej powierzchni w okolicy drutów, tyle że wolno się topi ale widać dość wyraźnie - może jedna coś nie tak - nie jest to wykluczone. Większość problemów z oblodzeniem jest w okolicy 0C, więc nie przesadzają z mocą ogrzewania. Nie wie jak sprawnie to działa w innych markach.
-
Trochę mnie Panowie zmartwiliście. Parkuję pod chmurką i bardzo liczyłem na te ogrzewania w porze zimowej. A tu wygląda, że dalej będzie trzeba skrobać?
A jak wygląda samo nagrzewanie wnętrza w hybrydzie? Czy wg Waszych doświadczeń jest szybsze niż w zwykłej benzynie?
-
Jeszcze mi się nie zdarzyło skrobać (dwie zimy za mną), mogłoby lepiej - ale tragedii nie ma.
-
A jak wygląda samo nagrzewanie wnętrza w hybrydzie? Czy wg Waszych doświadczeń jest szybsze niż w zwykłej benzynie?
Jest zdecydowanie słabsze, bo to silnik o niskim tarciu wewnętrznym. Dlatego w nowym priusie zamontowali pompkę ciepła..
-
Tyle energii w bateriach, a nie mogli tego jakoś wykorzystać dla poprawy komfortu. Nagrzewnica (coś jak webasto) zdecydowanie przydałaby się w naszym klimacie. Choćby była za dopłatą, myślę, że miałaby "branie"...
-
Tyle energii w bateriach, a nie mogli tego jakoś wykorzystać dla poprawy komfortu. Nagrzewnica (coś jak webasto) zdecydowanie przydałaby się w naszym klimacie. Choćby była za dopłatą, myślę, że miałaby "branie"...
Aż tyle energii w tych bateriach nie ma, nowy Prius PHEV ma taką funkcję. Trochę to zależy co kto lubi, dla mnie chłodno jest w trybie ECO + klimatyzacja na Soft gdy jest -10C - ale się przyzwyczaiłem bardziej mnie denerwuje głośna praca nawiewów a w tym trybie jest dość cicho.
-
A z ciekawości ile płacicie za OC+AC ?
Ja to już od Czerwca pełny pakiet OC+AC+NWW+Assistance wszystko w trybie standard za 1900zł
-
kilometry dalej lecą....
Już 12500 km od 20 grudnia ;-)
Co mnie irytuje
- mały bak, zawsze mi wchodzi max 45 litrów
- zaczynam odczuwać brak podparcia lęźwiowego
- brak podświetlenia schowka przed pasażerem
Mnie to dziwi twój komentarz za mały bak a przecież Ravką mając umiejętność obsługiwania hybrydy da się przejechać 650-750km zasięgu i czy to mało?
-
Mnie jednak zdecydowanie boli bezstopniowa skrzynia. Mocne przyspieszenie wiąże się z mocno irytującym wyciem a często wciskam pedał gazu podnoszą się obroty a nie ma to za bardzo odzwierciedlenia w postaci przyśpieszenia samochodu taki efekt ślizgającego sprzęgła.
Zużycie paliwa ok pod warunkiem naprawdę delikatnej jazdy przy bardziej ostrej jeździe pali ile widzi i tutaj diesla nie przeskoczysz.
Wtedy jak przyśpieszasz to tak, a tak ogólnie Diesel nie przeskoczy Hybrydę (mając do zrozumienia koszty eksploatacji) :grin:
-
Mnie to dziwi twój komentarz za mały bak a przecież Ravką mając umiejętność obsługiwania hybrydy da się przejechać 650-750km zasięgu i czy to mało?
Zrobiłem autem 130 tyś km:
Jeśli omija się autostrady i jedzie EKO to spalanie wyjdzie: 4,96 l/100km
Jazda autostradowa: 10,51 l/100km
WYJASNIAM:
Auto kupiłem na firmę i od początku zapisuje km po każdym tankowaniu. Łącznie było ponad 230 tankowań.
Spalanie średnie policzone to: 7,5l/100km.
WNIOSEK:
Ravka jako hybryda jest oszczedna w mieście i na trasie do 90km/h. Zależy kto gdzie jeździ. Dla mnie to auto pali prawie jak mój poprzedni diesel.
-
Hm, nasuwa sie jeszcze jeden wniosek - hybryda zwroci sie po pol miliona km...
-
Mnie to dziwi twój komentarz za mały bak a przecież Ravką mając umiejętność obsługiwania hybrydy da się przejechać 650-750km zasięgu i czy to mało?
Zrobiłem autem 130 tyś km:
Jeśli omija się autostrady i jedzie EKO to spalanie wyjdzie: 4,96 l/100km
Jazda autostradowa: 10,51 l/100km
WYJASNIAM:
Auto kupiłem na firmę i od początku zapisuje km po każdym tankowaniu. Łącznie było ponad 230 tankowań.
Spalanie średnie policzone to: 7,5l/100km.
WNIOSEK:
Ravka jako hybryda jest oszczedna w mieście i na trasie do 90km/h. Zależy kto gdzie jeździ. Dla mnie to auto pali prawie jak mój poprzedni diesel.
Ok ,ale pytanie brzmi czy to według ciebie pojemność baku ważniejsza czy zasięg?
-
Hm, nasuwa sie jeszcze jeden wniosek - hybryda zwroci sie po pol miliona km...
Tak jak najbardziej.
-
Cytat: miksell w Dzisiaj o 17:44:10
Cytat: mleni w Dzisiaj o 17:34:52
Mnie to dziwi twój komentarz za mały bak a przecież Ravką mając umiejętność obsługiwania hybrydy da się przejechać 650-750km zasięgu i czy to mało?
Zrobiłem autem 130 tyś km:
Jeśli omija się autostrady i jedzie EKO to spalanie wyjdzie: 4,96 l/100km
Jazda autostradowa: 10,51 l/100km
WYJASNIAM:
Auto kupiłem na firmę i od początku zapisuje km po każdym tankowaniu. Łącznie było ponad 230 tankowań.
Spalanie średnie policzone to: 7,5l/100km.
WNIOSEK:
Ravka jako hybryda jest oszczedna w mieście i na trasie do 90km/h. Zależy kto gdzie jeździ. Dla mnie to auto pali prawie jak mój poprzedni diesel.
Ok ,ale pytanie brzmi czy to według ciebie pojemność baku ważniejsza czy zasięg?
I tak uważam iż bak powinien być większy w tym aucie. RAV to auto na trasy, przeciętny "Kowalski" nie kupuje auta za 160 tyś zł by nim jeździć po mieście i wierzyć że jest EKO.
Wyobraź sobie iż jeźdzsz po Polsce, są dni iż robisz po 700 - 900km. Wtedy pojemność baku zaczyna mieć znaczenie. Są dni iż tankuje 2x dziennie. W żadnym innym aucie tego nie miałem ;-)
-
I tak uważam iż bak powinien być większy w tym aucie. RAV to auto na trasy, przeciętny "Kowalski" nie kupuje auta za 160 tyś zł by nim jeździć po mieście i wierzyć że jest EKO.
Wyobraź sobie iż jeźdzsz po Polsce, są dni iż robisz po 700 - 900km. Wtedy pojemność baku zaczyna mieć znaczenie. Są dni iż tankuje 2x dziennie. W żadnym innym aucie tego nie miałem ;-)
Czy kiedykolwiek widziałeś auta o największym zasięgu? Podaj konkretnego?
Po co się kupuje auta za 160 tys. km ? A po co ludzie kupują Mercy czy Audi czy nawet Teslę w pełni elektryczne? No chyba trzeba być głupi no nie?
-
No chyba trzeba być głupi no nie?
Przy aktualnej sieci ładowarek, trzeba być głupim. No chyba, że do jeżdżenia po mieście z lansem.
-
Ja ostatnio na jednym baku zrobilem 820 km 4x4 Hybrid.
Jezdzilem po typowo polskich powiatowych drogach w trybie eco. Zawsze jak dojezdzam na stacje to zasieg mam 0 i w baku pozostaje ok 5-6 l paliwa.
Jednak jezdzac duzo po ekspresowkach i autostradach to takiego dystansu sie nie przejedzie, bo odzyskiwanie nie dziala, a pracuje paliwozerny 2.5l silnik. Wowczas realnie ok 600km.
I tu sie zgadzam, ze bak moglby miec 60l jak to mialem w mojej Rav4 4 generacji.
-
I tu sie zgadzam, ze bak moglby miec 60l jak to mialem w mojej Rav4 4 generacji.
No i co z poprzednim aucie ile się udało przejechać?
Żaden producent nie zrobi takiego baku coś w stylu TIRa, bo to ważna jest masa samochodu.
Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
-
No ja ostatnio zrobiłem 898 km na jednym baku :cool: - mi 55l styknie :)
-
Ja powtarzalnie na jednym baku robię ponad 900km. Dojazd do pracy 30km, drogi gminne powiatowe i wojewódzkie. Wcześniej jeżdziłem x- trailem 2.0dci, te same drogi i bak 70l starczał mi na 780km.
-
by nim jeździć po mieście i wierzyć że jest EKO.
Ja, ja! Jeżdżę głównie po mieście i dlatego wziąłem hybrydę. A w eko nie wierzę (nie robi mnie to), nie przejmuje się tym. Poza tym RAV4 bez H jest do niczego.
-
Z tym do niczego to jednak popłynąłeś. Owszem hybryda RAV4 czuć że jest dopracowaną technologią ale auto ma też kilka innych zalet. Po mc użytkowania już widzę plusy i minusy tego auta. Plusów jest więcej ale po tych wydanych troche ponad 170k nie czuję się jak tu niektórzy pisali dopieszczony:
- wielkim plusem auta jest sama hybryda. Jeździ się przyjemnie, dynamicznie, a jak tego chcę to spalanie poniżej 5l w trybie mieszanym. Dla mnie rewelacja. A pojemność zbiornika, nie potrzebuję większej. Jak kolega powyżej, systematycznie robię od 850km- 950km na baku (jeżdżę spokojnie ale nie emerycko). Głównie tryb mieszany na ten czas.
- napęd 4x4. To jak go rozwiązała Toyota dla mnie ideał. Na co dzień nie ciągam z sobą wału, sprzęgła, przekładni. Tylko mały silnik z tyłu trochę kabli i jak trzeba to jest, a załącza się wyjątkowo często,
- autko trochę sztywne, ale dzięki temu prowadzi się pewnie, na zakrętach, szczególnie długich łukach czuć wsparcie 4x4,
- wygląd auta w wersji Selection srebrno-czarny, na tą chwilę nie ma ładniejszego SUV dla mnie na rynku,
- przestronność wnętrza duży plus,
- wygodne fotele z dobrym trzymaniem bocznym i podparciem lędźwiowym, do tego przyjemna sztuczna skóra (wiem te słowa się gryzą), kto ma dzieci i psa ten zrozumie,
- duży bagażnik,
- JBL drogi ale gra dobrze,
- przednie światła full led, świecą mocno i nad wyraz szeroko. Myślałem że będzie mi brakować doświetlania zakrętów, ale przy tej szerokości świecenia nie odczuwam takiej potrzeby,
- systemy bezpieczeństwa, wszystkie prócz zczytywania znaków działają bardzo dobrze. Jak już nauczysz się z nimi żyć, to jest bardzo dobrze.
Co do minusów:
- oświetlenie. Niestety brak LED w środku żal. Do tego zero wspomagaczy jak living coming home, czy podświetlenia lusterek albo klamek itd,
- jakość wnętrza. To taki plus minus bo z jednej strony tak fajna sztuczna skóra, pełno miękkich tworzyw na desce, drzwiach. Z drugiej słabej jakości srebrny plastik tu i tam.
- multimedia, całą sytuację ratuje android auto. Gdyby nie AA, to byłoby beznadziejnie a tak jest dobrze, chociaż słabej jakości wyświetlacz i kamera cofania. W aucie za taką kasę, szkoda.
- zegary które wyglądają na pewno gorzej niż w Camry. Tutaj w RAV4 ten mini tablet wygląda trochę jakby wsadzony na siłę. Sytuację nieco ratuje wyświetlacz z cyfrową prędkością. Nadaje nieco delikatności tymi niebieskimi półokręgami. Ale jednak w Camry ładniej środkowy wyświetlacz jest wkomponowany między okręgi,
- wiem że to wymysł TMP ale alarm to minus. Ogólnie dzała dobrze ale raz w mc potrafi coś odpalić. Już był wymieniany przedni czujnik od maski
- mimo ogólnego dobrego spasowania, coś co jakiś czas się odezwie. A to jeszcze nie zrobiona przeze mnie tacka ładowarki i pewnie ten port USB, a to coś z bagażnika,
- pukające od czasu do czasu przednie zawieszenie,
- słabe wyciszenie nadkoli, i szczególnie bagażnika skąd dochodzą szumy opon, wyraźnie słyszalne,
- delikatny lakier (niecałe 9k najechane a już 2 odpryski na zderzaku i kilka rys na masce, plus żona porysowała wnęki klamek.
-
Czy w wersji comfort fotele mają podparcie lędźwiowe?
-
Nie
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Nie
Chyba mają tylko nie regulowanie elektrycznie?
-
Nie
Chyba mają tylko nie regulowanie elektrycznie?
musi Ci wystarczyć wygodny fotel, reg. wysokości przesuwanie i pochylanie oparcia. Też jestem w lekkim szoku jaki i tym, że nie ma światła/chłodzenia w schowku (ponoć we wszystkich wersjach), podświetlanych przycisków sterowania szyb, żadnego haczyka na zakupy, lampek w lusterkach/klamkach, seryjnego wskazania ciśnienia w konkretnych kołach i wiele innych dziwnych oszczędności.
-
Hm, nasuwa sie jeszcze jeden wniosek - hybryda zwroci sie po pol miliona km...
Ale chyba nie wszystko w życiu ma się zwrócić. Dużo rzeczy po prostu kupujemy ;)
-
Dokładnie, choć kupiłem benzynę to też tak uważam, zresztą żadne nowe auto się nigdy się nie "zwróci" a firmie ewentualnie I suzuki Jimmy
-
Nowe auto zwróci się a nawet zarobi na następne jeśli jest źródłem przychodu a nie generatorem kosztów.
-
A nawet można zrobić tak, żeby było jednym i drugim :)
-
Dlatego napisałem ,że w firmie ewentualnie.
-
Przejechane 200 tys km.
USTERKI:
- lekko rozjechała się zbieżność na tylnim prawym kole, co wyszło podczas przeglądu w ASO.
Spalanie
- Ostatnio mniej jeżdzę po autostradach, więc ustabilizowało się na poziomie 7,5l/100km
Co mi przeszkadza
- mały bak paliwa, przez co często tankuję.
- archaiczny system info rozrywki
przemyślenia o samochodzie
- Gdybym dzisiaj miał kupić taką RAV4 (IV Gen) jako używkę, to bym dopłacił do najnowszej generacji, która zdecydowanie mniej pali i ma lepsze multimedia.
- eCVT nie przeszkadza wbrew obiegowym opiniom
- Autem da się szybko jechać, ale bardzo dużo pali. Najlepiej auto czuje się na autostradzie przy prędkościach 130 km/h
- Auto jest dobrze wyciszone
- Samochód jest absolutnie bezawaryjny, jednak serwisuje go uczciwie w ASO
- Tylne hamulce wytrzymały 200 tys km
- przednie hamulce wytrzymały 150 tys km
- kuna wygryzła mi izolację silnika
- bagażnik mógłby być większy jak na wielkość samochodu
- z tyłu jest bardzo dużo miejsca
- klapa otwiera się wolno
- Samochód trzyma cenę - w 2017 zapłaciłem ok. 137 tys brutto, obecnie (2022) na allegro podobne samochody kosztują ok. 110 tys zł.
- brak korozji
Jeśli ktoś chce kupić
- polecam szukać hybrydy lub diesla. Diesel mniej pali, za to jest słabiej wyciszony. Zwykłą benzynę odradzam z uwagi na spalanie (znajomy kupił w tym samym czasie i robiliśmy porównanie)
- polecam szukać opcji ze skórą
- trzeba się liczyć z tym, że multimedia są 15 lat za obecnymi standardami
- Obecnie rozważyłbym zakup nowej rawki, gdyż jest zdecydowanie lepsza ;-)
-
Ja szukając samochodu zastępującego RAV4 IV gen. 2,2 d4d 150km brałem pod uwagę jedynie moc silnika ponad 200 kM i silnik ponad 2 litry. Diesla już nie chciałem. Dlatego padło na Hybrydę, bo benzyna w Ravce ma chyba 173 kM . A że przy okazji przejechałem 6500 km i mam spalanie 6 litrów w cyklu mieszanym, to dodatkowy bonus. A po ilu latach mi się zwróci? Nie wiem, ale ratę leasingu odliczam od kosztów prowadzonej działalności. Odliczam też koszty paliwa, opony, płyny. Więc tragedii nie ma. A że nie lubię, jak mi się kumple chwalą, co to mają ich mercedesy, czego nie ma Toyota, wziąłem wersję napchaną na maxa. I mam nawet więcej niż oni, bo musieli rezygnować z pewnych pakietów, żeby nie przebić 300 tys zł. Ja mam to wszystko plus więcej za 186 tys. Dziś cena nie do przebicia. A 8 letnią Ravkę sprzedałem za 70 tys, co też było dobrym wynikiem. Te samochody trzymają wartość.
-
oświetlenie. Niestety brak LED w środku żal. Do tego zero wspomagaczy jak living coming home, czy podświetlenia lusterek albo klamek itd,
W nowych są podświetlenia. "Odprowadzanie światłami" do domu jest chyba po mignięciu długimi przed zamknięciem. Nie używam, bo parkuję w garażu.
