Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: JakubM83 w 15 Stycznia 2022, 09:43:28
-
Witam
czy ktoś z użytkowników śmiga corolla sedan 1.5?
Jak wam się jeździ?
Czy do spokojnej jazdy jest ok?
autostrada 120-130kmh?
-
Mogę jedynie powiedzieć, że silnika przy 120 nie usłyszysz.
-
Część, do spokojnej jazdy jest idealna. Lepiej się jeździ niż hatchbackiem. Dobre wyważenie i kubatura sprawia, że musi porządnie wiać, abyś poczuł w trasie boczny wiatr. Tak jak wcześniejszy forumowicz napisał, przy 120 silnika już nie słyszysz, ale do 100 można dodać spokojnie ciągnąć. Silnik wówczas nie wyje i nie słychać za bardzo szumu wiatru. Do Tego to chyba jeden model z całej gamy corolli co ma czujnik płynu w zbiorniczku do spryskiwaczy. W trasie idealne rozwiązanie. Na długich trasach też nie czuć za bardzo zmęczenia, ale po to powstały sedany. Hatchback do miasta, sedan i kombi na długie trasy. SUV , aby się pokazać, jak jesteśmy eko, bo i na trasie pali jak smok i do miasta za duże Toto, aby gdzieś się wcisnąć ;)
-
SUV... do miasta za duże Toto, aby gdzieś się wcisnąć
WOW, a od kiedy corolla jest mniejszym autem od ravki, a nie tylko niższym? :cool:
Jest dłuższa o 3cm, rozstaw osi większy o 1cm, węższa 7,5cm Zarówno promień skrętu jak i średnica zawracania różnica marginalna :-P
-
Do Tego to chyba jeden model z całej gamy corolli co ma czujnik płynu w zbiorniczku do spryskiwaczy.
Nie zgodzę się. Nie mam sedana lecz kombi i też mam taki czujnik :)
-
W moim pytaniu bardziej chodzilo mi o zachowanie sie silnika 1.5 125km.
Ale dzieki za odp
-
Cytat: jaykob w Wczoraj o 05:27:15
SUV... do miasta za duże Toto, aby gdzieś się wcisnąć
WOW, a od kiedy corolla jest mniejszym autem od ravki, a nie tylko niższym?�
Jest dłuższa o 3cm, rozstaw osi większy o 1cm, węższa 7,5cm Zarówno promień skrętu jak i średnica zawracania różnica marginalna�
Chodzi o punkt na jakiej wysokości masz oczy i ile widzisz przed samochodem. Marketingowy bełkot kłamie, że im wyżej tym widzisz lepiej, ale to się sprawdza tylko na duże odległości, np wieże i latarnie. Czujniki fajnie, że są ale nie są doskonałe. ;)
Do Tego to chyba jeden model z całej gamy corolli co ma czujnik płynu w zbiorniczku do spryskiwaczy.
Nie zgodzę się. Nie mam sedana lecz kombi i też mam taki czujnik
No i super :)
W moim pytaniu bardziej chodzilo mi o zachowanie sie silnika 1.5 125km.
Ale dzieki za odp
Pośredni wtrysk, więc nie oczekuj cudów. Niestety trzeba się nauczyć jazdy. Bliżej autou do Tira niż do Ferrari, ale odwdzięczy się niskim spalaniem. Będąc rok temu na wakacjach robiąc dystanse po około 200 km mój wolnossący sedanik nie spalił więcej niż 5,5 litra. Hybryda pewnie poprawiłaby ten wynik o jazdę w mieście.
-
Pośredni wtrysk, więc nie oczekuj cudów. Niestety trzeba się nauczyć jazdy. Bliżej autou do Tira niż do Ferrari, ale odwdzięczy się niskim spalaniem. Będąc rok temu na wakacjach robiąc dystanse po około 200 km mój wolnossący sedanik nie spalił więcej niż 5,5 litra. Hybryda pewnie poprawiłaby ten wynik o jazdę w mieście.
1.5 VVT-i 125KM 92kW to silnik o wtrysku BEZPOŚREDNIM. Wolnossącym, 3cylindrowym i 12zaworowym, ale bezpośrednim.
Poprzednik, czyli 1,6 Valvematic 132KM 97kW 4 cylindry 16 zaworów montowany w Corollach do generacji XI był wolnossącym silnikiem o wtrysku pośrednim wielopunktowym.
-
Pośredni wtrysk, więc nie oczekuj cudów. Niestety trzeba się nauczyć jazdy. Bliżej autou do Tira niż do Ferrari, ale odwdzięczy się niskim spalaniem. Będąc rok temu na wakacjach robiąc dystanse po około 200 km mój wolnossący sedanik nie spalił więcej niż 5,5 litra. Hybryda pewnie poprawiłaby ten wynik o jazdę w mieście.
1.5 VVT-i 125KM 92kW to silnik o wtrysku BEZPOŚREDNIM. Wolnossącym, 3cylindrowym i 12zaworowym, ale bezpośrednim.
Poprzednik, czyli 1,6 Valvematic 132KM 97kW 4 cylindry 16 zaworów montowany w Corollach do generacji XI był wolnossącym silnikiem o wtrysku pośrednim wielopunktowym.
Mój błąd. Dzięki za sprostowanie
-
Witam wszystkich forumowiczów. Jako, że jestem zainteresowany taką corollą R3 1.5 125 KM, chciałbym się dowiedzieć, jak sprawuje się w niej filtr GPF, gdyż w moim wypadku może wchodzić w grę jazda w mieście na krótkich dystansach (5-7 km w jedną stronę). Ciekawi mnie w szczególności zdanie użytkowników wersji z Multidrive S.
-
Witaj na forum, filtr jest bezobsługowy i nic się nie psuje.
-
Witam wszystkich forumowiczów. Jako, że jestem zainteresowany taką corollą R3 1.5 125 KM, chciałbym się dowiedzieć, jak sprawuje się w niej filtr GPF, gdyż w moim wypadku może wchodzić w grę jazda w mieście na krótkich dystansach (5-7 km w jedną stronę). Ciekawi mnie w szczególności zdanie użytkowników wersji z Multidrive S.
Jak planujesz jeździć w mieście to dołóż do Hybrydy.
Ten wydatek się zwróci w spalaniu i w odsprzedaży a radość z jazdy większa.
Ja bym strasznie żałował gdybym kupił silnik 3 cylindrowy zamiast Hybrydy.
-
Z ciekawości zapytam, w czym jest ta większa radość z jazdy?
-
Z bardziej kulturalnego silnika niż 3 cylindrowe 1.5. W Hybrydzie dynamiczniejszy start wspomagany silnikiem elektrycznym i lepsza skrzynia biegów (przekładnia eCVT) która jest żwawsza niż CVT.
No i cisza w korkach jak się jedzie na silniku elektrycznym no i pewno w 1.5 pewno ma system Start/Stop co co chwile gasi silnik i odpala rozrusznikiem z lekkim szarpnięciem i warknięciem.
-
Kurcze to ja mam jakiś inny samochód !!!! Do 60 km/h jest ok potem wyje i coś rzęzi powyżej 135 nie da się słuchać radia. Spalanie po pierwszych przejechanych 300 km na poziomie 7,3 l. Moja stara Avka miała niższe. Może to nowoczesny samochód ale wszystko "po taniości" kompletny brak wygłuszenia boję się co będzie jak założę zimowe opony. Może w najwyższej wersji jest lepiej ale w jedynej dostępnej "od ręki" ( prawie z ulicy ) Comfort + pakiety jest bardzo średnioooo. Jeżdżę Toyotami od lat ale Corolla 2022 to już nie to. :-(
PS
Apka MyT działa jak zrobiona przez kompletnego amatora tzn więcej działa niż nie działa jak chodzi o gdzie jest mój samochód albo ostatnia trasa
Jedyne co mogę pochwalić z elektroniki to połaczenie z ios - bardzo stabilne ale ciekawa rzecz 4 letni tani chiński telefon z androidem widzi już z odległości 20 m - jak podjeżdżam do domu to melduje o wykryciu a iphona dopiero jak znajduje się w samochodzie
-
Berti111 - czy możesz z łaski swojej zdradzić o jakim aucie piszesz (hybryda, benzyna, pojemność)...?
-
Jak w tytule tematu :-) + pakiety. To jedyny model bez okresu oczekiwania - od wplaty do odbioru 5 dni.
Jeszcze jedna uwaga port aktywny usb. Wystarczy położyć teczkę z papierami na siedzeniu pasażera i przy gwałtownym hamowaniu można zarobić urawanego pena lub wyrwane gniazdko. W serwisie próbowałem namówić aby wymienili aktywny na ten do ładowania w schowku. To prosta zamiana kawałek przedłużacza usb i wymiana gniazd. Usłyszalem nie da się.
-
Jak planujesz jeździć w mieście to dołóż do Hybrydy.
Jasne, tylko to jest jakieś 10k dopłaty i 1,5 roku czekania (oczywiście bez gwarancji ceny).
filtr jest bezobsługowy i nic się nie psuje.
Czyli nie ma tu procedury wypalania filtra typu jazda min. 30 min. z prędkością min. 50 km/h?
1.5 VVT-i 125KM 92kW to silnik o wtrysku BEZPOŚREDNIM
A ten silnik nie ma czasem dwóch rodzajów wtrysku? Gdzieś spotkałem się z taką informacją, wydaje mi się, że tak mówił mi również jakiś sprzedawca.
-
Jak nie chcesz czekać to możesz kupić roczny albo dwu letni.
Najgorzej kupować pierwszy lepszy aby tylko dostępny.
10K sporo ale to 10% ceny a ten wydatek się zwróci.
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-corolla-comfort-tech-ID6EVmHd.html
-
Zwróci się po 80000km (zakładając zysk 2l/100km w hybrydzie), o ile go wcześniej nie sprzeda. Z używanym zawsze jest jakieś ryzyko, były tu na forum przykłady wtopy z autami "pewne używane".
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-corolla-comfort-tech-ID6EVmHd.html
Z używanym zawsze jest jakieś ryzyko
Otóż to, 100k za używane i przeciętne auto segmentu C to wydaje się być dużo, jeśli w tej cenie można mieć nowe z trochę gorszym napędem. Nie wiadomo, jak ktoś używał przez te 20 kkm to auto. Może od razu but w podłogę na zimnym silniku i jazda?
10K sporo ale to 10% ceny a ten wydatek się zwróci.
Za 10k dostanę konserwację spodu (w ASO), przedłużenie gwarancji do 5 lat i pełny pakiet OC/AC/NNW/Assistance a może jeszcze coś zostanie na drugi komplet opon.
-
Na samym paliwie liczysz. Przy odsprzedaży też więcej dostaniesz za Hybrydę niż za 1.5.
A co do kupowania to ja kupiłem roczne po DEMO i jestem zadowolony.
20K zaoszczędziłem względem nowego i bez czekania i dalej pachnie nowością.
A przed kupnem można sprawdzić wszystko.
Ale jak kto woli.
-
A jak jest w tym silniku z VVTI? Jak rozumiem, to nie jest ten felerny system Valvematic?
-
Półtora roku temu kupowałem Corollę. Początkowo wybór padł na "pancerną" 1.6. Ostatecznie jednak zdecydowałem się dopłacić ok. 15 tys. i kupiłem 1.8 Hybrid. Uważam, że sporą część tej kwoty (a może i całą) odzyskam przy sprzedaży za kilka lat. Sporo niższe spalanie hybrydy jest oczywiste. Do tego przyjemniejsza jazda (automat) jest już gratis.
-
Sporo niższe spalanie hybrydy jest oczywiste. Do tego przyjemniejsza jazda (automat) jest już gratis.
Nie mówiąc o częściach zamiennych, których w hybrydzie po prostu nie ma, więc mniej jest części do ewentualnej naprawy/wymiany.
-
Nie mówiąc o częściach zamiennych, których w hybrydzie po prostu nie ma,
Może i części jest mniej, ale jeżeli coś się popsuje po gwarancji, to naprawa będzie za to o wiele droższa
-
pireus - czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, że u Ciebie zawsze szklanka jest do połowy pusta...
-
Nie mówiąc o częściach zamiennych, których w hybrydzie po prostu nie ma,
Może i części jest mniej, ale jeżeli coś się popsuje po gwarancji, to naprawa będzie za to o wiele droższa
Szkopuł w tym że zespół Hybrydowy się wogóle nie psuje. Nawet na FB kilka wpisów było dzisiaj od użytkowników na grupie że właśnie przejechali Hybrydą 300 000 km i nic się nie zepsuło. Sama wymiana oleju i filtrów. Nawet klocki jeszcze fabryczne (auto w niecałe 2 lata jeździło non stop w trasie).
-
10 tys. to żadna różnica, uwzględnij następujące fakty:
- 3l/100km mniej, a paliwo nie będzie tanieć,
- na klockach, i tarczach zrobisz min. 2 razy tyle km,
- Toyota nie inwestuje już w napędy alternatywne, od 2008 roku, nie spotkałem nikogo kto nie zmieniałby łożyska 5-tego lub 6-tego biegu.
Kupisz hybrydę, będziesz względnie zadowolony, kupisz benzynę będziesz narzekał.
-
10 tys. to żadna różnica
10 tys. to na ten moment.
3l/100km mniej
Na krótkich odcinkach też?
-
Na krótkich odcinkach też?
Żaden samochód nie lubi krótkich przelotów. Tu bardziej rower jest rozwiązaniem. Natomiast przy przejazdach od 10 km w górę hybryda zaczyna robić robotę. Ja mam obecnie 12 km do pracy i spalanie z ostatnich 6 miesięcy 4,7. Myślę, że to akurat 3l/100 mniej.
-
Uważam, że jeśli ktoś robi tak jak ja 12 tys rocznie to naprawdę hybryda się nie opłaca ..szczególnie jak po 5-6 latach sprzedam
Dlatego kupiłem 1.6 a dziś kupiłbym za 100 tys zł 1.5. Corolla to najlepsza oferta kompaktu na rynku
Nawet jeśli podoba mi się inna marka, to są one tak cholernie nie przewidywalne/awaryjne, że Corolla pozostaje w tej cenie najlepszym wyborem
-
Uważam, że jeśli ktoś robi tak jak ja 12 tys rocznie to naprawdę hybryda się nie opłaca ..szczególnie jak po 5-6 latach sprzedam
Dlatego kupiłem 1.6 a dziś kupiłbym za 100 tys zł 1.5.
No cóż, realia ekonomiczne się zmieniły. Też jeżdżę ok. 12 tys. km rocznie, ale 1,5 roku temu zapłaciłem 109 tys. za hybrydę sedan w wersji GR Sport + Dynamic. Dzisiaj nie wiem co bym wybrał. Być może przy takich cenach i jeszcze czasie oczekiwania odpuściłbym nowy samochód.
-
Uważam, że jeśli ktoś robi tak jak ja 12 tys rocznie to naprawdę hybryda się nie opłaca ..szczególnie jak po 5-6 latach sprzedam
Bardziej dziwnego, niezrozumiałego, wręcz niedorzecznego argumentu dawno nie słyszałem...
-
Coś mi się wydaje że dyskusja zbłąziła na boczne tory. Temat wątku COROLLA 1,5VVTI więc nie o hybrydach. :cheesy:
BTW Jak słyszę, że 10k zł to nic to myślę sobie żadnego kryzysu nie ma.
-
.
-
3l/100km mniej, a paliwo nie będzie tanieć,
Durna ta firma jednak, skoro nie słucha swoicha wyznawców/użytkowników i podaje takie niedorzeczne zużycie paliwa w katalogach :cool:
(UE 715/2007 Z PÓŹN. ZM. I AKTAMI WYKONAWCZYMI) Średnio [litry/100 km] (WLTP)
1.5 VVT-i 125 KM 6 M/T - 5,6–6,2 l/100km
1.5 VVT-i 125 KM Multidrive S - 5,8–6,5 l/100km
1.8 Hybrid 122 KM e-CVT - 4,4–5,2 l/100km
-
Ale serio 3 cylindry bez Turbo ? Jak nie Hybryda to już bym wolał 4 cylindrowy 1.2T 116 KM ale został wycofany.
1.5 125 KM ale moment obrotowy 153 Nm przy 4800 obrotów to nie brzmi najlepiej.
Silnik dla emeryta bo kręcić go wysoko żeby to jechało to piłowanie kosiarki i hałas i wcale nie małe zużycie paliwa.
Nie wiem ale ja mam uczulenie na 3 cylindrowe silniki zwłaszcza bez Turbo.
Jak by to było chociaż 3 cylindry z Turbo 150 KM i 250 Nm od 1400 obrotów to był by fajny dynamiczny silnik a tak jest kosiarka dla mało wymagających.
Hybryda kulturą i zużyciem paliwa bije na głowę nie tylko ten silniczek 3 cylindrowy 1.5 jak i 1.2 T i 1.6 Velvematic.
-
Ale serio 3 cylindry bez Turbo ? Jak nie Hybryda to już bym wolał 4 cylindrowy 1.2T 116 KM ale został wycofany.
1.5 125 KM ale moment obrotowy 153 Nm przy 4800 obrotów to nie brzmi najlepiej.
Silnik dla emeryta bo kręcić go wysoko żeby to jechało to piłowanie kosiarki i hałas i wcale nie małe zużycie paliwa.
Cytując klasyka " święte słowa Panie Dobrodzieju"
-
Ale jak ktoś patrzy tylko na cenę i dostępność od ręki to by kupił np. za 85 tyś Corollę z silnikiem z Yarisa 1.0 3 cylindry 72 KM bo tańszy.
-
Kompletnie nie mam pojęcia o tym silniku i generalnie ja bym go nie kupił zapewne, ale kierownik toyoty w moim mieście właśnie tym jeździ i na moje pytanie dlaczego nie hybryda, odpowiedział: "jeżdżę 90% przelotem w trasie z domu do pracy (30km) i w tych warunkach spalanie w zasadzie się nie różni, a różnica w cenie mi by się nie zwróciła baaaardzo długo. Ze sprzedażą benzyny nigdy nie miałem problemów, a auta dzięki programowi pracowniczemu zmieniam często".
To było prawie rok temu, mogę dopytać czy zadowolony, bo 17-tego będę w salonie po auto, jeśli ktoś zainteresowany.
-
Nawet jeśli podoba mi się inna marka, to są one tak cholernie nie przewidywalne/awaryjne, że Corolla pozostaje w tej cenie najlepszym wyborem
No obecnie z prostych silników zostały jeszcze 1.2, 1.5 (ale mają stop&start i już ich nie będą produkować) i 1.6 DPI w Hyundaiach, wszystkie R4. 1.6 jest tylko w Elantrze (bez stop&start, turbo, GPF i z wtryskiem pośrednim), niestety od ręki jest tylko w manualu, bo na CVT trzeba czekać rok.
Silnik dla emeryta bo kręcić go wysoko żeby to jechało to piłowanie kosiarki i hałas i wcale nie małe zużycie paliwa.
Ale jest od ręki (i to z automatem) w okolicy 100k, a ja jeżdżę spokojnie.
to było prawie rok temu, mogę dopytać czy zadowolony,
Każde info się przyda :-).
Coś mi się wydaje że dyskusja zbłąziła na boczne tory. Temat wątku COROLLA 1,5VVTI więc nie o hybrydach.
To jak z tym Valvematic? Jest w tym silniku?
-
Jest vvtiw i vvti tak jest opisane. Jak się boisz awaryjności valvematics to musisz poczekać aż trochę pojeździ.
Gdyby to był vanos to masz jak w banku awarie :-)
-
VVTi jest mechaniczne a VVTIw jest w połowie elektryczne i obydwa spełniają taka samą funkcje co Vanos w BMW
-
Uważam, że jeśli ktoś robi tak jak ja 12 tys rocznie to naprawdę hybryda się nie opłaca ..szczególnie jak po 5-6 latach sprzedam
Bardziej dziwnego, niezrozumiałego, wręcz niedorzecznego argumentu dawno nie słyszałem...
Cena hybrydy 115tys, cena benzyny 96ys, nie trudno obliczyć, że przy przebiegu 12 tys rocznie to się nie kalkuluje
-
Jeżeli jeżdzisz w trasy ( autostrady ) to przy prędkości ok 140 nie ma chyba żadnych oszczędności. Kolega ma RAV hibrid i twierdzi, że przy jego jeżdzie ( taka sama praca jak moja ) zużycie paliwa jest dużo wyższe niż w poprzedniej RAV benzynowej. Na razie kręcę się glownie koło domu z 300km tylko 120 trasa więc trudno coś powiedzieć ale średnią mam 7,3 l/100 :embarassed:
-
Cena hybrydy 115tys, cena benzyny 96ys, nie trudno obliczyć, że przy przebiegu 12 tys rocznie to się nie kalkuluje
W dalszym ciągu jest to dla mnie niezrozumiały argument, ale każdy indywidualny wybór należy uszanować.
-
Czego ty nie rozumiesz, rachunek ekonomiczny u tyle?
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Wszystko zależy od tego, gdzie będzie pokonywał owe 12.000km, czy najwięcej w mieście (gdzie spala najmniej paliwa), czy drogach ekspresowych, autostradach (gdzie spala więcej) oraz jak długo pojazd będzie w eksploatacji (5 lat, a może 15). To tylko te dwie składowe, a wliczając jeszcze części zamienne, będzie ich jeszcze kilka na korzyść hybrydy. Tak więc u każdego będzie to inaczej jeśli chodzi o czynnik ekonomiczny.
-
Wszystko zależy od tego, gdzie będzie pokonywał owe 12.000km, czy najwięcej w mieście (gdzie spala najmniej paliwa), czy drogach ekspresowych, autostradach (gdzie spala więcej) oraz jak długo pojazd będzie w eksploatacji (5 lat, a może 15). To tylko te dwie składowe, a wliczając jeszcze części zamienne, będzie ich jeszcze kilka na korzyść hybrydy. Tak więc u każdego będzie to inaczej jeśli chodzi o czynnik ekonomiczny.
Ale kolega jasno określił te warunki i nie ma szans na zwrot kasy wydanej na hybrydę.
"Uważam, że jeśli ktoś robi tak jak ja 12 tys rocznie to naprawdę hybryda się nie opłaca ..szczególnie jak po 5-6 latach sprzedam
Dlatego kupiłem 1.6 a dziś kupiłbym za 100 tys zł 1.5. Corolla to najlepsza oferta kompaktu na rynku"
Jakie Ty części zamienne chcesz wymieniać w ciągu 5-6 lat z takim przebiegiem? (6 lat x 12kkm = 72kkm - auto w zasadzie dobrze dotarte) Miałem wiele nowych aut i jeśli coś miało się zepsuć, to wynikało z wady i było w czasie gwarancji.
-
Faktycznie umknął mi 5-6 letni czas użytkowania przez kolegę auta, ale weźmy pod uwagę fakt, że hybrydy nie posiadają wielu części, które w silnikach konwencjonalnych są szczególnie narażone na zużycie: alternator, paski klinowe, rozrusznik, sprzęgło czy ew. koło dwumasowe, a ich układ hamulcowy ma ok. trzykrotnie dłuższą żywotność z racji mniejszego zużycia klocków i tarcz. O tym właśnie myślałem pisząc o częściach zamiennych/eksploatacyjnych.
Jeśli się nie mylę, to producent daje 3 lata gwarancji a nie 6 lat, a możliwość tzw. płatnego przedłużenia gwarancji o rok czy też dwa, posiada wykluczenia choćby części eksploatacyjnych. Piszesz, że miałeś wiele nowych aut, tak jakbyś wiedział, że ja takowych nie posiadałem i nie mam w tym względzie doświadczenia... Ciekawe, ale kończę bo ten wątek zaczął zmierzać w dziwnym kierunku.
-
Ja tez robię ok. 12 tys. km rocznie. Kupiłem hybrydę i nie żałuję. Ja nie liczę tego w takich kategoriach, czy wyższa cena za hybrydę mi się zwróci, czy nie. Czerpię przyjemność z ciszy w jeździe podmiejsko - miejskiej i na bardzo krótkich odcinkach też, płynności, rewelacyjnie niskiego zużycia paliwa /choć na ekspresówce, po której jeżdżę rzadko, pali mi o litr więcej, ale nadal jest to ok. 4,5 - 4,6 l/100/ i mam nadzieję, w przyszłości trwałości i niezawodności. Obecnego 1,5 VVTi nigdy bym nie kupił, bo mam uczulenie na wtrysk bezpośredni, mam też uczulenie, jak kolega bardos.1978, na trzy cylindry, no i na ewentualne turbo i start & stop. Poprzedni mój Auris 1,6 valve to był ostatni, dobry, trwały samochód z konwencjonalnym silnikiem, którego już nie ma w produkcji :-( Był dobry oprócz tego, że palił dwa razy więcej, niż obecna hybryda i był niewygodnym manualem w ruchu miejsko - podmiejskim.
-
@czarmi - czy gdzieś tak sugerowałem? Pisałem o sobie, moich doświadczeniach i tylko tyle. Nie hybryda też nie ma wiele części które występują tylko w hybrydzie (zespoły baterii, falowniki, przewody wysokiego napięcia itp.) A elektryk nie ma wielu części które występują w pozostałych :)
@fynooh i bardzo dobrze, twój wybór I twoja decyzja. Miałeś takie priorytety i tak kupiłeś.
Ktoś inny nie chce hybrydy, a jeszcze ktoś woli elektryka i o to chodzi, by każdy wybrał tak, by był zadowolony.
Nie pisz tylko, że coś było ostatnim trwałym...bo tu nie masz racji. To Twoje zdanie i tyle.
Rozumię czyjeś wybory bo mają do tego prawo. Też mogłem kupić FWD zamiast AWD, MT zamiast AT i zapłaciłbym o 17kpln mniej i tez bym jeździł, ale chciałem takie auto, które mi pasuje.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Zgodzę się z przedmówcami przy różnicy 10k nie kupienie hybrydy jest totalnie niezrozumiałe a biorąc pod uwagę osiągnięcia tojoty które nie napawają optymizmem to R3 + następne jakieś literki po vvti + kto wie jaka skrzynia hmmm to różnie może być. Np: aven t27 regeneracja badziewnej skrzyni 6b + badziewnie sprzęgło + używany valvematic fl robi się prawie 8k :-)
-
To jednak gdybanie na ta chwilę i oby było lepiej :)
-
aven t27 regeneracja badziewnej skrzyni 6b + badziewnie sprzęgło + używany valvematic fl robi się prawie 8k
To ile Kolega przejechał ? Ja Avką co prawda dieslem zrobilem 220 kkm, co prawda to długie trasy i przeważnie autostrady i drogi expressowe. i nic - skrzynia ok sprzęgło ok ( no okladziny wymienione) caly uklad zasilania, pompa wtryski ok. jedyny wydatek to ten hamulec elektryczny ktory w Avkach był idiotycznie zaprojektowany ( woda dostawała się do elektroniki )
Teraz Corolla 1,5 i:
- jestem po pierwszej trasie 400 km autostrada ( tempomat 140 km/h)+ ok 40 km po mieście zgodnie z przepisami 50 -70 km/h i spalanie 7,5 l/100 km :-(
- powyżej 100 trudno sluchać radia ( DAB to pomylka ciągle szukał Trójki )
- przy przyspieszaniu z aktywnego tempomatu dżwięki jak w odrzutowcu
- jakieś dziwne dżwięki z tylnego zawieszenia ( trzeba będzie podjechać do servisu)
Ale w sumie jak na samochód za 100 k zl to nie jest żle ( oczywiście biorąc pod uwagę dzisiejsze ceny). Mialem jednak trochę większe oczekiwania.
Jak chodzi o spalanie to tak palił mój "amerykan" japońskiej produkcji z silnikem 3,0 l - 10 lat temu, na Europie już nie robią takich samochodów.
-
To nie mój post który cytujesz.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Nie pisz tylko, że coś było ostatnim trwałym...bo tu nie masz racji. To Twoje zdanie i tyle.
Może się nie zrozumieliśmy. Chodzi mi o tradycyjny, konwencjonalny napęd, nie hybrydę. Ja tego nie miałem okazji sprawdzić, bo za krótko miałem tego Aurisa, no ale w tym czasie Internet i gazety niejednokrotnie pisały, że 1,6 valvematic, to dobry trwały i niezawodny napęd i ja tylko na tym opieram swoją opinię. Jak ktoś przytoczy sensowne, inne zdanie, to nie mam problemu się z tym zgodzić ;)
-
Sorry Krisman coś się porobiło to do postu Ledziu
-
Jak ktoś przytoczy sensowne, inne zdanie, to nie mam problemu się z tym zgodzić
Choćby 1.6 z elantry ;) Silnik pancerny.
-
Każdy niech kupuje co mu się podoba i co potrzebuje.
My tylko na forum uświadamiamy o wadach i zaletach poszczególnych wersji.
Jeśli chodzi o silnik 1.5 3 cylindry to ja bym go na dzień dzisiejszy nie kupił.
Nawet jak bym jeździł bardzo mało i wiedział bym że mi się dopłata do Hybrydy nie zwróci.
Wolał bym nie dojadać a wykombinować dodatkowe 10K do Hybrydy.
Silnik na papierze wygląda OK bo 125 KM i niskie spalanie producent podaje.
Ale diabeł tkwi w szczegółach.
Nie będę się powtarzał a każdy niech sobie sam wybierze ważne żeby miał świadomość co kupuje i żeby nie był po fakcie zaskoczony bo 100 000 to dużo pieniędzy.
Dodam jeszcze filmik gdzie totalny laik pokazuje ten silnik (od 17 minuty) i jego komentarz warto też posłuchać.
https://www.youtube.com/watch?v=TdtNVTYv54g
-
Dodatkowo będzie taki sam problem jak ze starą Corollą E16 w benzynie 1.33 że jest nie do sprzedania na rynku wtórnym w rozsądnych pieniądzach. Nikt tego po prostu nie chce co mnie z resztą nie dziwi...
-
To ile Kolega przejechał ?
Bardziej zapytaj ile przejechałem z tymi skrzyniami do regeneracji :-)
Bardzo kiepska skrzynia dobrze znana w warsztatach specjalizujących się regeneracją skrzyń.
Ogólnie przeliczam ryzyko kupowania nowej technologii w firmie która ma sporo wpadek właśnie na polu nowości. Więc wycenianie ryzyka na 10k jest śmiesznie małe bo wystarczy kilka "drobnych" wpadek po gwarancji i jesteśmy lżejsi o znacznie więcej niż 10k.
