Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: waldusrelax w 26 Listopada 2015, 17:35:10
-
Witam. Podobno w nowym aurisie 2015 w wersji prestige dostępne są reflektory FULL LED. Spotkaliscie się z tym tematem gdzieś w sieci bo szukam informacji albo jakiegoś filmu na ten temat ale z marnym rezultatem
-
Potwierdzam. Występują jeszcze w wersji Comfort z pakietem Style. Sam takie kupiłem. Super świecą. Są to światła mijania i drogowe.
Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka
-
A moglbys wstawic jakies fotki zza kierownicy albo walnac jakis filmik?
-
Youtube i poszukaj testu auris hsd od AutoCentrum. Tam na filmie jest to pokazane. A działają bardzo dobrze. Szkoda tylko, że nie są skrętne.
Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Ze swojej strony mogę polecić. Ojciec ma LEDy w Passacie - genialne. Minusem jest to, że w razie awarii do wymiany jest cała lampa.. :roll:
-
A czy te ledy sa aktywne ?
W sensie czy dynamicznie dopasowuja sie do jazdy czy to "tylko" świeci ?
-
Ogladalemm juz wczesniej ten test i jakos nie pamietam zeby bylo tam pokazane jak swieca. Moze nie dopatrzylem. Obejrzę jeszcze raz. A swoja droga to bardzo lubie recenzje Zachara. Gosc ma dar do tego. Wracajac do tematu. Jezdze aurisem 2008 na fabrycznych ksenonach i w przyszlym roku planuje zmianę autka a ze jestem maniakiem amatorem oświetlenia samochodowego to szkuam info o tym cudzie czy ledy swieca jasniej niz ksenony
-
Niestety nie miałem przyjemności siedzenia za kierownicą autka z LEDami, jednak jadąć obok (sam posiadam ksenony) widać sporą różnicę w barwie światła na korzyść LED. Niestety z tego co widziałem w salonie, testach i katalogach światła LED w aurisie nie mają spryskiwaczy. Co to oznacza? Otóż, że teoretycznie świecą słabiej niż ksenony. W ksenonach znamy źródło światła - w Toykach najczęściej D4S, czyli źródło światła o jasności zwykle 3000-3500lm. W LEDach nie znamy dokładnej specyfikacji źródła światła (btw. może ktoś ma dostęp do takowcyh i by się podzielił). Jednakże brak spryskiwaczy oznacza, że światła emitują maksymalnie 2000lm (gdzie dobrej jakości żarówka H7 emituje około 1400-1600lm). Obawiam się więc, że światła diodowe mogą być sporo słabsze. Nie wiem niestety czy nadrabiają to barwą światła. Dodatkowo jak wcześniej wspomniano światła nie mają opcji skrętu. Jak dla mnie to bardzo duża wada. Jeśli ktoś jeździ dużo nocą po nieoświetlonych krętych drogach, to opcja skrętnych świateł jest niezwykle przydatna. I nie nadrobi tego opcja pasywnego doświetlania zakrętów (światłami przeciwmgielnymi), bo to zupełnie inny zasięg świateł. Także porównywanie LEDów od Audi, VM (nowy Passat) i Aurisa mija się z celem - to niestety zupełnie inna liga jeśli chodzi o tę technologię.
Od razu zaznaczę, że nie jestem fachowcem od świateł samochodowych. To co powyżej napisałem to wiedza (może błędna), jaką nabyłem czytając różne artykuły i interesując się tym tematem. Chętnie poczytam wypowiedzi osób zajmujących się oświetleniem. Chętnie też zobaczyłbym gdzieś test porównawczy oświetlenie Aurisa 2 żarnik, xenon (przed FL) i LED. Sam jestem zainteresowany światłami LED w wersji Prestige nowego Avensisa. Tam LEDy są skrętne i mają spryski.
--
Pozdrawiam,
Ciech'i
-
Nie widzę, żeby LED w auris jakoś ustępował ksenonom. Mam porównanie z biksenonami w moim Phaetonie i nie narzekam na światła aurisa. Brak spryskiwaczy to oczywisty minus, ale też nie ma jakiegoś dramatu. Brakuje im tylko tego, że nie są skrętne.
PS Test świateł był w technicznej części aurisa. https://www.youtube.com/watch?v=VF61Gm5J9gE (https://www.youtube.com/watch?v=VF61Gm5J9gE)
-
Również posiadam AURISA hybrydowego w wersji Comfort z pakietem Style i światłami full LED. Jak wiemy nie są to światła skrętne, aktywne czy adaptacyjne, ale doskonale rozświetlają drogę oraz pobocze. Porównując reflektory soczewkowe wyposażone w żarówki Night Breaker firmy OSRAM muszę stwierdzić, oczywiście na oko, że jest dwukrotnie wyższa intensywność światła. Co do barwy światła, potwierdzam że jest przyjemnie biała (na pewno 4000K a może i odrobinę więcej). Patrząc na drogę widać wyraźnie dwa delikatne zażółcenia światła (w osi reflektorów), prawdopodobnie od soczewek lub masy barwiącej na LED'ach. W przypadku mojego AURISA brakuje mi jednak około 10-20 m zasięgu, które oczywiście rekompensowany jest światłami długimi. Autopoziomowanie i obciążenie samochodu nie ma z tym związku. Dzwoniłem w tej sprawie do znajomego w salonie TOYOTY, jak się okazało, można ręcznie przy pomocy imbusa podregulować świecenie reflektora, a konkretnie zasięg. Pytanie do użytkowników AURISÓW w wersji full LED, nie macie podobnego wrażenia?
-
Ogolnie w toyotach fabrycznie swiatla ustawiane sa za nisko. Ja w aurisie ksenonki podnioslem sobie imbusami i jest duzo lepiej. Kolega kupil nowego rav4 i tez swieca mu ksenony bardzo nisko doslownie pare metrow przed autem. Trzeba lekko podkrecic srubkami na pustym aucie a autopoziomowanie dalej dziala swoja droga oczywiście
-
Radzę pojechać do diagnosty by sprawdzić ustawienie świateł (nie do ASO, a do stacji diagnostycznej). ASO mają urządzenia do ustawiania świateł, ale nie mają obowiązku ich certyfikacji. Natomiast u diagnosty jest obowiązek certyfikacji takiego urządznia co jakiś czas. Tym samym ASO robi to o wiele rzadziej i często ustawiają światła wg. błędnych wskazań (dotyczy to także nowych samochodów - robiony jest tzw. przegląd przedsprzedażowy, przed wydaniem auta do klienta).
Światła można też sprawdzić samemu. W Aurisie II TS (przed FL, nie wiem jak w nowym) pochylenie świateł wynosi -1%, co oznacza, że stojąc 10m od ściany (10m licząc od soczewek, a nie koła lub końca zderzaka) granica świała-cienia powinna być 10cm niżej niż wysokość środka soczewki reflektora. U mnie socewka jest na wysokości około 57-58cm, co daje mi, że granica światło-cień powinna wypadać na ok. 48cm. Dodam tylko, że podjazd na którym stoi samochód musi być prostopadły do ściany i równy, a samochód musi stać prostopadle w osi pionowej do ściany! Oczywiście reflektory regulujemy pojedynczo, czyli jeden musi być czymś przesłonięty. Przed próbami ustawienia świateł radzę zaznaczyć sobie pozycję wyjściową, aby w razie pomylenia śrub (jedna ustawia wysokość, druga zbieżność) móc wrócić do punktu wyjściowego.
http://www.swiatla.its.waw.pl/doc_media/materialy/samodzielne_ustawianie_wiate.pdf (http://www.swiatla.its.waw.pl/doc_media/materialy/samodzielne_ustawianie_wiate.pdf)
-
Widze ze jest juz kilku posiadaczy Full ledow. Wypowiedzcie sie prosze na temat jasnosci i zasiegu swiatel led w porownaniu do ksenonkow (jesli oczywiscie mieliscie okazje jezdzic z ksenonami). Ktore swiatla mocniej i dalej swieca
-
Full led są porównywalne z moimi biksenonami z phaetona pod względem jasności i zasięgu światła. Przewaga nad biksenonem jest taka, że światła drogowe włączają się w ułamku sekundy. W bi trzeba poczekać na rozgrzanie lampy.
Z salonu faktycznie wyjeżdżają z ustawieniem na krótko. Wizyta u diagnosty załatwia problem.
Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Biksenon to jedna żarówka. Zmianę świateł z mijania na drogowe realizuje przesłona elektromagnetyczna zmieniająca strumień światła. Nic w chwili włączenia świateł drogowych nie musi się rozgrzewać.
-
Biksenon to jedna żarówka. Zmianę świateł z mijania na drogowe realizuje przesłona elektromagnetyczna zmieniająca strumień światła. Nic w chwili włączenia świateł drogowych nie musi się rozgrzewać.
Proszę Cię. Wiem co mam :)
Np w xc90 jest jak mówisz. W phaetonie i wielu innych są po dwa żarniki.
Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Skoro tak piszesz :-)
Pewnie dlatego wprowadzili te przesłony żeby wyeliminować efekt rozświetlania.
-
Oba rozwiązania mają plusy i minusy. Ale odbiegamy od tematu. A w temacie to te led z aurisa muszę pochwalić :)
Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Jeżdżę z LEDami od miesiąca i jest bardzo zadowolony, światła jest tyle że włączenie przeciwmgielnych przednich praktycznie nic nie daje, nie są w stanie przebić się przez światło emitowane przez LEDy. Polecam.
-
Niestety nie miałem przyjemności siedzenia za kierownicą autka z LEDami, jednak jadąć obok (sam posiadam ksenony) widać sporą różnicę w barwie światła na korzyść LED. Niestety z tego co widziałem w salonie, testach i katalogach światła LED w aurisie nie mają spryskiwaczy. Co to oznacza? Otóż, że teoretycznie świecą słabiej niż ksenony. W ksenonach znamy źródło światła - w Toykach najczęściej D4S, czyli źródło światła o jasności zwykle 3000-3500lm. W LEDach nie znamy dokładnej specyfikacji źródła światła (btw. może ktoś ma dostęp do takowcyh i by się podzielił). Jednakże brak spryskiwaczy oznacza, że światła emitują maksymalnie 2000lm (gdzie dobrej jakości żarówka H7 emituje około 1400-1600lm). Obawiam się więc, że światła diodowe mogą być sporo słabsze. Nie wiem niestety czy nadrabiają to barwą światła. Dodatkowo jak wcześniej wspomniano światła nie mają opcji skrętu. Jak dla mnie to bardzo duża wada. Jeśli ktoś jeździ dużo nocą po nieoświetlonych krętych drogach, to opcja skrętnych świateł jest niezwykle przydatna. I nie nadrobi tego opcja pasywnego doświetlania zakrętów (światłami przeciwmgielnymi), bo to zupełnie inny zasięg świateł. Także porównywanie LEDów od Audi, VM (nowy Passat) i Aurisa mija się z celem - to niestety zupełnie inna liga jeśli chodzi o tę technologię.
Od razu zaznaczę, że nie jestem fachowcem od świateł samochodowych. To co powyżej napisałem to wiedza (może błędna), jaką nabyłem czytając różne artykuły i interesując się tym tematem. Chętnie poczytam wypowiedzi osób zajmujących się oświetleniem. Chętnie też zobaczyłbym gdzieś test porównawczy oświetlenie Aurisa 2 żarnik, xenon (przed FL) i LED. Sam jestem zainteresowany światłami LED w wersji Prestige nowego Avensisa. Tam LEDy są skrętne i mają spryski.
--
Pozdrawiam,
Ciech'i
Potwierdzam. Mam full ledy w Aurisie II i odnoszę wrażenie, że palą słabiej niż ksenony, które miałem w Hondzie Civic Type S z 2009 r.
-
Akurat dla mnie brak spryskiwaczy do LED to zaleta tych świateł. Barwa światła jest idealna.
-
Pytanie do posiadaczy full led : też tego doświadczanie - zamarzania szkła reflektora? ... mija zima i jeżdzę po Bawarii i Austri te światła doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Przecież jak pada obfity śnieg, to momentalnie lampy są obklejone śniegiem i w nocy muszę co chwilę stawać, bo nic nie widać w parę minut. Zwykle lampy są ciepłe, a tutaj zamarzają !!!
-
Nie posiadasz spryskiwaczy reflektorów żeby je przemywać?
-
Pytanie do posiadaczy full led : też tego doświadczanie - zamarzania szkła reflektora? ... mija zima i jeżdzę po Bawarii i Austri te światła doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Przecież jak pada obfity śnieg, to momentalnie lampy są obklejone śniegiem i w nocy muszę co chwilę stawać, bo nic nie widać w parę minut. Zwykle lampy są ciepłe, a tutaj zamarzają !!!
Faktycznie, dziś zaobserwowałem podobne zdarzenie w moim aucie. Jadąc w dużej śnieżycy (na odcinku ok. 60 km) , lampy okleiły się śniegiem, który zlodowaciał. Na parkingu odbiłem delikatnie lód, który co prawda z łatwością odpadł, ale zakleił prawie cały reflektor. Może jeszcze tej zimy uda się mi to potwierdzić.
-
Nie posiadasz spryskiwaczy reflektorów żeby je przemywać?
No właśnie nie ma spryskiwaczy dla ledowych reflektorów, ja mam tylko zaślepki. Dziś byłem w serwisie i zarządzałem wyjaśnień. Czekam na odpowiedź od Toyoty. W nocy to nie są żarty z tym problemem. Mała warstwa lodu czy śniegu powoduje rozproszenie światła i reflektory nie nadają się do użytku !!!
-
Pytanie do posiadaczy full led : też tego doświadczanie - zamarzania szkła reflektora? ... mija zima i jeżdzę po Bawarii i Austri te światła doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Przecież jak pada obfity śnieg, to momentalnie lampy są obklejone śniegiem i w nocy muszę co chwilę stawać, bo nic nie widać w parę minut. Zwykle lampy są ciepłe, a tutaj zamarzają !!!
Faktycznie, dziś zaobserwowałem podobne zdarzenie w moim aucie. Jadąc w dużej śnieżycy (na odcinku ok. 60 km) , lampy okleiły się śniegiem, który zlodowaciał. Na parkingu odbiłem delikatnie lód, który co prawda z łatwością odpadł, ale zakleił prawie cały reflektor. Może jeszcze tej zimy uda się mi to potwierdzić.
W nocy zauważysz w kilka sekund, że twoja Auris nie ma świateł jak tylko reflektory pokryją się cienką warstwa lodu lub śniegu.
-
..... No właśnie nie ma spryskiwaczy dla ledowych reflektorów, ja mam tylko zaślepki. Dziś byłem w serwisie i zarządzałem wyjaśnień. Czekam na odpowiedź od Toyoty. W nocy to nie są żarty z tym problemem. Mała warstwa lodu czy śniegu powoduje rozproszenie światła i reflektory nie nadają się do użytku !!!
ja nie mam nawet zaślepek :o
-
ja nie mam nawet zaślepek :o
[/quote]
Ooo... toć tyż piknie. Poważnie to nie rozumiem dlaczego nie zastosowano podgrzewania, czyżby autko tylko na lato? Kiepski dowcip.
-
Mam oficjalną odpowiedź serwisu w Landshut... :cool: i mam wrażenie, że albo ja jestem idiotą, albo robią ze mnie idiotę.
Poinformowali, że nie montuje się spryskiwaczy do tego typu reflektorów, a odnośnie moich spostrzeżeń, to Toyota poleca środki chemiczne na szkło, które powodują nie przyleganie wody i śniegu :laugh: na moje pytanie, które polecają ... wiecie sami, szkoda pisać.
Wygląda, że trzeba prawnika do tego zatrudnić.
-
Podepnę się pod ten temat.
Kiedy manetka od świateł jest ustawiona na AUTO oraz jest na tyle ciemno, że LEDY się same zaświecają i uruchamiamy samochód (kluczyk w pozycji ON) to LEDY się zaświecają. Przekręcamy kluczyk dalej (pozycja START) aby uruchomić samochód, wtedy LEDY gasną, a po uruchomieniu silnika znowu się zapalają. Czy Wy też tak macie? Czy gdy kluczyk jest w pozycji ON to u Was LEDY także już się świecą?
-
Jeżdżę z LEDami od miesiąca i jest bardzo zadowolony, światła jest tyle że włączenie przeciwmgielnych przednich praktycznie nic nie daje, nie są w stanie przebić się przez światło emitowane przez LEDy. Polecam.
potwierdzam, jeżdżę już 4 lata i święcą rewelacyjnie
w poprzednim priusie miałem spryskiwacze, które i tak nic nie dawały
w nowym ich nie ma - i na niewiele się zdały
(http://www.motostat.pl/user_images/81126/icon3.png) (http://www.motostat.pl/vehicle-stats/81126)
-
Co prawda pytałem już w wątku n/t hybryd ale tu chyba będzie lepsze miejsce do poruszenia tego problemu:
- Mam full LED w aurisie TS i po kilku wieczornych jazdach poza miastem dostrzegam że LEDy bardzo źle (prawie wcale) oświetlają znaki drogowe.
Czy u Was też ten problem występuje ?
Samopoziomowanie działa na starcie - potem w trakcie jazdy LEDy ładnie oświetlają drogę i tylko drogę - natomiast co do znaków to muszę się domyślać co na nich jest.
W poprzednim samochodzie (S-Max z Xenonami) znaki ładnie były widoczne.
W Verso z Xenonami też nie przypomniam sobie takich utrudnień...
-
Może jednak za nisko są ustawione, byłeś z problemem w ASO?
-
Może jednak za nisko są ustawione, byłeś z problemem w ASO?
Jeszcze nie - auto ma kilka dni dopiero :) i nie miałem czasu żeby się zakręcić za powrotem do ASO...
-
- Mam full LED w aurisie TS i po kilku wieczornych jazdach poza miastem dostrzegam że LEDy bardzo źle (prawie wcale) oświetlają znaki drogowe.Czy u Was też ten problem występuje ?
Światła (ledy) ustawione prawidłowo nie świecą do góry na znaki. Jeżdżę już drugim priusem z ledami i jest tak że światła świecą na dole, tak żeby nie oślepiać innych,
ale znaki też dobrze widać - jakaś część światła na nie pada, gdyby czasami główny strumień światła padnie wprost na znak czy tablicę informacyjną
np jak jest jakieś niewielkie wzniesienie to nie da się wtedy patrzeć na taki znak bo bardzo świeci światłem odbitym.
Myślę że masz dobrze, tylko jeszcze nie przyzwyczaiłeś się do tych świateł.
(http://www.motostat.pl/user_images/81126/icon3.png) (http://www.motostat.pl/vehicle-stats/81126)
-
Znaki są pokryte folią odblaskową więc powinne być dobrze widoczne w świetle odbitym od jezdni.
-
Patrząc na drogę widać wyraźnie dwa delikatne zażółcenia światła (w osi reflektorów), prawdopodobnie od soczewek lub masy barwiącej na LED'ach.
Właśnie ja też to zauważyłem. Czy inne osoby też mają takie zażółcenia ?
-
Witam. Dziś muszę przyznać, że poległem ( mój adwokat ) z Toyotą.
Argumenty dotyczące bezpieczeństwa, że lampy tego typu zamarzają już w temperaturze -8st i kpl się nie nadają do dalszej jazdy nie przekonały prawników. My użytkownicy mamy obowiązek oczyszczania kloszy z przylegającego lodu do klosza. Na nic się zdały argumentacje, że czasami kierujący zmuszony zostanie do zatrzymania pojazdu na poboczu autostrady. Możemy również uszkodzić kosz podczas oczyszczania ze śniegu bądź lodu, co narazimy się na poważne koszty. Dla Toyoty jest jedna argumentacja: światła zostały dopuszczone do ruchu i koniec.
Oto część odpowiedzi:..."W odniesieniu do reflektorów nie rozpoznaliśmy żadnych wad konstrukcyjnych. Dodatkowo, nie podnosicie Państwo zarzutu, jakoby reflektory nie funkcjonowały. Ponadto Wasz Klient skarży się na ograniczenia , które jakoby miałyby wynikać z zastosowanej technologii LED. Pojazd ten został jednak sprawdzony i dopuszczony na rynek niemiecki. Posiada on homologację zgodną z technicznymi wymaganiami produkcyjnymi. Odpowiedzialny jest za to Federalny Urząd Transportu Samochodowego. Pojazd posiada odpowiednią dokumentację CÜC. Dodatkowo Federalny Urząd Transportu Samochodowego wydał odpowiednie pozwolenie na użytkowanie oraz dopuszczenie do ruchu publicznego. Nasz Klient czuje się oczywiście również tym związany."
Reasumując: kupiliśmy samochód z nowoczesną technologią LED, która została wykonana jak najniższym kosztem, do tego nie do końca sprawdzonym w warunkach atmosferycznych realnych w EU, dodatkowo żądają abyśmy sami zadbali o bezpieczeństwo, a w razie czego (uszkodzenia) ponieśli srogie koszty wymiany lamp za które zapłaciliśmy ciężkie pieniądze.
Nie chce mi się tego komentować.
-
Ty tak na serio? Adwokat bo Ci ledy śniegiem zachodzą? Problem przez jakąś godzinę w roku...
-
Gratuluję odwagi. Z takimi koncernami raczej nie ma się szans, bynajmniej nie chodzi o racje. Normy spełnione i już. Musiałbyś udowodnić, że przynajmniej kilka osób zginęło z powodu niewłaściwie zaprojektowanych reflektorów. Jednak takie działania przekonają z czasem producentów do zastosowania jakiegoś taniego prostego rozwiązania (podgrzewania na wzór lusterek czy tylnych szyb).
-
Całkowicie serio. Widzę, że nie doświadczyłeś tego jeszcze lub nie masz tego typu lamp. Postaram się przedstawić Ci problem jak najbardziej obrazowo. Jedź w nocy i ... włącz światła postojowe. Taki będzie efekt lamp po zalodzeniu. Świecą, ale rozproszenie światła jest tak duże, że kpl nie nie widać. Jeżeli uważasz, że wydając pieniążki na technologię, która ma Cię chronić, ale w parę dni w roku przysporzą Ci problemów to nic nie znaczy to ja... Czapki z głów Panowie.
Jak trzepniesz kogoś na drodze z powodu tych cholernych świateł, to nie będzie Ci do śmiechu i założę się, że wtedy zmienisz zdanie.
-
Mam odwagę i będę walczył. Teraz czekam na stosowne nalepki na nadwozie i będę robił im reklamę. Fotki zamieszczę może jeszcze w tym roku.
Doprowadza mnie to do furii, że nadal wciskają ludziom brednie. Zgłaszałem to do Toyoty Poland, Deutchland, Europe i nadal wciskają ten szajs. Nadal udają, że problem nie istnieje. Najgorsze jest to, że sami użytkownicy nie zauważają problemu. Szkoda tylko, że jak kogoś zabiją lub sami zginą to będzie wtedy pytanie dlaczego.
-
A aurisie nie ma spryskiwaczy przy ledach?
Jechałem niedawno w śnieżycy i nic się złego nie działo (passat - ale technologia przecież ta sama). Trzebaby mieć niesamowicie wredną pogodę, zeby powiedzmy co kilkanaście kilometrów musieć się zatrzymywać.
-
VW ma podgrzewacze ( w lampie wykorzystywane jest ciepło generowane przez radiator i nadmuchiwany na klosz lampy )
W Auris możesz załączyć światła i czekać do .... czasu jak się skończy Ci paliwo w zbiorniku. One są zimnie i dlatego się klei lód do nich. Kpl nie generują ciepła. Co do spryskiwaczy: moc światła jest poniżej 2000 lx i nie ma obowiązku montować producent spryskiwaczy. Nowe xenony również tak mają, ale one są ciepłe.
Te lampy są bardzo dobre, ale na lato. Spartolili to na całego.
-
Nie adwokatów tu trzeba, ale TV i prasy.
-
Tu się zgodzę, ale nikt nie jest zainteresowany. Toyota widocznie za dużo pompuje kasy i nikt nie ma ochoty zadzierać z nimi. Niestety kolejni kupują dalej ten szajs, a salony nabijają kasę :wallbash:
-
To może zagadać z jakimś youtubowym bloggerem, np. Zachar-OFF czasami zajmuje się aferami, typu kradzieże mazdy 6.
-
(http://images84.fotosik.pl/232/b02dd200d41fe642med.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/b02dd200d41fe642)
Jest to link do fotki zaszronionych kloszy w temp 0st czyli micro zalodzenia i od razu widać jak mogę oślepiać innych, a sam niewiele widzieć. Drugi link natomiast po oczyszczeniu lamp.
(http://images83.fotosik.pl/231/fd681784e2b132c5med.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/fd681784e2b132c5)
Nadmieniam,że to tylko szron dzisiaj rano przy 0st
Jeżeli lampy zajdą lodem, to światła zamienią się na świecące blado-białe punkty.
-
Zaczynam powoli rozumieć dlaczego czasem kierowcy mi długimi mrugają :/
-
Podjedź do białej ściany podczas mgły w minusowej temp to się zdziwisz! Potem próbuj zdrapać ten lód ze świadomością, że on jest grubszy niż Twoje klosze lamp co Cię kosztowały krocie, a serwis Cię oleje jak je uszkodzisz, a to tylko początek. Mam opinię TUV Nord, że lampy po zalodzeniu nie spełniają swoich funkcji, a nawet zagrażają innym użytkownikom i co? G... Toyota swoje: to nie ich wina, że jest zima i jest zimno.
-
Jak to mówią taki mamy klmiat :cheesy:
A jakby tak doraźnie wozić odmrażacz w sprayu?
-
Nie ma co się śmiać: pierwsza na piśmie sugestia serwisu to mam sobie kupić odmrażacz w spreju!!!
Mam to w postaci e-mail. Sugerują, bo mogę uszkodzić szkło,a to już jest mechaniczne uszkodzenie i nie naprawią mi tego. Wtedy mi szczęka opadła. To kupiłem auto na lato sobie. Nawet sprzedawca sarkastycznie zasugerował, że mogłem sobie kupić RAV4 w hybrydzie. Czujesz to kolego?!
-
Kurcze aż się nie chce wierzyć że to tak działa... LEDy bez opcji rozmrażania lub spryskiwacza.
Sam kupiłem niedawno Comfort S+T i mam full LEDy...
Na razie nie było śniegu czy też przymrozków żebym dostrzegł wspomniany efekt.
Mnie wkurza fakt niedoświetlania znaków drogowych - jestem umówiony na kontrole/regulację bo wygląda na to że Toyota z jakiegoś powodu tak ustawia fabrycznie.
-
To niezłe jaja tu opisujecie. A ja chciałem sobie robić w mojej AurisI "uprade" do xenon'ów ale widzę, że ludzie mają większe problemy. Współczuje, to jak kopanie się z koniem. :wallbash:
-
Ależ nikt Ci nie każe wierzyć komuś. Jak sam napisałeś masz FullLED i gwarantuję Ci, że jak przyjdzie zima (taka faktycznie) to Cię zaleje przysłowiowa czerwona. Ja to zauważyłem zaraz po kupnie, bo latam po górach i mieszkam na Bawarii. Ja cały czas mówię jedno: temperatura -8st to nie jest temperatura ekstremalna, aby Toyota nie mogła tego uwzględnić na rynek europejski, a tym bardziej tłumaczyć klientowi, że to czynnik zewnętrzny na który oni nie mają wpływu!!! Co do Arabii Saudyjskiej miała trafić???
-
FaziBazi oj poczytaj, poczytaj dalej na temat Auris z 2015/2016 to dopiero lektura. Ja już nie wiem czy płakać czy się śmiać, że człowiek taki głupi był. Żałuję, że nie kupiłem Prius+, może to auto byłoby poskładane jak trzeba...
-
Pomimo, że jestem świeżym właścicielem Corolli, nie Aurisa, to pozwolę sobie jednak tu napisać, bo Corolli prawie nikt nie ma i nie mam z kim dyskutować ;)...
Auta są dość podobne a w swoich LEDach mam spryskiwacze. Logika nakazywała by sądzić że w tych niemal bliźniaczych autach technologia LED jest taka sama. No by chyba nie dali w Corolli spryskiwaczy ze względu na mocniejszy strumień światła.
Zachar ma Aurisa z LEDami. Co prawda w Krakowie śniegu póki co brak, ale myślę że bardzo dobry temat żeby go tym zainteresować. Sądzę że w imię testów chętnie by się wybrał na autostradę gdy zacznie padać śnieg.
-
Corolla ma spryskiwacze bo jej premiera była rok po Aurisie i Toyota dostała pewnie mnóstwo sygnałów od klientów w związku z ich brakiem i poszła po rozum do głowy.
-
Tak na szybko...... wszystko co wyprodukuje kapitalista musi się sprzedać i nie ważne co to za produkt. Nie ma się co oszukiwać, że nadanie homologacji= jakiekolwiek badania uwzględniające warunki użytkowania. To pic na wodę, ma się zgadzać kasa w urzędach.
Od jakiegoś czasu siedzę na forum renault i jak czytam wpisy napaleńców na nowego Espace V to włos na głowie się jeży. To auto miało tyle wezwań do servisu na OTS'y w kwestiach bezpieczeństwa, że chyba książki brakło. Ostatnio mają wezwania na przegląd maski i ewentualne klejenie, bo poszycie grozi odklejeniem się przy prędkości ponad 120 km/godz. To są szopki normalnie, kto wydaje homogacje na te złomy, to ja nie wiem......
-
I tak niestety z firma Toyota i jej modelem Auris :|
-
To są szopki normalnie, kto wydaje homogacje na te złomy, to ja nie wiem......
I tak niestety z firma Toyota i jej modelem Auris
Żeby być obiektywnym <kawusia>
F-20 jesteś jedynym, znanym mi użytkownikiem (z forów głównie) który zauważył problem (:o) i narzeka na swojego Aurisa z lampkami LED.
Ja kupiłem co prawda bez LED-ów (świadomy wybór), jeżdżę niecały miesiąc ale póki co nie narzekam :good: :good:
Spasowanie mi pasuje :good: , pod uszczelki (kwestia "niedomalowania" :o) jeszcze nie zaglądałem (bo jak mógłbym to jest ciemno) , spalanie mam takie z jakim się liczyłem (miałem wcześniej AI FL z takim samym silnikiem) , ogólnie widzę poprawę w stosunku do starszego modelu.
Ze względów "oszczędnościowych" nie dokupiłem pakietu Style, bo być może po lekturze twoich postów nt. LED-ów też zacząłbym narzekać :laugh: .
A tak mam co chciałem i póki co jest OK !!!!!!!!! :good:
I oby tak pozostało :-).
-
(http://images83.fotosik.pl/238/c9c25cbd7ac992f1med.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/c9c25cbd7ac992f1)
Sprowokowałeś mnie do działania. Przepraszam jest już wieczór i dlatego tak niewyraźnie wyszło. Co to jest? Dolna część drzwi prawych przednich, jak widać szpachla uszczelniająca już się złuszczyła i odpadła wraz z tym pseudo lakierem odsłaniając podkład antykorozyjny. Teraz można dojrzeć, że to co nazywa Toyota lakierem jest tylko pyłem. Co mogę myśleć o producencie, który tak lakieruje samochody ( zaznaczam, że nie jest to wnętrze komory silnika czy bagażnika ) tam jest stały kontakt z wodą, solą i innymi rzeczami, tylko od spodu gdzie użytkownik po co ma zaglądać. Jeżeli tak malujemy nadwozie, to jak my je składamy???
Piszesz o marudzeniu o światłach. Po 5 minutach w śnieżycy, nic nie widzisz i jak pomyślisz, że zwykłe żarówki za 25 zł dają rady, a Twoje za 3 patyki padają po 5 minutach jak byś reagował.
Kupujesz systemy anty zderzeniowe, a one wysiadają przez parę na szybie, gdzie normalnie nie powinno tam jej być, a na dodatek auto wypisuje Ci bzdety : przeczyść szybę... tylko kurna jak? Wacikiem?
Zapłaciłem za lakier kolejne setki i co, auto wygląda jakby było malowane, ale żle dobrali lakier.
Sprzedali samochód, ale nie poinformowali, że Panie nie jeździj Pan w góry, bo tam Pan zapłacisz mandat za łańcuchy.
Te cudeńka kosztowały 900+550+790 euro i nadają się na LATO!!! Piszę o elektronice, ten odpadający lakier do kwintensencja partactwa.
Pytanie: mam prawo marudzić czy czepiam się groszy???
Prosze choć raz podejść obiektywnie i spróbować się zamienić miejscami.
-
F-20 jesteś jedynym, znanym mi użytkownikiem (z forów głównie) który zauważył problem (:o) i narzeka na swojego Aurisa z lampkami LED.
Nie jedynym. Ktoś z tego forum już z tym walczył i chyba udało mu się uzyskać dołożenie spryskiwaczy lub zmianę na ksenony.
-
To byłem ja, ale potem przyszła decyzja o odmowie z Belgii. Na to wyglada, ze tylko pare osób zauważyło wadę ( uwzględniając zagraniczne fora także ). Nie mam siły przebicia.
-
Najgorsze jest to, że te ledy mogliby łatwo i dość tanio poprawić. Dodanie spryskiwacza czy podgrzewania rozwiązałoby sprawę. Chyba ktoś musi zginąć z powodu tych ledów aby producent zauważył błąd.
W ponad 10 letnich Yarisie wymienili mi w ramach akcji poduszkę powietrzną pasażera bo miała wadę. Światła led też mają wadę ale producent to olewa. Do tej pory miałem lepsze zdanie o Toyocie ale widać że ich jakość i podejście do klienta systematycznie się obniża. Nie rozumiem tej polityki. Przecież w masowej produkcji poprawienie tych niedoróbek kosztowałoby może z 1000 zł. Chętnie bym tyle dopłacił kupując nowy samochód.
-
Moim zdaniem wystarczyłoby dodania wiatraczka na radiator by była cyrkulacja powietrze od tyłu ( tam jest bardzo ciepło ), wiatraczek w sklepie kosztuje raptem max 10 zł.
Ale co można mówić o firmie jak dziś czytałem pismo do serwisu ( nie mogłem zrobić kopię, bo to ponoć wewnętrzna korenspondencja ), że stan moich drzwi (patrz na fotkę powyżej ) nie jest wadą???!!! No qu@#$%^a, oni są ślepi, czy sądzą, że ja jestem niepełnosprawny umysłowo.
Przepraszam, że nie na temat, ale ręce mi opadły.
-
Najgorsze jest to, że te ledy mogliby łatwo i dość tanio poprawić.
To tak nie do końca - bo jak to mówią, obecnie auta projektują księgowi...
Nie wiem jak to z Toyotą jest ale generalnie dla producenta liczy się każdy zaosczędzony dolar... niestety
-
Podnoszę temat w związku z tym, że mamy zimowe warunki - śnieg i mróz. Czy ktoś z Was może potwierdzić uwagi kolegi F_20.0? Czy potwierdzacie problemy z zamarzaniem bądź klejeniem się śniegu do lamp full led?
-
Mam fullLED w swoim Aurisie FL2 i mogę potwierdzić, że mróz/śnieg klei się do lamp. Odmrażacz w sprayu załatwia sprawę, ale to nie tak powinno wyglądać... Potwierdzę jeszcze problem z oświetleniem znaków - tak jak ktoś wcześniej już pisał, również mam wrażenie, że lamy świecą za nisko.
Ma ktoś może zdjęcie, albo może powiedzieć jakim pokrętłem delikatnie podnieść oświetlenie lamp? Podejrzewam, że i tak złożę wizytę w ASO, ale w razie czego warto wiedzieć, a nóż komuś się przyda ;)
-
W reflektorach FullLED są zastosowane "samoregulatory" i nie masz żadnej możliwości ingerencji co do wysokości "świecenia".
Co do zaklejania kloszy lodem bądź śniegiem : piszesz, że spray załatwia sprawę, owszem potwierdzam, tylko zadaję pytanie czy ktoś liczy się z kosztami wymiany lamp jak uszkodzi (potłucze klosze przy usuwaniu lodu) lub spowoduje zagrożenie na drodze stając na poboczy, aby usunąć warstwę śniegu lub lodu z lamp, które kosztowały dość sporo pieniążków???
Toyota odcina się od problemu, twierdzi, że zima to warunki zewnętrzne i nie może za to odpowiadać, że ich lampy pokrywają się lodem...bo pewnie w Europie panuje zawsze +21 st...
-
Najbardziej mnie @#$@!%$ to ostatnie pismo od Toyota Deutchland : ..."Klient nabywający samochód z zamontowanymi reflektorami typu FullLED powinien się liczyć z niedogodnościami jakie go mogą spotkać eksploatowania pojazdu w zimie"... teraz to wiem doskonale, tylko czemu tego nie mówią przy sprzedaży, reklamach, a jak człowieku zgłosisz to do serwisu, bo uważasz to za wadę to robią wielkie oczy i pierwsze słyszą :cry:
-
Najbardziej mnie @#$@!%$ to ostatnie pismo od Toyota Deutchland : ..."Klient nabywający samochód z zamontowanymi reflektorami typu FullLED powinien się liczyć z niedogodnościami jakie go mogą spotkać eksploatowania pojazdu w zimie"... teraz to wiem doskonale, tylko czemu tego nie mówią przy sprzedaży, reklamach, a jak człowieku zgłosisz to do serwisu, bo uważasz to za wadę to robią wielkie oczy i pierwsze słyszą
Serio dostałeś takie pismo ?
Mógłbyś zeskanować i wrzucić na forum dla potomności?
-
Zeskanuję Wam ostatnie pismo ECK, które jest zakończeniem sprawy i wyjaśnienia pisma jakie otrzymali od Toyoty. Nie posiada to żadnej mocy prawnej ponieważ jest to tłumaczenie prawników ECK co do odpowiedzi Toyoty. Nie jestem w tym piśmie uwzględniony, tylko ECK jest reprezentantem klienta, który zgłasza skargę na podmiot gospodarczy. Jak wrócę do domu po pracy to postaram się wrzucić.
-
W reflektorach FullLED są zastosowane "samoregulatory" i nie masz żadnej możliwości ingerencji co do wysokości "świecenia".
To taki mały update z mojej strony. Dzisiaj w ASO sprawdzili i "podnieśli o jeden poziom" wysokość świecenia LEDów. Różnica jest kolosalna w doświetlaniu pobocza i znaków (sprawdzałem na mojej codziennej trasie). Więc jeśli ktoś ma podobny problem to polecam taką regulację. Przynajmniej jeden problem mniej.
-
Do EliEli : Niestety nie dostałem zgody na publikację wspomnianego pisma ( jest one tylko do wglądu mojego i jest korespondencją wewnętrzną pomiędzy adwokatami ) i mój mi stanowczo odradza. Przesyłam Wam część kopii ( po usunięciu danych personalnych ) kancelarii Zentrum fur Europaischen Verbraucherschutz e. V. z Kehl a ECCKI w Hamm i na tej podstawie sprawa nie trafiła na wokandę (nie dostarczyłem wystarczających dowódów, że jest to wadą) Mogę skarżyć korporację na drodze cywilnej.
Jeżeli chcę, muszę wysłać zapytanie do Toyoty osobiście, ale jak mi to mówi adwokat, że marne szansę są na jakąkolwiek odpowiedź ze strony producenta osobie prywatnej.
(http://images81.fotosik.pl/281/ed06d09d6ddfe5damed.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/ed06d09d6ddfe5da)
Ogólnie temat jest ciężki do przeskoczenia i chyba jedynie wypadek może ruszyć temat z miejsca. Potem dziwnym trafem firma ubezpieczeniowa by otrzymała cała dokumentację …
-
Ja potwierdzam problem z tymi lampami. Może aura w PL nie jest ekstremalna, ale jakie było moje zdziwienie gdy przy temp ok -3C drobne płatki śniegu nie topiły się.
Sprawa do rozwiązania raczej nie możliwa metodami typu: dołożenie wiatraczka, spryskiwacza itd.
Raczej powinno nastapic przekonstruowanie lamp.
Dlaczego ksenony MUSZA mieć spryskiwacze a LEDy nie? Moim zdaniem, nie dlatego ze swieca słabiej, ale może dlatego, ze LEDy lepiej "odcinają" swiatlo?
-
homologacja mówi, że jeżeli jest od 2000 lumenów mają być spryskiwacze.
Dlatego lampy wyładowcze 20W (2000 lumenów) nie mają spryskiwaczy a 35W już mają - ale tutaj
strumień światła jest lepszy (3200 lumenów).
Żarówki np H9 mają 2100 lumenów, HIR1 2500 lumenów, HIR2 1800 Lumenów coś jak HB3, H11 ~~1300 lumenów (oczywiście przy napięciu nominalnym 12,4 V realnie gdy jedziemy to jest 13,8 - 14,2 V i lumenów jest więcej - nie tyczy się LED i lamp wyładowczych).
Kolega myli temperaturę barwy światła - w LED'ach większe możliwości są co do barwy oraz regulacji wiązki
lecz lepsze kosztuje więcej ...