Do tego ktoś pisał o składaniu lusterek... Moje się składają.
Wady, które mnie szczypią, to tylko:
- brak haczyków w bagażniku,
- wolna klapa,
- strach przed korozją kabla od tylnego napędu,
- gównotainment system,
- mało schowków. Moja żona w starym yarisie ma więcej :(.
-
Coś o wrażeniach.
Przejechałem nową ravką ok. 7kkm przez 3 miesiące. 80% po mieście. Przed zakupem nie chciałem żadnej jazdy próbnej, gdyż obawiałem się ,że nie kupie tego auta, mając porównanie do LC 120. Co się okazuje, jestem zaskoczony na plus. Dobrze trzyma się w zakrętach, tyłem nie zarzuca, nie nurkuje podczas hamowania, przyśpiesza bardzo dobrze. Komfort zawieszenia w porządku. Jedzie tam gdzie się skręca. Kierownica chodzi w ręku super. Kamery, czujniki dla mnie ok. Chce się jechać. Wykończenie w środku w stosunku do poprzedniej Toyoty na plus mimo tego ,że miałem wcześniej jasną skórę a tu czarne „Eko”. To co ma być miękkie jest takie jak potrzeba, dobrze spasowane, wszystko czytelne i widoczne. Poza tym to co mi się podoba w tym samochodzie to, że nie udaje niczego czym nie jest. Po prostu auto funkcjonalne i skrojone na miarę. Co do spalania paliwa, to na obecne czasy super. Samochód od początku zużył mi średnio 5l na 100km, porównując do poprzedniego diesla 3500pln w kieszeni po 7 tysiącach km ( nie przekraczałem 130-140 km/h w trasie. Miasto wiadomo). Co do jazdy poza asfaltem , nie miałem żadnego problemu jadąc po miękkiej łące, piaszczystymi koleinami po ciągnikach rolniczych, czy wjeżdżając do lasu( opony szosowe). Błoto z kałużą też nie jest przeszkodą i nie było chwili zawahania w napędzie. Prawdą jest ,że mam nieco większy prześwit o 1-2 cm od standardowej wersji.
Jakieś minusy? Też są. Opony słychać w czasie jazdy na gorszych drogach i betonowych ekspresówkach. Dotyczy to niskich jak i wyższych prędkości. Silnik również daje się trochę we znaki w specyficznym dźwiękiem podczas przyspieszania, lub gdy ładuje baterie.
Współpraca smartfonu z tabletem za pomocą AA pozostawia wiele do życzenia. Może to wina mojego aparatu. Bardzo wolno się uruchamia. Telefon po „blth” działa bez zarzutu.
Za krótki podłokietnik, a z drugiej strony nie jestem w stanie oprzeć łokcia na podszybiu.
Bardzo mały zakres regulacji tylnej kanapy. Co do kosztów utrzymania i awaryjności muszę poczekać jakieś 90 kkm, ale wiem jedno z własnego doświadczenia, że o toyoty trzeba dbać i nie wolno szukać kompromisów. Poza tym tez niestety trzeba jeszcze trochę dołożyć po zakupie, jak zabezpieczenie przeciwkorozyjne, antykradzieżowe czy częściowo wygłuszające plus jakieś bzdety. Ale gdy tak jak ja chce się z tego auta korzystać przez 8-10 lat- warto.
Sumując. Mimo pewnych wad nie żałuję zakupu. Hybryda to strzał dla mnie w 10, do tego z awd. Podoba mi się w wersji Adventure i pasuje mi kolor, który wybrałem. Poza tym jeden detal. Na zdjęciach wygląda gorzej niż w rzeczywistości i to jest cecha na plus.
Na koniec chciałbym zaznaczyć, że bardzo dużo informacji, które zdobyłem na tym forum utrzymały mnie przy zamówionym samochodzie podczas oczekiwania. Były również pomocne przy planowaniu suplementów do tego auta. Bezcenne i dzięki.
-
Adventure i ten "inny" kolor, to dwie rzeczy które mnie kuszą niemiłosiernie, by jednak zostać z tym autem na dłużej. Szerokości ;)
-
Tak propo AA - to wina twojego telefonu. U mnie (i wielu innych forumowiczów) działa bardzo sprawnie
-
Adventure i ten "inny" kolor, to dwie rzeczy które mnie kuszą niemiłosiernie, by jednak zostać z tym autem na dłużej. Szerokości ;)
A jakie felgi. To dopiero coś.
-
Tak propo AA - to wina twojego telefonu. U mnie (i wielu innych forumowiczów) działa bardzo sprawnie
Dzięki. Czyli jeszcze jeden plus.
-
A jakie felgi. To dopiero coś.
Tu akurat dałbym 17" z dużym "balonem" to by pasowało idealnie...no ale nie na asfalt ;)
-
A jakie felgi. To dopiero coś.
Tu akurat dałbym 17" z dużym "balonem" to by pasowało idealnie...no ale nie na asfalt ;)
Są 19''. Duzy balon nie potrzebny. Latać po wertepach nie będę jak. LC. To nie dla mnie atrakcja. Taki zjazd to dla mnie konieczność.
-
A jakie felgi. To dopiero coś.
Tu akurat dałbym 17" z dużym "balonem" to by pasowało idealnie...no ale nie na asfalt ;)
Ale oczywiście masz racje. Tak by było najlepiej.
-
Hm, nasuwa sie jeszcze jeden wniosek - hybryda zwroci sie po pol miliona km..
A jak to wyliczyłeś? Przecież mało kto korzysta z jednego samochodu 20 lat, a sprzedając Toyotę po kilku latach zazwyczaj sporo zainwestowanej kasy się odzyskuje. Znajomy sprzedał Hybrydę IV gen z 2016 roku za 104 tys. Kupił za 160 i jeździł 5 lat. Ja swoja poprzednią kupiłem za 140 tys( diesel 2,2) a sprzedałem po 8 latach za 70 tys.
-
A jak to wyliczyłeś?
Prosto wyliczył. Różnica w cenie samochodu / różnica w kosztach eksploatacji. A po prostu im dłużej się jeździ tym ta różnica jest mniejsza.
Ja, kupuję auta dla przyjemności, a nie z kalkulatorem w ręku, dlatego takie wyliczenia mnie nie interesują.
-
RAV 4 2022 / selection / 4x2
przebieg: 500km
ZALETY:
- Stylizacja kolor perła + czarny dach,
- wygodne fotele,
- duży bagażnik,
- wyciszenie,
- duże lusterka,
- komfort jazdy po mieście,
WADY:
- darcie ryja silnika przy przyśpieszaniu ( nie przeszkadzałoby gdyby wyło cały czas, ale jadąc na aku gdzie praktycznie nic nie słychać, nagle załącza się silnik i zaczyna się wydzierać :))
- druciki ogrzewania przedniej szyby bardzo gęsto ułożone, co w konsekwencji powoduje pogorszenie widoczności przy wieczornym mijaniu samochodów (największa wada, ponieważ wygląda to jakby szyba była potłuszczona i tworzy reflexy świetlne, mam nadzieję że po jakimś czasie się przyzwyczaję),
- multimedia - w skodzie rapid z 2015 multimedia miałem o wiele lepsze, a tam też miałem android auto, bardzo okrojone możliwości konfiguracji ustawień samochodu z panelu,
- brak haczyków w bagażniku na siatki,
- jest 2022r i wciąż nie ma gniazda USB przy lusterku wstecznym do podłączenia kabla od wideo rejestratora,
- obawa przed rdzą podwozia :)
Ogólnie puki co to jestem zadowolony, design, układ hybrydowy, komfort jazdy, "niezawodność" są największymi zaletami tego auta, jeżeli chodzi o multimedia to może rocznik 2023 będzie wisienką na torcie tego modelu.
-
Prosto wyliczył. Różnica w cenie samochodu / różnica w kosztach eksploatacji.
10000 zł / 8 zł (1litr) = 1250. 125 tys. km - to jakie pół miliona?
-
Tak propo AA - to wina twojego telefonu. U mnie (i wielu innych forumowiczów) działa bardzo sprawnie
A może podpowiesz, jeśli to nie kłopot jakie parametry powinien mieć smartfon do AA w Rav
-
Prosto wyliczył. Różnica w cenie samochodu / różnica w kosztach eksploatacji.
10000 zł / 8 zł (1litr) = 1250. 125 tys. km - to jakie pół miliona?
Dla mnie przyjemność z jazdy hybrydą jest bezcenna :cool:. Nieprzeliczalna na pieniądze :-)
-
Tak propo AA - to wina twojego telefonu. U mnie (i wielu innych forumowiczów) działa bardzo sprawnie
A może podpowiesz, jeśli to nie kłopot jakie parametry powinien mieć smartfon do AA w Rav
Nie mam bladego pojęcia... Mogę tylko napisać, że sam mam.samsunga s21.
PS: Nie wydaje mi się, żeby auto miało tu znaczenie - AA chyba w każdym powinno działać tak samo
-
AA chyba w każdym powinno działać tak samo
nie do końca.
Szybkość przesyłu danych po kablu i ich odczytywanie przez multimedia auta również zależą od mocy smartfona. Czasem niekoniecznie mocy, ale od tego jak jest "zawalony". Nie są to znaczące różnice, ale na pewno mają wpływ na stabilność.
-
RAV 4 2022 / selection / 4x2
przebieg: 500km
WADY:
- druciki ogrzewania przedniej szyby bardzo gęsto ułożone, co w konsekwencji powoduje pogorszenie widoczności przy wieczornym mijaniu samochodów (największa wada, ponieważ wygląda to jakby szyba była potłuszczona i tworzy reflexy świetlne, mam nadzieję że po jakimś czasie się przyzwyczaję),
- multimedia - w skodzie rapid z 2015 multimedia miałem o wiele lepsze, a tam też miałem android auto, bardzo okrojone możliwości konfiguracji ustawień samochodu z panelu,
- brak haczyków w bagażniku na siatki,
- jest 2022r i wciąż nie ma gniazda USB przy lusterku wstecznym do podłączenia kabla od wideo rejestratora,
- obawa przed rdzą podwozia :)
-Druciki to samo jak kupiłem i mnie wnerwiło ale po jakimś czasie zapomnisz o tym.
-Trafiłeś na MY22 bo już MY23 ma lepiej z multimedią . Nie ma dramatu i tak możesz zmienić Multimedia z Ali jest sporo ofert i poszukaj gdzieś w wątku "nasze modyfikacje" gdzie naprawdę lepiej reprezentują.
-przy lusterku wstecznym usb?chyba żaden producent nie przewidział co ma być w lusterku dodatkowo.
U mnie zrobili kamerkę perfekcyjnie z okablowaniem do Teyes CC3 że ani śladu poplątanych kabli nie widać na szybie.
-Rdza na razie u mnie nie zjada z 2017 roku jest ;-) więc nie ma obaw
Hm, nasuwa sie jeszcze jeden wniosek - hybryda zwroci sie po pol miliona km..
A jak to wyliczyłeś? Przecież mało kto korzysta z jednego samochodu 20 lat, a sprzedając Toyotę po kilku latach zazwyczaj sporo zainwestowanej kasy się odzyskuje. Znajomy sprzedał Hybrydę IV gen z 2016 roku za 104 tys. Kupił za 160 i jeździł 5 lat. Ja swoja poprzednią kupiłem za 140 tys( diesel 2,2) a sprzedałem po 8 latach za 70 tys.
"pafcio01" znajdż auta które najszybciej ci zwrócą? , bo żeby cię zwróciło to lepiej wyjechać nówką z salonu i schować gdzieś w stodole i poczekać za 30 lat i już będzie wart jako klasyk.
-
Prosto wyliczył. Różnica w cenie samochodu / różnica w kosztach eksploatacji.
10000 zł / 8 zł (1litr) = 1250. 125 tys. km - to jakie pół miliona?
Matko Bosko Czestochowsko jak mawiała moja Ciocia, jakiej Wy matematyki używacie 
Skoro hybryda zużywa średnio 2l paliwa mniej od benzyny, a aktualna cena benzyny to 6.68 razy te 2 litry =13.36zł i tyle zaoszczędzić można na przejechaniu 100km. Więc zakładając te 10kpln teraz różnicy to będzie 74.859,3km
Różnica w cenie gdy ja brałem rav4 to było aż 20.000zł.
A te "pół miliona" to była odpowiedź na konkretny post @mixell który napisał "
Spalanie średnie policzone to: 7,5l/100km"
Przy średnim w benzynie 8l różnica tu wyszła 0.5l więc stąd ten "sarkazm"? @Sharx'a
"Hm, nasuwa sie jeszcze jeden wniosek - hybryda zwroci sie po pol miliona km..."
Kolega jednak nie wziął pod uwagę, że to konkretnie auto dużo jeździło po autostradach z opisu, a w tych warunkach benzyna też spali więcej, niż te średnie 8l
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
obawa przed rdzą podwozia
Ciągle myślę czy po odbiorze od razu na konserwację nie dać....
:(
-
WADY:
- darcie ryja silnika przy przyśpieszaniu ( nie przeszkadzałoby gdyby wyło cały czas, ale jadąc na aku gdzie praktycznie nic nie słychać, nagle załącza się silnik i zaczyna się wydzierać )
- druciki ogrzewania przedniej szyby bardzo gęsto ułożone, co w konsekwencji powoduje pogorszenie widoczności przy wieczornym mijaniu samochodów (największa wada, ponieważ wygląda to jakby szyba była potłuszczona i tworzy reflexy świetlne, mam nadzieję że po jakimś czasie się przyzwyczaję),
- multimedia - w skodzie rapid z 2015 multimedia miałem o wiele lepsze, a tam też miałem android auto, bardzo okrojone możliwości konfiguracji ustawień samochodu z panelu,
- brak haczyków w bagażniku na siatki,
- jest 2022r i wciąż nie ma gniazda USB przy lusterku wstecznym do podłączenia kabla od wideo rejestratora,
- obawa przed rdzą podwozia
Zacząłem myśleć o tym "wyciu" jako o dźwiękowym systemie wspomagania ekodrivingu. xD.
Zrobiłem też kiedyś zabawę "ciśnij ekodriving przez cały bak". Efekt: prawa noga sama oszczędza ok. litr na setkę dzięki wyczuciu kiedy dołącza się napęd spalinowy. Po podwyżkach mandatów ludzie mocno zwolnili w zabudowanym. Wystarczy jechać za takim delikwentem w "EV", żeby zaoszczędzić trochę groszy. Sprzężenie ucha z nogą trochę w tym pomaga ;).
Do drucików się przyzwyczaiłem. Drapać szyb nienawidzę, więc pewnie wkrótce polubię druciki. Niestety zauważyłem, że RAV dość oszczędnie dmucha na przednią szybę, przez co ta lubi parować. Jeżeli jeszcze nie jest wymyta, to potrafi złapać mgiełkę w 3 minuty. Dramat.
Centralny infotainment nadaje się tylko jako monitor do AAWireless. Tak go używam.
Brak haczyków skompensowałem dwoma składanymi plastikowymi skrzynkami. Jak robię zakupy to nawet nie biorę siatek. Przekładam towar z wózka do skrzynek na parkingu i w nich zabieram do domu. Zredukowałem plastikowe śmieci i wygrywam tempem pakowania z każdą kasjerką z biedry (bo nie bawię się siatkami). Mam już słynny haczyk od skody, ale chyba nie będę go montował.
Polecam też półkę pod podłogę na duperele (latarka, pompka, apteczka, parasol etc.).
Marcin Moderator uśmierza strach przed rudą, odchudzając portfel. Chciałem go poznać przed zimą, ale mnie wyśmiał przez telefon. Jakoś dwa miesiące temu miał klientów do kwietnia '23. :). Pozdrawiam moderatora.
-
Ciągle myślę czy po odbiorze od razu na konserwację nie dać....
:(
Skoro już o tym myślisz, to potem będzie jeszcze gorzej, więc lepiej zrób to.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Więc zakładając te 10kpln teraz różnicy to będzie 74.859,3km
Różnica w cenie gdy ja brałem rav4 to było aż 20.000zł.
Po wprowadzeniu ekobonusu na stałe, obecnie różnica to 6800zl (2.0 cvt vs hybryda).
-
Więc zakładając te 10kpln teraz różnicy to będzie 74.859,3km
Różnica w cenie gdy ja brałem rav4 to było aż 20.000zł.
Po wprowadzeniu ekobonusu na stałe, obecnie różnica to 6800zl (2.0 cvt vs hybryda).
Wiem I jeśli by nie było ekwiwalentu adekwatnego do tego bonudu od dealera na benzynę, jak to mialo miejsce dwa lata temu gdy ja kupowałem (10k rabatu dodatkowo na benzynę), to branie benzyny byłoby bez sensu, no chyba że ktoś hybrydy nie chce z różnych powodów. Teraz brałbym hybrydę o ile poprawiliby w końcu to złącze.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
ZALETY:
...
- wyciszenie,
...
To chyba jesteś jedynym, który uważa, że to auto jest dobrze wyciszone ;)
a może jeździsz tylko po mieście ?