Do tego sytuacja rynkowa jest skrajnie różna od auta z nowościami ale zwykłym pb w kategorii raczej średnio lubianej od opcji hybrydowej.
-
Wystarczy zobaczyć ile kosztuje wymiana kabla wysokiego napięcia (dział rav4) i robi się ciepło. Świadomi zlecają sprawdzenie podczas przeglądu na gwarancji i nieraz uda się wymienić w czas. Niestety masa ludzi nawet nie wie o problemie a koszt samego kabla w hybrydowej AWDi to 13kpln + koszty robocizny. Gaarancje się pokończą i ludzie zostaną z ręką w nocniku.
Znajomemu zaś padł falownik w Auris i też by nie było wesoło (auto sprowadzone) ale że była duża akcja serwisowa to mu się częściowo upiekło.
Zepsuć może się wszystko i wszędzie.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Bardziej zapytaj ile przejechałem z tymi skrzyniami do regeneracji
Ale jak rozumiem to był manual? Mnie bardziej chodzi o Multidrive S (CVT), a z tego co pamiętam, te skrzynie są w miarę udane (tak wiem, mają newralgiczny pasek/łańcuch i stożki, to nie jest trwalsze e-CVT). Jeśli bierzemy pod uwagę manual, to przecież różnica w cenie do hybrydy jest jeszcze większa (o jakieś 6k). Widzę, że toyota zaktualizowała cenniki końcówek modeli z 2022 - różnica między hybrydą a benzyną to już 15k:
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_corolla_sd_2023.pdf
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_corolla_sedan_2022.pdf
-
Wystarczy zobaczyć ile kosztuje wymiana kabla wysokiego napięcia (dział rav4) i robi się ciepło. Świadomi zlecają sprawdzenie podczas przeglądu na gwarancji i nieraz uda się wymienić w czas. Niestety masa ludzi nawet nie wie o problemie a koszt samego kabla w hybrydowej AWDi to 13kpln + koszty robocizny. Gaarancje się pokończą i ludzie zostaną z ręką w nocniku.
Znajomemu zaś padł falownik w Auris i też by nie było wesoło (auto sprowadzone) ale że była duża akcja serwisowa to mu się częściowo upiekło.
Zepsuć może się wszystko i wszędzie.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Taki przykład trochę jak z rejestracją BMW :-). Wszystko może się popsuć, Lexus ls400 z 89r też miał akcje naprawcze, mb w124 też mógł się popsuć .. więc 1,8h też może się popsuć ale to nie ma nic wspólnego z byciem wadliwym.
Powtórzę skrzynie 6biegowr manualne miały problem z łożyskami i są bardzo dobrze znane w firmach od regeneracji.
Oczywiście jest trzon w postaci m32 opel/Fiat albo z busów typy trafić ale niestety te o których pisze są popularne w tych zakładach.
Dla mnie na tą chwilę nic bardziej bezawaryjnego pewnego niż hybryda nie ma i można sobie zakrzywia czasoprzestrzeń do woli ale niestety tak jest.jak rozumiem to był manual?
Tak 6b
-
Powtórzę skrzynie 6biegowr manualne miały problem z łożyskami i są bardzo dobrze znane w firmach od regeneracji.
No to ja miałem wyjatkowe szczęście ..... wróć to mieliśmy z córką wyjątkowe szczęście bo jej pierwszy samochód to też Avka diesel ze skrzynią 6b ... wróć to mój kolega też mial szczęście bo zrobil 180 kkm zanim sprzedał. Muszę powiedzieć, że pierwsze słyszę o tym że "są bardzo dobrze znane w firmach od regeneracji". Ponawiam pytanie ile Kolega przejechał przed awarią.
-
No to ja miałem wyjatkowe szczęście .....
Tak masz.
Jak siedzisz w necie to wpisz sobie na gugle hasło "avensis t27 problem szkrzyni biegów" dostaniesz pełne info co do oznaczenia skrzyni, miejsca produkcji (w Polsce) i rodzaju usterek (haczenie i wycie).
Do tego mówimy o nowej technologii r3 vs sprawdzonej hybrydowej w cenie 10k wyższej.
Ja tylko zaznaczyłem że nie wszystko tojocie wychodziło zgodnie z planem na co dowodem jest valvematic, skrzynie biegów manual i mmt a nawet całe silniki typu 1,33.
Prawda jest taka że razem z wejściem zztów pewna era toyoty się skończyła na rynkach eu i tyle.
-
Ogólnie przeliczam ryzyko kupowania nowej technologii w firmie która ma sporo wpadek właśnie na polu nowości.
A czy ten silnik 1.5 125 KM to nie jest okrojona wersja 2.0 Dynamic Force, który był stosowany w hybrydach właśnie?
-
No to ja miałem wyjatkowe szczęście .....
Tak masz.
Jak siedzisz w necie to wpisz sobie na gugle hasło "avensis t27 problem szkrzyni biegów" dostaniesz pełne info co do oznaczenia skrzyni, miejsca produkcji (w Polsce) i rodzaju usterek (haczenie i wycie).
Do tego mówimy o nowej technologii r3 vs sprawdzonej hybrydowej w cenie 10k wyższej.
Ja tylko zaznaczyłem że nie wszystko tojocie wychodziło zgodnie z planem na co dowodem jest valvematic, skrzynie biegów manual i mmt a nawet całe silniki typu 1,33.
Prawda jest taka że razem z wejściem zztów pewna era toyoty się skończyła na rynkach eu i tyle.
W mojej rodzinie mieliśmy do tej pory 6 aut z 1.6 Valvematic i nie mieliśmy żadnych awarii od nowości (wcześniej DUAL VVTI również bez niespodzianek). Dotyczy to również 6b skrzyń manualnych. Powiem Ci więcej, że te auta były kompletnie bezawaryjne. Zmiany oleju co 10.000km i to tyle. Co do skrzyń MMT się zgodzę że to niewypał. Valvematic zostaw w spokoju bo to świetne jednostki i szkoda że zostały wycofane. Aktualnie w domu mamy dwie Corolle E21 1.6 z manualem oraz DCVT i spisują się rewelacyjnie. Pozdrawiam
-
A czy ten silnik 1.5 125 KM to nie jest okrojona wersja 2.0 Dynamic Force, który był stosowany w hybrydach właśnie?
Jeśli się nie mylę, to jest właśnie ten sam silnik "skrócony" o jeden cylinder.
-
W mojej rodzinie mieliśmy do tej pory 6 aut z 1.6 Valvematic i nie mieliśmy żadnych awarii od nowości (wcześniej DUAL VVTI również bez niespodzianek). Dotyczy to również 6b skrzyń manualnych. Powiem Ci więcej, że te auta były kompletnie bezawaryjne. Zmiany oleju co 10.000km i to tyle. Co do skrzyń MMT się zgodzę że to niewypał. Valvematic zostaw w spokoju bo to świetne jednostki i szkoda że zostały wycofane. Aktualnie w domu mamy dwie Corolle E21 1.6 z manualem oraz DCVT i spisują się rewelacyjnie. Pozdrawiam
To powiedz tym osobom co u nas na forum zgłaszały ten problem, powiedz tym osobom co na forum avena że jest ok. możesz tez napisać o swoich doświadczeniach handlarzom którym valvematiki schodzą jak świeże bułeczki. Silnik zostaje a valvematic się sprzedaje :-)
A tak właściwie wystarczy gugle tak jak ze skrzynią tak i z valvematikiem :cheesy:
-
Każdy niech kupuje co mu się podoba i co potrzebuje.
............
Dodam jeszcze filmik gdzie totalny laik pokazuje ten silnik (od 17 minuty) i jego komentarz warto też posłuchać.
https://www.youtube.com/watch?v=TdtNVTYv54g
Heh ta Corolla 1,5 też nie ma na silniku żadnej osłony - widać, że w każdym modelu cięcia :)
-
Każdy niech kupuje co mu się podoba i co potrzebuje.
............
Dodam jeszcze filmik gdzie totalny laik pokazuje ten silnik (od 17 minuty) i jego komentarz warto też posłuchać.
https://www.youtube.com/watch?v=TdtNVTYv54g
Heh ta Corolla 1,5 też nie ma na silniku żadnej osłony - widać, że w każdym modelu cięcia :)
Do ery golfa IV, nikt tej osłony nie miał i było ok.
Od dawna jest to tylko kawałek plastiku, bez żadnego elementu wyciszającego.
Mniej zbędnego plastiku, bardziej eko :)
-
To powiedz tym osobom co u nas na forum zgłaszały ten problem
Napisz prościej. Czyli co, psują się te valvematiki? Psują się tak, że to jest problem nie jednostkowy, tylko większościowy? Ja swoim salonowym valvematikiem 1,6 przejeździłem bezawaryjnie blisko 40 tys. km. To za mało, żeby przekonać się o jego niezawodności, ale mam bliski i ciągły kontakt z rodziną z odległego śląska, co ode mnie kupili to auto /Auris 1,6/, więc stale wiem, jak ono się dalej spisuje. Jesteśmy w stałym kontakcie i wszystko o tym aucie wiem i będę wiedział, więc jeśli ono będzie działało wiele lat bezawaryjnie, to twoja teoria będzie obalona. Przyszłość pokaże :-)
Heh ta Corolla 1,5 też nie ma na silniku żadnej osłony - widać, że w każdym modelu cięcia
A po co ci ta osłona? Po co ta czapka z plastiku? Nie lepiej, jak wszystko widać, jak na dłoni? W mojej obecnej hybrydowej Corolli też nie ma żadnej osłony. W 1,5 vvti jest o tyle gorzej, że na silniku nie ma żadnego logo Toyoty, a przydałoby się. U mnie jest ładne logo na pokrywie zaworów.
-
[quote authT
A po co ci ta osłona? Po co ta czapka z plastiku?...W 1,5 jest gorzej o tyle, że na silniku nie widać żadnego logo Toyoty, a przydałoby się. U mnie jest ładne logo na pokrywie zaworów.
A po co Ci to logo pod maską? :cool:
-
Napisz prościej. Czyli co, psują się te valvematiki?
Temat dotyczy konkretnych roczników. Przy ave 27 przed liftem podobno tak samo jak skrzynki 6ki.
W obu przypadkach jest sporo w necie po użyciu gugle o czym pisałem np:
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,45948.30.html
Gdyby to były jednostkowe przypadki to rynek valvematiców i skrzyń wyglądałby inaczej.
I jak najbardziej jestem w stanie uwierzyć że komuś coś chodzi bo sam miałem chodzącego valvematika ze skrzynką 6b ale to nie oznacza że nie ma takiego problemu.
-
Ja po lekturze internetowej niestety bym Toyoty z Valvematic (używanej) nie kupił (a zastanawiałem się nad taką z niewielkim przebiegiem z 2017) - niestety całkiem sporo jest informacji o awariach tego modułu a co najgorsze musi on być wymieniany na oryginał nowy (ok. 4k z ASO) lub używkę, która nie wiadomo jak długo będzie działać.
Co do tych silników Dynamic Force, to znalazłem jakieś materiały w sieci:
https://toyota-club.net/files/faq/20-08-01_faq_df_r3_en.htm
https://carkiller.com/scottykilmer/qa/the-new-toyota-dynamicforce-would-you-trust-it/
Niestety opinie ludzi nie są zachęcające, silnik jest niby skomplikowany i już pojawiły się w nim jakieś problemy z EGR, od których Toyota umywa ręce, bo to niby wina paliwa:
https://www.rav4world.com/threads/dynamic-force-engines-egr-major-issue-tsb.318975/
-
Ja po lekturze internetowej niestety bym Toyoty z Valvematic (używanej) nie kupił (a zastanawiałem się nad taką z niewielkim przebiegiem z 2017) - niestety całkiem sporo jest informacji o awariach tego modułu a co najgorsze musi on być wymieniany na oryginał nowy (ok. 4k z ASO) lub używkę, która nie wiadomo jak długo będzie działać.
Nie ma co dramatyzować :-)
Poruszyłem ten temat przy omawianiu różnicy cenowej corolli hybryd vs 1,5 dvdajti :-)czyli tych 10k. Gdzie mamy coś sprawdzonego i coś nowego naszpikowane wynalazkami a przy technologii 10k jest niczym jak się zepsuje. Krótko mówiąc wycena ryzyka a potem sytuacji rynkowej przy odsprzedaży używanego auta. Bo tu chyba wystarczy wspomnieć o tych co kupili nowoczesnego diesla toyotę/lexa 2,2 D4D jak finalnie wyszli na tym biorąc pod uwagę koszty eksploatacji i wartości auta używanego która często oscylowała w połowie opcji benzynowej.
Głupio jeździć corollą cross 1,5 której naprawy będą kosztować więcej niż Lexusa v8 :-)
-
Moja Corolla 1.6 Valvematic z 2017 roku też od nowości jeszcze nie miała awarii - jak to komuś może pomóc :)
-
10k jest niczym jak się zepsuje
Ponoć już się zrobiło 15kpln
Widzę, że toyota zaktualizowała cenniki końcówek modeli z 2022 - różnica między hybrydą a benzyną to już 15k:
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_corolla_sd_2023.pdf
-
Takie, „pierdy” na podstawie cyt. gugle… dla uzasadnienia swojej podkoloryzowanej teorii… A z różnicy 10 tys. zrobiło się już 15 tys.
No bo przecież wiedza internetowa jest źródłem prawd oczywistych :).
Są tacy co się leczą na podstawie tego gugla.
Ja bym polecał skorzystać z wiedzy Dr. Oetkera.
-
Takie, „pierdy” na podstawie cyt. gugle… dla uzasadnienia swojej podkoloryzowanej teorii… A z różnicy 10 tys. zrobiło się już 15 tys.
Zanim napiszesz kolejny farmazon to przeczytaj dokładnie, ja nic nie pisałem o 15k.
Ponoć już się zrobiło 15kpln
No może jest już 15k co nie zmienia faktu że jest to nowa pozycja w ofercie Tojki.
-
To jakaś porażka albo mam felerny egzemplarz. Przejechane ok 1000 km - większość po trasie tempomat itp spalanie 7,4 l/100. :embarassed: :embarassed: :embarassed:
-
To jakaś porażka albo mam felerny egzemplarz. Przejechane ok 1000 km - większość po trasie tempomat itp spalanie 7,4 l/100.
Nie przejmuj się ja też mam zawsze o wiele wyższe spalanie, niż to którym się chwalą na takich forach. Po prostu jeżdżę normalnie, a nie z nosem w wyświetlaczu chwilowego spalania.
-
Ale przy 140 km/h w środku jest głośniej niż 20 lat temu w moim Kadecie GSI
-
Ale przy 140 km/h w środku jest głośniej niż 20 lat temu w moim Kadecie GSI
Oszczędzają na czym się da, to tak jest. I chyba samochody europejskie zawsze były lepiej wyciszone, a Opel w/g mnie był pod tym względem nieźle wyciszony.
-
a Opel w/g mnie był pod tym względem nieźle wyciszony.
Tak mialem już w sumie 3 kadetta astrę coupe i Vectrę. W Vectrze nawet dawało się słuchać Hancocka !!! W Corolli Panasonic by Toyota to porażka totalna, próba słuchania czegokolwiek za wyjątkiem punk rock'a mija się z celem. Muszę pomyśleć o : wyciszeniu, zmianie glośników może innym torze phono dla flac ?
-
Japońskie firmy produkujące sprzęt grający, kiedyś były uznawane za wzór jakości. Dzisiaj, po przejęciu przez firmy koreańskie i chińskie produkują niestety masowy chłam.
To samo jednak dotyczy niektórych firm europejskich np. Blaupunkt, Thomson czy Telefunken. Zostało z nich tylko logo, sprzedaż w najtańszych marketach i nic więcej.
-
Japońskie firmy dalej produkują świetny sprzęt (,popatrz na profesjonslne rankingi), tylko nie idzie na pierwszy montaż (koszty).
Co do hałasu, ten model z tym silnikiem jest bardzo głośny przy prędkościach 100+.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Japońskie firmy dalej produkują świetny sprzęt (,popatrz na profesjonslne rankingi)
Tak, ale mi chodzi o sprzęt popularny, w którym kiedyś byli wzorem dla innych producentów a nie audiofilski.
-
W samochodzie sprzęt audiofilski nie jest potrzebny ( no chyba w Rollsie albo czymś podobnym ) miałem kiedyś w Nissanie firmowy zestaw Bose ( 9 głośników i radio + CD) grał bardzo efektownie i ... efektywnie :grin:
-
a Opel w/g mnie był pod tym względem nieźle wyciszony.
Tak mialem już w sumie 3 kadetta astrę coupe i Vectrę. W Vectrze nawet dawało się słuchać Hancocka !!! W Corolli Panasonic by Toyota to porażka totalna, próba słuchania czegokolwiek za wyjątkiem punk rock'a mija się z celem. Muszę pomyśleć o : wyciszeniu, zmianie glośników może innym torze phono dla flac ?
Polecam Nocnego Kochanka :).
-
Polecam Nocnego Kochanka .
Wolę Nazareth albo Van Halen :-)
-
Jeżdżę w tym tygodniu 1.5 vvti comfort (2022) jako zastępstwo za moje 1.6 gr (2020) w naprawie blacharskiej. Moje obserwacje, może komuś się przydadzą:
- silnik jest bardzo głośny i warkocze jak traktor, co z połączeniu z fatalnym wyciszeniem sprawia, że nigdy bym tego nie kupił. 1.6 jest znacznie cichsze.
- jest zaskakująco zrywny, wydaje się nawet dynamiczniejszy od 1.6, choć wg katalogu to 1.6 ma 9.7 do setki a 1.5 12. Chyba po prostu ciągnie lepiej już od 2 tys obrotów a nie jak 1.6 powyżej 3 tys?
- jest oszczędniejszy, przynajmniej wg komputera, ale w 1.6 rekompensuję to sobie LPG, z czym w 1.5 z bezpośrednim wtryskiem nie jest chyba tak lekko.
-
1.6 ma 9.7 do setki
Miałem 1,6 valvematic. On ma do setki jakieś 10,5 s, a nie 9,7 s. W katalogach podane jest 10 s, ale w testach wychodziło nieznacznie ponad 10 s. Ale w sumie to taka różnica, że nie da się tego odczuć. Jak na silnik wolnossący z manualem, podobał mi się ten 1,6,bardzo dobrze mi się nim jeździło, ale tylko w trasach, bo w mieście przez to machanie wajchą biegów i sprzęgłem to była lipa. Hybryda pod tym względem jest nieporównywalna, inna liga po prostu.
-
1.6 ma 9.7 do setki
Miałem 1,6 valvematic. On ma do setki jakieś 10,5 s, a nie 9,7 s. W katalogach podane jest 10 s, ale w testach wychodziło nieznacznie ponad 10 s. Ale w sumie to taka różnica, że nie da się tego odczuć. Jak na silnik wolnossący z manualem, podobał mi się ten 1,6,bardzo dobrze mi się nim jeździło, ale tylko w trasach, bo w mieście przez to machanie wajchą biegów i sprzęgłem to była lipa. Hybryda pod tym względem jest nieporównywalna, inna liga po prostu.
w katalogach Corrolli aktualnej czyli od 2019 jest jednak 9.7 sek. Znalazłem takie dane na autocentrum oraz w jakiejś zagranicznej bazie. Być może coś się zmienili w tym silniku i ma niby te 0.3 mniej do setki, ale niestety nigdzie na yt nie widziałem profesjonalnego testu przyspieszenia tego auta. Ogólnie 1.6 zostało totalnie olane przez polskich dziennikarzy i jutuberów.
-
Jeżdżę w tym tygodniu 1.5 vvti comfort (2022) jako zastępstwo za moje 1.6 gr (2020) w naprawie blacharskiej. Moje obserwacje, może komuś się przydadzą:
- silnik jest bardzo głośny i warkocze jak traktor, co z połączeniu z fatalnym wyciszeniem sprawia, że nigdy bym tego nie kupił. 1.6 jest znacznie cichsze.
- jest zaskakująco zrywny, wydaje się nawet dynamiczniejszy od 1.6, choć wg katalogu to 1.6 ma 9.7 do setki a 1.5 12. Chyba po prostu ciągnie lepiej już od 2 tys obrotów a nie jak 1.6 powyżej 3 tys?
- jest oszczędniejszy, przynajmniej wg komputera, ale w 1.6 rekompensuję to sobie LPG, z czym w 1.5 z bezpośrednim wtryskiem nie jest chyba tak lekko.
1.5 to trzycylindrowiec, trudno się dziwić, że brzmi paskudnie. Biorąc pod uwagę jego charakterystykę, ciężko uwierzyć, aby był bardziej elastyczny. 1.6 w Corolli XII nie wzbudził zainteresowania jako jednostka sprzed 10 lat, dostępna tylko w sedanie.
-
dobrze się spisuje ten silnik w yarisie, a spalanie niecałe 6 jakby nie jechać
-
Jako że jest to mój pierwszy post na początek pozdrawiam wszystkich forumowiczów Toyoty.
Wracając do tematu, w ubiegłym roku przez okres 3 miesięcy użytkowałem 1,5 vvti w wersji comfort z mechaniczną skrzynią biegów, przejechałem nią ok.14 tyś.km (służbowy) więc więcej niż niektórzy się tu wypowiadający. Co do silnika, ładnie warczy przy mocnym dodaniu gazu (niektórzy w VW dopłacają za ten dźwięk). Jest jak dla mnie ekonomiczny na tempomacie (skalowany co 5km/h) 125km/h 5,2-5,5 litra, po mieście 6-7(max) litra. Ładnie zbiera się z pod świateł, nie czuć że ma trzy cylindry. Na autostradzie przy włączonym aktywnym tempomacie trochę brakuje mocy na 6 biegu przy przyspieszeniu z 90km/h do 140 km/h ale to w odniesieniu do diesla 1,6/136KM czy 2,0/163 które na co dzień teraz używam. W wersji z automatem tego nie powinno być.
Co do hałasu nie jest najgorszy, do prędkości 140km/h można swobodnie rozmawiać i słuchać radia bez pogłaśniania, trasa krajowa (do 100km/h) w ogóle niezauważalny chyba że gwałtownie przyspieszamy, w mieście nie zwraca na siebie uwagi. Przyjmując ze wygłuszymy nadkola i drzwi to będzie to już cisza porównywalna do czterocylindrowych, min. dwulitrowych silników o niskich obrotach.
Co do wartości przyspieszenia i prędkości maksymalnej to w załączeniu link do wersji ze skrzynią automatyczną w ręcznym ustawieniu (10 biegów), gdzie wynik jest wyraźnie lepszy niż podaje to producent:
https://www.youtube.com/watch?v=YqdQ4VrwKP4
W pełnym automacie jest wolniej i zgadza się z danymi producenta (7:45):
https://www.youtube.com/watch?v=8d5HnbdxNZ8&t=403s
Warto ten test zobaczyć do końca, widać jak gościu testuje automatyczną skrzynię biegów i jakie są jej możliwości.
A podsumowując powyższe, właśnie czekam na dostawę Corolli 1,5 vvti Multidrive S Comfort+Styl+Tech.
-
Jeżeli po mieście 1.5 pali max 7 litrów to mieszkasz chyba w miasteczku. Miałem 1.6 w CVT poprzedniej generacji (e12)i paliła ponad 9 litrów (podczas upałów prawie 11 ) litrów. Auto było uzytkowane jako taxi w dużym mieście - Kraków, praktycznie jazda na klimie. Średni dzienny przebieg ok 100 km. Nie sądzę że 100 cm róznicy w pojemności robi aż taką różnicę.
P.S wg danych producenta E12 powinno było spalać 7,3 litra/ 100 w mieście. Zatem "rozrzut" to +- 4l/100 km
-
Dopiero 5000 km ale średnia spalanie 7,4 l w trasie - przeważnie A2 (jazda zgodnie z przepisami :-) tempomat aktywny na 140 km 6,7 l) w porównaniu z Avensisem niestety gorzej w trasie trochę lepiej w mieście. jak chodzi o akustykę porażka.
BTW
- czy u Was też DAB czasmi wariuje W MIEŚCIE !!!!! i po przełączaniu w końcu przelącza się na FM ?
- czy grzanie siedzenia też parzy w tyłek a nie grzeje pleców ?
- po ostatnie aktualizacji Touch bez Go nie potrafił znaleść : Wiśniowej w Wawie, Jerzyckiej w Poznaniu, Łodź to totalna porażka gdybym nie przypomniał sobie dojazdu to krążyłbym wokoł jednej z ulic w centrum do us...ej śmierci
Ogólnie jednak w porównaniu do cen innych samochodów tego segmentu w 2022 r (wrzesień) jest ok. testowałem Astrę Elantrę Golfa cena do jakość /wyposażenie + sentyment do marki oraz czas oczekiwania na samochód wygrała Corolla comfort +tech
-
- po ostatnie aktualizacji Touch bez Go nie potrafił znaleść : Wiśniowej w Wawie, Jerzyckiej w Poznaniu, Łodź to totalna porażka gdybym nie przypomniał sobie dojazdu to krążyłbym wokoł jednej z ulic w centrum do us...ej śmierci
Jak Touch bez Go to nic dziwnego że nie potrafi znaleźć.
-
Niestety może nie wiesz ale jest nawigacja online :grin:
-
po ostatnie aktualizacji Touch bez Go nie potrafił znaleść
...niestety może nie wiesz, ale to jest "Toyota SMART CONNECT" potocznie MM21 - a nie "Touch bez Go"
a za dane z chmury nawigacji odpowiada firma HERE ale możesz zgłosić swój problem w ASO :)
-
Ok mój bląd w nazewnictwie. Co do winy Here to myślę, że problem jest nie w danych ale w algorytmie wyszukiwania bo oryginalne Here ( na smartfonie) szuka dobrze
-
Koledzy/koleżanki, przebrnąłem przez ten temat i 90% wypowiedzi w tym wątku jest nie na temat. Czy naprawdę macie problem ze zrozumieniem o co chodziło autorowi? Moderator powinien utylizować wszystko co nie na temat. Na palcach jednej ręki można policzyć rzeczowe odpowiedzi dot. silnika 1.5. Sam jestem zainteresowany tym tematem gdyż za kilka dni będę szczęśliwym(?) właścicielem właśnie sedana z silnikiem 1.5 i zmarnowałem tylko czas na czytanie wypowiedzi o wszystkim tylko nie o silniku 1.5. Swoją drogą już od kilku lat jest to jedyny silnik Corolli(nie liczę hybryd) i żeby tak niewielu miało z tym silnikiem doświadczenia?
Prośba do użytkowników 1.5 o konkrety np. wg schematu
-spalanie(miasto/trasa/mieszany)
-dynamika jazdy
-kultura pracy silnika
-awaryjność(koszt napraw)
- i inne
-
... Sam jestem zainteresowany tym tematem gdyż za kilka dni będę szczęśliwym(?) właścicielem właśnie sedana z silnikiem 1.5 ...
Masz już to auto?
Ja mam od dwóch tygodni i jestem uradowany jak mały Jasio z nowego matchbox'a :cheesy:
-
Jacek, od tygodnia Corolka hula. Zastanawia mnie tylko praca silnika. Wiem, że to 3 gary, ale u mnie silnik pracuje tak jak mój kawowy ekspres ciśnieniowy w trakcie mielenia kawy. I szczerze powiedziawszy myślałem, że będzie ciszej od mojego sprzedanego właśnie Passata B6 1.9TDI. Na razie oswajam się z autem.
-
Wiem, że to 3 gary, ale u mnie silnik pracuje tak jak mój kawowy ekspres ciśnieniowy w trakcie mielenia kawy
Ja póki co mam frajdę z tego dźwięku. Miewam okazję jeździć Focusem z 1,0 turbo 125KM i w nim też jest podobny warkot.
Co do spalania:
- w trasie 260 km komputer pokazał 5,8 (1/2 trasy zwykła drogą 60-110 km/h, 1/2 autostradą 110-120 km/h)
- po mieście zależnie od długości (kilka - kilkanaście km) od 6,5 do 8 litrów (czym krótsza jazda tym więcej)
Myślę, że to jeszcze trochę spadnie bo póki co mam niecałe 900 km przebiegu...
Dynamiką jazdy jestem zaskoczony in plus - w porównaniu do wspomnianego Focusa nie czuję różnicy (co prawda na razie jeszcze jej nie gonię).
Po 2kkm mam zamiar zmienić olej i filtr (pamiętam jeszcze tzw. zerowy przegląd po 1,5kkm :-) )
-
Jacek, od tygodnia Corolka hula. Zastanawia mnie tylko praca silnika. Wiem, że to 3 gary, ale u mnie silnik pracuje tak jak mój kawowy ekspres ciśnieniowy w trakcie mielenia kawy. I szczerze powiedziawszy myślałem, że będzie ciszej od mojego sprzedanego właśnie Passata B6 1.9TDI. Na razie oswajam się z autem.
I ten hałas to nr.1 wad tego auta, brak w nim podstawowego wyciszenia, ale Toyota tak właśnie ma, czy za 120 tyś.zł czy za 200 tyś.zł.
-
Czy bezpośredni wtrysk w 1.5 to zwiastun większych problemów niż w silniku 1.6? Np nagar tak jak w 1.33vvti?
-
Dokładnie tak
-
To w 1.5 nie ma dołożonego wtrysku pośredniego jak np. w 2 Litrowej Hybrydzie?
-
Jacek, od tygodnia Corolka hula. Zastanawia mnie tylko praca silnika. Wiem, że to 3 gary, ale u mnie silnik pracuje tak jak mój kawowy ekspres ciśnieniowy w trakcie mielenia kawy. I szczerze powiedziawszy myślałem, że będzie ciszej od mojego sprzedanego właśnie Passata B6 1.9TDI. Na razie oswajam się z autem.
I ten hałas to nr.1 wad tego auta, brak w nim podstawowego wyciszenia, ale Toyota tak właśnie ma, czy za 120 tyś.zł czy za 200 tyś.zł.
Jezdziles 2.0 executive? Przeciez to calkiem inna liga pod wzgledem halasu. Zupelnie nie odbiega od konkurencji.
-
Wymieniał ktoś już olej w 1.5? Chodzi mi o filtr oleju. Może jestem niezbyt rozgarnięty, ale nigdzie nie można go znaleźć. Nawet w sklepie na stronie Toyoty podają jaki olej, ale tajemnicą jest jaki filtr. Czyżby ten silnik nie miał filtra oleju???