-
Koledzy nie ma co dzielić włos na czworo. Zrobili reflektory zgodnie z wytycznymi i leją na całą resztę. Miało być jak najtaniej i jest. Klientowi wciskają, że jakie to super światła będzie gość miał ( w lecie ), a potem sobie kupuj spray do odmrażania ( świetny mam e-mail od serwisu w Landshut odnośnie co powinienem sobie kupić, aby nie uszkodzić lamp ) lub inne wynalazki, a najlepiej to wstaw Auris do garażu i leć kup RAV4.
Narazie żadnego wypadku nie było i dopóki nie będzie z tego szumu to nic nie zrobią, a poszedłbym dalej, ci co sobie uszkodzą lampy usłyszą od serwisu, że to uszkodzenie mech. , ale nie ma co się klient martwić, bo mają właśnie promocję na zakup nowych FullLED :laugh:
-
troszeczkę pomaga powłoka hydrofobowa mniej się brudzi ale z masą błota pośniegowego, solanki i solą drogową a nie daj śnieżycą sobie nie radzi.
Ja u siebie mam lampy przeciwmgielne LED - to jest dramat, w ogóle nie do ogarnięcia. Śnieżyca i pozamiatane bryła lodu się robi - ciemność.
-
Szczerze to nic na minusową temperaturę i śnieg nic nie pomaga…jedynie oczyszczenie ręczne co kilka kilometrów ( jeżeli jest wredna pogoda ). Piszesz kolego o przeciwmgielnych, bez których można się obejść w razie "W", ale bez świateł mijania w nocy… no chyba, że noktowizor założę jako google :laugh:
-
Na moje uwagi o lampach LED w Toyocie, Pani w trakcie jazdy testowej stwierdziła, że kierowcy narzekają tez z tego powodu na lampy dzienne LED. No ale wiadomo, że tu nie chodzi o jakieś wielkie oświetlanie drogi, więc problem można "prawie" olać.
Czyli salony wiedzą o tym, że coś jest nie tak jak powinno.
-
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170115/c239bc0b792dc70b38d968c0f3691e0b.jpg)
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
Zero ciepła jak wyjdac. Światła były włączone non stop przez jakies 2godz jazdy. Temp ok -3
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
Tak samo wyglądał Auris tydzień temu po jeździe w nocy gdzie cały czas padał śnieg i na trasie 60km jeden postój i odmrażacz szedł w ruch.....
-
W piątek też tak wyglądał mój przód a nie mam led-ów.
-
W piątek też tak wyglądał mój przód a nie mam led-ów.
Więc klosze musiałeś mieć mniej zawalone.
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
Klosze miałem tak samo zawalone. ta śniego-paćka dobrze się trzymała
Wysłane z mojego E5823 przy użyciu Tapatalka
-
To wszystko dla Waszego bezpieczeństwa:
Bardzo ważne są regularne postoje. Przyjmuje się, że co dwie-trzy godziny trzeba zatrzymać się i odpocząć 15-20 minut
Przy okazji przerwy w podróży jest okazja oczyścić lampy lub odwrotnie.
-
Klosze miałem tak samo zawalone. ta śniego-paćka dobrze się trzymała
Zrób zdjęcie tego zawalenia przy okazji, bo jakoś wierzyć mi się nie chce, żeby przy zwykłym reflektorze (ciepłym) lampa była całkowicie zawalona, co mam miejsce w przypadku lamp LED w Aurisach.
-
Zdjęć nie robiłem, a reflektor nie był całkowicie zapackany tylko do połowy tak jak na kolegi zdjęciu.
-
hm....to by znaczyło, że problemem nie są led-y, tylko kształt reflektora albo co :/
-
Problemem jest skuteczne odprowadzenie ciepła z wnętrza reflektora. W zimie pożądane jest aby wewnątrz klosza było ciepło, zaś w lecie odwrotnie bo temperatura skraca życie żarówki czy też LED'a.
-
Podejrzewam, że nawet gdyby były spryskiwacze reflektorów to w tej sytuacji na niewiele by się zdały. Taka breja to już wyzwanie dla każdego reflektora, także tego z halogenem bądź ksenonem.
Może rzeczywiście powinno się czymś zabezpieczyć szkło, tak żeby nie trzymało brudu. Coś a la rain x na szyby.
-
Chyba czas przestać tłumaczyć Toyotę i nagłośnić sprawę. Lampy FULL LED w Aurisie to po prostu bubel i powinien zająć się tym UOKiK. Światła mijania zgodnie z przepisami są włączane miedzy innymi w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza. Jeżeli opady śniegu, które są właśnie zmniejszeniem przejrzystości powietrza powodują, że Auris staje się niewidoczny to jest to po prostu produkt niebezpieczny. Co więcej, w dzień podczas gęstych opadów użytkownik może nie mieć świadomości, że jego samochód jest niewidoczny dla innych. Tak wyglądają klasyczne lampy w takich warunkach drogowych:
http://hyundai.nieudanyzakup.pl/1.jpg (http://hyundai.nieudanyzakup.pl/1.jpg)
http://hyundai.nieudanyzakup.pl/2.jpg (http://hyundai.nieudanyzakup.pl/2.jpg)
http://hyundai.nieudanyzakup.pl/3.jpg (http://hyundai.nieudanyzakup.pl/3.jpg)
W miejscu świateł mijania śnieg/lód jest roztopiony. Auris z LED'ami nie powinien dostać homologacji i tyle. Jazda takim autem jest tak samo niebezpieczna jak jazda autem z wadliwą poduszką powietrzną. Wadliwe poduszki wymieniają a świateł nie potrafią zasłaniając się bzdurnymi tłumaczeniami. Ciekawe czy zareagują dopiero gdy ktoś ucierpi w wypadku?
Z drugiej strony to jest po prostu żałośne, że taka marka wprowadza tak niesprawdzoną technologię. Podobnie zresztą jak ich Sefety Sense i brak ogrzewania czujnika, które to powoduje komunikat: "Układ czujników przednich jest czasowo niedostępny... " Pewnie testują samochody w upalne lato, zapominając, że spora część Europy ma często srogie zimy. Strach pomyśleć jakie wady może mieć ich silnik 1.2 turbo...
-
Raczej o ile jest taka możliwość to należałoby się zwrócić do instytucji co daję homologację o ponowne sprawdzenie i cofnięcie (ale czy jest taka możliwość?). Podejrzewam, że należało by to zgłosić równocześnie do parlamentu eu, o zmianę przepisów dot. wymagań homologacyjnych dla takich lamp.
Wysłane z mojego 2014813 przy użyciu Tapatalka
-
sprawdzilem forum QQ ktory tez ma LED i nie znalazlem narzekań na swiatla z powodu pogody tak wiec chyba Toyota dala d*%y
-
Moge rowniez potwierdzic problem.
Swiatla sa genialne poza momentem gdy pada snieg i lata breja.
Ostatnio sporo strachu sie najadlem wracajac wieczorem do domu gdy sypal snieg.
Troche dezorientacja bo wszyscy jakos normalnie jechali, a ja nie bylem w stanie dostrzec pasa ruchu na trojmiejskiej obwodnicy.
Zupelnie jak bym jechal bez swiatel.
Jak zjechalem to sie okazalo, ze na dole reflektorow, akurat tam gdzie przechodzi wiazka swiatla znajdowala sie warstwa lodu/sniegu.
I to wszystko na odcinku ok 15km. To jest conajmniej niebezpieczne i chyba faktycznie trzeba sprawe naglosnic.
Moze TVN Turbo sie tym zainteresuje? albo cos podobnego?
-
Lampy z żarówkami HIR2 nie pokrywają się śniegiem lub lodem. Nawet kawałek maski nad lampami jest też odlodzony.
(https://images84.fotosik.pl/293/710791e4a2cbef3cgen.jpg)
-
Zrobili za dobre LEDy. Za dużo sprawności. Japończyk się wykazał i spieprzył sprawę😂 Lampka z IKEA też ciepła nie daje, ale taka inna podróbka już daje☺😄
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
Właśnie, że ciepło daje tylko nie w tym miejscu. Jak już tutaj ktoś pisał, ciepła jest sporo tylko odprowadzanego do tyły zamiast do przodu reflektora.
-
…"Ostatnio sporo strachu sie najadlem wracajac wieczorem do domu gdy sypal snieg.
Troche dezorientacja bo wszyscy jakos normalnie jechali, a ja nie bylem w stanie dostrzec pasa ruchu na trojmiejskiej obwodnicy.
Zupelnie jak bym jechal bez swiatel.
Jak zjechalem to sie okazalo, ze na dole reflektorow, akurat tam gdzie przechodzi wiazka swiatla znajdowala sie warstwa lodu/sniegu.
I to wszystko na odcinku ok 15km"…
Ja pokonuję do pracy w nocy 25 km, do domu w Polsce mam 800 km i czasami po 50 km nie mam parkingu i takie sytuacje mam co chwilkę od zeszłego roku jak kupiłem to dziadostwo.
-
Ja ostatnio jak byłem w ASO wspomniałem o fakcie iż LEDy potrafią zalepić się śniegiem z prośbą o wpisanie uwagi do systemu.
Może jak będzie duża ilość zgłoszeń to ktoś przejrzy na oczy.
Pracownik ASO też stwierdził że właśnie z tego powodu światła ledowe zostały wycofane w krajach skandynawskich.
-
I ja postaram się taka uwagę wnieść, bo będę w aso bo na mrozie pada kamera i coś BT czasem nie laczy(wylacza się radio po odebraniu rozmowy) Zobaczę co powiedzą. Skoro w innych krajach to wiedzą to szkoda że u nas nie.
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
Również myślałem jak to jest z ledami w krajach skandynawskich. Zajrzałem na stronę szwedzką Toyoty i tu niespodzianka. Proszę się przyjrzeć okolicom reflektora w wersji polskiej i szwedzkiej...
(https://images82.fotosik.pl/304/a21fbc3225241535med.png) (https://images82.fotosik.pl/304/a21fbc3225241535.png)
(https://images82.fotosik.pl/304/3577e5dad2666295med.png) (https://images82.fotosik.pl/304/3577e5dad2666295.png)
Ciekawe prawda?
-
Czyli da się niewielkim nakładem dołożyć spryskiwacze do już jeżdżących aut.
Tylko teraz jak zmotywować do tego Toyotę aby zrobili to w ramach gwarancji...?
-
Czyli da się niewielkim nakładem dołożyć spryskiwacze do już jeżdżących aut.
"Niewielki nakład" to pojęcie względne :-)
Zderzak z otworami pod spryskiwacze.
Spryskiwacze.
Kabelki (bo wiązka pewnie nie pociągnięta)
Odpowiednia pompka ("dwukanałowa") + wężyki.
Manetka z odpowiednią funkcją.
Trochę tego się nazbierało.
-
No niby tak. Trochę tego jest. Chodziło mi bardziej o to, że w praktyce nie jest to problem, bo auto jest do tego przystosowane pod względem technicznym i jak widać oryginalne części toyota też do tego posiada.
-
Pisać pisma, dołączać fotografie i czekać na oficjalne stanowisko Toyoty. Jak oleją to ruszyć do TVN, UOKiK. Piszcie wszyscy i nie odpuszczajcie, bo dojdzie do nieszczęścia.
-
Szwajcaria - wyposażenie dodatkowe w najwyższej tam wersji Premium:
AUSSEN
Leichtmetallfelgen 17" mit Bereifung 225/45R17
Bi-LED-Scheinwerfer
Dunkel getönte Scheiben, seitlich hinten und Heckscheibe
Scheinwerfer-Waschanlage
Intelligente Einparkhilfe (IPA) mit Parksensoren vorne und hinten
-
W Szwajcarii też pewnie może być zimno i śnieżnie, jak w Szwecji... ale mają Scheinwerfer-Waschanlage ;)
PS: Zbig, a nie grałeś kiedyś w Ił2 na WoP?
-
PS: Zbig, a nie grałeś kiedyś w Ił2 na WoP?
Chyba "albo" bo to zdaje się dwie różne gry? Nie, nie grałem, miłość do gier komputerowych przeszła mi zanim się ww. pojawiły.
-
Czyli że na PL tylko puszczali Be spryskiwaczy? Jak ma prius i rav4?
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
Jeżeli faktycznie auta w Szwajcarii sprzedawane są ze spryskiwaczach w fullledach to znaczy, że Toyota w beszczelny sposób olewa klientów EU. Ja dalej zostaje informowany, że w Niemczech nie było żadnych zgłoszeń co do lamp Led. Kłamią w żywe oczy nawet jak masz prawnika.
Teraz sprawdziłem na stronie szwajcarskiej i się wk….em!!! Wersja jak moja : ma zamontowane spryskiwacze, czyli łżą ja psy, że nie ma technicznej możliwości montażu spryskiwaczy w tym modelu. Możecie sprawdzić jak jest na stronie w Szwecji czy Norwegii? Ja jadę dziś na narty starym poczciwym Suzuki, bo lampy do d..py i bez łańcuchów nie wjadę na parking, ale se kupiłem auto. Żona znowu od wczoraj wciekła chodzi.
-
Możecie sprawdzić jak jest na stronie w Szwecji czy Norwegii?
Na poprzedniej stronie umieściłem zdjęcie ze szwedzkiego konfiguratora. Są spryskiwacze.
PS. sprawdziłem kilka konfiguratorów pod względem posiadania spryskiwaczy:
Polska - brak
Czechy - brak
Niemcy - brak
Austria - brak
Szwajcaria - tak
Szwecja - tak
Norwegia - tak
Finlandia - tak
-
Przynajmniej nie ma dyskryminacji Polski, jest u nas jak w Niemczech i Austrii - to chyba pozytyw, nie? ;)
PS: Zbig: WoP == Warbirds Of Prey, serwer online Il2.
-
Te lampy nie powinny być oferowane bez spryskiwaczy i koniec kropka.
Już myślałem, że zrobili homologację na EU, a pozostałe kraje powiedziały veto. Ale nie. Czyli można było wymóc to na Toyocie. Albo nie oferuje LED-ów albo ze spryskiwaczami. I tu kłaniają się jakieś polskie przepisy, które Toyota wykorzystała. Szkoda, że daliśmy się wyrolować.
Niemców, to nie obchodzi, bo im w to graj. Zawsze mogą powiedzieć, że w VW ledy są super.
-
Szwajcaria i Norwegia nie należy do "Wspólnoty", więc musieli dostosować samochody do prawa w tym kraju, ale Szwecja i Finlandia… co nagle w tych krajach są inne dyrektywy unijne??? Moim zdaniem to nie ma nic wspólnego z prawem i homologacjami, a tylko zaoszczędzonymi pieniędzmi. Trzeba faktycznie robić szum, bo jak się odpuści to będziemy nabici na kasę tak jak sobie zaplanowali gnoje z Brukseli ( Toyota Belgii - oficjalny przedstawiciel na Europę )
-
No jest to dziwne.
Ta czy inaczej, ja z tego powodu nie upierałem się na LED-y i mam w tej kwestii przynajmniej spokojną głowę.
Ale trzymam kciuki!
-
Szwecja i Finlandia… co nagle w tych krajach są inne dyrektywy unijne???
Przepisy tu są zdaje się dość jasne - spryskiwacze i automatyczne poziomowanie świateł jest wymagane powyżej 2000 lumenów.
Światła full LED są w Aurisie oferowane albo w wersji Prestige, gdzie za dopłatą 9500 zł dostaje się je wraz z 16 innymi elementami wyposażenia albo w pakiecie Style za 4500 zł razem z przyciemnianymi szybami i alufelgami 17 cali zamiast 16.
Nie twierdzę że to jest tanio, ale jak patrzę na różne cenniki, to zwykle za naprawdę pełne LEDy, czyli takie mocniejsze niż 2000 lumenów, adaptacyjne i ze spryskiwaczami trzeba zapłacić więcej.
Zdaje się że nie tylko Toyota oferuje w kompaktach takie "budżetowe full LEDy".
-
Do Zbig: piszesz, że przepisy są dość jasno sprecyzowane… czyli czym jest to spowodowane, że w wymienionych krajach montowane są spryskiwacze??? Dodatkowo przytaczasz cenę, że nie jest wygórowana względem innych marek, ale to raczej kiepski przykład. Proponuję, aby montować klocki z drzewa bambusowego lub drążki z plastiku i nie możemy mieć pretensje, bo producent obniży cenę o 10 %.
Ja wciąż nie rozumiem, dlaczego dopuszczają bubel, który może zagrozić bezpieczeństwu, bo dają z innymi dodatkami, ale bez lamp FullLED nie da rady kupić.
Dla mnie Toyota to szczyt wszystkiego ( wyżej od dieselszwindel czyli VW ).
-
Do Zbig: piszesz, że przepisy są dość jasno sprecyzowane… czyli czym jest to spowodowane, że w wymienionych krajach montowane są spryskiwacze???
A czym jest spowodowane że oferowane w różnych krajach zestawy wyposażenia dodatkowego różnią się? Przecież nie dotyczy to tylko spryskiwaczy. Może to wynikać zarówno z lokalnych przepisów jak i z preferencji klientów albo z polityki konkurencji.
Dodatkowo przytaczasz cenę, że nie jest wygórowana względem innych marek, ale to raczej kiepski przykład.
Wcale nie kiepski. Cena póki co jest jednym z głównych wyznaczników decyzji o zakupie.
Proponuję, aby montować klocki z drzewa bambusowego lub drążki z plastiku i nie możemy mieć pretensje, bo producent obniży cenę o 10 %.
No, to akurat właśnie kiepski przykład ;-)
Ja wciąż nie rozumiem, dlaczego dopuszczają bubel, który może zagrozić bezpieczeństwu, bo dają z innymi dodatkami, ale bez lamp FullLED nie da rady kupić.
A jakie to ma znaczenie czy dają w pakiecie czy bez? Większość producentów stosuje rozwiązania pakietowe. U niektórych jest możliwość konfiguracji wg pojedynczych opcji ale wtedy wychodzi znacznie drożej.
Póki co spryskiwacze nie są powszechnie obowiązkowe. Reflektory halogenowe wcale nie są samooczyszczające, owszem lepiej rozpuszczą lód i śnieg ale woda wyparuje a brud zostanie. Niejednokrotnie musiałem czyścić bo jasność snopu świateł drastycznie spadała.
Z mojego punktu widzenia najlepiej by było gdyby spryskiwacze były oferowane opcjonalnie, gdyż ja ich do LEDów nie potrzebuję. Miałem w Octavii i były strasznie wk...ce bo nie dało się ich wyłączyć i żarły płyn że nie nadążałem dolewać.
-
Ale po co tak bronić producenta, który wyprodukował bubel? Płacą Ci za to? A może jesteś jednym z tych, którzy nie lubią gdy pisze się źle o ich samochodzie :)
Spoglądając na zdjęcia, do których linki podałem wcześniej widać, że nie ma problemu z brudem tylko z lodem i śniegiem. Tam gdzie jest klasyczna żarówka śnieg i lód się rozpuszcza przez co spływając wręcz oczyszcza reflektor. Na moich zdjęciach widać, że szybki reflektorów są bardzo czyste, mimo że nie były przecierane. Na zdjęciu nr 2 widać jaka ta warstwa śniegu z lodem jest gruba. Takie warunki jak na zdjęciach się zdarzają i nie są jakąś szczególną anomalią pogodową w naszym kraju i kilku innych krajach europejskich. Po prostu zimą pada śnieg i jest zimno a światła full led w Toyocie Auris nie zapewniają bezpiecznej podróży w takich warunkach. Możemy udawać, że jest inaczej ale nie jest. Reflektory się zalepiają, pojazd w gęstych opadach śniegu staje się niewidoczny dla innych a i sam nie potrafi oświetlić drogi. Ktoś kto jeździ po mieście na zakupy może problemu nie dostrzegać ale w trasie jest problem, który zagraża życiu.
Obawiam się, że spryskiwacze nie rozwiążą problem. Na grubszy lód mogą już nie pomóc.
A niby Toyota stawia na bezpieczeństwo.... ciekawe co na to powie ten przemiły Pan, który pięknie reklamuję tę markę :)
-
Dajcie spokój. Post Zbig-a był bardzo spokojny i wyważony, a to, że ma inne zdanie niż my, to trzeba uszanować, a nie się od razu rzucać z jakimiś "podejrzeniami".
Ja się tylko ciesze, że przeczytałem o tych lampach przed zakupem i ciesze się, że to w ogóle wypłynęło. Bardzo Wam dziękuję.
Tez uważam, że jest to bubel jakich mało, ale to tylko świadczy o marce. Zawsze można kupić inny samochód. Gorzej jak się już kupiło :(
Dziwię się, że Toyota twierdzi, że nie da się założyć spryskiwaczy. A może tak jak w przypadku bubla pt. czujniki i kamery, da się zamontować w nich jakieś grzałki? :)
A to, że mit kolejnej marki upada.....no cóż, znak czasów :(
-
Przecież umieściłem emotikonę :)
Nie rozumiem tylko po co tłumaczyć producentów. Przez to, że zgadzamy się na takie usterki systematycznie obniża się jakość i myśl technologiczna.
Moim zdaniem sprawa z ledami jest porównywalna do wadliwych poduszek powietrznych. Usterka może objawić się rzadko lub w cale ale za to jak się objawi to konsekwencje są tragiczne. Wydawałoby się, że Toyota to poważna marka a tu taki upór z jej strony aby to naprawić. Z jednej strony wciska się często w standardzie pakiet bezpieczeństwa Safety Sense a z drugiej strony montuje się niebezpieczne światła, żałosne.
-
Wygląda na to, że Toyota zasłużyła na nową stronę na "fejsiku", coś w stylu " Toyota full led" ze zdjęciami i opisami problemów. Taki facebook bywa zaskakująco skuteczny w egzekwowaniu praw konsumenta. A jeśli facebook (przypadkowo, a jakże) usunie taką stronę, to jeszcze lepiej, bo można narobić rabanu "precz z cenzurą" i uzyskać większy rozgłos.
-
Ale po co tak bronić producenta, który wyprodukował bubel?
Nie wydaje mi się abym bronił producenta.
Płacą Ci za to?
Tak. Tyle samo co Tobie za atakowanie :-P
A może jesteś jednym z tych, którzy nie lubią gdy pisze się źle o ich samochodzie :)
A ktoś tu pisze źle o moim samochodzie? Nie zauważyłem. Jak już pisałem, ja nie odnotowałem problemów z LEDami w moim samochodzie. Natomiast mam długą listę innych zastrzeżeń i bynajmniej nie uważam Aurisa za auto doskonałe.
Spoglądając na zdjęcia, do których linki podałem wcześniej widać, że nie ma problemu z brudem tylko z lodem i śniegiem. Tam gdzie jest klasyczna żarówka śnieg i lód się rozpuszcza przez co spływając wręcz oczyszcza reflektor. Na moich zdjęciach widać, że szybki reflektorów są bardzo czyste, mimo że nie były przecierane. Na zdjęciu nr 2 widać jaka ta warstwa śniegu z lodem jest gruba. Takie warunki jak na zdjęciach się zdarzają i nie są jakąś szczególną anomalią pogodową w naszym kraju i kilku innych krajach europejskich. Po prostu zimą pada śnieg i jest zimno
Różne ekstremalne warunki mogą się zdarzyć, to jasne. Gdybym ja miał w takowych często jeździć, to nie kupiłbym auta bez spryskiwaczy, bez względu na to jakie by miało reflektory. Jak już pisałem z sytuacją gdy błoto zalepia reflektory i szyby spotkałem się wielokrotnie a z intensywnie padającym śniegiem rzadko. W Polsce najczęściej mamy do czynienia z tym że śnieg pada w temperaturach w okolicy zera, gdy temperatura spada mocno poniżej zera opady są słabe albo wcale nie występują.
Reflektory się zalepiają, pojazd w gęstych opadach śniegu staje się niewidoczny dla innych
Zwracam uwagę, że z przodu są jeszcze reflektory przeciwmgielne, które są halogenowe i bardzo ładnie grzeją. Natomiast z tyłu, popraw mnie jeśli sie mylę, to zdaje się wszyscy dają full ledy jak leci, bez żadnych spryskiwaczy ani podgrzewaczy, więc jak już się czepiać to może niekoniecznie samej tylko Toyoty?
Moje zdanie o tych LEDach jest takie, że typowo dla tzw. młodych innowacji wykazują zalety i wady. Zalet widzę więcej. Głównym problemem na chwilę obecną jest cena - moim zdaniem całkiem nieakceptowalna (mam wersję z LEDami tylko dlatego, że trafiła mi się atrakcyjna oferta). To się jednak niemal na pewno wkrótce zmieni, bo jak tylko produkt dojrzeje i zwrócą się koszty rozwojowe, ceny mocno spadną, dojdzie ekonomia skali i w kompaktach pojawią się w standardzie LEDy pozbawione obecnych wad. Do domu już od jakiegoś czasu kupuję tylko LEDy.
A niby Toyota stawia na bezpieczeństwo
To jest ogólny trend od dawna, nie zauważyłem aby Toyota była tu lepsza od innych marek.
-
To może jeździsz po drogach nieutwardzonych :) Ja nie pamiętam czy kiedykolwiek miałem tak zabrudzone reflektory od błota, że nie przepuszczały światła.
Nie ma znaczenia czy sytuacja ze śniegiem przyklejającym się do reflektorów występuje często czy rzadko, ważne że występuje. Mnie spotyka praktycznie zawsze podczas wyjazdu w dolomity kilka razy w roku. Wadliwej poduszki powietrznej też może nie będziesz miał konieczności użyć. Mimo wszystko poduszki jednak wymieniają a wadliwych świateł nie. Zagrożenie to samo - życie ludzkie.
Nie jest tak, że ledy są złe bo nie grzeją. Jak już pisał tutaj kolega F_20.0, ciepła jest sporo tylko nie w tym miejscu. W innych markach jakoś sobie z tym chyba poradzono. Nie wiem jak jest z tylnymi ledami.
Światła przeciwmgielne przednie nie są obowiązkowe i nie trzeba ich włączać. Po za tym trzeba mieć świadomość, że światła mijania są niewidoczne.
Piszesz o trendzie w bezpieczeństwie... jak pokazują ledy i saefty sense trend jest ale na papierze :)
Całkowicie nie rozumiem, jak mogli nie przewidzieć, że tam będzie coś zaparowywało. Projektowały to przedszkolaki?
-
Można wrzucać foty na jakieś oficjalne różne konta społecznościowe toyoty na różnych portalach z zamrożonymi lampami i z odpowiednim podpisem :cheesy:
-
#ledfulltoyotawinter ☺
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
Przy okazji serwisu zgłosiłem kwestie świateł.
Stwierdzili, że nikt nie zgłaszał dotychczas.
I że problemy koniecznie zgłaszać w serwisie, a oni idą z tym wyżej.
Jak pojawia się więcej podobnych zgłoszeń to wtedy góra reaguje.
Tak jak problem, ze wskaźnikiem paliwa i zasięgu.
To już trafiło gdzie ma trafić i sprawa jest rozwojowa.
Co do świateł to robić zdjęcia oblodzonych i załączyć do zgłoszenia przy okazji wizyty.
-
ilukash: i widzisz łżą w żywe oczy. Ja zgłaszam ten problem w serwisach ( celowo po trasie D-PL ) od 01.2016. Zgłosiłem w Austrii jak leciałem na narty i we Włoszech. Problem polega na tym, że teraz olewają klienta, bo sprawa FullLED jest prosta: czy światła nie działaja? No nie, tylko zamarzaja...to proszę Pana to jest czynnik zewnętrzny. Ja przestaną działać poprawnie to My się tym zajmniemy i tyle z Waszego zgłaszania. Ja już przeszedłem tą drogę i jedynym wyjściem to kamerka na szybie i późniejszy dzwon, potem skarżyć s.... z NW.
Kamery zaczęli poprawiać szybko - folia grzewcza na szybie (zapis błędu zapisywał się w pamięci komputera ) i wiadomo, że biegły szybko znajdzie powód, a potem papuga dobije resztę. Tutaj to zamarznięta woda, więc cokolwiek udowodnić .... dlatego ten temat olewają. Na dowód tego, że w Szwajcarii i Skandynawii montują spryskiwacze do tych lamp, a w reszcie Europy są niedostępne. Dlaczego? Szwajcaria wiadomo, a Skandynawia to większe prawdopodobieństwo wypadku z tego powodu i większy szum i większe problemy dla Toyota Europe.
Ty piszesz o fotkach, ja przyjechałem do salonu z zalodzonymi lampami!!! Był tylko śmiech i żarty, że oj przesadza Pan. Trzeba było tylko odbić lód i po sprawie, mądry palant, auto stało już na warsztacie 10 min.
https://www.toyota-europe.com/forms/forms?tab=pane-contact (https://www.toyota-europe.com/forms/forms?tab=pane-contact) tutaj ślijcie swoje spostrzeżenia...mnie nic nie odpisali na przełomie tego czasu :laugh:
-
Mi przy zgłoszeniu serwisant ASO powiedział, że skoro producent nie przewidział to oni nic nie zrobią...
Na pytanie dlaczego w corolli już się znalazły spryskiwacze usłyszałem, że to zależy od wersji wyposażenia i że w sumie to można do Aurisa dołożyć za ok 3klocki jak chcę.
-
No o tym Mieciu piszę, przecież taką odpowiedź dostałem od kancelarii prawnej: producent nie przewidział dla tego modelu spryskiwaczy i nic nie mogą zrobić...szkoda, że wspomnieli, że dla modelu dla Europy Centralnej w wył Szwajcarii. Zgłoszenia nie przyjmą lub poleci do kosza i tyle z tego będzie. Tak nawiasem to sobie ładnie policzyli za spryskiwacze 3 tyś złotych... chyba razem ze zderzakiem, zbiornikiem na płyn i robocizną :laugh:
Nie mam ochoty znowu przez to przechodzić z adwokatami, szkoda mi tez paliwa na jeżdżenie do warsztatów i nie mam na to czasu. Znajdzie się okazja i Toyota poleci do huty. Tyle w temacie. Wczoraj jak zobaczyłem auto....całe w kropkach brązowych i co znowu polerka po zimie???
-
Kwestia serwisu. Jak by mi się zaczęli śmiać z lamp to bym na nich skargę złożył bo to zwyczajne hamstwo i olewanie klienta.
Na pewno moje oficjalnie przyjęli i poprosili żeby zdjęcie podesłać jeszcze jako dowód.
Może jak pojawi się więcej to coś w temacie ruszy.
Bo jak by nie było to problem jest poważny ale dosyć specyficzny.
Zauważalny tylko w nocy podczas opadów śniegu. Stąd może nieduża skala.
Ja dopiero teraz to zauważyłem a jeżdżę aurisem ponad rok.
Tam jest kilka etapów do przejścia... Serwis > Toyota Polska > Toyota Europa > Toyota ;)
-
to moj drugi samochód z full LED i muszę powiedzieć ze cieszę się ze to nie Xsenony bo właśnie nie ma ciepła na kloszach i syf z drogi nie wysycha na leflektorach, jeżeli zaś chodzi o spryskiwacze to nie wiem czy to do końca przydatne czy nie ... miałem spryskiwacz na tylnej kamerze i cieszę się ze nie ma tego w Aurisie
-
W VW mają fajny patent - kamerka jest ukryta pod znaczkiem firmowym i wychyla się tylko na wstecznym.
-
I widziałem kilka VW w których kamerka nie schowała się na swoje miejsce.
-
Podobny problem (jak z LEDami w Aurisie), tyle że z biksenonami w Oplu Mokka:
Tyszanin pozwał koncern motoryzacyjny. "Auto ma wadę, która jest śmiertelnie groźna"
Marcin Pietraszewski | 13 lutego 2017 | 14:43
Takiej sprawy jeszcze nie było. Mieszkaniec Tychów pozwał koncern General Motors Poland. Twierdzi, że opel, którego kupił, ma wadę konstrukcyjną zagrażającą życiu użytkowników. Sprawą zainteresował się już Transportowy Dozór Techniczny.
Pan Marek prowadzi firmę transportową. Sam też – jeżdżąc do klientów – pokonuje każdego dnia setki kilometrów. Dwa lata temu wyleasingował więc opla mokkę. – To kompaktowy SUV, który świetnie sprawdza mi się nie tylko w pracy, ale także w życiu prywatnym – podkreśla. Do tej pory przejechał autem prawie 80 tys. km i nie miał żadnej poważniejszej awarii.
Problemy zaczęły się w grudniu zeszłego roku podczas pierwszych opadów śniegu. Kiedy mężczyzna wyjechał w trasę, padający śnieg oblepił reflektory. – Mokka ma biksenonowe reflektory charakteryzujące się niską emisją ciepła podczas pracy, więc temperatura kloszy zbytnio nie odbiega od temperatury otoczenia. W efekcie padający śnieg nie topi się, tylko zasłania reflektory – wyjaśnia pan Marek. Ten sam problem dotyczy czujników odległości.
Opel nie przewiduje takiego rozwiązania
Mężczyzna zauważył to wieczorem, kiedy wracał do domu. Przed autem zrobiło się nagle ciemno. Zatrzymywał się więc co kilka kilometrów i odgarniał śnieg z reflektorów. – Za dnia sytuacja jest o wiele groźniejsza, bo kierowca nie ma możliwości oceny stanu reflektorów. Tym samym staje się mniej widoczny dla innych użytkowników ruchu drogowego, a to już śmiertelnie niebezpieczne – podkreśla tyszanin.
Mężczyzna natychmiast zgłosił to w salonie, w którym kupił opla, i domagał się zamontowania ogrzewania w kloszach przednich lamp. Odmówiono mu, twierdząc, że producent nie przewiduje takiego rozwiązania. „Ekstremalne zjawiska pogodowe mogą wywierać niekorzystny wpływ na zamontowane w samochodzie systemy” – odpisali tyszaninowi prawnicy reprezentujący salon Opla.
Opel: Wszyscy są narażeni na opady śniegu
– Nie wiedziałem, że padający w grudniu w Polsce śnieg to ekstremalne warunki pogodowe – ironizuje pan Marek. W tej sytuacji w styczniu złożył w sądzie pozew przeciwko General Motors Poland, właścicielowi gliwickiej fabryki Opla i głównemu dystrybutorowi pojazdów tej marki w Polsce. Tyszanin domaga się od GM montażu dodatkowego ogrzewania we wszystkich przednich kloszach swojego opla. – Nawet jeśli ciężkie opady śniegu występują tylko przez kilka dni w roku, nie zwalnia to producenta z obowiązku zapewnienia użytkownikowi bezpieczeństwa w każdych warunkach – mówi mężczyzna. Podkreśla, że nie musi się sądzić, jest gotowy zawrzeć z GM ugodę.
General Motors Poland nie otrzymał jeszcze z sądu kopii pozwu, ale zdaniem firmy roszczenia mieszkańca Tychów są niezasadne.
– Rozumiemy niedogodności związane z prowadzeniem pojazdu w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, w szczególności podczas intensywnych opadów lepkiego śniegu. Jednak na tego typu trudności narażeni są wszyscy kierowcy prowadzący jakiekolwiek pojazdy. Przysłanianie świateł przez opadający śnieg nie może jednak zostać uznane za wadę – stwierdził Wojciech Osoś, dyrektor biura prasowego GM Poland. Podkreślił, że opel mokka spełnia wszelkie europejskie normy potwierdzone świadectwem homologacji.
Jestem gotowy na proces
Tyszanin powiadomił o sprawie Transportowy Dozór Techniczny i domaga się uchylenia homologacji dla opli mokka z biksenonami. Reakcja TDT była natychmiastowa. Urząd poprosił pana Marka o nadesłanie numeru świadectwa homologacji jego opla mokki. Dopiero wtedy będzie można rozpocząć postępowanie wyjaśniające.
– Jeśli GM myśli, że odpuszczę, to jest w błędzie. Jestem gotowy na proces – zapowiada pan Marek.
Źródło:
http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21368481,tyszanin-pozwal-koncern-motoryzacyjny-auto-ma-wade-ktora.html (http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21368481,tyszanin-pozwal-koncern-motoryzacyjny-auto-ma-wade-ktora.html)
-
robi się ciekawie a co za tym idzie TDT, anuluje homologację na jego samochód i temu podobne a on sam zostanie z samochodem za xyz pln. którego będzie mógł postawić w ogródku i zrobić z niego kwietnik ... :good:
ciekawe jak się sprawa rozwiąże ??? możecie się teraz przyłączyć do kolegi z Tych i walczyć o swoje prawa ze światłami LED w Toyocie
powodzenia
-
Przede wszystkim nie sądzę, żeby jakiś urzędnik sam z siebie przyznał się do błędu.
Gdyby jednak faktycznie cofnięto homologację, to skutkowałoby to zwrotem samochodu do producenta i albo dopasowanie go do nowych wymogów albo zwrot kasy. Więc gościu nic by nie stracił.
Ale powtórzę, nie ma takiej opcji, żeby urząd się do czegoś przyznał. Potrzebna byłaby jakaś zewnętrzna ekspertyza i decyzja sądu.
-
Jeżeli ktoś z Polski zamierza też walczyć w ten sposób i powiadomić Dozór techniczny to ja pomogę również: ekspertyzy z chłodni TUV Nord, dokumentację prawniczą ( oczywiście dostarczę kurierem do urzędu ) Tutaj w Niemczech jest tak zagmatwane dostać się do konkretnego urzędnika, a lobby działa prężnie i na początku już człowiek jest na przegranej pozycji. Mi brakło pieniędzy już na wstępie sprawy i nie dotarłem nawet do połowy co ten opisany Pan Marek. Nawet jako obywatel Polski nie zrobię nic, bo wóz został nabyty w Niemczech i papiery dopuszczające do ruchu wystawił urząd niemiecki.
P.S. Próbowałem się dodzwonić do tej gazety, ale powinni sobie poprawić aut sekretatkę: wpierw opowiada, że jestem pierwszy na linii i zaraz mnie połączy, a zaraz potem, że wszystkie linie są zajęte... :wallbash: czyli norma. A ja narzekałem, że kiedyś było żle i musi być lepiej... teraz czekać jak będzie gorzej.
-
Pozwoliłem sobie napisać do dozoru technicznego oto taką wiadomość:
Nazywam się XXXXXXXX i posiadam samochód marki Toyota Auris Kombi z reflektorami typu FullLED.
Nie ukrywam, że skłoniło mnie do tego, aby się z Państwem skontaktować wiadomość w prasie dotycząca podobnej sprawy w samochodzie Opel Mokka z reflektorami bixenowymi o niskiej temp. pracy od użytkownika z Tych (śląskie)
Reflektory te są szalenie niebezpieczne w zimie zarówno dla użytkownika pojazdu wyposażonego w ten model świateł jak i innych użytkowników.
Reflektory te wyposażone są w soczewki i klosz reflektora musi być czysty, natomiast reflektory mogą zacząć zamarzać już przy temp. powietrza - 3 st !!! Wystarczy opad śniegu lub deszczu ze śniegiem i wspomniana temperatura, aby reflektor pokrył się lodem lub śniegiem i jedynym sposobem oczyszczenia klosza jest natychmiast zatrzymanie, bo w przeciwnym wypadku grozi to zderzeniem z powodu braku oświetlenia drogi, najechanie innego pojazdu podczas wykonywania manewru wyprzedania innego pojazdu poruszającego się w przeciwnym kierunku (jesteśmy niewidoczni) lub w najłagodniejszej wersji oślepienia innego użytkownika drogi. Nie muszę przypominać, że manewr zatrzymania nie zawsze i wszędzie jest bezpieczny i grozi najechaniem przez pojazdy jadące z tyłu, ale użytkownik ma do wyboru: albo zderzenie czołowe albo najechanie od tyłu. Innej alternatywy bardzo często nie ma.
Producent nie reaguje, a sprzedawca uznaje, że problemu nie ma, a opisana sytuacja jest ekstremalna (chodzi mi o -3 st i opady śniegu)
Zgłoszenia serwisy jako wady nie chcą przyjmować, ponieważ nie jest to usterka techniczna,a czynnik zewnętrzny.
Nie chodzi już o koszty, ale o fakt, że staliśmy się ofiarami ekonomii producenta i nikt nie jest zainteresowany pomocą.
Dlatego składam zapytanie:
Na jakiej podstawie zostały dopuszczone te samochody do ruchu? Dlaczego otrzymały homologację pomimo tak poważnego problemu podczas zimy.
Dodaję, że w Szwajcarii jak i Skandynawii pojazdy te opuszczają tylko wraz z urządzeniami oczyszczającymi klosze lamp tzw spryskiwacze.
Proszę o zainteresowanie się tą sprawą, ponieważ jest to tylko kwestia czasu, aby doszło do ludzkiego dramatu.
Temat reflektorów FullLED w tym modelu poruszana gorąco na forum: http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=37252.msg571292#msg571292 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=37252.msg571292#msg571292)
Wiadomość prasowa odnośnie lamp w Opel Mokka : http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21368481,tyszanin-pozwal-koncern-motoryzacyjny-auto-ma-wade-ktora.html (http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21368481,tyszanin-pozwal-koncern-motoryzacyjny-auto-ma-wade-ktora.html)
Pozwolę sobie wkleić treść listu do Państwa w wspomnianym wcześniej forum jak dalszy temat do dyskusji.