-
To samo pomyślałem

Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Haczyki w bagażniku od razu kupiłem 2 od Skody Octavii II i serwis wstawił mi przy okazji montażu haka, bo i tak demontowali boczki w bagażniku. Szyba- drucików nie widzę, no chyba, że czasem jakieś słońce z dziwnej strony, wtedy tak, ale nie ogranicza to widoczności w żaden sposób, a korzyść zimą bezcenna. Co do parowania przedniej szyby, nie zauważyłem problemu, jeżeli dmuchawa ustawiona na drugi stopień. Jest też specjalna funkcja szybkiego usuwania pary z szyby. Co do wyciszenia, faktycznie może nie jest to Maybach, ale ma tu też znaczenie skrzynia bezstopniowa. Przy przyśpieszaniu rzeczywiście jest głośniej, ale nie, żeby rwać sobie włosy z głowy. Nie wiem. Ktoś tu pisał, że EXE ma lepsze wyciszenie. Nie wiem, może, bo ja nie widzę z tym problemu. Co do konserwacji, jestem konserwatystą. Jakoś nie mogę się przełamać żeby dać samochód do nieautoryzowanego serwisu, żeby mi go rozkręcał, zdejmował osłony, zatrzaski, wypinał kable. Mam obawy, że będzie mi potem pukać, stukać, trzeszczeć i wyrzucać błędy. Poprzednia ravka nie zardzewiała mi przez 8 lat, myślę, że ta też wytrzyma.
-
Wiem I jeśli by nie było ekwiwalentu adekwatnego do tego bonudu od dealera na benzynę, jak to mialo miejsce dwa lata temu gdy ja kupowałem (10k rabatu dodatkowo na benzynę)
Prawdopodobnie jest, a przynajmniej było w styczniu, ale na hybrydę poza ekobonusem dostałem jeszcze 5k rabatu i przeglądy przez 5 lat w cenie
-
A nie no, o rabatach nawet nie będę pisał, by nie denerwować aktualnie czekających, bo dobrze to już było ;)
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Dziś zauważyłem (spostrzegawczość na najwyższym poziomie), że nie mam ambient light. Kiedyś w exe to było, ale w takim razie wycięli je z wyposażenia. Zastanawiam się kiedy, czy razem z bocznym znaczkiem, czy później lub wcześniej. A myślałem, że będzie mi ładnie świecić we wnętrzu. Zauważyłem dziś (czyli cztery miesiące po zakupie), bo jak wyjeżdżałem, to ciemno było i nie miałem tego nastroju...
-
w cenniku MY23 jest dalej od wersji Selection
(https://images91.fotosik.pl/631/12d8863dd5a4208a.jpg) (https://images91.fotosik.pl/631/12d8863dd5a4208a.jpg)
-
ja w selection mam nastrój, odebrana w sierpniu:),
-
To muszę poszukać. A może gdzieś to wyłączyłem...sam nie wiem, ale nic mi nie świeci.
-
Jest oświetlenie które zmienia się w zależności od tego czy stoisz czy jedziesz...z tego co pamiętam możesz ustawić w Setup.
-
To muszę poszukać. A może gdzieś to wyłączyłem...sam nie wiem, ale nic mi nie świeci.
Sprawdź, czy masz otwory na żarówki w np. w konsoli środkowej, gdzie jest miejsce na kubki. W ściance od strony schowka w podłokietniku powinna być dioda i oświetlać kubki. Ja odbierałem w czerwcu EXE i mam te pseudo ambiente, a bocznych napisów Hybrid też nie mam.
-
Dzięki za rady. Jeśli jutro zajrzę do auta, to sprawdzę czy mam tę żarówki. Według specyfikacji powinno być: Illuminated entry system: Push start sw+room+fr-psl+ft (d,p)+cup+tray(d, p, c). Zajrzę do instrukcji, czy tego gdzieś nie wyłączyłem, chociaż jak patrzyłem w menu, to nie widziałem takiej opcji w oświetleniu wnętrza.
-
W Selection '22 to jest. Święci na niebiesko na postoju.
Wysłane z mojego Nokia X10 przy użyciu Tapatalka
-
Jeden z naszych kolegów miał tego awarię i mu wymienili.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
U mnie są te lampki, ale nie świecą. Jutro dzwonię do serwisu.
-
U mnie są te lampki, ale nie świecą. Jutro dzwonię do serwisu.
Zawsze możesz zajrzeć w bezpieczniki, bezpiecznik 10gr, to mniej niż dojazd do aso.
-
To w Toyocie nie jest tak, jak w normalnych samochodach, że w przypadku uszkodzenia jakiejkolwiek żarówki, to system wyświetla odpowiedni komunikat?
-
w Toyocie nie jest tak, jak w normalnych samochodach,
To inne marki nazwalbym nienormalnymi, gdzie pali się komunikat spalonej żarówki a oświetlenie jest całe.
-
Miałem różne auta, ale chyba w żadnym moim japońskim nie było komunikatu, tak jak np. w fordzie.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Jeśli oświetlenie sprawne, a nie działa a powinno działać, to znaczy że coś jest nie tak z instalacją elektryczną. Wiekowe już auta w takiej sytuacji dawały komunikat. Może jeszcze parę liftingów i też się tego doczekamy jak podświetlanych przycisków przy drzwiach kierowcy.
-
Nie działało to od nowości, więc raczej żaden bezpiecznik. Może czegoś w fabryce nie podłączyli.
-
Zdaje się, że można to wyłączyć/włączyć poprzez techstream. Na końcu instrukcji gdzieś są tabele.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Tak, serwis może to włączyć lub wyłączyć. Serwisem nie jestem, więc sam tego nie zrobię. Jak będę na miejscu, to może czymś się przejadę. Jakaś rozrywka być powinna, bo to jednak strata czasu na taką pierdołę. A byłem na zmianie kół niedawno... że też wcześniej tego nie zauważyłem.
-
Tak, serwis może to włączyć lub wyłączyć. Serwisem nie jestem, więc sam tego nie zrobię. Jak będę na miejscu, to może czymś się przejadę. Jakaś rozrywka być powinna, bo to jednak strata czasu na taką pierdołę. A byłem na zmianie kół niedawno... że też wcześniej tego nie zauważyłem.
A jaki rejon kraju , może coś pomogę ... :-)
-
Witajcie,
Ja swoją RAV-kę 2WD w hybrydzie leasingowałem w marcu tego roku z poprzedniego rocznika (coś się udało zejść cenowo). Przejechane już około 20 tyś, więc coś tam mogę wymisiać, co mi się wydaje. "Spadłem" na RAV-kę z poprzedzających nią 2-ch Q7-emek (łącznie z 10 lat jazdy nimi), więc przyzwyczajony jestem do komfortu jazdy i to bardzo. Gdyby nie Rav-ka 3 generacji mojej staruchy, którą odprowadzałem jedynie na tankowania i myjnię, to bym nie spojrzał a tak .... kiedy charakter mojej pracy zmienił się od ganiania po kraju i Europie na częściej wokół komina, niż autostrad, których nie unikam oczywiście, no to odpaliłem YouTuba, wpisałem co trzeba, wypadł "Pertyn ględzi", który opisał (a zrzędą jest straszną) RAV-kę tejże 4 generacji, jako odkrycie i że ach i ech. No więc mam. Pierwsze co in plus mnie spotkało, to komfort, który absolutnie nie ucierpiał vs. Q7. Mówię poważnie a wiem, co gadam. Oczywiście różnica w ciągu na bramkę jest nieporównywalna, ale nie po to jest RAV-ka, aby zrywać się spod świateł. To mi zresztą nie było potrzebne i poprzednio i obecnie, zostawiam to młodym frajerom.
Natomiast to co mnie zaskoczyło zdecydowanie, to dynamika już rozpędzonego do 70-80 km/h auta po naciśnięciu w opór. Faktycznie nie odczuwam wtedy dyskomfortu a koła z napędem tylko na przód potrafią się nawet wtedy z asfaltu na sekundkę zerwać. Wejście na 120 km/h jest natychmiastowe. Bardzo przydatna cecha. Jak to te inżyniery zrobiły nie wiem, bo owe 218 KM to wcale nie tak dużo owsa na taką budę. Ja jeżdżę li tylko na ustawieniu NORMAL zaznaczam.
To że się trzeba nauczyć tym podwójnym napędem jeździć, to już pisaliście, wiadomo. In minus jakość radia. Ja słucham po W-wie i wokół komina tylko Antyradia i jest tak sobie, zrzucam to jednak na jakość samego słabego chyba radia Toyoty, natomiast przejście na Spotifaja, czy po kablu z Iphona, czy po bluetooth'ie udowadnia po co w nazwie postawili: JBL Eddition. Naprawdę więcej niż oczekiwałem.
O tym, że w tym ustrojstwie wygodnie się siedzi i nie ma się do czego czepnąć każdy kto ma - wie.
Odnośnie spalania, ja po wyjeździe z salonu pierwsze co zrobiłem to po 0,2 więcej od zaleceń. W Efekcie na Normalu od 5,4 - 6,2 L/100 wokół komina, 6,2-6,4 na expresówkach 120-130 km/h, 7,7 - 8,4 autostrady 140-150 km/h, jak zapier .... bo muszę a nie chcę' to przekraczam swobodnie 10L powyżej 170 km/h. To widać, jak to wzrasta wręcz niesamowicie po dodaniu każdego 10 km/h więcej.
Wyniki podaję tak od do plus minus, bo raz jest z wiatrem raz jest pod wiatr. ot i tak. Zresztą podobnie jak większość z Was zauważyła nie da się miarodajnie takich testów wykonać, bowiem bez względu na godzinę zawsze znajdziemy te 10-20 TIR'ów, które zaczynają swoje "gonitwy" całymi kilometrami długich taśmociągów a na koniec ten cholerny biały Van i tak się wtoczy. Przestałem już z tym walczyć, migać, trąbić, włączam muzyczkę i ładuję bateryjki.
Zmierzając do brzegu muszę jeszcze o jednej rzeczy nadmienić. Ta RAV-ka jest pierwszym moim samochodem, w którym cyfrowo wyświetlane km/h zgadzają się z faktycznie mierzonymi przez GPS (Janosik). Zawsze dotąd miałem niedowartościowanie na skali obrotomierza z faktycznymi.
Reasumując: A good price to performance przynajmniej po ponad półrocznej znajomości, nie mam uwag a tym, którzy proporcje autostrad i expresówek maja poniżej 50% w stosunku do jazdy wokół komina mogę szczerze doradzić. Oczywiście nie każdy potrzebuje na tyle dużej budy. Tym się ciężej parkuje w massmarkecie niż Yaris'ką, ale jak sobie pomnę swoje Q7-ki to dopiero bywało wyzwanie ...
Szkoda tylko, że ten nasz towar jest tak chodliwy u "chłopców z miasta". Nie lubię pustego miejsca gdzie zaparkowałem. Nikt pewnie nie lubi, no ale GAP'a i nadzieja, że tym razem moja kulka nie wypadnie z bębna maszyny losującej.
Pozdrawiam Wszystkich od RAV-ki,
Zdrowych i Spokojnych Świąt,
TZ
-
Natomiast to co mnie zaskoczyło zdecydowanie, to dynamika już rozpędzonego do 70-80 km/h auta po naciśnięciu w opór. Faktycznie nie odczuwam wtedy dyskomfortu a koła z napędem tylko na przód potrafią się nawet wtedy z asfaltu na sekundkę zerwać. Wejście na 120 km/h jest natychmiastowe. Bardzo przydatna cecha. Jak to te inżyniery zrobiły nie wiem, bo owe 218 KM to wcale nie tak dużo owsa na taką budę
Magia hybrydy. Oszczędność paliwo to jedna z zalet, a drugą jest właśnie elastyczność układu napędowego. Jak depniesz, to silnik elektryczny pcha Cię od razu do przodu i (jak sam zauważyłeś) nie potrzeba do tego niewiadomo ile km.
In minus jakość radia. Ja słucham po W-wie i wokół komina tylko Antyradia i jest tak sobie, zrzucam to jednak na jakość samego słabego chyba radia Toyoty, natomiast przejście na Spotifaja, czy po kablu z Iphona, czy po bluetooth'ie udowadnia po co w nazwie postawili: JBL Eddition. Naprawdę więcej niż oczekiwałem.
Mam dokładnie takie samo zdanie. Nie jestem tylko pewien, czy jakość odbieranego radia jest jakoś stanowczo słabsza, niż w innych autach - bardziej wydaje mi się, że przez to, co pokazuje JBL na dobrym jakościowo sygnale powoduje, że zwykle FM brzmi tak słabo.
Jak ja chcę czasem posłuchać radia, to odpalam na telefonie simply radio i słucham przez internet. Mam AAW, więc włącza mi się z automatu po wejściu do auta z telefonem w kieszeni
-
TZ_TeZet dzięki za fajną opinię. Jakoś tak czytając to można Ci wierzyć ;), ale też trzeba przyznać, że sporo jak nie większość osób która miała styczność z koncernem VAG jedzie po Ravce jak po łysej kobyle że to budżetowe auto, wykonczenie masakra i jedynie co jest fajne to silnik Hybrydowy.
Co do audio. JBL dla mnie bezapelacyjnie grał fajnie. Od MY22 wporowadzono DAB radio czy jakiś ulepszacz, od MY23 nie ma w ofercie JBL, ale są nowe multimedia i nadzieja, że audio zagra lepiej niż fabryczne przed MY22.
-
TZ_TeZet dzięki za fajną opinię. Jakoś tak czytając to można Ci wierzyć ;), ale też trzeba przyznać, że sporo jak nie większość osób która miała styczność z koncernem VAG jedzie po Ravce jak po łysej kobyle że to budżetowe auto, wykonczenie masakra i jedynie co jest fajne to silnik Hybrydowy.
Co do audio. JBL dla mnie bezapelacyjnie grał fajnie. Od MY22 wporowadzono DAB radio czy jakiś ulepszacz, od MY23 nie ma w ofercie JBL, ale są nowe multimedia i nadzieja, że audio zagra lepiej niż fabryczne przed MY22.
Nie znam takich, ja przynajmniej staram się być zwyczajnie obiektywny. Wiem też, że wiele użytkowników i nazwijmy to po imieniu, że ponad budżetowych autek typu cytowana Q7'ka ma straszne przejścia i wspomnienia, kiedy jakiemuś turkowi nie chciało się na taśmie czegoś poprawnie do kupy poskładać ... . Miałem to szczęście przejechać grubo po ponad 200 tys km i nic oprócz wizyt na stacji benzynowej i co jakiś czas w ASO. Po prostu nie trafiłem na "swojego turka".
Czy RAV'ka to budżetowe auto ? Kwestia wypasu ma tu chyba duże znaczenie, bo zostawienie 200 tysi nie stanowi jakiegoś dużego problemu. A co to budżetowe? Wiesz, jeden marudzi, że mortadela poszła w górę a drugi, że jachty ... . Dlatego zostawmy.
Odnośnie tego radia i jego jakości ... prawdopodobnie to jednak poszli po taniości z radiem. W Q7 miałem Bosse, podobnie jak JBL nie wypadło sroce spod ogona, jednak grało to o niebo lepiej. Tym niemniej tak, jak poprzednik to już zauważył, ściągam apkę i w d ... mam, bo wtedy będzie jak ze spotifajka. Nie ma co szukać dziury w całym. jeśli jest proste wyjście. Chociaż to obciach dla Toyoty, ale skoro da się z tym żyć tylko inaczej, to zapominam o temacie.
To co mnie zastanawia w RAvce to jakieś dziwne ruchy "Browna" z tymi przełącznikami typu ogrzewanie przedniej szyby, otwieranie bagażnika z wewnątrz ... ten inżynieros od tych klawoiszy poniżej lewej stront fajery naprawdę był chyba z Meksyku. NAtomiast Jakość wykonania kokpitu jest absolutnie OK i wstydu nie ma. Nie wiem jak jest w wersjach podstawowych, ale ta moja jest naprawdę przyzwoita.
Przyszło mi jeszcze wspomnieć o wpływie temp. zewnętrznej. Pomijam sam moment zmiany letnich kapci na zimowe, gdzie jeszcze przed spadkiem temp zewnętrznych od razu na budziku konsumpcji coś drgnęło, typu 0,2-0,4 więcej, ale po wejściu w ostatni okres sporych minusów, no to powiem, że w Rovaniemi za kołem podbiegunowym to chyba hybrydy nie są popularnym zjawiskiem. Wiemy o co chodzi a fizyki się nie oszuka, no i aby ten bidny silnik się nagrzał też trzeba mu wlać sporo więcej. Nie chcę się "doktoryzować" z zagadnienia, ale coś mi się widzi, że tak z literek na cyferblacie zużycia przybywa. Nie wiem jak tam u was bywało ostatnimi dniami?
Pozdrawiam,
TZ
-
Od MY22 wporowadzono DAB radio czy jakiś ulepszacz,
Ale to stacje muszą nadawać sygnał w DAB. Owszem - jakość sporo lepsza, ale stacji, które w tym nadają niewiele (przynajmniej w Polsce), więc najlepsza opcją do słuchania radia jest jednak apka że streamingiem z netu.
@TZ: przyciski nad lewym kolanem to faktycznie dramat. Zwłaszcza przy ogrzewaniu: tylna szyba na konsoli centralnej, nawiew na przednią tuż obok, a grzanie przedniej ukryte tak, że z normalnej pozycji nie da się włączyć.
Co do spalania - norma. Wiadomo, że zależy od tras, ale u mnie obecnie średnia koło 7.5, gdzie wcześniej miałem że 2l mniej
-
Pomijam ten cholerny przycisk od klapy bagażnika i pomijam, że ja jeszcze nie wymyśliłem, jak ją otworzyć kiedy układ mam włączony. Musze powyłączać wszystko, wrzucić na P wygasić silnik i dopiero ze mną gada ... To samo jak wrzucę na P, wyłączę silnik, wysiadam z kluczykami, wsadzam je do kieszeni idę do tylnych drzwi po drobne zakupy i laptopa ... i k ... znowu zamknięte, zapomniałem wysiadając zwolnic pieprzoną blokadę drzwi, więc robię to z kluczyka i tak w kółko. Nie wiem ile upłynie aż mi to w automat wejdzie pod sufit?