-
w katalogu filtrona i mann'a nie ma tego silnika do wyboru, więc bierz z serwisu
jeśli to jest ten sam silnik co w yarisie, czyli 1.5 (MXP) M15A-FKS to wg filtrona: OP 618/2, wg manna: W 6031
oba zastępują toyotowy 90915-10009
-
Wg instrukcji obsługi w Corolli jest silnik M15A-FKS. Wniosek z tego, że to ten sam co w Yarisie.
-
Na początek chciałem się przywitać.
Zamówiona nowa Corolla 1.5 vvti 125KM 6M/T wersja Comfort bez pakietów. Czekam spokojnie na odbiór.
Aktualnie posiadam 8 letni C4 1.6 hdi diesel, z którego jestem bardzo zadowolony, ale przejechałem nim już 300kkm.
Generalnie robię ok 30-40 kkm/ rocznie 80/20 trasa/miasto. Na początku myślałem o hybrydzie ale po przeanalizowaniu doszedłem
do wniosku że opłacalność zakupu hybrydy w moim przypadku byłby wątpliwy. Aktualnie zaczynam mieć wątpliwości czy zakup będzie
trafiony i czy spełni moje oczekiwania. Zaznaczę że z aktualnego diesla jestem bardzo zadowolony ale stopień zużycia może
skutkować awariami. Toyota ma być poprostu trwałym "wozidłem", którym będzie mi się dobrze wygodnie i bezawaryjnie jeździło.
Ponieważ mam porównanie i robię raczej duże przebiegi, będę informował o zaletach oraz wadach nabytku.
-
Cześć.
Na tak duże przebiegi które robisz, 125KM z benzynowym silnikiem 3- cylindrowym 1.5, w trasie głośnym i dość mało oszczędnym... chyba słuszne masz obawy.
-
Raczej nie jest to najlepszy wybór w Twoim przypadku.
-
Na początek chciałem się przywitać.
Zamówiona nowa Corolla 1.5 vvti 125KM 6M/T wersja Comfort bez pakietów. Czekam spokojnie na odbiór.
Aktualnie posiadam 8 letni C4 1.6 hdi diesel, z którego jestem bardzo zadowolony, ale przejechałem nim już 300kkm.
Generalnie robię ok 30-40 kkm/ rocznie 80/20 trasa/miasto. Na początku myślałem o hybrydzie ale po przeanalizowaniu doszedłem
do wniosku że opłacalność zakupu hybrydy w moim przypadku byłby wątpliwy. Aktualnie zaczynam mieć wątpliwości czy zakup będzie
trafiony i czy spełni moje oczekiwania. Zaznaczę że z aktualnego diesla jestem bardzo zadowolony ale stopień zużycia może
skutkować awariami. Toyota ma być poprostu trwałym "wozidłem", którym będzie mi się dobrze wygodnie i bezawaryjnie jeździło.
Ponieważ mam porównanie i robię raczej duże przebiegi, będę informował o zaletach oraz wadach nabytku.
Jeżeli w C4 robisz wszystkie wymiany na czas to te 300kkm to nie problem, ja mam Cruza 2,0 vcdi z 2011 i przebiegiem 450kkm z dpf i na oryginalnych wtryskach (Delfi) i mam zamiar na nim jeszcze dołożyć co najmniej 200kkm.
Toyota z tym silnikiem to raczej do jazdy wokół komina (brak turbo) a nie na trasy. Trochę za słaby silnik i w porównaniu do 1,6hdi mocno mułowaty.
Ponadto diesla nic nie zastąpi na trasie.
-
Jeżeli w C4 robisz wszystkie wymiany na czas to te 300kkm to nie problem, ja mam Cruza 2,0 vcdi z 2011 i przebiegiem 450kkm z dpf i na oryginalnych wtryskach (Delfi) i mam zamiar na nim jeszcze dołożyć co najmniej 200kkm.
Toyota z tym silnikiem to raczej do jazdy wokół komina (brak turbo) a nie na trasy. Trochę za słaby silnik i w porównaniu do 1,6hdi mocno mułowaty.
Ponadto diesla nic nie zastąpi na trasie.
Dzięki za rady, no cóż zobaczymy jak będzie wyglądała eksploatacja w praktyce, jeśli okaże się zakup nie trafiony to będzie autem od "święta"
A C4-ki nie sprzedam tylko dalej będę nim jeździł, cóż.
Najbardziej interesuje mnie koszt eksploatacji/ użytkowania (paliwo, naprawy, wymiany podzespołów) oraz trwałość gdyż raczej preferuję spokojną ekonomiczną jazdę nawet na autostradzie zwykle max 130 km/h.
Ciekawi mnie natomiast trwałość silnika, podzespołów i korozja nadwozia ?
Wiem wiem dla mnie najbardziej odpowiedni byłby dobry diesel tylko że takich już w zasadzie brak, nowe e-hdi naszpikowane elementami eco, no i generalnie diesle stały się pasee.
-
Jeszcze jeden argument cenowy : cena corolla 1.5 vvti z lakierem metalik to 95.400 a cena 1.8 Hybrid 140 KM e-CVT to aktualnie 124.400 czyli różnica 29 tyś i brak dostępności, można zamówić i czekać bez gwarancji ceny odbioru.
-
Cenę masz gwarantowaną.
-
Różnica ceny ma w swych obliczeniach pewne przekłamanie bo jest wyliczona pomiędzy ceną nowej hybrydy z 2023 a wyprzedażą 1.5 benzyny z roku 2022. Nowa benzyna to będzie cena 113400 z lak metalik więc ta różnica mocno zmaleje.
Dlatego się skusiłem choć teraz myślę i mam wątpliwości...
Co do gwarancji ceny to z tego co mówił sprzedawca nikt tego nie wie ile będzie za np rok ?
-
Cześć.
Na tak duże przebiegi które robisz, 125KM z benzynowym silnikiem 3- cylindrowym 1.5, w trasie głośnym i dość mało oszczędnym... chyba słuszne masz obawy.
Ale nie ma zbytnio alternatywy w tej cenie. Jak weźmie kolejną Cytrynę, to też będzie to 3 cylindy 1,2 puretech zapewne. W 2019 roku jeździłem tym silnikiem w C3 aircros. Kultura pracy silnika jak i całego samochodu była bardzo słaba, a sam silnik jest niepewnej żywotności. Po tym teście córka ostatecznie wybrała Stonic 1.2 gdzie silnik również 3 cylindry, ale w całokształcie samochód na znacznie wyższym poziomie.
-
Ja zamówiłem RAV4 w grudniu. W umowie mam gwarancję ceny a odbiór w listopadzie/grudniu tego roku.
-
Ja zamówiłem RAV4 w grudniu. W umowie mam gwarancję ceny a odbiór w listopadzie/grudniu tego roku.
Tak naprawdę wszystko jest względne a priorytetem jest cena / jakość.
Oczywiście można szukać i wybierać z coraz wyższej półki ale wiąże się to z coraz wyższą ceną.
Firmy odchodzą od diesli czy tego chcemy czy nie a te które są jeszcze w ofercie są bardzo ryzykowne pod względem przyszłych usterek a nawet pokaźnych kosztownych awarii.
Myślę że aktualna wyprzedaż 1.5 vvti jest dość kusząca cenowo. Ponadto znam kilka osób które kupiło z tym silnikiem co prawda Yarisa ale są bardzo zadowoleni. Jak odbiorę i przetestuję to będę się z Wami dzielił spostrzeżeniami z użytkowania.
Reasumując myślę że w tej cenie za nowe auto klasy C to propozycja dość przystępna tym bardziej że inflacja zjada oszczędności i za chwilę kupię hulajnogę zamiast auta
-
Dwa lata wcześniej miałbym full wypas a nie model drugi od dołu.Miałem samochód kupić pod koniec 2023 a finalnie zamówiłem w 2022 aby uciec przed inflacją. Choć wiele się nie zmieni względem planu bo fizycznie będzie w grudniu tego roku.
-
No i tak żeście mi namieszali że zastanawiam się czy nie zrezygnować z zakupu tylko kłopot bo wpłacona kaucja
No i co innego kupić ?
Potrzebuję do codziennych dojazdów do pracy 60 km w jedną stronę drogami bocznymi lub autostradą i trochę po mieście ale trochę
Coś trwałego w miarę wygodnego i bardzo oszczędnego pod względem spalania
W sumie ok 30- 40 tys rocznie
Może na hybrydę zmienić zamówienie ?
-
Nie, hybryda to nie dla Ciebie. Trudny wybór.
-
Może na hybrydę zmienić zamówienie ?
Ja bym wybrał hybrydę.
Jeśli jeździsz bocznymi drogami to spalanie wyniesie ok. 4,5L. Do tego wysoka trwałość silnika 1.8 i ogólnie napędu - w przypadku 1.5 jest to niewiadoma. Cena zakupu wyższa, ale sporo z tej kwoty odzyskasz przy odsprzedaży za kilka lat. No i w bonusie masz automat.
-
No i tak żeście mi namieszali że zastanawiam się czy nie zrezygnować z zakupu tylko kłopot bo wpłacona kaucja
No i co innego kupić ?
Potrzebuję do codziennych dojazdów do pracy 60 km w jedną stronę drogami bocznymi lub autostradą i trochę po mieście ale trochę
Coś trwałego w miarę wygodnego i bardzo oszczędnego pod względem spalania
W sumie ok 30- 40 tys rocznie
Może na hybrydę zmienić zamówienie ?
Jak chcesz coś co by pasowało do twoich potrzeb i było nowe to nie to forum.
Pozostaje ci tylko KIA Ceed 1,6 CDI miękka hybryda, zużycie ropy 4,7-3,8, prędkości autostradowe i zamiejskie. W mieście mieści się 5,5 literka.
W służbowym, średnią z 11 tyś. km mam na poziomie 4,9 l/100km
-
No i co innego kupić ?
Nad czym się zastanawiać ?
Hybrydę.
-
Może na hybrydę zmienić zamówienie ?
Ja bym wybrał hybrydę.
Jeśli jeździsz bocznymi drogami to spalanie wyniesie ok. 4,5L. Do tego wysoka trwałość silnika 1.8 i ogólnie napędu - w przypadku 1.5 jest to niewiadoma. Cena zakupu wyższa, ale sporo z tej kwoty odzyskasz przy odsprzedaży za kilka lat. No i w bonusie masz automat.
Popieram. Kup Hybrydę a nie będziesz żałował.
Ja w 2015r. kupiłem używanego Aurisa 1.4 diesel a miałem do wyboru też Hybrydę ale się bałem bo nie bardzo znałem a niektórzy co też nie znali straszyli że baterie drogie.
Później jak się wszystkiego dowiedziałem o Hybrydzie to kilka lat żałowałem że nie wybrałem wtedy Hybrydy.
Dopiero w 2020r. naprawiłem ten błąd i kupiłem Aurisa II HSD a rok później zamieniłem na Corolle HSD.
-
Przy dojazdach autostradą?
-
A czemu nie ? Autostradą też można oszczędnie jeździć - oszczędniej niż zwykłą benzyną 1.5.
-
Nie masz zysku z hybrydy przy jeździe po autostradzie.
-
Nie masz zysku z hybrydy przy jeździe po autostradzie.
Ale ma zysk przy jeździe innymi drogami. I suma sumarum będzie miał zysk z całej jazdy. Hybryda nie jest tylko do jazdy po mieście, bo do tego są mniejsze samochody, nawet bez hybrydy.
-
Do pracy zazwyczaj jeździ się najszybszą drogą.
-
Do pracy zazwyczaj jeździ się najszybszą drogą.
Ale wcale nie musi to być autostrada.
-
Z reguły będzie. 50 km z Sochaczewa możesz przejechać w około godzinę drogą wojewódzką albo 65 km w 1/2 godziny przez A2.
-
50 km z Sochaczewa możesz przejechać w około godzinę drogą wojewódzką albo 65 km w 1/2 godziny przez A2.
A on jeździ z Sochaczewa?
-
Nie wiem, pokazuję tylko, iż dłuższa droga autostradą może być szybsza niż krótsza lokalną drogą.
-
Do pracy zazwyczaj jeździ się najszybszą drogą.
To zależy.
Mi się do pracy i do teściów nigdy nie spieszy i jadę oszczędnie (spalanie ok. 4/100) ale zawsze się spieszę do domu. Wtedy zużycie wzrasta do ok. 7. :laugh: :laugh: :laugh:
-
Do pracy zazwyczaj jeździ się najszybszą drogą.
To zależy.
Mi się do pracy i do teściów nigdy nie spieszy i jadę oszczędnie (spalanie ok. 4/100) ale zawsze się spieszę do domu. Wtedy zużycie wzrasta do ok. 7. :laugh: :laugh: :laugh:
Napisałem „zazwyczaj”.
Współczuję pracy i teściów.
-
Nie wiem, pokazuję tylko, iż dłuższa droga autostradą może być szybsza niż krótsza lokalną drogą.
Ale równie często jest odwrotnie, dlatego w nawigacji jest ustawienie preferuj trasy z najniższym spalaniem, przy podobnym czasie jazdy
-
Nie masz zysku z hybrydy przy jeździe po autostradzie
Nie rozumiem o co Ci chodzi.
-
Nie rozumiem o co Ci chodzi.
Nikt nie rozumie.
-
Nie masz zysku z hybrydy przy jeździe po autostradzie
Nie rozumiem o co Ci chodzi.
Jadąc autostradą w zasadzie nie korzystasz z mechanizmu hybrydowego. Jedziesz de facto tak jak zwykłym ICE. Napęd hybrydowy nie daje Ci żadnej korzyści. Co innego po drogach lokalnych gdzie można sporo zyskać korzystając z mechanizmów odzysku energii.
Także tutaj, dość zgodna jest opinia, że hybryda to wkoło komina tudzież lokalne drogi. Że na autostrady to chybiony wybór.
Czyź nie?
-
Nie masz zysku z hybrydy przy jeździe po autostradzie
Nie rozumiem o co Ci chodzi.
Jadąc autostradą w zasadzie nie korzystasz z mechanizmu hybrydowego. Jedziesz de facto tak jak zwykłym ICE. Napęd hybrydowy nie daje Ci żadnej korzyści. Co innego po drogach lokalnych gdzie można sporo zyskać korzystając z mechanizmów odzysku energii.
Także tutaj, dość zgodna jest opinia, że hybryda to wkoło komina tudzież lokalne drogi. Że na autostrady to chybiony wybór.
Czyź nie?
Dokładnie wytłumaczone.
Hybryda ma zysk tylko na lokalnych i miejskich drogach. Na drogach typu S i A tylko diesel.
Tego nawet Zientarski nie odczaruje :grin: :grin: :grin:
-
Jeszcze to przeanalizuję ale tak chyba zrobię. Zmienię zamówienie na hybrydę. Co prawda różnica w kasie jest spora, ale spalanie napewno będzie mniejsze myślę że ok 1.5 ÷2 l/100
Poza tym auto w odsprzedaży napewno będzie tracić mniej no i zużycie podzespołów będzie mniejsze takich jak klocki tarcze. Dodatkowo auto mocniejsze z dużo lepszym silnikiem.
Zobaczę jak się zachowa dieler bo mam podpisaną umowę rezerwacyjną z kaucją. Tu może być problem bo te auta są i czekają na klientów więc sprzedawcy zależy na sprzedaży tego auta. Zobaczymy czy będzie robił problem.
-
Jadąc autostradą w zasadzie nie korzystasz z mechanizmu hybrydowego
A znasz kogoś kto jeździ tylko i wyłącznie autostradą? A jak nawet nie korzysta z mechanizmu hybrydowego to w czym problem? Będzie miał większe spalanie niż zwykła benzyna? W skali roku więcej spali hybryda niż benzyna? Koszt całkowity użytkowania hybrydy jest wyższy niż benzyny? Rozumiem, że RAV4 którą kupujesz, jest do jazdy po mieście i wokół komina, ot taki miejski samochodzik, a na trasy się nie nadaje. A w tym przepastnym bagażniku będziesz płody rolne rozwoził, bo NX ma za mały. Czego to ludzie nie wymyślą :shock:
Na drogach typu S i A tylko diesel.
Pod warunkiem, że niedługo zamieszkasz przy autostradzie, wtedy faktycznie spoko.
-
Jadąc autostradą w zasadzie nie korzystasz z mechanizmu hybrydowego
A znasz kogoś kto jeździ tylko i wyłącznie autostradą? A jak nawet nie korzysta z mechanizmu hybrydowego to w czym problem? Będzie miał większe spalanie niż zwykła benzyna? W skali roku więcej spali hybryda niż benzyna? Koszt całkowity użytkowania hybrydy jest wyższy niż benzyny? Rozumiem, że RAV4 którą kupujesz, jest do jazdy po mieście i wokół komina, ot taki miejski samochodzik, a na trasy się nie nadaje. A w tym przepastnym bagażniku będziesz płody rolne rozwoził, bo NX ma za mały. Czego to ludzie nie wymyślą :shock:
Na drogach typu S i A tylko diesel.
Pod warunkiem, że niedługo zamieszkasz przy autostradzie, wtedy faktycznie spoko.
Mieszkam na przedmieściach miasta na Górnym Śląsku więc dróg szybkiego ruchu ci u nas dostatek.
-
Jadąc autostradą w zasadzie nie korzystasz z mechanizmu hybrydowego
A znasz kogoś kto jeździ tylko i wyłącznie autostradą? A jak nawet nie korzysta z mechanizmu hybrydowego to w czym problem? Będzie miał większe spalanie niż zwykła benzyna? W skali roku więcej spali hybryda niż benzyna? Koszt całkowity użytkowania hybrydy jest wyższy niż benzyny? Rozumiem, że RAV4 którą kupujesz, jest do jazdy po mieście i wokół komina, ot taki miejski samochodzik, a na trasy się nie nadaje. Czego to ludzie nie wymyślą :shock:
Na drogach typu S i A tylko diesel.
Pod warunkiem, że niedługo zamieszkasz przy autostradzie, wtedy faktycznie spoko.
Jeżeli człowiek wybiera samochód na daily to zazwyczaj wybiera taki, który jest najkorzystniejszy w kosztach zakupu/utrzymania/serwisu. Plus swoje widzimisię. Z punktu widzenia ekonomii dopłacanie do hybrydy a potem nie korzystanie z jej zalet jest ekonomicznym absurdem. Oczywiście, można i Scanią jeździć po bułki do piekarni na sąsiedniej ulicy. Ale po co?
Ja z posta pytającego wywnioskowałem, iż człowiek szuka w miarę ekonomicznego wozidła na dojazdy do pracy po 60km w jedną stronę. Jeżdżac hybrydą raczej nie będzie specjalnie ekonomiczniej niż ICE. A ileś tysięcy za to musi dopłacić. Dlatego na takie coś ja bym raczej sugerował nielubianego przez siebie diesla jak ta Kia lub benzynę z LPG. Tylko nie wiem jakie jednostki jest teraz sens gazować. Jeżeli ma na to wywalone to niech kupuje hybrydę, tylko potem niech nie jęczy jak co poniektórzy, że pali więcej niż myślał, że mu wyje itd.
Co do bagażnika, ja jestem leniwy i nie lubię upychać bagaży nawet w dużym ale nieforemnym bagażniku. Wolę włożyć 3-4 walizki plus coś tam jeszcze do "kwadratowego" bagażnika zamiast kombinować jak to upchnąć w torbach aby weszło i dało zamknąć klapę bagażnika.
-
Jeżeli człowiek wybiera samochód na daily to zazwyczaj wybiera taki, który jest najkorzystniejszy w kosztach zakupu/utrzymania/serwisu. Plus swoje widzimisię. Z punktu widzenia ekonomii dopłacanie do hybrydy a potem nie korzystanie z jej zalet jest ekonomicznym absurdem. Oczywiście, można i Scanią jeździć po bułki do piekarni na sąsiedniej ulicy. Ale po co?
Ja z posta pytającego� wywnioskowałem, iż człowiek szuka w miarę ekonomicznego wozidła na dojazdy do pracy po 60km w jedną stronę. Jeżdżac hybrydą raczej nie będzie specjalnie ekonomiczniej niż ICE. A ileś tysięcy za to musi dopłacić. Dlatego na takie coś ja bym raczej sugerował nielubianego przez siebie diesla jak ta Kia lub benzynę z LPG. Tylko nie wiem jakie jednostki jest teraz sens gazować. Jeżeli ma na to wywalone to niech kupuje hybrydę, tylko potem niech nie jęczy jak co poniektórzy, że pali więcej niż myślał, że mu wyje itd.
Co do bagażnika, ja jestem leniwy i nie lubię upychać bagaży nawet w dużym ale nieforemnym bagażniku. Wolę włożyć 3-4 walizki plus coś tam jeszcze do "kwadratowego" bagażnika zamiast kombinować jak to upchnąć w torbach aby weszło i dało zamknąć klapę bagażnika.
Chyba jednak masz złe przemyślenia. Mówimy tu o śmiesznych przelotach. Więc jadąc logicznie hybryda 1,8 spali pewnie około 6-7l pb. Mam za to automat bez dopłaty i spokojną jazdę. Zjeżdżając z autostrady mam ciszę i w porównaniu do diesla bezawaryjność. A przy odsprzedaży inną pozycję rynkową.
Więc autor tematu jak najbardziej powinien interesować się opcją h.
-
Zjeżdżając z autostrady mam ciszę i w porównaniu do diesla bezawaryjność.
Z tą awaryjnością to mit powielany przez tych co dieslem nie jeżdżą, mnie to bawi jak ktoś takie głupoty powiela.
A mam najechane w dieslu coś około 1,2 mln. km.
-
Jako użytkownik hybrydy 1.8 przedliftowej, napiszę o spalaniu na drogach S i A. Może pomoże to w podjęciu decyzji. Tak to +/- wygląda. Jazda równa, spokojna, na tempomacie. Spalanie w/g komputera - bardzo dobrze widać na tym wykresie spalania ze słupkami. Dodam jeszcze, że nie jest tak, że system hybrydowy nic nie daje przy większych prędkościach. Oczywiście ICE pracuje cały czas, ale elektryk często go wspomaga - np. przy jeździe pod górkę. Widać to na diagramie przepływu energii.
120 km/h - 5L
130 km/h - 6L
140 km/h - 7L
100 km/h z 2 rowerami na dachu - 6,5L
-
OK. I to jest konkret. Pytanie ile w takich warunkach pali 1,5 VVTI.
-
I jeszcze z rzeczywistego wyjazdu z ostatnich dni. W okresie świątecznym pojechałem z Warszawy do Gdańska. 2 osoby i 2 rowery na dachu. Przejazd S7, trochę po Gdańsku, przejazd do Krynicy, powrót do Warszawy S7 z 40-minutową jazdą w korku na budowie drogi na wysokości Modlina. Średnia z całego wyjazdu 6,2. Zdecydowanie spalanie podbijają rowery. Jazda S7 100-110 km/h głównie na tempomacie. Szybciej spalanie z rowerami radykalnie wzrasta i robi się głośno.
-
Z tą awaryjnością to mit powielany przez tych co dieslem nie jeżdżą, mnie to bawi jak ktoś takie głupoty powiela.
A mam najechane w dieslu coś około 1,2 mln. km.
Proszę Cię nie gadaj głupot bo to że masz najechane to nic nie oznacza. Nawet nie wysilisz się i nie napiszesz w czym masz najechane.
Równie dobrze możesz napisać że masz 5mln.km.
120 km/h - 5L
130 km/h - 6L
140 km/h - 7L
Dokładnie mam takie wyniki w/g tankowania. Komputer zaniża o około 0,2l.
Dlatego napisałem że spala 6-7l bo tyle jest bez napinania się.
OK. I to jest konkret. Pytanie ile w takich warunkach pali 1,5 VVTI.
Ale to już pewnie było 100razy pisane. Nie ma znaczenia ile spali bo: jest to kosiarka o której na tą chwilę nic nie wiadomo, ma manualną skrzynie.
-
Nie masz zysku z hybrydy przy jeździe po autostradzie.
A byłbyś łaskaw nie powielać tych bzdur.
Camry hybryda pali 2l mniej od Mazdy 6. Na autostradzie przy 160.
Napęd hybrydowy działa cały czas.
Tak diesel jest dobry… do ciężarówki.
Na początek zaplanuj sobie co będziesz robił z pojemnikami po adblue, dużo tego zostaje.
-
Też słyszałem o tym, że Camry jest niesamowicie oszczędne jeżeli chodzi o jazdę w trasie. Pali podobnie jak diesle, ale w mieście je zjada na śniadanie. Nie można tego jednak powiedzieć o mojej Corolli 2.0. Przy 150 na tempomacie spalanie wychodzi ok 8,5. To taki przeciętny wynik. Aczkolwiek wolnossące benzyny 2.0 tyle palą w takich warunkach. Jak ktoś jeździ w większości po autostradzie to raczej jakieś małe Turbo będzie lepsze. Natomiast tutaj już jest loteria jeżeli chodzi o niezawodność.
-
Pany i panewki. Pokusiłem się o małe podsumowanie. Za pozycję wyjściową przyjąłem najtańsze wersje Corolli sedan. Wg cennika na 2023: hybryda 1.8-118900 zł, a benzyna 1.5 103900. Czyli różnica w zakupie to 15.000 zł. Spalanie(przyjąłem najniższe katalogowe): hybryda 4,4 l/100, benzyna 5,7 l/100. Czyli różnica to 1,3 l/100 co przekłada się na 8,84 zł/100km(wg średniej ceny benzyny). Po rozwiązaniu małego równania z jedną niewiadomą wyszło mi, że aby zwrócił się koszt zakupu musiałbym zrobić 169.683 km. No dobra, ktoś powie, że przy odsprzedaży wezmę więcej-ale do licha przy zakupie też dam więcej, więc ten argument do mnie nie przemawia. Tym bardziej, że ja bym się zastanowił nad zakupem hybrydy z przebiegiem 169 tys. km. No dobra, ktoś powie, że eksploatacja jest tańsza. Czyli mam rozumieć, że silnik 1.8 jest bezobsługowy i nie lejemy oleju i nie zmieniamy filtrów? No dobra, ktoś napisał, że klocki hamulcowe się mniej zużyją. No to ile tych klocków trzeba zmienić po przejechaniu 169 tys. km aby odczuć to namacalnie? No dobra, znalazłem jeden argument za, który do mnie przemawia-osiągi czyli 0-100 km: hybryda 9,3, a benzyna 12,1 czyli 2,8 sek na korzyść hybrydy. I ewentualnie skrzynia biegów, choć tu są zdania podzielone. Wnioski pozostawiam kolegom i koleżankom.
I jeszcze mała dygresja n/t diesla, że tylko do ciężarówek, że głośny itp. Jak myślicie dlaczego diesel tylko do ciężarówek? No bo palą mało! Jeździłem zarówno dieslami jak i benzynowymi silnikami i żaden nawet nie zbliżył się do spalania diesla. Dla porównania weźmy 2-litrowe silniki benzyny i diesla w Passacie. Jeden w mieście spali ok. 10 l/100, a drugi ok. 7 l/100. Na trasie jeden spali ok. 7 l/100, a drugi ok. 5 l/100. No, teraz można wieszać na mnie psy.
-
Pany i panewki. Pokusiłem się o małe podsumowanie. Za pozycję wyjściową przyjąłem najtańsze wersje Corolli sedan. Wg cennika na 2023: hybryda 1.8-118900 zł, a benzyna 1.5 103900. Czyli różnica w zakupie to 15.000 zł. Spalanie(przyjąłem najniższe katalogowe): hybryda 4,4 l/100, benzyna 5,7 l/100. Czyli różnica to 1,3 l/100 co przekłada się na 8,84 zł/100km(wg średniej ceny benzyny). Po rozwiązaniu małego równania z jedną niewiadomą wyszło mi, że aby zwrócił się koszt zakupu musiałbym zrobić 169.683 km. No dobra, ktoś powie, że przy odsprzedaży wezmę więcej-ale do licha przy zakupie też dam więcej, więc ten argument do mnie nie przemawia. Tym bardziej, że ja bym się zastanowił nad zakupem hybrydy z przebiegiem 169 tys. km. No dobra, ktoś powie, że eksploatacja jest tańsza. Czyli mam rozumieć, że silnik 1.8 jest bezobsługowy i nie lejemy oleju i nie zmieniamy filtrów? No dobra, ktoś napisał, że klocki hamulcowe się mniej zużyją. No to ile tych klocków trzeba zmienić po przejechaniu 169 tys. km aby odczuć to namacalnie? No dobra, znalazłem jeden argument za, który do mnie przemawia-osiągi czyli 0-100 km: hybryda 9,3, a benzyna 12,1 czyli 2,8 sek na korzyść hybrydy. I ewentualnie skrzynia biegów, choć tu są zdania podzielone. Wnioski pozostawiam kolegom i koleżankom.
I jeszcze mała dygresja n/t diesla, że tylko do ciężarówek, że głośny itp. Jak myślicie dlaczego diesel tylko do ciężarówek? No bo palą mało! Jeździłem zarówno dieslami jak i benzynowymi silnikami i żaden nawet nie zbliżył się do spalania diesla. Dla porównania weźmy 2-litrowe silniki benzyny i diesla w Passacie. Jeden w mieście spali ok. 10 l/100, a drugi ok. 7 l/100. Na trasie jeden spali ok. 7 l/100, a drugi ok. 5 l/100. No, teraz można wieszać na mnie psy.
Twoje wyliczenia są teorią aż w oczy szczypie do tego podajesz za przykład passata ale jakiego ? Jakie pb i jakie TDI
Ogólnie hybryda dla autora t. będzie idealna pod względem $$$ i samej jazdy.
-
Pany i panewki. Pokusiłem się o małe podsumowanie. Za pozycję wyjściową przyjąłem najtańsze wersje Corolli sedan. Wg cennika na 2023: hybryda 1.8-118900 zł, a benzyna 1.5 103900. Czyli różnica w zakupie to 15.000 zł.
A uwzględniłeś w tym porównaniu różnice w wyposażeniu i komforcie jazdy? Jeżeli ktoś chce pojeździć samochodem przez kilka lat to te 15 tys to śmieszne pieniądze, przy 5 letnim użytkowaniu wyjdzie 250 zł miesięcznie, czyli koszt jednego tankowania.