Z poważaniem: XXXXXXXXXX
Jestem szalenie ciekawy jaką otrzymam odpowiedź??? Pewnie mnie :shock:
-
Temat reflektorów FullLED w tym modelu poruszana gorąco na forum: http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=37252.msg571292#msg571292 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=37252.msg571292#msg571292)
No normalnie Urząd sfajda się ze strachu jak poczyta "dyskusje" na ten temat z jakiegoś forum.
A może zwolni swoich ekspertów i na ich miejsce weźmie kilka najaktywniejszych osób z forum :o
-
Sfajda się, czy się nie sfajda, lepiej próbować, niż nic nie robić i czekać na cud. Urzędnicy działają na podstawie prawa i można wymagać od urzędu choćby odpowiedzi na pismo, choć lepiej przesłać je listem poleconym niż mailem. Kodeks postępowania administracyjnego wciąż obowiązuje.
-
No dokładnie. Papier wszystko przyjmie i coś muszą odpowiedzieć. Śledzę wątek od początku i tak jak zakładałem zaczyna robić się ciekawie...czekam na rozstrzygnięcia. Na chwilę obecną wychodzi ze stare poczciwe halogenki dają przynajmniej spokój ducha :cheesy:
-
Urzędnicy z różnych instytucji szukają informacji na facebooku to może i na forum zajrzą ;)
-
Lubię krytykę ale rzeczową Panowie i na temat. Powyższy e-mail to raczej powiedziałbym zapytanie, a czy podejmą działania to zapewne będzie wymagało to zgłoszenia na piśmie o czym mnie być miże poinformują. Poczekamy - zobaczymy co dalej. Ja i tak robię to za Was Panowie, bo mnie nie pomogą.
-
Zwykłym użytkownikom, nie biznesowym, może pomóc lokalny Rzecznik Praw Konsumenta a jeśliby uznali naruszenie interesów zbiorowych to UKOKIK
-
Przypominam tylko, że temat zamarzających lamp FullLED zacząłem już dawno temu i prawie do stycznia tego roku nikt nie zauważył tej dość niebezpiecznej przypadłości czyli do czasu jak przeszła przez Polskę troszkę zima. Dalej Urząd Ochrony Konsumenta mi nie pomoże, bo kupiłem wóz za granica i teraz to raczej działam dla dobra przyszłych właścicieli tego modelu. Jeżeli coś komuś nie odpowiada, polecam omijać moje piąty na ten temat.
-
Przede wszystkim nie sądzę, żeby jakiś urzędnik sam z siebie przyznał się do błędu. Gdyby jednak faktycznie cofnięto homologację, to skutkowałoby to zwrotem samochodu do producenta i albo dopasowanie go do nowych wymogów albo zwrot kasy. Więc gościu nic by nie stracił. Ale powtórzę, nie ma takiej opcji, żeby urząd się do czegoś przyznał. Potrzebna byłaby jakaś zewnętrzna ekspertyza i decyzja sądu.
Nie ma żadnego błędu. Homologacja to nic innego tylko stwierdzenie zgodności pojazdu z obowiązującymi przepisami a te nic nie mówią na temat zdolności reflektorów do samooczyszczania się. Lista przepisów wraz z linkami, będących podstawą do wydania homologacji jest na stronie TDT, można sobie poczytać.
Cofnięcie homologacji może nastąpić jedynie w przypadku, gdyby stwierdzono że auto ma zmienioną konstrukcję lub wyposażenie w zakresie objętym homologacją w stosunku do auta, które zostało procesowi homologacji poddane.
Nowe wymogi obowiązują wyłącznie wobec aut wprowadzanych na rynek po rozpoczęciu obowiązywania zmienionych przepisów, prawo nie działa wstecz.
-
Według mnie gość ma po prostu "jaja". Potrafił się postawić koncernowi. Przeciw Toyocie jakoś nikt nie ruszył. A powinni się im wszystkim dobrać do dup...
Od kilku dni ujeżdżam Corollę po liftingu z pakietem saefty sense. Mnie osobiście będąc producentem tego auta byłoby wstyd wypuścić tak badziewny pakiet systemów do seryjnej produkcji. Nie wiem jak Pan Włodzimierz Z. z czystym sercem może reklamować tego typu produkt, chyba nigdy nie jeździł Toyotą z tym systemem.
W mojej ocenie pakiet systemów jest tak nie doskonały, że zamiast pomagać wprowadza w błąd i powoduje, że kierowca dekoncentruje się przy błędach saefy sense. Po kolei:
1. W DELIKATNEJ porannej mgle, system sobie kompletnie nie radzi. Mowa tutaj o rozpoznawaniu znaków i automatycznych światłach drogowych. Wykrywanie zmiany pasa wyłączyłem bo .... o tym niżej. Czy we mgle działa PCS tego nie wiem bo nie miałem okazji testować. Oparte jest to zdaje się jednak tylko na kamerze więc zapewne nie zadziała tak jakbyśmy tego oczekiwali.
2. Światła drogowe automat włącza z opóźnieniem i często oślepia kierowców z przeciwka jak i tych podążających w tym samym kierunku. W efekcie muszę często ręcznie wyłączyć "automat".
3. Układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu działa tak, że mimo iż na jezdni linii nie ma to piasek czy inne zanieczyszczenia wzdłuż rynsztoku potrafi rozpoznać jako linię :)
4. Rozpoznawanie znaków drogowych to kolejna komedia. W porannej mgle to mało co widzi ale nawet w dobrych warunkach pogodowych działa słabo. Główna wada to nie rozpoznaje znaku terenu zabudowanego, który to ma wpływ na znaki ograniczeń prędkości. Skrzyżowania odwołujące prędkość, które mi rozpoznało (a może to wynikało z czego innego) mogę policzyć na palcach jednej ręki. Generalnie bardzo często jest tak, że na wyświetlaczu mam ograniczenie do 60 km/h i świeci mi się ono przez ładnych kilka kilometrów mimo, że już dawno nie obowiązuje.
5. Na koniec układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia. Nigdy nieudało mi się go zmusić do działania w sytuacji gdy celowo podjeżdżałem ekstremalnie blisko do pojazdu przede mną. Za to dzisiaj nagle pojawiło mi się "hamuj" mimo iż żadnego zagrożenia nie było.
Celowo pomijaj tutaj wadę braku ogrzewania i komunikat typu, że system został czasowo wyłączony. Widać mój egzemplarz nie miał jeszcze przeprowadzonej akcji serwisowej. O ile pamiętam w pewnych konfiguracjach Toyoty Auris, importer życzył sobie około 3 tys. zł za saefy sense. Według mnie to producent powinien płacić za testowanie tego systemu przez klientów.
Patrząc na powyższe i dodając do tego światła full led w Aurisie, można odnieść wrażenie, że te auta są homologowane na pustyni w Ameryce. Szkoda, że producent zapomniał iż auta te sprzedaje także w Europie.
-
1.. zgadza się - system po prostu głupieje. U mnie przeważnie przestaje działać- logiczne bo mógłby zidentyfikować mgłę jako przeszkodę do której się zbliżamy.
2. Idzie ustawić czułość tego poprzez ekran dotykowy
3. Też to wyłączyłem bo mnie denerwował.
4. U mnie w miarę to działa. Najgorsze, że przejedziesz przez skrzyżowanie, które odwołuje ograniczenie to ograniczenie nie znika. U mnie koło domu jest 30 kmh i jak rano wyjeżdżam z garażu to już mi pokazuje znak 30- nie mam pojęcia czemu to pamięta
5. Kilka razy zadziałał. Może miałeś za małą prędkość
-
Do Piter_Auris: nie chodzi, że auta nie były testowane w warunkach zimowych, raczej patrząc na oferty handlowe to Toyota Europe nabija w butelkę klientów celowo, bo ... mogą. Ja wytłumaczysz, że auta na rynek szwajcarski i skandynawski opuszczają linię montażową z lampami FullLED ze spryskiwaczami i to w wersji standard?
Co do Saefty Sense to tylko drażni ucho i w żadnym wypadku nie zareagował hamowaniem za mnie. Czyta tylko znaki B-33 i B-34 oraz B-42 i to też nie zawsze prawidłowo. We mgle się wyłącza, oślepiając kierującego żółtą-migającą kontrolką. Troszku się poprawiło po wklejeniu folii na szybę przez serwis i rzadko paruje szyba w miejscu kamer i tak jak opisujesz, że wyświetla błędne komunikaty "hamuj!, ja mam to kilka razy w miesiącu jak wracam w nocy i zastanawiam się już nad życiem duchów wśród Nas :cry:. Planuję rozwiesić prześcieradło nad drogą (zamkniętą) i sprawdzić czy faktycznie auta się zatrzyma przed przeszkodą czy pojadę dalej ( nie mam tylu kartonów ) Wszystko na reklamie ładnie wygląda: bezpieczeństwo przede wszystkim i wyszło z tego .... :czerwona:
-
Co do automatycznych świateł drogowych- działają kiepsko(z dużym opóźnieniem) W menu można ustawić czujnik zmierzchu a nie czułość włączania/wylaczania świateł drogowych.
-
..."Co do automatycznych świateł drogowych- działają kiepsko(z dużym opóźnieniem) W menu można ustawić czujnik zmierzchu a nie czułość włączania/wylaczania świateł drogowych."...
Potwierdzam tą przypadłość również u mnie, ale zapewne są to przypadki ekstremalne kolego :laugh:
Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że te autka powinny stać tylko w garażach, podjazdach, parkingach lub salonach w niesłoneczne dni??? Wszystko inne szkodzi zdrowiu i życiu, prawie jak w reklamie medykamentów.
-
Czułość wyłączenia świateł drogowych można ustawić w ASO?
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
"przypadki ekstremalne"? ¿ Jeśli przypadek ekstremalny to zmiana ręczna i praktycznie zawsze żeby nie oslepic pojazdów z naprzeciwka - to tak.
-
RSA nie będzie w Polsce działać poprawnie w żadnym aucie bez napisania oprogramowania uwzględniającego odstępstwa od konwencji. A i wtedy ze względu na niechlujstwo w oznakowaniu będą się pojawiać błędy. U mnie AHB i PCS działają bez zarzutu. LDA nie używam.
-
Otrzymałem odpowiedź od pracownika dozoru technicznego ( Imię i Nazwisko pozostawię do mojej wiadomości )
..."Dzien Dobry
Zwracam się z prosba o uzupełnienie przeslanej informacji o numer świadectwa homologacji (określonego na tabliczce znamionowej pojazdu bądź wyszczególnionego w dowodzie rejestracyjnym). Wtedy możliwe będzie podjecie przez TDT kolejnych krokow w przedmiotowej sprawie. Jednoczesnie pragne zwrocic uwage, iż dostępne możliwości prawne posiadane przez Dyrektora Transportowego Dozoru Technicznego określone sa w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2017 r. poz. 128)
Jeśli pojazd został dopuszczony do ruchu to tylko i wyłącznie na podstawie posiadanego świadectwa zgodności WE wydanego na podstawie świadectwa homologacji typu WE pojazdu lub dopuszczenia jednostkowego lub indywidualnego WE. Procedury homologacyjne, których efektem jest wydanie stosownego świadectwa oparte sa o szereg wymagan technicznych określonych w załączniku IV lub XI dyrektywy ramowej 2007/46/WE ustanawiającej system homologacji dla pojazdow należących do kategorii M, N, O, zatem również dla pojazdu, którego dotyczy Panskie zgloszenie.
Z wyrazami szacunku"...
Także Panowie, proszę wrzucić te nr na prv lub ogólnym forum to zobaczymy jak potoczy się dalej sprawa, czy podejmą jakiekolwiek kroki w celu wyjaśnienia tego bubla związanego z bezpieczeństwem.
Do Zbig: Naprawdę zadziałał Ci system awaryjnego hamowania :shock: Mi tylko piszczy i świeci na czerwono. Co do znaków - nie rozpoznaje zakazu wyprzedzania, a dla takich jak ja sklerotyków to ten system byłby zbawieniem. Ograniczenie prędkości mam w Navi i aż tak mnie drażni. Natomiast połączenie z reflektorami i światłami już bardzo. Pamiętasz jak opisywałem w zeszłym roku jak lampy się obraziły na siebie i poszły, każda w inną stronę świecić? To też jest powiązane, więc nie jest śmiesznie, że może komuś zrobić auta psikus i w niebezpiecznym momencie odmówić posłuszeństwa lub co gorsza przeszkodzić w prawidłowym działaniu.
-
Czytając co niektóre komentarze zadowolonych użytkowników z safety sesne zastanawiam się czym oni jeździli wcześniej? Przecież ten system częściej reaguje źle niż dobrze. Czytanie znaków to porażka, asystent pasa ruchu tragedia, automatyczne światła drogowe kiepsko, PCS generuje fałszywe alarmy przez co rozprasza kierowcę. Na wyprzedaży do niektórych wersji każą sobie za to płacić 2300 zł. Pytam się za co? Za testowanie ułomnego systemu?
-
Dlatego Piter uważam, że tego typu zabawka powinna być opcją na żądanie klienta, a nie ładowanie na siłę ludziom jak lampy FullLED w pakietach za ciężkie pieniądze. Nie ma co tu dyskutować. Ktoś chce gadżet nie sobie kupi. Ja nie lubię być królikiem doświadczalnym i ryzykować swoim życiem, moich bliskich i Was drodzy koledzy i koleżanki, jak się spotkamy na tej samej drodze.
Przesyłam treść dalszej korespondencji :
..." Dzień Dobry Panie XXXX
Serdecznie dziękuję za błyskawiczną reakcję i bardzo się cieszę z tego powodu.
Przesyłam Panu nr europejskiej homologacjii : e11*2007/46*0018*09
Nr VIN: SB1ZS3JE60E175924
Toyota Auris typ HE15U(a) wariant ZWE186(W) wersja ZWE186L-DWXNBW(5U) nazwa handlowa Toyota Auris
wydana: 2015.07.01 w Brukseli i podpisana przez Pana Eddie Bellringer
Nie ukrywam, że samochód został zakupiony w Niemczech i użytkowany głównie na terenie Niemiec, ale jak już wspomniałem na polskich drogach jeździ już bardzo wiele tego modelu z tymi ( moim zdaniem ) niebezpiecznymi reflektorami w zimie dla użytkowników dróg w RP i Europy.
-
Naprawdę zadziałał Ci system awaryjnego hamowania Mi tylko piszczy i świeci na czerwono.
Jeżeli zareagujesz poprawnie samemu hamując lub korygując kierunek jazdy to automatyczne hamowanie się nie włączy. Szczęśliwie nie miałem takiej sytuacji abym się kompletnie zagapił lub zdarzyło się coś całkiem niespodziewanego, natomiast bywa że system reaguje ułamek sekundy szybciej ode mnie i to nie jest złe. Ustawiony mam na średni poziom czułości.
-
Mnie takie ostrzeżenie na 100% uchroniło przed dzwonem 2x Złego słowa nie powiem o nim akurat.
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
Co do znaków - nie rozpoznaje zakazu wyprzedzania
Przy wybranej zakładce układów wspomagających na wyświetlaczu? Bo tylko wtedy wyświetla zakazy wyprzedzania i warunkowe ograniczenia prędkości, przy wybranych pozostałych zakładkach wyświetla tylko zwykłe ograniczenie prędkości.
-
Wydaje mi się, że sprawdzałem ale sprawdzę zaraz w praktyce. Ja naprawdę jestem skłonny rozwiesić prześcieradło nad drogą i udokumentować na video czy faktycznie system awaryjnego hamowania działa.
Co do lamp: rozmawiałem teraz z Panem Marcinem Pietraszewskim (dziennikarz, który napisał o użytkowniku Mokki ) , był zajęty, ale po krótce wysłuchał moich żalów i przyjął podobno informację, ale nie wierzę, że zrobi coś z nimi, bo ... ( prawdopodobnie nie interesuje go temat Toyoty ) był zajęty inną ważną sprawą i przejdzie do tematu później ( Zadzwonimy do Pana..., a ja nie mam telefonu..., OK, OK :laugh: )
-
Piter_auris: Ja akurat nie mam żadnych problemów z systemami safety.
Wszystkie znaki, które ma w instrukcji odczytuje - nie mam pojęcia czego można chcieć więcej.
Ostrzeganie przed zbliżaniem się do przeszkody lub samochodu, który nagle zechciał zajechać drogę działa - też nie wiem czego chcieć więcej.
Zjechanie z pasa o ile ten jest namalowany działa doskonale.
I nie ważne czym jeździłem wcześniej. Wszystkie układy działają u mnie zgodnie z instrukcją, więc chyba jest ok. Gdybym chciał czegoś więcej, to rozważałbym samochód z radarami, podczerwienią i adaptacyjnymi światłami LED.
Z jednym się zgodzę. Wyłączanie automatycznych świateł drogowych jest za późno i ponieważ zdarzało się, że kierowcy z naprzeciwka mrugali, to dałem sobie z tym spokój, bo inni są dla mnie równie ważni na drodze jak ja.
O ile wiem w roku 2016 sprzedano samego Aurisa w ilości ponad 3500szt. Myślę, że większość jest wyposażona w system safety. Nie widzę jakieś fali niezadowolonych klientów z tych systemów. Nawet tutaj jakie uwagi można policzyć na palcach jednej ręki. Więc może nie należy uogólniać.
-
Te znaki odczytuje jak mu się uda ale z tym akurat wielkiej tragedii nie ma przy ładnej pogodzie. Problemem jest to, że nie wie do kiedy ten znak obowiązuje. Wyjeżdżamy z terenu zabudowanego a na wyświetlaczu dalej świeci się ograniczenie do 30. Podobnie z zakazami wyprzedzania, nie wie kiedy je odwołać jeżeli nie ma znaku końca.
PCS mi wygenerował fałszywy alarm. Strach pomyśleć co by było gdyby gwałtownie mi wtedy zahamował. Z drugiej strony podjeżdżając szybko pod poprzedzające auto nie potrafił nawet pisnąć.
Nie widać fali niezadowolonych klientów? Bo ludzie się wstydzą o tym pisać. Zapłacili za bubel i tyle. Moim zdaniem system jest niedopracowany. Pomyśl a gdyby radio działało tak jak ten system? Nie irytowałoby? Chodzi mi tylko o fakt, że mnie osobiście na miejscu Toyoty byłoby wstyd takiego bubla wypuścić.
-
PCS mi wygenerował fałszywy alarm. Strach pomyśleć co by było gdyby gwałtownie mi wtedy zahamował.
Fałszywy w jakim sensie? Na prostej pustej drodze? Z jaką prędkością jechałeś?
-
Z drugiej strony podjeżdżając szybko pod poprzedzające auto nie potrafił nawet pisnąć.
Bo zapewne ocenił że świadomie podjeżdżasz. To nie jest adaptacyjny tempomat. Analizuje kilkanaście parametrów i odróżnia świadome podjechanie na zderzak od ryzyka kolizji z powodu braku reakcji na zbliżanie się do przeszkody.
-
Problemem jest to, że nie wie do kiedy ten znak obowiązuje. Wyjeżdżamy z terenu zabudowanego a na wyświetlaczu dalej świeci się ograniczenie do 30. Podobnie z zakazami wyprzedzania, nie wie kiedy je odwołać jeżeli nie ma znaku końca.
A skąd ma to wiedzieć? Spróbuj napisać na to algorytm. Odwoła również gdy skręcisz w lewo lub w prawo, ale dopóki jedziesz prosto to jak ma to ocenić, jeżeli nie było znaku odwołania? W kwestii ograniczeń prędkości, to tak jak już pisałem, musiała by powstać polska wersja oprogramowania, czytająca m.in. znak "teren zabudowany". Na świecie w większości krajów praktykuje się to, że każdy punkt zmiany dozwolonej prędkości jest oznakowany znakiem z wartością, wtedy systemy działają bez zarzutu.
-
Na prostej drodze w terenie zabudowanym. Ruszyłem jako pierwszy z pod świateł, minąłem skrzyżowanie i jakieś 500 metrów dalej pipanie i komunikat na wyświetlaczu "hamuj". Prędkość około 50 km/h. Nic przede mną nie jechało.
Świadomie podjeżdżam? A może mam zawał lub straciłem przytomność? Albo jest systemem od kolizji albo nie jest.
A co użytkownika interesuje skąd system ma to wiedzieć? Co mnie interesuje algorytm? Ma działać, jak nie działa to po co montują? Sprzedają to na Polski rynek to niech dostosują albo nie montują.
Abstrahując, to trochę tak jakby w Polsce były inne dystrybutory na stacjach paliw. Od po prostu nasz pistolet nie pasuje do wlewu w aucie. A producent na to a co mnie to obchodzi Polska? Na świecie przecież pasuje. Niech se Polak z butelki po wodzie zrobi adapter. No i oczywiście większość byłaby i tak zadowolona bo przecież ma super samochód a adapter można łatwo zrobić :)
Cóż ja wyznaję zasadę, że robię coś dobrze albo wcale. Po Toyocie i safety sense spodziewałem się czegoś więcej.
-
Pomysł z prześcieradłem nie przejdzie. Musi być jakiś metal - np. folia aluminiowa.
Moje postrzeżenia dotyczące systemu bezpieczeństwa:
1. system rozpoznawania znaków to lipa bo: po pierwsze - skrzyżowanie nie znosi zakazu (a to przecież nie problem jak ma się nawigację i auto wie gdzie jest), po drugie - brak rozpoznawania terenu zabudowanego - szkoda bo jest super sprawa.
2. u mnie automatyczne światła działają bez zarzutu, zwiększyłem trochę czułość i od dłuższego czasu nikt mi nie mruga.
3. ostrzeganie o kolizji 2-3 razy uratowało mi przód poprzez emisję sygnału gdy się zagapiłem. Na pustej drodze nie piszczało nigdy - wyjątek jest np. na zakręcie gdy są metalowe barierki.
4. sygnalizacji zmiany pasa ruchu nie mogę nic zarzucić - działa jak powinna - raz uratowała mi może nawet życie jak przysnąłem na autostradzie.
Gdybym miał drugi raz kupować to bez 2 zdań dopłaciłbym do tego systemu 2 czy 3 tysiące.
Z zamarzniętymi/zaśnieżonymi światłami dotychczas nie miałem problemu, ale faktycznie jest to nieprzemyślane:(
-
Słuchajcie: mam newsa!!! Cytat wiadomości prześle potem, bo pisze z telefonu, ale gno....je mają temat na tapecie od jakiegoś czasu zgłoszone do EKG i jest na etapie rozpoznawania tematu ( czytaj: prawnicy myślą jak wyrolować klienta i do tego czasu pała głupa )
..."Witam raz jeszcze
Panie Macieju, Panska informacja zostanie tym razem przekazana do brytyjskiej władzy homologacyjnej, która jest odpowiedzialna za wydanie tego sw. homologacji typu WE. Przekazemy zatrzezenia do tej procedury, tyle możemy zrobić w ramach kompetencji wynikających z art. 70xx ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2017 r. poz. 128)
Jestem w posiadaniu informacji, iż temat ten był sygnalizowany w Europejskiej Komisji Gospodarczej w temacie przepisów obejmujących elementu oświetlenia w pojeździe – grupie roboczej GRE. I temat jest aktualnie na etapie zgłoszenia, jakie będzie rozwiązanie tej sprawy, to nie potrafie teraz powiedzieć.
Otrzyma Pan do wiadomości nasza informacje przekazana do VCA – brytyjskiej władzy homologacyjnej
Pozdrawiam serdecznie"...
-
Dzięki za informacje, widać że temat jest rozwojowy :)
-
Anglicy będą się musieli pofatygować na kontynent aby zobaczyć co to takiego ten śnieg :)
-
Temat może i rozwojowy, ale w mojej ocenie po tym co tu przytoczyłem to Toyota przekroczyła granicę gdzie zawsze była bezpieczna dla użytkownika, a zwykłym tandetnym producentem, który za wszelką cenę stara się ukryć wady, które mogą kosztować czyjeś życie lub zdrowie.
Mało tego oszukują Wszystkich, którzy chcą uzyskać jakąkolwiek informację o tym problemie, kłamią w żywe oczy, że temat nie jest im znany. Nie mam porównania co o tym myśleć... no może o moim byłym pracodawcy, ale tam było biuro w stodole i miał 20 pracowników.
-
Do Zbig: ja staram się zrozumieć Twój sarkazm, ale ciekawy jestem czy też będziesz miał cięty dowcip jeżeli dowiemy się o poduszkach powietrznych czy mocowań fotelików dziecięcych ISO (o ile masz dzieci) Coś trzeba robić, bo milczeniem dajemy przyzwolenie na tego typu działania. Pozdrawiam.
Co do zainteresowanych tematem: zgłaszać to w serwisach na piśmie czy tego doświadczyliście czy nie, chodzi o Nasze zdrowie, a dbać o interesy korporacji niech zajmują się ich prawnicy a nie my.
-
Do Zbig: ja staram się zrozumieć Twój sarkazm, ale ciekawy jestem czy też będziesz miał cięty dowcip jeżeli dowiemy się o poduszkach powietrznych
Nie chciałbym Cię straszyć, ale poduszki powietrzne do Toyoty to Takata zdaje się robi?
-
Pomysł z prześcieradłem nie przejdzie. Musi być jakiś metal - np. folia aluminiowa.
Z opisu w instrukcji wynika że system jest optyczny - laser + kamera, więc Trabanta też wykryje.
-
Kolego Zbig (jeśli mogę się do Ciebie tak zwracać) dla mnie nie jest istotne kto to wyprodukował, ale kto zamontował, przybił pieczątkę i zapewnił mnie, że to bezpieczne. Wiadomo, że lamp nie wytwarza Toyota a tylko podwykonawca ( tak samo z poduszkami i wieloma innymi częściami Made in EU lub China ), ale to Toyota zamontowała to swoim produkcie i jako swój produkt sprzedała. To powinno wystarczyć prawda?
Co do prześcieradła: dokleimy folię ( tą z apteczki ) i pomalujemy jak tył samochodu. Jestem zdeterminowany, aby udowodnić sobie czy ten system działa czy pozoruje, że działa, bo już w żadne zapewnienia Toyoty za grosz nie wierzę.
Do moderatora: można by było troszku tu uporządkować, bo temat jest reflektorów, a zeszliśmy na wszystkie bolączki Auris. Tak dla późniejszych czytelników i użytkowników te posty dotyczące kamer na szybie oddzielić od tego wątku? Co Wy na to koledzy i koleżanki?
-
To i ja wtrącę swoje trzy grosze :-)
Brudzenie reflektorów może też po części wynikać z ich "aerodynamiki".
Tak jak wspominałem a'propos spalania - jechaliśmy ostatnio na ferie.
Piękna słoneczna pogoda , asfalt miejscami lekko wilgotny.
A ponieważ chciałem pobić rekord spalania jechałem tylko na dziennych ledach.
I całe szczęście że stanęliśmy na jakiejś stacji na siku :-)
Pomijam to, że samochód do połowy pokryty był zaschniętym suchym pyłem.
Reflektory z przodu wyglądały nie lepiej - zaschnięty pył na kloszach, tak że ledwo się domyśliłem, że ledy się świecą.
I nie było wcale marznącego śniegu ani ujemnej temperatury.
W poprzednim A I FL który miał bardziej wyłupiaste oczy (ale też miał cały czas włączone światła mijania) jazda w takich warunkach nie dawała podobnych efektów :o
PS
Jak ja się cieszę że nie dałem się wrobić w pakiet STYLE (fullLED) :good:
Te wszystkie dodatkowe wyświetlacze-wspomagacze to też można pewnie o kant ... potłuc :laugh:
Chociaż jak znam życie to gdyby Toyota dawała w opcji "sztuczny mózg" to wielu by to dokupiło bo myśleliby, że mogą przestać myśleć za kółkiem.
Ja nawet, praktycznie od samego początku wyłączyłem czujniki z przodu (chociaż mocno się upierałem żeby w cenie dołożyli)
-
Tomery ja Cię rozumiem, ale tu raczej chodzi o to w jakim czasie możesz być pozbawionych efektywności świateł. W wypadku zimy możemy być zmuszeni stawać co 5-10 km, raczej brud nie zdąży zaschnąć na kloszu przez ten czas. (raczej gdy reflektor jest gorący - tradycyjna żarówka ).
Ja uważam, że wszystko co miałem zrobić zrobiłem i pora zająć się innymi sprawami, jeżeli Was to nie interesuje lub uważacie, że Was to nie dotyczy to cieszę się, że jesteście zadowoleni z produktu.
Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęścia i zdróweczka i oby nie musieliście wybierać zła od bardziej złego.
P.s. Popieram tomery w 100%, ale Toyota nie myśli sprzedać bez wspomagaczy, Oni na sprzedają to wszystko w cenie :laugh: (ciekawe skąd te różnice cenowe pomiędzy wersjami) i to my wybrzydzamy ( w szczególności ja, jak mogę - dostałem przecież rabat :cool: )
-
Mam pytanie do użytkowników samochodów wyposażonych w te nieszczęsne reflektory:
Jeżeli nic nie wskóracie w Toyocie odnośnie w/w reflektorów, to czy na własny koszt zamontujecie spryskiwacze reflektorów lub inny system zapobiegający ich obladzaniu, czy będziecie jeździć dalej tymi samochodami narażając siebie lub innych użytkowników dróg na śmierć lub kalectwo? A może je sprzedacie jako towar niepełnowartościowy?.
-
Darek Toyota: ujmę to tak, sprzedać prywatnie komuś auto i kłamać mu ... nie jestem handlarzem i nie potrafię. Zamontować spryskiwacze mogę po okresie gwarancji czyli za cztery lata... ale jak śledzisz moje wątki to nie tylko mam jazdę z lampami, więc zadajesz mi pytanie co zrobię? Narażę się sprzedawcy i konsorcjium i albo zmuszę ich do przyjęcia tego wozu na zamianę po cenie sprzedaży tego rocznika bez marży dla sprzedawcy albo będę się ciągał po sądach za zniewagę. Naprawdę zamierzam okleić samochód informacjami co w nim jest nie tak i nazwać sprawę tego wozu po imieniu. Szlag mnie trafia jak widzę reklamy i kolejnych nabitych w butelkę i będących błogiej nieświadomości i przekonaniu: mam Toyotę, niezawodne auto nr 1, jestem bezpieczny i szczęśliwym użytkownikiem tego najlepszego wozu pod słońcem.
Nie ukrywam, że info o stopniu trudności kradzieży też się tam znajdzie...a "nóż" znajdzie się amator cudzej własności.
-
Co do prześcieradła: dokleimy folię ( tą z apteczki ) i pomalujemy jak tył samochodu. Jestem zdeterminowany, aby udowodnić sobie czy ten system działa czy pozoruje, że działa, bo już w żadne zapewnienia Toyoty za grosz nie wierzę.
Tryb automatycznego hamowania w PCS działa od 10 do 80 km/h, więc spokojnie można ustawić kilka pustych kartonów gdzieś na pustym kawałku parkingu i je próbować pyknąć jadąc 15-20 na godzinę.
-
Na prostej drodze w terenie zabudowanym. Ruszyłem jako pierwszy z pod świateł, minąłem skrzyżowanie i jakieś 500 metrów dalej pipanie i komunikat na wyświetlaczu "hamuj". Prędkość około 50 km/h. Nic przede mną nie jechało.
Czyli zwykły fałszywy alarm który ma prawo się zdarzyć w takim systemie jeżeli chcesz aby okazał się odpowiednio czuły w rzeczywistej sytuacji kolizyjnej. W instrukcji jest długa lista możliwych przyczyn takich alarmów.
-
Świadomie podjeżdżam? A może mam zawał lub straciłem przytomność? Albo jest systemem od kolizji albo nie jest.
To jest system wspomagający a nie autonomiczny, który gdy uzna że nie panujesz nad pojazdem to przejmie kontrolę nie pytając Cię o zdanie. Automatyczne hamowanie działa w zakresie prędkości od 10 do 80 km/h i przy prędkości względnej minimum 10 km/h lub więcej, w zależności od prędkości i dystansu obu pojazdów.
-
"... dokleimy folię ( tą z apteczki ) i pomalujemy jak tył samochodu. Jestem zdeterminowany, aby udowodnić sobie czy ten system działa czy pozoruje ..."
"... więc spokojnie można ustawić kilka pustych kartonów gdzieś na pustym kawałku parkingu i je próbować pykną ..."
Chłopaki, idźcie na piwo, będzie jakaś korzyść.
Te automaty to ostateczność. One nie mają zastąpić kierowcy. Mają w sytuacjach ekstremalnych SPRÓBOWAĆ uratować wam skórę albo chociaż jej część. W instrukcji jest dokładnie napisane, kiedy te cuda mogą zawieść i jak je traktować (tzn. z jak dużym lekceważeniem).
Kilka lat temu w masmediach pisano o wypadku, coś że kobieta jadąc w kamperze ustawiła tempomat i poszła na "tył" zrobić kanapki. Inna z Holandii czy tam Belgii ustawiła na GPS swój cel - odległy o kilkadziesiąt kilometrów i dojechała do Czech.
-
Ja rozumiem, że może lepiej te systemy mieć niż nie mieć ale jednak ich niedoskonałość jest porażająca. W reklamie https://www.youtube.com/watch?v=eJzB9zYTpb4 (https://www.youtube.com/watch?v=eJzB9zYTpb4) wygląda pięknie a na żywo kiepsko.
-
Mam pytanie do użytkowników samochodów wyposażonych w te nieszczęsne reflektory:
Jeżeli nic nie wskóracie w Toyocie odnośnie w/w reflektorów, to czy na własny koszt zamontujecie spryskiwacze reflektorów lub inny system zapobiegający ich obladzaniu, czy będziecie jeździć dalej tymi samochodami narażając siebie lub innych użytkowników dróg na śmierć lub kalectwo? A może je sprzedacie jako towar niepełnowartościowy?.
Wystarczy nie wyjeżdżać przy minusowych temperaturach :)
A tak serio, jeżeli producent już wie o wadzie to bierze pełną za nią odpowiedzialność. Mam nadzieję, że znajdzie się kiedyś ktoś z powołaniem, który zrobi porządek z takimi wynalazkami.
-
Ja z czystą premedytacją uważam, że jeżeli komuś się zdarzy kolizja, a będzie miał te reflektory to śmiało uważam, że powinien powołać się, że właśnie mu zamarły reflektory ( w zimie i w nocy naturalnie ) i miał ograniczone oświetlenie, aby w odpowiednim czasie dostrzec przeszkodę. Niech udowodnią , że tak nie było. Atutem będzie zgłoszenia na serwisie, że problem klient ma z tymi lampami ot tak ze trzy razy zgłosić. Kij ma dwa końce. Skoro czują się bezkarni, że my im nie udowodnimy lodu czy śniegu na lampach podczas ekspertyzy, to niech udowodnią braku lodu czy śniegu po kolizji i przybyciu Policji na miejsce zdarzenia. Potem długie leczenie ( nie życzę prawdziwych kłopotów ) i odszkodowania z NW i niech ściągają regresem z dziadów.
-
Temat jest bardzo poważny więc prośba do Moderatora żeby wydzielił posty niezwiązane z tematem do innego wątku.
Wg mnie sprawę powinniście nagłośnić i podesłać temat do TVN Turbo.
-
Przychylam się do Twojego postulatu odnośnie uporządkowania tego wątku.
Co do TVN Turbo...nie są zainteresowani tematem, bo nie wydaje się im na tyle poważny, aby zająć czas antenowy :laugh: zapewne reklamy z Toyoty bardziej rajcują zarząd... kasa,kasa,kasa,kaaassssaaaa jest ważna drogi kolego.
Wspomniany wcześniej Zachar nawet nie odpisał. Ciekawe co na to Pan Zientarski gdybym do niego napisał???
-
Tyle mnie odpisał. Czyli mało.
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170217/a2512b8e7ff4bc74977bdcbcca5e3d6f.jpg)
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
No to gratulacje, odpisał. Mnie olał. :good: Czyli wiemy co są jego opowiastki warte.
Przepraszam, że nie na temat, ale ubawiła mnie Interia. Zamieściła artykuł:
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ceny-sprzedaz/news-najpopularniejsze-crossovery-w-polsce,nId,2353675,s,1,strona,1,th,125337884,pst,125340827#pst125340827 (http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ceny-sprzedaz/news-najpopularniejsze-crossovery-w-polsce,nId,2353675,s,1,strona,1,th,125337884,pst,125340827#pst125340827) po czym wrzuciłem w komentarzach wiadomości o urzędzie dozoru tech. o Oplu Mokka i ich światłach ... i jak się zaczęło robić rzeczowo... artykuł usunęli :laugh: To napewno jest przypadek i nie ma nic wspólnego, że gdzie napisze moje komentarze na temat Toyoty to jak zawsze usuną mój komentarz bo jest niezgodny z regulaminem :| tylko jak ja go łamię???
-
Biorąc pod uwagę że Toyota ma nas wszystkich swoich klientów w poważaniu mam pytanie do miłośników majsterkowania ;)
Czy instalacja jakiejś maty grzewczej lub przewodu oporowego w miejscu styku lampy ze zderzakiem lub dolnej krawędzi lampy nie pomogłaby w rozwiązaniu problemu z oblepianiem ich śniegiem?
W sumie byłoby to miej więcej podobne rozwiązanie jak w przypadku problemów z Safety Sense.
-
Wystarczy zainstalować grzałkę z termostatem do tego mały wentylatorek i po kłopocie , ale trzeba na spokojnie sprawdzić miejsce instalacji . Są gotowe rozwiązania 12 volt , na przykład grzałki obudów kamer zewnętrznych , proste rozwiązanie , mały moduł 12 woltowy
-
Idea z majsterkowaniem piękna, ale trzeba zauważyć, że te modele lamp są od 2015 roku montowane, więc obowiązuje jeszcze gwarancja min do 2018 lub 2020 więc musicie poprosić serwis o montaż dodatkowej instalacji elektrycznej (obecna nie jest dostosowana do poboru większego niż jest teraz zaprojektowana) czyli ... dalej nie do końca trafiony pomysł, ale pomysł ciekawy👍
-
Instalacja maty lub przewodu nie powodowałaby ingerencji w lampy więc raczej kwestie gwarancji odpadłyby ;)
Zasilanie można byłoby podpiąć pod obwód np. ogrzewania lusterek lub wyciągnąć go z bezpieczników pod maską jak to robią w ASO w przypadku zasilania syreny alarmowej.
-
W jakimś Land Roverze widziałem ciekawe rozwiązanie wentylowania reflekorów. Do halogenów podłączone były rurki którymi było dostarczane ciepłe powietrze z obudowy kolektora wydechowego.
-
O to ciekawe i dużego obciążenia elektryki ale naprawdę musimy poprawiać producenta w nowych autach ??? Przecież ten wózek kosztował 80 - 100 tys i chcecie metoda domowa naprawić co spartolili w Toyocie?
-
W jakimś Land Roverze widziałem ciekawe rozwiązanie wentylowania reflekorów. Do halogenów podłączone były rurki którymi było dostarczane ciepłe powietrze z obudowy kolektora wydechowego.
Ja również jestem zdania, że kupiłem auto w salonie a nie od p. Krzysia czy Rysia w komisie, żeby nie musieć przy nim grzebać i poprawiać projektanta.
Takie domowe przeróbki brzmią ciekawie - tylko jak zwykle pojawiają się pytania jakie będą efekty uboczne w postaci dociążonej instalacji, uszkodzonych elementów reflektorów ledowych, które być może źle zareagują na temperaturę powyżej X stopni, jak kontrolować tę temperaturę itd.
Takie radosne rzeczy odbywają się w warsztatach i laboratoriach Toyoty...
Obserwuję z zainteresowaniem rozwój sytuacji i zapewniam że jeśli spadnie śnieg i dostrzegę ten sam problem w moim egzemplarzu - to zgłoszę wszędzie gdzie trzeba.
-
Żeby było jasne - ja nigdzie nie napisałem, że macie cokolwiek modyfikować w autach za które zapłaciliście pełnowartościowym pieniądzem. Podałem tylko przykład jak rozwiązał problem parowania reflektorów od środka inny producent aut. Takie rozwiązanie podniesie temperaturę wewnątrz reflektora i prawdopodobnie mogłoby pomóc w usunięciu lodu czy śniegu z powierzchni.
Wg mnie, tylko oszczędności firmy doprowadziło do takiego stanu rzeczy. Skoro Szwedzi zażyczyli sobie spryskiwacze w specyfikacji i jest to możliwe, to trzeba by się zastanowić dlaczego w naszym kraju organ przyznający zezwolenie na sprzedaż nie zna realiów użytkowania auta?
Jeśli wszystki ASO Was zbywają, to może zróbcie profil na Facezbuku i tam poruszcie temat opisując podejście Toyoty do tematu. Działajcie, ja trzymam kciuki za pozytywne załatwienie sprawy.