Co do spalania, jak kto lubi. Nie wiem, czym jeździłeś poprzednio? Gruszek do jabłek zresztą nie porównasz. Pociesz się, że w Rav'ce inżyniery jednak pomyślały o chociaż jakiejś tam imitacji opływowego lusterka bocznego, bo te inżyniery od Q7'ki wbiły na chama po dwa wielkie szpadle w boki drzwi w duszy, mając jak to wpłynie na spalanie. Inne założenia.
Sam zresztą zmieniłem całkowicie styl jazdy i kiedy się zbliżam do walczących ze sobą na trasie dwóch TIR'ów, to odpuszczam dużo wcześniej niż poprzednio. Efekt na dolocie i przelocie mam taki sam, ale styl jazdy hybrydą zmienił to całkowicie.
Coby nie gadać RAV'ka nigdy współczynnikiem oporu nie stanie się hondą Civic. Jest to cały czas jednak jakiś tam SuV. I tak jest nieźle z tym spalaniem za wyjątkiem - 10C, czy lepiej, bo wtedy bateryjka słabnie a silniczek ogrzewa się zdecydowanie dłużej.
Pozdrawiam,
TZ
-
Wystarczy przycisk przytrzymać 2-3sek i klapa otworzy się. Ten po prawej.
Blokadę wyłączyłem na stałę z tabletu.
Możesz tak ustawić, że otwierając drzwi kierowcy, odblokują się pozostałe.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Klapy bagażnika w zasadzie nie otwieram z wnętrza, więc ten problem mnie nie dotyczy, natomiast nie bardzo rozumiem o jakiej blokadzie drzwi po wyjściu z auta piszesz...
Co do spalania, to pisząc "wcześniej" miałem na myśli okres poza-zimowy (w zasadzie od wiosny do jesieni spalanie bardzo podobne, tylko na zimę bardzo rośnie)
-
Klapy bagażnika w zasadzie nie otwieram z wnętrza, więc ten problem mnie nie dotyczy, natomiast nie bardzo rozumiem o jakiej blokadzie drzwi po wyjściu z auta piszesz...
Wychodzę ze sklepu obładowany siatami, z kluczyka otwieram auto łapie z tylne drzwi za mną (kierowcą) i wszystko OK. Jadę, otwieram bramę, parkuję pod domem, włączam na P, wyłączam zapłon stop/startem, wysiadam, zamykam drzwi kierowcy, idę do tylnych drzwi za kierowcą po zakupy .... a one zamknięte :|
O tym mówię. Musze albo wrócić do drzwi kierowcy i wyłączyć blokadę tylnych, albo poszukać kluczyka i nacisnąć "otwarta kłódkę" - o tym mówię.
Pozdrawiam,
TZ
-
idę do tylnych drzwi za kierowcą po zakupy .... a one zamknięte
Masz włączoną blokadę drzwi na panelu kierowcy albo w ustawieniach komputera. Nie wiem dlaczego mając odblokowany zamek centralny masz przednie drzwi otwarte, a tylne zamknięte? Ja ustawiłem sobie z poziomu komputera pokładowego, że jak wbijam "P" to wszystkie drzwi odblokowują się automatycznie.
-
Choćby dlatego warto było się zarejestrować :cool:
Dzięki za podpowiedź, po obżarstwie sprawdzę za 3 dni :-P
Pozdrawiam,
TZ
ps. u mnie to standard, bo nigdy nie czytam tej 500 stronicowej bukwy z instrukcją. Ostatnio po pół roku pokapowałem się, że klikając po kierownicy można zapalić sobie normalny cyferblat z "analogowym" prędkościomierzem, zamiast jedynie cyfrowego :| :| :| :|
Ten typ tak ma ... znaczy się sam ja.
Jeszcze raz dzięki za podpowiedź,
TZ
-
Też mam ustawione odblokowanie na P i pewnie dlatego nie zrozumiałem:P
Kluczyka w ogóle nie używam. Odblokowuję dotykając przedniej klamki lub bagażnik z buta jak ręce zajęte zakupami
-
idę do tylnych drzwi za kierowcą po zakupy .... a one zamknięte
Masz włączoną blokadę drzwi na panelu kierowcy albo w ustawieniach komputera. Nie wiem dlaczego mając odblokowany zamek centralny masz przednie drzwi otwarte, a tylne zamknięte? Ja ustawiłem sobie z poziomu komputera pokładowego, że jak wbijam "P" to wszystkie drzwi odblokowują się automatycznie.
Zapewne ma ustawione dwustopniowe odryglowanie samochodu - najpierw drzwi kierowcy a dopiero otwarcie drzwi kierowcy odblokowuje pozostałe.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Pierwsze co in plus mnie spotkało, to komfort, który absolutnie nie ucierpiał vs. Q7. Mówię poważnie a wiem, co gadam.
Poważnie? Aż się wierzyć nie chce... Audi Q7 to super premium, wykończenie, jakość materiałów itp. Tylko oglądałem, a nie jechałem.
-
Pierwsze co in plus mnie spotkało, to komfort, który absolutnie nie ucierpiał vs. Q7. Mówię poważnie a wiem, co gadam.
Poważnie? Aż się wierzyć nie chce... Audi Q7 to super premium, wykończenie, jakość materiałów itp. Tylko oglądałem, a nie jechałem.
Często to tak zwane myślenie życzeniowe.
No i zależy o jakim q7 mówimy, domyślam się, że raczej nie o najnowszym modelu i pytanie w jakim stanie miał te auta. Ja 2 lata temu miałem okazję siedzieć w q7 z 2006 roku, auto było pierwszego właściciela, miało przejechane 350kkm z czego bardzo dużo po słabej jakości drogach, to było tak rozklekotane, że przy przejeździe przez progi opadały wszystkie schowki, osnoki przeciwsłoneczne, a fotel pasażera był tylko w pozycji najniższej, można było siedzieć wyżej tak długo, jak trzymało się przycisk podnoszenia.
Ale z drugiej strony, jeśli chodzi o wnętrze, to rav4 nie jest jakimś najgorszym wytworem pod względem jakości, no ale do nowych audi, a już q7, to brakuje całkiem sporo.
-
Obie moje Q7ki były z salonu, pierwsza 2012, druga 2017 w wersjach grubo ponad standardowych 3,0 TDI pierwsza 550, druga już 600 Niutonów no i oczywiście z napędem quarto na 4 łapy nieodłączalnym po osiągnięciu jakiś prędkości.
Odróżnijcie tylko proszę słowo komfort od słowa wypas/bajer.
To, że tych dwóch aut nie da się porównać pod tym drugim względem typu wypas / bajer to oczywiste, to, że jakość wykonania jest nieporównywalna to też jasne, ale „to nie jeździ” na Boga . To, że miałem wirtualny kokpit między zegarami a na słowo „jestem głodny” wyskakiwały mi wszystkie restauracje na i przy trasie z ich opisem jakie to … tak to jest bajer, ale nie komfort. Mógłbym o tych bajerach z Q7ki pisać i pisać i czasu by nie starczyło z jakością materiałów, przeszyciami, podświetleniami w środku ze zmieniającymi się kolorami i przestrzenią, ale to wszystko to bajery, uwierzcie.
Mówiąc, że nie odczuwam jakiegoś spadku komfortu mam na myśli jakość mnie samego np. ostatnio pojechawszy z W-wy do Suwałk przez Tykocin (kilometr brukowanej drogi) i tego samego dnia powrót, gdzie wysiadam po w sumie 8-9 godzinach jazdy zupełnie w takim samym stanie, jakbym je spędził na kanapie przed telewizorem, po czym idę wieczorem na 4 godzinny turniej brydżowy nie czując żadnego zmęczenia. Teraz rozumiecie? Tym byłem zaskoczony po przejściu na Rav’kę, że jest na tyle „kanapowa” i wygodna jakbym taka trasę pokonał Q7’ką z całym szacunkiem dla tej ostatniej pod kątem bajerów, przestrzeni i wykończenia i cudów wszelakich. Obecnie nie otacza mnie piękna skóra w cielakach, tylko sztuczna, ale jest OK, chamskiego plastiku nie widzę, ważne jak to jeździ i czy czują się komfortowo po przejechaniu sporych tras. To tylko miałem na myśli. Poza tym Q7-ka to zwierzę typowo autostradowe i do pokonywania sporych dystansów a sami wiecie, że RAV’ka raczej jest zwierzęciem lubiącym bliskość miasta, lub dróg podmiejskich. Innymi słowy troszkę gruszki z jabłkami, więc porównać się nie daje.
Wiecie np. czym jest komfort dla mojej staruchy? Ano ma być małe, miejskie, łatwe w parkowaniu i z czujnikami parkowania, które zmieniają amplitudę piszczenia, no bo z kamer 360 stopni w wersji Executive nie umiała korzystać przecież. Ważne jeszcze, że jest białe i z czerwonym dachem i lusterkami. Rozumiecie coś z tego? No to sprzedałem poprzednią III Ravki i przywiozłem z salonu „plastikową” Cytrynę C3. Po dwóch godzinach jazdy z Lublina czułem się tak, jakby mnie walec po kręgosłupie przejechał. A ona wniebowzięta i wreszcie ma „swój komfort”.
Jak panowie widzicie to dość względne pojęcie.
Ale wracając do meritum, naprawdę pod kątem pokonywania tras i nawet trudnej nawierzchni ja przynajmniej ze zdziwieniem (pozytywnym) przyjąłem, że jak na te pieniądze i wcale nie za dużą budą RAV’ka w obecnej IV wersji jest może nie doskonała, ale naprawdę nie odstaje strasznie w komforcie siedzenia, jazdy i resorowania na cięższych czasem nawierzchniach od aut z wyższych półek. To jest oczywiście opinia subiektywna, bo jak dowiodłem dla każdego słowo komfort znaczy odrobinkę co innego.
Pozdrawiam,
TZ
ps. oczywiście mogę też sporo już napisać, co mnie wk... w ravce i tu też trzeba być sprawiedliwym, jak choćby z tymi przyciskami w wyglądzie i jakości, jakby z poprzedniej dekady, pomijam ich umiejscowienie, przynajmniej niektórych ... no, ale to "nie jeździ", acz owszem może wk ...ć :cool:
-
Obecna jest V gen.
A co do komfortu, jakby nie ten hałas przy 130->, to super.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
nie odczuwam jakiegoś spadku komfortu
Dzięki za rzeczowe porównanie. Spodziewałem się raczej wdeptania Ravki w błoto, że głośno, słabe materiały, słabe audio, a tu proszę. Rzeczowo opisane co ważne w samochodzie, a co można sobie wpisać jako bajer. No i jest jeszcze jedna ważna kwestia. Koszty serwisu. Za 4 zera na atrapie trzeba płacić w serwisie w konfiguracji 60% za prestiż, 40 % za usługę i materiały. W Ravce te różnice są znacznie mniejsze:)) A wiem, bo mam w firmie Audi Q2 i Mercedesa CLA 2019. W serwisie fiata za wymianę oleju w Q2 płacę 450 zł, a w Audi 780. Ten sam olej, ten sam filtr, tyle samo roboczogodzin. Płaci się niestety za ideologię i mit oraz poczucie prestiżu. Mnie jak do tej pory Ravka Executive zaskakuje tylko na plus i niczego mi nie brakuje w wyposażeniu, tego co mają marki premium.
-
TZ_TeZet dzięki za super porównanie. Wiadomo, że subiektywne, bo każde takie jest, ale naprawdę rzeczowe i obiektywne, bo na tym forum często Ravka jest albo najlepsza na świecie, albo najgorsza :grin:
A co do płacenia za prestiż to też nie jest tak do końca płacenie za nic. Na przykład telefon Jabłka sumarycznie kosztuje 100$ (części plus robocizna) a Jabłko sprzedaje go za 1000$. Te 900$ różnicy nie idzie jako zysk, tylko w sporej części na nowe technologie i innowacje (oczywiście najwięcej % idzie na marketing oraz wiadomo, że towar "prestiżowy" musi być drogi). Potem inni już robią kopie rozwiązań liderów rynku (akurat nie jestem fanem jabłka, żeby nie było), co jest oczywiście tańsze niż wymyślenie czegoś od podstaw.
-
Na przykład telefon Jabłka sumarycznie kosztuje 100$ (części plus robocizna) a Jabłko sprzedaje go za 1000$. Te 900$ różnicy nie idzie jako zysk, tylko w sporej części na nowe technologie i innowacje (oczywiście najwięcej % idzie na marketing oraz wiadomo, że towar "prestiżowy" musi być drogi). Potem inni już robią kopie rozwiązań liderów rynku (akurat nie jestem fanem jabłka, żeby nie było), co jest oczywiście tańsze niż wymyślenie czegoś od podstaw.
To chyba cię poniosło, bo niezależne serwisy kalkulują, że koszt wyprodukowania iphone 14 pro max (US: $1099, PL: 7499zł) to koszt ok. $500. Można to obliczyć bardzo łatwo, bo większość podzespołów jest produkowana przez podwykonawców, którzy informują o cenach hurtowych. To stanowi rekordowe 45% ceny MSRP w USA. Dla przykładu rok temu było to 38%.
W tych kosztach nie ma zawartych ani kosztów R&D ani transportu (nawet z fabryki do magazynu).
https://asia.nikkei.com/Business/Technology/iPhone-14-teardown-reveals-parts-20-costlier-than-previous-model
-
ie jako zysk, tylko w sporej części na nowe technologie i innowacje
A czy Toyota nie przeznacza pieniędzy na nowe technologie i innowacje? Co nowszego wymyślił Audi technologicznie od Toyoty za tą nadwyżkę kasy, którą płacimy w serwisie? Czujniki, sensory, radary, kamery? Toyota też to ma. Ja jednak będę upierał się, że w markach premium płacimy za Image. Wymiana klocków hamulcowych z przodu w CLA 1650 zł netto? Za co pytam, skoro klocki kosztują 450 zł?
-
Wartości te podałem za Trójką, (nie Trujką) więc były sprzed kilku lat, i jeżeli są nieprawdziwe to przepraszam za sianie nieprawdy. Toyota akurat jest liderem rynku i pewnie to więcej od niej ściąga konkurencja niż Toyota od innych firm. Kilku znajomych (włączając mojego ojca) nie serwisuje w Toyocie bo za drogo.
-
Czujniki, sensory, radary, kamery? Toyota też to ma
Ok to teraz sobie porównaj jakość kamery cofania w Mercedesie który posiadasz i w Toyocie. Możesz też porównać, multimedia itd.
-
@TZ_TeZet - a nie odczuwasz utraty tzw. prestiżu po przesiadce z Q7 do RAV4 ?
Bo pomijając obiektywne cechy obu pojazdów (które tak celnie na mój gust opisałeś) oraz cenę (którą w sumie ciężko pominąć), jest jeszcze coś takiego, że podjeżdżasz do znajomych RAV4 i ... ???
Czy nie odbierają tego, że np. zbiedniałeś, bo już nie stać cię na Q7 i zaczynają traktować trochę inaczej, ... wiem to kwestia środowiska w jakim się kto obraca oraz własnego nastawienia do tych spraw ale może być deprymujące.
-
Tak się zastanawiam nad tą jakością obazu z kamer 360. Nie wiem jaka jest w MB czy czymkolwiek ale w Rav4 spełnia swoją rolę. Widać co jest dookoła auta, widać linie cofania - dla mnie pomocne choć bez tego też dawałem radę wcześniej. Jak kamery są zapaćkane błotem co się ostatnio zdarza często to widać znacznie mniej tylko że na to nic by jakość obrazu FHD czy 4K nie pomogła. Pewno jak jest wszystko czyste to lepsze wrażenie zrobi obraz full hd ale funkcyjnego znaczenia dla mnie to nie ma żadnego.
-
Co nowszego wymyślił Audi technologicznie od Toyoty za tą nadwyżkę kasy, którą płacimy w serwisie?
Serwis to jest widzimisię polskiego ASO, poza tym auta nie masz obowiązku serwisować w ASO producenta (nawet, żeby zachować gwarancję).
A technologicznie systemy audi są jakieś 10 lat przed Toyotą, którą jeździsz Ty. System wprowadzony w my23 zdecydowanie zmniejsza dług technologiczny, ale nadal nie wiemy czy poprawiono np. Systemy bezpieczeństwa jak adaptacyjny tempomat i utrzymanie na pasie ruchu.
Ale tu nie ma co porównywać rav4 z audi, wystarczy porównać wcześniej wspominane q7 z nowym RX. Nowy RX wprowadza rzeczy, które w audi są od prezentacji modelu w 2015 roku, jak np. Tylna skrętna oś, czy aktywne zawieszenie stabilizujące w zakrętach.
-
Jak kamery są zapaćkane błotem co się ostatnio zdarza często to widać znacznie mniej
W Mercedesie kamera się chowa, niby drobiazg , ale nie musisz jej czyścić. Wszystkie radary kamery z przodu są podgrzewane, tak więc do tej pory nigdy nie maiłem komunikatu o czasowym ich braku działania. Drobne rzeczy a ułatwiają życie. Dlatego ta wyższa cena nie bierze się z sufitu. O adaptacyjnym zawieszeniu nie będę już pisał, ale robi robotę.
-
Nowy RX wprowadza rzeczy, które w audi są od prezentacji modelu w 2015 roku, jak np. Tylna skrętna oś, czy aktywne zawieszenie stabilizujące w zakrętach.