-
Pany i panewki. Pokusiłem się o małe podsumowanie. Za pozycję wyjściową przyjąłem najtańsze wersje Corolli sedan. Wg cennika na 2023: hybryda 1.8-118900 zł, a benzyna 1.5 103900. Czyli różnica w zakupie to 15.000 zł. Spalanie(przyjąłem najniższe katalogowe): hybryda 4,4 l/100, benzyna 5,7 l/100. Czyli różnica to 1,3 l/100 co przekłada się na 8,84 zł/100km(wg średniej ceny benzyny). Po rozwiązaniu małego równania z jedną niewiadomą wyszło mi, że aby zwrócił się koszt zakupu musiałbym zrobić 169.683 km. No dobra, ktoś powie, że przy odsprzedaży wezmę więcej-ale do licha przy zakupie też dam więcej, więc ten argument do mnie nie przemawia. Tym bardziej, że ja bym się zastanowił nad zakupem hybrydy z przebiegiem 169 tys. km. No dobra, ktoś powie, że eksploatacja jest tańsza. Czyli mam rozumieć, że silnik 1.8 jest bezobsługowy i nie lejemy oleju i nie zmieniamy filtrów? No dobra, ktoś napisał, że klocki hamulcowe się mniej zużyją. No to ile tych klocków trzeba zmienić po przejechaniu 169 tys. km aby odczuć to namacalnie? No dobra, znalazłem jeden argument za, który do mnie przemawia-osiągi czyli 0-100 km: hybryda 9,3, a benzyna 12,1 czyli 2,8 sek na korzyść hybrydy. I ewentualnie skrzynia biegów, choć tu są zdania podzielone. Wnioski pozostawiam kolegom i koleżankom.
I jeszcze mała dygresja n/t diesla, że tylko do ciężarówek, że głośny itp. Jak myślicie dlaczego diesel tylko do ciężarówek? No bo palą mało! Jeździłem zarówno dieslami jak i benzynowymi silnikami i żaden nawet nie zbliżył się do spalania diesla. Dla porównania weźmy 2-litrowe silniki benzyny i diesla w Passacie. Jeden w mieście spali ok. 10 l/100, a drugi ok. 7 l/100. Na trasie jeden spali ok. 7 l/100, a drugi ok. 5 l/100. No, teraz można wieszać na mnie psy.
Ta różnica wychodzi więcej licząc zakup 1.5 za 95400 bo z 2022 r to ok 30 000 na korzyść 1.5
A jednak po przeczytaniu licznych postów zaczynam mieć mdłości na samą myśl że bedę mial jeździć 1.5 , tym bardziej że aktualny diesel którym jeżdżę pali 5 l przy bardzo agresywnej jeździe. Policzylem że jak się przesiądę na toyotę 1.5 miesiecznie więcej mnie bedzie kosztowac ok 400 zl
Przejechane prawie 300 kkm w zasadzie beż awarii.
Coraz bardziej skłaniam się ku hybrydzie ale roznica w cenie jest naprawdę spora dylemat jest.
-
@pireus. Przecież napisałem, że do porównania wziąłem najtańsze wersje obu aut czyli Active. Może dla Ciebie 15 tysięcy PLN to śmieszne pieniądze, ale uwierz mi na słowo, że dla mnie i wielu mi podobnym jest to spora suma. Nawiasem w porównaniu ująłem osiągi obu wersji. Poza tym nie bardzo wiem w czym może różnić się komfort jazdy Corollą sedan hybrydy i benzyny. No dobra zaraz mi zarzucisz, że jak przełączy się na prąd to jest cicho. OK, ale ile km na tym prądzie przejedziesz? Zarzucisz mi, że 1.5 to kosiarka. I tu zgoda ale 15 tys., które zamortyzują mi się po 12 latach(nie jeżdżę teraz zbyt dużo) to kiepska perspektywa.
@fhuzbych. W zabawie w kalkulację przyjąłem po prostu takie same założenia aby wyrównać szanse. Oba mają być nowe, bo hybryd z 2022 już chyba nawet nie dostaniesz. A porównanie jest właśnie po to aby każdy zastanowił się nad wyborem. Bo zawsze jest tak, że coś jest kosztem czegoś. Chcesz podnieść sobie standard to zapłać więcej. prosta zasada. Gdybym dysponował gotówką to zapewne nie kupiłbym Corolli 1.5.
-
Coraz bardziej skłaniam się ku hybrydzie ale roznica w cenie jest naprawdę spora dylemat jest.
Decyzja poważna. Najlepiej byłoby pojeździć jednym i drugim po kilka dni. Może rozważ wypożyczenie? Pytanie tylko czy wypożyczalnie mają już poliftowe modele.
-
Jeśli już porównywać to wersję 1.5 z automatem i identycznym wyposażeniem. Nie wiem ja teraz w Corolli ale w przypadku Auris najuboższa wersja hybrydy miała oczywiście "automat", klimatronik, radio z panelem dotykowym, kamerę cofania i wszystkie szyby elektryczne gdzie najuboższa wersja benzynowa miała manualną skrzynię, radio bardzo ubogie, klimę ręczną, brak kamery cofania i tylne szyby na korbkę, że o felgach stalowych vs. aluminiowych w hybrydzie nie wspomnę.
-
W zasadzie tak. Wtedy porównanie jest najbardziej miarodajne. Z drugiej strony, może być podejście „jak najtaniej”. Bez elektrycznych szyb czy aluminiowych felg samochód jeździ tak samo.
-
No ale idąc tym tokiem rozumowania po co nowa Toyota skoro obecny samochód też jezdzi.
Hybrydowy Auris miał jeszcze przednie światła przeciwmgielne w najtańszej wersji a benzynowa wersja miała zaślepki.
-
Trzeba dodać, że 1,5 stoi na stocku od ręki a na hybrydę trzeba poczekać rok.
Sedanów 5 generacji w Polsce jeszcze nie ma więc sobie nie potestujesz.
-
Co by nie mówić to twardy orzech do zgryzienia bo 30tys.zl nie każdy może ot tak sobie dołożyć. Jeśli auto w kredycie to ten koszt jakoś się rozkłada ale jeśli za gotówkę to może nie być to takie proste.
-
Dokładnie to miałem na myśli.
-
To że dylemat jest to sprawa oczywista, bo nie codziennie wydaje się 100 tys. Ja przy każdej zmianie auta(czy innego sprzętu) kieruję się stosunkowo prostą zasadą. Określam co auto musi mieć, co może mieć, a na czym mi nie zależy. Określam ramy finansowe i odpowiedź wyjdzie sama. Może niestosownie zabrzmi na forum Toyoty, ale wcale nie musi to być Toyota.
-
Słuszna zasada. Sam podobną stosuję.
-
Jest jeszcze jedna opcja mianowicie używana hybryda Toyoty.
-
Jest jeszcze jedna opcja mianowicie używana hybryda Toyoty.
Bardzo dobry pomysł tylko
1 Używane hybrydy trzymają cenę i nie są dużo tańsze wcale od nowej
2 Tak naprawdę nie wiemy jaka jest historia pojazdu dlaczego ktoś sprzedaje no i wysokie ryzyko kupna po flocie lub taxi
Ale opcją bardzo dobra jeśli się trafi dobry egzemplarz
-
Jest jeszcze jedna opcja mianowicie używana hybryda Toyoty.
Bardzo dobry pomysł tylko
1 Używane hybrydy trzymają cenę i nie są dużo tańsze wcale od nowej
2 Tak naprawdę nie wiemy jaka jest historia pojazdu dlaczego ktoś sprzedaje no i wysokie ryzyko kupna po flocie lub taxi
Ale opcją bardzo dobra jeśli się trafi dobry egzemplarz
Nie są tańsze. Dwuletnia porównywalne RAV4 w pewneauto.PL kosztuje więcej niż ja mam na umowie. A jeszcze swojej nie odebrałem. Ale jest od ręki a nie za rok.
-
Nie wydaje Wam się, że odeszliśmy od tematu wątku i to bardzo daleko? Z Corolli 1.5 zeszliśmy na hybrydy i wszystko inne. I zaczyna się robić niezły bałagan. Już gdzieś sugerowałem adminowi, że może podzielić dział na np. rodzaje silników, wyposażenie wnętrza, gadżety, itp.
-
Nie wydaje Wam się, że odeszliśmy od tematu wątku i to bardzo daleko? Z Corolli 1.5 zeszliśmy na hybrydy i wszystko inne. I zaczyna się robić niezły bałagan. Już gdzieś sugerowałem adminowi, że może podzielić dział na np. rodzaje silników, wyposażenie wnętrza, gadżety, itp.
No dobra bierz 1,5 bo z wątku zejdziemy i jeszcze admin nam topic zamknie.
-
Idąc tym tokiem rozumowania to wszystkie tematy są do zamknięcia :).
Tak jak inni piszą, porównując hybrydę do benzyny musisz sobie do ceny benzyny dodać min. automat i automatyczną klimatyzację i wtedy benzyny już nie wygląda tak atrakcyjnie.
Do tego masz trzy cylindrowy silnik.
Diesla w Toyocie w zasadzie już nie ma więc musiałbyś iść w inną markę.
Ja ma trzy Proace w dieslu (lepsze to niż 1,2 turbo benzyna) i dałbym każde pieniądze za wersję hybrydową.
Co 5 tys. km musisz dolewać adblue. Cena 5l tego syfu w DE to 200 pln.
Ja osobiście bym zrezygnował z benzyny na rzecz hybrydy.
-
Cytat: bbbb w Dzisiaj o 13:14:55
Nie wydaje Wam się, że odeszliśmy od tematu wątku i to bardzo daleko? Z Corolli 1.5 zeszliśmy na hybrydy i wszystko inne. I zaczyna się robić niezły bałagan. Już gdzieś sugerowałem adminowi, że może podzielić dział na np. rodzaje silników, wyposażenie wnętrza, gadżety, itp.
No dobra bierz 1,5 bo z wątku zejdziemy i jeszcze admin nam topic zamknie.
Już wziąłem 1.5. Spalanie miasto/trasa 50/50 wg komputera średnio 6,2, a w realu pod dystrybutorem 6,3.
@KubaCamry, nie do każdego Diesla dodaje się Adblue. Przed Corolką jeździłem Passatem B6 1.9TDI Z DPFem i nie potrzebował tych sików. W wieku 15 lat poszedł do ludzi z przebiegiem 170 tys. km. Właśnie dlatego w moim przypadku byłby to wątpliwy ekonomicznie zakup hybrydy. A padło na Toyotę z kilku powodów. M.in. na dotychczasową utartą opinię auta bezawaryjnego, rozsądną cenę, przyzwoite spalanie, urodę(choć o gustach podobno się nie dyskutuje) i w końcu jest to pierwsze w życiu moje nowe auto. Czy będę zadowolony czas pokaże.
I jako żywo jestem zainteresowany opiniami n/t Corolli 1.5, bo zdaję sobie sprawę że pod maską mam młynek do kawy i póki co jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza choć wolałbym dźwięk V8. Ale Toyota mogła zadbać o lepsze wygłuszenie auta, bo szum opon jest dość irytujący. W planach mała poprawa w tym względzie fabryki.
-
No z czysto ekonomicznego punktu widzenia 1.5 może jest korzystniejsza na dzień dobry. Hybryda długo się będzie zwracać (w paliwie, serwisie i odsprzedaży) ale po za tym musisz sobie odpowiedzieć czy chcesz machać biegami czy jeździć wygodnym automatem i czy chcesz mieś bardziej cichy dynamiczniejszy i bardziej kulturalnie pracujący napęd czy słabszą, mniej elastyczną i głośniejszą kosiarkę 3 cylindrową która więcej pali.
-
Policz sobie o ile jest droższa Hybryda od 1,5. i ile za tę różnicę kupisz litrów benzyny. Generalnie Hybrydę opłaca się kupić jak się bardzo dużo jeździ po mieście a w trasie nie przekracza się 100 km/h. wg moich wyliczeń różnica pomiędzy hybrydą a nie hybrydą zwróciła się po przejechaniu +- 70.000 km w ciągu prawie 3 lat (Silnik 2.0 średnie zużycie 5,6 l/100 km). i od tego momentu zaczynają się oszczędności na paliwie. P.s Hybryda 1.8 spali średnio około 5 l/100 km. Policz sobie sam
-
Potrzebuję do codziennych dojazdów do pracy 60 km w jedną stronę drogami bocznymi lub autostradą i trochę po mieście ale trochę
Coś trwałego w miarę wygodnego i bardzo oszczędnego pod względem spalania
W sumie ok 30- 40 tys rocznie
preferuję spokojną ekonomiczną jazdę nawet na autostradzie zwykle max 130 km/h.
Czy rozmowa dotyczy tego który samochód jest tańszy w zakupie, czy który jest trwały, wygodny i bardziej oszczędny ? Jeżeli to drugie, to przy takich przebiegach, wyższy koszt hybrydy zwróci się w ciągu 2-3 lat, a spełnia wszystkie oczekiwania pytającego w przeciwieństwie do 1,5 litrowej benzyny.
-
Potrzebuję do codziennych dojazdów do pracy 60 km w jedną stronę drogami bocznymi lub autostradą i trochę po mieście ale trochę
Coś trwałego w miarę wygodnego i bardzo oszczędnego pod względem spalania
W sumie ok 30- 40 tys rocznie
preferuję spokojną ekonomiczną jazdę nawet na autostradzie zwykle max 130 km/h.
Czy rozmowa dotyczy tego który samochód jest tańszy w zakupie, czy który jest trwały, wygodny i bardziej oszczędny ? Jeżeli to drugie, to przy takich przebiegach, wyższy koszt hybrydy zwróci się w ciągu 2-3 lat, a spełnia wszystkie oczekiwania pytającego w przeciwieństwie do 1,5 litrowej benzyny.
Który samochód jest tańszy w zakupie pytanie bez odpowiedzi zostawiam.
Kiedy się zwróci tu moje wyliczenia są nieco inne gdyż auto zarezerwowane z 2022 1.5 jest za 95k a hybryda będzie kosztowała ok 125k (te same wersje wyposażenia ) ale rocznik 2023, to ok 30 k zł. Ale skoro spędzam w aucie ok 2godzin dziennie powinno być wygodne i jak najbardziej przyjazne w prowadzeniu oraz jak najbardziej ekonomiczne.
Problem jest taki że zapłacona jest kaucja i jutro będę rozmawiał z dealerem w tym temacie, mam nadzieję że się zgodzi na zmianę zamówienia. Mam czym jeździć więc mi się nie spieszy.
I jeszcze wyliczenie matematyczne jeśli założę że różnica w spalaniu to 1,5 l to wychodzi ok 10 zł/ 100 km
czyli różnica zakupu 30 k zł zwróci się w moim wypadku dopiero po 300 tyś !? czyli po 10 latach
Tak myślę może przesadzam (my) czy naprawdę jest taka różnica pomiędzy tą 1.5 a hybrydą i czy faktycznie różnica na którą liczę w spalaniu będzie ok 1,5 -2 l na 100 km. Opisy o jakości i trwałości silnika 1.5 są dosyć pochlebne, sąsiad ma yarys z tym silnikiem i jest mega zadowolony twierdzi że bardzo zrywny i bardzo oszczędny. Patrząc na rynek silników w innych markach jest chyba jeszcze gorzej. Mnóstwo 3 cylindrowców nawet o poj 1litra wcale nie oszczędnych a brzmiących równie tragicznie.
-
Napiszę z mojej perspektywy. Planowałem kupić Corollę 1.6 Comfort+tech. W 2021 r. wyprzedażowa kosztowała ok. 85 tys. Stanęło jednak na hybrydzie w bogatej wersji GR Sport + Dynamic. Różnica w cenie wyniosła 25 tys. Mimo, że przy mojej jeździe 12-15 tys. rocznie, hybryda nie ma ekonomicznego uzasadnienia, to nie żałuję wyboru. Mało tego, gdybym wybrał tamtą 1.6 to teraz pewnie bardzo bym żałował, że nie wybrałem auta lepszego. Teraz cieszę się przyjemną jazdą, automatem i niskim spalaniem. No i jeszcze oko cieszy. Absolutnie do niczego nie namawiam, dzielę się tylko swoimi wrażeniami. A ogólnie jeśli nie musi być hybryda to są przecież inne marki. To rozszerza wybór.
-
W tym wszystkim, benzyna vs. hybryda jest jeden zasadniczy dylemat. Gdybym miał na zbyciu 20-30 tys. PLN to może bym się zdecydował na hybrydę. A gdybym miał więcej na zbyciu i możliwość ładowania baterii to może nawet zdecydowałbym się na elektryka i po kilkunastu latach cieszył się, że auto "zarobiło" różnicę w zakupie. Ale nie zbywa mi 20 tys. PLN. I takich jak ja jest całkiem sporo. Niestety jesteśmy biednym narodem i jeszcze daleko nam do kultury(i infrastruktury) motoryzacyjnej np. Skandynawów, gdzie większość korzysta z elektromobilności. Póki co moje1,5 litra musi wystarczyć, a po przejechaniu kilkudziesięciu tys. km, czyli kilku latach dowiem się czy to był dobry zakup.
-
W tym wszystkim, benzyna vs. hybryda jest jeden zasadniczy dylemat. Gdybym miał na zbyciu 20-30 tys. PLN to może bym się zdecydował na hybrydę. A gdybym miał więcej na zbyciu i możliwość ładowania baterii to może nawet zdecydowałbym się na elektryka i po kilkunastu latach cieszył się, że auto "zarobiło" różnicę w zakupie. Ale nie zbywa mi 20 tys. PLN. I takich jak ja jest całkiem sporo. Niestety jesteśmy biednym narodem i jeszcze daleko nam do kultury(i infrastruktury) motoryzacyjnej np. Skandynawów, gdzie większość korzysta z elektromobilności. Póki co moje1,5 litra musi wystarczyć, a po przejechaniu kilkudziesięciu tys. km, czyli kilku latach dowiem się czy to był dobry zakup.
Bardzo dobrze Cię rozumiem i zdecydowałem się wziąć tą benzynę bo tak jak piszesz 30 klocków to jest sporo. Poza tym ja "niszczę" auta gdyż u mnie auto "pracuje". Jak będę bardzo niezadowolony to po 2-3 latach zmienię. Bardzo szkoda tylko że wziąłem comfort bez pakietów, przynajmniej TECH by się przydał no ale już nie będę zmieniał.
Napisz jak Ci się jeździ? bo z twoich opisów wnioskuje że chyba w miarę OK?
Spalanie które opisujesz jest całkiem znośne. Ja nie mam ciężkiej nogi więc też powinno być dobrze.
Myślę jeszcze na założeniem 3 zabezpieczenia np blokady skrzyni bo słyszę że Toyoty giną bardzo.
Wiem też że sugeruje się konserwację podwozia ponoć wszystkie toyoty lubi "ruda" zwłaszcza od spodu i ranty błotników.
Z poprzednika którym zrobiłem prawie 300 tyś km w 8 lat jestem mega zadowolony, nigdy mnie nie zawiódł spalanie ok 4,5 l i drobne naprawy i wymiany eksploatacyjne typowe dla każdego auta, ale to jest C4 1,6 hdi i już takich nie robią, jedyny mankament korozja, która się pojawia. Podjechałem do salonu w Dąbrowie na śląsku i hm zamówiłem, trochę mnie sprzedawca namówił na tą Toyotę bo dobra cena ostatnie sztuki z 2022 r i zamówiłem teraz się głowię czy to dobry wybór ale to czas pokaże. Też jak odbiorę to podzielę sie moimi spostrzeżeniami.
-
Na chwilę obecną trudno abym był autorytetem ws. Corolli gdyż dopiero co zostałem właścicielem i przyznam się, że już wyrosłem z wieku "miszcz kierownicy ucieka". Moje spostrzeżenia są takie. Na trasie ze stałą prędkością ekonomiczną tj. 80-100 km/h Corolka zeszła do 5-5,2 l/100km, a momentami nawet do 4,8(test na odcinku ok. 60 km). Natomiast przy stałej prędkości 125-130 km/h(ta sama trasa, nie przekraczałem 130)spalanie wynosiło 5,5-5,7 l/100. W mieście spalanie waha się w przedziale 6,5-7,2 l/100, zależnie ile świateł po drodze zaliczę. Wg aplikacji MyT średnie spalanie miasto/trasa 50/50 z ostatniego miesiąca(od kiedy mam auto) to 6,4 l/100. Natomiast z ostatniego tygodnia miasto/trasa 80/20 to 6,7 l/100. Odgłos pracującego silnika przy ruszaniu i gdy jest zimny przypomina wypisz wymaluj pracujący młynek do kawy, co faktycznie może być nieco irytujące zwłaszcza jeżeli ktoś jest fanem silnika V8. Podczas normalnej jazdy miejskiej w aucie jest w miarę cicho. Niestety w trasie przy większych prędkościach szum opon(wiatru?) jest wyraźnie słyszalny i aż dziwne, że Toyota nie pomyślała o tym. Dlatego w planach mam poprawienie fabryki w tym temacie. Pozycja za kierownicą w miarę wygodna, a nie należę do niskich osób. Trzymanie fotela na boki całkiem przyzwoite. Miejsca na nogi mam wystarczająco choć gdybym chciał się zbytnio rozkładać to dotykam plastików pod kierownicą. Na tylnej kanapie za mną jest na tyle miejsca, że spokojnie można podróżować. Przy moim wzroście na tylnej kanapie wprawdzie nie dotykam dachu, ale w kapeluszu na pewno bym się nie zmieścił, a kobieta z kokiem na głowie też mogłaby mieć problem. Co do sylwetki i wyglądu to sprawa gustu, ale mi się podoba, a i sąsiad stwierdził, że to "ładne auto", a szwagierka która jeździła Multiplą określiła Corolkę jako "niezła fura". Prowadzenie auta jest pewne i stabilne, a z zawieszenia nie dochodzą żadne dziwne dźwięki, co mnie zdziwiło gdyż w porównaniu z poprzednim Passatem B6, Corolka wg mojego subiektywnego odczucia sprawia lepsze wrażenie. Skrzynia biegów pracuje normalnie, choć przy szybkiej i energicznej zmianie biegu mam pewien dyskomfort-coś jakby tak niezbyt gładko wchodził bieg. Nie wiem czy to norma w Corolli ale sprzęgło bierze praktycznie u samej góry. Ja się już przyzwyczaiłem, ale żona narzeka. No cóż trochę lat jazdy jednym autem to nabrała nawyków i pora je zmienić. W podobnej cenie z podobnym wyposażeniem(Comfort+Tech+Style) raczej trudno będzie kupić nowe auto.
-
Napisz jeszcze jakie miasto, czy zakorkowane i czy jazda w godzinach szczytu bo miasto a miasto to dwa różne miasta :) Zapraszam do centrum Łodzi w godzinach szczytu na sprawdzenie ile auto w mieście pali.
-
Skrzynia biegów pracuje normalnie, choć przy szybkiej i energicznej zmianie biegu mam pewien dyskomfort-coś jakby tak niezbyt gładko wchodził bieg. Nie wiem czy to norma w Corolli ale sprzęgło bierze praktycznie u samej góry.
Na pewno nie jest to norma. Jak napisałem wcześniej - u mnie zaczyna brać dużo niżej. Myślę, że powinieneś podjechać do ASO i kazać wyregulować (i nie dać sobie wcisnąć kitu że się nie da :-)). A i ten dyskomfort przy zmianie biegu może być spowodowany późnym braniem sprzęgła, więc naprawdę bym się pofatygował do serwisu.
-
Dobra cóż tak jak pisałem będzie kosiarka czyli 1.5 ale doradźcie czy warto dobrać pakiet tech bo ponoć jeszcze jest taka możliwość czy wziąć "goły" comfort
Cena pakietu tech to 6,5 k PLN brutto ?
-
Strasznie płaczesz że nie masz pieniędzy dopłacić do Hybrydy ale Tech chcesz dokupować. Lepsza goła Hybryda niż ubrana kosiarka 3-cylindrowa. :grin: :grin: :grin:
A na poważnie to ja mam Tech i żałował bym gdy bym nie miał.
Najważniejsze z tego pakietu dla mnie to cyfrowy wyświetlacz, podgrzewane siedzenia, czujniki parkowania przód i tył i elektrycznie składane lusterka.
– Przednie i tylne czujniki parkowania
– Inteligentny system
automatycznego parkowania
(S-IPA)
– Inteligentne wycieraczki
z czujnikiem deszczu
– Automatycznie ściemniające się
lusterko wsteczne
– Elektrycznie składane
lusterka zewnętrzne
– Cyfrowy prędkościomierz
– Podgrzewane fotele przednie
– Elektryczna regulacja
podparcia odcinka lędźwiowego
fotela kierowcy
– Kolorowy wyświetlacz
na tablicy wskaźników (7")
– Układ detekcji przeszkód (ICS)
– System multimedialny Toyota
Smart Connect® z kolorowym
ekranem dotykowym (8" HD)
– Interfejs Apple CarPlay*
(połączenie bezprzewodowe),
interfejs Android Auto™
(połączenie przewodowe)
– Nawigacja Connected
z mapami online i 4-letnią
darmową transmisją danych³
– Inteligentny asystent głosowy
-
Dobra cóż tak jak pisałem będzie kosiarka czyli 1.5 ale doradźcie czy warto dobrać pakiet tech bo ponoć jeszcze jest taka możliwość czy wziąć "goły" comfort
Cena pakietu tech to 6,5 k PLN brutto ?
Też miał być goły Comfort z wyprzedaży rocznika.
Ale regulacja odcinka lędźwiowego fotela kierowcy, grzanie siedzeń i czujniki parkowania wzięły górę :-).
Strasznie żałowałem, że nie ma w tym pakiecie głównych świateł LED i ostatecznie poddałem się - wziąłem jeszcze Style, bo chciałem je mieć (chociaż koła 17-ki uważam za przerost formy nad treścią). Mam teraz BARDZO fajnie wyposażone auto i nie żałuję ani jednej wydanej złotówki.
Mimo, że to nie jest hybryda :grin:
-
Tak zrobię dobiorę pakiet tech
Dzięki
-
Zapraszam do centrum Łodzi w godzinach szczytu na sprawdzenie ile auto w mieście pali.
10,5 :grin:
-
Dobra cóż tak jak pisałem będzie kosiarka czyli 1.5 ale doradźcie czy warto dobrać pakiet tech bo ponoć jeszcze jest taka możliwość czy wziąć "goły" comfort
Cena pakietu tech to 6,5 k PLN brutto ?
Też miał być goły Comfort z wyprzedaży rocznika.
Ale regulacja odcinka lędźwiowego fotela kierowcy, grzanie siedzeń i czujniki parkowania wzięły górę :-).
Strasznie żałowałem, że nie ma w tym pakiecie głównych świateł LED i ostatecznie poddałem się - wziąłem jeszcze Style, bo chciałem je mieć (chociaż koła 17-ki uważam za przerost formy nad treścią). Mam teraz BARDZO fajnie wyposażone auto i nie żałuję ani jednej wydanej złotówki.
Mimo, że to nie jest hybryda :grin:
Ja mam HB i w Comfort już seryjnie były światła główne LED Basic i nie musiałem dobierać ani Style ani Executive. A w sedanie Comfort przyoszczędzili i szły zwykłe żarówki z soczewką
Większe felgi ani przyciemniane szyby mnie nie interesowały. Jedynie co bym z Executive chciał to czujniki martwego pola i ewentualnie światła matrycowe LED ale bez tego też się da żyć.
-
Zapraszam do centrum Łodzi w godzinach szczytu na sprawdzenie ile auto w mieście pali.
10,5 :grin:
No wszystkie nie hybrydy jakimi jezdziłem we warszawskich korkach spalaniem oscylowaly wokół tej wartosci. Aczkolwiek jak korek jest pr&^%any to w nieplugin hybrydzie tez zabraknie baterii i stoisz i pyrkasz i wtedy i 8 potrafi wciagnac. A tak to ok 5-6.
-
Napisz jeszcze jakie miasto, czy zakorkowane i czy jazda w godzinach szczytu bo miasto a miasto to dwa różne miasta :) Zapraszam do centrum Łodzi w godzinach szczytu na sprawdzenie ile auto w mieście pali.
Aż takich korków to u mnie nie ma, ale trochę skrzyżowań ze światłami muszę pokonać. Przy tak zakorkowanych drogach to każde auto spali 2xwięcej niż przewiduje producent. I hybryda zbyt wiele nie pomoże, bo ile ta bateria wytrzyma, a przy takim stylu jazdy odzysk energii praktycznie żaden.
-
Na pewno nie jest to norma. Jak napisałem wcześniej - u mnie zaczyna brać dużo niżej. Myślę, że powinieneś podjechać do ASO i kazać wyregulować (i nie dać sobie wcisnąć kitu że się nie da :-)). A i ten dyskomfort przy zmianie biegu może być spowodowany późnym braniem sprzęgła, więc naprawdę bym się pofatygował do serwisu.
Właśnie się umówiłem na wizytę w serwisie na przyszły tydzień. Ciekaw jestem co powiedzą. A tak przy okazji-to sprzęgło się reguluje? Jeżeli tak, to wie ktoś jak wygląda taka regulacja?
-
No i zamówienie zmienione
Sedan 1.5 colorek taki szaro niebieski z pakietem tech
Całość wyszła 101900 PLN
Jak odbiorę to się będę dzielił spostrzeżeniami gdyż dużo jeżdżę więc opinia będzie bardzo konkretną.
Dzięki Wam za pom
oc i rady
-
A tak przy okazji-to sprzęgło się reguluje? Jeżeli tak, to wie ktoś jak wygląda taka regulacja?
W moim Aurisie 1 2007 "się regulowało" :-). Regulacja wyglądała w ten sposób, że poprosiłem w ASO, żeby ustawili tak, żeby brało niżej :cheesy:. Trochę marudzili, że "regulacja jest automatyczna" ale jak się uparłem, to poprawili.
W Mondeo i Focusie miałem tak samo. Z regulowaniem i z uporem :grin:
-
ale wcale nie musi to być Toyota.
Teraz to jest musztarda po obiedzie, ale faktycznie może myśląc nad Corollą 1.5 warto było rozważyć Elantrę. R4, mniej skomplikowana konstrukcja (brak S&S, brak GPF, wtrysk pośredni, choć podwójne wtryskiwacze), możliwe że dobrze znosi gaz (nie mogłem tego zweryfikować, czy jest hydraulika zaworów), gwarancja 5 lat bez dopłat (dla niektórych to na plus) i jest też opcja CVT.
-
No i zamówienie zmienione
Sedan 1.5 colorek taki szaro niebieski z pakietem tech
Całość wyszła 101900 PLN
Jak odbiorę to się będę dzielił spostrzeżeniami gdyż dużo jeżdżę więc opinia będzie bardzo konkretną.
Dzięki Wam za pom
oc i rady
W podobnych pieniądzach miał byś też 2 letnią Hybrydę na gwarancji.