-
Obserwuję z zainteresowaniem rozwój sytuacji i zapewniam że jeśli spadnie śnieg i dostrzegę ten sam problem w moim egzemplarzu - to zgłoszę wszędzie gdzie trzeba.
Tak jak kolega powyżej napisał , trzeba zrobić profil FB , zebrać ludzi , później pozew zbiorowy i Toyota posprzątane ma . Nawet pozwu nie potrzeba , bo jak jesteśmy jednostką każdy nas olewa , zawsze mówię "w kupie siła" , wielokrotnie , w wielu sprawach udało mi się w właśnie w kilka osób sprawę załatwić pomimo że jak występowałem jako jednostka , sprawa była nie do załatwienia .
-
Do Agiless: całkowicie się z Tobą zgadzam. To Toyota zatrudnia inżynierów, aby sobie ulżyli w radosnej twórczości. Co do homologacji - czytałeś wcześniej, że dozór techniczny opiera się wyłącznie na homologacji WE i na tej podstawie wydaje dalej zezwolenia. Najwidoczniej nie mają narzędzi prawnych, aby postępować inaczej.
Do EliEli: już bym założył, ale za krótko ma FB i nie daje mi możliwości zrobienia osobnego profilu (albo nie umiem-za stary jestem na te pierdołki, poproszę może córkę)
Do Stefanek: jak wyżej, ale znowu bedą mącić ci co lampy nie przeszkadzają, nie zauważyli problemu, bo jeżdżą w dni ciepłe, słoneczne, nie pada i wogóle w dzień więc o co wogóle biega :laugh:
Dziś lecę do Polski i jutro skoro świt melduję się w Toyota Gliwice z wiadomym problemem. Pozdrawiam majstra już dziś, będę jutro koło 10:00 oczekujcie Panowie <taniec>
P.S. Tym razem będę Was nagrywał, żeby nie było.
-
Dziś lecę do Polski i jutro skoro świt melduję się w Toyota Gliwice z wiadomym problemem. Pozdrawiam majstra już dziś, będę jutro koło 10:00 oczekujcie Panowie
Don Kichocie, idzie wiosna :good: więc nic ci przez co najmniej 8-9 miesięcy nie zamarznie :-) , daj ludowi pracującemu miast i wsi odpocząć chociaż w sobotę :cheesy:
-
A tam wiosna...ale podobasz mi się z Twoim dowcipem :good:
Droga kręta, górek dużo, kilometrów wiele to i lampy mogą przymarznąć. Jak to mówią: nie znamy dnia, ani godziny.
A jak chcą odpocząć w pracy to proponuję zatrudnić się w serwisie u producenta, gdzie dobrze składają samochodziki.
-
później pozew zbiorowy i Toyota posprzątane ma
Proponował bym to najpierw skonsultować z lokalnym rzecznikiem konsumentów. Dopóki nie powstała szkoda lub nie naruszono aktualnie obowiązujących przepisów szanse na powodzenie są nikłe.
-
Wspomniany wcześniej Zachar nawet nie odpisał.
Być może nie ma czego żałować zważywszy na jakość jego odpisów:
https://www.autocentrum.pl/publikacje/testy-aut-nowych/toyota-auris-czas-sie-pozegnac/3829/ (https://www.autocentrum.pl/publikacje/testy-aut-nowych/toyota-auris-czas-sie-pozegnac/3829/)
-
Tak jak pisałem wcześniej: dziś zameldowałem się w Toyota Gliwice.
To co usłyszałem nie jestem wstanie racjonalnie wyjaśnić. Doszedłem do wniosku, że Toyota to stan umysłu.
1. Temat lamp FullLED: kier. serwisu: nie słyszałem o problemie, normalne, że zamarzają, każde zamarzają w ekstremalnych warunkach, nie zgłoszone do centrali - powód brak książeczki gwarancyjnej.
2. Zahaczony temat lakierowania drzwi: pada pytanie: a coś się dzieje z drzwiami? No na razie nie ale... On nie widzi w tym problemu, a tym bardziej jako ubytek lakieru.
3 Jako wisienka do tortu, rozmowa odnośnie systemu bez kluczyka w wersjach premium i łatwość kradzieży. Ponownie poinformował, że nie było zgłoszeń i nie widzi problemu. Szkoda, że cały Świat o tym gada, a on swoje. Pewnie pracuje od wczoraj, ale zapewniał, że Toyota jest najuczciwsza spośród producentów. Nie chce mi się opisywać tej rozmowy, bo szkoda mi wieczoru. Pozdrawiam.
-
Co do lamp full led to chyba trzech użytkowników wrzuciło zdjęcia a reszta to gadanie bez poparcia.
Temat lakierowania drzwi? Co was to obchodzi skoro macie 12 lat na perforacje nadwozia? Nic.
BMW X6 kradną za pomocą wkrętarki i komputera i jakoś producent też problemu nie widzi :D Wydaje mi się że jesteście grubo przewrażliwieni. Każde fale można złapać i powtórzyć do każdego samochodu jeśli ktoś zna się na rzeczy. Nie kradną na świecie tylko Toyot ale każde inne marki. Ubezpieczcie samochód w pełnym pakiecie i normalniej firmie ze stałą kwotą...
-
Uwielbiam ignorantów, którzy nic nie wnoszą do sprawy, a mają wiele do powiedzenia.
Nie muszę przedstawiać zdjęć - ja rozpocząłem tą burzę (odnośnie Toyoty Auris)
Gwarancja jest 12 lat pod warunkiem bieżącego usuwania defektów lakieru na koszt klienta po okresie gwarancyjnym na powłokę lakierniczą ( zapraszam do zapoznania się warunków gwarancji)
Może i kradną przy pomocy wkrętarki i komputera, ale tutaj zabierasz samochód przy pomocy wzmacniacza sygnału bez konieczności kodowania, odpalasz i odjeżdżasz spokojnie bez jakichkolwiek uszkodzeń w czasie równym co właściciel z kluczami.
Z jednym się zgodzę: ubezpieczenie.
-
Tak jak pisałem wcześniej: dziś zameldowałem się w Toyota Gliwice. To co usłyszałem nie jestem wstanie racjonalnie wyjaśnić. Doszedłem do wniosku, że Toyota to stan umysłu. 1. Temat lamp FullLED: kier. serwisu: nie słyszałem o problemie, normalne, że zamarzają, każde zamarzają w ekstremalnych warunkach, nie zgłoszone do centrali - powód brak książeczki gwarancyjnej. 2. Zahaczony temat lakierowania drzwi: pada pytanie: a coś się dzieje z drzwiami? No na razie nie ale... On nie widzi w tym problemu, a tym bardziej jako ubytek lakieru. 3 Jako wisienka do tortu, rozmowa odnośnie systemu bez kluczyka w wersjach premium i łatwość kradzieży. Ponownie poinformował, że nie było zgłoszeń i nie widzi problemu. Szkoda, że cały Świat o tym gada, a on swoje. Pewnie pracuje od wczoraj, ale zapewniał, że Toyota jest najuczciwsza spośród producentów. Nie chce mi się opisywać tej rozmowy, bo szkoda mi wieczoru. Pozdrawiam.
Witamy w Polsce. Jak widzisz Toyota doszusowała poziomem do reszty - w dół. "Jeździ czyli nie zawracaj nam pan głowy".
-
Gwarancja jest 12 lat pod warunkiem bieżącego usuwania defektów lakieru na koszt klienta po okresie gwarancyjnym na powłokę lakierniczą ( zapraszam do zapoznania się warunków gwarancji)
W którym punkcie gwarancji masz taki zapis? Podaj jego treść. W polskiej gwarancji Toyoty nic takiego nie ma.
Jeżeli ktoś lub coś Ci uszkodzi powłokę lakierniczą to oczywiste jest że ewentualna korozja w tym miejscu nie będzie objęta gwarancją jeżeli nie dokonasz naprawy. Takie uszkodzenia występują zazwyczaj w miejscach w których nie zbiera się wilgoć i zabezpieczenie antykorozyjne blachy zapobiega tworzeniu się ognisk korozji. Miałem to wiele razy włącznie z głębokim "tuningiem" progu o krawężnik dystrybutora na stacji paliw, wykonanym przez moją żonę. Nic tam nie zardzewiało przez kolejnych 6 lat, co w niczym nie przeszkodziło w egzekwowaniu napraw gwarancyjnych w innych miejscach.
-
Do Zbig: Poszperam i przedstawię na forum. Jak przedstawiłeś sprawę progu, gdyby korodował to czy zrobili Ci to w ramach gwarancji, nie. Ja piszę o cofnięciu gwarancji na konkretny element nadwozia, ale skoro kupujemy wozy za 100 tyś to stać Nas na wymianę elementów za 5 lat, przecież się zamortyzował. Spróbuj sprzedać grata za 5 lat to pogadamy.
Do Sic22: Faktycznie, ale gdyby nie przyzwolenie producenta, urzędów i samych klientów do tego by nie doszło.
Do Stivo: Moja żona proponuje Tobie ubezpieczyć samochód i nie potrzebujesz już zamykać samochód już nigdy. Spełnisz wymóg kodeksu drogowego nie zostawiając kluczyków stacyjce (zostaw w schowku) - przecież jak ukradną to masz AC i złodziej nie poda Cię do sądu za skaleczenie rączki swojej ( przecież to jego fach )
Kończę ogólnie czynny udział w dyskusjach. Dziękuję użytkownikom za wysłuchanie i przyjęcie mnie do grona "zadowolonych" klientów Toyota.
-
(...) Kończę ogólnie czynny udział w dyskusjach (...)
I to jest wiadomość dnia !!!
Wreszcie !!!
Nie wiem jak inni ale ja mam już dość Twojego marudzenia, pesymizmu i narzucania innym swoich racji.
A skoro nie będziesz już tutaj pisał, to życzę Ci więcej optymizmu i radości z życia.
Ciesz się tym co masz bo niektórzy nie mają nawet tego co dla Ciebie jest godnym pogardy i marudzenia.
Staraj się by każdy dzień był dla Ciebie pełnym radości i życzliwości.
Nie twierdzę, że nie spotka się Cię wtedy zły los ale przynajmniej łatwiej Ci będzie znieść to co Cię spotka.
-
Salon mi ubezpieczył samochód a kluczyk mam w kieszeni a nie w stacyjce gdyż nawet Jej nie mam. Więc niech się później kto inny boryka. Masz racje w starym aurisie zostawiałem kluczyk w stacyjce i nawet na zapalonym silniku wychodząc do sklepu na 5 minut nie opłacało się gasić dizla. Niestety tym razem się tak nei da. A Ty marudź i pokazuj wszystkim swój ból istnienia. Co do gwarancji na perforacje nadwozia Toyota Poland daje na nią 12 lat jeśli żaden element nie był naprawiany poza autoryzowanymi seriwsami (mogą być innych marek gdy posiadają odpowiednie certyfikaty i robią to zgodnie ze sztuką) i bzyka mnie co mówią u Ciebie w Niemczech. Tu jest Polska i widocznie mamy inne warunki gwarancji.
-
No nie, panowie...to może wprowadzić do regulaminu zapis, że na forum Toyota Klub należy auta Toyoty wyłącznie chwalić. Moderatorzy będą mogli usuwać "niewłaściwe"opinie, auta Toyoty będą najlepsze a my będziemy cieszyć się życiem bardziej, niż użytkownicy innych marek...:-/
Kolega F-20 kupił produkt, który nie spełnia jego oczekiwań, a co gorsza, posiada wady zagrażające jego, i nie tylko jego, bezpieczeństwu. Ja rozumiem, że jeśli ktoś wydał ostatnie pieniądze na nowy samochód, to próbuje sobie wmówić, że to najlepsze auto na świecie i wszelką krytykę produktu traktuje osobiście, ale prawda jest taka, że optymizm i radość życia nie pomogą wtedy, kiedy w nocy "zdechną" światła i ktoś jadący z przeciwka walnie czołowo w "najlepszą na świecie Toyotę".
Ford również miał setki tysięcy pełnych optymizmu i radości z życia użytkowników Pinto, oraz "kilku" niezbyt zadowolonych, bo niezbyt żyjących użytkowników: http://worldofcars.blox.pl/2013/09/Ford-Pinto-wybuchowy-skandal.html (http://worldofcars.blox.pl/2013/09/Ford-Pinto-wybuchowy-skandal.html)
Mam nadzieję, że nikomu w Toyocie nie przytrafi się wypadek spowodowany przez felerne światła, a w szczególności nie chciałbym przeczytać o wypadku kogoś z tego forum, bo wtedy rada dla poszkodowanego "życzę więcej optymizmu i radości z życia" będzie bardzo, bardzo złośliwą radą...
Poza tym, postęp techniczny w motoryzacji nie jest wymuszany przez zadowolonych użytkowników, a właśnie przez tych niezadowolonych, wymagających wciąż więcej i więcej. Dla nich i przez nich producenci próbują, z różnym skutkiem, nowe rozwiązania i udoskonalenia.
Jeśli nie będziesz wymagał od producenta lepszego produktu, to go nie dostaniesz. A Toyota, pomijając swoją "legendarną" niezawodność, nie oferuje zbyt wiele w porównaniu do innych producentów. A i ta niezawodność jest już chyba coraz bardziej "mityczna" niż "legendarna"...
-
Kończę ogólnie czynny udział w dyskusjach. Dziękuję użytkownikom za wysłuchanie i przyjęcie mnie do grona "zadowolonych" klientów Toyota.
Ej no nie poddawaj się tak łatwo :)
Forum jest dużo żwawsze przez takich ludzi jak Ty.
Ja tam z zainteresowaniem śledziłem Twój punkt widzenia - też mam full Ledy i mimo tego że nie miałem okazji doświadczyć jazdy w śnieżycy (łagodna ta zima niestety...) to fakt że problem może zaistnieć też mnie trochę niepokoi.
A najbardziej mnie intryguje ile osób z tego forum ruszy tłumem do ASO, jeśli pewnego dnia Toyota ogłosi, że niezadowolonym klientom i posiadaczom Ledów montuje spryskiwacze gratis... :-P
-
No ja dzięki F_20.0 nie kupiłem LEDów :D
Uważam, że najgorzej jest chować głowę w piasek i udawać, że nic się złego nie dzieje. Ale też nie należy przesadzać. Czyli złoty środek :)
-
Ciesz się tym co masz bo niektórzy nie mają nawet tego co dla Ciebie jest godnym pogardy i marudzenia.
Nie chcesz nie czytasz i tyle. Niektórzy stawiają porzeczkę wyżej i nie chwalą bubla. Napisałeś na chwilę obecną aż 4 posty, gratuluję. Może piszesz z ramienia importera? :P
-
Co do gwarancji na perforacje nadwozia Toyota Poland daje na nią 12 lat jeśli żaden element nie był naprawiany poza autoryzowanymi seriwsami (mogą być innych marek gdy posiadają odpowiednie certyfikaty i robią to zgodnie ze sztuką) i bzyka mnie co mówią u Ciebie w Niemczech. Tu jest Polska i widocznie mamy inne warunki gwarancji.
Podczas ostatnie wizyty w ASO (około 2 tygodnie temu) uzyskałem informację, że naprawa blacharsko - lakiernicza powoduje, iż na naprawiany element mamy tylko rok gwarancji, bez względu na to ile zostało do końca 12 letniej ochrony.
-
Podczas ostatnie wizyty w ASO (około 2 tygodnie temu) uzyskałem informację, że naprawa blacharsko - lakiernicza powoduje, iż na naprawiany element mamy tylko rok gwarancji, bez względu na to ile zostało do końca 12 letniej ochrony.
Czy naprawa blacharsko-lakiernicza w ASO również?
-
Czy naprawa blacharsko-lakiernicza w ASO również?
Może nie jasno napisałem. Tak chodzi o naprawę w ASO. Zleciłem im naprawę z myślą o kontynuacji 12 letniej gwarancji. Na co uzyskałem odpowiedź, że na ten element będę miał tylko rok. Mam nadzieję, że się mylili ....
-
Co do led'ów (również je posiadam jako standard w wersji Prestige), to na szczęście również nie miałem okazji doświadczyć tego problemu. Jeżdżę głownie w mieście, a trasy głownie za dnia (nie lubię generalnie jeździć w nocy). Auto nocuje zawsze w ogrzewanym garażu, a prawdziwej zimy również w tym roku w Polsce było 2-3 tygodnie, także problem mnie nie dotknął, co nie znaczy, że w przyszłości może się tak nie stać. Zawsze lepiej o tym wiedzieć, niż nie wiedzieć. Również uważam, że powinno to być rozwiązane fabrycznie. Nie wiem czy akurat spryskiwacze by ten problem rozwiązały w 100%, chyba tak jak wiele osób już pisało, powinien być mechanizm, który ogrzewałby klosze i najlepiej aby można to było sobie włączyć tylko w zimie.
Oprócz tego poważnego problemu, którego sam nie doświadczyłem, uważam, że to świetne auto. A system bezkluczykowy... no cóż, działa tak samo w każdej marce i Toyota raczej skopiowała ten mechanizm od innych. Nie jest to najrozsądniejszy sposób, ale chyba w dzisiejszych czasach często wygoda > bezpieczeństwo. Zawsze można sobie wyłączać w kluczyku wysyłanie sygnału, co bardzo często robię, bo oszczędza również baterię (to właściwie podstawowy cel tej funkcji).
-
Jeśli Kolega F_20.0 nie żartował i rzeczywiście zamilknie to będzie to duża strata dla forum.
On jako jeden z bardzo nielicznych aktywnie próbował potrząsnąć tematem "niedoróbek" i wdał się w dyskusję z urzędami. Mam nadzieję, że F_20.0 wróci na forum, a efekty jego batalii będą pozytywne bo dotyczą wielu z nas.
Kolego xyz, twoja postawa jest karygodna. Ja osobiście też nie doświadczyłem problemu z ledami - pewnie dlatego, że nie dane było mi jechać w taką pogodą. Może się jednak zdarzyć, że śnieg zalepi mi światła i zupełnie niechcący wjadę Ci w tył. Ciekawe czy wtedy też będziesz taki radosny, że spowodowałeś(?) zaprzestanie tego problematycznego tematu.
-
Może się jednak zdarzyć, że śnieg zalepi mi światła i zupełnie niechcący wjadę Ci w tył.
Przy zupełnym braku szczęścia, może się zdarzyć że:
W jadących w zimie po tej samej drodze ale w przeciwnych kierunkach Aurisach A i B:
- w Aurisie A - śnieg zalepi LEDy
- W Aurisie B SafetySense nie wykryje nadjeżdżającego Aurisa B i nie wyłączy świateł długich, oślepiając kierowcę Aurisa B
- A i B wpadają na siebie
Ciekawe co na to ubezpieczyciel... co na to Toyota ? :laugh:
-
Przy zupełnym braku szczęścia, może się zdarzyć że:
(...)
Ciekawe co na to ubezpieczyciel... co na to Toyota ? :laugh:
Powiedzieć ci co będzie ?
Ano nic nie będzie.
Bo Toyota nic nie powie, bo nawet nie będzie wiedziała, że takie zdarzenie miało miejsce (nikt nie raportuje salonom, że zderzyły się np. dwa VW , albo dwa Ople, albo Opel ze Skodą).
A ubezpieczyciel (na podstawie raportu policji kto spowodował wypadek) wypłaci odszkodowanie , a odpowiedniej osobie zabierze zniżki i pozamiatane.
Myślisz, że przy takim "spotkaniu" zalodzone klosze się nie "otrzepią" :cheesy: , albo ktokolwiek będzie w stanie ustalić czy safety sense zadziałało lub nie prawidłowo ?
-
zgadzam się z Tomery ale tylko w 50% :song:
jeżeli chodzi o LED to nic się nie stanie w tym modelu jeżeli nawet to będzie to może po lifcie albo całkiem nowy model !
wszyscy tutaj podskakują i przytakują ale żaden z narzekaczy nie wystąpi przed szereg z w/w kolega i pójdzie do sądu z Toyota o dochodzenie swoich racji ?!!
co do systemu SST to zależy ... najczęściej przy uderzeniu sprawdza się LOG z systemu co się stało ( trochę jak czarna skrzynka w samolotach) problem jest taki ze żeby to sprawdzić biegli musza mieć poważne powody ... czego nikomu nie życzę :-(
-
W temacie ledów naszła mnie dzisiaj taka myśl... Montują podgrzewane lusterka zewnętrzne, ogrzewaną tylną szybę i podgrzewane fotele a nie potrafią zrobić dobrych świateł? Dla komfortu warto coś zrobić a dla bezpieczeństwa nie warto? Toyoto nie tędy droga!
-
Jesteście zajeb....sci. Jak kocham chciałem usunąć konto, bo straciłem nadzieje, że ktoś dostrzegnie problem i zacznie się zastanawiać co zrobić jak mnie do będzie dotyczyć. Czy mi coś przybędzie jak odciągnę troszku ludzi od popełnienia błędu? Nie. Wracając to tematu:
Do Drako: właśnie Loginy w komputerze i można walczyć z producentem, a lampy i śnieg? Stopnieje i pozamiatane. Udowodnij człowieku, że nie jesteś wielbłądem i dlatego tak szybko podjęli decyzje o "cichej" akcji serwisowej - piszę szybkiej, bo w kwietniu 2016 jeszcze zapewniali, że pierwsze słyszą o problemie (mnie już męczy ta śpiewka w serwisach) Zawsze muszę trafić chyba na świerzego majstra.
Do EliEli: kurcze, to faktycznie byłby pech na miarę moich spostrzeżeń apokalipsy.
Do Jasio: ja nie mam już pieniędzy na walkę, ale Wy jeszcze macie UOK i takie tam. Tutaj to tak nie działa i zawsze pozostawiony jesteś sam sobie.
Do coolicz: ten sam patent mają wszyscy, ale wadliwy. Odpalisz auto bez klucza, a po utracie sygnału komputer powinien odłączyć zapłon, a niestety autko będzie działało nadal. Znam przypadek, kiedy małżeństwo zamieniło się pod domen i żona pojechała z dziećmi 70 km i zgasiła. Potem taxi i płacz, bo ani pojechać ani zamknąc.
-
ten sam patent mają wszyscy, ale wadliwy. Odpalisz auto bez klucza, a po utracie sygnału komputer powinien odłączyć zapłon, a niestety autko będzie działało nadal. Znam przypadek, kiedy małżeństwo zamieniło się pod domen i żona pojechała z dziećmi 70 km i zgasiła. Potem taxi i płacz, bo ani pojechać ani zamknąc.
Tutaj się nie moge zgodzić - są względy bezpieczeństwa - nie fajnie by było jakby auto na autostradzie wyłączyło zapłon bo stracilo chwilowo kontakt z kluczykiem, lub inna sytuacja - idziesz tylko do bagażnika i od razu silnik się wyłącza.
Powiem tak o twojej krucjacie - podziwiam za wytrwałość(dzięki takim jak ty buble są naprawiane), natomiast chyba lepiej żyć w spokoju... warunki w których się zalepią reflektory panują przez kilka godzin w roku. Może i toyota to skopała te światła, ale generalnie przez 364 dni w roku wszystko jest ok. Tylne światła też się zimą zalepiają jak się jedzie po śniegu - tam też się nic nie topi
-
Może i toyota to skopała te światła, ale generalnie przez 364 dni w roku wszystko jest ok. Tylne światła też się zimą zalepiają jak się jedzie po śniegu - tam też się nic nie topi
Tylko, że w tym czasie można zginąć lub stracić zdrowie. Teraz piszesz, że problem to tylko kilka dni w roku. A za parę lat będzie się mówić... że problem to tylko kilka osób, które zginęło lub ucierpiało. Czy producenci nie mogą reagować na widoczny problem gdy jeszcze nic się nie stało? Zawsze musi być tak, że najpierw ktoś zginie lub straci zdrowie? Jak nie chcą ponosić dodatkowych kosztów to niech przełożą grzałki z lusterek do reflektorów.
-
Do Jarod84: Poduszka powietrzna w aucie też działa w tylko czasie wypadku przez sekundę, chciałbyś aby Tobie zawiodła?
Co do klucza powinien samochód się wyłączyć podjechaniu maksymalnie 50 m, nie autostradzie jak opisujesz, pisze o 50 m kiedy stracisz go z oczu.
-
Do Jarod84: Poduszka powietrzna w aucie też działa w tylko czasie wypadku przez sekundę, chciałbyś aby Tobie zawiodła?
Co do klucza powinien samochód się wyłączyć podjechaniu maksymalnie 50 m, nie autostradzie jak opisujesz, pisze o 50 m kiedy stracisz go z oczu.
Co do walki o swoje to popieram jeśli coś jest niedopracowane to Toyota powinna to poprawić. W Rav4 też mam LED, ale w pakiecie zimowym mam spryskiwacze i problemu nie ma. Za to radar TSS potrafi się wyłączyć od śniegu czy lodu (też zdaje się nie ma podgrzewania, a aerodynamika jest jaka jest).
-
Co do klucza powinien samochód się wyłączyć podjechaniu maksymalnie 50 m, nie autostradzie jak opisujesz, pisze o 50 m kiedy stracisz go z oczu.
A co jeśli baterie padną ci właśnie na tej autostradzie, przejedziesz 50m i staniesz? Wg mnie właśnie kluczyk działa prawidłowo a kwestia bezpieczeństwa jest ważniejsza niż czyjeś roztargnienie :)
-
A co jeśli baterie padną ci właśnie na tej autostradzie, przejedziesz 50m i staniesz? Wg mnie właśnie kluczyk działa prawidłowo a kwestia bezpieczeństwa jest ważniejsza niż czyjeś roztargnienie :)
Tak na marginesie zupełnie nadmienię, że jak bateria padnie to można kluczykiem dotknąć do przycisku 'Start' i auto da się uruchomić :)
-
To że auto raz odpalone nie ma prawa zgasnąć bez woli kierującego wynika z przepisów prawa i producent musi się do nich stosować.
-
Do coolicz: ten sam patent mają wszyscy, ale wadliwy. Odpalisz auto bez klucza, a po utracie sygnału komputer powinien odłączyć zapłon, a niestety autko będzie działało nadal. Znam przypadek, kiedy małżeństwo zamieniło się pod domen i żona pojechała z dziećmi 70 km i zgasiła. Potem taxi i płacz, bo ani pojechać ani zamknąc.
Ale kiedy w aucie nie ma kluczyka, to zaczyna piszczeć, z tego co pamiętam, ale muszę to sprawdzić osobiście, także łatwo się zorientować, że nie ma się go ze sobą.
-
Tak piszczy i jest kontrolka z wykrzyknikiem która miga.
-
Dziś udało mi się zgłosić z potwierdzeniem na papierze lampy. Po dłuższej przepychance Pan ze serwisu na ostatnim pytaniem poddał się przemógł klepać w klawiaturę te parę wyrazów (zmęczony był jak po zmianie 12h na kopalni chyba)
Zapytał: co mi da, że jeśli nawet zamontują owe spryskiwacze dostępne w Skandynawii czy Szwajcarii, bo przecież woda stamtąd też zamarznie...a kto powiedział, że będę tam lał wode? Przecież od tego są płyny do spryskiwaczy zimowe -22 st i one nie zmarzną przy -5 st.
Musze czekać na decyzję.
Odnośnie "żółtych jajek" na granicy światła i cienia to wg normalka :o , Wy też tak macie czy kolejna ściema serwisu. Ja się zastanawiam, przecież im za to płacą to o co im chodzi???
(https://images81.fotosik.pl/378/03d7a8f4315f3351med.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/03d7a8f4315f3351)
-
Dziś udało mi się zgłosić z potwierdzeniem na papierze lampy.
Zgłaszałeś w PL czy w innym kraju?
Jak Ci zamontują te spryskiwacze to będzie precedens więc informuj proszę na bieżąco :)
-
Jak już pisałem - w Polsce nie przyjmowali, bo bez książeczki gwarancyjne, bo nie mają połączenia z bazą Europy, takie tam pitolenie. W Niemczech też jest jazda, ale teraz się uparłem na całego. Wóz musi ... a do tego potrzebne mi sa zgłoszenia i to co chwilkę. Za dwa tygodnie jadę przez Austrię do PL to też zawitam do Toyoty.at
EliEli a Ty masz te badziewie? Jak tam u Ciebie z tymi plamami żółtymi, występują czy nie? Chodzi mi czy cisnąć ich czy nie.
-
Ja mam aurisa z X 2015 i mam ledy i te żółte jaja...
-
Piotrek21: a te jajka to masz od początku czy nie pamiętasz. Ja już jestem przewrażliwiony i nie jestem wstanie sobie przypomnieć, ale zauważyłem to jakieś kilka tyg temu. Ciekawy czy wszyscy je mamy, czy tylko pierwsza partia po liftingu.
-
też mam takie żółte plamy i od samego początku (niecały miesiąc).
-
Czyli widocznie tutaj musze im przyznać rację...wiecie ja już mam dość tych lamp i zaczynam widzieć więcej złego niż dobrego. Po prostu uprzedzenie i dlatego stąd pytanie. Troszku mnie to denerwuje na śniegu, takie plamy na jezdni...ale skoro kolego ma autko z 2017 (produkcja 2016 - więc te same lampy co ja mam)
-
ja tych plam na jezdni nie widzę, przynajmniej nie zwróciłem uwagi albo nie było dość ciemno (na razie 100% po mieście), wiem że są, bo widzę je wyraźnie gdy stanę za kimś pod światłami.
-
Na asfalcie nie wyróżniają się. Piszę raczej o ośnieżonych drogach. Ja wiem, Wy latacie po mieście i nawet zimy nie widziało Wasze autko. Ja mam troszku inny teren i latam dużo w Alpy bo mam blisko to i zwracam uwagę. Widać je jak podjeżdżasz do ściany garażu, budynku przy parkingu lub jak opisałeś podjeżdzasz pod inne jasne barwy auta.
-
Ja kupiłem auto jak miało 13000 przebiegu a teraz ma trochę ponad 17 a zauważyłem dopiero na śniegu...
-
te plamy to normalka w reflektorach z soczewką - zauważ ze u góry masz fioletową plamę.
-
Eli a Ty masz te badziewie? Jak tam u Ciebie z tymi plamami żółtymi, występują czy nie? Chodzi mi czy cisnąć ich czy nie.
Ja mam zaledwie od 2mcy to auto (3200km przejechane) więc światła działają jak należy - nie zauważyłem takich jajek jak na Twoim zdjęciu. Jutro znajdę jakąś ścianę to sprawdzę.
Chociaż może to wyglądać inaczej bo w ASO podniosłem światła o jeden poziom - męczyło mnie że nie doświetlało znaków przy drodze poprawnie.
Teraz jest OK.
-
Sprawdź proszę, bo może faktycznie jestem w błędzie. Przynajmniej jeden powód do marudzenia mniej 😜
-
rawdź proszę, bo może faktycznie jestem w błędzie. Przynajmniej jeden powód do marudzenia mniej 😜
W jakiej mniej więcej odległości stałeś autem od ściany?
-
Nieważne, jak będą to je zobaczysz przy 2-10m
-
Przepraszam. Niegrzecznie do zabrzmiało. Ja stałem około 3 m. Chodzi mi, że nieważne w jakiej odległości będziesz stał przodem do ściany. Na mijaniach one są, ale widoczne bardziej kiedy włączysz drogowe, wtedy są bardziej widoczne. Narazie wszyscy potwierdzili te przebarwienia. Zobaczymy jak u Ciebie.
-
Przebarwienia przy światłach LED są dość popularne, występują w wielu modelach samochodów. Powstają w wyniku załamania światła na optyce, co może być potęgowane przez samo skomplikowanie reflektora (wiele soczewek) oraz nierównomiernej emisji światła przez same diody (zażółcone na brzegach, zimniejsze w środku). Oczywiście producenci starają się to w jak największym stopniu wyeliminować, widocznie Toyota się do tego niespecjalnie przyłożyła.
-
Nie wiem jak ze światłami LED, ale zwykłe z przebarwieniami od soczewek/klosza/whatever Toyota wymienia. Jajka znikają, tylko granica światło-cień ma mikro przejścia kolorystyczne na całej linii (ale to normalnie).
-
Cpś tam przeczytałem, że jako akcja serwisowa, ale dotyczy do autek do 2014 roku. Dlatego pytam, bo już im za grosz nie wierzę :cry:
-
Samochód odebrałem w listopadzie 2016 r. Przejechane ok. 3600 km. Żółte plamy są. Mam tylko jakieś dziwne wrażenie że ich nie było od razu i z czasem stawały się coraz bardziej intensywne.
-
Ja mam to samo wrażenie, ale primo mam sklerozę , secundo jestem negatywnie nastawiony do tych lamp i nie można się mną sugerować, więc pytam innych użytkowników.
-
Jak wiecie dwa tygodnie temu zgłosiłem reklamację na lampy... i dla zainteresowanych tą sprawą przekazuję to co się dowiedziałem: serwis nic nie wie, jaka dalej będzie procedura. Czekają na decyzje z Kolonii. Widać prężnie działają, pewnie prawnicy się zastanawiają co mądrego napisać na temat wozów ze Skandynawii, które tego problemu nie mają, a przynajmniej jest zminimalizowany. Dowiedziałem się, że Szwedzi nie mają specjalnych przepisów co do spryskiwaczy, ot wg spec. sprzedaży Toyota Szweden to prawo rynku konsumenckiego, wolą mieć święty spokój z takimi kwiatkami... żebym był dobrze zrozumiany, to klienci wpłynęli na taka, a nie inną decyzję, dla reszty pospólstwa pokazujemy środkowy palec ( Toyota Europe ) 👍
Odnośnie zgłoszenia, czekam dalej...🤔 Może do złomowania auta 😉
-
Dowiedziałem się, że Szwedzi nie mają specjalnych przepisów co do spryskiwaczy,
Z tego co wiem to mają.
-
Facet rozmawiał ze mną i twierdził, że nie ma konkretnych przepisów zmuszających do montaży takich wynalazków (poza dyrektywą EU), Ty piszesz, że są, więc trzeba się wbić w temat i oficjalnie zapytać na piśmie. Gość sensownie przedstawiał swoje racje i dlaczego nie miałbym mu nie wierzyć, napewno mam więcej zaufania niż do Toyoty Deutchland, która jak twierdziła jeszcze w zeszłym roku, że spryskiwacze w Auris 2015/2016 nie są dostępne, ponieważ nie istnieją.
-
Właśnie znalazłem wykaz części jakie powinny być zamontowane jako spryskiwacze w mojej Auris wg VIN nadwozia. Jak można pisać klientowi (przedstawiciel Toyota i przedstawić jako oficjalną odmowę centrali) , że nie ma części jak tutaj widnieje data 06/2015???
Łaskawie znowu pojadę do tego serwisu i zapytam jak to jest z nimi i ich kompetencją
(https://images82.fotosik.pl/398/afed4acabfa4805cmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/afed4acabfa4805c)
(https://images81.fotosik.pl/398/64021ec0b5b878b3med.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/64021ec0b5b878b3)
Ba, śmiem zauważyć, że wcale nie widziałem taką Auris z tym systemem, a już zwracam uwagę na każdy model jadący, zaparkowany, w salonach, komisach i portalach motoryzacyjnych.
P.S. Chyba trzeba oficjalną skargę do Belgii wyskrobać uwzględniając z Imienia i Nazwiska kierowników serwisów w Polsce-Gliwice jak i w Niemczech-Landshut, Rottenburg za brak profesjonalizmu, wprowadzanie w błąd (prawnicy trzymali się tutaj sztywno dyrektyw) opowiadając takie bajki i nie zgłaszanie reklamacji dalej stosowną drogą lub ich bagatelizowanie. Założę się w koledzy, którzy zgłosili to w PL też nie dostaną odpowiedzi.
Popaczcie ile tam jest części, plus wymiana zderzaków... przecież to już jest góra pieniędzy i dlatego do końca będą kręcić, aż ktoś się zabije!!!
-
Jak wiecie dwa tygodnie temu zgłosiłem reklamację na lampy
Facet rozmawiał ze mną i twierdził, że nie ma konkretnych przepisów zmuszających do montaży takich wynalazków (poza dyrektywą EU),
Chyba trzeba oficjalną skargę do Belgii wyskrobać uwzględniając z Imienia i Nazwiska kierowników serwisów w Polsce-Gliwice jak i w Niemczech-Landshut, Rottenburg
To już zaczyna być nudne i męczące.
Nie odechciało ci się jeszcze ?
-
Tak nudzą mnie już posty takich ... jak Ty. Ktoś robi za Was czarna robotę, stara się aby reszta została zauważona i coś zrobili dla Was użytkowników, ale Wy tylko potraficie pisać posty, które nic nie wnoszą do tematu, czyli po prostu hejtujecie jak gówniarze z gimnazjum. Jak Wy działacie na tym forum to ja już nie ogarniam. Dla zainteresowanych proszę o e-mail na prv to będę Was informował, macie racje po cholerę tracić czas na Was.
P.s Za tydzień kasuje się, także jak ktoś coś potrzebuje to poważnie na prv. Nie mam już sił tutaj działać z tymi ...
Panowie, opanujcie trochę emocje. :) Damian91
-
Tak patrzę na katalogi kompaktów... chyba oferowanie LEDów bez spryskiwaczy to standard... Peugeot 308, nowa Astra, Honda HRV...
-
F_20.0 a ja Ci kibicuję :) choć sam tylko raz doświadczyłem niedogodności związanej z ledami, to fajnie jakby zrobili coś z tym lub chociaż oficjalnie przyznali się do wtopy.
Nawet z opcją rozkładu kosztów 50/50 klient/serwis to będzie jakis sukces...
-
@ F_20.0 - rób swoje i nie przejmuj się tymi gamoniami. Jak na każdym forum i tu znajdą się krytycy i ignoranci ze swoimi przemyśleniami :)
Ciśnij temat, bo coraz częściej mam odczucie, że ze wszystkimi towarami producenci uwzględniają "gorszy sort" :cool:
-
Walcz dla zasady! Podobny problem w Aurisach z lat 2013/14 - niedoświetlanie poboczy przez lampy halogenowe, po 2 latach "walki" (monitów niezadowolonych klientów m.in. Hiszpanów) doprowadził do przekonstruowania lampy i wydania stosownego biuletynu technicznego określającego zasady ich wymiany. W Polsce żaden z użytkowników nawet tego nie zauważył, jedyne co ludziom przeszkadza to "jajo i tęcza" na linii odcięcia światła.
-
Do Odyso: Dlatego uważam, że gość z marketingu Toyota Szwecja mówił mi to co myślał. Producent olewa rynek, który nie reaguje. W Szwecji czy Norwegii byłby za duży raban to i montują dla świętego spokoju. Szwajcaria jest nie należy do EU i ma inne prawa i tutaj nie dyskutuję.
Do Agiless: już mnie to męczy pisanie do moderatora o wprowadzenie porządku i co? Nic. zrobił się taki bajzel, że "nowy" nic tu nie znajcie oprócz hejtu.
Do Mieciu: oto właśnie chodzi, jak wsadzą wadliwą poduszkę powietrzną i przez pięć lat użytkowania zajdzie potrzeba tylko raz jej użycia, a ona zawiedzie i ktoś zginie to czy umarłemu pomogą późniejsze przeprosiny???Może właśnie przed awarią, należałoby uderzyć się w pierś i powiedzieć sorki, ale pracujemy nad tym, dajcie nam szanse. Czy właśnie wtedy wzrosło zaufanie? Każdemu się zdarzają wpadki. Pośpiech, podwykonawca i jego oszczędności, to jest normalne i ja to rozumiem.
O i widzę prezent od moderatora, pozdrawiam kolegę. Zapewniam, że już nie przysporzę kłopotów.
Do Zbig: o tym już pisałem, Ty zresztą chyba też potwierdziłeś...takie mamy przepisy EU, nie są zmuszeni to i nie montują...nikt nie montuje: OPEL, AUDI, VW, PEUGOT itd nawet Mercedes nie montuje w swoich B, ale czy to znaczy, że mamy się na to godzić? Tak jak pisałem, w Szwecji to rynek spowodował, że u nich jest inaczej, tak jak wspomniał Odysa o Hiszpanach i lampach w starszych wersjach, gdyby na kilkanaście tyś sprzedanych aut, wróciło tylko 10% z tą przypadłością to myślisz, że Toyota by nie straciła obrotów??? Dlatego czasami nie warto zamiatać pod dywan.
Nie rozumiem tylko tego ataku. Czy naprawdę ktoś jest na tyle głupi, żeby myśleć, że robię to dla zysku, sławy i innych bzdetów. Fakt wkur...ny jestem, ale nie za lampy, czy lakier lub inne, bo pisałem, wpadki się zdarzaja, ale o to, że robią z ludzi idiotów i olewają to, chowając głowę w piasek. To jak z dzieckiem, którego wszyscy widza, że stoi za zasłoną, a one udaje, że go tam nie ma.