Z tego wynikałoby, że przez te lata Lexus był mniej bezpieczny lub mniej komfortowy od Audi, bo nie miał tych rozwiązań. Ale w rankingach wygląda to zgoła inaczej i przepaści między Audi a Lexusem na korzyść tego pierwszego nie widać. A może to nie jest tak, że Lexus nie znał takich rozwiązań, ale po prostu w łącznej konfiguracji pojazdu, biorąc pod uwagę rozkład mas, zawieszenie, opony, nie było sensu wprowadzania tak kosztownych i drogich w naprawach rozwiązań? Czy to nie jest trochę tak jak z tymi Rosyjskimi biznesmenami, z których jeden pyta drugiego o krawat? "Fajny krawat, ile zapłaciłeś" - 50 dolców. " Ale ty głupi jesteś. Pokażę ci sklep, gdzie taki sam kupisz za 500:))
-
W Mercedesie kamera się chowa, niby drobiazg , ale nie musisz jej czyścić. Wszystkie radary kamery z przodu są podgrzewane, tak więc do tej pory nigdy nie maiłem komunikatu o czasowym ich braku działania. Drobne rzeczy a ułatwiają życie.
Z tym się zgodzę :) Rozdzielczość to dla mnie sprawa drugorzędna
-
Ludzie, On pisał tylko o komforcie podróży, fotel, zawieszrnie I tyle.
Też uważam, że X4 jest prawie identycznie "komfortowa" na złej nawierzchni jak rav4. O reszcie nawet nie ma co wspominać.
Gdy X4 była kilkanaście dni temu w serwisie, podstawili pod dom X5 (gabarytowo coś jsk Q7), to naprawdę inna liga ( w cenie zdecydowanie też;) )
Niestety dwustanowiskowy garaż robi się ciasny.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20221227/70d2bcd77d82d5f7f610394084b78ffa.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20221227/e564633993c78e121387446477b292ef.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20221227/f35159bbbeeec69799b13fb8d8002ff0.jpg)
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
@Hillbilly - ;) albo w druga stronę: syn chwali się ojcu (obaj Szkoci) - tato dziś jak wracałem ze szkoły złapałem się za zderzak tramwaju i zaoszczędziłem 1 funta, a ojciec na to: aleś ty głupi, mogłeś złapać się taksówki i byś zaoszczędził 5 funtów ;)
-
Rozdzielczość to dla mnie sprawa drugorzędna
Większa jasność kamery i rozdzielczość w manewrowaniu samochodem nocą też się przydają. W Volvo mojej znajomej czułem duży dyskomfort przy nocnych manewrach.
-
Nowy RX wprowadza rzeczy, które w audi są od prezentacji modelu w 2015 roku, jak np. Tylna skrętna oś, czy aktywne zawieszenie stabilizujące w zakrętach.
Mógłbyś rozjaśnić o co chodzi z tą stabilizacją pojazdu ?
-
Nowy RX wprowadza rzeczy, które w audi są od prezentacji modelu w 2015 roku, jak np. Tylna skrętna oś, czy aktywne zawieszenie stabilizujące w zakrętach.
Mógłbyś rozjaśnić o co chodzi z tą stabilizacją pojazdu ?
W skrócie, zawieszenie utwardza się w zakręcie, żeby minimalizować przechyły nadwozia. Chociaż nawet nie wiem, czy lexus to ma, bo jak teraz szukam, to nie wiem czy to ma.
Bo do pneumatycznego zawieszenia z Mercedesa, ktore może przechylić auto do wewnętrznej w zakręcie, albo audi, które w ciągu 300ms może podnieść auto o kilka cm, minimalizując skutki zderzenia, to lexus nie ma podejścia.
-
eż uważam, że X4 jest prawie identycznie "komfortowa" na złej nawierzchni jak rav4. O reszcie nawet nie ma co wspominać.
o jakiej reszcie?
Taka to wielka różnica? BMW zostawiam. Nie lubię po prostu.
Co do Audi to zdarza mi się jeździć S6 Quattro jako pasażer. Ani mnie nie jara ten kokpit w ekranach, anie wykończenie, ani komfort. Do tego - w innym egzemplarzu klapa bagażnika otwierała się podczas jazdy. Serwis walczył z tym nieudolnie, a w drugim fotel kierowcy trzeszczy na nierównościach po roku jak stara kanapa. W tym auto przez rok było więcej w serwisie niż na drodze - elektryka.
Jest ciszej podczas jazdy w porównaniu do RAV ale to nie przepaść no i nie ma co ukrywać - kopa to to ma. Wyżej już jest tylko RS.
Ale nie dzięki mnie to nie jara. Może jak bym wydał taką kwotę to bym właśnie zachwalał te przeszycia, materiały. Bo przecież nie będziesz narzekał.
-
Rozdzielczość to dla mnie sprawa drugorzędna
Większa jasność kamery i rozdzielczość w manewrowaniu samochodem nocą też się przydają. W Volvo mojej znajomej czułem duży dyskomfort przy nocnych manewrach.
Ja też uważam, że jakość tej kamerki jest sprawą drugorzędną. To ma pokazywać, że za autem jest przeszkodą, a niektorzy chcą chyba oglądać w tym każde źdźbło trawy z osobna. Gdyby za autem codziennie rozbierała mi się jakąś ładną Pani, to może też bym narzekał na jakość, ale tego niestety u mnie na parkingu nie ma, więc kamera w 100% mnie zadowala:D
-
Ja też uważam, że jakość tej kamerki jest sprawą drugorzędną. To ma pokazywać, że za autem jest przeszkodą
To zrób test nocą w nieznanym terenie to zobaczysz różnicę. Jasność obiektywu kamery w takich warunkach jest najważniejsza. Przy słabej optyce, po ciemku możesz się nawet w pachołek wpakować. Podobnie jest w rejestratorach jazdy, gdzie też obiektyw ma kluczowe znaczenie. Bo to nie może być jakaś śmieciowa soczewka z plastiku.
-
No ale przecież masz jeszcze czujniki i (w wyższych wersjach) PKSB, który w ogóle uniemożliwi ci wjechanie w przeszkodę. Kamerka jest tylko jednym z elementów systemów wspomagających parkowanie i to (według mnie) chyba najmniej istotnym
-
A nie miałeś czujników z warstwą lodu ostatnio? Bo ja miałem, pikały jak szalone i pokazywały zagrożenie z każdej strony na ekranie i tylko kamera pozwalała bezpiecznie nocą wyjechać z ciasnego miejsca.
-
Kamera cofania jest "niezastąpiona" przy cofaniu z parkingu ukośnego na ulicę (kiedy widoczność zasłania nam samochód obok). Im lepsza jakość tym łatwiej ocenić prędkość nadjeżdżających samochodów.
-
Szczerze, to nie rozumiem jak wyższa rozdzielczość kamery ma pomóc w ocenie prędkości pojazdu, ale widocznie po prostu ją tego nie potrzebuję, a kto inny tak i niech tak zostanie:D
-
Ja też uważam, że jakość tej kamerki jest sprawą drugorzędną. To ma pokazywać, że za autem jest przeszkodą
To zrób test nocą w nieznanym terenie to zobaczysz różnicę. Jasność obiektywu kamery w takich warunkach jest najważniejsza. Przy słabej optyce, po ciemku możesz się nawet w pachołek wpakować. Podobnie jest w rejestratorach jazdy, gdzie też obiektyw ma kluczowe znaczenie. Bo to nie może być jakaś śmieciowa soczewka z plastiku.
Bo w RAV4 do bani jest fabryczna żarówka światła cofania. Jak świeczka. Wystarczy wymienić na mocny zamiennik LEDowy i już problem nocny znika.
-
o jakiej reszcie?
Taka to wielka różnica?
Różnica?
Taka jak między starym telefonem, a smartfonem.
Jeśli Duster to liczenie na palcach, Rav4 to liczydło, to tamta X5 to komputer.
Ale nie ma o czym pisać, i tak mnie nie stać. Zresztą to dla mnie za wielkie auto.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
W skrócie, zawieszenie utwardza się w zakręcie, żeby minimalizować przechyły nadwozia. Chociaż nawet nie wiem, czy lexus to ma, bo jak teraz szukam, to nie wiem czy to ma.
Bo do pneumatycznego zawieszenia z Mercedesa, ktore może przechylić auto do wewnętrznej w zakręcie, albo audi, które w ciągu 300ms może podnieść auto o kilka cm, minimalizując skutki zderzenia, to lexus nie ma podejścia.
Dostosowujesz teorię strasznego lexus do teorii strasznej toyoty która wpisał się w bycie fajnym na tym forum :-) :-) :-)
Co do przechylania się auta to ten system toyota montowała już pewnie około 20lat temu. Zresztą posiadałem taki w swoim L.
Poczytaj :
https://en.wikipedia.org/wiki/Active_Stabilizer_Suspension_System
Co do następnego systemu czyli aktywnego zawieszenia poczytaj:
https://pl.wikipedia.org/wiki/AVS_(zawieszenie)
I trochę historii dla smiechu :
https://autogaleria.pl/bose-zawieszenie-elektromagnetyczne
Pisałeś o aktywnym tempomacie też już miałem w lexusie z 2008r :-) chyba że jest teraz jakiś inny :-)
-
Pisałeś o aktywnym tempomacie też już miałem w lexusie z 2008r :-) chyba że jest teraz jakiś inny :-)
No widzisz, a w tym badziewnym Mercedesie był już w 1994 roku.
-
Auta premium są lepsze pod każdym względem z wyjątkiem stosunku ceny do jakości. Mają super przyśpieszenie, fantastyczne materiały i wykończenie itd., itp. Ale to wszystko nie jest tyle warte , ile żądają producenci. Zamawiałem Rav4 w kwietniu 2022r. i za sumę większą o 20-30 tys. od ceny wersji executive w mercedesie lub BMW bardzo wielu rzeczy nie miałbym. Jak konfigurowałem BMW lub Mercedesa do wyposażenia Rav4 to cena dochodziła prawie do 300tys. Ja powiedziałbym, że to za drogo za to, co takie auta oferują. Życzliwi znajomi twierdzą, że mnie nie stać. I chyba mają rację.... Te auta premium palą więcej niż Rav4. No i pozostają jeszcze koszty wymiany oleju itd.
-
Nie we wszystkim są lepsze, niestety mnogość systemów i bardzo skomplikowane silniki z niejednokrotnie wieloma turbinami, kompresorami itp, itd. powodują, że auta zwyczajnie się częściej psują, a to nie jest fajne.
-
No widzisz, a w tym badziewnym Mercedesie był już w 1994 roku.
Nie wiem kto Ci pisał że jest badziewny no ale skoro jako użytkownik tak nam go reklamujesz to ok.
Do tego napisałem wyraźnie że ja miałem Lexa z tego roku i miał na pokładzie to co było obiektem westchnień forumowicza wcześniej.
Co do nowinek nie będę się teraz prześcigał z Toba bo pewnie korzystasz z wiki i masz szybszy internet :-). Ja natomiast miałem kilka Mercedesów bez aktywnego tempomatu ale z m113 pod maską :-)
Najstarsze auto które miałem z tempomatem to lexus gs mk1/Aristo no ale było to zwykły tempomat więc nic nadzwyczajnego pewnie montowane w wielu innych autach tej klasy.
Nie we wszystkim są lepsze, niestety mnogość systemów i bardzo skomplikowane silniki z niejednokrotnie wieloma turbinami, kompresorami itp, itd. powodują, że auta zwyczajnie się częściej psują, a to nie jest fajne.
Jest tak jak mówisz ale dodałbym do tego materiały które też muszą być tańsze i spełniać eco warunki produkcji.
Materiały oczywiście rozumiem nie wnętrze auta bo one co najwyżej skrzypi ale to z czego jest zrobiona mechanika.
-
@TZ_TeZet - a nie odczuwasz utraty tzw. prestiżu po przesiadce z Q7 do RAV4 ?
Bo pomijając obiektywne cechy obu pojazdów (które tak celnie na mój gust opisałeś) oraz cenę (którą w sumie ciężko pominąć), jest jeszcze coś takiego, że podjeżdżasz do znajomych RAV4 i ... ???
Czy nie odbierają tego, że np. zbiedniałeś, bo już nie stać cię na Q7 i zaczynają traktować trochę inaczej, ... wiem to kwestia środowiska w jakim się kto obraca oraz własnego nastawienia do tych spraw ale może być deprymujące.
Ależ zdecydowanie, że tak ! Nawet nie ukrywam, że decyzję o leasingowaniu Q7-ek podejmowałem również częściowo z tych powodów. Firma, Zarząd, odbieranie zagranicznych gości z lotniska. To musiało jakoś wyglądać, byś pojemne i wygodne z bagażnikiem mieszczącym wszystkie możliwe walizy wytaszczone przez 3 nawet gości z samolotu a na koniec jakiś prestige ... To musiało również umieć szybko i bezpiecznie połykać setki kilometrów po Europie.
Teraz charakter pracy mi się zmienił. Efekt jest taki, że jestem tutaj na forum Ravki a nie Q7-ki. Nie, moi znajomi nie postrzegają mnie jako teraz biedniejszego. Nie posiadam ja ci takich "znajomych". A nawet gdybym posiadał takowych, lałbym na to miękkim sikiem.
Teraz mam robotę swoją prywatną zresztą z serii tisze budiesz, dalsze jedziesz :cool: Samochód nie jest dla mnie osobiście "biżutem".
Ale słusznie pytałeś, czasem ludzie oceniają drugich nie po tym co na koncie, ale co pożyczone po bankach :grin:
Pozdrawiam,
TZ
ps. ... ale i owszem, rozważałem przykładowo wzięcie większego prestiżu w marce na literę L. Ale jak pogrzebałem i okazało się, że obie budy napędza identycznie ten sam układ hybrydowy .... o nie chłopcy pomyślałem, nie dopłacę 40k za obszycia, biżuty i nawet "przycisk na kwaśne mleko". No i już. Po pierwsze wściekłem się na mój pierwszy układ hybrydowy, to po pierwsze i koniecznie na SUV-a gdzie pod tyłkiem mam trochę prześwitu na śpiących policjantów itp. Coś w wielkości właśnie Rav-ki, Xtraiala, coś takiego. Wbrew pozorom ze sprawdzonymi rozwiązaniami hybrydowymi nie ma jakiegoś strasznego wyboru. Sami zgodzicie się, że tyłka nie urywa od wyboru. Pomijam oczywiście sedany i limuzyny.
-
Po pierwsze wściekłem się na mój pierwszy układ hybrydowy
A dlaczego się wściekłeś i jaki to był układ?
-
Po pierwsze wściekłem się na mój pierwszy układ hybrydowy
A dlaczego się wściekłeś i jaki to był układ?
Zapewne wściekle uparł się na hybrydę w następnym samochodzie.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Po pierwsze wściekłem się na mój pierwszy układ hybrydowy
A dlaczego się wściekłeś i jaki to był układ?
Zapewne wściekle uparł się na hybrydę w następnym samochodzie.
Dokładnie tak, choć wypunktowany zostałem za brak precyzyjności w dowolności myśli. Powinno stać nie wściekłem się, tylko postanowiłem. Przepraszam :|
Jeszcze jedno mi do głowy przyszło, mianowicie jak czytam część wypowiedzi, to zastanawiam się dlaczego na siłę szukacie czasem dziury w całym? Jakbyście mieli te hybrydowe Rav’ki a wstydzili się ich … . Nie zrozumcie mnie źle, bo to nie jest post, aby podnieść komuś ciśnienie, ale raczej spróbować je upuścić .. . Nie wiem czego oczekujecie od swoich Rav’ek. Jeżeli mają się dla części z was stać się nagle Prosiakiem Cayenne, czy Q7’ką … to nie, nie staną się, bo nie do tego segmentu rynku zostały powołane do życia. Nie wiem, jak wasz, ale mój wybór był w pełni świadomy. Dokładnie wiedziałem do czego wsiądę i dokonałem takiego właśnie a nie innego wyboru i absolutnie nie wstyd mi było spaść z wyższego konia a nawet się tym podzielić. Uwierzcie mi, że tak jak stać mnie na ratę leasingową 3,9k, tak stać mnie by było i na 8k. Mimo to mam to co mam i jest OK. Tak, widziałem jeszcze przed zakupem te idiotyczne przyciski rodem z poprzedniego wieku, klapę bagażnika otwierającą się i zamykającą cały ruski rok, widziałem klapę maski gdzie, aby płynu dolać trzeba patyk nabić w niewygodnej pozycji a w tej cenie mogliby postawić już coś na pneumatyce, tak nie mam 4 strefowej klimy, nie dali mi też pneumatycznego zawieszenia (tylko tego mi tak naprawdę żal) i jeszcze pewno trochę by mi się ulało gdybym poszukał, tylko po co?. W tej cenie dostaniecie to, co dostaliście i koniec, kropka. Naprawdę nie ma co wzdychać do Q7’ki a w przeciwieństwie do części wiem co mówię. Macie wszyscy bardzo dobrą i pojemną w miarę budę, która komfortowo wiezie nasze dupska po często gęsto garbatych naszych polskich drogach i to za naprawdę rozsądne pieniądze i w zakupie i w eksploatacji ze spalaniem włącznie, do momentu kiedy się komu na autostradzie zapali chęć zobaczenia 180 na budziku. Piszę to absolutnie neutralnie wcale wad rav’ki nie umniejszając a tantiemów od nich nie dostaję. Po prostu myślę sobie, że trzeba do tego podchodzić bardziej obiektywnie. To nie ilość hejterów, czy klakierów decyduje o tym, czy auto jest chętnie kupowane. Wystarczy popatrzeć na nasze miejskie ulice. Jeździ tych Rav’ek sporo ? Ano sporo, czyli same się obroniły i nic tu po malkontenctwie. Chcesz się pochwalić biżutem – kup sobie złotego roleksa za 6 cyfr. On nie jeździ, on się nosi.