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-1-8-hsd-122km-comfort-tech-salon-polska-fv23-ID6Fmavq.html
-
No i zamówienie zmienione
Sedan 1.5 colorek taki szaro niebieski z pakietem tech
Całość wyszła 101900 PLN
Jak odbiorę to się będę dzielił spostrzeżeniami gdyż dużo jeżdżę więc opinia będzie bardzo konkretną.
Dzięki Wam za pom
oc i rady
W podobnych pieniądzach miał byś też 2 letnią Hybrydę na gwarancji.
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-1-8-hsd-122km-comfort-tech-salon-polska-fv23-ID6Fmavq.html
Wiem myślałem o tym.
Od prawie 30 lat kupuję tylko nowe i chyba dobrze na tym wychodzę. Kupić używkę nie jest problem ale kupić dobrą używkę nie poflotową to jest sztuką jakoś miałbym bardzo duże obawy wydać 100 k PLN na niepewne auto.
Ale tu każdy wybiera dla siebie najlepszą opcję subiektywnie.
Zapytam Was o zabezpieczenia bo ponoć toyoty są chętnie kradzione ?
-
Ja mam 2 zabezpieczenia.
- AC od kradzieży koszt roczny ok. 600 zł
- garaż w domu na noc
Co do używanego to ja kupiłem po demonstracyjne z salonu roczne z symbolicznym przebiegiem 13 000 km - taniej o 20 tyś zł od nówki i jestem zadowolony.
Teraz Corolla ma 3 lata i dalej pachnie nowością.
Ten z ogłoszenia też wygląda przyzwoicie a przebieg nieduży jak na Hybrydę.
-
Zapytam Was o zabezpieczenia bo ponoć toyoty są chętnie kradzione ?
ja mam ac na kradzież + gps oraz dodatkowo w sobotę jadę montować seo canblu
-
Skrzynia biegów pracuje normalnie, choć przy szybkiej i energicznej zmianie biegu mam pewien dyskomfort-coś jakby tak niezbyt gładko wchodził bieg. Nie wiem czy to norma w Corolli ale sprzęgło bierze praktycznie u samej góry.
Sprzęgło po przejechaniu 1200 km jakby się samo wyregulowało i bierze normalnie czyli praktycznie w całym zakresie. Dlatego odwołałem wizytę w ASO. A co do pracy samej skrzyni to pracownik ASO na takie "haczące" zmiany biegów powiedział aby obserwować, a jak dale będzie to stanowiło problem to po prostu przyjechać z autem na diagnostykę.
I teraz pytanie-czy te silniki biorą olej, bo wybieram się na wakacje i pokonam ok. 2500 km-głównie autostrada z prędkością 120-130 km/h(wyrosłem już z wieku "miszcz" kierownicy ucieka). Zaopatrywać się w olej na ewentualną dolewkę?
I ciekawostka-żona już opanowała Corolkę i nie przeszkadza jej sprzęgło(bo już się samo wyregulowało), ale nie wiedzieć dlaczego gdy ona jeździ to auto pali prawie litr więcej. Dodam, że na tym samym odcinku. Wypada mieć nadzieję, że nabierze większej wprawy :-)
-
Sedan 1.5 colorek taki szaro niebieski z pakietem tech
Całość wyszła 101900 PLN
Ale się porobiło :-( dokładnie tyle to ja dałem za swoją hybrydę 1,8, 1,5 roku temu.
-
Witam.
Jesteśmy z żona zainteresowani Corollą 2020/2021r. Natomiast zastanawiam się nad silnikiem.
Mam możliwoćć kupić stary 1.6 lub nowszy ale trzy cylindrowy 1.5.
Żona będzie jeżdzić do pracy, przebieg 15tys km/rok.
Nigdy nie jechałem Toyotą, chodż jeździłem 1.0 ale silnikiem forda.
Nie wiem co wybrać, chodź od razu mówię hybryda jest za droga dla Nas.
-
Dozbierać. Kupić jednak hybrydę.
-
Jesteśmy z żona zainteresowani Corollą
Luzik.
Idziecie do salonu zamawiacie hybrydę, czas oczekiwania ponad 13 miesiecy ....akurat tyle by dozbierać do nowego autka.
-
Mam możliwoćć kupić stary 1.6 lub nowszy ale trzy cylindrowy 1.5.
Jak to miałaby być niehybryda, to ja wybrałbym starszy 1,6. Dynamika lepsza od 1,5, kultura pracy też. Miałem przez 4 lata Aurisa 1,6 i było wszystko cool. Sprzedałem i kupiec do dziś też bardzo zadowolony. To dobry, sprawdzony silnik. W ogóle starsze silniki w dzisiejszych czasach są lepsze, niż te najnowsze. Trzeba tylko wnikliwie sprawdzić, czy auto i silnik nie maja jakichś ukrytych usterek, które ujawnią się w późniejszym okresie.
-
Dzięki za konkretna odpowiedź. Ja wiem, że hybryda jest lepsza, tylko to się wiążę z większym kredytem.
A jakie Corolle mogą mieć ukryte usterki (chodzi mi te, które dotykają ten model), które należy szczególnie sprawdzić przed zakupem?
-
Dzięki za konkretna odpowiedź. Ja wiem, że hybryda jest lepsza, tylko to się wiążę z większym kredytem.
A jakie Corolle mogą mieć ukryte usterki (chodzi mi te, które dotykają ten model), które należy szczególnie sprawdzić przed zakupem?
Tu nie tylko chodzi o ukryte wady ale też o sytuację rynkową bo skąd wiesz że ta opcja silnikowa nie skończy jak diesle ad które kosztują połowę ceny rynkowej takiego samogo modelu toyoty tylko że z benzyną.
Jeżeli zastanawiasz się nad bezpieczeństwem użytkowania auta i swoimi finansami to albo starszy 1,6 albo hybryda.
-
Zależy trochę od tego, którędy się jedzie. Jak to jest korkujące się miasto to raczej hybryda. Jak się jedzie do celu z małą liczbą zatrzymań to hybryda nic Ci nie da a na pewno nie tyle żeby się to ekonomicznie opłacało. A zmianom przepisów bym się nie przejmował. Benzyniak Euro6 (aczkolwiek nie jestem pewien czy 1.6 ma te normę) będzie jeszcze mógł długo jeździć nie niepokojony.
-
Jak weźmiesz pod uwagę fakt, że dla koncernu Toyota Europa jest rynkiem niszowym.
To kupowanie ich modeli z silnikami tworzonymi w zasadzie tylko na rynek europejski, jest mocno ryzykowne.
Czy jeździsz w mieście, czy na trasach. Sprawdzony napęd hybrydowy jest najlepszym rozwiązaniem.
-
Dzięki za podpowiedzi.
Szczerze to chciałbym hybrydę ale koszty za duże, tym bardzie że jeszcze pewne rzeczy do rozbudowy domu mam w planie.
Wczoraj się dowiedziałem z rodziny żony, że może zrobić mi do tego silnika 1.6 instalacje gazową po kosztach. Czytałem że ten silnik dobrze nadaje sią do "gazowania".
-
Benzyniak Euro6 (aczkolwiek nie jestem pewien czy 1.6 ma te normę)
ma
-
Ja wiem, że hybryda jest lepsza
Lepsza tylko w prowadzeniu ze strony kierowcy, szczególnie w mieście, trasach podmiejskich i drogach lokalnych. Lepsza bezawaryjność. A pasażerom to i tak wszystko jedno, czym jadą. Gorsza, jeśli chodzi o serwis w sensie, że sieć kompetentnych warsztatów jest znacznie gorsza. Ja to jestem zdany w tej chwili tylko na ASO za sporo większe pieniądze.
Jak się jedzie do celu z małą liczbą zatrzymań to hybryda nic Ci nie da a na pewno nie tyle żeby się to ekonomicznie opłacało
Da, da, dużo da. Może tylko na autostradzie przy 140 km/h sens ekonomiczny może być wątpliwy, zbliżony do zwykłego benzyniaka, choć i tu można uzyskać dobry wynik rozpędzając się spokojnie, bez gazu w podłogę i jadąc płynnie, bez zbędnych wyprzedzań, ale już na ekspresówce przy 120 km/h moja 1,8 pali ok. 4,6 - 4,8 l/100, a to jest sporo mniej, niż zwykły, inny benzyniak. Na dobrych drogach krajowych mój wynik wynosi ok. 3,6 - 4.0 l/100, a na lokalnych, podmiejskich i w mieście średnio 3,5 l/100.
-
Z serwisem nie jest źle. Odpukać w niemalowane przez 250tys.km nie musiałem korzystać z ASO. Wszystkie czynności serwisowe był w stanie wykonać mechanik nie specjalizujący się w hybrydach.
-
Wszystkie czynności serwisowe był w stanie wykonać mechanik nie specjalizujący się w hybrydach.
To dobra wiadomość. No, ale układ hybrydowy też ten mechanik obsługiwał? Czy tego nie u Ciebie trza było robić, bo niezawodny był, a robił tylko standardowo zawieszenie, hamulce, wymiany płynów i filtrów?
-
Układ hybrydowy działa więc nie było potrzeby przy nim nic robić. Co jakiś czas czyszczę filtr wlotu powietrza chłodzącego baterię HV co zajmuje mi 2-3 minuty. Inne czynności jak w klasycznym napędzie.
-
Ja wiem, że hybryda jest lepsza
Lepsza tylko w prowadzeniu ze strony kierowcy, szczególnie w mieście, trasach podmiejskich i drogach lokalnych. Lepsza bezawaryjność. A pasażerom to i tak wszystko jedno, czym jadą. Gorsza, jeśli chodzi o serwis w sensie, że sieć kompetentnych warsztatów jest znacznie gorsza. Ja to jestem zdany w tej chwili tylko na ASO za sporo większe pieniądze.
Jak się jedzie do celu z małą liczbą zatrzymań to hybryda nic Ci nie da a na pewno nie tyle żeby się to ekonomicznie opłacało
Da, da, dużo da. Może tylko na autostradzie przy 140 km/h sens ekonomiczny może być wątpliwy, zbliżony do zwykłego benzyniaka, choć i tu można uzyskać dobry wynik rozpędzając się spokojnie, bez gazu w podłogę i jadąc płynnie, bez zbędnych wyprzedzań, ale już na ekspresówce przy 120 km/h moja 1,8 pali ok. 4,6 - 4,8 l/100, a to jest sporo mniej, niż zwykły, inny benzyniak. Na dobrych drogach krajowych mój wynik wynosi ok. 3,6 - 4.0 l/100, a na lokalnych, podmiejskich i w mieście średnio 3,5 l/100.
A tak z ciekawosci to jakie masz opony i ile Ci pali przy tych 140? Bo ja jak znajde jakis plaski kawalek i skasuje spalanie to po kilku km zawsze pokaze ok 8. 160 kmh to juz okolice 10. Najmniej moją 2.0 udalo mi sie wykrecic 4,3 na dystansie 70 km jezdzac spokojnie podmiejsko i kilka km ekspresowki.
-
205/55 R16. Z prędkością 140 nie jeżdżę. Na autostradzie kilkadziesiąt kilometrów leciałem ze 2 razy 130 km/h, ale nie pamiętam już spalania, nie zwracałem na to uwagi. W mojej okolicy są ekspresówki, na których latam do 120 km/h, sporadycznie przy wyprzedzaniu krótko, chwilowo do 130 km/h. Oczywiście leciałem i 160 km/h, ale to tylko na moment, króciutko. Że spalanie przy 140 km/h jest spore, wiem tylko z publikacji i od innych forumowiczów, co dają wycisk swoim hybrydom. Ja w zasadzie czerpię teraz przyjemność ze spokojnej, płynnej jazdy, nie z dynamiki i wysokiej prędkości, co dominowało w moich poprzednich, zwykłych manualach, z Aurisem 1,6 włącznie. Hybryda daje spokój, ciszę i relaks i z tego teraz korzystam ;)
-
Najmniej moją 2.0 udalo mi sie wykrecic 4,3 na dystansie 70 km jezdzac spokojnie podmiejsko i kilka km ekspresowki.
Proszę bardzo. Wyniki na drodze mieszanej, długie dystanse - trochę ekspresówki, większość droga krajowa z lokalnymi ograniczeniami prędkości w terenach zabudowanych, bo na krótszych dystansach i drogach lokalno- miejskich uzyskuję jeszcze lepsze wyniki w zakresie 3.2 - 3,5 l/100 ;) Ale tu najbardziej liczy się średnia z całego np. miesiąca, po wypaleniu 1 - 2 baków paliwa, która u mnie wynosi zawsze poniżej 4 l/100
(https://i.imgur.com/2TOMfVe.jpg)
(https://i.imgur.com/0BX0Qu4.jpg)
-
Kapcie 225 i ciężka noga raczej nie pozwalają mi na takie wyniki :D ew powinienem poprawic troche technike jezdzenia bo mozliwe, ze czasem nieumiejetnie sie obchodze z hybryda.
-
Kapcie 225 i ciężka noga raczej nie pozwalają mi na takie wyniki :D ew powinienem poprawic troche technike jezdzenia bo mozliwe, ze czasem nieumiejetnie sie obchodze z hybryda.
Też mam założone 225 i silnik 2.0 i z doświadczenia wiem, że da się osiągać na tym zestawie sensowne wyniki spalania, nawet poniżej 4l. Wszystko zależy od tego, czy potrafisz wykorzystać zalety hybrydy. Poniżej zdjęcie z ostatnich tankowań.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20230602/881b67dad81f59477652cc86c40b1d17.jpg)
Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
-
Nie wiem czy niektórzy koledzy zauważyli, ale ten wątek nazywa się corolla 1.5 vvti i proszę się nie obrazić ale robi się śmietnik o wszystkim.
A teraz do rzeczy. Mam za sobą trasę 1000km. Po zatankowaniu przed wyjazdem do pełna na Shellu w benzynowe wtorki(paliwo premium w cenie zwykłej) i przejechaniu 500 km przy stałej prędkości 125 km/h(tempomat) auto spaliło 5,8 l/100km. Będąc w Słowenii dotankowałem 32 l normalnej 95 i po przejechaniu kolejnych 500 km(przy tej samej prędkości) na tej benzynie(słoweńskiej) auto spaliło 5,7 l/100km. Dodam, że jakiejś różnicy w dynamice silnika nie zauważyłem. I teraz pytanie retoryczne. Co jest warta nasza benzyna premium?
-
Lepsze samopoczucie.
-
Każde moje auto za granicą austriacką na południe i niemiecką na zachód (ale nie DDR) paliło mniej.
Benzyny.
Oleju napędowego też.
A stare diesle to znacznie mniej kopciły :grin:
-
Shell deklaruje, że v power 95 czysci i smaruje czesci silnika majace kontakt z benzyna. W karcie produktu mozna zauwazyc zmieniony sklad. Nawet jezeli to paliwo faktycznie robi to co deklaruje producent to watpie zeby przejawialo sie to jakakolwiek roznica w spalaniu kiedy nagle zmienimy paliwo. Jezeli juz to roznice bylyby zauwazalne po przejechanieu kilkudziesieciu tys km i dokladnym obejrzeniu niektorych czesci silnika. Aczkolwiek nie mam pojecia czy to prawda czy nie.
-
Każde moje auto za granicą austriacką na południe i niemiecką na zachód (ale nie DDR) paliło mniej.
Też tak uważam i silnik pracuje ciszej i jest bardziej elastyczny.
-
Nie wiem czy niektórzy koledzy zauważyli, ale ten wątek nazywa się corolla 1.5 vvti i proszę się nie obrazić ale robi się śmietnik o wszystkim.
I teraz pytanie retoryczne. Co jest warta nasza benzyna premium?
Zdecyduj się
-
ten wątek nazywa się corolla 1.5 vvti i proszę się nie obrazić ale robi się śmietnik o wszystkim.
I teraz pytanie retoryczne. Co jest warta nasza benzyna premium?
no właśnie
-
Cytat: bbbb w Wczoraj o 13:06:54
I teraz pytanie retoryczne. Co jest warta nasza benzyna premium?
no właśnie
Jeżdżę teraz na takiej bo muszę, ale w/g mnie jest podobnie do normalnej 95, jest gorsza niż za naszą zachodnią granicą. No może z wyjątkiem Shell.
-
95 Shell to benzyna Orlenu, z dodatkami Shell.
A nic nie przeszkadza, by pytać o wrażenia co do benzyn, wszak wątek o silniku benzynowym, do tego kolega zachował związek logiczny między treścią postu, a pytaniem.
-
95 Shell to benzyna Orlenu, z dodatkami Shell.
A nic nie przeszkadza, by pytać o wrażenia co do benzyn, wszak wątek o silniku benzynowym, do tego kolega zachował związek logiczny między treścią postu, a pytaniem.
https://www.epc.shell.com/documentRequest.asp?type=MSDS&documentId=100953533
https://www.epc.shell.com/documentRequest.asp?type=MSDS&documentId=75990806
Różnie to bywa. Teoretycznie te dokumenty dopuszczają żeby v power od regular nie roznil sie niczym bo zgodnie z msds i tu i tu mozemy miec 100% benzyny z Orlenu... Jednak jak widac w obu przypadkach mamy roznice co moze zawierac aktualnie tankowana substancja. V power moze miec wiecej dodatkow. Widac tez, ze nie zawsze jest to czysta benzyna w znaczeniu normy EN/PN ale czasem moze zawierac inne weglowodory. Zapewne tez produkcji Orlenu. Na BP jest podobnie. Benzyna to głowny skladnik ale niektorzy producenci kombinuja z pewnymi domieszkami.
-
W 2022 roku ok. 30% paliw gotowych (benzyna, diesel, LPG...) pochodziło z importu. Reszta to nasz monopolista. Kiedyś Shell sprowadzał swój sztandarowy V Power Racing z Niemiec, BP też swoją premium sprowadzał z Niemiec (u mnie w Szczecinie konkretnie z rafinerii w Schwedt).
Jedna ze stacji która miała tylko paliwo z Niemiec, a do tego najtańsze w mieście, do dziś jest oblegana i zawsze są tam kolejki. Czy nadal tak jest nie wiem, ale zważywszy, że Shell całkowicie zrezygnował z paliw sprowadzanych z Rosji, nadal zapewne importują paliwo premium przynajmniej w rejonach przygranicznych.
-
Witam
Tak jak obiecałem, po zakupie corolli 1.5 vvti i przejechaniu ok 2kkm chciałem się podzielić odczuciem jazdy i użytkowania auta.
Ponieważ bardzo dużo jeżdżę i ostatnie kilkanaście lat jeździłem dieslami to jest mi nie łatwo się przestawić na benzynę i dodatkowo co tu dużo mówić trochę przysłabą silnikowo corollę.
Ale konkretnie auto ładne bardzo ładna linia duży bagażnik dość dobre nagłośnienie radia. Dobra widoczność dobra wygoda i komfort jazdy OK.
Silnik trochę słaby, szczególnie brakuje mocy w mieście jak trzeba ruszyć i z jedynki na dwójkę to ciężko się zbiera sprzęgło jakieś takie dziwne albo po prostu mało mocy. Natomiast trasa to dla mnie ideał jedzie się super tak drogi krajowe jak i autostrada do prędkości ok 150 km/h super. W moim odczuciu jest cicho wcale nie słychać bardzo kosiarkowego silnika. Wielki plus to oszczędność, autko w sumie nie takie małe pali po przejechaniu 2 tys km ok 5,6 l/100. Wynik w moim odczuciu jak na benzynę naprawdę dobry. Jeżdżę dużo ale tak 40 % autostrada prędkość ok 130, drogi krajowe też 40% z prędkością optymalną ale nie jakoś ślamazarnie, i miasto ale raczej bez korków pozostałe 20 %.
Moje uwagi i minusy: Trochę mało mocy niski moment w stosunku do diesla mały schowek z przodu i nie klimatyzowany, brak gniazda zapalniczki w bagażniku, dziwne miejsce na gn usb zamiast pod kolumną to z boku trzeba uważać jak sie użytkuje aby nie wyrwać całej pokrywy, brak możliwości przełączania na bieżąco pomiędzy podglądem spalania pomiędzy opcjami.
Na zakończenie reasumując cenowo wygląda nieźle spalanie bardzo dobre jeśli za tym pójdzie trwałość jednostki napędowej co okaże się np po 300 kkm to jest spoko.
I jeszcze jedno cena w tej chwili (a mogłem zaczekać) cena jeszcze spadła za rocznik 2022 to 86 tys pln brutto więc różnica do nowej hybrydy z 2023 to 36 tyś pln. To naprawdę sporo, biorąc pod uwagę moją charakterystykę użytkowania hybryda chyba by mi się nigdy nie zwróciła kosztowo.
Myślę że można krytykować to auto jak każde inne ale umówmy się naprawdę średnie nowe auta to wydatek od 250 tyś PLN więc nie oczekuję cudów.
Na pytania chętnie odpowiem.
-
Witam
Tak jak obiecałem, po zakupie corolli 1.5 vvti i przejechaniu ok 2kkm chciałem się podzielić odczuciem jazdy i użytkowania auta...
Ponieważ bardzo dużo jeżdżę i ostatnie kilkanaście lat jeździłem dieslami to jest mi nie łatwo się przestawić na benzynę i dodatkowo co tu dużo mówić trochę przysłabą silnikowo corollę.
Ale konkretnie auto ładne bardzo ładna linia duży bagażnik dość dobre nagłośnienie radia. Dobra widoczność dobra wygoda i komfort jazdy OK.
Silnik trochę słaby, szczególnie brakuje mocy w mieście jak trzeba ruszyć i z jedynki na dwójkę to ciężko się zbiera sprzęgło jakieś takie dziwne albo po prostu mało mocy. Natomiast trasa to dla mnie ideał jedzie się super tak drogi krajowe jak i autostrada do prędkości ok 150 km/h super. W moim odczuciu jest cicho wcale nie słychać bardzo kosiarkowego silnika. Wielki plus to oszczędność, autko w sumie nie takie małe pali po przejechaniu 2 tys km ok 5,6 l/100. Wynik w moim odczuciu jak na benzynę naprawdę dobry. Jeżdżę dużo ale tak 40 % autostrada prędkość ok 130, drogi krajowe też 40% z prędkością optymalną ale nie jakoś ślamazarnie, i miasto ale raczej bez korków pozostałe 20 %.
Moje uwagi i minusy: Trochę mało mocy niski moment w stosunku do diesla mały schowek z przodu i nie klimatyzowany, brak gniazda zapalniczki w bagażniku, dziwne miejsce na gn usb zamiast pod kolumną to z boku trzeba uważać jak sie użytkuje aby nie wyrwać całej pokrywy, brak możliwości przełączania na bieżąco pomiędzy podglądem spalania pomiędzy opcjami.
Na zakończenie reasumując cenowo wygląda nieźle spalanie bardzo dobre jeśli za tym pójdzie trwałość jednostki napędowej co okaże się np po 300 kkm to jest spoko.
I jeszcze jedno cena w tej chwili (a mogłem zaczekać) cena jeszcze spadła za rocznik 2022 to 86 tys pln brutto więc różnica do nowej hybrydy z 2023 to 36 tyś pln. To naprawdę sporo, biorąc pod uwagę moją charakterystykę użytkowania hybryda chyba by mi się nigdy nie zwróciła kosztowo.
Myślę że można krytykować to auto jak każde inne ale umówmy się naprawdę średnie nowe auta to wydatek od 250 tyś PLN więc nie oczekuję cudów.
Na pytania chętnie odpowiem.
Moja Corolka ma w tej chwili ok. 3,5kkm. Średnie spalanie wyszło wg MyT 7,3 l/100. Jazda głównie po mieście (ok. 80%), reszta to dwupasmówka i autostrada (tak po 10%), więc upewniłem się, że nie zrobiłem błędu nie chcąc hybrydy (do wyliczanki brałem spalanie 9l/100 a hybrydy 4,5 l/100)
Po 2,5kkm zmieniłem olej - nadal TGMO 0W16. Następna wymiana będzie po roku od zakupu lub po 15kkm.
Na brak mocy i momentu zbytnio nie narzekam, bo przesiadłem się z Aurisa 1,4 z 2007, ale rozumiem odczucia osoby przyzwyczajonej do diesla.
Nigdy nie miałem chłodzonego schowka, więc mi go nie brakuje, ale rzeczywiście jest trochę za mały. I brakuje półeczki w schowku podłokietnika (kupiłem na AliE..). Przeszkadza mi brak możliwości ustawienia nawiewu tylko na przednią szybę. Co do zegarów (pakiet Tech) jest ok, szkoda że "telewizor" nie ma już fizycznych klawiszy. No i wkurzający jest głos tej baby, co do mnie gada przy sterowaniu głosowym i nawigacji :grin:. Dodatkowo często nie rozumie, co do niej mówię.
Komfort jazdy jest bardzo w porządku, wcale nie jest tak głośno, w trasie przy 140 km/h można spokojnie rozmawiać bez podnoszenia głosu. Miejsca jest sporo - mam 190 cm i nie siedzę "z nosem na szybie", a i tak za mną zostaje miejsce na podobnego wzrostem (byleby za wysoko głowy nie podnosił :cheesy:).
Stan euforii Jasia z nowym resorakiem utrzymuje się nadal, czego i Tobie życzę.
-
No i wkurzający jest głos tej baby, co do mnie gada przy sterowaniu głosowym i nawigacji .
Ja w każdej nawigacji wyłączam w ogóle audio nawigacji, bo bym się wkurzał mocno. Czy nie można tego zrobić?
-
Moja Corolka ma w tej chwili ok. 3,5kkm. Średnie spalanie wyszło wg MyT 7,3 l/100. Jazda głównie po mieście (ok. 80%), reszta to dwupasmówka i autostrada (tak po 10%), więc upewniłem się, że nie zrobiłem błędu nie chcąc hybrydy (do wyliczanki brałem spalanie 9l/100 a hybrydy 4,5 l/100)
Po 2,5kkm zmieniłem olej - nadal TGMO 0W16. Następna wymiana będzie po roku od zakupu lub po 15kkm.
Na brak mocy i momentu zbytnio nie narzekam, bo przesiadłem się z Aurisa 1,4 z 2007, ale rozumiem odczucia osoby przyzwyczajonej do diesla.
Nigdy nie miałem chłodzonego schowka, więc mi go nie brakuje, ale rzeczywiście jest trochę za mały. I brakuje półeczki w schowku podłokietnika (kupiłem na AliE..). Przeszkadza mi brak możliwości ustawienia nawiewu tylko na przednią szybę. Co do zegarów (pakiet Tech) jest ok, szkoda że "telewizor" nie ma już fizycznych klawiszy. No i wkurzający jest głos tej baby, co do mnie gada przy sterowaniu głosowym i nawigacji . Dodatkowo często nie rozumie, co do niej mówię.
Komfort jazdy jest bardzo w porządku, wcale nie jest tak głośno, w trasie przy 140 km/h można spokojnie rozmawiać bez podnoszenia głosu. Miejsca jest sporo - mam 190 cm i nie siedzę "z nosem na szybie", a i tak za mną zostaje miejsce na podobnego wzrostem (byleby za wysoko głowy nie podnosił ).
Stan euforii Jasia z nowym resorakiem utrzymuje się nadal, czego i Tobie życzę.
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 18:00:00 wysłana przez Jacek_63 »
Olej zmieniłem teraz po 2kkm. Zegary są OK mam też TECH. Glos lektorki jest trochę wkurzający co do rozumienia spróbuj zrobić aktualizację, mam wrażenie że jest lepiej. Moment obrotowy jest dla mnie mocno za mały i auto jest jak dla mnie przy ruszaniu słabe i muszę się jakoś przestawić trasa to tak jak pisałem OK.
Co jest do porównania w tej klasie i cenie? Kia Ceed, Hyundai i30 i Elantra i to w zasadzie wszystko bo Fiata tipo i Dacii nie brałem pod uwagę.
Dlaczego zdecydowałem się na Toyotę bo Toyota ma dobrą opinię i silnik mimo że 3 cylindry mam nadzieję że będzie trwały. Obsługa serwisowa Toyoty też ma dobre opinie.
-
Hybryda oprócz "automatu" daje właśnie odpowiedni moment obrotowy kiedy trzeba szybko ruszyć z miejsca czy przyspieszyć a do tego super płynne poruszanie się z małymi prędkościami. Wjeżdżanie i zjeżdżanie z krawężników, jazda po bardzo dziurawych drogach, cofanie na centymetry to po prostu bajka w porównaniu do jakiegokolwiek klasycznego napędu spalinowego, nawet z automatyczną skrzynią biegów. No ale wiadomo, cena...
-
No i wkurzający jest głos tej baby, co do mnie gada przy sterowaniu głosowym i nawigacji .
Ja w każdej nawigacji wyłączam w ogóle audio nawigacji, bo bym się wkurzał mocno. Czy nie można tego zrobić?
Można. I jak mam już naprawdę dość, to ją uciszam.
Dlaczego zdecydowałem się na Toyotę bo Toyota ma dobrą opinię i silnik mimo że 3 cylindry mam nadzieję że będzie trwały. Obsługa serwisowa Toyoty też ma dobre opinie.
Aurisa miałem 16 lat.
Awarie dwie:
- po 8 latach padło wspomaganie kierownicy - naprawili w serwisie za 900 zł razem z przeglądem rocznym, bo akurat przyszedł termin (a cena była specjalna za to, że auto serwisowane u nich nadal, mimo że po gwarancji)
- po 15 latach padła przepustnica (zakamienił się kanał wodny i wolne obroty wzrosły do 4000) - serwis nie był już tak uprzejmy cenowo, więc za kupiłem używkę i wymieniłem u innego mechanika.
Przed Aurisem miałem dwie Corolle i tam z napraw to była tylko wymiana żarówek.
Dlatego podobnie jak Ty mam nadzieję, że mimo nowego silnika z tą Corolką też nie będzie kłopotu. I też będę ją serwisować w moim ASO.
-
No i wkurzający jest głos tej baby, co do mnie gada przy sterowaniu głosowym i nawigacji .
Ja w każdej nawigacji wyłączam w ogóle audio nawigacji, bo bym się wkurzał mocno. Czy nie można tego zrobić?
Można. I jak mam już naprawdę dość, to ją uciszam.
Dlaczego zdecydowałem się na Toyotę bo Toyota ma dobrą opinię i silnik mimo że 3 cylindry mam nadzieję że będzie trwały. Obsługa serwisowa Toyoty też ma dobre opinie.
Aurisa miałem 16 lat.