Jestem naprawdę zmęczony tym co tu się dzieje na tym forum, a szczerze liczyłem na konkretna dyskusję i porady, bo co wiele głów to nie jedna i wszystkim wyszło by to na dobre, ale muszą się znaleść elementy, które doszukują się pewnie drugiego dna. Poważnie myślę, że Was opuszczę, bo nie widzę sensu dalej podtrzymywać tą dyskusje na siłę. Ja sobie dam radę z Nimi, ale myślałem też o innych, ale jak widać niepotrzebnie.
-
Ja tylko chcę dodać, bo Pan Sven (Szwecja) podrzucił mi info przed chwilka, że w tych krajach problem jest rozwiązany w postaci spryskiwaczy reflektorów ledowych i jak twierdzi jest to w zupełności wystarczające, aby bezpiecznie dojechać do miejsca gdzie można oczyścić lampy ( tutaj się z nim zgadzam ) i tak ( sprawdziłem ) :
Finlandia,
Norwegia,
Szwecja,
Dania,
Szwajcaria i tutaj uwaga:
Łotwa,
Estonia i Litwa.
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że we wszystkich tych krajach są odmienne przepisy dotyczące dopuszczenia do ruchu pojazdów.
Nie muszę nadmieniać, że w tych krajach najwięcej się sprzedało ekologicznych pojazdów ze stajni Toyota i to właśnie modelu Auris, gdyby tam olali temat jak resztę Europy to takiego sukcesu by nie odnieśli, a przynajmniej mieliby strasznie ciężko, a napewno głośno. Reszta się nie odzywa to kręcimy lody. Ma ktoś jeszcze zastrzeżenia co do uczciwości Toyota Europe w Belgii i dbanie o klienta???
-
F_20.0 jak wspomnieli powyżej, postaraj się nie sprowokować hejterom.
Jako bardziej ciekawostkę dodam, ze w Australii Auris z ledami (tam nazywa się to corrolla - i nie ma kombi) posiada spryskiwacze reflektorów !! Jako standard do takich lamp.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Pan z TDT dotrzymał słowa, choć pomylił biXenony z FullLED, ale się chwali, że ktoś coś robi.
(https://images81.fotosik.pl/401/be5499277a2a65cbmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/be5499277a2a65cb)
Może ktoś skrobnął do UOK z zapytaniem co dalej co? Ja nie mogę, bo mam w rodzaju Europejskie UOK, ale sprawa jest zamknięta i nie mam odwołania.
-
Mój kolega :-) ze Szwecji podesłał mi starego linka z 2013 roku. Mowa właśnie jest o reflektorach LED i to Mercedes i jego prawnicy pomimo testów, że te lampy zagrażają bezpieczeństwu drogowemu olało temat (prawdopodobnie posmarowali) i przeszło. Zaraz potem cała reszta poszła ich tropem (skoro oni mogą ja też mogę - logiczne) jedynie klienci skandynawscy się postawili (właściwie ich przedstawiciel i zagroził, że nie będą kupować wybrakowanych produktów, co skutkowało montażem minimalnej ochrony przed zalodzeniem lub oklejeniem śniegu).
Wyjaśnia to dlaczego w ofertach w tych krajach są spryskiwacze, a w pozostałej części nie. Najlepsze, jest to, że są przeprowadzone testy o zagrożeniu, a jednak się ten szmelc montuje...
Z tego wynika, że temat jest stary, temat jest znany wszystkim producentom i serwisom, to po co kłamać klientowi co? Może mi ktoś to racjonalnie wytłumaczyć, bo ja za cholerę nie pojmuję. Przecież gdybym wiedział, że są takie żarty z tymi lampami, to za żadne skarby bym ich nie kupił - poważne instytucje przeprowadziły badania, że zagrażają bezpieczeństwu, a to jest wkładane do aut i każą sobie za to płacić :wallbash:
Przecież to prawie to samo jakby ktoś nam wadliwie hamulce zamontował i zauważono to na przeglądzie, a producent nam wmawia, że to się zdarzy raz na jakiś czas i nie w każdym aucie :shock:
Nie da się z tym wygrać, mi podrzucił cennik ile kosztują części w hurcie plus przesyłka ze Szwecji (290 Euro), bez marży, ale muszę dostać zgodę czy mi to zamontują... jeszcze mam pytać o zgodę. Niech mi ktoś powie jeszcze o uczciwości producentów to mu lutnę w pysk!!!
P.S. Komu ktoś powiedział o zagrożeniu dla kupującego lub innego użytkownika drogi podczas oględzin auta przy zakupie... to odszczekam wszystko co tu napisałem. Żaden sprzedawca nawet nie piśnie na ten temat, a tylko zachwalają jakie to wspaniałe rzeczy są...a temat jest wałkowany od 2013 roku...ludzie 4 lata!!! A Ty człowieku idziesz do salonu z próbą zgłoszenia defektu, a oni udają głupa, że to pierwszy raz Wy to zgłaszacie. Nie ma pytań.
-
Szanowne koleżanki i koledzy i hejterzy 😂.
Temat ja pozostawiam Wam, myśle, że info macie na tyle, aby ktoś mógł walczyć o swoje. Ja oddałem Auris za Lexus-a CT200h z identycznym wyposażeniem i parę mieś młodsze z 3 tyś na liczniku. (Gościowi nie podobał się napęd). Sprawdziłem kolor zderzaków, stan lakieru na drzwiach , skóry we wnętrzu , homologację i mam wszystko tak jak powinno być , a kluczyk 🤔 Wyłączę . Pozdrawiam Was i trzymajcie się. Zaczynam się ogarniać (pozdrawiam...Wy wiecie kogo)
P.s. Mam spryskiwacze na xenonach 😜 Czyli kpl moich wymagań tylko 4 patyki poszły ... na spacer. Stara mnie zabije 😡
-
:good:
4 tys. PLNów czy Euro?
-
...Gościowi nie podobał się napęd.....
i zmienił hybryde na hybryde ?
-
gratuluje wyboru :good: tym samym współczuje chłopakom z Lexusa :laugh:
-
Witam wszystkich.
Przymierzam się do zakupu Aurisa Hybryd Kombi, tylko ta cała informacja o lampach LED jest dosyć niepokojąca i martwiąca. Wybieram się na dniach do salonu by porozmawiać o detalach, i bedę o to również pytał, natomiast czy ktos przerabiał lub próbował przerabiać kwestię montażu ich w swoim aucie przez aso? F_20.0 wrzucał listę części więc możliwości są, pytanie tylko jak to w praktyce wygląda..
-
czy ktos przerabiał lub próbował przerabiać kwestię montażu ich w swoim aucie przez aso?
Ich tzn. LEDów czy spryskiwaczy reflektorów? LEDy są montowane fabrycznie natomiast spryskiwacze nie są w Polsce dostępne.
Cały temat był napędzany przez jedną osobę i chyba umarł śmiercią naturalną gdy przestała go tu kontynuować, więc może problem nie jest taki znaczący?
Jak nie chcesz full LEDów a zależy Ci na bogatym wyposażeniu to wybierz wersję Premium z pakietem Comfort.
-
co ciekawe na tym filmie widać już spryskiwacze:
! No longer available (http://www.youtube.com/watch?v=Z9vaCA8PGEg#)
rejestracja belgijska...
-
Ich tzn. LEDów czy spryskiwaczy reflektorów? LEDy są montowane fabrycznie natomiast spryskiwacze nie są w Polsce dostępne. Cały temat był napędzany przez jedną osobę i chyba umarł śmiercią naturalną gdy przestała go tu kontynuować, więc może problem nie jest taki znaczący? Jak nie chcesz full LEDów a zależy Ci na bogatym wyposażeniu to wybierz wersję Premium z pakietem Comfort.
Chodziło mi o spryskiwacze, przepraszam za niejasność. Być może problem nie jest znaczący bo faktycznie nie widziałęm tu tłumów z komentarzami poza F20. Natomiast nie znaczy że probelmu nie ma czy może nie wystąpić.
A tak z ciekawości, bo widzę, zę masz Auris Hybryd - masz u siebie moze właśnie Ledy? Czy zaobserwowałeś taki problem?
@Mieciu, faktycznie widać, że są. Ciekawe zatem czy to już w Belgii jest w standardzie a jeśli tak, to kiedy i czy u nas będzie taka możliwość.
-
Ja mam LED (to moj trzeci samochod z LED), nie mialem zadnych problemow, reflektory sie brudza tak jak zwykle ale latwiej jest je umyc wlasnie z powodu braku ciepla na kloszu brud "nie wtapia" sie w reflektor
-
A tak z ciekawości, bo widzę, zę masz Auris Hybryd - masz u siebie moze właśnie Ledy? Czy zaobserwowałeś taki problem?
Mam, nie zaobserwowałem problemu - z tym że jazda po nieoświetlonych drogach w nocy i przy opadach śniegu zdarzyła mi się ostatniej zimy raz. Problem może nastąpić w niekorzystnych warunkach pogodowych, ale moim zdaniem nie jest bardziej kłopotliwy od osadzania się brudu na reflektorach, co dotyczy wszystkich aut pozbawionych spryskiwaczy.
Spryskiwaczy nie lubię bo zżerają ogromne ilości płynu, który trzeba ciągle dolewać.
-
Draco, Zbig,
dziękuje za szybkie odpowiedzi. Uspokoiło mnie to prawdę mówiąc bo miałem spore obawy.
-
Ja bym się bardziej zastanawiał nad ledami w kontekście kosztów wymiany w razie uszkodzenia nie objętego gwarancją.
-
W sensie po okresie gwarancyjnym czy cos już w trakcie? Jeśli tak to na przykład co?
-
W sensie po okresie gwarancyjnym czy cos już w trakcie? Jeśli tak to na przykład co?
I w trakcie i po. Co, tego nie wiem. Murphy na pewno coś wymyśli. Wiem natomiast, że w razie czego tanio nie będzie. Chociaż z drugiej strony wygląda, że się rozwija rynek usług napraw i regeneracji, więc może nie należy się nadmiernie obawiać...
-
Gdybym miał dać za naprawę 500zł po 4 latach chętnie bym je wydał biorąc pod uwagi poprzednie H11 które trzeba było wymieniać max co pół roku.
-
Dzięki za odpowiedzi. Zdecydoanie nadało to lepszej perspektywy sytuacji.
-
bicie piany o nic <kucharz> , jak ma sie cos stac to sie stanie i LED nie beda wcale najdrozsze do wymiany (szczegolnie przy napedzie hybrydowym), jednak nie jest to powod dla ktorego nalezy jezdzic nowym samochodem z technologia z "lat dziewiedziesiatych", po to kupije nowy samochod zeby miedzy innymi miec nowe technologie jak LED, camery, satnav, czujniki itd ...
druga sprawa jest taka ze dzisiaj nie kupuje sie samochodu na dziescia lat, te czasy minely a jezeli ktos mysli ze jego jest lepiej zrobiony i bedzie ok - POWODZENIA :laugh:
-
biorąc pod uwagi poprzednie H11 które trzeba było wymieniać max co pół roku.
:shock:
To co ty za żarówki kupowałeś ???
-
Osram, Philips, tanie badziewie i drogie po 120zl
-
Z tymi ledami to trochę jak z wadliwymi poduszkami Takaty. Co tam, że wadliwe, przecież akurat mnie może odłamek przy wypadku nie trafi a może nie będę miał wypadku. Jednak życie ma się jedno i ryzykować je dlatego, że konstruktor zaoszczędził albo nie przewidział? Podobnie z najnowszym czynnikiem klimatyzacji. W imię "ekologii" lub kogoś interesu ryzykuje się życie lub zdrowiem człowieka. Jeździ człowiek autem z wadami i cieszy się, że ma najnowszą technologią :) Przez to, że ludzie to akceptują producenci pozwalają sobie na coraz większe buble. Większość ludzi uważa (lub boi się przyznać że jest inaczej), że podejmuje dobre decyzję jeśli chodzi o wybór auta. Równie dobrze można zrobić ankietę wśród kierowców typu jak oceniasz swoje zdolności za kierownicą:
A - znacznie powyżej przeciętnej
B - lepiej niż baby
C - przeciętnie
D - chu....
E - jeżdżę jak pi...
-
Co tam, że wadliwe, przecież akurat mnie może odłamek przy wypadku nie trafi a może nie będę miał wypadku. Jednak życie ma się jedno i ryzykować je dlatego, że konstruktor zaoszczędził albo nie przewidział?
A jak to się ma do szaleńców na drodze, jeżdżących pijaków, powszechnego przekraczania prędkości o 20-30km/h, wycinania katalizatorów i DPF-ów, używania łysawych opon itd. i itp.? Co powoduje najwięcej szkód? My sami, a nie twórcy samochodów. Konstruktor (czy też księgowy) może zrobić lepiej i przewidzieć, ale licz się z odpowiednią ceną samochodu. Czemu nie kupiłeś Leksusa albo Mercedesa? Tam konstruktorzy przewidzieli trochę więcej niż w dupowozie.
Zobacz co się stało z cenami za ubezpieczenia komunikacyjne. Ludzie zaczęli wymagać samochodów zastępczych, oryginalnych części, napraw w ASO, wysokich wypłat za uszczerbek na zdrowiu itd. Efekt widać przy kasie ubezpieczyciela. Nie ma darmowych obiadków.
Zapłaciłeś mniej za samochód czy ubezpieczenie, nie doczytałeś warunków? Licz się z tym, że nie wszystko będzie Ci się podobało.
Wybierając samochód Ty decydujesz, Ty płacisz i Ty używasz. Wybór jest jest spory.
-
Tylko, że poprawienie tych detali kosztowałoby może z 5% więcej ceny samochodu. Mając do wyboru auto za np. 80 tysięcy z wadami a za 84 tysięcy bez tych wad raczej długo bym się nie zastanawiał. Po za tym koszt wyprodukowania takiego Aurisa to jakieś 50% tej ceny tak więc dopłata byłaby jeszcze mniejsza. Piszesz o szaleńcach na drogach i zgoda. Tylko jadąc Aurisem z Ledami w odpowiednich warunkach atmosferycznych sam stajesz się takim szaleńcem :) I możesz sobie wmawiać, że Cię to nie dotyczy ale tak naprawdę nie znasz dnia ani godziny, kiedy takie warunki Ci się trafią.
Wielkiego wyboru nie ma bo wszyscy tną koszty. Za 1-2 mln złotych coś by się pewnie wybrało ale w granicach 80-120 tysięcy zawsze jest coś nie tak.
Ale tak jak już pisałem. Większość ludzi uważa (lub boi się przyznać że jest inaczej), że podejmuje dobre decyzję jeśli chodzi o wybór auta i jesteś tego idealnym przykładem. I oto chodzi producentom, wcisnąć bubla tak żeby klient był zadowolony :)
-
Gdyby z tymi LEDami problem był rzeczywisty i poważny, producent zareagowałby natychmiastowo. Liczyć to akurat oni umieją, jak mało kto. Przykład, to szybkie wprowadzenie podgrzewania kamer aktywnego tempomatu w hybrydach.
Idąc Twoim tokiem rozumowania, po te 5% wartości samochodu trzeba by jeszcze też przeznaczyć np. na:
- uodpornienie przedniej szyby na kule gradowe, grad się zdarza i przy 140 km/h można utracić widoczność i się lub kogoś zabić,
- normalne opony j.w. mogą wystrzelić ... itd. itp. ...
Można popaść w paranoję za jak i przeciw. A na końcu zawsze będzie pytanie: czy się opłaca i czy ma to sens. Zdania będą bardzo różne nawet w sprawach dość oczywistych. Nawet w tym wątku są wypowiedzi posiadaczy LED, że nie zauważają problemu LED.
W dziedzinie bezpieczeństwa wprowadzono w EU w 2014 roku obowiązkowe TPMS w samochodach osobowych. Amerykanie wprowadzili to już wcześnie opierając się na badaniach wypadków drogowych. Na naszym forum jest kilka wątków w sprawie TPMS. Popatrz, ile jest tam postów typu: jak wyłączyć lampkę ostrzegawczą, jak oszukać TPMS, a po co mi to, to tylko nabijanie kosztów, a ja codziennie sam sprawdzam koła itd.
Gdyby do LEDów wprowadzono jakieś nakładki podgrzewające, sytuacja byłaby identyczna. Nie każdy widzi sens i potrzebę ponoszenia dodatkowych kosztów za coś, co rzadko się przydaje. Przymuszanie też nie jest całkowicie skuteczne, niektórzy mimo wszystko wolą obejść "problem".
Krótko mówiąc, jest Was z "problemem LED" za mało (i wszyscy żyjecie), aby producentowi opłacało się coś z tym robić. Myślę, że kolejna wersja reflektorów taki problem uwzględni.
-
KoMarek prowadzenie dyskusji z kimś takim jak pan Piter nie ma sensu, on wie lepiej <zalamka>
chociaż pewnie sam nie ma świateł LED i nigdy nie mail ale przeczytał pare wątków śp pana F_20 lub lepiej jest panem F_20, który to od początku był na nie :wallbash: .
nie będę chwalił Toyoty, bo nie ma czego chwalić ale ten temat to tracenie czasu
-
KoMarek prowadzenie dyskusji z kimś takim jak pan Piter nie ma sensu, on wie lepiej <zalamka>
Masz rację. Ale czasem lubię się pomądrować. Ofiarą może być byle kto ;)
-
Taaa a mnie się wydaje, że dyskutuję z przedstawicielami TMP.
Ciekawe, że zdaje się w wersji Skandynawskiej konieczne było montowanie spryskiwaczy przez producenta. Ale widzę, że merytoryczna dyskusja Wam nie w smak.
Życzę miłego i bezpiecznego użytkowania Aurisa z ledami. Oby Was śnieg nie dopadł. Przy okazji... przymrozki zapowiadają nawet do -6 w najbliższych dniach :)
-
Właściciele fiatów drżą na samą myśl ;-)
To trzeba kupować Aurisy w Skandynawii. Obawiam się tylko że cena może się okazać mniej atrakcyjna. Trochę mnie śmieszą osoby świadomie kupujące auto bez spryskiwaczy a potem narzekające na ich brak.
-
To tak na szybko odnośnie ceny np w Szwecji. To jest około 100100zl....(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170509/8c82808f5e4e7e8b9b3d03329d61789a.jpg)
Wysłane z mojego HUAWEI MT7-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Trochę mnie śmieszą osoby świadomie kupujące auto bez spryskiwaczy a potem narzekające na ich brak.
Niekoniecznie klient musi być świadom potrzeby posiadania takiego albo innego elementu wyposażenia w chwili zakupu.
Do czasu, gdy:
a) Doedukuje się np. na takim forum jak nasze
b) Zauważy na własnym przykładzie brak wyposażenia i odczuje tego konsekwencje w konkretnej sytuacji.
Więc nie - nie śmieszy mnie to wcale. Ja też kupiłem auto z LEDami i zauważyłem po zakupie, że nie ma spryskiwaczy (mała podpowiedź: auta z LEDami mają ładne zaślepki do spryskiwaczy więc można było z góry założyć że one tam są...). W pierwszym odruchu pomyślałem że inżynierowie Toyoty rozwiązali to jakośc inaczej - np. wykorzystają ciepło z komory silnika, albo sprytne dogrzewanie reflektora połaczone z klimą itd. Po lekturze forum widze jednak, że to tylko kolejna, nieprzemyślana (albo perfidnie przemyślana - patrz: wspomniane zaślepki) oszczędność producenta.
Stwierdzenie że "trzeba kupować Aurisy w Skandynawii" jest również nie na miejscu - bo dlaczego mamy być traktowani gorzej jako klient niż reszta Europy?
Ja osobiście nie doświadczyłem problemów (jeszcze) z LEDami bo zima była łagodna.
Ale widząc w sieci, że problem jednak jest i gdzieś go komuś Toyota naprawiła - odczuwam wewnętrzną potrzebę by rownież mnie potraktowano uczciwie.
Jak kupujesz fajny TV w sklepie i płacisz za niego 10k a potem dowiadujesz się, że sąsiad kupując identyczny TV za taką samą kwotę dostał jeszcze do tego zajebistiego smartphona to co zrobisz? Zakładam, że przynajmniej zwrócisz się do sklepu i zapytasz gdzie Twoj telefon. Ciekawi mnie Twoja reakcja jeśli sklep odpowie: "dla mieszkańców Pana osiedla się nie należy"
-
Są zaślepki? A była mowa, że trzeba zderzaki wymieniać lub wycinać otwory...
-
A w instrukcji (str. 533) napisali, że to są zaślepki do wkręcanego haka... :shock:
-
U mnie też tak jest napisane. Może kolega ma bogatszą wersje i nie ma możliwości holowania kosztem zaślepek do spryskiwaczy :D A nie wpadliście na to że w Szwecji zimy są nieco inne niż w Europie? Dlaczego wszyscy narzekają a problem dotknął może 1% użytkowników. Jeździłem w zimie i nigdy nie zauważyłem że reflektory są w śniegu jak podchodziłem do samochodu...
-
Tu jest ze spryskiwaczami:
https://www.topgear.com/car-reviews/toyota/auris (https://www.topgear.com/car-reviews/toyota/auris)
-
No tak ale mowa o II FL ;) A te nie mają :D
-
No cóż... Biedaki z Nas :-(
-
Draco: proszę Cię o publiczne przeprosiny za Twój wpis odnośnie stwierdzenia, że podszywam się pod kogoś innego to raz (przypominam o tym, że oszczerstwa tego typu chętnie się z Tobą podroczę w sądzie i myśle że Cię na to stać) , dodatkowo przydomek ŚP też moża w coś ubrać (życzenie lub składanie gróźb śmierci. Zastanów się co wypisujesz.
Myślałem, że forum jest pi to aby wymieniać poglądy, ale tutaj zapanowała bardzo nieprzyjemna atmosfera dzięki osobnikom, którzy nie tolerują odmiennego zdania niż ich własne.
Przypominam o co w tym wszystkim chodziło: o przyznanie się do błędu. Nikt kto kupował samochód z FullLED nie dostał informacji, że może mieć problemy w zimie. Nikt nie musi się znać na nowinkach technicznych i ich ewentualnych niespodziankach, od tego są doradcy sprzedaży. Nie ma tłumaczenia typu, że doświadczyło 1% klientów skoro temat jest znany u wszystkich producentów samochodów od lat trzech!!! Dla mnie to perfidne. Nie chodzi, że jestem na nie z Toyota. Mam ALE to przedstawiciela w Brukseli. Zawsze będę zachwalał ich napęd hybrydowy (mam teraz innny model i markę) i nie zmienię na nic innego. Czepiam się Auris II FL bo to niedoróbka i przedstawiłem wystarczająco dowodów przez ostatni rok, że to nie jest moja wyobraźnia skoro papiery potwierdzają co wcześniej pisałem.
Jeżeli ktoś teraz kupuje lampy tego typu w tym samochodzie i zapoznał się z faktami to robi to na własne skaranie. Ja kupiłem, bo nie zdawałem sobie sprawy z problemu.
Fakt, że naprawili podgrzewanie szyby przy kamerach nie znaczy, że chcieli, a musieli. Komputer rejestrował każdy sygnał i w razie wypadku śmiertelnego biegły wyciągnie dane, ze wina leżała po stronie samochodu, a na lampach to tylko zamrożona woda... nie uwowadnisz, że to ona spowodowała, że Ty spowodowałem kolizje.
Ja mam sprawę w sądzie od właściciela który odkupił moją Auris od salonu Lexus, że zataiłem wadę tych lamp, a facet we Włoszech najechał na sarnę i spowodował wypadek trzech samochodów. Doszukał się, że składałem reklamacje i wytoczył mi sprawę (jego ubezpieczalnia też mąci) Nie liczę na zdanie Toyoty, boi dla mnie są tyle warci co ten pozew.
Wiem przynajmniej, że drzwi będą mu nagle malować jak się rzeczoznawca zabrał za oględziny powypadkowe.
Teraz może będzie wylewanie pomyj na mój nick ale jak pisałem o bezkluczykowy systemie to skakaluscie do gardeł, wystarczyło pare tygodni i wyszło, że mogą Wam odpalić wózek z przysłowiowym spinaczem przy gnieździe OBDII.
Kurczę aż musiałem konto aktywować. Pare osobników potrafi podnieść ciśnienie.
-
Na dodatek: dlaczego taki przykładowo Opel zmienił ofertę i lampy Fullled są jako osobna opcja? Dla mnie to uczciwe: chcesz je to płać i nie płacz. (Zauważyłem, że wszystkie nowinki dodają jako samodzielne opcje dodatkowo płatne). W Toyocie chcesz mieć otpowiednia tapicerkę to dowalmy Ci lampy, flagi i inne bzdety, które trzeba za wszelka cenę sprzedać frajerom.
Taka marka jak Lexus sprzedaje te lampy tylko ze spryskiwaczach, nie chcesz tracić pieniążków na płyn - kupujesz na zwykle żarówki i nie ma dyskusji.
W Skandynawii nie chodziło, że są cięższe zimy, a ochronę konsumenta, że to w końcu jego pieniądze nakręcają interes Toyota Europe.
Przeżyjcie się modelom Toyoty produkowanych poza EU - przepaść. Dlatego nie mówię Toyota to zło. Przedstawiciel Toyoty to zwykły .... dopowiedzcie dobie sami.
-
Niepotrzebnie się irytujesz. Gdzie jest dwóch ... będą trzy zdania. Dyskusja ma to do siebie, że przerzucamy się argumentami lepszymi lub słabszymi, nie ma co brać ich do siebie. Niepotrzebnie chcesz przekonać wszystkich, że to Ty masz racje bezwzględną. Dlatego niektórzy nie wytrzymują. Twoje działania mi imponują, to co piszesz jest wartościowe, choć nie zawsze się z Tobą zgadzam.
Zostań z nami i rób swoje ... na luzie.
PS. Fajnie, że teraz po Toyocie masz samochód bez wad. Liczę, że kiedyś zdradzisz jaki.
-
Nieśmiało dodam że Corolla z lampami led ma spryskiwacze w standardzie.
-
KoMarek ja nie zawsze piszę składnie, więc możne mieć pewne niejasności co do w jaki sposób rozumuję dlatego staram się posiłkować danymi z różnych instytucji czy samych parametrów i ofert producenta. Ja nikogo nie chcę przekonać, że to ja mam zawsze racje, ale też nie można zakłamywać rzeczywistość. Dla mnie byłoby uczciwe: mamy w ofercie FullLED ale jako opcja (płatna), mamy skórzaną tapicerkę jako opcja (płatna), mamy 17 calowa koła jako opcja i wtedy wszyscy będą szczęsliwi. Znający temat nie kupią lamp inni gadzeciarze, którzy będą sie poruszać tylko po mieście owszem i ich będę rozumiał.
Nie może być tak, że przychodzisz do salonu, opowiadasz o tym problemie, a Ci udają, że pierwszy raz o tym słyszą!!! Czyli pracują od wczoraj pewnie, bo jak pisałem prawnicy łamią głowy jak z tego wybrnąć od 2013/2014 roku!!! I powtarzam, że problem nie dotyczy Toyoty Auris ale wszystkich samochodów wyposażonych bez podgrzewaczy czy spryskiwaczy poruszających się poza terenem zabudowanym (szczególności górzystym lub terenem gdzie występują częstsze opady w minusowych temperaturach)
Jezeli do kogoś nie przemawiają papiery, pisma, wnioski urzędów, specjaliści i w dodatku Cię obrażają to .... można dostać małych.
Pamiętam jak mnie wyzywali w sprawie opon 17 calowych w Auris i braku alternatyw w homologacji. Dopiero w święta wielkanocne dostałem pismo od Toyoty, że od 03.2017 wydają zgodę na montaż 16 cali nie narażając klienta na oskarżenie samowolne ingerencję w własciwości jezdne pojazdu. Zajeło im to też kupa czasu. I pytam się, kto miał rację? Kopię podeślę dziś wieczorem jak wróce z pracy ( musi być nalepka w lewym słupku od Toyota na 16 cale) czyli do tego roku mogłeś być wydutkany przez ubezpieczyciela, bo Toyota wystawiała jedno pismo: zabronione jest montaż 16 cali (pomimo montażu w serwisie Toyota)
Reasumując: ja tego problemu już nie mam. Kupiłem Lexusa CT200h z xenonami i ze spryskiwaczami, mam w homologacji wiele alternatyw kół, piękną skórę, która nie pęka i ślicznie położony lakier nawet w najgłębszej d.... Tylko martwi mnie ten sposób na spinacz w OBUII...mam nadzieję, że Lexusa się nie da w ten sposób odpalić :-(
Narazie mam GPS-a założony chałupniczo, działa.
-
Do Marcin_G: piszesz .."Nieśmiało dodam że Corolla z lampami led ma spryskiwacze w standardzie"... tak wiem od samego początku jak wprowadzili ten model do sprzedaży i jakoś cena nie była astronomiczna. Czyli się da. Problem tkwi w rodzaju klienteli która kupuje Corolle a Auris. Chyba nie trzeba się rozpisywać. Innego argumentu nie widzę. Choć wiadomo, akcja serwisowa dla Auris mogłaby odbić się czczawką dla akcjonariuszy.
-
przypominam o tym, że oszczerstwa tego typu chętnie się z Tobą podroczę w sądzie i myśle że Cię na to stać
Draco, nie pękaj :good:
F-20 wyprztykał się z siana na swoje procesy w Niemczech wiec póki co możesz spać spokojnie :-)
A nawet jakby, to na razie angielskie funciaki i tak stoją wyżej niż niemieckie ojro :laugh:
Ja mam sprawę w sądzie od właściciela który odkupił moją Auris od salonu Lexus, (...) Doszukał się, że składałem reklamacje i wytoczył mi sprawę
Widzisz, chciałeś być Don Kichotem i wyszło jak w bajce :grin:
Niepotrzebnie się irytujesz. Gdzie jest dwóch ... będą trzy zdania. Dyskusja ma to do siebie, że przerzucamy się argumentami lepszymi lub słabszymi, nie ma co brać ich do siebie. Niepotrzebnie chcesz przekonać wszystkich, że to Ty masz racje bezwzględną. Dlatego niektórzy nie wytrzymują.
Święte słowa :good: :good:
-
tomery dopiero co przeczytałem ten wpis i nie mogę uwierzyć ze ten F jest wciąż na tym forum chyba na forum Lexusa go nie zaakceptowano :laugh: . co do wpisu to jak się chce
skarżyć to niech idzie się skarżyć gdzie indziej i przestanie zaśmiecać to forum <zalamka> :wallbash:
-
Większego chama jak ty draco ( celowo z małej litery ) to nie widziałem. Człowiek chce po ludzku, ale ty koniecznie musisz pokazać jak ci słoma z butów wystaje. Mam w dupie, że dostanę bana, ale tobie należy się dać w mordę za chamskie posty i mam nadzieje , że trafisz na swego i zaliczysz to na co zasługujesz.
Nie skarżę się tylko jak widzę co wypisujecie ludziom nowym na forum, którzy maja obawy... żal mi tych ludzi co słuchają bzdur.
Na koniec zanim mnie moderator odetnie (ciekawe co wytnie ) ile ludzi zauważyło, że jeden z drugim ma problem w zimie z tymi lampami? Pisze o tych co są oślepiani jak ich mijają na drodze, aż im siatkówki wypala. Zdjęcia przedstawiłem już grubo wcześniej, że zanika granica cienia i światła i rozproszenie swaiatla jest dramatyczne. Ale co tam, mamy super światła i one mnie nie oślepiają, a reszta niech się buja, przecież to ja panisko jedzie.
Resztę przepraszam, ale na chamstwo odpowiadam chamstwem.
Cieszę się, że pare osób uznało, że im pomogłem choć nie na tym forum. Tutaj się liczy parcie na szkło i pozytywne opinie dla Auris ... No i chamstwo w wydaniu kilku osób.
-
Draco, tomery,
w Waszym przypadku potwierdza się to, że najgłośniej krzyczy ten, co nie ma nic do powiedzenia. Prześledziłem Wasze posty i generalnie nic konkretnego one nie wnoszą.
Nie wiem czym jest spowodowany Wasz atak na F_20.0, ale sarkazm i szyderstwo jaki prezentujecie poprzez swoje wypowiedzi powinien wzbudzić reakcję Moderatorów (dziwię się, że jeszcze to nie nastąpiło).
Kolega F_20.0 nie dość, że jest jednym z niewielu, którzy w sposób merytoryczny przytaczają swoje argumenty, to próbuje zrobić coś dla dobra większej liczby osób, które nieświadomie nabyły produkt z ukrytą wadą (LED). Swoją drogą jestem dla niego pełen podziwu i trzymam kciuki za wytrwałość i końcowy efekt tych batalii.
Draco, tomery, poprzez zachowanie takich jak Wy fora tego typu schodzą na psy. Miejcie tego świadomość siadając kolejny raz przed komputerem.
-
Na innych poważnych i szanujących się forach, koledzy w najlepszym przypadku odpoczęli by od pisania przez 2 tygodnie i gitara. Z mojej strony <zolta> <zolta>
-
f_20 naprawdę chcesz się skarżyć ze mną wypisując takie posty ?
to co o minie sądzisz mało mnie interesuje (na twoje szczęście), twoje pogróżki tez nie zabardzo mnie wzruszają wiec po raz kolejny przestań śmiecić !
Jasio powiedz mi co ty takiego wniosłeś do forum swoimi postami? te które przejrzałem to tylko pytania lub przytakiwania ... zacznij od siebie zanim zaczniesz skakać na kogoś innego w dyskusji której nie znasz do końca
jedno jest jednak pewne ten temat niczego nie wnosi i zanim ktoś zabierze glas niech się zastanowi jakie samochody maja LED i spryskiwacze w PL i w jakiej są cenie. Toyota nie przewidziała spryskiwaczy w Aurisie i kropka niepodoba się to zmieńcie samochód jak f_20!
ja mam trzeci samochód z LED i nigdy nie miałem spryskiwaczy robię rocznie ponad 50tys i nigdy nie miałem problemu !
robicie zamieszanie podążając za postami kogoś kto nawet nie ma już Toyoty a który to zaraz po zakupie (własnym wyborze) narzekał na każdym kroku na samochód próbując namieszać wszystkim w głowach starając się stworzyć opozycje aby dokopać toyocie a raczej udowodnić swoje racje
macie swój rozum czy jesteście jak barany idące na rześ ?! podpowiedzcie sobie sami
ja skończyłem ten temat, PA
-
F_20, napiszę to jeszcze raz: dziękuję za zwrócenie uwagi na konstrukcje reflektorów LED zamontowanych w Aurisie. Dzięki temu mogłem podjąć decyzję o rezygnacji z ich montażu ze względu na bezpieczeństwo swoje i innych użytkowników drogi.
Znam ludzi, którzy po zakupie czegokolwiek, uważają, że jest to coś najlepszego na świecie, ale cenię tych, którzy potrafią opisać również wady tych rzeczy. A w przypadku Aurisa Hybrid, to ma on całą masę dziwnych rozwiązań i niedoróbek, które nie pasują do ceny za którą jest sprzedawany (ma też oczywiście dużo zalet :) ). A jeżeli ktoś nie przyjmuje tego do wiadomości, to jest to tylko i wyłącznie jego sprawa.
Forum, oprócz dupowłaztwa, jest też miejscem do informowania o tych ciemnych stronach naszych samochodów. No chyba, że jest to forum założone i prowadzone przez Toyotę. Tylko na taką informację nigdzie się nie natknąłem.
Rozumiem, że są tutaj też pracownicy TMP, żeby wyjaśniać, informować lub też czerpać wiedzę od użytkowników samochodów Toyota, ale chyba nie będziemy tutaj reprezentować tylko "jedynem słusznej linii"?
A jak już robicie osobiste wycieczki, to Draco: czy Ty jesteś pracownikiem związanym w jakiś sposób z TMP (salon, warsztat, TMP)?
-
Nie wiem czym jest spowodowany Wasz atak na F_20.0, ale sarkazm i szyderstwo jaki prezentujecie poprzez swoje wypowiedzi powinien wzbudzić reakcję Moderatorów (dziwię się, że jeszcze to nie nastąpiło).
Jasio, niepotrzebnie napinasz się jak plandeka na Żuku.
Jeśli nie zrozumiałeś mojego wpisu to ci wyjaśnię.
W żartobliwy sposób odniosłem się do wpisu kogoś kto straszy innych sądami tylko dlatego, że ma inne zdanie.
Twoim zdaniem to jest normalne ?
A ty mnie straszysz Moderatorami ??? :shock:
Kolega F_20.0 nie dość, że jest jednym z niewielu, (...) próbuje zrobić coś dla dobra większej liczby osób, które nieświadomie nabyły produkt z ukrytą wadą (LED). Swoją drogą jestem dla niego pełen podziwu i trzymam kciuki za wytrwałość i końcowy efekt tych batalii.
O jakiej ukrytej wadzie ty mówisz ? :o
Forum skupia może promil :o tych którzy mają LED-y , a na forum F-20 jest jedyny który się skarży.
Procesował się w Niemczech , pisał do Brukseli (niezadowolony wylewał żale bo dostał odpowiedź nie po jego myśli) , próbował na forum zachęcać innych do przyłączenia się do jego batalii.
I co ?
Ano klakierów (podpuszczaczy i kibiców) miał wielu , ale chętnych do przyłączenia się nikogo.
Czyli ?
Ano jego pisanina mogła się podobać, ale jego "misja" już niekoniecznie - jakoś poza nim nie znalazł naśladowców i chętnych do "wojny" - czyli innym niespecjalnie LED-y bez spryskiwaczy przeszkadzają.
Teraz kupił Lexa z LED-ami i ze spryskiwaczami.
Mogę sobie wyobrazić że będzie jechał w trasie 3 godziny (w padającym śniegu) , wypsika cały płyn do spryskiwaczy i te LED-y mu zamarzną.
Będziesz mu "kibicował" jak będzie się procesował z Lexem (a mogę to sobie wyobrazić - malkontenci tak mają) , że nie dali zbiornika z ilością płynu na 4 godziny jazdy ???
Myślę, że już sobie wytłumaczyliśmy wszystko ?
A żeby być do końca obiektywnym:
Kupując Aurisa świadomie nie wybrałem tego z LEDami (kierowały mną względy $$$ - w razie ewentualnych "problemów" w okresie pogwarancyjnym) i waga tego argumentu to 99,999999%.
Reszta % to wpis (i tu ukłon w stronę F-20) który wcześniej przeczytałem na forum i który gdzieś mi się "kołatał w pamięci" że LED-y zamarzają (choć z tego co kojarzę to cała "pisanina" F-20 weszła w fazę kulminacyjną już po kupieniu samochodu przez nas).
-
Jasio powiedz mi co ty takiego wniosłeś do forum swoimi postami? te które przejrzałem to tylko pytania lub przytakiwania ... zacznij od siebie zanim zaczniesz skakać na kogoś innego w dyskusji której nie znasz do końca
Drako, zadaję pytania i potwierdzam na bazie własnych spostrzeżeń (a nie przytakuję). Po to właśnie jest forum. Ja przynajmniej, w przeciwieństwie do Ciebie, nie piszę sarkastycznych postów.
f_20 naprawdę chcesz się skarżyć ze mną wypisując takie posty ?
to co o minie sądzisz mało mnie interesuje (na twoje szczęście), twoje pogróżki tez nie zabardzo mnie wzruszają wiec po raz kolejny przestań śmiecić !
To hipokryzja obserwując Twoje posty.
Tomery, tu nie chodzi o napinanie się czy straszenie kimkolwiek. Chodzi o zachowanie merytorycznej dyskusji, a nie skakanie sobie do gardeł i wypisywanie żartobliwych (w opinii innych szyderczych) postów.
-
Kurcze znowu się dałem sprowokować. Przepraszam.
Do tomery: czy ja pisałem, że spryskiwacze mają zastąpić całe zło? Nie zużyję całego płynu, bo dojadę do najbliższego bezpiecznego miejsca gdzie mogę się zatrzymać i je oczyścić, a nie stanąć jak "%$#@!@#" na środku drogi i czyścić sobie lampki i czekać, aż ktoś mnie najedzie.
Nie doświadczyłeś tego to nie wiesz, że w ciągu dosłownie 5 min zostaniesz bez świateł na środku autostrady gdzie inni jadą ponad 140km/h, a do najbliższego parkingu masz 30-40 km!!!
Co niektórzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy jeżdżą po mieście i tylko w słoneczne dni.
Czy naprawdę cieżko sobie to wyobrazić, że w pewnych okolicznościach może być to bardzo niebezpieczne, a twierdzenie, że to wina opadów śniegu i marznącej mżawki w Naszej strefie klimatycznej jest nie na miejscu.
Unikanie odpowiedzialności producenta (poprawienie w sposób minimalnej wady), a tym bardziej wypisywanie bzdur o konieczności zakupu chemikaliów w sprayu, aby szron, lód, śnieg nie osiadał na kloszach i na koniec wciskanie kitu klientowi, który konkretnie zadaje pytanie sprzedawcy odnośnie tego typu lamp to już nie jest gra fair play.