Pozdrawiam,
TZ
-
Po pierwsze wściekłem się na mój pierwszy układ hybrydowy
A dlaczego się wściekłeś i jaki to był układ?
Zapewne wściekle uparł się na hybrydę w następnym samochodzie.
Dokładnie tak, choć wypunktowany zostałem za brak precyzyjności w dowolności myśli. Powinno stać nie wściekłem się, tylko postanowiłem. Przepraszam :|
Jeszcze jedno mi do głowy przyszło, mianowicie jak czytam część wypowiedzi, to zastanawiam się dlaczego na siłę szukacie czasem dziury w całym? Jakbyście mieli te hybrydowe Rav’ki a wstydzili się ich … . Nie zrozumcie mnie źle, bo to nie jest post, aby podnieść komuś ciśnienie, ale raczej spróbować je upuścić .. . Nie wiem czego oczekujecie od swoich Rav’ek. Jeżeli mają się dla części z was stać się nagle Prosiakiem Cayenne, czy Q7’ką … to nie, nie staną się, bo nie do tego segmentu rynku zostały powołane do życia. Nie wiem, jak wasz, ale mój wybór był w pełni świadomy. Dokładnie wiedziałem do czego wsiądę i dokonałem takiego właśnie a nie innego wyboru i absolutnie nie wstyd mi było spaść z wyższego konia a nawet się tym podzielić. Uwierzcie mi, że tak jak stać mnie na ratę leasingową 3,9k, tak stać mnie by było i na 8k. Mimo to mam to co mam i jest OK. Tak, widziałem jeszcze przed zakupem te idiotyczne przyciski rodem z poprzedniego wieku, klapę bagażnika otwierającą się i zamykającą cały ruski rok, widziałem klapę maski gdzie, aby płynu dolać trzeba patyk nabić w niewygodnej pozycji a w tej cenie mogliby postawić już coś na pneumatyce, tak nie mam 4 strefowej klimy, nie dali mi też pneumatycznego zawieszenia (tylko tego mi tak naprawdę żal) i jeszcze pewno trochę by mi się ulało gdybym poszukał, tylko po co?. W tej cenie dostaniecie to, co dostaliście i koniec, kropka. Naprawdę nie ma co wzdychać do Q7’ki a w przeciwieństwie do części wiem co mówię. Macie wszyscy bardzo dobrą i pojemną w miarę budę, która komfortowo wiezie nasze dupska po często gęsto garbatych naszych polskich drogach i to za naprawdę rozsądne pieniądze i w zakupie i w eksploatacji ze spalaniem włącznie, do momentu kiedy się komu na autostradzie zapali chęć zobaczenia 180 na budziku. Piszę to absolutnie neutralnie wcale wad rav’ki nie umniejszając a tantiemów od nich nie dostaję. Po prostu myślę sobie, że trzeba do tego podchodzić bardziej obiektywnie. To nie ilość hejterów, czy klakierów decyduje o tym, czy auto jest chętnie kupowane. Wystarczy popatrzeć na nasze miejskie ulice. Jeździ tych Rav’ek sporo ? Ano sporo, czyli same się obroniły i nic tu po malkontenctwie. Chcesz się pochwalić biżutem – kup sobie złotego roleksa za 6 cyfr. On nie jeździ, on się nosi.
Pozdrawiam,
TZ
Rolex sam się nie nosi a jest noszony albo leży w skrytce bankowej ;)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Dobrze kolega TZ prawi - RAV jest jaki jest, nie jest zły, nie jest idealny, nie jest na pokaz ale do zwykłego jeżdżenia, a to daje całkiem dużo przyjemności nacodzień. ;)
-
Dobrze kolega TZ prawi - RAV jest jaki jest, nie jest zły, nie jest idealny, nie jest na pokaz ale do zwykłego jeżdżenia, a to daje całkiem dużo przyjemności nacodzień. ;)
Jak każda Toyota ma dobrą relację ceny do jakości.
-
Dobrze kolega TZ prawi - RAV jest jaki jest, nie jest zły, nie jest idealny, nie jest na pokaz ale do zwykłego jeżdżenia, a to daje całkiem dużo przyjemności nacodzień
Tak jak wcześniej pisałem. Rzeczowe przedstawienie sprawy przez TZ. Ja mam taką samą opinię. Kupiłem Ravkę po naprawdę głębokich przemyśleniach i dlatego, że miałem już diesle i miałem benzyniaki. Hybrydy nigdy, a opinie czytałem dobre. Zarówno blogerów jak Zachar, czy też użytkowników hybryd. Chodziło mi o mocny duży silnik benzynowy, a nie 0,9 litra od kosiarki i Ravka taki oferuje. Chodziło mi o niskie średnie spalanie( wiem, że na autostradzie silnik 2,5 pali więcej, ale nie jeżdżę tylko po autostradach) i mam niskie średnie spalanie. Ponadto mam komfort prawie jak w markach premium, czyli wentylowane fotele, skórę, dach panoramiczny, pamięć ustawień foteli, elektrykę i różne systemy bezpieczeństwa. I to wszystko za 187 tysięcy. Rozsądnie wydaje mi się.
-
187...ech, było i nie wróci :|
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
187...ech, było i nie wróci
Raczej nie. Inflacja kiedyś się unormuje, ale cen już nikt nie obniży. Zresztą ja miałem rabat dla grupy 18%. Dlatego napchałem samochód na maxa. To też historia.
-
A wracając trochę na ziemię, czyli do tematu o wrażeniach po zakupie a nie o tym, czy powinniśmy logować się od czasu do czasu na forum "Dacii Logan" chcąc poprawić sobie humor z faktu posiadania Rav'ki w hybrydzie ... .
Mianowicie interesują mnie wasze spostrzeżenia odnośnie zmiany zachowania się układu hybryda/Pb w zimie. Wiem, że dopiero co mieliśmy jeden długi tydzień z temp mocno poniżej zera, ale może jakieś porównania? Ja osobiście nie wiem ile w tym minimalnym, ale jednak wzroście było wpływu kapci zimowych a ile samej fizyki i że jej nie oszukasz bo bateryjki muszą być mniej wydajne a silnik potrzebuje więcej na dogrzanie się.
Jeszcze przed zakupem czytałem o jakiejś "niesamowitej" sprawności cieplnej tej jednostki 2,5L a tu patrzę ... że jeżdżąc wokół komina poprzednio i na letnich miałem 5,4 - 6,2 w zależności od stylu i długości odcinków, teraz zaś ciężko czasem mi się zapiąć poniżej 7,0, czyli literek przybył. Oczywiście nie wiem i nie przeliczam, czy cyferblat pokazuje prawdę, czy przekłamuje.
Pozdrawiam,
TZ
-
Od samochodu za 200k można wymagać bardzo dużo i jak widać RAV to nam oddaje.
Nie bez powodu to najlepiej sprzedające się auto w tym segmencie. Chyba coś w tym jest. Każdy chce je mieć, nawet złodzieje.
To jak z Passatem niegdyś.
-
ciężko czasem mi się zapiąć poniżej 7,0, czyli literek przybył
Dokładnie tak jest. Zimą silnik spalinowy musi pracować dłużej, żeby osiągnąć wymaganą temperaturę pracy. Podgrzewa też wnętrze pojazdu, szyby i baterię trakcyjną. I na to idzie ten dodatkowy litr:))
-
Każdy chce je mieć, nawet złodzieje.
Złodziej to chce sprzedać części, bo są koszmarnie drogie.
-
eeee tam na cześci. Nófki sztuki do nófki sztuki??? A i po kiego? Toż to nie psujne jest przez lata całe (pomijam czarne piotrusie, bo się pewno zdarza przysnąć komuś na taśmie). Jak złodziej bierze takie nóweczki, to już po całości na zamówienie z Białorusi, albo gdzie tam indziej. Na części to kradną stare budy.
Pozdr,
TZ
-
eeee tam na cześci. Nófki sztuki do nófki sztuki?
Części z nówki sztuki pasują też do samochodów sprzed dwóch, trzech lat. Poza tym, przy wypadkach różne części są uszkadzane, więc też trzeba wymieniać.
-
zmiany zachowania się układu hybryda/Pb w zimie.
Gdy w lecie ruszam do pracy to właściwie po 300-400m silnik ma temperaturę i uklad pracuje już "na ciepło" czyli większość czasu (nie km) jest na elektryku. Zimą to następuje po ok 1.5-2km. Przy jeździe wokół komina to często 50% planowanej trasy. Do tego dochodzi ogrzewanie. Silnik szybciej się schładza więc musi być częściej odpalany żeby zapewnić ciepełko w kabinie. No i mamy 1,5 litra więcej. Auto odbierałem prawie rok temu więc od razu miałem do czynienia z zimowym spalaniem i początkowo byłem zawiedziony, a żona marudziła że miało być takie eko a żre jak smok. W lato się poprawiło i w tej chwili moje spalanie za cały rok jest 7.0 W poprzednim aucie (Tucson 2.0 CRDI) było to 7.2 czyli tutaj lepiej, do tego napęd na cztery łapy, większy bagażnik i ogólnie wypas choć latem brakuje mi chłodzonego schowka i wk......ją mnie niepodświetlane przyciski. ;-)
-
(Tucson 2.0 CRDI) było to 7.2
Porównujesz diesla do benzyny. Diesel zawsze pali mniej niż benzyna. Teraz na plus masz to, że samochód jest większy, lepiej wyposażony, ma większą moc i napęd na 4 koła. Ja odebrałem w połowie czerwca, więc na początku września miałem spalanie średnie 5,9. Teraz skoczyło do 6,3. Ostatnio, kiedy odpuściły mrozy, zaglądałem do aplikacji i miałem kilka tras po mieście, gdzie spalanie było na poziomie 5,2 czy 4,6. Oczywiście są też krótkie przejazdy ze spalaniem na poziomie 20 litrów. Ale średnia 6,3 przy przebiegu 9 tys. km to rewelacyjny jak dla mnie wynik dla auta tak dużego i ciężkiego.
-
czytam część wypowiedzi, to zastanawiam się dlaczego na siłę szukacie czasem dziury w całym? Jakbyście mieli te hybrydowe Rav’ki a wstydzili się ich … . Nie zrozumcie mnie źle, bo to nie jest post, aby podnieść komuś ciśnienie, ale raczej spróbować je upuścić .. . Nie wiem czego oczekujecie od swoich Rav’ek
Jest dokładnie tak jak opisałeś teraz pewnie będziesz wyklęty przez naszych naczelnych dwóch krzykaczy :-) którzy nazwą Cię fanbojem bo piszesz dokładnie to samo co maglowałem z malkontentami czyli toyota nie jest marką premium, jest w innych kwotach zakupowych i ma swoje wady które jej nie przekreślają.
I co ciekawe Ty tu pojechałeś z grubej rury bo zestawiłeś q7 z RAv4 a niestety dla osób które q7 znaja z reklamy w tV jest to absurdalne.
No i jeszcze kwestie serwisowe gdzie naszym czołowym krzykaczom przeszkadza każde skrzypniecie, źle dokręcona śrubka a potem odwołują się do marek EU typu BMW jak tam jest superaśnie i nic się nie dzieje :-)
-
I co ciekawe Ty tu pojechałeś z grubej rury bo zestawiłeś q7 z RAv4 a niestety dla osób które q7 znaja z reklamy w tV jest to absurdalne.
Tego się zestawić nie da, bo to jak porównać gruszki z jabłkami. Malkontent będzie twierdził, że "spadłem", ja zaś, że dobrze i właściwie "wylądowałem". To zależy jakie kto ma "okulary". Sorry, ale frustratów mogę jedynie odesłać do kolektury totolotka, może się poszczęści ...
Osobiście kompletnie nie rozumiem tych "jęczących" z Rav'ki. Mi się tym fajnie jeździ a i chwali to moja własna d ..a i kręgosłup a to jest najważniejsze dla mnie w tej chwili a że za rozsądne pieniądze i koszty, to tym bardziej i po wtóre. Prestige mam gdzieś głęboko w oku saurona, sorry. Siedząc wewnątrz nie widzę z zewnątrz a czy podziw i zazdrość kogoś złapie, czy obrzydzenie ... kolejne sorry ale leję na to. Ich sprawa, ja przejechałem i jadę dalej.
Pozdrawiam,
TZ
-
dla osób które q7 znaja z reklamy w tV
Nie widziałem takiej reklamy, ale może dlatego , że nie oglądam TVPis. Pewnie Ty znasz ten samochód z lawety przeszkadza każde skrzypniecie, źle dokręcona śrubka a potem odwołują się do marek EU typu BMW jak tam jest superaśnie i nic się nie dzieje
To może zacytuj, jak jesteś taki precyzyjny, bo a ja sobie nie przypominam takiego postu.
-
Napiszcie lepiej coś, co do tematu pasuje a nie napier ... na cytaty g ... wnoszące.
Mieliście coś takiego co ja? Zapaliła mi się na cyferblacie "oponka", niby ciśnienie, klikam klikam i niczego mądrego się nie dowiedziałem. Zjechałem, zjadłem śniadanko na stacji, sprawdzam na buta każdą oponę i nic sensacyjnego nie wyczuwam ... Odpalam, oponka zgasła .. .
Faktem jest że jechałem przed "oponką" po błocie pośniegowym z taką sobie przyczepnością. Miał to który z was?
Pozdrawiam,
TZ
-
Odpalam, oponka zgasła
Przyczyną jest na pewno coś z ciśnieniem powietrza w kołach. W którymś jest ono na granicy. Trzeba sprawdzić i uzupełnić. Miałem takie objawy przy wbitym wkręcie w oponę. Czarny był i mały, więc pobieżnie go nie widziałem. Jak koło klepało nim o drogę, delikatnie ubywało powietrza. Jak dopompowałem, kilka dni był spokój, a potem znowu ikonka. No i znalazł się wkręt.
-
Faktem jest że jechałem przed "oponką" po błocie pośniegowym z taką sobie przyczepnością. Miał to który z was?
Mam podobnie. Po 20 km lampa gasnie.
-
Mieliście coś takiego co ja?
Mieliśmy, pewnie ciśnienie jest graniczne. Najlepiej sprawdzić jego wartość, na ekranie. W Q7 pewnie były takie wskazania dla każdego koła. W RAV nie wiem czy są i czy nie trzeba sprawdzić każdego z kół ciśnieniomierzem ręcznie. „Vorsprung durch Technik” się kłania
-
Niższa temperatura na zewnątrz powoduje spadek ciśnienia w oponach. Często pojawia się oponka jak zima "atakuje".
-
W Q7 pewnie były takie wskazania dla każdego koła.
Były i to ze wskazaniem które koło i ile. Tym niemniej takie przypadki raz z lata, pomijalne.
Ale cieszę się wiedzieć, że inni też mieli podobnie. Nie byłem jeszcze na podpompowaniu, ale sprawdzę, bo miałem to tuż przed Świętami przy niskich temp i trasie z padającym śniegiem w twarz.
Pozdr,
TZ
-
Były i to ze wskazaniem które koło i ile.
No widzisz, nawet w moim Opel Adam za 50 tys. były a w Rav4 za 200tys. brak. Niby pierdoły a wkurzające.
-
Mianowicie interesują mnie wasze spostrzeżenia odnośnie zmiany zachowania się układu hybryda/Pb w zimie. Wiem, że dopiero co mieliśmy jeden długi tydzień z temp mocno poniżej zera, ale może jakieś porównania? Ja osobiście nie wiem ile w tym minimalnym, ale jednak wzroście było wpływu kapci zimowych a ile samej fizyki i że jej nie oszukasz bo bateryjki muszą być mniej wydajne a silnik potrzebuje więcej na dogrzanie się.
Jeszcze przed zakupem czytałem o jakiejś "niesamowitej" sprawności cieplnej tej jednostki 2,5L a tu patrzę ... że jeżdżąc wokół komina poprzednio i na letnich miałem 5,4 - 6,2 w zależności od stylu i długości odcinków, teraz zaś ciężko czasem mi się zapiąć poniżej 7,0, czyli literek przybył. Oczywiście nie wiem i nie przeliczam, czy cyferblat pokazuje prawdę, czy przekłamuje.
Tutaj jest wątek gdzie te sprawy były rozkminiane https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,53859.0.html
A tu na przykładzie moich rocznych statystyk widać wpływ pór roku i temperatur. Fajnie widać zimny wrzesień i ciepły październik obecnego roku. :-) Choć do tego we wrześniu miałem dużo jazdy autostradowej z dwoma rowerami na dachu.
(https://iv.pl/images/dac15ac4d05fbbc39f9eb81daeb21da1.jpeg)
Miesiące zimowe średnie zużycie powyżej 8L, w lato poniżej 6L. W zimie potrzeba więcej energii cieplnej (zagrzanie kabiny, silnika, baterii), która jest możliwa do uzyskania tylko z paliwa, czyli z silnika spalinowego.
Sprawność cieplna silnika nie określa jego zdolności do szybkiego nagrzania się. Tak definiowana jest ogólna sprawność silnika, czyli ilość energii mechanicznej jaką można uzyskać z energii cieplnej czyli uzyskanej ze spalania paliwa. Wysoka sprawność cieplna oznacza, że można więcej energii pobranego ciepła zamienić na użyteczną pracę napędową, czyli mniej ciepła pójdzie w straty do atmosfery. Z tego powodu akurat silniki o wysokiej sprawności cieplnej wolniej się nagrzewają ale zużywają mniej paliwa by zapewnić odpowiedni moment napędowy.