Awarie dwie:
- po 8 latach padło wspomaganie kierownicy - naprawili w serwisie za 900 zł razem z przeglądem rocznym, bo akurat przyszedł termin (a cena była specjalna za to, że auto serwisowane u nich nadal mimo, że po gwarancji)
- po 15 latach padła przepustnica (zakamienił się kanał wodny i wolne obroty wzrosły do 4000) - serwis nie był już tak uprzejmy cenowo, więc za kupiłem używkę i wymieniłem u innego mechanika.
Przed Aurisem miałem dwie Corolle i tam z napraw to była tylko wymiana żarówek.
Dlatego podobnie jak Ty mam nadzieję, że mimo nowego silnika z tą Corolką też nie będzie kłopotu. I też będę ją serwisować w moim ASO.
Ja byłem wierny Citroenom pierwszy c3 1,4 hdi przejechane 300 kkm drugi którym aktualnie jeździ córka to C4 1.6 Hdi przejechane 250 kkm. W zasadzie żadnych poważnych usterek ciekawe czy Toyota choć dorówna tym osiągom. Dodatkowo spalanie śmieszne no i pod wieloma względami stare citroeny dużo lepsze choćby osiągami no ale cóż takich aut już nie robią.
Przepraszam za dygresję i porównania ale teraz to nie auta tylko "choinki" mnóstwo dodatków gadżetów wspomagaczy jazdy a porządnego silnika brak oszczędnego i trwałego. Nowe silniki o poj 1 litra wyżyłowane które nawet 100 kkm nie są w stanie zrobić.
Tu jeszcze Toyota zwłaszcza w hybrydzie jest bezkonkurencyjna a czy to 1,5 będzie trwałe ? bo pancerne 1,6 było ale już nie robią niestety a szkoda.
-
Witam
Ponieważ bardzo dużo jeżdżę i ostatnie kilkanaście lat jeździłem dieslami to jest mi nie łatwo się przestawić na benzynę
W moim odczuciu jest cicho wcale nie słychać bardzo kosiarkowego silnika.
Może dlatego właśnie że wcześniej były diesle nie przeszkadza Ci ten warkot? Jeździłem tym na zastępczym dwukrotnie i nie mogłem się doczekać powrotu do mojego starego dobrego 1.6 vvti - może i pali więcej, ale jest gazowalny, więc w ogólnym rozrachunku bardziej ekonomiczny. Po przesiadce z tego nowego wynalazku 1.5 do mojego 1.6 czułem się jakbym się przesiadł do Lexusa w kwestiach akustyki:) Nawet nie wiedziałem jak ciche mam auto, a wcale takie ciche mi się wcześniej nie wydawało.
Tym którzy rozważają nowe 1.5 polecam rozejrzeć się za 1-2 letnim 1.6 i sobie zagazować. Ja znalazłem sobie takie roczne ładne podealerskie 1.6 gr sport (było ich dostępnych kilka identycznych w moim województwie swego czasu) i moim zdaniem bije on nowe 1.5 comfort na głowe.
-
szkoda że "telewizor" nie ma już fizycznych klawiszy
Możesz uzasadnić, dlaczego szkoda? Jeżeli cała technika samochodowa idzie do przodu, to chyba po to, żeby było lepiej, a nie gorzej? Źle się obsługuje ten dotykowy "telewizor"?
-
szkoda że "telewizor" nie ma już fizycznych klawiszy
Możesz uzasadnić, dlaczego szkoda? Jeżeli cała technika samochodowa idzie do przodu, to chyba po to, żeby było lepiej, a nie gorzej? Źle się obsługuje ten dotykowy "telewizor"?
Dla mnie jest za dużo patrzenia, aby znaleźć to, w co chcę trafić palcem - łatwiej jest mi nacisnąć np. drugi od góry klawisz fizyczny niż drugą od góry ikone w kolumnie pięciu klawiszy/ikon, bo mogę to zrobić praktycznie po omacku.
Mówisz, że technika samochodowa idzie do przodu, żeby było lepiej. Zgoda, ale to "lepiej" jest mocno osobnicze. Jeździłem chwilę Skodą Scalą i przeżywałem katusze, bo tam wszystko (nie tylko multimedia) regulowało się na "telewizorze". Chcąc np. zmienić ustawienia nadmuchu powietrza albo temperaturę musiałem na ekranie nacisnąć odpowiednie ikony po uprzednim wybraniu menu wentylacji/klimatyzacji. Dla mnie bez dłuższego patrzenia operacja nie do wykonania, więc na krętej drodze albo w gęstym ruchu wręcz niebezpieczna. Prawie jak pisanie sms-ów podczas jazdy.
-
Jeżeli cała technika samochodowa idzie do przodu, to chyba po to, żeby było lepiej, a nie gorzej?
W kwestii coraz mniejszej ilości fizycznych guzików/pokręteł do obsługi głównie chodzi o pieniądze, tłumacząc to designem. Dodatkowo już słusznie niektórzy dziennikarze zauważyli, że zmiana czegokolwiek na dotykowym monitorze jest tak samo absorbująca jak bawienie się telefonem w trakcie jazdy - za pierwsze nie ma mandatu, za drugie tak.
-
Dla mnie bez dłuższego patrzenia operacja nie do wykonania, więc na krętej drodze albo w gęstym ruchu wręcz niebezpieczna. Prawie jak pisanie sms-ów podczas jazdy.
To trzeba wszelkie operacje na monitorze wykonywać na drodze prostej i pustej. Ale jednak zgadzam się z wami i nawet pisali to w jakimś piśmie motoryzacyjnym, że całkowita rezygnacja z fizycznych przycisków jest słaba. Poza tym dodatkowo oprogramowanie jest bardziej rozbudowane i łatwiej wtedy o różne zawiechy i awarie. Pisał też ktoś, że teraz ten "telewizor" bez fizycznych przycisków jest po prostu za wielki i święci przed oczami rozpraszając kierowcę.
-
Dla mnie bez dłuższego patrzenia operacja nie do wykonania, więc na krętej drodze albo w gęstym ruchu wręcz niebezpieczna. Prawie jak pisanie sms-ów podczas jazdy.
Pisał też ktoś, że teraz ten "telewizor" bez fizycznych przycisków jest po prostu za wielki i święci przed oczami rozpraszając kierowcę.
Świecenie przed oczami ogarnąłem włączając na stałe tryb nocny i ustawiając jak najciemniej. Mam cały czas czarne tło i przy okazji dla mnie ten ekran wygląda po prostu lepiej.
A wracając do klawiszy - przydałby się taki do wyłączenia wyświetlacza (nawet ikona wyświetlana na każdym ekranie :grin:) bo niby można go wyłączyć, ale za każdym razem trzeba grzebać w ustawieniach wyświetlacza...
-
Rzeczywiście klawisz wyłączający by się przydał - choc może jest w ustawieniach automatyczne wyłączanie ekranu - trzeba by sprawdzić.
-
... może jest w ustawieniach automatyczne wyłączanie ekranu - trzeba by sprawdzić.
Szukałem ale nie znalazłem - albo jestem ślepy albo rzeczywiście nie ma.
-
Ekran można wyłączyć. Sam kiedyś wyłączyłem (też nie mogłem znaleźć). Wtedy włącza się tylko jak wsteczny włączymy albo ktoś dzwoni i ponownie się sam wyłącza.
-
Mnie tu cos nie pasuje. To po co ten ekran /wielki, dotykowy/, skoro trzeba go wyłączać, albo ściemniać w dzień, bo przeszkadza. Wszystko byłoby dobrze, gdyby ten ekran był niżej. Wystawili go tak wysoko przed oczami, jakby był dla kaleków wzrokowo psychoruchowych.
-
Ekran można wyłączyć. Sam kiedyś wyłączyłem (też nie mogłem znaleźć).
Jak to zrobiłeś?
-
Nie pamiętam teraz. Gdzieś w ustawieniach tam chyba gdzie ustawienia ekranu jest pozycja wyłącz ekran. Jak pojadę gdzieś to poszukam.
-
Mnie tu cos nie pasuje. To po co ten ekran /wielki, dotykowy/, skoro trzeba go wyłączać, albo ściemniać w dzień, bo przeszkadza. Wszystko byłoby dobrze, gdyby ten ekran był niżej. Wystawili go tak wysoko przed oczami, jakby był dla kaleków wzrokowo psychoruchowych.
Bo moda - bo wszyscy już mają.
Mi bardziej by odpowiadał niżej tak jak w Aurisie był albo odrobinę wyżej.
No z założenia wysoko jest po to żeby śledzić np. nawigację bez odrywania wzroku od drogi.
Ja i tak nawigacji nie mam a jak jadę w trasę to na szybę przypinam swoją.
-
Gdzieś w ustawieniach tam chyba gdzie ustawienia ekranu jest pozycja wyłącz ekran.
Jest.
Problem w tym, że jak włączysz ponownie i potem chcesz wyłączyć, to znów Cię czeka droga przez menu ...
-
Nigdy w życiu nie brałem żadnych jazd próbnych przy zakupach nowych aut i na nic nie narzekałem, ale teraz muszę wziąć jazdę próbną tą nową Corollą i zobaczyć, jak to wszystko działa, bo składam kasę na to auto za 3 - 4 lata i zaczynam mieć wątpliwości, czy warto. Jak nie, to Yaris Cross, bo Corolla Cross jest dla mnie i żony za wielka i bezsensownie za droga. Póki co jeżdżę teraz Corollą 1,8, 2021 z ekranem z fizycznymi przyciskami i jest wszystko ekstra.
Zgadzam się z bardos.1978, że ekran powinien być niżej, najlepiej na poziomie zegarów. Idealnie jest to rozwiązane w najnowszym Oplu Astrze. Deska jest kompaktowa, idealnie scalona i na idealnej wysokości.
-
Nigdy w życiu nie brałem żadnych jazd próbnych przy zakupach nowych aut i na nic nie narzekałem, ale teraz muszę wziąć jazdę próbną tą nową Corollą i zobaczyć, jak to wszystko działa, bo składam kasę na to auto za 3 - 4 lata i zaczynam mieć wątpliwości, czy warto. Jak nie, to Yaris Cross, bo Corolla Cross jest dla mnie i żony za wielka i bezsensownie za droga. Póki co jeżdżę teraz Corollą 1,8, 2021 z ekranem z fizycznymi przyciskami i jest wszystko ekstra.
Zgadzam się z bardos.1978, że ekran powinien być niżej, najlepiej na poziomie zegarów. Idealnie jest to rozwiązane w najnowszym Oplu Astrze. Deska jest kompaktowa, idealnie scalona i na idealnej wysokości.
Kiedyś myślałem o Yarisie Cross ale wystarczyło tylko wsiąść - w porównaniu z Corollą Sedan jest ciaśniej i jak dla mnie "plastikowo".
-
Mnie Yaris Cross po pierwszym i drugim kontakcie zniechęca.
W porównaniu do Corolli to bieda mało miejsca z tyłu a plastiki wszelakie gorsze niż w starej Fabii.
To auto dla mało wymagających a kto już się do Corolli przyzwyczaił to będzie narzekał.
To auto w środku 2 klasy niżej niż Corolla i silnik 3 cylindrowy !
-
Pomyliłem post i nie mogę tego skasowac :-(
-
Witam, aktualnie posiadam Yarisa 3 1.5, z 2019 i zastanawiam się nad nową Corolla. W Tarnowie strasznie irytują mnie plastiki w drzwiach, tylko się je dotknie i odrazy trzeszczą, mam nadzieję że w corolli boczki są lepiej wykonane. Czy w corolli 1.5 jest filtr cząstek stałych ? No i czy w ogóle warto zamienić samochód. ?
-
No i czy w ogóle warto zamienić samochód. ?
To jest dobre pytanie...
Trzy dni temu odebrałem swoją w wersji GR Sport z pakietem Dynamic. W tej wersji wszystko w środku jest bardzo OK (przynajmniej na początku), kokpit mięciutki, wyglądający dość szlachetnie i brak twardych trzeszczących plastików. Przesiadłem się z Mazdy 3 BM, więc wymagania miałem dość wysokie. Jedynie to czas oczekiwania kuriozalny, bo czekałem 14 miesięcy. Ale to hybryda, a Ty może chcesz benzynę?
-
Witam, aktualnie posiadam Yarisa 3 1.5, z 2019 i zastanawiam się nad nową Corolla. W Tarnowie strasznie irytują mnie plastiki w drzwiach, tylko się je dotknie i odrazy trzeszczą, mam nadzieję że w corolli boczki są lepiej wykonane. Czy w corolli 1.5 jest filtr cząstek stałych ? No i czy w ogóle warto zamienić samochód. ?
Niestety w sedanie z niewiadomych przyczyn boczki są całe plastikowe nawet w GR i uważam to za porażkę. Co do skrzypienia, to mój sedan może nie skrzypi a bzyczy przy niższych temperaturach, w tym latem wieczorem - chodzi o tunel i górną część deski tam pod szybą. To samo miałem w poprzednim Toytoyu i objawia się to już nawet na powierzchniach kaszkowatych, a nie torach trmawajowych czy bruku - ja nie wiem, przecież to nie jest fizyka kwantowa żeby to zrobić tak żeby nie brzęczało i to już po 30 tys w moim przypadku. Zniechęca mnie to sporo do tej marki.
-
przecież to nie jest fizyka kwantowa żeby to zrobić tak żeby nie brzęczało i to już po 30 tys w moim przypadku.
fizyka kwantowa nie, ale podnosi koszty samochodu, a tu księgowi się na to nie zgadzają :)
-
No i czy w ogóle warto zamienić samochód. ?
To jest dobre pytanie...
Trzy dni temu odebrałem swoją w wersji GR Sport z pakietem Dynamic. W tej wersji wszystko w środku jest bardzo OK (przynajmniej na początku), kokpit mięciutki, wyglądający dość szlachetnie i brak twardych trzeszczących plastików. Przesiadłem się z Mazdy 3 BM, więc wymagania miałem dość wysokie. Jedynie to czas oczekiwania kuriozalny, bo czekałem 14 miesięcy. Ale to hybryda, a Ty może chcesz benzynę?
Ja tylko o benzynie myślę, ponieważ 80% robię na A i S. Moja Yarisa spali w tato 4,3l gdy jadę do pracy w lato i 5,1 w zimę. Dodam że jadę ekonomicznie około 95km/h. Myślałem nad Yaris 4 w wersji selection, lecz niewiele dopłacę i nam corolle sedan .
-
Witam, aktualnie posiadam Yarisa 3 1.5, z 2019 i zastanawiam się nad nową Corolla. W Tarnowie strasznie irytują mnie plastiki w drzwiach, tylko się je dotknie i odrazy trzeszczą, mam nadzieję że w corolli boczki są lepiej wykonane. Czy w corolli 1.5 jest filtr cząstek stałych ? No i czy w ogóle warto zamienić samochód. ?
Niestety w sedanie z niewiadomych przyczyn boczki są całe plastikowe nawet w GR i uważam to za porażkę. Co do skrzypienia, to mój sedan może nie skrzypi a bzyczy przy niższych temperaturach, w tym latem wieczorem - chodzi o tunel i górną część deski tam pod szybą. To samo miałem w poprzednim Toytoyu i objawia się to już nawet na powierzchniach kaszkowatych, a nie torach trmawajowych czy bruku - ja nie wiem, przecież to nie jest fizyka kwantowa żeby to zrobić tak żeby nie brzęczało i to już po 30 tys w moim przypadku. Zniechęca mnie to sporo do tej marki.
To się zaskoczyłem. Żona jeździ i30 i wykończenie jest moim zdaniem dobre. Jeszcze nie siedziałem w corolli i nie widziałem wykończenia boczków lecz myślałem że samochód o klasę wyżej też powinien mieć te wykończenie podobne jak i 30.
-
W do sedana style w umowie mam zaznaczone boczki skórzane nie wiem czy to opcja, ale sprzedawca mi to wpisał.
-
Na nagraniach też widać miękkie boczki. Plastik był chyba w starszych wersjach.
-
jak z tym silnikiem jest? jeśli chodzi o dynamikę jest dużo gorzej od 1.6? widziałem, że to wcale nie jest 12s od 0-100 tylko 10-11 a wiec tyle samo co wiele aut na rynku.
-
Może nie jestem ekspertem(a nawet na pewno) od Corolli, bo zrobiłem dopiero 4 tys. km, ale mam pewne spostrzeżenia. Silnik wprawdzie szału nie robi ale do sprawnego przemieszczania się w zupełności wystarczy. Biegi 1-2 są wystarczające do sprawnego ruszenia spod świateł. I im wyższy bieg tym ta dynamika spada, co chyba normalne, więc na 3/4 mili to się nie wybieraj. Silnik ekonomiczny. Dla przykładu po mieście spala 7 (+/-) 1 l/100 km. Jak się postarasz to zejdziesz poniżej 6 litrów. Jak dasz w palnik to spalisz ponad 8 litrów. Jak ja jeżdżę to auto pali w mieście 6 litrów(a czasami mniej), a jak żona to 7,5 litra(też czasami mniej). Na trasie(właśnie wróciłem z wakacji 2,5 tys. km) przy prędkości 125(tempomat) km/h spalił ok. 5,5-5,9 l/100 km. Natomiast przy prędkościach drogowych(ok. 70-90 km/h) bez większego problemu potrafiłem zejść poniżej 5 l/100 km. Przy prędkości ok. 100 km/h (+/-) 10 km auto spaliło mi ok. 5,4 l/100 km. Oleju jak było max tak do tej pory jest max czyli chyba nie bierze. Wprawdzie silnik, zwłaszcza jak zimny, brzmi jak młynek do kawy, ale ja już się przyzwyczaiłem i specjalnie mi to nie przeszkadza, choć wolałbym brzmienie V8. Dodam, że już wyrosłem z wieku "miszcz" kierownicy ucieka i poruszam się w miarę zgodnie z przepisami. Co wynika z doświadczenia i wyniku pewnego eksperymentu. A mianowicie kiedyś jadąc do pracy ok. 14 km jechałem jak popierdułka i wyprzedzałem wszystko jak leci, a wracając z pracy jechałem zgodnie z przepisami(ale to było męczące!). Test powtarzałem jeszcze kilka razy w różnej kolejności i porze dnia. Efekt-różnica w spalaniu 1,5 l/100 km na (nie)korzyść jazdy dynamicznej, a różnica czasowa to ok. 2-3 minuty na (nie)korzyść jazdy przepisowej. I doszedłem do wniosku, że dla 2 minut nie ma sensu zwiększać ryzyka. I tu mam odpowiedź na pytanie czy hybryda czy moja kosiarka. W moim przypadku koszt zakupu hybrydy zwróciłby się po ok. 10-15 latach(nie wiem czy tyle dożyję)
-
Może nie jestem ekspertem(a nawet na pewno) od Corolli, bo zrobiłem dopiero 4 tys. km, ale mam pewne spostrzeżenia. Silnik wprawdzie szału nie robi ale do sprawnego przemieszczania się w zupełności wystarczy. Biegi 1-2 są wystarczające do sprawnego ruszenia spod świateł. I im wyższy bieg tym ta dynamika spada, co chyba normalne, więc na 3/4 mili to się nie wybieraj. Silnik ekonomiczny. Dla przykładu po mieście spala 7 (+/-) 1 l/100 km. Jak się postarasz to zejdziesz poniżej 6 litrów. Jak dasz w palnik to spalisz ponad 8 litrów. Jak ja jeżdżę to auto pali w mieście 6 litrów(a czasami mniej), a jak żona to 7,5 litra(też czasami mniej). Na trasie(właśnie wróciłem z wakacji 2,5 tys. km) przy prędkości 125(tempomat) km/h spalił ok. 5,5-5,9 l/100 km. Natomiast przy prędkościach drogowych(ok. 70-90 km/h) bez większego problemu potrafiłem zejść poniżej 5 l/100 km. Przy prędkości ok. 100 km/h (+/-) 10 km auto spaliło mi ok. 5,4 l/100 km. Oleju jak było max tak do tej pory jest max czyli chyba nie bierze. Wprawdzie silnik, zwłaszcza jak zimny, brzmi jak młynek do kawy, ale ja już się przyzwyczaiłem i specjalnie mi to nie przeszkadza, choć wolałbym brzmienie V8. Dodam, że już wyrosłem z wieku "miszcz" kierownicy ucieka i poruszam się w miarę zgodnie z przepisami. Co wynika z doświadczenia i wyniku pewnego eksperymentu. A mianowicie kiedyś jadąc do pracy ok. 14 km jechałem jak popierdułka i wyprzedzałem wszystko jak leci, a wracając z pracy jechałem zgodnie z przepisami(ale to było męczące!). Test powtarzałem jeszcze kilka razy w różnej kolejności i porze dnia. Efekt-różnica w spalaniu 1,5 l/100 km na (nie)korzyść jazdy dynamicznej, a różnica czasowa to ok. 2-3 minuty na (nie)korzyść jazdy przepisowej. I doszedłem do wniosku, że dla 2 minut nie ma sensu zwiększać ryzyka. I tu mam odpowiedź na pytanie czy hybryda czy moja kosiarka. W moim przypadku koszt zakupu hybrydy zwróciłby się po ok. 10-15 latach(nie wiem czy tyle dożyję)
Jedno ważne pytanie, czy spalanie było na włączonej klimie czy bez. Spodziewam się że klima chodziła cały czas, chodź są takie osoby co sporadycznie włączają, a to zmniejsza spalanie przynajmniej o około 0,5 l.
-
Jeżdżę od 3 tygodni nową 1.5 i jest i dobrze i źle.
Auto oszczędne zrobiłem ponad 3 tys km i spalanie mam średnie 5.5 l/100 i to tyle z pozytywów moze jeszcze cena no nie oszukujmy się ceny tak poszły że auto za 100 tys z tego segmentu to cena umiarkowana bardzo. A źle bo auto słabe o 3 cylindrach i bardzo marnym momencie. Mleko się wylało i muszę tym jeździć min 2 lata bo liesing ale gdybym mógł cofnąć czas to bym się tak nie spieszył z zakupem tylko jeszcze przetestował inne marki.
Niewiadomą jest też trwałość silnika.
-
3/4 mili
Ćwieć mili ...to jest 1/4
-
Jedno ważne pytanie, czy spalanie było na włączonej klimie czy bez. Spodziewam się że klima chodziła cały czas
Oczywiście klima włączona.
3/4 mili
Ćwieć mili ...to jest 1/4
Oczywista literówka. Dzięki za sprostowanie.
-
Ja przejechałem 10 tys i stwierdziłem NIGDY WIĘCEJ TOYOTY. Wysokie spalanie, dwie awarie komputera w trasie - stanąłem dość gwałtownie na autostradzie ( serwis stwierdził, że komputer się zawiesił ale wszystko jest już ok) kiepskie multimedia, systemy wspomagające kierowcę działają bardzo tak sobie ( dużo jeżdżę autostradami ). No ale chcialem kolejną Toyotę i z braku Avki padlo na Corollę co okazało się błędem ( Camry kolegi też nie zachwyca jakością i bezawaryjnością )
-
Piłeś coś ?
-
Amper to nie była grzeczne. Jeżeli masz jakieś konstruktywne argumenty to słucham. Chamstwa mam dość na codzień
-
@Berti111 nie dziw się Amperowi, że się poirytował. Też byłem zdziwiony Twoją opinią. Bo albo masz wyjątkowego pecha i faktycznie trafiłeś na złom, albo... no nie wiem co napisać. Każde auto ma jakieś wady "wrodzone" co nie jest żadną wiedzą tajemną, ale chyba tylko Tobie auto pali niewyobrażalne ilości paliwa-ciekawe ile wg Ciebie oznacza "wysokie spalanie". Bo dla jednego będzie to 6 l/100, a dla innego 15 l/100. W całym tym wątku w zasadzie nikt nie narzeka na jakieś wyjątkowe spalanie. Ktoś kto jeździ metodą "na emeryta" będzie się chwalił spalaniem na poziomie 5 l/100. A inny, kto traktuje auto jak rajdówkę może się zdziwić, że bak wystarcza na 200 km. A co do awaryjności, a konkretnie komputera(zapewne chodzi Ci o sterownik) to wcale nie wykluczałbym po prostu wadliwej części co też się po prostu może zdarzyć, stąd wysokie spalanie i dwukrotny przymusowy postój. Ale tu bardziej winiłbym serwis, który Cię olał niż same auto. A teraz podam Ci przykład niemieckiej solidności. VAG jakiś czas temu wypuścił diesle z wtryskami Siemensa, które miały konstrukcyjnie słabą cewkę i gdy jeden wtrysk zaszwankował to komputer(sterownik) wyłączał silnik-niemal identycznie jak u Ciebie. Wtedy też uznałbyś że np. Audi z takim silnikiem to szrot? Znajomy właśnie jadąc na wakacje do Chorwacji miał kilka takich przymusowych postojów. Austriacy go olali, aż znalazł się jeden mądry, który wymienił mu wtryski i problem ustał. A tym mądrym była ASO w Chorwacji, gdzie wymienili mu w ramach akcji serwisowej na wtryski Bosch. I co ciekawe w Polsce akcja serwisowa na te wadliwe wtryskiwacze zaczęła obowiązywać dopiero kilka lat później.
-
bbbb jak pisałem miałem już Toyoty i byłem zadowolony z jakości.
Wysokie spalanie to wg mnie powyzej 8l a czasmi nawet i 9l.
Nie jestem mechanikiem a tym bardziej elektronikiem piszę jak nazwał to serwisant . Czy to sterownik - myślisz zapewnie o sterowniku wtrysku. Nie to była dyskoteka zapaliły się wszystkie kontroli a check lista to chyba 20 błędów. Nie działało nic samochód nie zapalał ( nawet nie zakręcił ), hamulec świecił na czerwono, błąd zgłaszały wszystkie "ulepszacze jazdy". Wiem, że w większości samochódów kontrolki tylko sugerują błąd ( patrz check engine może również wskazywaźć na słaby akumulator) ale tu musiala być poważna awaria. Co ciekawe gdy próbowalem zobaczyć w domu błędy wyświetlił "brak komunikatów " ?
Co do solidności producentów to nie zgadzam się z generalizowaniem. ja dotychczas byłem zadowolony z Toyoty bo akcje serwisowe traktowali poważnie - wymienili mi wadliwy hamulec elektryczny w Avce dłuuugo po okresie gwarancyjnym ( w Polsce na taką usterkę nie było akcji serwisowej a np w GB była)
Sądze raczej, że zadziałał kalkulator w kieszeni księgowych i Corolla 2019 to maksymalne oszczędności. Co z tego, że wsadzili trochę elektroniki za może 2500 zł ( koszt produkcji multimedia + "poprawiacze") jak zaoszczędzili konkretne pieniądze na np. wygluszeniu kabiny czy maskownicy silnika. Widziałeś może zabezpieczenie podwozia , ja bylem dość zdziwiony. Plastiki i tapicerka też raczej oszczędnościowa. Kolega ma Corolle ( poprzedni model) z USA, mowiło się, że mają tandetne wykończenie ale jakość materiałow w kabinie jak z samochodu o klasę wyżej. Corolla 2019 to pierwszy mój samochód bez wygłuszenia maski a miałem nowego Opla Kadeta "kropelkę" więc jeżdże już długo.
Sam silnik1,5 to też "wynalazek" były już wielokrotnie próby z 3 cylindrowcami i 5 cylindrowcami ale jakoś się nie sprawdziły. Teraz Toyota i inne firmy też odkurzyły stare rozwiązanie dodały sprężarkę i mamy 1,5 o mocy 1,8. a czasami więcej. Pomyśl o trwałości tekiego silnika ktory telepie jak silnik w Syrenie.
Czy mam pecha ? Nie wiem ale wiem, że nie jestem odosobnionym przypadkiem w samochodach z 2 połowy ubieglego roku. Kupiłem Corolle bo nie produkują już Avki i wielu moich znajomych chwaliło . Niestety nie wziąłem pod uwagę, że Oni mają samochody z wcześniejszych roczników a ja z 2022.
Nie widzę więc abym następny samochód kupował do Toyoty.
-
Kupiłeś nowy samochód 1,5 roku temu i teraz zaczynasz dostrzegac jego wady...trochę późno.
Zastanawiam sie gdzie był Twoj analityczny umysł gdy siedziałes w demówce w ASO słuchałes kiepskiego radia i zamawiałeś wersję silnikową która cie nie satysfakcjonuje.
....a wystarczyło odwiedzic to forum i byś wszystkiego sie dowiedział.
-
Teraz Toyota i inne firmy też odkurzyły stare rozwiązanie dodały sprężarkę i mamy 1,5 o mocy 1,8. a czasami więcej.
W jakiej wersji Corolli 1,5 masz sprężarkę?
Pomyśl o trwałości tekiego silnika ktory telepie jak silnik w Syrenie.
Silnik mojej Corolli rocznik 2022 jakoś nie telepie...
-
Sorry shark_ nie wiesz to nie wypowiadaj się. Przybliżę Tobie temat.
- jeżdżę nie 1,5 roku a 9 miesięcy - przedwczoraj minęło
- musiałem kupić samochód "od ręki" bo przypadkiem zostałem bez samochodu a moja praca wymaga obecności w różnych miejscach Polski więc poszedłem do mojego stałego opiekuna w Toyocie i czekałem 6 dni
- w salonie siedziałem w wersji podstawowej która jeździła jako demo więc myślałem że Comfort + Tech będzie lepsza ( jedyna w tym terminie, kolor też byl do wyboru jak u Forda w Fordzie T )
- może się mylę ale benzyna w drugiej połowie 2022 występowała wylącznie w wersji 1,5
- gdybym wiedział, że się przewrócę to bym się położył :-)
- jak już pisałem mialem pozytywne opinie o modelu 2019 co prawda z innym silnikiem ale zawsze
- Toyoty służyły mi od 12 lat i pewnie 240000 km bez większych problemów - przez cały czas we wszystkich: 1 hamulec elektryczny ( pozytywnie załatwiony), 1 wtrysk, 1 docisk, 1 cieknąca klima, 2 x źle zamontowane klocki z tego raz w ASO na trasie i 1 x niestety u mojego ( wymienili po reklamacji ) i 1 x naprawa po stuczce gdy ktoś mi wjechał w bagażnik ( z problememi ze względu na jakość robót po 4 miesiącach ale dali samochód zastępczy. bdw nie polecałem nieistniejącego już ASO do ktorego ściągneli mnie w ramach assistance. Na szczęści już nie istnieje bo opinie mial marne + trochę drobiazgów jakieś przelączniki, gałki zmiany biegów, klipsy itp
Nie jestem więc uprzedzony wręcz przeciwnie ale ta Corolla to niestety wypadek przy pracy
-
Teraz Toyota i inne firmy też odkurzyły stare rozwiązanie dodały sprężarkę i mamy 1,5 o mocy 1,8. a czasami więcej.