Do wiadomości: mam teraz bixenony (ciepłe) i wracałem ze Salzburga w taką wredną pogodę i nie musiałem stawać co chwilkę na pobocze. (Jak to było w Auris) Tym się różnią lampy FullLED od zwykłych czy nawet xenonów w taką pogodę
Do Mistic: cała przyjemność po mojej stronie, reaktywowałem konto, bo nie wytrzymałem jak chłopak pytał o te właśnie lampy z obawami, bo poczytał forum, a "cała" ekipa ekspertów stwierdziła, że F_20.0 to świr i nie ma czym się przejmować. Wypisz, wymaluj rozmowa w salonie. ..."Prosze Pana, pierwsze słyszę. Nasza technologia to nowoczesne rozwiązania i nie ma miejsca na tego typu zdarzenie. To jest kaczka dziennikarska. Jesteśmy liderami bezpieczeństwa i jakości"... nie wierzycie? Spróbujcie sami zapytać w salonach.
Nie ma co bić piany, wszystko zostało powiedziane. Lampy po oszronieniu lub zalodzeniu oślepiają innych użytkowników drogi ( to już jest udokumentowane fotograficznie - granica światła i cienia nie istnieje ), do lamp klei się wszystko śnieg, lód, brud i ze względu na specyfikę patrz linijkę wyżej.
W pewnych warunkach okleją się klosze kompletnie nie dając światła, co znowu w pewnych okolicznościach jest zagrożeniem zdrowia i życia dla użytkownika samochodu lub innych kierujących poruszających się tą samą jezdnią. Jedynym sposobem na odzyskanie sprawności świateł i dalsza bezpieczna podróż wymaga natychmiastowego zatrzymania się i ręczne oczyszczenie klosza, co nie zawsze jest możliwe w sposób bezpieczny dla innych.
Ostatecznym faktem jest, że Toyota wiedziała o problemie od lat trzech od innych producentów, wie, że są skargi po serwisach i nie robi w tym kierunku nic oprócz oferowania środków w sprayu lub udawanie, że oni pierwsze słyszą.
Na piśmie dostaniecie już inne informacje, napisane przez prawników. (odnośnie norm unijnych, homologacji i innych bzdetów)
Tłumaczenie, że problemu nie ma, bo ja tego doświadczyłem jest pomocne tyle co ... dla mnie to zakłamanie samego siebie, a kiedyś uczono: człowieku myśl i przewiduj...
Do Agilless: masz rację, robię sobie przerwę, tylko pozwól mi wrzucić jeszcze pismo od Toyoty odnośnie kół :cheesy: Pozdrawiam Was, a "Was" nie pozdrawiam.
-
Ano jego pisanina mogła się podobać, ale jego "misja" już niekoniecznie - jakoś poza nim nie znalazł naśladowców i chętnych do "wojny" - czyli innym niespecjalnie LED-y bez spryskiwaczy przeszkadzają.
Wątek jest o światłach full LED i jako taki służy do wymiany informacji na tematy związane z tym właśnie wyposażeniem.
To co niektórzy koledzy piszą a zacytowałem tylko kawałek powyżej, jest nadinterpretacja.
Jak już wcześniej napisałem, jak rasowa "blondynka" nie zauważyłem i nie przyszło mi do głowy w trakcie odbioru w salonie sprawdzać tego, że zakupione przeze mnie auto ma symetryczne zaślepki do holowania a nie spryskiwacze do LEDów, które "och, ach" są takie fajne, ładne i nowe i lepsze niż xenony.
Więc problem jako taki mnie żywotnio insteresuje, wdzięczny jestem użytkownikom forum (np. F_20.0) za naświetlanie problemów - bo wcześniej nie byłem ich świadom.
I nie dyskutuję z faktem, że lepiej wiedzieć o potencjalnym problemie niż go doświadczyć na sobie (chyba że ktoś lubi takie niespodzianki).
Z ciekawością śledziłem batalię F_20 bo On miał w ręku dowody, chęci oraz warunki do tego, by pość dalej i egzekwować prawa konsumenta przed sprzedawcą/producentem.
Zima w Polsce tego roku była łagodna - nie miałem problemu z zamarzaniem LEDów. Więc nie mam argumentów do dyskusji z dealerem. Jeszcze... W przyszłym roku może być inaczej - a wtedy będe wiedział na co uważać w podróży - oraz jakie ścieżki dochodzenia swoich racji działają a jakie nie z Toyotą.
Zdumiewa mnie fakt, że taka kumulacja wycieczek interpersonalnych jak widać powyżej, nie spotkała się jeszcze z żadną reakcją moderatorów...
-
EliEli - jak tu opisują, że chciałem wciągnąć w to innych. Bzdura. Ja po analizie co jest z tym wozem przestałem ufać i było postanowione: rozbić albo sprzedać. Innej opcji nie było. Nie mogłem sobie pozwolić, aby moja rodzina przemierzała 900 km w niedoróbce gdzie zaraz koła lub kierownica odpadnie, bo ktoś zapomniał dokręcić śrubkę, skoro drzwi nie potrafią jak należy pomalować ( to nawet Dacia za 7 tyś euro ma pięknie położony lakier na ramach drzwi )
W Polsce mamy Rzecznika Praw Konsumenta i inne tego typu urzędy. Ja kupiłem wóz w Niemczech i tutaj podchodzi się indywidualnie do sprawy, czyli sam musisz toczyć wojnę w korporacją, nikt Ci nie pomoże. Próbowałem z Europejskim Biurem do spraw konsumenta, ale oni są za ciency, a dobry adwokata nie dostaniesz z polisy prawnej.
Użytkownicy w Polsce mają większe możliwości i dlatego próbowałem Was nakierować na problem.
Kontaktowałem się z wieloma ludzmi ze świata motoryzacji typu Zachar, Ziętarski, dziennikarze śledzący problem w innych markach , z urzędami (stąd macie dużo informacji, które Wam starałem się przekazać) i nikt nie raczył nawet się chwilke zastanowić czy istnieje takie niebezpieczeństwo, natomiast już wiem z innych źródeł ja dozór tech, że problem jest znany już od lat trzech!!!.
Walczcie o swoje, dopóki klient będzie milczał reszta ma to w poważaniu, ale skoro parę osób nie widzi problemu i jeszcze wylewa wiadro pomyj to dlaczego mam dalej działać w tej sprawie ( nawet już auta tego nie poosiadam ) Pozdrawiam i raz jeszcze powtarzam, nie chciejcie się przekonać gdzieś w nocy na drodze, że miałem rację i najgorsze moje przypuszczenia się ziściły na Waszej skórze. Pozdrawiam i dobranoc.
-
To masz pecha z drzwiami bo ja specjalnie położyłem się pod samochodem by spróbować to dostrzec i niestety nic. II FL 2015 Początek produkcji.
-
Cytat: Zbig w 09-05-2017, 07:34:17 Trochę mnie śmieszą osoby świadomie kupujące auto bez spryskiwaczy a potem narzekające na ich brak. Niekoniecznie klient musi być świadom potrzeby posiadania takiego albo innego elementu wyposażenia w chwili zakupu. Do czasu, gdy: a) Doedukuje się np. na takim forum jak nasze b) Zauważy na własnym przykładzie brak wyposażenia i odczuje tego konsekwencje w konkretnej sytuacji. Więc nie - nie śmieszy mnie to wcale.
Pisałem o tych którzy kupują świadomie. Wydający nieświadomie kilkadziesiąt i więcej tysięcy i potem dowiadujący się co kupili to inna historia, też ciekawa.
-
Stwierdzenie że "trzeba kupować Aurisy w Skandynawii" jest również nie na miejscu - bo dlaczego mamy być traktowani gorzej jako klient niż reszta Europy?
Ceny mamy niższe więc to chyba lepiej a nie gorzej? Znajdź mi proszę producenta, który sprzedaje swoje auta na całym świecie z jednakowym wyposażeniem.
-
Nieśmiało dodam że Corolla z lampami led ma spryskiwacze w standardzie.
A nowszy i droższy C-HR nie ma. I bądź tu człowieku mądry.
-
jak rasowa "blondynka" nie zauważyłem i nie przyszło mi do głowy w trakcie odbioru w salonie sprawdzać tego, że zakupione przeze mnie auto ma symetryczne zaślepki do holowania a nie spryskiwacze do LEDów
Trochę to trudne do pomylenia bo te zaślepki wyglądają inaczej niż klapki spryskiwaczy i w innym miejscu się znajdują, ale ok.
Ja nadal uważam, że problem jest rozdmuchany. W kompaktach w większości wersji nie ma spryskiwaczy a przecież reflektory się brudzą i trzeba je czasem wyczyścić i zdarza się to o wiele częściej niż zamarzanie. Dla mnie liczy się głównie to że LEDy świecą znacznie jaśniejszym światłem w którym o wiele łatwiej dostrzec przeszkody i to działa codziennie, a sytuacja z zamarzaniem zdarzy sie sporadycznie, jeśli w ogóle. Wszystko ma swoje wady i zalety, chodzi o to aby minusy nie przesłaniały plusów ;-)
-
Pisałem o tych którzy kupują świadomie. Wydający nieświadomie kilkadziesiąt i więcej tysięcy i potem dowiadujący się co kupili to inna historia, też ciekawa.
Podaj definicję "świadomego zakupu" to podyskutujemy czy schodzimy na poziom śrubek w aucie i kontroli czy spełniają wszystkie normy czy może zatrzymujemy się na racjonalnym poziomie parametrów technicznych, spalania, jakości wykonania materiałów itd.
Znam ludzi, którzy wchodzą do salonu i pokazują palcem "ten" i dokonują zakupu auta za prawie 200k bo im się podoba na pierwszy rzut oka. Stać ich.
Znam też takich, co ślęczą godzinami analizując każdy element z osobna. Zakupują auto z półrocznym poślizgiem a potem i tak płaczą bo okazuje się że jednak lakier rysuje się od samego patrzenia na niego. Tak że ten tego, czepiasz się :)
-
Do Stivo: tutaj się mylisz. Pisałem już wcześniej. Miałem w pewnym czasie obsesję zaglądać po drzwi ( nadal to robię w innych modelach) i w każdym samochodzie Auris widzę tą niedoróbkę. Wszystko zależy od barwy, najlepiej widać na białym, ponieważ prześwituje zielony powłoki antykorozyjnej. Weź dobry miernik lakieru i posprawdzaj ramę (drzwi) od spodu. Jak znajdziesz wszędzie um60 to powodzenia - rokuję że będzie (jak ja sprawdzałem) w Aurisach 22-40 um.
To raczej Ty masz szczęście co cieszy.
Mam tylko prośbę do WSZYSTKICH: jak ktoś będzie pytał z nowych o te lampy to naprawdę podajcie argumenty za i przeciw, bo naprawdę komuś możecie zrobić krzywdę, niech sam zadecyduje czy go stać na ryzyko czy nie.
Koniec.
-
Ja kupiłem samochód widząc go na zdjęciach, spodobał mi się i taki ma być. A choćby mi lampy zawaliło że w nocy nie będe widzieć to stacje paliw masz co kawałek albo miejsce do postoju gdzie można przetrzeć. W starym aurisie nie miałem ledów a zwykłe H11 i też musiałem zatrzymywać się na stacji by je umyć bo w zimie się brudziły przez co dawały mało światła. Mam gwarancje na perforacje nadwozia 12 lat więc co mnie obchodzi jaka jest grubość lakieru skoro i tak nie będę mieć tego samochodu taki okres czasu? Skoro jakiś inżynier postanowił że tyle wystarczy to znaczy ze tak ma być. Jeśli jesteś mądrzejszy niż inżynierowie to dlaczego jeździsz biednym samochodem a nie Meśkiem AMG i doszukujesz się wszędzie wad? Nie rozumiem takiego podejścia. Skoro z 1k użytkowników tylko 5 sztukom przeszkadzają lampy led to nie znaczy że wszyscy się "zajebali" tylko nie ta piątka. SPrawdzałem innych producentów. Nawet Audi przewaga dzięki technice nie mają spryskiwaczy w niektórych modelach. Wszyscy zatem producenci są głupsi od Ciebie...
Żeby zrobić komuś krzywdę brudnymi lampami led to musiałbyś je chyba kartonem zakleić żeby nie było widać. Warstwy śniegu o grubości 10cm by całkowicie przykryły samochód z lampami raczej nie uświadczysz. Więc tok rozumowania na poziomie przedszkolaka.
-
Stivo,
polemizowałbym ze stwierdzeniem, że "skoro jakiś inżynier postanowił że tyle wystarczy to znaczy ze tak ma być". Przykładem może być chociażby 1,4 tsi EA111 i jego "bezobsługowy" łańcuch rozrządu. Niedoróbki i błędy konstrukcyjne zdarzają się i będą się zdarzać. Inżynierowie nie są nieomylni.
Nie podawaj przykładu lamp Audi bo to, że nie mają spryskiwaczy nie znaczy, że są identyczne jak w Aurisie. Rozwiązaniem może być nadmuch ciepłego powietrza lub mata podgrzewająca wnętrze lampy, co rozwiązuje problem.
Skoro 5 osób miało problem ze śniegiem oblepiającym lampy to znaczy, że coś jest na rzeczy. To, że pozostali nie mieli takiego problemu, nie znaczy, że on nie istnieje. Ja też mam LEDy i nie doświadczyłem ich oblepiania z jednego prostego powodu - nie miałem okazji jechać w dłuższą trasę nocą w taką pogodę.
Bez sensu jest też twoja wypowiedz typu" a choćby mi lampy zawaliło że w nocy nie będe widzieć to stacje paliw masz co kawałek albo miejsce do postoju gdzie można przetrzeć". Po pierwsze stacji nie masz co kawałek (nie tak dawno na S8 nie było stacji na odcinku 191 km, podobnie na A4 koło Tarnowa - 70 km). Po drugie sam fakt, że musisz przecierać te lampy ze śniegu świadczy o ich konstrukcyjnej wadzie. Przy innych rodzajach lamp nie ma tego problemu bo są ciepłe - pomijam oczywiście ich brudzenie się, ale my tu nie o tym.
-
Właśnie. Jasio ma rację. Nie chodzi o to, czy lampa ma spryskiwacz czy nie, tylko czy ze względu na jej konstrukcję ten spryskiwacz jest potrzebny czy nie. Wychodzi, że w Toyocie byłby przydatny.
Więc nie dawajcie przykładów innych samochodów, że też nie mają spryskiwaczy. Bo może w ogóle nie są i potrzebne.
Swoją drogą jako producent, widzę jakie są obostrzenia i wymagania w stosunku do różnych produktów. I bardzo dziwi mnie, że w ogóle taka sytuacja może zaistnieć nawet w jednym przypadku. Trochę mi to przywodzi na myśl "chiński" znak CE. Czyli masz wszystkie papiery, a nic z tego nie wynika :D
-
Poczytałem po krótce posty i moje subiektywna ocena jest taka, że primo dużo użytkowników się dało wpakować w ten system oświetlania drogi, ja zresztą też i widzę, że strasznie się tu gorąco zrobiło.
Do rzeczy: my też montujemy ledowe reflektory, ale takich jaj jak robią to producenci samochodów osobowych w wersji budżetowej to nie widział świat od wymyślenia silnika spalinowego.
W Naszym wypadku skończyło by się procesami sądowymi za grube miliony i marka zniknęła by z rynku. Może i tu napewno chodzi o użytkownika, w moim przykładzie to są ludzie, którzy nie wydają 500 tyś Euro na pojazd i jedna scena ze śniegiem skończyła by się powodem do odszkodowań.
Mam też lampy ledowe i choć tego nie doświadczyłem to widziałem te samochody w których za chusteczkę nie widziałem czy ma światła czy nie.
Tanio mogę zaproponować montaż podgrzewanych spryskiwaczy szyb do BMW z podwójnym zasilaniem. Powinno to pomoc do temp zamarzania płynów, które wlaliśmy do zbiornika. Przeróbek jest nie wiele. Tylko trzeba otwory zrobić w zderzaku.
P.S. Mam pełen podziw do jednego z forumowiczów, ale dam Ci radę na przyszłość: nie zadzieraj z korporacją, bo i tak to Ty przegrasz nie mając sztabu prawników i masę pieniążków, choć masz racje w 100%. Zle się do tego zabrałeś.
-
MMZabrze - zabiles mnie swoim "[size=0px]Tanio mogę zaproponować montaż podgrzewanych spryskiwaczy szyb do BMW z podwójnym zasilaniem", [/size]piszac to na forum Toyoty :laugh:
myslę ze ta dyskusji nie zostanie tu rozstrzygnięta, bo czesc uwaza ze jest "NIEBEZPIECZNA" na drogach z powodu LED w ich samochodach, druga czesc uwaza ze sa "NIEBEZPIECZNI" inni uzytkownicy samochodow z LED ... a wszystko rozwiaze problem SPRYSKIWACZY LAMP !!! (montowanych przez Toyote lub tzw samorobek montowanych w zakladzie u tzw pana tadzia lub samemu) SUPER !
Po1 - producent wam tego nie zrobi, poniewaz nie przewiduje tego homologacja samochodu na dany rynek, akcji serwisowych tez nie bedzie, bo nikt nie odnotowal problemow spowodowanych wada konstrukcyjna (mowa o swiatlach LED)
Po2 - jezeli zrobi wam to pan tadzio tracicie gwarancjie, macie problem z przegladem a nawet jestescie narazeni na mandat i utrate dowodu w przypadku upierdliwego policjanta (jezeli bedzie mial troche wiedzy w tym temacie)
Po3 - podczas nastepnej zimy proponuje zwolennikom spryskiwaczy na postoju odsunac wycieraczki od szyby i uzyc spryskiwaczy (bez wycieraczek), zeby zobaczyc efekty utleniania sie alkoholu i temperatury (podzielcie sobie czas przez 2), zobaczycie co bedziecie widzieli przez pokryta lodem szybe
jak pisalem wczesniej macie wybor - sprzedajcie samochod lub wybierzcie ten bez LED a wlasciciele ze swiatlami LED beda sami sie martwic (lub nie ) o ich swiatla :cool:
PS na wczesniejsze pytania nie nie mam nic wspolnego z toyota (posiadam tylko Aurisa z LED jako trzeci samochod z tymi swiatlami w ktorych nigdy nie mialem spryskiwaczy i problemow z tym zwiazanych).
-
Cześć. Powiem ja jeden Pan: jestem za a nawet przeciw.
Zasugerowałem dysze spryskiwaczy z BMW, bo są tanie, proste w montażu i widzę tu nic zdrożnego , że to jest forum Toyoty. Przeczytałem regulamin i wiem po co stworzyli ten portal.
Tak zgadzam się: auto masz na gwarancji, to ja stracisz na zbiorniczek, zderzak i inne pierdolki i na instalacje elektryczną jak tego nie podepną spece od Toyoty.
Tak zgadzam się: spryskiwacze nie naprawią całe zło, a producent nie zmieni zdania, bo nie musi. Ustawy stoją za Nim, a dobroduszność to jest obca producentom.
Tutaj dyskutujemy teraz z policjantem drogówki - raczej wątpliwe wlepienia mandatu, to nie jest przeróbka o obowiązkowym posiadaniu homologacji.
Tak zgadzam się: kto kupił te lampy i uważa je za niebezpieczne to fakt musi sprzedać auto dla swego samopoczucia lub je poprawić narażając się na utratę gwarancji.
Nie zgadzam się z Tobą odnośnie tego, że nie było zgłoszeń, śmiem twierdzić, że zgłoszenia były, ale jak to zwykle bywa, pogadamy z kierownikiem, ten nam makaron na uszy i po wszystkim. Temat idzie w zapomnienie.
Reasumując: z własnego doświadczenia zawodowego: zgadzam się po części z tym Panem F_20, w pewnych okolicznościach może być niebezpiecznie i dlatego osoby podróżujące w pewnych warunkach klimatycznych czy ukształtowania terenu powinni sobie odpuścić w tym modelu te światła dla własnego dobrego samopoczucia. Osoby poruszające się po mieście kpl nie odczują tej niedogodności, no może inni jedzący z przeciwka. Faktem jest tez co mnie tez irytuje: wszyscy producenci zachwalają ten tym świateł, ale nikt nic nie wspomina o ewentualnych minusach. U mnie montuje się tylko LED z podgrzewaczem i spryskiwaczem,ale to pojazd użytkowy za grubo ponad 300 tys Euro, klient chce odrobinę taniej ... musi kupić inny pojazd i nie chodzi tu głównie o kasę, nie można sobie pozwolić na procesy sądowe z powodu jakiegoś śniegu na lampach.
P.s. Proponuje zajżeć do FAQ forum, gdzie mowa o idei powstania forum.
Każda forma pomocy, jest tu chyba wskazana, która nie koliduje z prawem. Mam rację czy się mylę.
-
Podaj definicję "świadomego zakupu" to podyskutujemy czy schodzimy na poziom śrubek w aucie i kontroli czy spełniają wszystkie normy czy może zatrzymujemy się na racjonalnym poziomie parametrów technicznych, spalania, jakości wykonania materiałów itd. Znam ... Znam też ...
Mówimy o prostym stwierdzeniu posiada / nie posiada danego elementu wyposażenia, więc proponuję nie dorabiać do tego filozofii.
-
Święte słowa. Nie ma co dorabiać ideologi do tematu. Teraz mam na tydzień zastępcze auto Auris FL ze soczewkowymi reflektorami i są po sekundzie cieplutkie. Czyli w tym przypadku nie na mowy o lodzie, śniegu. Krótko mówiąc jak ktoś się obawia zalodzenia proponuje nie kupować LEDY, kto kupił, wiedział i teraz marudzi ma za swoje, a kto kupił i nie wiedział to ma pecha.
Dyskusje czy maja być spryskiwacze czy nie proponuje przemieść na łącze TMP-klient.
P.s. Żale wylewane, że sprzedawca nie poinformował to też powinien mieć inny wątek. Tam byłoby znacznie więcej takich spraw.
-
Aż miło poczytać co kiedyś pisano o mnie :-) , a i jak zmieniło sie zdanie mojego kolegi, wiem, że tu nie zaglądasz ale pozdrawiam Cie Maćku.
Ale do rzeczy: w Niemczech udało mi się dość rozdmuchać temat tego szmelcu i choć Toyota odmawia jakiejkolwiek pomocy w tym temacie, właściciele tych samochodów co są zmęczeni postanowili wykorzystać to i ... proponuje uważać na nie w zimie.
Doszli do wniosku, że nie ma sensu się bić z koniem , więc należy "wyszarpać" jak najwięcej za straty.
Tutaj odnośnie Niemców i ich chorych oszczędnościach na wszystkim...
Przypominam, że nie polewać wodą (nawet mineralną z kabiny o temp 20 st-klosze są bardzo cienkie) !!! Pękają klosze, które są niewymienialne. Delikatnie zeskrobywać zlodowaciały śnieg z kloszy, bo również jest szansa na zniszczenie lampy, a jednak koszt tego ustrojstwa jest wysoki, a i AC tego nie obejmuje. Także nie ma co liczyć na wspaniałomyślność Toyota Europe i nie życzę Wam przymusowego zjazdu na "margines" autostrady w nocy w celu drapania kloszy, bo nieszczęście może być tuż tuż.
P.S Nie trzeba 10 cm śniegu na lampach, jak sugerował Sivo. Niestety warstwa lodu grubości już 1mm już całkowicie zmienia parametry oświetlenia, a powyżej 3mm zaciera granice światła i cienia. Dla ogarniętych wiadomo co to oznacza: oślepianie innych, a sam g...o widzisz.
No ale dobra. Tak tylko wrzuciłem jako przestroga dla niedoinformowanych.
-
Widzisz koleżko, dziwne macie AC w tych "Niemczech" bo u nas w polsce czy to lampa, czy alufelga czy inne dziadostwo to AC obejmuje cały samochód. Odebrałem samochód z salonu na moją szkodę którą wyrządziłem sam, na AC oczywiście oddałem toyocie z lawetą. Dostałem samochód na więcej niż ubezpieczalnia mi pozwalała (miałem w umowie max 10 dni) Toyota bez problemu pożyczyła mi samochód na 15. Naprawili dwa razy więcej niż zgłaszałem i to bez proszenia ani łaski. Byłem w szoku że wymienili zderzaki, drzwi, lampe i inne duperele a miałem rozbity tylko tylni zderzak i wgięte drzwi z tej jednej szkody którą zgłaszałem. Głoś te swoje mongolskie teorie na Niemieckich forach.
-
Widzisz koleżko, dziwne macie AC w tych "Niemczech" bo u nas w polsce czy to lampa, czy alufelga czy inne dziadostwo to AC obejmuje cały samochód. Odebrałem samochód z salonu na moją szkodę którą wyrządziłem sam, na AC oczywiście oddałem toyocie z lawetą. Dostałem samochód na więcej niż ubezpieczalnia mi pozwalała (miałem w umowie max 10 dni) Toyota bez problemu pożyczyła mi samochód na 15. Naprawili dwa razy więcej niż zgłaszałem i to bez proszenia ani łaski. Byłem w szoku że wymienili zderzaki, drzwi, lampe i inne duperele a miałem rozbity tylko tylni zderzak i wgięte drzwi z tej jednej szkody którą zgłaszałem. Głoś te swoje mongolskie teorie na Niemieckich forach.
Co ty opisujesz. Gadasz jak potłuczony. Pokryją ci koszty jak sobie sam stłuczesz lampę??? Sam opowiadasz mongolskie teorie, czytałeś choć raz warunki ubezpieczenia AC??? Nie opisujemy tu przypadki wypadku, a uszkodzenie klosza, zbicie szyby czy podpalenie samochodu od papierosa, który wpadł z powrotem do kabiny to nie wypadek.
Jeżeli wpadniesz w poślizg, bo za szybko jechałeś dostaniesz odszkodowanie, ale jak celowo walniesz w bandę to co też Ci zapłacą?
Ja polejesz szybe w zimie gorącą woda to co ubezpieczyciel ci wyżyga 3 patole na szybkę?
Oczywiście, że możesz skłamać, ale wtedy to nie uważasz, że to wyłudzenie i potem się dziwicie, że składki rosną.
Cienki jesteś i argumentów zero.
-
Ja zadzwoniłem tylko po lawete że samochód nie nadaję się do jazdy bo rozpierdasiłem zderzak i nie nadaję się do jazdy. Sam z własnej głupoty. Laweta przyjechała, Pan z ASO dał mi tylko swój telefon z jakimś przedstawicielem z PZU na lini i wszystko załatwiliśmy w kwadrans. Odjechałem samochodem zastępczym. Płacę nie po to ponad 3tys składki żebym się bał o porysowanie oczami. Mogę młotkiem rzucić w szybę i nikogo to nie obchodzi co się stało. Mam jedną wymianę szyby do roku bez utraty zniżek jak i opony, stłuczka etc. Witamy XXI wieku. Doinformuj się. Płacę więc wymagam.
Co do umowy to nigdy nie czytałem i nie mam bladego pojęcia co tam jest napisane i gdzie Ona w ogóle jest o ile Ją mam. Wymieniałem co chce mieć i za co zapłacić, to mnie interesuje.
-
Nie mam pytań, zdradź jakie to towarzystwo ubezpieczeniowe dla innych, bo warto aby inni skorzystali z tej cud polisy: kurczę rzucasz młotkiem w szybę i Ci bez gadania oddają ...
Kurczę masz fuksa, zazdroszczę Ci, serio.
Dobrej nocy.
-
Przecież napisał: Przezorny Zawsze Ubezpieczony
-
Ja zadzwoniłem tylko po lawete że samochód nie nadaję się do jazdy bo rozpierdasiłem zderzak i nie nadaję się do jazdy. Sam z własnej głupoty. Laweta przyjechała, Pan z ASO dał mi tylko swój telefon z jakimś przedstawicielem z PZU na lini i wszystko załatwiliśmy w kwadrans. Odjechałem samochodem zastępczym. Płacę nie po to ponad 3tys składki żebym się bał o porysowanie oczami. Mogę młotkiem rzucić w szybę i nikogo to nie obchodzi co się stało. Mam jedną wymianę szyby do roku bez utraty zniżek jak i opony, stłuczka etc. Witamy XXI wieku. Doinformuj się. Płacę więc wymagam.
Co do umowy to nigdy nie czytałem i nie mam bladego pojęcia co tam jest napisane i gdzie Ona w ogóle jest o ile Ją mam. Wymieniałem co chce mieć i za co zapłacić, to mnie interesuje.
Stivo mysle ze dyskusjie w tym temacie zostaly dawno wyczerpane a tym bardzie dyskusjie z panem F_20 czy tez panem frajer, ktory nawet nie posiada Aurisa tylko Lexusa z tego co pamietam <zalamka>
-
teraz posiada punto zamiast lexusa.
-
I rower elektryczny zamiast hybrydy :shock:
-
Ubawiłam się Tutaj chłopaki jak nic, aż musiałam założyć profil, aby się włączyć do rozmów jakie tu prowadzicie.
Powiem, że temat jest rozwojowy i bardzo interesujący dla finansów mojego pracodawcy. Muszę przyznać, że faktycznie producenci nabrali wodę w usta, ale to tylko na "Naszą" korzyść. Podobno będzie zima stulecia to się okaże ile "cwaniaków" poleci zrobić skok na kasę i przytoczy przykłady tych lamp, jako główny powód zdarzenia. Prawda jest taka, że to Wy użytkownicy stracicie na tym.
-
Ubawiłam się Tutaj chłopaki jak nic, aż musiałam założyć profil, aby się włączyć do rozmów jakie tu prowadzicie.
Powiem, że temat jest rozwojowy i bardzo interesujący dla finansów mojego pracodawcy. Muszę przyznać, że faktycznie producenci nabrali wodę w usta, ale to tylko na "Naszą" korzyść. Podobno będzie zima stulecia to się okaże ile "cwaniaków" poleci zrobić skok na kasę i przytoczy przykłady tych lamp, jako główny powód zdarzenia. Prawda jest taka, że to Wy użytkownicy stracicie na tym.
Hmmm przyznam że nie rozumiem.
Tzn. że jak ktoś w zimie przydzwoni w drzewo bo klosze LEDów zajdą lodem w trakcie śnieżycy to ubezpieczyciel się wypnie?
-
No proszę. A myślałem, że tylko ja zastanawiam się nad zachowaniem świateł LED podczas śnieżycy. :-)
Hmmm... Przeczytałem wątek i zepsuło mi to humor. Nie da się zrezygnować ze świateł LED przy zakupie z pożądanym z innych przyczyn pakietem wyposażenia. Szkoda. Diody LED generują całkiem sporo ciepła, tyle że nie z przodu a z tyłu. Nie powinno być problemem takie zaprojektowanie radiatora aby to ciepło ogrzewało od środka szybę lampy. Może nawet nie trzeba montować dodatkowej instalacji podgrzewającej, wystarczyłoby przekierować ciepło "do przodu".
Spryskiwacze reflektorów mogą pomóc, chociaż nie rozpuszczą istniejącego lodu ale mogą zmywać go, zanim utworzy grubą warstwę.
I tak, o czystość świateł trzeba dbać. Jeżdżąc zimą w trasie i jeszcze po ciemku, a jak wiadomo zimą ciemno jest przez długi czas, często zatrzymywałem się i myłem lampy. Przy czym często to co 30 minut? 40 minut? Ciepło zwykłych żarówek ładnie wytapiało sobie dziurę w śniegu oblepiającym przód auta. Do zmycia był tylko bród. Przy braku ciepła nie wyobrażam sobie bezpiecznej jazdy, gdy co 5 minut trzeba się zatrzymać i zeskrobać lód. Szczególnie nie da się tak robić na autostradzie, gdzie miejsca postoju są co 20, 30 czy 50 km.
Takie działanie lamp LED w Aurisie jest oczywiście wynikiem zaprojektowania niskobudżetowej lampy. Brak spryskiwaczy wynika z tego samego: podniósłby koszt auta . Dlaczego w UK czy DE można sobie wybrać opcję doświetlania przestrzeni wokół nóg a w PL nie ? Taka polityka koncernu. Chciałbym jednak dostać spryskiwacze do Aurisa. Nawet za dodatkową opłatą. Może jednak Kia Niro nie jest złym pomysłem... Ciekawe czy nowy Auris/Corolla będzie miał spryskiwacze przy LEDach ?
Tak wyglądała moja Dacia po zrobieniu trasy podczas opadów śniegu:
(https://images52.fotosik.pl/765/75493c97b83d7cf1gen.jpg) (https://images52.fotosik.pl/765/75493c97b83d7cf1.jpg)
Pięknie widać, gdzie ciepło z żarówek świateł mijania wytopiło lód na reflektorach. Drogowe są zaklejone całkiem, bo nie były używane. Czyli LEDy bez odpowiedniego zarządzania ciepłem wyglądały by tak na całej powierzchni. Innymi słowy - masakra.
-
Do usunięcia.
-
... Ciekawe czy nowy Auris/Corolla będzie miał spryskiwacze przy LEDach ?...
Obecny model Corolli w pakiecie z lampami LED ma standardowo spryskiwacze reflektorów.
-
Potwierdzam w mojej Corollce z 2017 r. są spryskiwacze przednich reflektorów (na full led)- ale czy to pomoże na śnieg :-(
-
U Nas można dobrać podświetlenie podłogi. Bez problemu Ci dołoży ASO. Spryskiwacze są tylkp w krajach skandynawskich bo takie mają przepisy więc musieli dołożyć. U Nas oblepia sie przy mokrym śniegu z deszczem. Inaczej nie zauważyłem większego problemu
-
Dlaczego wszyscy narzekają a problem dotknął może 1% użytkowników. Jeździłem w zimie i nigdy nie zauważyłem że reflektory są w śniegu jak podchodziłem do samochodu...
W Polsce jest jednak trochę więcej właścicieli Aurisów niż na tym forum. Jak ktoś nie mieszka w dużym mieście albo we wschodniej lub południowej części polski to problem śniegu dotyczy go częściej niż raz w roku. Więc dlaczego nie dyskutować pojawiających problemów. Wspominanie już poduszki, nie wiem ilu użytkowników tego forum miało przyjemność aktywnego użycia poduszki ale pewnie nie za duży procent i w danym pojeździe pewnie tylko raz na okres jego życia. Świateł w śnieżną pogodę używa się jednak więcej razy.
Ja akurat w poprzednim roku dwa razy natrafiłem na taką pogodę (Focusem z ciepłymi reflektorami), dwa lata temu też coś się rafiało i mam nadzieję że i w przyszłym się trafi.
Zimy przez ostanie 25-30 nie są specjalnie śnieżne ale to nie jest nigdzie wyryte w kamieniu że tak musi być dalej. Ok jak byśmy mieszkali bliżej Sahary to pewnie takie dyskusje były by bezprzedmiotowe ale jednak w Polsce nie są.
Nie, ledów nie mam ale nie przeszkadza mi to że ich właściciele, potencjalni właściciele lub osoby z wyobraźnią techniczną dyskutują na ich temat.
-
a ja mam pytanie :
Czy Wy jeżdziliście kiedykolwiek normalnym , dobrym samochodem?
mam aurisa z halogenami i owszem , jest lepiej niż przy full ledach ale to dalej jest kicha!!
zimą trzeba się zatrzymywać co pół godziny i zbijać lód z lamp... nawet jak masz halogen .
te lampy są ZA MAŁE i źle skonstruowane!!
do porównania mam opla vivaro i peugeota - w żadnym z tych aut NIGDY nie musiałem się zatrzymywać w zimie żeby czyścić lampy..
Toyota to niebezpieczny szajs.
-
a ja mam pytanie :
Czy Wy jeżdziliście kiedykolwiek normalnym , dobrym samochodem?
Toyota to niebezpieczny szajs.
Ja też mam pytanie:
po jakiego wała kupujecie, skoro to taki szajs?
Bo czegoś nie rozumiem - kupujecie, a potem wylewacie łzy na forum, że lampy złe, że gnije, że mirrorlink nie działa, etc.
Sprzedać w diabły i kupić rewelacyjnego paska tdi, albo tego peugota czy opla.
-
a ja mam pytanie :
Czy Wy jeżdziliście kiedykolwiek normalnym , dobrym samochodem?
mam aurisa z halogenami i owszem , jest lepiej niż przy full ledach ale to dalej jest kicha!!
zimą trzeba się zatrzymywać co pół godziny i zbijać lód z lamp... nawet jak masz halogen .
te lampy są ZA MAŁE i źle skonstruowane!!
do porównania mam opla vivaro i peugeota - w żadnym z tych aut NIGDY nie musiałem się zatrzymywać w zimie żeby czyścić lampy..
Toyota to niebezpieczny szajs.
Wg Ciebie normalny, dobry samochód to Opel Vivaro lub Peugeot?
Masz racje tylko co do konstrukcji lamp że są wadliwie skonstruowane z resztą poglądu się nie zgadzam.
-
a ja mam pytanie :
Czy Wy jeżdziliście kiedykolwiek normalnym , dobrym samochodem?
Tak. Miał wycieraczki na reflektorach i nie było to Volvo. :)
Teraz mam spryskiwacze przy ksenonach (sprzedam Peugeota 3008 ;) ) ale nie miałem okazji jeździć podczas śnieżycy więc nie wiem jak by było. W każdym innym aucie z żarówkami halogenowymi trzeba było zatrzymywać się w nocy w zimie, przy mokrej/ośnieżonej jezdni i/lub przy padającym śniegu i czyścić reflektory z brudu. Z lodu już niekoniecznie, bo jednak działające światło wytapiało sobie dziurę na świecenie.
-
W ubiegłym roku sprzedałem 15-letnie auto, z czego 10 lat jeździłem na zmianę z żoną. Spryskiwacze xenonów były włączone raz, przy kupnie auta. Po 10 latach sprzedałem i nawet nie wiem czy wówczas działały czy nie... Po prostu nie było potrzeby ich użycia.
Teraz w Corolli przez rok czasu jeszcze nie włączałem spryskiwaczy, nawet gdy kupowałem auto. Nie wiem czy działają... Zaufałem salonowi.
A może same się włączają co którąś inicjację wycieraczek i o tym nie wiem?
-
Tak właśnie to działa. Włączają się co któreś użycie spryskiwaczy przedniej szyby.
-
Co piąte, o ile dobrze pamietam i tylko przy włączonych światłach mijania.
-
[/quote]
Wg Ciebie normalny, dobry samochód to Opel Vivaro lub Peugeot?
Masz racje tylko co do konstrukcji lamp że są wadliwie skonstruowane z resztą poglądu się nie zgadzam.
[/quote]
o nie.. ani opel ani peu to nie są normalne dobre samochody , ale cena zakupu nowego porównywalna w moim przypadku (chociaż aurisa kupiłem rocznego ) i tak:
W aurisie wszystko trzeszczy, skrzypi, lusterko odpadło od szyby przy regulacji ( oj zdaża sie)
Moduł "komfortu" to jakaś porażka , brak automatycznie otwieranych szyb (jednym krótkim pociągnieciem/nacisnieciem notwiera sie lub zamyka szyba) w najlepszym przypadku automat jedynie na przednią szybe kierowcy , a w peugocie to jest wyposazenie standard.
W oplu i peugeocie nie musze martwić się o to że jak mi lakier odpryśnie, albo sam go uszkodzę to samochód po roku zgnije a w Toyocie niestety po miesiącu rudy nalot bo brak jest ocynku
Do peugeota i opla mogę dać większą felgę i na to łańcuchy , w aurisie ... no cóż, temat znany
W peugeocie który na wypasie byl tańszy niż golas Auris wytłumienie wnętrza (izolacja akustyczna) jest sto razy lepsze, szyby akustyczne
Opel vivaro to akurat bus użytkowy więc kwestia wyciszenia i wygody jest pomijalna
jeżdząc rocznie na poziomie 120 000km różnymi samochodami , jazda aurisem jest dla nas męcząca , w szczególności zimą z uwagi na lampy
w peugeocie czy oplu nie trzeba tyle się zatrzymywac i myć lamp.. (zwykłe halogeny)
Samo wykończenie wnętrza w toyocie to porażka... Kiedyś klient oglądał mojego aurisa i zapytał gdzie mam maskownice śrub od foteli <zalamka> <zalamka> <zalamka>
Detale ,ale naprawde ja widzę mega różnicę..
Długo mógłbym wymieniać porównywać itp ..
Dlaczego kupiłem takie auto ? kwestia marketingu firmy- poprostu samo na siebie pracuje, żadne inne by na siebie nie zarobiło .
Na plus napewno technologia hybrydowa i wszystkie związane z nią aspekty.
-
W aurisie wszystko trzeszczy, skrzypi, lusterko odpadło od szyby przy regulacji ( oj zdaża sie)
W jednym trzeszczy czy we wszystkich?
W Peugeocie czy Oplu nie zdaRZa się?