-
Super konkretny post !!!!
Dzięki, teraz coś wiem więcej za wyjątkiem słownego naparzania :cool:
Pozdr,
TZ
-
PS W Yaris Cross żony też są czujniki pokazujące ciśnienie w każdym kole indywidualnie. Także w następnej generacji Rav też będą
a może i w My23
-
PS W Yaris Cross żony też są czujniki pokazujące ciśnienie w każdym kole indywidualnie. Także w następnej generacji Rav też będą
a może i w My23 
Tak jak i w starych i nowych auris i corolla jest np.podświetlanie przycisków :) W ravce producent do tego potrzebował liftu ;)
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Tak jak i w starych i nowych auris i corolla jest np.podświetlanie przycisków
Może dlatego, że te samochody są produkowane w Europie?
-
Też tak myślę. Rav jest produktem ubocznym dla EU, priorytet to USA i Azja, a tam jest zupełnie inaczej postrzegane "wyposażenie". W USA bardzo długo nawet drogie wersje aut miały np. manualną klimę, takie ich przyzwyczajenia. Plastik? Zero problemu. Itp.
Byle by były podłokietniki i uchwyty na napoje.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Podświetlenie przycisków w drzwiach dla Toyoty to nie jest miara ergonomii czy bezpieczeństwa, to jest miara luksusu :roll:. W Camry Comfort czy tańszych Corollach są to mdławe niebieskie kleksy, że bez instrukcji ciężko wypatrzyć piktogramy. Za to w exe czy GR wygląda to bardzo ładnie i czytelnie.
-
Akurat podaliscie jako przykłady przewagi aut premium 2 rzeczy, które są absolutnie "średnio potrzebne".
Pokazanie w którym kole jest mniej powietrza: no fajnie, tylko jaki to ma cel poza zaspokojeniem ciekawości. Zrobicie coś z tą informacją bez podjechania pod kompresor? A jak już podjedziecie, to dopompujecie to jedno koło, nie ruszając przy okazji reszty?
Druga rzecz, to podświetlanie przycisków: jeżdżę rav4 już blisko rok i jeśli chodzi o panel w drzwiach kierowcy, to absolutnie nigdy nie odczułem braku podświetlenia. Trochę gorzej z panelem górnym - tam że 2-3 razy by mi się przydało...
Jak dla mnie jeśli mam się czegoś w ravce przyczepić, to byłoby to toporne wykonanie (mam tu na myśli przyciski sprzed ćwierć wieku) i kompletny brak pomysłu, żeby zrobić to auto bardziej user-friendly (takie ogólne drobiazgi, które możnaby dodać za darmo, a znacznie ułatwialyby życie), ale to są naprawdę pierdoły....
-
@firek, zapominasz o sytuacji, gdy w ciemnej głuszy masz komunikat i chcesz zawczasu zmienić koło by nie zniszczyć opony (przy AWD nie tylko), a na "oko" wszystkie są ok. Taka informacja która od dawna jest nawet w koreańskich autach, jasno wskazuje które to koło.
-
@firek, zapominasz o sytuacji, gdy w ciemnej głuszy masz komunikat i chcesz zawczasu zmienić koło by nie zniszczyć opony (przy AWD nie tylko), a na "oko" wszystkie są ok. Taka informacja która od dawna jest nawet w koreańskich autach, jasno wskazuje które to koło.
Jeszcze nie miałem takiej sytuacji, więc w sumie nie pomyślałem. Natomiast jeśli wizualnie jest ok, to chyba i tak bym próbował dojechać do jakiejś stacji
-
Gorzej, jak nagle koło by się "rozwaliło", a ja taką sytuację miałem. Padał deszcz zimno a do miasteczka 20km. Też próbowałem dojechać :|
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
nigdy nie odczułem braku podświetlenia
Ale pasażer już może mieć problem.
Trochę gorzej z panelem górnym
To i tam jest ciemność :shock:
-
Gorzej, jak nagle koło by się "rozwaliło", a ja taką sytuację miałem.� Padał deszcz zimno a do miasteczka 20km. Też próbowałem dojechać
Grube czarno widzenie :-) ja bym z domu nie wychodził. :-)
Natomiast jeśli wizualnie jest ok, to chyba i tak bym próbował dojechać do jakiejś stacji
Dokładnie tak jest. Wychodzę sprawdzam i jadę.
-
nigdy nie odczułem braku podświetlenia
Ale pasażer już może mieć problem.
A podasz jakiś sensowny powód dla którego pasażer miałby otwierać okno w środku nocy?
-
Są tacy, co nie używają auta w nocy. Nie potrzebne są im też lampy Led itp.
O co niektórzy biją pianę zrozumiesz jak będziesz zmieniał za kilka lat i w następnym modelu nie będziesz miał regulacji kierownicy albo wysokości fotela kierowcy.
Ale większość fanboyowych krzykaczy tego nie zrozumie i będzie się cieszyć, że łaskawie ma możliwość kupna samochodu z logiem Toyoty…
-
A podasz jakiś sensowny powód dla którego pasażer miałby otwierać okno w środku nocy?
Jak kiedyś po imprezce wracałem i wiesz :-P czas otwarcia był kluczowy... na szczęście okno było na korbkę :-)
-
Pokazanie w którym kole jest mniej powietrza: no fajnie, tylko jaki to ma cel poza zaspokojeniem ciekawośc
Juz w sumie koledzy wyjasnili. Ja dodam tylko jeszcze taka mozliwą sytuację (z autopsji). Zapala się kontrolka ciśnienia. Jestem na jakiejś szybkiej drodze gdzie nie powinno się zatrzymywać. I teraz - widzę że spadło na 2.0, 1.8 czy jaki tam jest próg wzbudzenia czujnika - ale się trzyma - jadę spokojnie dalej do pierwszej stacji gdzie dopompowuję/oceniam sytuację czy lepiej zmienić koło bo siedzi w nim śruba czy jechać dalej. Albo druga opcja - ciśnienie ewidentnie spada - wtedy staję na uszach żeby jednak się gdziekolwiek zatrzymać. Nawet na autostradach sa miejsca z bardzo szerokim trawiastym poboczem gdzie z dala od pasa ruchu można przystanąć i zmienić/dopompować koło. Z tym co mamy to właściwie należy szukać tej drugiej opcji za każdym razem.
Nie jest to jakiś fatalistyczny scenariusz tylko coś co mi się ze dwa/trzy razy zdarzyło i dzięki czujnikom które podają jakie jest ciśnienie nie poniosłem żadnych strat ani zbednego ryzyka w postaci jazdy na kapciu lub niepotrzebnego postoju w miejscu średnio bezpiecznym. To podawanie dokladnego cisnienia jest nawet ważniejsze od tego w którym kole.
Caly czas sie noszę z zamiarem kupna tego chińskiego modułu co pokazuje cisnienie w każdym kółku. BTW MY'23 zdaje się że to ma - przynajmniej w USA.
-
Gorzej, jak nagle koło by się "rozwaliło", a ja taką sytuację miałem.� Padał deszcz zimno a do miasteczka 20km. Też próbowałem dojechać
Grube czarno widzenie :-) ja bym z domu nie wychodził. :-)
Natomiast jeśli wizualnie jest ok, to chyba i tak bym próbował dojechać do jakiejś stacji
Dokładnie tak jest. Wychodzę sprawdzam i jadę.
Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, tylko wolno, ze zrozumieniem.
-
Pokazanie w którym kole jest mniej powietrza: no fajnie, tylko jaki to ma cel poza zaspokojeniem ciekawośc
Juz w sumie koledzy wyjasnili. Ja dodam tylko jeszcze taka mozliwą sytuację (z autopsji). Zapala się kontrolka ciśnienia. Jestem na jakiejś szybkiej drodze gdzie nie powinno się zatrzymywać. I teraz - widzę że spadło na 2.0, 1.8 czy jaki tam jest próg wzbudzenia czujnika - ale się trzyma - jadę spokojnie dalej do pierwszej stacji gdzie dopompowuję/oceniam sytuację czy lepiej zmienić koło bo siedzi w nim śruba czy jechać dalej. Albo druga opcja - ciśnienie ewidentnie spada - wtedy staję na uszach żeby jednak się gdziekolwiek zatrzymać. Nawet na autostradach sa miejsca z bardzo szerokim trawiastym poboczem gdzie z dala od pasa ruchu można przystanąć i zmienić/dopompować koło. Z tym co mamy to właściwie należy szukać tej drugiej opcji za każdym razem.
Nie jest to jakiś fatalistyczny scenariusz tylko coś co mi się ze dwa/trzy razy zdarzyło i dzięki czujnikom które podają jakie jest ciśnienie nie poniosłem żadnych strat ani zbednego ryzyka w postaci jazdy na kapciu lub niepotrzebnego postoju w miejscu średnio bezpiecznym. To podawanie dokladnego cisnienia jest nawet ważniejsze od tego w którym kole.
Caly czas sie noszę z zamiarem kupna tego chińskiego modułu co pokazuje cisnienie w każdym kółku. BTW MY'23 zdaje się że to ma - przynajmniej w USA.
Oglądałem film gdzie były pokazane nowe multimedia toyoty i była tam możliwość sprawdzenia ciśnienia w każdym z kół, także w MY23 powinno to raczej być, bo taki multimedia tam są, chyba by nie ograniczyli tej funkcjonalności.
-
Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, tylko wolno, ze zrozumieniem.
Chyba masz za duże wymagania. Metoda kolegi, kończy się zniszczeniem opony i lawetą i chyba o to w tym wszystkim chodziło.
-
Chyba masz za duże wymagania. Metoda kolegi, kończy się zniszczeniem opony i lawetą i chyba o to w tym wszystkim chodziło.
Człowieku jak tak leczysz ludzi jak wykazujesz się pomyślunkiem to niestety obrażasz zawód lekarza.
Powtórzę Ci łopatologicznie i drukowanymi:
LAWETY NIE UŻYWAM ZAROBKOWO, POMAGAŁA MI CHOCIAŻBY BY PRZY MOTOZAJAWKACH TAKICH JAK JAZDY TOROWE, TERAZ PRACUJE W BRANŻY MOTORYZACYJNEJ I RÓWNIEŻ MI POMAGA.
Opowiedz na czym polega procedura w Twoim zniewieściałym AMG. Jedziesz zapodajesz pod remizą gdzieś za Warszawą odgłos popcornu który pisałeś że lubisz i wyskakuje Ci lampka ciśnienia opon.
Opcją nr. 1) jedziesz aż opona spadnie sama z felgi no bo nie było komunikatu "zatrzymaj się"
Opcją nr. 2) zjedżasz w bezpiecznym miejscu i sprawdzasz czy masz "kapcia" czy go nie masz chociażby po to żeby potem zjechać gdzieś na stacji/wulkanizacji itp. Są jeszcze buteleczki płynu do uzupełnienia ciśnienia opon i zalepienia dziurki no ale też co trzeba zrobić ???? ZATRZYMAĆ SIĘ!!!
Którą opcję wybierasz ?
-
Ktoś tu chyba ma małe ego…
Albo zapomniał zażyć jakiś tabletek przed wejściem na forum.
Ps. Nie wszystko o czym się tu pisze dotyczy Twojej osoby, jesteś w stanie to ogarnąć?
A hasła: BMW, Audi, MB, Laweta, są powszechnie używane w języku polskim i nie po to żeby uderzać w Ciebie.
-
LAWETY NIE UŻYWAM ZAROBKOWO
A gdzie ja napisałem w ostatnim poście, że używasz? Bardzo przewrażliwiony jesteś lub masz jakieś kompleks, bo na słowo laweta zaczynasz bić pianę.Opowiedz na czym polega procedura w Twoim zniewieściałym AMG
Sprawa jest dosyć prosta, pokazuje mi się koło w którym nastąpił spadek ciśnienia i jego wartość. Jako że mam opony run flat, to w zależności od uszkodzenia , jadę wolno dalej lub wzywam assistace tzn. lawetę ( nie denerwuj się, nie Twoją bo Ty jej nie używasz)
Człowieku jak tak leczysz ludzi jak wykazujesz się pomyślunkiem to niestety obrażasz zawód lekarza.
Zawodu lekarza nie można obrazić, to tak w kwestii formalnej.
w Twoim zniewieściałym AMG.
Jako osobie zniewieściałej bardzo pasuje mi ten samochód, nie każdy jest takim menem jak Ty. Przed zakupem bałem się, żeby to nie był samochód zbyt męski. Utwierdziłeś mnie w dobrym wyborze. Już oczami wyobraźni widzę tą Twoją muskulaturę.
-
Sprawa jest dosyć prosta, pokazuje mi się koło w którym nastąpił spadek ciśnienia i jego wartość. Jako że mam opony run flat, to w zależności od uszkodzenia , jadę wolno dalej lub wzywam assistace tzn. lawetę ( nie denerwuj się, nie Twoją bo Ty jej nie używasz)
Czyli znowu zaczynasz kręcić dokładnie jak z "tanim serwisem" aut premium.
Nikt nie pisał o żadnych oponach runflat do tego ciekawe jak określasz rodzaj uszkodzenia opony żeby dalej jechać lub wzywać assistance skoro miałaś problem że ja po zaświeceniu się komunikatu sprawdzam osobiście czy da się dalej jechać czy już nie.
A z tą lawetą to nie ściemniaj bo to słowo przylgnęło do Ciebie zawsze z konkretnym podtekstem jak coś to mogę Ci trochę wkleić cytatów z ostatnich tygodni.
Więc "mena" określaj nie znaczkiem AMG tylko tym czym masz "jaja"na tyle żeby nie ściemniać tłumacząc się.
P.s.
Kubuś jak z tą
25letnią camry hybrydową ? Tam były czujniki ciśnienia opon ? :-) :-) :-)
-
Wiecie co?
Ja zarejestrowałem się na tym forum, aby zgodnie np. z tym tematem podzielić się swoimi wrażeniami, czy problemami, oraz aby czegoś się dowiedzieć. Część z was jednak, nie rozumiem dlaczego, próbuje z tematu zrobić rynsztok. Czytam, aby coś nowego ciekawego przeczytać a tu druga już strona bełkotliwej napierdzielanki. Zlitujcie się, weźcie czasem szklankę zimnej wody siadając za klawiaturą.
A wracając, lub próbując wrócić do meritum, czy ktokolwiek z was ma wiedzę od kiedy po wyzerowaniu zapala się sygnalizator "oponki", od ilu bar różnicy? Od 0,2 ?
Pozdrawiam,
TZ
-
Czytam, aby coś nowego ciekawego przeczytać a tu druga już strona bełkotliwej napierdzielanki.
100/100
-
A z tą lawetą to nie ściemniaj bo to słowo przylgnęło do Ciebie zawsze z konkretnym podtekstem jak coś to mogę
Do mnie? A co ja mam wspólnego z lawetą? Nie posiadam, nie posiadałem i nie zamierzam posiadać.Więc "mena" określaj nie znaczkiem AMG tylko tym czym masz "jaja"na tyle żeby nie ściemniać tłumacząc się.
Chłopie , ja mam się przed Tobą tłumaczyć ? A niby kim Ty jesteś? Jakimś zabawnym człowieczkiem, przewrażliwionym na własnym punkcie i pełnym kompleksów.
-
Wiecie co?
Ja zarejestrowałem się na tym forum, aby zgodnie np. z tym tematem podzielić się swoimi wrażeniami, czy problemami, oraz aby czegoś się dowiedzieć. Część z was jednak, nie rozumiem dlaczego, próbuje z tematu zrobić rynsztok. Czytam, aby coś nowego ciekawego przeczytać a tu druga już strona bełkotliwej napierdzielanki. Zlitujcie się, weźcie czasem szklankę zimnej wody siadając za klawiaturą.
A wracając, lub próbując wrócić do meritum, czy ktokolwiek z was ma wiedzę od kiedy po wyzerowaniu zapala się sygnalizator "oponki", od ilu bar różnicy? Od 0,2 ?
Pozdrawiam,
TZ
Nauczysz się po kilku dniach i nie będziesz już tych postów widział. Jest kilka osób, które jak widzisz, że piszą ze sobą, to trzeba te posty opuścić ;)
-
Chłopcy ja Was po raz ostatni (w tym roku) proszę: prywatne wycieczki i różnice zdań proszę załatwiać na priv. Bo kończy się rok i cierpliwość "góry". Słyszałem o zbliżających się dostawach świeżych owoców i nowej puli urlopów po Nowym Roku - podobno płyną na jednym statku z niedostarczonymi w terminie Rav4.
A teraz poważniej, bo już były ostrzeżenia, prośby, sprzątanie wątków a niektórym - jak widać - nie pomogło.
Kuba: wiemy, że Toyota jest zła, ale nie ma aut w 100% dobrych. Po co psuć ludziom radość z posiadania?
Ledziu: forum jest motoryzacyjne. Kwestię hormonów proszę wyjaśniać z użytkownikiem pireus w wiadomości prywatnej.
Pireus: bądź grzecznym chłopcem to przyjdzie do Ciebie Mikołaj.
Dziękuję za uwagę.
M
-
A wracając, lub próbując wrócić do meritum, czy ktokolwiek z was ma wiedzę od kiedy po wyzerowaniu zapala się sygnalizator "oponki", od ilu bar różnicy? Od 0,2 ?
0,2 poniżej ustalonego.
-
0,2 poniżej ustalonego.
O,2 poniżej ustalonego tylko że nie mamy wpływu co jest ustalone. Robiąc adaptację zapodajemy markę/model i tyle. Z tego co ktoś gdzieś kiedyś pisał to lex poniżej 2,0 dawał alert.