W jakiej wersji Corolli 1,5 masz sprężarkę?
Pomyśl o trwałości tekiego silnika ktory telepie jak silnik w Syrenie.
Silnik mojej Corolli rocznik 2022 jakoś nie telepie...
Pisałem ogólnie o 3 cylindrowcach ale mój silnik nie pracuje jednak tak równomiernie jak normalny 4 cylindrowiec ( taka już jego uroda )
-
Pisałeś najpierw "przejechałem 10 tys i stwierdziłem NIGDY WIĘCEJ TOYOTY." a za chwilę, "Nie jestem więc uprzedzony wręcz przeciwnie ale ta Corolla to niestety wypadek przy pracy".
Corolla to model marki, nie cała marka, do tego wybierasz najgorszy możliwy wybór silnika z dostępnych, a psioczysz na całość. Jak myślisz, dlaczego nie musiałeś czekać na 1.5, a na np. 2.0 hybrid w kombi prawie dwa lata kolejka?
Nie jestem fanem marki, rav4 to moja pierwsza toyota, jakby co :-)
-
...najgorszy możliwy wybór silnika z dostępnych...
A to dlaczego?
-
...najgorszy możliwy wybór silnika z dostępnych...
A to dlaczego?
Źle się wyraziłem, chodziło o najgorszy dla Niego, w/g opisu - cytuję "Sam silnik1,5 to też "wynalazek" były już wielokrotnie próby z 3 cylindrowcami i 5 cylindrowcami ale jakoś się nie sprawdziły. Teraz Toyota i inne firmy też odkurzyły stare rozwiązanie dodały sprężarkę i mamy 1,5 o mocy 1,8. a czasami więcej. Pomyśl o trwałości tekiego silnika ktory telepie jak silnik w Syrenie."nie podoba się koledze spalanie 8-9 litrów (notabene mi rav 4 awd 2.0 w automacie spala 8l/100km)
Ja tego silnika nie znam, więc się nie wiem.
-
były już wielokrotnie próby z 3 cylindrowcami i 5 cylindrowcami
Miałem kiedyś audi z 5-cylindrowym dieslem i był to wyjątkowo dobrze wyważony 2.0. Z pełnej szklanki nie wylała się ani jedna kropla(sprawdzone organoleptycznie)
Pomyśl o trwałości tekiego silnika ktory telepie jak silnik w Syrenie.
Chyba jednak masz pecha i coś jest nie halo z tym autem. Specjalnie poszedłem do auta aby jeszcze raz dokładnie przyjrzeć się pracy silnika. U mnie nic nie telepie, choć wolałbym słyszeć pracujące V8. Z tą trwałością zobaczymy i też nie przesadzałbym. Miałem swego czasu Corsę 1.0 z 3-cylindrowym silnikiem i też wydawała z siebie odgłosy kosiarki, ale silnik wytrzymał ponad 200 tys. km i auto poszło do innego właściciela, więc z tą trwałością poczekajmy. A jeżeli już sobie tak żartujemy to jeździłem również Syreną Bosto i silnik(i ciekawostka-silnik z motopompy) wcale nie telepał. A przy nominalnych obrotach pracy nawet ładnie bzyczał. Poprzednio jeździłem Passatem B6 i jeżeli mam być szczery wnętrze jakościowo wcale nie było lepsze od obecnej Corolli(Tech+Style)-deska rozdzielcza skrzypiała, farba z przełączników wycierała się, dopiero 4 pompa paliwa kupiona na Allegro przestała nawalać. Dlatego przesiadłem się na Toyotę sugerując się dotychczasową opinia o jej niezawodności. Czy się pomyliłem czas pokaże. A że wyrosłem już z wieku "miszcz" kierownicy ucieka i potrzebowałem auta niezawodnego, ekonomicznego i w miarę w rozsądnej cenie, padło na Corollę. I pomimo niewielkiego przebiegu(4 tys. km) jak do tej pory uważam, że to był to dobry wybór. Choć parę uwag mam.
-
Syreną Bosto i silnik(i ciekawostka-silnik z motopompy)
To jest powielana bzdura. Silnik wywodził się od wojskowych łodzi desantowych.
https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/galeria/453064,syreny-na-wystawie-w-muzeum-techniki-i-przemyslu-not-zdjecia.html
-
Syreną Bosto i silnik(i ciekawostka-silnik z motopompy)
To jest powielana bzdura. Silnik wywodził się od wojskowych łodzi desantowych.
https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/galeria/453064,syreny-na-wystawie-w-muzeum-techniki-i-przemyslu-not-zdjecia.html
To akurat bzdura. Silniki S15/S150 zostały skonstruowane do Syreny, potem powstał silnik S15m dostosowany do motopompy strażackiej M800 Polonia. Legenda o odwrotnej kolejności wynikła z „ideologicznie słusznej” motywacji wprowadzenia silnika do produkcji. „Przy okazj” modernizacji motopompy miała być zastosowana do samochodu - czynniki decyzyjne przyjęły taką motywację i zatwierdziły produkcję. Notabene Samochód Syrena miał być produkowany w ograniczonej liczbie około 2-3 tysięcy sztuk rocznie dla zasłużonych przodowników pracy itp.
-
Silnik do Syreny przeznaczony do prototypu bazował na już istniejącej jednostce S-10, która była wykorzystywana w łodziach. Po modernizacjach obejmujących m.in. układ zapłonowy czy podniesienie mocy do 24 KM silnik zyskał oznaczenie S-14.
Po pierwszych testach przeprowadzonych w 1954 r. wyszło, że silnik wymaga szeregu poprawek, m.in. skrzyni korbowej, uszczelnienia czy najzwyczajniej w świecie wyższej mocy. Ostatecznie silnik S-15, który miał pojemność 744 cm3 i rozwijał oszałamiające 27 KM, znacząco różnił się od swojego "pierwowzoru".
https://autokult.pl/szemrany-romans-z-motopompa-i-prototypy-z-drewna-syrena-konczy-65-lat,6809502020314753a
-
Silnik do Syreny przeznaczony do prototypu bazował na już istniejącej jednostce S-10, która była wykorzystywana w łodziach. Po modernizacjach obejmujących m.in. układ zapłonowy czy podniesienie mocy do 24 KM silnik zyskał oznaczenie S-14.
Po pierwszych testach przeprowadzonych w 1954 r. wyszło, że silnik wymaga szeregu poprawek, m.in. skrzyni korbowej, uszczelnienia czy najzwyczajniej w świecie wyższej mocy. Ostatecznie silnik S-15, który miał pojemność 744 cm3 i rozwijał oszałamiające 27 KM, znacząco różnił się od swojego "pierwowzoru".
https://autokult.pl/szemrany-romans-z-motopompa-i-prototypy-z-drewna-syrena-konczy-65-lat,6809502020314753a
Błąd cytowania, to było do bbbb.
Dokładnie tak jak napisałeś.
S-10 -> S-14 -> S-15 -> S-15m
-
Silniki S15/S150 zostały skonstruowane do Syreny, potem powstał silnik S15m dostosowany do motopompy strażackiej M800 Polonia
Nie znam całej historii Syreny, ale czy to zmienia fakt, że Syrena miała silnik z motopompy? To tak jakby zapytać co było pierwsze-jajko czy kura. Nawiasem mówiąc całkiem fajne egzotyczne i pakowne auto. Wyjątkowo awaryjne przeguby naprawiało się na drodze przysłowiowym gwoździem, a jak ktoś miał znajomości to załatwiał sobie przeguby od ZIŁa(chyba). Dobra koniec z offtopem. Temat dotyczy silnika 1.5 Toyoty. Nawiasem mówiąc rozmawiałem z pracownikiem ASO w sprawie wyświetlania się na liczniku komunikatu "Brak gotowości do jazdy"(założony osobny temat) i podczas luźnej rozmowy powiedział mi, że sam jeździ taką Corollą i przeleciał już 150 tys. km i póki co nie miał problemów. Nie wiem na ile mówił prawdę, a na ile wpuszczał mnie w maliny, ale szczerze mówiąc do tej pory nie słyszałem aby te silniki rozpadały się hurtowo.
-
Silniki S15/S150 zostały skonstruowane do Syreny, potem powstał silnik S15m dostosowany do motopompy strażackiej M800 Polonia
Nie znam całej historii Syreny, ale czy to zmienia fakt, że Syrena miała silnik z motopompy? To tak jakby zapytać co było pierwsze-jajko czy kura. Nawiasem mówiąc całkiem fajne egzotyczne i pakowne auto. Wyjątkowo awaryjne przeguby naprawiało się na drodze przysłowiowym gwoździem, a jak ktoś miał znajomości to załatwiał sobie przeguby od ZIŁa(chyba). Dobra koniec z offtopem. Temat dotyczy silnika 1.5 Toyoty. Nawiasem mówiąc rozmawiałem z pracownikiem ASO w sprawie wyświetlania się na liczniku komunikatu "Brak gotowości do jazdy"(założony osobny temat) i podczas luźnej rozmowy powiedział mi, że sam jeździ taką Corollą i przeleciał już 150 tys. km i póki co nie miał problemów. Nie wiem na ile mówił prawdę, a na ile wpuszczał mnie w maliny, ale szczerze mówiąc do tej pory nie słyszałem aby te silniki rozpadały się hurtowo.
Tu nie ma dylematu co pierwsze. S-15 (Syrena) -> S-15m (motopompa).
-
Nie znam całej historii Syreny, ale czy to zmienia fakt, że Syrena miała silnik z motopompy?
To motopompa miła silnik od Syreny. To wszystko zmienia.
-
No dobra idźmy na kompromis. Motopompa i Syrena miały wspólny silnik :-P
-
No dobra idźmy na kompromis. Motopompa i Syrena miały wspólny silnik :-P
Nie, motopompa miała zmodyfikowany silnik Syreny
-
Nie, motopompa miała zmodyfikowany silnik Syreny
Jeżeli postawimy obok siebie Syrenę i ową motopompę to zobaczysz pod maską te same silniki czy dwa różne? Nie mówię o modyfikacjach wymaganych do potrzeb obu tych urządzeń. F125p i Polonez też miały różne silniki? To były te same silniki jedynie zmodyfikowane. VAG z legendarnymi silnikami 1.9 to miały różne silniki czy tą samą konstrukcję jedynie zmodyfikowaną najczęściej dla potrzeb emisji spalin. F126p 600/650(osobiście zremontowałem kilka z nich) to niemal bliźniacze konstrukcje po odpowiednich modyfikacjach. Można tak długo, ale geneza i konstrukcja jest wspólna. Oczywistym jest, że nikt nie wyjął silnika z motopompy i nie włożył go do Syreny bo po prostu by nie pasowały, dlatego trzeba było go dostosować. I chyba niezaprzeczalnym faktem jest to, że motopompa i Syrena mają silniki wywodzące się z wspólnej konstrukcji jedynie dostosowanej do konkretnych potrzeb gdzie miały pracować. Współczesne silniki często też są pochodną poprzednich konstrukcji lecz dostosowane(czyt. przeprojektowane) do potrzeb emisji Euro. Dobra, ja już kończę dyskusję na ten temat w tym wątku bo nie tego dotyczy, a jeżeli ktoś ma ochotę niech dalej udowadnia, że Syrena miała innowacyjną(jak na tamte czasy) konstrukcję silnika.
Tak z ciekawości, jak duże macie przebiegi? I czy były jakieś problemy?
-
jeżeli ktoś ma ochotę niech dalej udowadnia, że Syrena miała innowacyjną(jak na tamte czasy) konstrukcję silnika.
Nikt tego nie udowadnia, tylko po prostu silnik z Syreny zastosowano w motopompie a nie na odwrót. Tzn. ze nie Syrena miała silnika motopompy, tylko motopompa miała silnik Syreny. Oczywistym jest, że nikt nie wyjął silnika z motopompy i nie włożył go do Syreny bo po prostu by nie pasowały, dlatego trzeba było go dostosować.
Nikt nie wyjął, bo jeszcze takiego silnika nie było. Dopiero jak go stworzono dla Syreny to zastosowano w motopompie. Tylko tyle i aż tyle. Jeżeli np. silnik z Volvo znajdziesz w motopompie to napiszesz, że Volvo ma silnik motopompy, czy też , że w motopompie zastosowano silnik Volvo ? Sorry, ale logika się kłania.
-
Ten wątek jest o Corolli 1.5 vvti!!
I żeby takim pozostal proponuję założyć nowy wątek i tam rozkminiać o silniku z Syreny, motopompy albo diabli wiedzą skąd.
-
A jeżeli ktoś założy silnik S-15m do Corolli???
;)
-
To założy wątek pod tytułem "Corolla S-15m" :green:
-
Może i mosz recht ;)
-
No terozki to dobrze godasz
-
Witajcie, kilka moich spostrzeżen po 4 miesiącach od zakupu auta Corolla e21 sedan 1.5 comfort poleasingowego 1,5 rocznego. Wg mnie spore znaczenie ma z jakiego auta się przesiadamy, ja z ceeda 1.4 100km 4 cylindry wolnossący, więc dynamika nie zrobiła na mnie złego wrażenia a wręcz corolla trochę na plus, natomiast do dźwięku 3 cylindrów faktycznie przez tydzien musiałem się przyzwyczaić i aktualnie dla mnie już dosyć standardowa jazda (dokupione wyciszenie maski ale różnica znikoma). Dźwięk i dynamika to bardzo indywidualne doznania, więc każdy musi zdecydować sam (wcześniejsza jazda testowa, bądź najlepiej wypożyczenie auta). Ja jestem zadowolony z ogólnego komfortu podróżowania. Jazda głównie po mieście i sporadycznie trasy - spalanie pokozuje 6,8 ale to już trzeba by podać dokładnie ile km i gdzie, aby wyniki były miarodajne. W poprzednim aucie miałem ok 8 l/100km, więc narazie jestem zadowolony. Czy ponownie kupiłbym to auto? Tak ale nie dlatego, że to fantastyczne auto, lepsze od hybrydy z pakietami tech i style, tylko dlatego, że stosunek ceny 75 tys.zl do otrzymanej jakości jest na satysfakcjonujacym poziomie. Robiąc ok 10 tys. przebiegu rocznie i niechcąc wydać majątku uważam, że to była dobra decyzja (miał być ceed ale przez budę padło na corolle ;) Podsumowujac auto i silnik nadaje się do normalnej, spokojnej i komfortowej jazdy, ale to oczywiście subiektywne odczucia. Znam osoby, które nawet nie chca słyszeć o autach 3 cylindrowych i też jestem w stanie je zrozumieć ;)
-
Ja to się zastanawiam, dlaczego uparli się na ten 3-cylindrowy silnik 1,5 w sedanach, a nie montują 4-cylindrowego 2.0, który w hybrydzie ma 150 KM. Ten 3-cylindrowy bardziej pasuje do Yarisa, a do większych sedanów w sam raz byłby 4-cylindrowy 2.0.
-
Ja to się zastanawiam, dlaczego uparli się na ten 3-cylindrowy silnik 1,5 w sedanach, a nie montują 4-cylindrowego 2.0, który w hybrydzie ma 150 KM. Ten 3-cylindrowy bardziej pasuje do Yarisa, a do większych sedanów w sam raz byłby 4-cylindrowy 2.0.
przynajmniej dają 1.5, w przypadku fiata tipo czy np hyundaya i30 masz całe 1.0 turbo
-
Ja to się zastanawiam, dlaczego uparli się na ten 3-cylindrowy silnik 1,5 w sedanach,
Żeby było taniej, i samochód był bardziej dostępny dla osób mniej zamożnych
-
Powinni dać wolnossący 2.0/175KM który jest bardzo oszczędny w ravce, to dopiero by pokazał co potrafi w niskim i lżejszym sedanie, ale może by przez to posypała by się sprzedaż hybrydy?
Toyota przez politykę EU rezygnuje z napędów benzynowych w Uni.
-
Na pocieszenie możesz powiedzieć że 1.5 to dokładnie 3/4 2.0 :)
Ekonomia - zaoszczędzili na materiale, wtryskach, świecy, cewce itd
Zawory, tłoki , korby itd są takie same w obu - to kolejne obniżenie kosztów.
-
Witam - to mój pierwszy post.
Przeczytałem całość i strasznie zdziwiło mnie podejście z porównywaniem do hybrydy - 1.5 w manualu do Hybrydy w automacie... to bez sensu kompletnie. Jedyny sens ma porównanie
1.5 Automat Comfort + Tech z Hybryda 1.8 Comfort+Tech... a tutaj już nie ma różnicy 15k - jest jedynie 3k... a to żadna różnica.
Do oszczędności na paliwie trzeba dołożyć rzadsze o połowę wymiany klocków i tarcz - przy jeździe po mieście co 40-50k, 3k oszczędności. Więc biorąc pod uwagę przebieg kolegi 40k rocznie to po 4rech wymianach vs 2 mamy 5k w kieszeni.
Teraz merytorycznie co do silnika 1.5. Dostałem taki jako samochód zastępczy wersja Comfort w automacie rocznik 22 i przebieg 25k. Dynamika jazdy faktycznie nie powala na kolana, ale nie jest tak strasznie źle, ba nawet mi się to zaczęło podobać. Jak damy pedał w podłogę robi się bardzo bardzo głośno i nieprzyjemnie 6k obrotów, co więcej przyśpieszenie nie dostaje jakiegoś kopa od tego hałasu :/.. niestety. Na szczęście to trwa te max 5 sekund i obroty po kilku przerzuceniach automata spadają i robi się przyjemniej. NAJLEPSZA opcja na przyśpieszanie to wciśnięcie pedału gazu na okolice 2400 obrotów, nie słyszymy silnika a przyśpieszenie nie jest dużo słabsze od 6k obrotów. Tutaj w moim egzemplarzu turbo dziura kończy się w okolicach 2.2k.
Spalanie: w Warszawskich korkach na Puławskiej w opcji bez spinki, obroty do max 2.4k na dystansach do 15km z wyliczeń komputera 5.8 - 6.5. Jak zaszalejemy z obrotami to skacze do 7.5 - 8.5. Średnie spalanie z przewagą miasta to 6.6 litra.
Komfort: Zawieszenie jest fajnie skonfigurowane, jest sprężyste ciche i dobrze zbiera nierówności, na kostce go nie słychać. Plastiki w środku też są fajnie spasowane i nie skrzypią. Pozycja za kierownicą jest wygodna fotele też - mam 172 wzrostu. Klimatyzacja jest tak średnio wydajna, ale daje radę i jest przyjemnie rześko, ale nie da się zejść do dobrego chłodu.
Hałas: niestety jest słabe, jak nie kręcimy silnika >2,5k to prawie go nie słychać. Problemem jest szum - do 105 km/h jest fajnie ale już przy 120 km/h zaczyna strasznie szumieć, 140 km/h jest mało komfortowe. Zastanawiam się czy to jest szum opon - koła R16 205/55 czy wiatru - ale tutaj była by różnica czy jedziemy z wiatrem czy pod wiatr. Zakładam że to jest szum opon.
Piękną rzeczą są elektroniczne wspomagacze. AutoHold trudno nie docenić na światłach - szkoda że po każdym wyłączeniu silnika opcje trzeba włączyć na nowo. Automatyczny hamulec postojowy też fajny - wrzucamy na P i sam się zaciąga. Piękna sprawa to tempomat aktywny w mieście działa pięknie na S też. Szkoda że nie łapie zakrętów, rond itp.. tam trzeba ręcznie hamować i potem ustawiać prędkość od nowa. Nagłośnienie standardowe jest moim zdaniem dobre. Brakuje mi troche składanych lusterek bocznych z tego względu że jak zamykam auto to bezglośny centralny powoduje że nie wiem czy zamknąłem auto czy otworzyłem - kierunkowskazów nie zawsze widać.
Podsumowanie: Prywatnie jeżdżę C3 1.2 110KM w automacie i autko jest komfortowe, ma zdecydowanie lepiej wyciszone nadkola - tutaj przy 140km/h tak potwornie nie szumi. Dynamika 1.2 Puretecha z masą C3 jest też zauważalnie lepsza - tutaj jest hydrokinetyk 6 stopniowy i nawet jak damy pedał w podłogę nie robi się aż tak strasznie głośno.. ale to przez inny dzwięk silnika niższy i taki wibrujący - niektórym się podoba. Niestety ten z Toyoty jest bardziej wyjący doskwierający. Ale mam już swoje lata i z charakterem jazdy pasuję bardziej do Corolli - tutaj się płynie a nie jedzie - co więcej autohold i inne systemy z Toyoty robią dobrą naprawdę dobrą robotę.
Jedyne co się obawiam w silniku 1.5 to wrażliwość wtryskiwaczy na jakość paliwa. No i trwałość/nowość - przebiegi ten sam motor w Yarisie z ogłoszeń dobił do 80k więc żaden wyznacznik. Co więcej Yaris jest dużo lżejszy.
Generalnie mi się bardzo przyjemnie tym autkiem pływa i w sumie oszczędniej niż C3 - ten z klimą w lecie dobija do 7.5, Corolla ma 6.6 - fakt że C3 dynamiczniej.
-
Tak informacyjne klocki w hybrydowym Aurisie wymieniłem po 200 tys.km jazdy w mieście.
-
No to jak ktoś planuje zrobić 100k to 2 krotna wymiana klocków i tarcz go ominie - w C3 to koszt 2.5k, zakładam że w Toyocie będzie trochę więcej.
Dodam errarę do mojej poprzedniej wypowiedzi, jednak po wczorajszym rejsie szala radości z nowego auta przechyla się na opinię negatywną - no ok do pływania się ten silnik nadaje, do ucieczki ze skrzyżowania już nie, każde przyśpieszenie jest okupione potwornym hałasem. Klimatyzacja jest mało wydajna i do tego wydaje dziwne odgłosy - w innych autach sprężarka też wydaje odglosy ale ich w kabinie nie słychać, tutaj mamy taki piszcząco-bulgoczący hałas.
Co więcej hamulce są mało wydajne - trzeba cisnąć a i tak nie hamuje jak powinno. Niby są tarczowe a hamują jak bębnowe. Teraz jest promoccccjaaa na ten model i za 103k mamy go w automacie. Zastanawiałem się nad zakupem, nie powiem że nie, ale planuję zakup auta na 8-10 lat i dołożenie 22k się rozłoży w czasie, ale nie mniej jednak to spora kwota. Najważniejszy argument: kupić auto za 105k i być codziennie negatywnie wkurzonym że się nie może jeździć jakby się chciało. Tutaj dynamika jest na poziomie minimalnie lepszym od Clio 72KM.
Co najważniejsze: potworny hałas hamuje nasze zapędy by wkręcić silnik na wiecej niż 2k obrotów, a to przy EGR i GPF wróży kłopoty.
-
Najważniejszy argument: kupić auto za 105k i być codziennie negatywnie wkurzonym
I nas o to pytasz? To przeciez Ty będziesz nim jeździł
-
Dołóż do hybrydy.
-
Dołóż do hybrydy.
potwierdzam
-
W moim wypadku skusiła mnie cena, czy żałuję kupna trochę, ale głównie dlatego że czytam to i tym podobne fora, jest spory hejt na ten silnik głównie w Internecie a to źle wróży na ewentualną odsprzedaż. Ja mam wersję comfort +tech ale skrzynia manual i myślę że z tym silnikiem manual jest lepszy a zwłaszcza w moim przypadku bo robię głównie trasy. Różnica ceny w moim przypadku to 29 tyś PLN.
Z manualem zbiera się całkiem nieźle i biorąc pod uwagę średnie spalanie 5,5 l/100 jest naprawdę pozytywnie. Co do trwałości myślę że nie będzie źle to prosta konstrukcja choć 3 cylindry. Są gorsze silniki które ledwo 100 k KM robią i nikt ich nie hejtuje ciekawe oto przykład : https://www.youtube.com/shorts/cNwbCh08YZU
W moim przypadku (trasy) hybryda by się średnio sprawdziła szkoda tylko że nie popróbowałem innych marek z też prostymi silnikami wolnossącymi.
-
Są gorsze silniki które ledwo 100 k KM robią i nikt ich nie hejtuje ciekawe oto przykład : https://www.youtube.com/shorts/cNwbCh08YZU
Trochę nie tak. Toyota miała wpadki silnikowe, ty masz nową konstrukcję więc lepiej dmuchać na zimne i niech inni testują.
Co do Twojego przykładu to dobroć silnika nie oznacza ilości mocy wyciśniętej z danej pojemności tylko trwałość oraz jak ta moc pozwala skutecznie jeździć. Wkleiłeś link silnika nad którym też były ahy ehy a okazał się totalną miną a Ci którzy poszli jako pierwsi do salonów są w plecy całkiem spory pieniądz.
Osobiście jako że mam sporo styczności z toyotą nie zainwestowałbym tak dużej kasy w testowanie nowego silnika.
-
Niby nowy ale nie całkiem bo to ponoć silnik 2.0 z obciętym 1 cylindrem. Jak na razie a jest montowany nie tylko w corolli ale też w Yarisie poza narzekaniem na dźwięk nie słychać żadnych informacji o awariach lub wadach. Jestem przekonany iż cały problem polega na tym iż konkuruje on z 1.8 hybrydą która silnikowo jest dużo lepsza i sprawdzona od wielu lat więc ten 1.5 jest traktowany jako coś niepełnowartościowego. 3 cylindrowców jest teraz sporo na rynku dodatkowo z osprzętem typu sprężarki itp co z jednej strony daje większą moc ale napewno stanowi o większej awaryjności. Czas pokaże faktem jest że nie mogę znaleźć nikogo kto by się chwalił mega przebiegiem w 1.5 co nie znaczy że ich niema. Napewno nie słychać o jakiś wadach. Natomiast dziwne jest że ogólnie jest bardzo mało informacji o tej jednostce w internecie lub na yotube ?
Na koniec powiem iż mnie się tym autem jeździ bardzo dobrze i gdyby nie ta niepewność co do trwałości byłbym bardzo zadowolony a że robię duże przebiegi ok 40 kkm rocznie to mam zagwozdkę czy wybór był dobry ?
-
Jeżeli mam być szczery już mnie zaczyna nudzić to wychwalanie hybrydy Toyoty z równoczesnym hejtem silnika 1.5, "bo to nowa nie sprawdzona konstrukcja". O ile mi wiadomo ten silnik debiutował 6 lat temu w Yarisie i bodaj po 3 latach został zaimplementowany do Corolli. I jakoś nie słyszałem aby użytkownicy tych silników hurtowo je remontowali/wymieniali. Jeżeli 6 lat to nowa niesprawdzona konstrukcja to ciekaw jestem po ilu latach będzie już sprawdzona. Nie kwestionuję wyższości hybrydy nad benzyną i jeżeli miałbym na zbyciu 20-30 tys. PLN to może bym się zdecydował na hybrydę Toyoty, choć zapewne w ogóle pomyślałbym o innym aucie. Hasło "dołóż i kup Hybrydę" jest o tyle bez sensu, że różnica zakupu niektórym nigdy się nie zamortyzuje(w moim przypadku to będzie jakieś kilkanaście lat, o ile dożyję). Argument, że przy odsprzedaży dostanę więcej jest o tyle nie trafiony, że nie po to kupuję nowe auto aby je zaraz odsprzedawać.
Zgodzę się, że osiągi tego silnika nie zwalają z nóg, ale jest to jednostka w miarę ekonomiczna i pozwalająca sprawnie przemieszczać się autem. A jeżeli ktoś szuka auta wyścigowego to zarówno hybryda jak i 1.5 nie jest dla niego.
-
Argument, że przy odsprzedaży dostanę więcej jest o tyle nie trafiony, że nie po to kupuję nowe auto aby je zaraz odsprzedawać.
Tym bardziej, że różnica w cenie, przy odsprzedaży tych samochodów, po kilku latach, i tak będzie mniejsza niż w momencie ich zakupu. A po 10 latach, gdy nie będzie już gwarancji na akumulator, może być pomijalna.
-
To jeszcze coś dodam. Corolla hybryda niewątpliwie jest lepsza od 1.5 ale znam kogoś kto twierdzi że tramwajem to on sobie jeździ za 5 zł a nie 130 k PLN. Wszystko zależy od priorytetów ja robię głównie trasy u mnie auto pracuje ale kasa też ma znaczenie nawet robiąc 40 kkm to 30 tys PLN kiedy mi się zwróci? Co do poprzedniego silnika 1.6 który jest tak chwalony właśnie ma mój znajomy i co padł mu system valvematic i koszt 6 tys a ma przejechane ok 100 kkm dopiero. Więc i tamte silniki też mają wpadki. Szczerze to jeżdżąc trasy w manuału tym 1.5 się poprostu płynie a jak chcę docisnąć to redukcja i idzie spoko trochę głośno ale idzie. Na autostradzie też spoko 140 leci i nawet da się rozmawiać. Spalanie bardzo rozsądne. Szczerze jak bym miał do dyspozycji wolny budżet pow 150 k PLN w życiu bym nie kupił tej 1.5 ale też bym nie kupił corolli w hybrydzie celował bym zupełnie w inny segment.
-
ma mój znajomy i co padł mu system valvematic i koszt 6 tys a ma przejechane ok 100 kkm dopiero. Więc i tamte
Wada fabryczna elementu. Producent bardzo dobrze zna ten temat. Piszesz wniosek o gest handlowy, dostajesz nową cześć a pokrywasz tylko koszta wymiany.
-
ma mój znajomy i co padł mu system valvematic i koszt 6 tys a ma przejechane ok 100 kkm dopiero. Więc i tamte
Wada fabryczna elementu. Producent bardzo dobrze zna ten temat. Piszesz wniosek o gest handlowy, dostajesz nową cześć a pokrywasz tylko koszta wymiany.
Czyli naiwny albo niedoinformowany zapłacił cóż spotkam go to mu powiem choć sprawa jest już przed kilku miesiecy
-
Wszystko zależy od sposobu wykorzystania auta. Robię podobne przebiegi ale niemal wyłącznie po mieście i chyba bym się pociął gdybym miał jeździć 1.5 z manualem. Finansowo w dłuższym okresie też byłbym do tyłu w stosunku do hybrydy. Dobrze że jest wybór i każdy może dopasować napęd pod swoje potrzeby.