Moduł "komfortu" to jakaś porażka , brak automatycznie otwieranych szyb (jednym krótkim pociągnieciem/nacisnieciem notwiera sie lub zamyka szyba) w najlepszym przypadku automat jedynie na przednią szybe kierowcy
Do jazdy golasem byłeś zmuszany czy robiłeś to na własne życzenie?
Chyba boczną? A może i nie, diabeł wie, zależy czy siedzisz przodem do kierunku jazdy czy bokiem...
W oplu i peugeocie nie musze martwić się o to że jak mi lakier odpryśnie, albo sam go uszkodzę to samochód po roku zgnije a w Toyocie niestety po miesiącu rudy nalot bo brak jest ocynku
IMHO lepiej jechać już rudym niż stać jeszcze nie rudym...
Do peugeota i opla mogę dać większą felgę i na to łańcuchy , w aurisie ... no cóż, temat znany
Zapomniałeś o najważniejszym... Iloczyn długości auta, liczby kół i miejsc w samochodzie jest liczbą parzystą co z automatu dyskwalifikuje auto...
W peugeocie [...] szyby akustyczne
Same grają?
jeżdząc rocznie na poziomie 120 000km różnymi samochodami , jazda aurisem jest dla nas męcząca , w szczególności zimą z uwagi na lampy
Zmień auto... Albo lampy... Skończ gimnazjum... Whatever...
w peugeocie czy oplu nie trzeba tyle się zatrzymywac i myć lamp.. (zwykłe halogeny)
Cofam poprzednie rady... Niczego nie zmienią...
Samo wykończenie wnętrza w toyocie to porażka... Kiedyś klient oglądał mojego aurisa i zapytał gdzie mam maskownice śrub od foteli <zalamka> <zalamka> <zalamka>
Detale ,ale naprawde ja widzę mega różnicę..
A Twoim ulubionym kolorem jest ... różowy?
Długo mógłbym wymieniać porównywać itp ..
Myślę, że wystarczająco się przedstawiłeś...
Dlaczego kupiłem takie auto ? kwestia marketingu firmy- poprostu samo na siebie pracuje, żadne inne by na siebie nie zarobiło .
Zdecyduj się na coś...
-
wniósłbyś coś konstruktywnego, sensownego .. bo głupie docinki świadczą tylko o Twoim niskim poziomie elokwencji i inteligencji ;-)
-
Maciej Loret,
któryś już raz czytam podobne "mondrości" w twoim wykonaniu i wybacz, ale nie mogę się powstrzymać. Jeśli masz zbyt dużo wolnego czasu to spróbuj go spożytkować w jakiś bardziej produktywny sposób. To jest forum. Forum nie służy tylko wynoszeniu pod niebiosa naszych toyot i gnojeniu innych marek. Forum, poza tym, jest miejscem, gdzie stosuje się w dyskusji racjonalne i merytoryczne argumenty na poparcie własnej tezy. Jak czytam czasem twoje przemyślenia, to mam wrażenie, że powinieneś zostać szefem Partii Polskich Toyot i za wzór obrać tą Panią:
https://www.youtube.com/watch?v=A7c9aXB7Ne4
:grin:
-
wniósłbyś coś konstruktywnego, sensownego .. bo głupie docinki świadczą tylko o Twoim niskim poziomie elokwencji i inteligencji ;-)
Jeśli tylko tyle wyniosłeś z mojego wpisu, to ... nie martw się, następnym razem pójdzie lepiej...
No, ale dobra, to jadziem...
Wchodzę na stronę Peugeota, wybieram model 301 (mniej więcej odpowiednik gabarytowy Aurisa).
Wybieram najdroższą wersję wyposażeniową i szukam ale ... nie ma żadnej wersji benzynowej... No dobra... Producent już za mnie wybrał... To może nie trzeba machać wajchą? Jasssssneeee.... Może gwiazdkę z nieba? :) Do felg z lekkich stopów, czujników parkowania czy podgrzewanych przednich foteli trzeba dopłacać (przypominam, że mówimy o najdroższej wersji wyposażeniowej)... Boję się patrzeć na biedniejsze wersje... Może trzeba będzie dopłacić do kierownicy albo przedniej szyby? Ale przepraszam, jest jeden pozytyw...Cena...
Forum nie służy tylko wynoszeniu pod niebiosa naszych toyot i gnojeniu innych marek.
I to działa tylko w jedną stronę?
Forum, poza tym, jest miejscem, gdzie stosuje się w dyskusji racjonalne i merytoryczne argumenty na poparcie własnej tezy.
No... to Twój poprzednik pokazał sporo merytorycznych argumentów... Ten, tego... Lampy do doopy, jakieś śruby na wierzchu, ..., coś pominąłem? Faktycznie, tragedia...
P.S. Troszkę luzu i myślenia...
-
No... to Twój poprzednik pokazał sporo merytorycznych argumentów... Ten, tego... Lampy do doopy, jakieś śruby na wierzchu, ..., coś pominąłem? Faktycznie, tragedia...
Mój poprzednik napisał o konkretnych rzeczach. Tak, lampy w tym samochodzie (mimo że na szczęście póki co nikt jeszcze chyba przez nie nie zginął) są konstrukcyjnie do dooopy. Czego tu nie rozumiesz?
Jak kupuję auto za 120 kafli to mógłbym się spodziewać, że na owe śruby ktoś nałoży jakieś maskownice - widocznie Toauris miał takie w poprzednim aucie i pisze o tym, co w Aurisie w porównaniu z innymi autami zrobione jest słabo. Ma chłop rację. Nad czym tu dyskutować?
Za to twoje wstawki o samogrających szybach, różowym kolorze i całej reszcie, mające na celu jedynie obrazić kogoś są po prostu słabe. Odsyłając kogoś do gimnazjum może lepiej sam zdaj sobie wreszcie sprawę z faktu, że nie na każdy temat masz coś mądrego do powiedzenia... Mimo że próbujesz i to aż za nadto. Moja rada: zamiast po raz kolejny pisać bezsensownego posta z milionem cytowań i udowadniać wszem i wobec swoją "zajebistość" przeczytaj raz jeszcze to co napisałem i zastanów się nad tym.
-
Trochę temat zszedł z lamp na... no właśnie - na co?
Dziwne to forum - na codzień jestem na avensis.info, tu zaglądam bo kusi mnie hybryda i przyglądam się CHR oraz Aurisowi.
Ale coraz dalej mi od tych modeli - w wątku o CHR mam wrażenie że siedzi głównie gimbaza (nie wiem jak to możliwe, bo te auto ma za dużą pojemność) albo analfabeci - wystarczy poczytać wątki o mirrorlink gdzie gość pisze bez składu i ładu, albo o tym jak kierowcy CHR machają do siebie łapkami :o
W wątku o Aurisie jest podobnie - obrzucacie się gównem jak śnieżkami, a sam Auris w Waszych wypowiedziach to totalna kupa. W każdym razie odechciało się, zarówno jak i auta, tak samej społeczności tej grupy.
Ja póki co jestem zadowolony z mojego Avensisa. CVT nie "wyjo", lampy świecą, safety sense działa jak trzeba, i póki co - nie "gnijo". I dzięki Wam, na pewno to docenię, bo jak widać to jedyny model Toyoty cyt. "nie szajs".
-
martinez07,
takie uogólnienie jest z pewnością krzywdzące dla zdecydowanej większość forumowiczów. W dziale poświęconemu Aurisowi jest wiele ciekawych i wartościowych dyskusji. Niestety, wszędzie trafia się jakaś czarna owca i znacząco obniża poziom dyskusji. To jednak nie dotyczy tylko tego działu czy tylko tego forum. Chcesz prawdziwych perełek, to wejdź na forum poświęcone E36 :-P
-
Trochę temat zszedł z lamp na... no właśnie - na co?
Ten wątek (i kilka innych) bywa od czas do czasu odświeżany przez userów zwykle o kilkuwpisowym dorobku, którzy pojawiają się i znikają. Mam tłumaczyć dalej czy już wszystko jasne?
-
safety sense działa jak trzeba
RSA Ci rozpoznaje znak "obszar zabudowany"?
-
na codzień jestem na avensis.info, tu zaglądam bo kusi mnie hybryda i przyglądam się CHR oraz Aurisowi.
Avensis wypada z oferty, zastąpi go nowa Camry w sedanie i nowy Auris (z wydłużonym do 270 cm rozstawem osi) w kombi.
-
Mój poprzednik napisał o konkretnych rzeczach. Tak, lampy w tym samochodzie (mimo że na szczęście póki co nikt jeszcze chyba przez nie nie zginął) są konstrukcyjnie do dooopy. Czego tu nie rozumiesz?
Jak kupuję auto za 120 kafli to mógłbym się spodziewać, że na owe śruby ktoś nałoży jakieś maskownice - widocznie Toauris miał takie w poprzednim aucie i pisze o tym, co w Aurisie w porównaniu z innymi autami zrobione jest słabo. Ma chłop rację. Nad czym tu dyskutować?
Tyle, że to są pierdoły... Nadają się do wątku dla gospodyń domowych... Zaraz się okaże, że wadą jest to, iż w sprzedaży dostępnych jest tylko 7 odcieni lawendowego...
Normalny człowiek nie szuka zaślepek na śruby, chyba że są przed jego oczami... Oczywiście są malkontenci, którzy wsiadają do nowego auta i zaczynają od szukania czy zaślepki na jakichś śrubach są czy nie, a jeśli zaślepki będą to na pewno przyczepią się do jakiejś innej pierdoły...
Za to twoje wstawki o samogrających szybach, różowym kolorze i całej reszcie, mające na celu jedynie obrazić kogoś są po prostu słabe.
Taka jest różnica pomiędzy tym co ważne a tym co mniej ważne albo zupełnie nieistotne.
-
safety sense działa jak trzeba
RSA Ci rozpoznaje znak "obszar zabudowany"?
Nie rozpoznaje. Zarówno w Polsce, jak i w Niemczech.
Nie wykrywa też pieszych, nie posiada zaawansowanego asystenta parkowania, elektrycznego unoszenia klapy bagażnika i pewnie jeszcze wielu innych rozwiązań dostępnych w innych markach.
Ale mogę bez tego żyć. Decydując się na ten konkretny model, miałem tego pełną świadomość.
O Camry wiem, o nowym Aurisie nie czytałem jeszcze - dzięki za info, chętnie poszukam.
-
Coś skrzypi, szyby źle się otwierają, problem z lusterkami zapraszam do ASO Toyota bo samochód Toyota to nie tylko blacha i 4 koła, lecz również obsługa w ASO może w innych markach ASO nie chce naprawiać takich usterek, bo w Toyocie naprawiają wszystko co tylko możliwe jeśli jest ku temu uzasadnienie. Pozwolę sobie opisać do zostało poprawione w moim Aurisie przez 10 miesięcy użytkowania.
Fotel pasażera trzeszczał jak nie był dociążony, ASO sprawdziło usterki nie zdiagnozowali lecz profilaktycznie dokręcili wszystko. Efekt taki, iż dyskomfort trzeszczącego fotela odszedł w zapomnienie.
Obudowa od systemów PCS, czujników deszczu i światła nie była dobrze przymocowana (jedna strona nie przylegała do szyby). Zostało to naprawione.
Włącznik oświetlania w podsufitce pomiędzy kierowcą a pasażerem po w ciśnięciu nie odbijał samoczynnie. Zgłoszone, następnie naprawione.
Po wymianie tylnego zderzaka uchwyty na kantach nie były dobrze spasowane (zatrzaski nie trzymały). Poluzowali mocowania następnie wyrównali.
Lusterka nie składają się ruchem jednostajnym (przeskakują). ASO proponuje naprawę w dowolnym terminie (pewnie zrobię to przy okazji wymiany opon na zimowe).
Ostatnio zauważyłem, iż przedni moduł od oświetlania ulokowanego w podsufitce się rusza. Zgłoszę to przy wymianie lusterek.
Na tylnej szybie mam mam na 5mm maźnięte środkiem którym się smaruje/maluje obwód szyby (tam gdzie była cięta czyli krawędzie) - to im chyba odpuszczę bo mała szkodliwość
Na tylnych drzwiach od pasażera mam skazę lakieru w wielkości 1mm na 1mm w tej kwesti nie znalazłem satysfakcjonującego rozwiązania. ASO chce malować ja wolałbym nowe drzwi, aby nie było podwójnego lakieru na tym elemencie.
Przy każdej wizycie w ASO dostaję auto zastępcze, takie jakie sobie zarezerwuje wcześniej. Moja toyota po wizycie jest umyta i odkurzona oraz kurz z deski rozdzielczej znika.
Auris to nie blacha i cztery koła, lecz usługa którą kupiłem od Toyoty razem z bordową puszką metalu o długości 4595mm. Efekt jest taki że ja samochód odkurzałem 1 raz toyota 3 razy, ręcznie myłem raz toyota 3 razy.
Co do halogenów to mam je głęboko, bo full ledy są dla mnie zadowalające. I jestem klientem, który ceni podejście do klienta.
Może się wydaję, iż dużo usterek (na pewno będzie ich więcej) jak na samochód jakiekolwiek mark. Jako odpowiedz przytoczę pytanie prowadzącego przedmiot X na studiach odnośnie ile % VW golfów po zjechaniu z linii produkcyjnej nie wymaga poprawek, po zebraniu tylko błędnych odpowiedzi oznajmił, iż jest to 25%.
Pewnie po 42 miesiącach użytkowania sprzedam samochód, a do tego czasu wszystkie wady,usterki na 100% zostaną poprawione, aby nowy nabywca mógł się cieszyć tak ładnym i zadbanym złomem. Bo o samochód się dba, a nie tylko jeździ.
Jest problem z Aurisem to proponuje zająć się nim jak robią to dorośli, a nie wylewać swoje żale na forum co do wad konstrukcyjnych samochodu, bo ich nikt Ci nie naprawi. Pozostaje wymiana samochodu na inny model innej lepszej według Ciebie marki samochodowej.
-
Jest problem z Aurisem to proponuje zająć się nim jak robią to dorośli, a nie wylewać swoje żale na forum co do wad konstrukcyjnych samochodu, bo ich nikt Ci nie naprawi. Pozostaje wymiana samochodu na inny model innej lepszej według Ciebie marki samochodowej.
Naprawdę dorosłe podejście. Przy takim za kilka lat samochody będą się składały głównie z wad konstrukcyjnych o ile tak taniej będzie wychodziło producentom.
-
Coś skrzypi, szyby źle się otwierają, problem z lusterkami zapraszam do ASO Toyota bo samochód Toyota to nie tylko blacha i 4 koła, lecz również obsługa w ASO może w innych markach ASO nie chce naprawiać takich usterek, bo w Toyocie naprawiają wszystko co tylko możliwe jeśli jest ku temu uzasadnienie
Jednym z najważniejszych argumentów za kupnem danego samochodu , jest jego niezawodność. Tak więc nie zapraszaj nikogo do ASO, bo ja nie po to kupiłem Toyotę, żeby tam jeździć.
-
Tyle, że to są pierdoły... Nadają się do wątku dla gospodyń domowych... Zaraz się okaże, że wadą jest to, iż w sprzedaży dostępnych jest tylko 7 odcieni lawendowego...
No chłopie, jeśli dla Ciebie 7 odcieni lawendowego to taki sam problem jak niesprawne podczas śnieżnej nocy światła to ja nie widzę sensu rozmowy z Tobą.
Jednym z najważniejszych argumentów za kupnem danego samochodu , jest jego niezawodność. Tak więc nie zapraszaj nikogo do ASO, bo ja nie po to kupiłem Toyotę, żeby tam jeździć.
Ale niestety jeździsz, a wraz ze wzrostem liczby aut, które w ciągu doby schodzą z linii produkcyjnej takie wizyty będą coraz częstsze. Wlasciciele wielu innych marek borykają się często z podobnymi lub większymi problemami. Po części na jakość Toyoty wpływ ma właśnie to, jak traktuje Cię serwis.
-
coś skrszypi, coś niedomaga, śruby nie takie..
zapraszasz do aSO ... sorry, ale NIE MAM OCHOTY PŁACIĆ ZA WADY konstrukcyjne auta.
Kupiłem roczny samochód który jest gorszy od 4ro letniego francuza...
roczny samochód z prziebiegiem 100 000km nie ma już gwarancji , podczas gdy peugeot daje 2 lata bez limitu km ..
Sorry, ale dla mnie Toyota to trochę żenada...
wypuścić bubla z ledami nienadającymi się do jazdy jednocześnie szczycąc się LEGENDARNĄ NIEZAWODNOŚCIĄ :wallbash: :wallbash: :wallbash:
Systemy które nie działają, ale za które trzeba słono płacić... <taniec> <taniec> <taniec> <taniec>
co do wylewania żali na forum ; po to ono jest.. zanim kupiłem aurisa , czytałem wątek o LEDach i dlatego wiedziałem ,żeby nie brać tego szajsu. Niestety życie pokazało że halogen w Aurisie też du*y , dlatego o tym tu piszę , oraz o innych usterkach, żeby w przyszłości inni potencjalni klienci byli bardziej świadomi .
-
roczny samochód z prziebiegiem 100 000km nie ma już gwarancji , podczas gdy peugeot daje 2 lata bez limitu km ..
I dzięki temu 95% Toyot jest na gwarancji w trzecim roku użytkowania podczas gdy Peugeotów 0%
-
wypuścić bubla z ledami nienadającymi się do jazdy jednocześnie szczycąc się LEGENDARNĄ NIEZAWODNOŚCIĄ
Ledom jako takim nic nie dolega, działają znakomicie, wraz z samopoziomowaniem i automatycznym włączaniem drogowych. Producent po prostu nie wyposażył auta w opcję spryskiwaczy, czego bynajmniej nie ukrywa. Można kupić albo nie. Mnie akurat spryskiwacze reflektorów włączające się czy tego chcę czy nie przy co piątym spryskiwaniu przedniej szyby, bez możliwości wyłączenia lub zmiany częstotliwości, wkurzały na maksa w poprzednim aucie i bardzo się cieszę że ich w Aurisie nie ma.
Tak przy okazji, koniec czerwca to trochę dziwny czas na dyskusje o zamarzających reflektorach, nieprawdaż?
-
Moduł "komfortu" to jakaś porażka , brak automatycznie otwieranych szyb (jednym krótkim pociągnieciem/nacisnieciem notwiera sie lub zamyka szyba) w najlepszym przypadku automat jedynie na przednią szybe kierowcy
U mnie otwierają się i zamykają jednym przyciśnięciem wszystkie cztery.
-
Wchodzę na stronę Peugeota, wybieram model 301 (mniej więcej odpowiednik gabarytowy Aurisa).
No nie... To jest tylko w wersji sedan. W ofercie brak jakichkolwiek systemów wspomagania bezpieczeństwa. Skrzynia w manualu tylko M5. Regulacja kierownicy tylko w pionie. Przednie czujniki parkowania niedostępne. Brak kurtyn powietrznych. No i spryskiwaczy reflektorów też nie widzę...
-
porównajmy samochody tego samego segmentu jak już , ewentualnie podobnej półki cenowej
Propo gwarancji w peugeocie : jest do 5 lat, można śmiało przedłużać :)
Kia ma podobno 7 .... (?) tylko coś nie działa ta gwarancja u nich...
może skończmy już ten offtop.
-
Naprawdę dorosłe podejście. Przy takim za kilka lat samochody będą się składały głównie z wad konstrukcyjnych o ile tak taniej będzie wychodziło producentom.
Zakup samochodu trochę różnie się od zakupów w supermarkecie. Toyota to nie była moja wymarzona marka, lecz po przeprowadzeniu analizy produktu, ceny, kosztów eksploatacji zdecydowałem się na Aurisa. Zacząłem od jazdy testowej, następnie odwiedziłem 3 salony toyoty aby określić w którym obsługują najlepiej. Cenę negocjowałem z dwoma (a raczej oni negocjowali sami ze sobą). Dodatkowo byłem w salonie:
Forda - po 20 minutach w salonie nit do mnie nie podszedł, więc obejrzałem i wyszedłem.
Opla - obejrzałem pogadałem ze sprzedawcą i wyszedłem może teraz bym wrócił ale jedynie z chęcią zakupu Astry 200KM.
Peugeota - praktykant obsługiwał, kilkunastoprocentowe rabaty dla ludzi z ulicy jednak mnie nie przekonały.
Skody - wszedłem i wyszedłem.
Hyundaia - 100tyś zł za i30 wagon to chyba trochę za dużo.
Kia - nie czułem w ogóle marki.
Renault - najdłużej się na tą marką zastanawiałem.
Analiza leasing spowodowała, iż nie skorzystałem z Toyota Bank, sprzedawca ubezpieczenie też nie wiedział jaki produkt sprzedaje, dlatego zdecydowałem się na leasing i ubezpieczenie w zewnętrznym banku.
Dodam tylko, że Toyota to nie Tesla więc producent nie będzie dokładał do interesu dla własnych ideologi.
-
Jednym z najważniejszych argumentów za kupnem danego samochodu , jest jego niezawodność. Tak więc nie zapraszaj nikogo do ASO, bo ja nie po to kupiłem Toyotę, żeby tam jeździć.
Ja jakbym nie chciał jeździć do ASO to kupił bym Audi albo Lexusa (chociaż tego drugiego nie jestem pewny), a nie Toyotę. Niezawodność w Toyocie dotyczy raczej silników pozostałych układów, a nie tego czy halogeny będzie zalepiało śniegiem, czy przyciski od szyb są bardziej lub mniej czułe. Chociaż do halogenów to przecież jest to oczywiste że podczas śnieżycy będą się zalepiać, ale pewnie nikt tego nie analizował przy zakupie, bo najważniejsze aby samochód ładnie wyglądał(podobał się żonie) i był "niezawodny"
-
wypuścić bubla z ledami nienadającymi się do jazdy jednocześnie szczycąc się LEGENDARNĄ NIEZAWODNOŚCIĄ
Ledom jako takim nic nie dolega, działają znakomicie, wraz z samopoziomowaniem i automatycznym włączaniem drogowych. Producent po prostu nie wyposażył auta w opcję spryskiwaczy, czego bynajmniej nie ukrywa. Można kupić albo nie. Mnie akurat spryskiwacze reflektorów włączające się czy tego chcę czy nie przy co piątym spryskiwaniu przedniej szyby, bez możliwości wyłączenia lub zmiany częstotliwości, wkurzały na maksa w poprzednim aucie i bardzo się cieszę że ich w Aurisie nie ma.
Co piąty raz to jest jak najbardziej w porządku. U mnie włączają się ZA KAŻDYM razem gdy używam spryskiwacza przedniej szyby (oczywiście tylko gdy są włączone światła mijania) i to dopiero wkurza. 4 litry płynu z trudem wystarczają na 100 km jazdy podczas opadów śniegu czy innego błota leżącego na jezdni... Ciągle się zastanawiam nad obecnym Aurisem. Albo jednak poczekać na nowego? Chociaż on pewnie także nie będzie miał spryskiwaczy reflektorów w Polsce. Ale może udałoby się zamówić taką wersję na Szwecję ?
Zalepianie LEDowych świateł przez padający śnieg nie jest usterką "niezawodności" tylko skutkiem zaprojektowania tanich lamp do , w sumie, taniego auta kompaktowego, chociaż jednak powinni o tym pomyśleć. W Japonii też mają opady śniegu i miejscami znacznie większe niż u nas. Niezawodność to sprawne działanie tychże reflektorów przez cały przewidziany okres używania samochodu (10 lat?). Swoją drogą to ciekaw jestem jak z żywotnością tych LEDów... Wbrew hasłom marketingowym żywotność może być krótka jeżeli diody są mocno wysterowane i/lub mają słabe chłodzenie. Objawi się to np. zmianą koloru świecenia i/lub padnięciem całkowitym.
Pytanie do posiadaczy: jak jest sucho to ładnie świecą? Znacząco lepiej niż halogeny ?
BTW, Zamarzanie LEDów nie jest wymyślonym problemem skoro są oferowane reflektory LED ze specjalnym podgrzewaniem:
https://www.jwspeaker.com/products/heated-4x6-led-headlights-model-8800-evolution-2/ (https://www.jwspeaker.com/products/heated-4x6-led-headlights-model-8800-evolution-2/)
-
No chłopie, jeśli dla Ciebie 7 odcieni lawendowego to taki sam problem jak niesprawne podczas śnieżnej nocy światła to ja nie widzę sensu rozmowy z Tobą.
Sens jest podobny rozmowy z kimś, komu przeszkadzają reflektory podczas śnieżnej nocy.
Podczas gdy znakomita większość nigdy się z tym "problemem" nie spotkała.
Zawsze można znaleźć takie warunki aby część aut je spełniało a część nie. Swego czasu były fajne warunki przetargów na auta dla policji, np. określona długość auta.
Tu jest dokładnie to samo. Wystarczą jeszcze mocniejsze opady śniegu, niższa temp. że kolejny zawodnik coś krzyczał...
Powtarzam, w poprzednim aucie z oryginalnymi ksenonami przez 10 lat włączyłem je jeden raz by sprawdzić czy działają a auto zimą i latem w każdy dzień roboczy było w użyciu, zdarzały się również góry (byłem nim powyżej 2000mnpm). Czy dałoby się je zalepić śniegiem? Oczywiście jak każde inne... Czy zdarzyło mi się to kiedykolwiek? Raczej nie.. Dla mnie ta "sprawa" jest typu dajcie mi psa a znajdę kija...
Ledom jako takim nic nie dolega, działają znakomicie, wraz z samopoziomowaniem i automatycznym włączaniem drogowych. Producent po prostu nie wyposażył auta w opcję spryskiwaczy, czego bynajmniej nie ukrywa. Można kupić albo nie. Mnie akurat spryskiwacze reflektorów włączające się czy tego chcę czy nie przy co piątym spryskiwaniu przedniej szyby, bez możliwości wyłączenia lub zmiany częstotliwości, wkurzały na maksa w poprzednim aucie i bardzo się cieszę że ich w Aurisie nie ma.
Podpisuję się pod tym. Po poprzednim aucie z oryginalnymi i naprawdę dobrymi ksenonami, myślałem że w temacie świateł będzie po prostu trochę lepiej. Nie jest. Jest genialnie... Brakuje oczywiście świateł skrętnych (może już ktoś wyskoczył z tematem, że to bubel?) ale jasność, zasięg - dla mnie na "6". Jazda w nocy jest po prostu przyjemna... Ja mam spryskiwacze ale są prawdopodobnie rzadko używane (w ciągu roku zużyto około 2-3 litrów płynu).
No nie... To jest tylko w wersji sedan. W ofercie brak jakichkolwiek systemów wspomagania bezpieczeństwa. Skrzynia w manualu tylko M5. Regulacja kierownicy tylko w pionie. Przednie czujniki parkowania niedostępne. Brak kurtyn powietrznych. No i spryskiwaczy reflektorów też nie widzę...
Eee...tam.. Najważniejsze, że światła się nie zalepiają śniegiem... :)
Pytanie do posiadaczy: jak jest sucho to ładnie świecą? Znacząco lepiej niż halogeny ?
Nie. IMHO jest przepaść między oświetleniem żarówką halogenową i LED. Spróbuj zapalić oba w nocy, to zrozumiesz o czym piszę.
BTW, Zamarzanie LEDów nie jest wymyślonym problemem skoro są oferowane reflektory LED ze specjalnym podgrzewaniem:
https://www.jwspeaker.com/products/heated-4x6-led-headlights-model-8800-evolution-2/ (https://www.jwspeaker.com/products/heated-4x6-led-headlights-model-8800-evolution-2/)
Raczej nikt, kto uważał na fizyce pod koniec podstawówk,i nie powinien być tym faktem zdziwiony.
To tak jak z żarówką z włóknem wolframowym. Może służyć do oświetlenia, choć pewnie z 90% energii idzie na straty (ciepło) i tak naprawdę bardziej ogrzewa niż oświetla. LED odwrotnie.
-
Tu jest fajny artykuł na temat LEDowych świateł (po angielsku)
https://mag.ebmpapst.com/en/products/fans/what-to-look-out-for-in-vehicle-led-headlights_8380/ (https://mag.ebmpapst.com/en/products/fans/what-to-look-out-for-in-vehicle-led-headlights_8380/)
-
Powtarzam, w poprzednim aucie z oryginalnymi ksenonami przez 10 lat włączyłem je jeden raz by sprawdzić czy działają a auto zimą i latem w każdy dzień roboczy było w użyciu, zdarzały się również góry (byłem nim powyżej 2000mnpm). Czy dałoby się je zalepić śniegiem? Oczywiście jak każde inne... Czy zdarzyło mi się to kiedykolwiek? Raczej nie.. Dla mnie ta "sprawa" jest typu dajcie mi psa a znajdę kija...
Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że tu nie chodzi o spryskiwacze, a o zimny klosz lampy, gdzie tworzący się lód nie jest roztapiany i nie spływa :wallbash:
Cytat: Zbig w Dzisiaj o 00:09:40
No nie... To jest tylko w wersji sedan. W ofercie brak jakichkolwiek systemów wspomagania bezpieczeństwa. Skrzynia w manualu tylko M5. Regulacja kierownicy tylko w pionie. Przednie czujniki parkowania niedostępne. Brak kurtyn powietrznych. No i spryskiwaczy reflektorów też nie widzę...
Eee...tam.. Najważniejsze, że światła się nie zalepiają śniegiem...
No tu to żeś się popisał. No cóż, nie każdy potrafi przyznać się do błędu. Za to obrażać innych i kazać im wracać do gimnazjum to co innego, nie...? :thumbdown:
-
Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że tu nie chodzi o spryskiwacze, a o zimny klosz lampy, gdzie tworzący się lód nie jest roztapiany i nie spływa :wallbash:
1. Czy Ty naprawdę przeczytałeś cały mój post czy tylko to jedno zdanie?
2. Czyli są już dwie osoby, którym przeszkadza lód na kloszach... Na ilu użytkowników? To chyba rzeczywiście jedna z najbardziej upierdliwych rzeczy w aucie... ;)
-
2. Czyli są już dwie osoby, którym przeszkadza lód na kloszach... Na ilu użytkowników? To chyba rzeczywiście jedna z najbardziej upierdliwych rzeczy w aucie... ;)
Nikt nie twierdzi, że jest to "jedna z najbardziej upierdliwych rzeczy w aucie". Po prostu jest to w pewnych warunkach BARDZO duża niedogodność i zagrożenie. Trzeba być świadomym .
Jeszcze nie zdecydowałem, czy ta "niedogodność" jest wystarczającym powodem aby zrezygnować z zakupu Aurisa. Niemniej razem z kiepskim audio (bez JBL) jest to wada, która wpływa na proces wyboru samochodu.
http://www.audiblogpl.com/2012/11/reflektory-led-w-audi.html (http://www.audiblogpl.com/2012/11/reflektory-led-w-audi.html)
Tradycyjne żarówki rozgrzewają się do temperatury 300 stopni Celsjusza. Dzięki zaawansowanej technologii temperatura diod LED nie przekracza 150 stopni. Bezpośrednie otoczenie reflektorów ogrzewa się wskutek ciepła emitowanego przez silnik do temperatury ok. 120 stopni. Teoretycznie więc reflektory LED potrzebowałyby do prawidłowego funkcjonowania dodatkowej chłodnicy. Inżynierowie Audi jednak, by utrzymać korzystny bilans energetyczny reflektorów LED, zaproponowali inne rozwiązanie ? specjalny wentylator odprowadzający ciepło z soczewek LED. Posiada on jeszcze jedną dodatkową funkcję. Tradycyjne żarówki wskutek nagrzania do wysokiej temperatury potrafią usunąć oblodzenie z powierzchni reflektora, diody LED nie posiadają tych właściwości. Zastosowany wentylator odprowadza ciepło z soczewek LED bezpośrednio na powierzchnię reflektora, usuwając szron i zapobiegając zaparowaniu.
Można ? Można. Tyle że to kosztuje...
-
2. Czyli są już dwie osoby, którym przeszkadza lód na kloszach... Na ilu użytkowników?
Czytałeś narzekania chociaż jednego użytkownika że jego poduszki powietrzne są kiepskie? Bo ja nie, a jednak tą wadę naprawili/wymieniali poduszki. Tu nie chodzi o wygodę czy widzimisię a o bezpieczeństwo.
-
1. Czy Ty naprawdę przeczytałeś cały mój post czy tylko to jedno zdanie?
No sorry, ale to przecież Ty w bardzo wybiórczy sposób odnosisz się do zarzutów, które są kierowane do tego co piszesz...
Tak, przeczytałem twój post do końca. Nic nie wnosi to, co napisałeś o LED - że wytwarza więcej światła niż ciepła. Wytwarza to tyle ciepła, że spokojnie można byłoby ogrzać klosze gdyby jakimś sposobem skierować na nie powietrze ogrzane przez te LEDy - tylko tyle i aż tyle.
I dla jasności - nigdy nie miałem problemu z lampami w śnieżne dni. Z prostego powodu - jeździłem w takich warunkach BARDZO rzadko (bo było ich w tą i poprzednią zimę na Mazowszu jak na lekarstwo, ale są bardziej śnieżne regiony!). Skoro jednak takie sygnały docierają od osób, które miały okazję sporo podróżować w taką pogodę coś jest na rzeczy i niewątpliwie (dla osób cokolwiek myślących) jest to wada konstrukcyjna. Oprócz Aurisa z LEDani mam jeszcze starą fiestę - wielokrotnie zauważyłem, że nie odśnieżywszy/zeskrobawszy lodu ze świateł po kilkunastu minutach te w fieście były już praktycznie czyste, te w aurisie ciągle oblodzone - spokojnie testy celowo robiłem w pogodne dni. Gdyby to były np. mgliste poranki czy mgliste zimowe godziny popołudniowe to auta po prostu nie widać. OK, oczywiście wina kierowcy, bo nie oskrobał świateł. Ale nie w tym rzecz - w wielu przypadkach, jak nie ma śniegu nawet na te światła nie patrzę czy jest tam lód czy nie. Po prostu, jak nie odśnieżam samochodu to wsiadam i jadę. I teraz rozważ taką sytuację - jedziesz z dziećmi, zapomniałeś oskrobać świateł, ktoś z podporządkowanej wyjechał bo Cię nie widział, chcąc uniknąć kolizji uciekasz na lewy pas i... booom dzieci w szpitalu/do piachu bo wydawało Ci się, że lewym pasem nic nie jedzie i możesz uciec... A tam niestety - Auris z oblodzonymi lampami, którego tak samo jak Ciebie nie było widać w mglistej szarówce. To oczywiście hipotetyczna ale prawdopodobna sytuacja. I powiedz mi Kolego Loret czy w takiej sytuacji na chłodno stwierdzisz: dobra sorry moja wina bo zapomniałem oskrobać świateł, które w 98% innych aut same rozmarzają? Czy raczej, jak już sobie uświadomisz dlaczego doszło to takiego zdarzenia, będziesz myślał jak podać Toyotę do sądu za chu...owe światła.
-
I dla jasności - nigdy nie miałem problemu z lampami w śnieżne dni
o dziwo ja też
jeździłem w takich warunkach BARDZO rzadko
a ja codziennie przez całą zimę i wstyd się przyznać, że ani razu nie pomyślałem aby skrobać reflektory :embarassed:
Rano wystawiałem auto z garażu, więc nie było problemu, ale po 8 godzinach na parkingu w pracy różnie bywało - czasami jechałem bałwanem do domu i nigdy nie było problemu z widocznością - lampy świeciły jak należy. Spryskiwaczy używałem tylko w temperaturze powyżej zera, ale przez całą zimę zrobiłem to może 3-5 razy, bo ?. bałem się że spryskiwacze lamp są przymarznięte do zderzaka i jak je uruchomię to się pourywają. Dlatego nie bardzo rozumiem to przeciąganie liny w kwestii lamp. Już to wcześniej gdzieś pisałem, że jak ktoś jest niezadowolony z produktu który kupił to może go sprzedać. To nie pies czy żona, że używanych nie biorą, samochody używane wciąż dobrze się sprzedają.
-
a ja codziennie przez całą zimę
To może dodaj gdzie mieszkasz, bo w większości regionów w Polsce śnieg w tą zimę padał kilkanaście razy... :o
Nie twierdzę, że mam jakiekolwiek powody do sprzedawania swojego auta. Wręcz odwrotnie - nie doświadczyłem zdecydowanej większości problemów z jakimi borykają się forumowicze - poza koniecznością dołożenia maty grzewczej przy czujnikach na szybie. Autem zrobiłem 75 tys. i bardzo je sobie chwalę. Twierdzę natomiast, że lampy są źle skonstruowane. Jeśli twoim zdaniem jest inaczej, OK. Masz prawo sądzić co chcesz. Zwróć jednak uwagę, że skoro mówisz o spryskiwaczach w swoim aucie to masz na myśli zupełnie inne auto, bo w Aurisie (poza Skandynawią) LEDy nie miały spryskiwaczy. Więc cały Twój wywód jest bez sensu.
-
U mnie (Podkarpacie) jeżdżę codziennie samochodem do pracy i z pracy (10km). Stoi przez minimum 10h pod słoneczkiem i też nie miałem problemu z lampami. Jak było 10cm to po prostu odśnieżałem i to wszystko bo to normalne że w iglo jechać nie będę bez szyb i świateł. 6x w tygodniu mam trasy conajmniej po 40km w jedną stronę i nawet w śnieg nie widziałem problemu bo światło jak było widać jak widoczne zostało. A jakoś mam te cholerne ledy i narazie sprawują się świetnie.
Co do wypowiedzi kolegi to skoro ich nie używa to tak jakby ich nie miał... Nie wiem czy zauważyłeś że jeśli masz telefon z kamerą termowizyjną ale go nie używasz to nie możesz się wypowiedzieć na temat jej jakości bo nie masz bladego pojęcia jakie są różnice pomiędzy tym co masz aktualnie a tym z kamerą termowizyjną. Więc co z tego że kolega spryskiwacze ma ale się o nie obawia by ich po prostu nie popsuć i w zimie nie używa. Proszę was abyście tej zimy zrobili krótki filmik z komputera na starcie silnika ile przejechaliscie już i pokazali te lampy. Bo tamtej zimy miałem kobiete z Warszawy więc co tydzień goniłem 300km do Niej i do cholery nigdy nie miałem oblepionych lamp i co kwadrans nie stawałem choć jechałem nieraz i po 6h. Bo tak kochany dojazd w piątek jest do stolicy. Chyba nie w Polsce macie te zimy skoro z Podkarpacia do Stolicy problem nie występuje. A co za granicą mnie nie interesuje bo jestem Polakiem i w polsce Auto kupiłem. Jeśli mieszkacie na Kałkazie to miejcie pretensje do Putina.
-
Co do wypowiedzi kolegi to skoro ich nie używa to tak jakby ich nie miał...
Co nie znaczy, że konstrukcja lampy jest taka sama!
Co do samego problemu z LED sugeruję poczytać wypowiedzi kolegi F_20.0 na początku tej dyskusji, który nie mieszka na Kałkazie, a problemu ze światłami doświadczył. Problem jak widać nie jest powszechny, co nie znaczy, że nie istnieje. Jak myślisz, dlaczego Toyota na Skandynawie wypuszcza te same modele z LED i spryskiwaczami? Być może jest to kwestia homologacji i ichniejszych wymogów, ale może być to też świadomość braku ciepła wydzielanego przez te lampy we frontalnej ich części i problemów powodowanych tym faktem w zimowych warunkach.
-
Tak kolega mieszka w Niemczech i Auta dawno nie miał, później kupił wspaniałego lexusa na którego po miesiącu również cholernie narzekał jaki to badziew i ktoś mu zawinął. Teraz nie ma co narzekać bo jeździ samochodem za kilka k i jest zadowolony ;) Dlatego wypuszcza bo takie mają przepisy kraje skandynawskie, inaczej nie zostałoby dopuszczone do ruchu drogowego. Pretensje nie do Toyoty bo jak inne modele też spryskiwaczy nie mają i nikt jeszcze od tego nie umarł. Znowu na innych wątkach ludzie narzekają jak te cholerne spryskiwacze wyłączyć bo co zaleje do pełna płynu to go wystuka zanim się oglądnie. Polakowi cholernie ciężko dogodzić, to piasek za suchy, to za ciepło, to piwo za zimne, to woda za gorąca i tak dalej. Czasami mam wrażenie że to kraj stworzony do narzekania na rzeczy które ich nie dotknęły. Bo gadanie że kolega tak miał ale nikt tego nie widział kompletnie za mną nie przemawia bo przez 50k ani raz nie zatrzymywałem się bo kompletnie nic nie widziałem, tak mi lampy zamarzły. A jak prosiłem w tamtym roku o testy niby niedziałającego awaryjnego hamowania i pokazanie tyych lamp bo nie wierze tak wszyscy pierwsi, i na zrobieniu z gęby pupy się skończyło :thumbdown:
-
Stivo,
o czym Ty mówisz...? Po pierwsze to, że inny producent też robi ledy bez spryskiwaczy nie oznacza, że problemu zimnych kloszy nie rozwiązał w inny sposób - np. nadmuchem na nie ciepłego powietrza czy podgrzewaczami. Po drugie, przejrzyj sobie ten temat od początku i znajdziesz tam zdjęcia, które potwierdzają, że taki problem wystąpił. To, że w coś nie wierzysz nie znaczy, że nie istnieje. Po trzecie, to że ktoś narzeka na spryskiwacze przy zupełnie innym rodzaju lamp to zupełnie inna sprawa. Mogą to być halogeny czy ksenony, które emitują dużo ciepła i spryskiwacze są tam zbędnym bajerem. Cały problem przy tych konkretnych ledach to klosze, które się nie grzeją, a to może, i jak widać po zdjęciach i komentarzach w tym wątku powoduje problem warstwy lodu czy śniegu na lampach. Istotą tego wątku są LEDy i różne spostrzeżenia na ich temat. Kilka osób potwierdziło problem z tym związany i tyle. Taki jest fakt. Twoje wstawki o piasku, piwie i innych przypadłościach polskiego turysty w skarpetach i sandałach są bez sensu w tym miejscu. Skoro ktoś dopłacił lub ma zamiar dopłacić kilka tysięcy złotych do LEDów to chyba w XXI wieku i jak zdawać by się mogło mocno rozwiniętej technice motoryzacyjnej ma prawo mieć świadomość, że taki problem może się zdarzyć i niektórzy to potwierdzają. Po to jest to forum i bardzo dobrze, że ludzie zgłaszają różnego typu problemy czy uwagi. Z resztą Ty, który masz tu całkiem niezły staż, powinieneś to wiedzieć najlepiej!!!