Sama dokładność czujnika wydaje się że jest większa bo zdarza się że nawet postój auta w garażu a potem wjazd na śnieg wywoła świecącą się kontrolkę.
I jako ciekawostkę to w niektórych autach da się usunąć ten system a w tych co się nie da to np. w Rosji oferowali "ciśnieniowe" pudełeczko. Wkładało się 4ery czujniki i się pompowało ;-)
p.s.
marcin ok.zagzam się z sugestią :-)
-
od ilu bar różnicy? Od 0,2 ?
W Camry ciśnienie nominalne dla opony 235mm to 2,4 bar, a mam 2,5-2,6 bar. Sygnalizacja działa przy spadku poniżej 2 barów.
-
0,2 poniżej ustalonego.
W końcu konkret i na temat - dzięki :-)
Pozdrawiam,
TZ
-
od ilu bar różnicy? Od 0,2 ?
W Camry ciśnienie nominalne dla opony 235mm to 2,4 bar, a mam 2,5-2,6 bar. Sygnalizacja działa przy spadku poniżej 2 barów.
Idealnie 2,5-2,6 bar i tak stosuję od 5 lat i nie widać oznak dużego zużycia opon.
-
A czemu pompujecie więcej, niż zaleca producent? Tym bardziej, że akurat toyota podaje jedno ciśnienie niezależnie od obciążenia, więc musi ono albo być uśrednione albo liczone pod pełne obciążenie (a pewnie w większości jeździcie sami)
-
U mnie nominalne to 2,3. Z miesiąc temu wyskoczyła mi oponka i okazało się, że w jednym kole było 2,1 w pozostałych nominał. Czasami jak mam wpięty interfejs w obd2 to sprawdzam przy okazji w apce Tire Assistant ciśnienia w kołach, wskazania weryfikowałem z precyzyjnym manometrem i były dokładnie te same wartości. Ostatnio rzadko to robię, bo w ciągu 2 lat tylko raz dopompowywałem koło właśnie miesiąc temu. Po sezonowych wymianach kół ciśnienie praktycznie u mnie się nie zmienia (na zimnych oponach przed jazdą).
-
A czemu pompujecie więcej, niż zaleca producent? Tym bardziej, że akurat toyota podaje jedno ciśnienie niezależnie od obciążenia, więc musi ono albo być uśrednione albo liczone pod pełne obciążenie (a pewnie w większości jeździcie sami)
To co producent podaje dla bezpieczeństwa ogólnego (homologacja) . Z mojego punktu czuję różnicę że pewnie mi się dobrze trzyma na zakrętach lepiej mi się hamuje i oczywiście spalania. Minusem jest komfort , ale to minimalnie lekkie drgania. Tak naprawdę jest dopuszczone do 3,0 bara i tragedii nie będzie, ale nie widzę sensownego chyba że coś wozi ciężkiego. Wulkanizacje i tak zalecają dla Suva 2,5 -2,6 bara.
-
A czemu pompujecie więcej, niż zaleca producent? Tym bardziej, że akurat toyota podaje jedno ciśnienie niezależnie od obciążenia, więc musi ono albo być uśrednione albo liczone pod pełne obciążenie (a pewnie w większości jeździcie sami)
Pewno nie wszyscy tak robią. Ja dodaje 0,2 do nominału tylko na letnich kapciach do tzw. prędkości autostradowych, czy pełnego obciążenia. Jak Rav'ka pojechała na ryby z dwoma jaszcze grubasami, sprzętem i trzema kratami piwa było akurat. A że zostaje potem 0,2 "za dużo" mniej ważne jak to, aby było równo na przodzie i tyle, tak mi gumiarz kiedyś powiedział.
Z zimówkami nie kombinuję, to ma mieć większe opory toczenia i bardziej lepić się do drogi, więc w zimie nie "przeszkadzam" producentowi.
Pozdrawiam,
TZ
-
A że zostaje potem 0,2 "za dużo" mniej ważne jak to, aby było równo na przodzie i tyle, tak mi gumiarz kiedyś powiedział.
To już zależy od auta - czasem producent zaleca różne ciśnienia na osiach. Akurat w rav4 jest równo
-
A czemu pompujecie więcej, niż zaleca producent? Tym bardziej, że akurat toyota podaje jedno ciśnienie niezależnie od obciążenia, więc musi ono albo być uśrednione albo liczone pod pełne obciążenie (a pewnie w większości jeździcie sami)
To co producent podaje dla bezpieczeństwa ogólnego (homologacja) . Z mojego punktu czuję różnicę że pewnie mi się dobrze trzyma na zakrętach lepiej mi się hamuje i oczywiście spalania. Minusem jest komfort , ale to minimalnie lekkie drgania. Tak naprawdę jest dopuszczone do 3,0 bara i tragedii nie będzie, ale nie widzę sensownego chyba że coś wozi ciężkiego. Wulkanizacje i tak zalecają dla Suva 2,5 -2,6 bara.
Tylko w razie W niewłaściwe ciśnienie w oponach może być podstawą do uznania winy.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
A czemu pompujecie więcej, niż zaleca producent?
U mnie to kompromis wynikający z odczuć. Tyle mam w zimowych Nokianach, w letnich Michelinach pompuję nominalne, ale w fabrycznych Dunlopach pompowałem 2,8
Tylko w razie W niewłaściwe ciśnienie w oponach może być podstawą do uznania winy.
Mówimy o drobnych korektach a nie o pompowaniu poza dopuszczalny zakres.
-
2.8 to jednak bardzo duża zmiana i sporo mniejsza przyczepność.
Jak kiedyś będziesz robił badanie techniczne na SKP I diagnosta powie Ci, że amortyzatory do wymiany, to najpierw zmniejsz ciśnienie w kołach do prawidłowego. Całkiem możliwe, że stanie się "cud" ;)
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
2.8 to jednak bardzo duża zmiana i sporo mniejsza przyczepność.
Dla tych opon to wartość rekomendowana przez moje ASO. Przy nominalnym ciśnieniu auto myszkowało przy gwałtownym hamowaniu.
Na prawdziwych oponach nie ma takiej potrzeby przepompowania. Ale Toyota nawet w przypadku fabrycznego zestawu opon musiała postawić na swoim i wcisnąć klientowi krowi placek. Na szczęście te opony to już historia.
Generalnie w poprzednim samochodzie miałem zakres ciśnienia 2,4-3,4 (w zależności od obciążenia), także chyba nic nadzwyczajnego. Ale taki szczegółowy opis już większa naklejka i pewnie większe koszty nadruku ;)
-
A z innej beczki was zapytam, bo gdzieś na onecie chyba podali wczoraj, że od stycznia nasze cepeeny zaatakuje paliwo z biokomponentami nie do 5% jak do tej pory, ale już do 10%. Cześć przynajmniej z was zna się na tym 100 x lepiej ode mnie, pytanie więc, czy ten nasz hybrydowy układ współnapędzany 2,5 L wolnossaczem toleruje takie "nowinki techniczne" ???
Pozdrawiam,
TZ
-
Zgodnie z instrukcją tak:
(https://i.imgur.com/7vOLFKG.png)
-
Faktycznie pracy domowej nie odrobiłem :cool: obadamy jak to w praktyce będzie.
Dzięki,
TZ
-
Zajrzałem przez ciekawość do wlewu ... faktycznie jak byk stoi, że i E5 i E10. Pytanie tylko czy producent podał to bo musiał i taki mamy trynd, czy rzeczywiście nie będzie to powodować jakiś suków, puków. Zapewne tez dotyczy innych marek i silników. Pożyjemy zobaczymy. Pytałem, bo pomnę, że w moich poprzednich dislach przy odbiorze padło: "tylko omijaj pan bio" jak tylko możesz a silnik pożyje setki tysięcy. Coś tam w tym musi być, pomimo że diesla z benzynowym wolnossaczem nie porównasz ot tak prosto.
Pozdrawiam,
TZ
-
Nie wiem ile jest "bio" w Vpowerze, Vervie itp paliwom z większą liczbą oktanów ale chyba mniej. Ale też ktoś pisał żeby lać tylko 95 a nie 98 do hybrydy....
-
2.8 to jednak bardzo duża zmiana i sporo mniejsza przyczepność.
Jak kiedyś będziesz robił badanie techniczne na SKP I diagnosta powie Ci, że amortyzatory do wymiany, to najpierw zmniejsz ciśnienie w kołach do prawidłowego. Całkiem możliwe, że stanie się "cud" ;)
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Mój z 2017 roku już przeszedł drugi SKP i nadal idealnie amory trzymają. Wszystko zależy od kierowcy gdzie wpadnie w koleiny czy dziury itd.
Nie wiem ile jest "bio" w Vpowerze, Vervie itp paliwom z większą liczbą oktanów ale chyba mniej. Ale też ktoś pisał żeby lać tylko 95 a nie 98 do hybrydy....
To fakt bo 98 nic nie daje tylko oprócz szybkiego nagrzania z zimnego rozruchu
-
Pytanie tylko czy producent podał to bo musiał i taki mamy trynd, czy rzeczywiście nie będzie to powodować jakiś suków, puków
Tutaj masz wszystko wyjaśnione
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/tansza-benzyna-w-2023-r-na-stacjach-co-to-jest-e10-czy-kazdy-moze-ja-tankowac/myxs64f
-
A czemu pompujecie więcej, niż zaleca producent?
U mnie to kompromis wynikający z odczuć. Tyle mam w zimowych Nokianach, w letnich Michelinach pompuję nominalne, ale w fabrycznych Dunlopach pompowałem 2,8
Tylko w razie W niewłaściwe ciśnienie w oponach może być podstawą do uznania winy.
Mówimy o drobnych korektach a nie o pompowaniu poza dopuszczalny zakres.
Dopuszczalny zakres podaje producent a nie użytkownik. Jeżeli Toyota podaje 2.3 to tyle ma być. Jeżeli jest inaczej i uprawdopodobnią, że to Twoja stała praktyka to jesteś ugotowany.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Dopuszczalny zakres podaje producent a nie użytkownik. Jeżeli Toyota podaje 2.3 to tyle ma być. Jeżeli jest inaczej i uprawdopodobnią, że to Twoja stała praktyka to jesteś ugotowany.
Nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek po jakims zdarzeniu sprawdzał ciśnienie w kołach. Zresztą, gdy w Tucsonie miałem dokładny pomiar to przy starcie na nominalnym 2.4 na zimno, w czasie jazdy po autobanie w upale miałem 2.8. Alarm za niskiego włączał się z kolei przy 2.0. - Zakres bezpiecznych ciśnień jest dośc duży. Ważne żeby w każdym kole mieć tyle samo.
-
Dopuszczalny zakres podaje producent a nie użytkownik
.
Jeżeli mowa o gotowaniu, to przeczytaj proszę §11 ust. 5
http://krysgum.com.pl/content/18-opona-a-kodeks-drogowy
-
To fakt bo 98 nic nie daje tylko oprócz szybkiego nagrzania z zimnego rozruchu
Ale to źle czy dobrze?
-
Tutaj masz wszystko wyjaśnione
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/tansza-benzyna-w-2023-r-na-stacjach-co-to-jest-e10-czy-kazdy-moze-ja-tankowac/myxs64f
Dzięki, acz tylko pomisiali w temacie. Dobrze, że będzie chociaż wybór. Testy porobili a jak sami podają te grosze oszczędzone zostaną utracone na groszach większego zużycia. Ile więcej wytworzę Co2 a ile dwie kupy krowie? Doktorat by można napisać. Tak samo jak z pełnymi elektrykami gdzie jeśli 100% ładowania ich będzie szło z elektrowni atomowych to uwierzę, jednak jak na nasze warunki i rzeczywistość ile łopat "czarnego złota" musi wylądować w kominie produkując nie tylko Co2, aby załadować bateryjkę na 400 km jazdy, to tego już jakoś nie piszą ...
Coś mi się misia, że jak na razie hybryda jest najwłaściwszym kompromisem. Podkreślam kompromisem.
Pozdrawiam,
TZ
-
Dopuszczalny zakres podaje producent a nie użytkownik. Jeżeli Toyota podaje 2.3 to tyle ma być. Jeżeli jest inaczej i uprawdopodobnią, że to Twoja stała praktyka to jesteś ugotowany.
Kuźwa, skąd Ty wziąłeś te rewelacje 
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
To fakt bo 98 nic nie daje tylko oprócz szybkiego nagrzania z zimnego rozruchu
Ale to źle czy dobrze?
Nie ma przeciwwskazań do tankowania 98 tylko tyle zauważyłem różnicy. Możesz lac nawet v-power racing 100 tylko nie odczujesz, tylko przepłacasz.
Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
-
tylko przepłacasz.
I więcej spalisz, bo niższa wartość energetyczna.
-
Na 20 tyś przejechane 3 razy wlałem 98. Przez ciekawość i do tego 3 x, abym sam nie pomyślał, że tu akurat był gorszy sort. Raz na BP, raz na Shellu, raz na CircleK. Zero różnicy w dynamice, zero różnicy w spalaniu na cyferblacie. Fakt, w zimie nie próbowałem, być może jest jakowaś, ale nie będę próbował.
Pozdrawiam,
TZ
-
Należy pamiętać ze nasz silnik 2.5l generuje tylko 178kM….wiec do baku można nalać byle czego i tak na tym pojedzie bez problemu……jak stare poczciwe 1.6 105kM od VW. Ja tankuje prawie zawsze we wtorki na Shell ta trochę lepsza 95 w cenie zwykłej. Nie kupuje 98 i 100 bo szkoda kasy.
-
Należy pamiętać ze nasz silnik 2.5l generuje tylko 178kM….wiec do baku można nalać byle czego i tak na tym pojedzie bez problemu……jak stare poczciwe 1.6 105kM od VW. Ja tankuje prawie zawsze we wtorki na Shell ta trochę lepsza 95 w cenie zwykłej. Nie kupuje 98 i 100 bo szkoda kasy.
Niestety muszę cię rozczarować też lałem we wtorki i miałem duże przekłamania co to spalania kompa, a dystrybutora do odbicia aż 0,5l./100km różnicy więcej. Wiarygodniejsze miałem w Circle K ledwie 0,1l.+
Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
-
Wina konkretnej stacji, nie marki.
Ale ja tak zraziłem się do Orlen i już od bardzo dawna tam nie tankuję, więc Cię rozumiem.
Też tankuję na Shell i jest gitara, ale nie zawsze, bywa obok marketu.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
A czy większość stacji (nieważne pod jaką marką) nie bierze paliwa z Orlenu? Różni się ono co najwyżej dodatkami. Ja tankuje głównie na Amic, czasami na Avia, jak były promocje to na okropnym Orlenie, czasem na BP, a dwa razy w roku na Auchan (teraz też złym). Nigdy nie miałem problemu z silnikiem w żadnym aucie (może ze względu na niskie przebiegi) i nie rozumiem tego przyglądania się na spalanie, czy na tej stacji przekłamanie z komputerem to 0,5l/100 km, czy większe, czy mniejsze. Co prawda 0,5 l to ponad 3 zł, ale bez przesady. Poza tym, tak jak prawi Krisman, to pewnie wina dystrybutora z tą różnicą.
-
No ale co to zmienia? Na Orlenie zatankowałem auto i jak kilkadziesiąt innych osób miałem problemy z silnikiem. Wina ajenta i wiem o tym, ale tak już mam że się "obraziłem" na firmę ;)
Generalnie po drodze mam wiele, ale żadnej Orlen :shock:
-
A czy większość stacji (nieważne pod jaką marką) nie bierze paliwa z Orlenu? Różni się ono co najwyżej dodatkami. Ja tankuje głównie na Amic, czasami na Avia, jak były promocje to na okropnym Orlenie, czasem na BP, a dwa razy w roku na Auchan (teraz też złym). Nigdy nie miałem problemu z silnikiem w żadnym aucie (może ze względu na niskie przebiegi) i nie rozumiem tego przyglądania się na spalanie, czy na tej stacji przekłamanie z komputerem to 0,5l/100 km, czy większe, czy mniejsze. Co prawda 0,5 l to ponad 3 zł, ale bez przesady. Poza tym, tak jak prawi Krisman, to pewnie wina dystrybutora z tą różnicą.
Zgadzam się że to wina dystrybutora i już zgłaszałem o tym trzy razy w ciągu dwóch lat i co? Kontrola wykazała że jest ok ze stacją to więc omijam i ono jest na Solidarności w Kielcach. To co 3 zł to już policz że tankując raz do pełna od rezerwy już mi powiększa suma straty ok 15zl na każdą wizytę. Grupa Orlen ma współpracę z Shell i BP.
Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
-
Należy pamiętać ze nasz silnik 2.5l generuje tylko 178kM….wiec do baku można nalać byle czego i tak na tym pojedzie bez problemu
Spójrz na stopień sprężania tego silnika (14:1), niespotykanie wysoki w benzynie, paliwo musi być idealne, spalanie stukowe to nic dobrego.
To fakt bo 98 nic nie daje tylko oprócz szybkiego nagrzania z zimnego rozruchu
Jak to się dzieje, że 98 szybciej grzeje z zimnego?
-
Jak to się dzieje, że 98 szybciej grzeje z zimnego?
Nie wiem, bo to nie ja napisałem
-
Jak to się dzieje, że 98 szybciej grzeje z zimnego?
Wyższa LO to dłuższy czas spalania przekłada się na dłuższą konwekcję cieplną i gorszą sprawność cieplną. Czyli przy tych samych warunkach więcej energii idzie w ciepło, mniej w pracę mechaniczną.