-
Spryskiwaczy używałem tylko w temperaturze powyżej zera, ale przez całą zimę zrobiłem to może 3-5 razy, bo ?. bałem się że spryskiwacze lamp są przymarznięte do zderzaka i jak je uruchomię to się pourywają.
Napisz mi jak używasz, bądź nie używasz, spryskiwaczy reflektorów. Masz jakiś osobny guzik do tego ? Bo normalnie to włączają się automatycznie co któreś uruchomienie spryskiwacza przedniej szyby przy włączonych światłach mijania.
-
Parę lat temu w mroźną zimę (plus duże opady śniegu) jeździłem swoim paskiem po mazurach to po niecałej godzince a może i krócej, przód samochodu i światła były tak zalepione, że jedynie przez grubą warstwę śniegu coś tam prześwitywało. Tak więc ledy ledami a ich brak i tak nie pomógł i normalne żarówki też poniosły klęskę w roztapianiu śniegu :)
-
Nic nie wnosi to, co napisałeś o LED - że wytwarza więcej światła niż ciepła. Wytwarza to tyle ciepła, że spokojnie można byłoby ogrzać klosze gdyby jakimś sposobem skierować na nie powietrze ogrzane przez te LEDy - tylko tyle i aż tyle.
Jak najbardziej wnosi. Po tych genialnych zmianach konstrukcyjnych i użyciu całego ciepłego powietrza oddanego przez LED do ogrzania przedniej części lampy, kolejny magik poskarży się, że przy -30 i dużych opadach śniegu i silnym wietrze jego LEDy są do niczego... Teraz rozumiesz? Zamiast 0,1% niezadowolonych będzie 0,001% niezadowolonych. Ale koszty zastosowania tego rozwiązania będą niewspółmiernie wysokie do zysków...
I dla jasności - nigdy nie miałem problemu z lampami w śnieżne dni. Z prostego powodu - jeździłem w takich warunkach BARDZO rzadko (bo było ich w tą i poprzednią zimę na Mazowszu jak na lekarstwo, ale są bardziej śnieżne regiony!).
Dokładnie. Może komuś się będzie chciało i poczyta fora włoskie, francuskie, szwajcarskie czy austriackie? Przecież tam tych nieszczęsnych Aurisów nie powinno się sprzedawać bo to grozi śmiercią. A może każdy Auris powinien wyjeżdżać z napisem zajmującym minimum 30% boków napisem: "Uwaga - użycie grozi śmiercią"? :)
Skoro jednak takie sygnały docierają od osób, które miały okazję sporo podróżować w taką pogodę coś jest na rzeczy i niewątpliwie (dla osób cokolwiek myślących) jest to wada konstrukcyjna.
Ja również miałem okazje (niezbyt częste) jazdy autem w śnieżycy, przy temp. poniżej zera i silnym wietrze, na autostradzie prędkość większości aut spadła do 60km/h i mało kto jechał lewym pasem ze względu na koleiny wyżłobione w ciężkim (być może przymarzniętym śniegu). Czy światła aut były zalepione śniegiem? Na pewno. Wszystkich? Nie wiem...
Uważam, że nie ma się co czepiać świateł LED nawet z tzw. wadą konstrukcyjną. Wydaje mi się, że jakość emitowanego przez nie światła w stosunku do żarówek halogenowych jest na tyle genialna (i pomocna w tak wielu sytuacjach drogowych), że te 0,1% osób które mogły doświadczyć problemów ze śniegiem można śmiało pominąć...
Oprócz Aurisa z LEDani mam jeszcze starą fiestę - wielokrotnie zauważyłem, że nie odśnieżywszy/zeskrobawszy lodu ze świateł po kilkunastu minutach te w fieście były już praktycznie czyste, te w aurisie ciągle oblodzone - spokojnie testy celowo robiłem w pogodne dni. Gdyby to były np. mgliste poranki czy mgliste zimowe godziny popołudniowe to auta po prostu nie widać.
Zaczynasz przesadzać, ale najlepsze dopiero chyba nadejdzie...
I teraz rozważ taką sytuację - jedziesz z dziećmi, zapomniałeś oskrobać świateł, ktoś z podporządkowanej wyjechał bo Cię nie widział, chcąc uniknąć kolizji uciekasz na lewy pas i... booom dzieci w szpitalu/do piachu bo wydawało Ci się, że lewym pasem nic nie jedzie i możesz uciec... A tam niestety - Auris z oblodzonymi lampami, którego tak samo jak Ciebie nie było widać w mglistej szarówce. To oczywiście hipotetyczna ale prawdopodobna sytuacja.
Jeśli jeszcze tego nie robisz, to powinieneś zacząć bo na pewno się w tym odnajdziesz. Myślę o pisaniu przemówień dla polityków...
Zdajesz sobie sprawę, że trafienie na takiego Aurisa jest pewnie 1000 razy mniej prawdopodobne niż na dowolne auto bez włączonych świateł, z chińskimi LEDami pod zderzakiem albo mniej trzeźwego kierowcę.
-
Dawno takich bzdur nie czytałem. Być może przy -60 stopniach halogen nie poradzi sobie z opadami śniegu ale ja jeszcze takiej sytuacji nie miałem. Poniżej zdjęcia z kilku wyjazdów. Praktycznie zawsze przy zimowej podróży do Włoch, Austrii, Szwajcarii itp. spotyka mnie taka pogoda. Podobnie mam gdzieś zdjęcia ze światłami ksenonowymi. Ewidentnie widać, że tam gdzie źródło światła było włączone reflektor nie jest pokryty lodem czy śniegiem.
Możemy problem ignorować bo pewnie wstyd się przyznać przed kolegami ale problem jest. Dokładnie taki sam jak z wadliwymi poduszkami. Większość użytkowników nie będzie miało możliwości odczucia wadliwości poduszek czy LED'ów. Ale prędzej czy później ktoś straci życie czy zdrowie. W ogóle wydaje się, że Toyota pewne elementy wprowadziła za szybko, tj. bez dokładnych badań. Jako przykład to właśnie światła LED w Aurisie i kamerka od pewnego systemu bezpieczeństwa do której musieli dokładać grzałkę w ramach akcji bo przestawała cokolwiek widzieć.
Pokazuje to tylko słabość producenta, który wydaje się, że przyjął strategię nikt nie zginął to nie ma problemu. A szkoda.
Poniżej zdjęcia:
https://ibb.co/nQjWjo
https://ibb.co/hFLhqT
https://ibb.co/cPfhqT
-
Kolega Loret jak zwykle, zero merytorycznych argumentów i potok słów bez większego sensu, a niektóre wręcz irracjonalne - o tych procentach mi się podobało - masz chłopie zdolności prorocze! Marnujesz się tutaj. Oczywiście nie omieszkał także, z charakteryzującą go klasą i zdolnością podtrzymania dyskusji na wysokim poziomie, dokonać próby ośmieszenia! Brawo! :good:
Całą tą, cokolwiek śmieszną już przepychankę, podsumować można tym, że LEDy w Aurisie są zaje..iste. Bo są. Jakość światła, które dają jest świetna. Na skutek swojej konstrukcji może się jednak zdarzyć, że w pewnych warunkach przestają pełnić swoją funkcję. 99,9% z nas nigdy pewnie tej sytuacji nie doświadczy (oby!) niemniej jednak, pojawiają się takie zgłoszenia i należy mieć tego świadomość. Nie zmieni tego słowotok zacietrzewionych osobników, do których nie trafiają konkretne argumenty i dowody w postaci zdjęć i opisu doświadczeń innych użytkowników tego forum :-P.
Pozdrawiam!
-
Kolega Loret jak zwykle, zero merytorycznych argumentów i potok słów bez większego sensu, a niektóre wręcz irracjonalne
Na każdym forum jest ktoś taki. Po prostu folklor, wieś tańczy i śpiewa.
-
Dawno takich bzdur nie czytałem. Być może przy -60 stopniach halogen nie poradzi sobie z opadami śniegu ale ja jeszcze takiej sytuacji nie miałem.
A jak będziesz miał, to:
a. mówi się trudno
b. będziesz się żalił jakie to auto niedobre, bo producent nie przewidział, że ktoś może chcieć użyć auta przy takiej temperaturze?
Możemy problem ignorować bo pewnie wstyd się przyznać przed kolegami ale problem jest. Dokładnie taki sam jak z wadliwymi poduszkami. Większość użytkowników nie będzie miało możliwości odczucia wadliwości poduszek czy LED'ów.
Pewna minimalna różnica jednak jest (z lampami możesz zwykle powalczyć samodzielnie) i nie zawsze jest to wina ich przeterminowania albo powypadkowej przeszłości auta
W ogóle wydaje się, że Toyota pewne elementy wprowadziła za szybko, tj. bez dokładnych badań.
Pokazuje to tylko słabość producenta, który wydaje się, że przyjął strategię nikt nie zginął to nie ma problemu. A szkoda.
Jasne...
Myślisz, że u innych producentów wygląda to inaczej? Aston Martin, Bentley, Lamborghini, Lexus , Maserati, Porsche, Rolls-Royce czy Tesla nie odbiegają od "normy". Niektóre problemy trwają ponad 10 lat zanim producent je poprawi (w tym roku Aston Martin poprawia auta wyprodukowane w 2003r), Bentley auta z 1997r., a Ferrari model 355 z 1994. Nie chciało mi się dociekać czy to poważniejsze problemy czy tylko brak zaślepki na śrubce...
Warto więc sprawdzić ile jest akcji przywoławczych dotyczących aut ponad 10x więcej niż ten nieszczęsny Auris...
Całą tą, cokolwiek śmieszną już przepychankę, podsumować można tym, że LEDy w Aurisie są zaje..iste. Bo są. Jakość światła, które dają jest świetna. Na skutek swojej konstrukcji może się jednak zdarzyć, że w pewnych warunkach przestają pełnić swoją funkcję. 99,9% z nas nigdy pewnie tej sytuacji nie doświadczy (oby!) niemniej jednak, pojawiają się takie zgłoszenia i należy mieć tego świadomość. Nie zmieni tego słowotok zacietrzewionych osobników, do których nie trafiają konkretne argumenty i dowody w postaci zdjęć i opisu doświadczeń innych użytkowników tego forum :-P.
No to wróćmy do faktów.
Ile było wypadków, osób rannych bądź zabitych w wyniku tragicznych świateł w Aurisie?
Ile w tym samym czasie było powyższych zdarzeń związanych z jazdą po pijaku (nie wspominając o ilości zdarzeń na drodze w ogóle )?
Widzisz różnicę?
-
Maciej Loret,
a gdzie Ty chcesz jeździć przy 60cio stopniowym mrozie...? No proszę Cię... <zalamka>
z lampami możesz zwykle powalczyć samodzielnie
Taaa... zapraszam do mnie. Ale jak zepsujesz to płacisz. Piszesz się? <zalamka>
Myślisz, że u innych producentów wygląda to inaczej?
Spoko. A co! Inni kradną to i ja zacznę. Zaje..sta wymówka! <zalamka>
Ale tu mały plus dla Ciebie, bo zdaje się, że zaczynasz dopuszczać do siebie, że coś jednak nie do końca jest tak jak powinno! :good:
Ile było wypadków, osób rannych bądź zabitych w wyniku tragicznych świateł w Aurisie?
Ile w tym samym czasie było powyższych zdarzeń związanych z jazdą po pijaku (nie wspominając o ilości zdarzeń na drodze w ogóle )?
Widzisz różnicę?
Chłopie, my tu gadamy o światłach i ich niedoskonałościach, a nie przyczynach wypadków w ogóle! Widzisz różnicę? <zalamka>
-
Inne kraje, inna wilgotność itp. W Polsce nawet przy -25 i jeździe około 90km nie jesteś w stanie roztopić szyby nawiewiem podczas jazdy. Sprawdzałem chyba w trzech samochodach. Więc raczej nie liczylbym że lampa która największy opór stawia temu podoła. Chyba że suszarkę do środka włożysz. Idź z problemem do salonu i zapłać to Ci założą Spryskiwacze. Okejone klosze i szyby przednie na postoju widzę w każdym samochodzie więc raczej mnie to nie przekonuje. Obserwuje wątek kd początku. Nikt nie potrafił tego wiarygodnie dokonać. Inaczej idziesz do Toyoty i już. Ja nagrałem dwa filmiki jeden ze składającym się literkami drugi ze w zimie wyskoczyła kontrolki od czujników. Obie rzeczy od ręki wymienili na nowe. Tyle że temat musiał wylądować z Ich wytycznych w Wawie. Nikt problemu nie robił ze była mata zakładana i czujniki kalibrowane
-
W Polsce nawet przy -25 i jeździe około 90km nie jesteś w stanie roztopić szyby nawiewiem podczas jazdy.
Przy -100c będzie pewnie jeszcze gorzej. A ktoś tu mówił o tak ekstremalnych warunkach jak na europejski klimat? Raczej chodziło o kilka stopni poniżej 0.
-
a gdzie Ty chcesz jeździć przy 60cio stopniowym mrozie...? No proszę Cię... <zalamka>
Jeśli liczba Ci się nie podoba, to przyjmij inną, -50 albo -70. Liczba nie ważna byle warunki cięższe niż w naszym klimacie...
Sytuacja podobna jak skarżenie się na to, jakież to ogromne zagrożenie powodują lapmy led w Aurisie. 99,99% gospodyń nie widzi problemu, ale 0,01% uważa że to kosmiczny błąd Toyoty.
z lampami możesz zwykle powalczyć samodzielnie
Taaa... zapraszam do mnie. Ale jak zepsujesz to płacisz. Piszesz się? <zalamka>
Brak zrozumienia.
Wolisz samodzielnie skrobać lampy czy naprawiać poduszki?
Myślisz, że u innych producentów wygląda to inaczej?
Spoko. A co! Inni kradną to i ja zacznę. Zaje..sta wymówka! <zalamka>
Myślałem, że poziom niżej nie spadnie... ale się myliłem...
Myślisz, że u innych producentów wygląda to inaczej?
Ale tu mały plus dla Ciebie, bo zdaje się, że zaczynasz dopuszczać do siebie, że coś jednak nie do końca jest tak jak powinno! :good:
Absolutnie jest. Sprawa podobna do ilości oferowanych odcieni lawendowego w Aurisie. Powinien się tym zająć UOKIK...
Ile było wypadków, osób rannych bądź zabitych w wyniku tragicznych świateł w Aurisie?
Ile w tym samym czasie było powyższych zdarzeń związanych z jazdą po pijaku (nie wspominając o ilości zdarzeń na drodze w ogóle )?
Widzisz różnicę?
Chłopie, my tu gadamy o światłach i ich niedoskonałościach, a nie przyczynach wypadków w ogóle! Widzisz różnicę? <zalamka>
Widzę. Skoro podnosi się problem słabej widoczności z powodu zalepienia lamp śniegiem, którego konsekwencją są tysiące zabitych i dziesiątki tysięcy rannych...
Pewnie następny magik podniesie problem słabych hamulców... No bo skoro auto ma dłuższą drogę hamowania od innych to ... (tu można rozwinąć skrzydła znacznie lepiej niż przy lampach...)
-
dubel
-
99,99% gospodyń nie widzi problemu, ale 0,01% uważa że to kosmiczny błąd Toyoty.
Tu już wchodzimy na abstrakcyjne levele. Było też jakieś powiedzenie o milionach much które nie mogą się mylić.
Tylko nie wiem dlaczego tym którzy widza problem próbujesz narzucić swój punkt widzenia? Ty masz jedno zdanie oni inne i git.
Nie wiem dlaczego angażujesz się z taką energią w dyskusję na temat który uważasz za kompletnie nieistotny.
Wątek raczej powinien dyskutować problem i ew próby jego rozwiązania a nie to co komu wolno a co nie wolno uznawać za wadę.
-
Ręce mi opadły... :-(
Nie każdy powinien umieć pisać...
-
Nie wiem dlaczego angażujesz się z taką energią w dyskusję na temat który uważasz za kompletnie nieistotny.
Pieniacz, i tyle. Można tylko współczuć bliskim.
-
Tylko nie wiem dlaczego tym którzy widza problem próbujesz narzucić swój punkt widzenia? Ty masz jedno zdanie oni inne i git.
Nie narzucam. Twierdzę, że to pomijalnie niestotne (oczywiście z punktu widzenia stosunku zysku do strat) czy lampy w pewnych skrajnych warunkach trzeba skrobać czy nie...
Wątek raczej powinien dyskutować problem i ew próby jego rozwiązania a nie to co komu wolno a co nie wolno uznawać za wadę.
Moja rozumieć Twoja nie raczej... ;)
Patrz a ja zostałem wyśmiany za 7 odcieni lawendowego... To w końcu jak? Wolno czy nie?
Ręce mi opadły... :-(
Nie każdy powinien umieć pisać...
Z dwojga złego, zawsze to lepiej, że akurat trafiło na ręce... ;)
Każdy powinien umieć myśleć?
-
burza w szklance wody
do wiadomości tych co wywyższają Toyote pod niebiosa :
problem z "zamarzającymi" lampami LED jest na tyle poważny że NAWET LAMPY HALOGENOWE przy większych opadach śniegu nie zdają egzaminu.
Jeździłem niejednokrotnie podczas śniegu i tylko w Aurisie musiałem co 30-50 km zatrzymywać się i czyścić lampy.
I wcale nie było -30 ... zauważcie że opady śniegu są zazwyczaj w okolicy niewielkiego minusa.
-
Każdy powinien umieć myśleć?
Otóż to! Powodzenia w nauce tej trudnej, jak się okazuje, czynności!
-
do wiadomości tych co wywyższają Toyote pod niebiosa :
Tu chyba nie było takiej osoby?
problem z "zamarzającymi" lampami LED jest na tyle poważny że NAWET LAMPY HALOGENOWE przy większych opadach śniegu nie zdają egzaminu.
Przestałem rozumieć...
To w końcu tylko te Aurisy z LEDami są "be" czy jakieś inne samochody z lampami halogenowymi też są "be"?
-
Przestałem rozumieć..
To można przestać robić coś, czego nigdy się nie robiło?????? :shock:
-
Dobra, Panowie, troche sobie podogryzalismy. Starczy tych głupot.
Ja mam poważne pytanie. Czy ktoś miał/słyszał o awarii takiej ledowej lampy w Toyocie?
-
Czy ktoś miał/słyszał o awarii takiej ledowej lampy w Toyocie?
Myślę, że na to jeszcze potrzeba trochę czasu...
-
Myślę że nie ma się czego bać skoro niejeden tu ma 100k km i lampy świecą to luz. Myślę że jeśli ktokolwiek udogumentowalby i pojechał do Toyoty coś by musieli wymyślić. Ale że skarg nie ma to problemu też. Mi czujników też nie chcieli wymienić bo słowo przeciwko słowu. Nagrałem film jeden, drugi, zdjęcia i czekam na termin wymiany całego układu czujników. Bez gadki, dyskusji ze się nie da, toyota nie przewiduje, wszystko działa jak należy. A wcześniej takie wymówki były i sami zaproponowali że wtedy centrala ma związane ręce. Widać od razu że coś jest nie tak.
-
To w końcu tylko te Aurisy z LEDami są "be" czy jakieś inne samochody z lampami halogenowymi też są "be"?
na innych forach mercedes , volkswagen , tak samo maja problemy z LED-ami .
-
Sprawdziłem pozostałe kompakty klasy standard oferowane na rynku (15 modeli).
4 oferują tylko halogeny bez spryskiwaczy (Logan, Tipo, C4 Cactus i Ceed)
2 oferują biksenony ze spryskiwaczami (Giulietta i Focus)
9 oferuje Full LED
- z tego 5 bez spryskiwaczy (Mazda 3, 308, i30, Megane i Astra)
- 4 oferują LEDy i spryskiwacze (Golf, Leon, Octavia, Civic)
-
Dodaj jeszcze Renault megane ktore ma ledy i ten sam problem z zamarzaniem.
-
Zobaczcie co przypadkowo znalazłem na instagramie widać ze auto ma spryskiwacze i lampy led.
https://www.instagram.com/p/Bjk2RlrHm7H/?utm_source=ig_share_sheet&igshid=dixedr8u1usa
-
Auto sprowadzone bo kolor niespotykany w polskiej ofercie, dość paskudny zresztą...
-
A to nie mamhattan grey? Widziałem taki u dealera
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-auris-1-8hybrid-e-cvt-136km-freestyle-p-comfort-rabat-ID6AGhcP.html
-
Krajówka z tym dziwnym pakietem (nazwy zapomnialem)
-
Mam full ledy u siebie. Zrobiłem na nich 180 tys km. Jeździłem również przez miesiąc ausrisem w wersji z normalnymi światłami. Różnica jest ogromna!!! Tak jak kolega wyżej napisał. To nie są ledy adaptacyjne, skrętne czy jakieś tam jeszcze. Są to zywkłe światła, które świecą rewelacyjnie. Dodatkowo nie wymieniałem żarówek przez te 180 tyś km, które przejchałem w 3 lata. ( nawet nie wiem czy da się je wymienić i ile to kosztuje) Rozmawiałem z osobami, które nie mają ledów w aurisie i wiem, że musieli wymieniać żarówki, które się poprosu zużyły. Koszt ok 120 zł za sztukę. To tylko dodatkowy atut tych lamp. Napiszę raz jeszcze, jak dla mnie rewelacja i tylko ledy. Dodatkowo powiem, że wymieniam obecnie samochód z aurisa na jakże by inaczej aurisa :), a podczas konfiguracji podstawowym elementem wyposarzenia, były właśnie lampy led.
-
Krajówka z tym dziwnym pakietem (nazwy zapomnialem)
To się nazywa chyba freestyle
-
Krajówka z tym dziwnym pakietem (nazwy zapomnialem)
To się nazywa chyba freestyle
To raczej nie to
http://polnocna.tv/sites/default/files/field/image/hytyuio.jpg
-
Mi wychodzi ze chyba jednak tak
https://www.se.pl/wiadomosci/galeria/toyota-auris-touring-sports-18-hybrid-freestyle/gg-aErp-kSd1-kBvy/gp-6Xpt-kwBF-4hyF
-
Mi wychodzi ze chyba jednak tak
https://www.se.pl/wiadomosci/galeria/toyota-auris-touring-sports-18-hybrid-freestyle/gg-aErp-kSd1-kBvy/gp-6Xpt-kwBF-4hyF
I jeszcze DABa ma jakoby... coś mi tu nie pasi...
https://www.se.pl/wiadomosci/galeria/toyota-auris-touring-sports-18-hybrid-freestyle/gg-aErp-kSd1-kBvy/gp-A881-q6Ch-dxn6
-
W Skandynawii to normalna rzecz. (spryskiwacze) a dab jest z jbl w prestige. Tak zauważyłem jak dostawałem samochody zastępcze na czas naprawy
-
Jak ktoś chce mam lampy Full Led do oddania . Trzeba się dogadać. Wiadomość priv . Nie wysyłam. Tylko odbiór osobisty . Lampy z mojej auriski . Oczywiście auris 2 fl
-
Witam :-)
Czy lampy FULL LED podejdą pod Aurisa II z 14r chodzi mi czy wtyczki są takie same i tych samych ilościach ?
-
Nie podejda. Same lampy to nie wszystko. Poziomowanie trzeba dołożyć a to rozbieranie polowy auta
-
A do Aurisa II z 2016 r., da radę wymienić same lampy na full led?
-
W FL też są z samopoziomowaniem.
-
Nie rozumiem. Możesz jaśniej? :D
-
Czego konkretnie nie rozumiesz? Po prostu jak przełożysz same lampy to nie będziesz ich mógł ustawić.
-
Same problemy :(
-
Same lampy to nie wszystko. Poziomowanie trzeba dołożyć a to rozbieranie polowy auta
Kilka osłon to nie połowa auta! Założenie lamp i poziomowania to żaden wyczyn, samemu można ogarnąć.
-
Chyba nie wiesz co piszesz. Przerobilem już kilka aut na Full ledy. Owszem jak masz pojecie to można ale na kilka dni roboty
Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
-
A czy w Aurisie II to nie jest również kwestia oprogramowania? LEDy mijania kalibrują się po każdym włączeniu w sposób wskazujący na współpracę z czujnikami TSS.
-
Chyba nie wiesz co piszesz. Przerobilem już kilka aut na Full ledy. Owszem jak masz pojecie to można ale na kilka dni roboty
Ile z tych aut to były toyoty?
W Golfie czy innym niemieckim wynalazku to zapewne trzeba wyjmować silnik przy takiej operacji...
-
W Golfie czy innym niemieckim wynalazku to zapewne trzeba wyjmować silnik przy takiej operacji.
Pewnie i skrzynię biegów, bo Toyota jest taka super :o
-
No dobra to jaką żarówkę polecacie by by świeciło podobną barwą jak te ledy i daleko?
-
halogen HIR2 z niebieskim szkłem ;) proste ;) albo założyć żarówki ledowe HIR2
-
Chyba nie wiesz co piszesz. Przerobilem już kilka aut na Full ledy. Owszem jak masz pojecie to można ale na kilka dni roboty
Ile z tych aut to były toyoty?
W Golfie czy innym niemieckim wynalazku to zapewne trzeba wyjmować silnik przy takiej operacji...
Błysnął kolega. Aurisy i chry
Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
-
halogen HIR2 z niebieskim szkłem ;) proste ;) albo założyć żarówki ledowe HIR2
Tyle to wiem, szukam informacji o konkretnym polecanym modelu bo na rynku tego jest pełno, nawet nie wiedziałem, że trzeba tak uważać z tymi żarówkami, z H7 to nie ma problemu a tutaj wejdziesz na allegro i pełno tego, różne noname a jak trafi się Philips to pisze, że tylko off road :)
-
Poszukaj sobie poszperać ;) chcesz żeby Ci tu każdy jak na tacy wszystko podał a zero własnej inicjatywy ;) ja zarowki do Aurisa znajduje w dwie sekundy na allegro i AliExpress ;)
-
Poszukaj sobie poszperać ;) chcesz żeby Ci tu każdy jak na tacy wszystko podał a zero własnej inicjatywy ;) ja zarowki do Aurisa znajduje w dwie sekundy na allegro i AliExpress ;)
Znaleźć każdy gupi potrafi, doradzić już nie bardzo ;)
-
a co tu doradzać?
za bardzo nie masz wyboru.. albo kupujesz jakieś "no name'y" albo markowe ;) w HIR2 za dużego wyboru nie masz ;)
-
Ja w swoim aurisie zmieniłem na "ŻARÓWKI HiR2 12V 55W ELTA VISION PRO+150% " 2 szt za 80zl. Polecam, świecą bielszym światłemod oryginału.
-
HiR2 12V 55W ELTA VISION PRO+150%
a jak z ich żywotnością?
-
W przypadku żarówek +xx nie ma mowy o żywotności.
-
Trzeba będzie przetestować, ewentualnie te OSRAM, dobrze , że są dzienne ledy to się tak szybko nie wypalą mijania.
-
Ja używam philipsów, od 1,5 roku żadna się nie spaliła
-
Podłączę się pod temat. Czy jest możliwość podmiany reflektorów w Corolli na ledowe ? Dużo z tym pracy, kodowania ?
-
jak chcesz założyć full led to dołożyć trzeba system samopoziomowania ;)
-
Jasne ale jestem ciekawy czy to się w ogóle da zrobić. Bo może taniej, szybciej i mniej problemowo wyjdzie montaż soczewki KOITO.
-
Bo może taniej, szybciej i mniej problemowo wyjdzie montaż soczewki KOITO.
Nie można robic żadnych przeróbek w reflektorze.
-
Nie można robic żadnych przeróbek w reflektorze.
No bez przesady, soczewki ledowe KOITO montowane są fabrycznie w Toyocie i Lexusach. Ja rozumiem sytuację gdyby ktos chciał wrzucić led czy ksenon w odbłyśnik - wtedy ma niezły problem.
A znacie kogoś kto ogarnia montaż oryginalnych reflektorów w japońcach ?
-
Możliwa jest jedynie wymiana kompletnych reflektorów na inny typ jeżeli w danym modelu występowały rodzaje reflektorów odbłyśnikowe, jak i soczewkowe.
W żadnym wypadku nie jest dopuszczalne przerabianie reflektora, polegające np. na montażu soczewkowego źródła światła w oryginalnej obudowie reflektora odbłyśnikowego
-
Znasz kogoś kto mi zamontuje ori lampy i samopoziomowanie ?
-
Tak wyglądają lampy LED po jakichś 40 kilometrach przejechanych podczas opadów śniegu. Niezbyt szybko bo przez wiochy i miasteczka ale nie tylko. Być może przy ciągłej jeździe 90+ km/h lód/śnieg/błoto spływałoby z lampy pod działaniem pędu powietrza.
(https://images86.fotosik.pl/869/4958b410b2634d70gen.jpg) (https://images86.fotosik.pl/869/4958b410b2634d70.jpg)
(https://images86.fotosik.pl/869/05ea4500525ba488gen.jpg) (https://images86.fotosik.pl/869/05ea4500525ba488.jpg)
(https://images85.fotosik.pl/871/7dbc387b10a909bbgen.jpg) (https://images85.fotosik.pl/871/7dbc387b10a909bb.jpg)
Dla porównania poniżej są światła przeciwmgielne ze zwykłymi żarówkami, które też miałem włączone w celu ich wygrzania/wysuszenia. Są przeźroczyste ! A że żarówki słabe bo tylko 21W to lód roztopiło a nie wygotowało wody i nie zostawiło brudnego osadu.
(https://images85.fotosik.pl/871/22d9706bff058ddagen.jpg) (https://images85.fotosik.pl/871/22d9706bff058dda.jpg)
Punkt dla LEDów, że nie są gorące i nie gotują wody na 'szybie' reflektora, bo po wygotowaniu zostaje przyklejony na sztywno suchy brud, który również blokuje światło i w nocy trzeba regularnie czyścić światła aby coś widzieć (oczywiście gdy nie ma spryskiwaczy albo wycieraczek). Czyli LEDY łatwo wyczyścić.
Niemniej nie wiem czy grubość tego śniegu/lodu na powierzchni lampy nie tłumi światła bardziej niż wyschnięty brud na zwykłych żarówkach.
Tak czy inaczej, dobrze, że jechałem w dzień bo musiałbym co chwilę stawać i skrobać reflektory. Szkoda, że spryskiwacze lamp nie są obowiązkowe !
Albo chociaż jakieś źródło ciepła, podgrzewające trochę przednią powierzchnię lampy .
-
Szkoda, że spryskiwacze lamp nie są obowiązkowe !
Jak miałem w Octavii spryskiwacze reflektorów, to mnie z kolei wkurzało że zużywają mnóstwo płynu i co chwilę trzeba było dolewać.
-
Zgadza się mam w Octavii spryskiwacze, reflektory w miarę czyste za to auto urypane od brudu przylegajacego się do mokrej karoserii zarówno z przodu jak i z tyłu bo czyszczona jest także tylna kamera. No i te wspomniane zużycie płynu - w obecnych warunkach 4 litry na tydzień :wallbash:
Swoją drogą wersje Aurisa w Skandynawii i Szwajcarii mają montowane spryskiwacze w reszcie krajów europejskich nie. Pewnie wynikało to z warunków klimatycznych jakie tam panują. Chyba że montują mocniejsze ledy i przepisy wymuszają ich montaż.
-
Szkoda, że spryskiwacze lamp nie są obowiązkowe !
Jak miałem w Octavii spryskiwacze reflektorów, to mnie z kolei wkurzało że zużywają mnóstwo płynu i co chwilę trzeba było dolewać.
A spryskiwacze reflektorów włączają się za każdym razem gdy używasz spryskiwacza szyby? Miałem tak W Peugeocie 3008 z ksenonami - masakra bo płyn znikał w ilościach hurtowych. W RR P38 miałem wycieraczki (polecam !!) , które uruchamiały się przy chyba co drugim lub co trzecim uruchomieniu spryskiwacza przedniej szyby. Czyli normalnie.
Może to spryskiwanie reflektorów da się jakoś przeprogramować ?
Niemniej pokazuje to, że samochody są projektowane na warunki, gdy jest sucho, pochmurnie i temperatura w okolicy 20C. Wszystko inne to już wykracza poza strefę komfortu i wyłażą drażniące wady lub niedoróbki.
-
Mam nałożoną po regeneracji kloszy ceramikę na lampy , ograniczyło to ten efekt w 50%
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
-
Mam w swoim ksenony i spryskiwacze reflektorów.
Porównując zużycie płynu w Auris do Citroena Xsary, przy spryskiwaniu reflektorów, to przy Citroenie używane były za każdym razem, w Auris co 3-4 raz, dodatkowo po użyciu w Citroen miałem kałuże pod reflektorami, tak lały tamte spryskiwacze. Wystarczyło z 10-15 razy użyć i nie było bańki płynu (4-5l).
-
A spryskiwacze reflektorów włączają się za każdym razem gdy używasz spryskiwacza szyby? Miałem tak W Peugeocie 3008 z ksenonami - masakra bo płyn znikał w ilościach hurtowych. W RR P38 miałem wycieraczki (polecam !!) , które uruchamiały się przy chyba co drugim lub co trzecim uruchomieniu spryskiwacza przedniej szyby. Czyli normalnie.
Może to spryskiwanie reflektorów da się jakoś przeprogramować ?
O ile dobrze pamiętam, to spryskiwacze reflektorów włączały się co piąte użycie spryskiwaczy szyby przedniej przy włączonych światłach mijania / drogowych, i nie można było tego zmienić. Wycieraczki reflektorów były dobre w starych modelach z płaskimi kloszami. Spryskiwacze są ok pod warunkiem że można je wyłączyć jak nie są potrzebne, czyli podczas jazdy po oświetlonych ulicach.
-
A spryskiwacze reflektorów włączają się za każdym razem gdy używasz spryskiwacza szyby? Miałem tak W Peugeocie 3008 z ksenonami - masakra bo płyn znikał w ilościach hurtowych. W RR P38 miałem wycieraczki (polecam !!) , które uruchamiały się przy chyba co drugim lub co trzecim uruchomieniu spryskiwacza przedniej szyby. Czyli normalnie.
Może to spryskiwanie reflektorów da się jakoś przeprogramować ?
O ile dobrze pamiętam, to spryskiwacze reflektorów włączały się co piąte użycie spryskiwaczy szyby przedniej przy włączonych światłach mijania / drogowych, i nie można było tego zmienić. Wycieraczki reflektorów były dobre w starych modelach z płaskimi kloszami. Spryskiwacze są ok pod warunkiem że można je wyłączyć jak nie są potrzebne, czyli podczas jazdy po oświetlonych ulicach.
Sprawdziłem w instrukcji - w wersjach ze zmywaczami przy włączonych światłach głównych włączenie przy pierwszym użyciu spryskiwaczy i potem co piąty cykl.
-
Prius Plus, ledy mijania. Spryskiwacz włącza się przy pierwszym użyciu spryskiwacza szyb, pod warunkiem, że światła są włączone. Później światła myje się wedle życzenia - dedykowany jest ku temu osobny klawisz.
Wysłane z telefonu przy użyciu Tapatalka
-
Czyli można zrobić spryskiwacze reflektorów działające normalnie tylko PSA jest nadgorliwe.
-
Grupa VW też jest nadgorliwa

Wysłane z telefonu przy użyciu Tapatalka
-
W Tucsonie miałem co 5 raz nie częściej niż co 10 min.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Pokonuje codziennie ponad 100km. Na wakacjach założyłem ceramikę na lampy i szybę u brata znajomego. Mam spokój i z płynem i niby zatrzymywaniem się co chwila ciągiem czasami jadę 500km w ostatnim czasie i odśnieżam lampy tylko rano.
-
Pokonuje codziennie ponad 100km. Na wakacjach założyłem ceramikę na lampy i szybę u brata znajomego. Mam spokój i z płynem i niby zatrzymywaniem się co chwila ciągiem czasami jadę 500km w ostatnim czasie i odśnieżam lampy tylko rano.
Czyli to działa hydrofobowo w pełnym zakresie temperatur? A ile kosztuje i na jak długo starcza?
-
Zapłaciłem chłopakowi bodajże 300zl albo 200zl za klosze i szybę z niewidzialnymi wycieraczkami. Auto zabrał na dwa dni bo niby tak trzeba a nie robi po łebkach. Że trzeba czyścić, suszyć nakładać kolejno i tak dalej. Jestem zadowolony.
-
Pokonuje codziennie ponad 100km. Na wakacjach założyłem ceramikę na lampy i szybę u brata znajomego. Mam spokój i z płynem i niby zatrzymywaniem się co chwila ciągiem czasami jadę 500km w ostatnim czasie i odśnieżam lampy tylko rano.
Czyli to działa hydrofobowo w pełnym zakresie temperatur? A ile kosztuje i na jak długo starcza?
https://allegro.pl/oferta/rrc-easy-wiper-niewidzialna-wycieraczka-200-ml-9505210691?utm_medium=app_share&utm_source=facebook
+ Fibra waflowa .
Nałóż na lampy i szybę czołową i przednie boczne . Będziesz zakochany ale pamietaj aby użyć rękawiczek aby nie przenosić tłuszczu na szybę i fibry !!
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
-
https://allegro.pl/oferta/rrc-easy-wiper-niewidzialna-wycieraczka-200-ml-9505210691?utm_medium=app_share&utm_source=facebook
+ Fibra waflowa .
Nałóż na lampy i szybę czołową i przednie boczne . Będziesz zakochany ale pamietaj aby użyć rękawiczek aby nie przenosić tłuszczu na szybę i fibry !!
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
Sprawdźcie czy ten wynalazek można stosować na plastikowe reflektory. Takie Soft99 Ultra Glaco to tylko na szyby na przykład. Nawet na lusterka nie zalecają.
-
https://allegro.pl/oferta/rrc-easy-wiper-niewidzialna-wycieraczka-200-ml-9505210691?utm_medium=app_share&utm_source=facebook
+ Fibra waflowa .
Nałóż na lampy i szybę czołową i przednie boczne . Będziesz zakochany ale pamietaj aby użyć rękawiczek aby nie przenosić tłuszczu na szybę i fibry !!
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
Sprawdźcie czy ten wynalazek można stosować na plastikowe reflektory. Takie Soft99 Ultra Glaco to tylko na szyby na przykład. Nawet na lusterka nie zalecają.
A wkład lusterka z czego jest ? Lustro jakby nie było to powierzchnia "szklana "
Ja stosuję na full ledy i nie zauważyłem efektów ubocznych
Wysłane z mojego S20 FE 5G przy użyciu Tapatalka
-
Witam.Mam pytanie.Posiadam reflektory full led.Co w sytuacji kiedy nam sie spali zarnik??Wymienia sie go na nowy??Czy jest to nie wymienne??
-
Witam.Mam pytanie.Posiadam reflektory full led.Co w sytuacji kiedy nam sie spali zarnik??Wymienia sie go na nowy??Czy jest to nie wymienne??
Niestety wymieniasz całe reflektory, ale są już firmy które robią regenerację.
-
Kurcze tak myslalem chcialem sie tylko upewnic.
-
A cena jednego reflektora z tego co słyszałem to ponad 4 tys.zł
-
Chyba ze masz "style" - z czarną ramka, to wtedy 8kPLN/szt. Przynajmniej taka cena była pod koniec zeszłego roku dla fl2.
A jak sobie poradzić, jeśli pęknie ten przeźroczysty plastik?
Pozdr.
P
Wysłane z mojego SM-A715F przy użyciu Tapatalka