-
Wszystko zależy od sposobu wykorzystania auta. Robię podobne przebiegi ale niemal wyłącznie po mieście i chyba bym się pociął gdybym miał jeździć 1.5 z manualem. Finansowo w dłuższym okresie też byłbym do tyłu w stosunku do hybrydy. Dobrze że jest wybór i każdy może dopasować napęd pod swoje potrzeby.
Też bym się pociął bo te auta w manualu jakby to ująć "kangurzą" i to nie tylko toyota 1.5 ale tak samo hyundai i30
czy elantra oczywiście da się to z czasem ogarnąć ale trzeba wyczuć gaz ze sprzęgłem w moim poprzednim dieslu operuję gazem i sprzęgłem zerojedynkowo tu trzeba delikatnie bo albo szarpie albo dławi. Więc po mieście automat jest super ale już w trasie ja wolę manual jadę jak ja chcę. Jak mam kaprys wyprzedzić porsche to pociągnę na trójce do 7 tysięcy ( żart)
Generalnie trasa i to krajowe jak i autostrada jak dla mnie bajka autko płynie...
-
Trochę bez sensu to porównywanie 1.5 z 1.8 hybrydą. 1.8 jest po prostu "o oczko" wyżej w ofercie Corolli. Lepszy silnik, wyższa cena. To samo z kolejną w cenniku 2.0. Pytanie jaki jest sens kupować 2.0 skoro jest droższa od 1.8 i do tego więcej pali? A jednak sporo nabywców wybiera tą "nierozsądną" wersję.
-
Jeździłem 1.8 a posiadam 2.0. 1.8 to muł w tym porównaniu. Nie daje za bardzo przyjemności z jazdy. Jest gorzej wyciszony i ma słabszy silnik elektryczny przez co bardziej słychać hałas ICE. Sporadyczna przesiadka z 2.0 na 1.8 powoduje wtf w głowie. Wyprzedzanie 2.0 to bajka. Silnik nawet przy 6k obrotów nie wyje jakby go ktoś krzywdził i bardzo ładnie zbiera auto z 4 osobami od samego początku do v max. Co do spalania to nie jest to takie jednoznaczne. 2.0 ma szersze opony to raz. Dwa jest bardziej dynamiczny przez co ludzie mogą z tego więcej korzystać i przez to nie jeździć tylko na niskie spalanie. Trzebaby porównać 1:1. Te same opony, te same warunki, ten sam styl jazdy. Wtedy by się pewnie okazało, że różnica jest grubo poniżej 0,5 L. Chociaż w sumie 2.0 jest teoretycznie w nowszej technologii więc wszyscy moglibyśmy być zdziwieni wynikiem takiego porównania.
-
Trzebaby porównać 1:1. Te same opony, te same warunki, ten sam styl jazdy. Wtedy by się pewnie okazało, że różnica jest grubo poniżej 0,5 L.
Taki porównanie jest bez sensu.
Różnicę stanowi
Typ silnika
60 koni
Cena.
Ktoś kto nie ma temperamentu Hołka nie potrzebuje 200 PSów. W pięciu w samochodzie to chyba tylko ukraińcy jeżdżą.
Wracajac do tytułowego 1,5 to dla kogos kto nie chce czekać na nowy samochód roku, nie ma zamiaru wydać 30 tys wiecej za hybrydę bo mu sie nie bilansuje a chce toyotę to wybór jest oczywisty.
-
Napisałem tylko możliwe powody wyboru 2.0. Nie tylko Ukraińcy, wspominałem o 4 osobach. Wypad w dwie pary na weekend to nic egzotycznego. 2.0 i 1.8 będą miały bardzo podobne spalanie przy tych samych warunkach. 10% pojemności nie może robić diametralnej różnicy, szczególnie że 2.0 to silnik sprawniejszy.
-
Wybór nie jest prosty - obecnie różnica w cenie to 28k zł (porównuje automat 1.5 125 KM z hybrydą 1.8 140 KM), którą miałem okazję odbyć jazdę próbną. Różnica w przyśpieszaniu nie jest aż tak powalając - no ok trochę lepiej się wkręca i jest trochę ciszej, przyznaję że liczyłem na znacznie znacznie więcej. Niektórzy piszą że hybrydą się startuje jak elektrykiem, no sorry ale tak nie jest.
Do tej pory testowałem: Elantrę 1.6 CVT, przyśpieszenie gorsze, hałas makabryczny, zawieszenie też słabsze jednak. No i wygląd taki jak dla mnie z pupy troche - tył piekny, przód i wnętrze słabe. Ceed 1.5 DCT 160KM, no przyśpieszenie tutaj bije na głowę hybrydę, także wyciszenie lepsze, niestety zawieszenie już jest gorsze, no i ta dwusprzęgłówka na którą KIA daje max 20k przebiegu i 2 lata GWARANCJI - no chyba nie bez powodu !!!
Proszę podpowiedzcie - czy w okolicach 105k da się kupić coś klasy Corolli z lepszym silnikiem w dobrym automacie? Zawieszenie dla mnie w Corolli jest wzorowe - jeździ jak stary mondeo czy stara sierra/scorpio. W Ceed jest trochę minimalnie gorszy. Jak wygląda 10 letnia Gwarancja w Toyocie? Jest tylko na papierze czy do tych 100k przebiegu możemy liczyć na naprawę EGR, GPF itp?
Golf sporo droższy. Megane? SangYoung?
Najważniejsze pytanie: jest coś z tak dobrym zawieszeniem jak corolla?
-
Jeździłem 1.8 a posiadam 2.0. 1.8 to muł w tym porównaniu.
Tak to można w nieskończoność. Przesiądź się w jeszcze mocniejszy samochód to i Toyota 2,0 będzie mułem.
-
Jeździłem 1.8 a posiadam 2.0. 1.8 to muł w tym porównaniu. Nie daje za bardzo przyjemności z jazdy.
Nie chodziło mi o konkretne przewagi 2.0 nad 1.8. Chodziło mi o to, że takie porównania mają mały sens. W Corolli gama silników to 1.5, 1.8, 2.0. Od najgorszego do najlepszego. Im lepszy silnik tym przyjemniejsza jazda. Oczywiście za to się więcej płaci. Golfa też można kupić 1.0 i będzie jeździł, albo 1.5 i da już jakąś przyjemnoś" z jazdy, chociaż jeśli spojrzć na to tylko przez pryzmat kosztów to pewnie 1.0 jest dużo lepszym wyborem
Kwestia osobistych preferencji i portfela.
-
Jeździłem 1.8 a posiadam 2.0. 1.8 to muł w tym porównaniu.
Tak to można w nieskończoność. Przesiądź się w jeszcze mocniejszy samochód to i Toyota 2,0 będzie mułem.
No ale jaki samochód o tej dynamice zapewni mi po mieście takie spalanie?
-
W mieście dynamika 1.8 jest w zupełności wystarczająca a te 0.5 litra więcej w przypadku 2.0 to jednak 10% większe spalanie. Budowa układu zasilania paliwem w 2.0 bardziej skomplikowana co nie musi ale może mieć wpływ na awaryjność silnika w dłuższej perspektywie.
-
No ale jaki samochód o tej dynamice zapewni mi po mieście takie spalanie?
Każdy elektryczny, jeżeli w mieście potrzebna jest dynamika. Jeżdżąc po Warszawie, raczej nie korzystam z dynamiki mojego samochodu. Wlokę się jak wszyscy. A to czy będzie silnik 1,8 czy 2,0 w korkach nie ma znaczenia. 1,8 przynajmniej mniej spali.
-
W mieście dynamika 1.8 jest w zupełności wystarczająca a te 0.5 litra więcej w przypadku 2.0 to jednak 10% większe spalanie
Z czego ten wniosek jeśli chodzi o spalanie w silniku 2.0?
-
To nie mój wniosek, ktoś wyżej podał taką liczbę.
-
Wyprzedzanie 2.0 to bajka. Silnik nawet przy 6k obrotów nie wyje jakby go ktoś krzywdził i bardzo ładnie zbiera auto z 4 osobami od samego początku do v max
I dlatego niektórzy jednak dopłacają do droższych wersji silnikowych. Nie tylko aspekt ekonomiczny się liczy.
-
Za elektryka zapłacę jak za złoto a i tak nie miałbym go gdzie ładować. Dynamika w mieście się przydaje sporadycznie. Bardziej w mieście patrze na spalanie ale wyjeżdżam też czasem za miasto i wtedy chce mieć samochód, który mnie nie irytuje swoją ospałością. No a przy okazji elektryk w trasie to póki co raczej jakiś masochizm. 1.8 czasem jeżdżę i za każdym razem utwierdza mnie to w przekonaniu, że dobrze, że kupiłem 2.0. Gdybym miał patrzeć tylko na spalanie w mieście i oszczędzenie hajsu przy zakupie a resztę aspektów pomijał to brałbym 1.8 i założył LPG.
-
. Nie tylko aspekt ekonomiczny się liczy.
Dlatego napisałem
. Przesiądź się w jeszcze mocniejszy samochód to i Toyota 2,0 będzie mułem.
I raczej doznań sportowych w Toyocie się nie doświadczy czy to będzie 1,8 czy 2,0.
-
Nie chodzi o doznania sportowe tylko o sprawne wyprzedzenie TIRa.
-
Nie chodzi o doznania sportowe tylko o sprawne wyprzedzenie TIRa.
Wyprzedzałeś TIR-a prowadząc 1,5-litrówkę?
-
Nie chodzi o doznania sportowe tylko o sprawne wyprzedzenie TIRa.
Przy wyprzedaniu TIR-a to różnica będzie chyba nieznaczna. Ale z ciekawością zapoznam się z danymi tych samochodów dotyczących przyspieszania w różnych zakresach prędkości.. Bo samo wycie o niczym nie świadczy.
-
184 / 122 ~ 1,5 ... jeżeli 50% więcej mocy maksymalnej przy skrzyni e-cvt to nieznaczna różnica to nie mam pytań więcej. Wycie było odnośnie doznań akustycznych a nie, że sprawdzam przyspieszenie na słuch.
-
Powtarzam pytanie: wyprzedzałeś TIR-a prowadząc 1,5-litrówkę?
Albo szerzej - prowadziłeś w ogóle 1,5-ltrówkę?
-
184 / 122 ~ 1,5 ... jeżeli 50% więcej mocy maksymalnej przy skrzyni e-cvt to nieznaczna różnica to nie mam pytań więcej.
Nie znam danych jak przyspieszają samochody 1,8 i 2,0 w granicach od 80 do100km lub 120 km/h. Chętnie się z nimi zapoznam.
-
Powtarzam pytanie: wyprzedzałeś TIR-a prowadząc 1,5-litrówkę?
Albo szerzej - prowadziłeś w ogóle 1,5-ltrówkę?
Prowadzilem nie raz 1.8, ktory rzekomo powinien jechac nieznacznie lepiej niz 1,5 litrowka. Myle sie?
-
Tak, mylisz się.
Proponuję, abyś pojeździł 1,5-litrówką i dopiero wtedy dyskutował o tej wersji :grin:.
-
Ciekawe jest spostrzeżenie w wielu testach na YT odnoszące się do 1.8 i 2.0. Często wyrażana jest opinia, że różnica nie jest jakaś duża, a wiele osób jakby nie wiedziało to by nie poczuło różnicy. Chodzi oczywiście o odczucia, a nie pomiary i piłowanie od 0 do 100. W podsumowaniach wychodziło, że warto się zastanowić czy do normalnej jazdy warto dopłacać sporo za większy silnik.
-
Tak, mylisz się.
Proponuję, abyś pojeździł 1,5-litrówką i dopiero wtedy dyskutował o tej wersji :grin:.
Ok, ale ja nic nie pisalem o 1,5. Porownywalem tylko 1.8 i 2.0 gdyz ktos sie dziwil czemu ludzie wybieraje czesto 2.0
184 / 122 ~ 1,5 ... jeżeli 50% więcej mocy maksymalnej przy skrzyni e-cvt to nieznaczna różnica to nie mam pytań więcej.
Nie znam danych jak przyspieszają samochody 1,8 i 2,0 w granicach od 80 do100km lub 120 km/h. Chętnie się z nimi zapoznam.
Proszę bardzo:
https://www.youtube.com/watch?v=QWAhaiGdIG4
https://www.youtube.com/watch?v=I7DQU9jJ1Sg
2.0:
80-120 km/h in 5.2 s
70-140 km/h in 10.0 s
1.8:
80-120 km/h in 7.9 s
70-140 km/h in 15.9 s
To są znaczne różnice
-
Ok, ale ja nic nie pisalem o 1,5. Porownywalem tylko 1.8 i 2.0
No patrz, a to jest wątek "corolla 1,5 vvti"...
-
Ok, ale ja nic nie pisalem o 1,5. Porownywalem tylko 1.8 i 2.0
No patrz, a to jest wątek "corolla 1,5 vvti"...
Przez cały wątek przewijają się wszystkie wersje i nawet inne samochody :)
-
To są znaczne różnice
Faktycznie duża różnica, masz rację.
-
digital5 - wklejałeś wartości silników poprzednich wersji.
-
Ok, ale ja nic nie pisalem o 1,5. Porownywalem tylko 1.8 i 2.0
No patrz, a to jest wątek "corolla 1,5 vvti"...
Przez cały wątek przewijają się wszystkie wersje i nawet inne samochody :)
No właśnie.
Porównywanie 1,5-litrówki do innych wersji / innych samochodów = OK.
Porównywanie tutaj innych wersji między sobą = zaśmiecanie wątku.
-
Teraz jest 9,1s dla 1.8 i 7,5s dla 2.0. Śmiem wątpić, że poczułbym różnice.
-
2.0:
80-120 km/h in 5.2 s
70-140 km/h in 10.0 s
1.8:
80-120 km/h in 7.9 s
70-140 km/h in 15.9 s
Ciekawe jak wypada 1.5 automat. Nie udało mi się znaleźć takich danych. Swoją drogą 2.0 wygląda rewelacyjnie.
-
Ja akurat jeździłem 1.5 z cvt
Mułowatość tego silnika z tą skrzynią absolutnie mi nie odpowiada.
Najgorzej jest gdy jedziemy spokojnie powiedzmy 70kmh i nagle wciśniemy gaz - najpierw silnik się rozpędza a dopiero po chwili zaczyna przyspiesać.
W hybrydzie jest na odwrót - najpierw pełną moc daje elektryk a potem dołącza się spalinówka - reakcja jest natychmiastowa.
Ciekawe jak wypada 1.5 automat. Nie udało mi się znaleźć takich danych. Swoją drogą 2.0 wygląda rewelacyjnie.
Przyspieszenie w tym aucie np 80-120 można mierzyć na 2 sposoby.
1 - jedziesz 80 i wciskasz do dechy - osiągasz 120 - to jest tragedia
2 - przyspieszasz od np 50 a mierzysz 80-120 - tu już jest ok.
-
Przyspieszenie w tym aucie np 80-120 można mierzyć na 2 sposoby.
1 - jedziesz 80 i wciskasz do dechy - osiągasz 120 - to jest tragedia
2 - przyspieszasz od np 50 a mierzysz 80-120 - tu już jest ok.
A to czy tragedia czy nie to zależy od tego co próbujesz zmierzyć... W "tragedii" mierzysz czas reakcji białka pomiędzy pedałem a kierownicą...
Dla mnie jest wręcz odwrotnie. "Tragedia" to podstawowa sytuacja na drodze a "tu już jest ok" mało istotny parametr...
-
Imho te suche wyniki z przyspieszeń sa dobre na ćwiartkę mili.
Znam ludzi którzy potrafia objechać 60 konnym dieslem 200 konne fury. Poprostu mają lepszy timing na zatloczonej drodze.
....a depntać gaz na pustej i prostej kazdy głupi potrafi.
-
Imho te suche wyniki z przyspieszeń sa dobre na ćwiartkę mili.
Znam ludzi którzy potrafia objechać 60 konnym dieslem 200 konne fury. Poprostu mają lepszy timing na zatloczonej drodze.
....a depntać gaz na pustej i prostej kazdy głupi potrafi.
Dobre :)
-
O czym my tu właściwie dyskutujemy? Ostatnich kilka(naście) postów to zwykłe bicie piany. Ten silnik(hybryda zresztą też) w tej Corolli służy do normalnego, w miarę żwawego przemieszczania się. I tyle. Jak ktoś oczekuje sportowych osiągów to niech rozgląda się za innym autem, bo Corolla nie jest dla niego. Lamentowanie typu "brzmi jak kosiarka" też jest bez sensu bo brzmieniem silnika auto nie porusza się(choć tez wolałbym słyszeć spod maski klasyczne V8). Ten silnik(1.5) jest na rynku od ok. 6 lat, gdzie zaczynał karierę w Yarisie, a od ok 3 lat w Corolli. Każdy silnik ma swoje wady i zalety ale nie słyszałem o jakiejś nadzwyczajnej awaryjności tych jednostek. Moim zdaniem silnik ekonomiczny i w zasadzie wystarczający do normalnej jazdy Corollą. Chcesz z piskiem opon startować spod świateł i na następnych z piskiem hamować, to nawet nie patrz w stronę Corolli, bo nie do tego te auto służy.
-
2.0 ma szersze opony to raz.
A jaka jest szerokość w 2.0? W 1.8 mam 225/40/18. W Corolli występują szersze?
-
1.5 vvti manual
Ja jeszcze raz podkreślę mnie tym autem naprawdę się dobrze jeździ spalanie mam tak jak w poprzednim dieslu 1.6 hdi i którym zrobiłem 300 kkm.
Jeśli chodzi o porównanie do diesla to
Zdecydowanie lepszy komfort tym autem się płynie, lepsze nagłośnienie radia, spalanie prawie identyczne no i ogólnie autko ładne wygodne i generalnie nowe
Co mnie wkurza i czego brak to kangurzenie na 1 i 2 biegu trzeba bardzo delikatnie operować gazem i sprzęglem ale ponieważ robię głównie trasy to biorę to jako taką urodę tego auta. Brak sprężarki co skutkuje brakiem efektu wciskania w fotel tak jak w dieslu, za to lepiej się zbiera od 0 a nie tak ja w dieslu od pewnego momentu kiedy sprężarka się włącza. Jeśli auto będzie trwałe silnikowo itp to za tą cenę niema co marudzić. Wszystko jest kwestią ceny Jeśli komuś zbywa prawie 30 k PLN to pewnie że hybryda lepsza tu niema nad czym dyskutować to jest fakt.
Ja nie gustuję w SUV ach bo robie trasy i szukam niskiego spalania a SUV to wiekszy opór powietrza. Co do corolli 1.6 też mam wątpliwości czy byłaby lepsza no byłaby tylko spalanie też ma większe. Ja to policzyłem i hybryda dla mnie za droga a 1.6 więcej pali poza tym chciałem nowe auto. Wsiadam i jadę to jest komfort nowego auta. Święty spokój nowego auta kosztuje ale mnie to pasuje.Zobaczę jeśli fundusze pozwolą to może za 3 latka sprzedam i kupię hybrydę.
-
Ktoś coś podpowie z tym komfortem jazdy. Tak jak pisałem Corollą się płynie, pięknie zbiera nierówności bez zbędnego hałasu. Ceed się zbliża do komfortu ale zawieszenie trochę jęczy na dołkach - za bardzo. Elantra niestety jeszcze gorzej. Co mogę wypróbować? Megane? Maxda 3? coś ktoś?
-
W "tragedii" mierzysz czas reakcji białka pomiędzy pedałem a kierownicą...
Nie o to mi chodzi.
Czas potrzebny temu zestawowi 1.5+ CVT od wciśnięcia pedału do normalnego przyspieszania jest dla mnie nieakceptowalny.
-
Ktoś coś podpowie z tym komfortem jazdy. Tak jak pisałem Corollą się płynie, pięknie zbiera nierówności bez zbędnego hałasu. Ceed się zbliża do komfortu ale zawieszenie trochę jęczy na dołkach - za bardzo. Elantra niestety jeszcze gorzej. Co mogę wypróbować? Megane? Maxda 3? coś ktoś?
Przed laty miałem nowego Focusa (rocznik 2012). Moim zdaniem miał super zawieszenie. Zaówno komfort jak i prowadzenie. Myślę, że warto sprawdzić jak to wygląda w obecnych modelach. Co do Corolli, potwierdzam- zawieszenie jak na tę klasę auta bardzo dobre.
-
Czas potrzebny temu zestawowi 1.5+ CVT od wciśnięcia pedału do normalnego przyspieszania jest dla mnie nieakceptowalny.
A dla mnie nie ma znaczenia, waga podobna do iloczynu liczby kół i guzików w aucie (oczywiście mocniejszy silnik może zwiastować lepsze hamulce czy wyposażenie co dla mnie jest istotne)...
Ale OK...
-
Witam,
Ma ktoś wiedzę jak rozebrać podłokietnik w tej Corolce bo chciałbym zastąpić materiał skórą?
-
Dobry wieczór, potrzebuję się poradzić szanownego grona. Obecnie posiadam Yaris (2018) 1.5 benzyna (111KM) + manual wersja Selection. Rodzina 2+2, przebiegi 12k rocznie +/- 1k, głównie średnie miasto powiatowe i tereny okołomiejskie. Czasami kawałek autostradą i 1-2 w roku jakaś długa trasa przez Polskę.
Myślimy z żoną nad zmianą, przymierzaliśmy się do Szuki Vitara Premium 2WD (1.4 z doładowaniem), ale po jeździe próbnej i przymierzeniu się do auta, zrozumieliśmy skąd wzięło się określenie "Japońska Dacia", a auto obecnie kosztuje około 98k zł za nowe auto ze stocku...
Ale do rzeczy - obok Suzuki był salon Toyoty - 1.5 CVT - Comfort + Style + Tech, czy uważacie, że przy takim typie eksploatacji to dobry wybór? Ja przesiadałbym się z Yaris III, więc po jeździe próbnej dla mnie na plus, jedynie dynamika silnika mnie zastanawia 12.4s do setki w Corolli vs 11s w Yaris, brzmi to słabo, ale w praktyce byłem zaskoczony na +, nawet to idzie do przodu, jedyne co mnie zastanawia to praca tej CVT, przy mocniejszym dodaniu gazu strasznie piłuje silnik - 6k obrotów, w Yaris w życiu tak nie kręciłem (bo bym ogłuchł), ale czy taka charakterystyka, nie zajedzie tego silnika? Potrzebuje pojazdu na następne 6 do 8 lat i jedyne co chce przy niem robić to przegląd raz do roku.
-
- 1.5 CVT - Comfort + Style + Tech
1.5 VVT-i 125 KM Multidrive S
Gwoli ścisłości silnik VVT skrzynia biegów automatyczna Multidrive S.
CTV tam nie ma.
-
jak wspomniał shark - czy na pewno było 1.5 z e-cvt?
-
- 1.5 CVT - Comfort + Style + Tech
1.5 VVT-i 125 KM Multidrive S
Gwoli ścisłości silnik VVT skrzynia biegów automatyczna Multidrive S.
CTV tam nie ma.
Wydawało mi się, iż Multidrive S to właśnie klasyczne CVT…
-
Bo tak właśnie jest. Gówniane d-CVT z zastosowaniem pierwszego biegu na przekładni zębatej, reszta na pasie metal-guma. Ciekawostką w niej jest to, że ma swój kod korekcyjny 60 znakowy i koduje się ją do sterownika silnika jak wtryskiwacze, fujjj
-
Ja przesiadałbym się z Yaris III, więc po jeździe próbnej dla mnie na plus, jedynie dynamika silnika mnie zastanawia 12.4s do setki w Corolli vs 11s w Yaris, brzmi to słabo
Zastanów się, czy na pewno ma to jakiekolwiek znaczenie.
jedyne co mnie zastanawia to praca tej CVT, przy mocniejszym dodaniu gazu strasznie piłuje silnik - 6k obrotów, w Yaris w życiu tak nie kręciłem (bo bym ogłuchł), ale czy taka charakterystyka, nie zajedzie tego silnika? Potrzebuje pojazdu na następne 6 do 8 lat i jedyne co chce przy niem robić to przegląd raz do roku.
Jeżdżę poprzednią generacją z 2016 roku, przebieg blisko 95kkm. Dla mnie ta skrzynia (dopóki się nie spsuje) jest niemal idealna, jeśli komuś za głośno - wystarczy nie wciskać pedału gazu. Szczególnie nadaje się do mocno oszczędnościowej jazdy pozamiejskimi bocznymi drogami gdy obroty oscylują wokół 1krpm a zużycie paliwa może wynieść poniżej 5,0l/100km na 20km odcinku. Z pozaplanowych operacji - do tej pory gumki wycieraczek z przodu, akumulator oraz komplet tarcz i klocków (wszystko razem 1500PLN). Poza tym co roku olej i filtry (łącznie 300-400PLN). Auto stworzone dla mnie - jest nieanagżującym środkiem do celu, jak lodówka czy żelazko. Wsiadasz, jedziesz 1000km, wysiadasz, spanie i rano wiesz, że znów możesz zrobić 1000km, nie zastanawiając się czy auto da radę...
-
Auto stworzone dla mnie - jest nieanagżującym środkiem do celu, jak lodówka czy żelazko. Wsiadasz, jedziesz 1000km, wysiadasz, spanie i rano wiesz, że znów możesz zrobić 1000km, nie zastanawiając się czy auto da radę...
Ładnie napisane.
Kwintesencja opisu Corolli
-
Jeżdżę poprzednią generacją z 2016 roku,
Jest jedna różnica. Nasze, bo moja jest z 2017, też CVT i też dobijam 95 tys., mają po 4 cylindry i 132 KM. 1,5 jak rozumiem ma 3 cylindry i to jest, jak dla mnie, minusem tego silnika.
-
Jesteśmy z żoną po jeździe próbnej. Ogólnie bardzo na plus w porównaniu do Yaris 2018. Komfort jazdy, jak również akustyczny jest na prawdę o klasę wyżej. Myśle, że dużo zależy z czego się przesiadamy. Yaris Selection vs Corolla Comfort + Style + Tech, widać też bardzo wyraźnie tą różnice generacji w kontkeście wyposażenia.
Dynamika porównywalna, jest tam jakiś tryb sport niby ;) Ogólnie w razie "depnięcia" z racji automatu myślę, że szybciej osiągnie realnie te 100km/h niż Yaris manual.
Skrzynia bardzo płynna, ogólnie całość bardzo fajnie daje radę przy takiej normalnej dość spokojnej jeździe, w porówaniu do Yaris po prostu się płynie po tej drodze.
Jeżeli chodzi o włączanie się do ruchu itp, naczytałem sie o lagach w DSG i trochę się bałem, że może być podobnie, ale nie ma problemu, jakoś to w miarę się rusza z miejsca.
Trochę się boje rozmiarów, bo jednak to + 60cm na długość, optymalny wydawał mi się hb, ale nigdzie w okolicy takich nie ma...
EDIT: co jeszcze ciekawe mam wrażenie, że jest sporo bardziej zwrotny niż Yaris na felgach 16 cali, gdzie średnica zawracania ma około 11m...
-
Podstawową zaletą automatu jest to, że silnik nigdy nie zgaśnie podczas włączania się do ruchu.
-
Miałbym jeszcze dwa pytania do użytkowników, które przyszły mi do głowy dopiero teraz...
1. Mam wideorejestrator, czy mogę podpiąć zasilanie do USB pod AA, czy musi iść do tego w schowku?
2. Auto jest na felgach 17 cali, czy montując koła zimowe, mogę założyć 16 cali, czy będzie to niezgodne z homologacja? Gdzieś czytałem, że jak wyszedł z fabryki na 17, to moge zakładac tylko 17....
-
Ad2. Dealer nie wyda Ci nowego samochodu na innym rozmiarze niż w homologacji. Nie wolno mu tego zrobić. Potem robisz tak aby spełniać warunki techniczne dopuszczenia do ruchu. Oczywiście, jest też kwestia aby w ogóle mieścił się na piaście i w nadkolu. Skrótowo: średnica koła musi się zgadzać z tolerancją -2% do + 1,4%, czoło bieżnika nie może wystawać poza błotnik, nie może obcierać o błotnik czy elementy zawieszenia.
-
Ad. 1 usb daje +/- 5 volt nie wiem jaki masz rejestrator ale jest duza szansa że owe 5 V to niewłasciwe napięcie.
Rejestratory zazwyczaj maja kabelek do gniazda zapalniczki czyli 12 V
Ad.2 taki i nie. To znaczy dealer ma interes by Ci wcisnąć 17' w drugim komplecie zasłaniajac się homologacją ktora faktycznie jest na konkretny wariant wyposazeniowy auta
On ma obowiazek sprzedac Ci auto na felgach ujetych w homologacji.
Drugi komplet do bagaznika nie ma nic wspólnego z ww. tematem.
Pozatym wer. comfort wychodzi na 16' wiec masz gwarancję ze felgi wejda na piasty.
-
Dziękuję za odpowiedzi, a czy orientuje się ktoś może jeszcze czy czyjniki ciśnienia w oponach są oparte na ABS, czy da się podglądnąć ciśnienie w każdym kole na komputerze pokładowym?
Szczerze, przeglądam akcesoria do tego modelu na sklep.toyota.pl i jestem zaskoczony, że jest ich tak mało, nie ma żadnych list na drzwi ani nakładki na tyly zderzak itp., ktoś może się zaopatrywał gdzie indziej w takie rzeczy?
-
Nie na absie tylko czujnikach ciśnień. W RAV4 jest tylko kontrolka nie ma ciśnień w poszczególnych kołach ale czytałem, że w Corolli to działa.
-
nie ma żadnych list na drzwi ani nakładki na tyly zderzak itp.
Gwarantuje że dealer Ci zaproponuje.
Pobierz katalog z tej stronki
https://www.toyota.pl/serwis-i-akcesoria/oryginalne-akcesoria
https://youtu.be/eYIF45tPPBw?si=VP_7Z5MIN_Keyqpi
-
Dziekuję za linki. W gwoli wyjaśnienia, biorę auto używane, roczne z programu pracowniczego Toyoty z przebiegiem około 10k km.
Jedyna niewiadomoa jak dla mnie to biały lakier akrylowy..., niemniej jednka różnica vs ta sama specyfikacja z placu (rocznik ten sam 22 + akryl tyle, że bez przebiegu) to + 12 tys zł, całość do zapłaty w takiej sytuacji będzie już dla mnie bardzo niekomfortowa finasowo ;) Trzeba by się było szczypać, a kredytować się nie chce - wystarczy mi hipoteka w tych dziwnych czasach.
Myślę, że ta różnica spokojnie pokryje mi koszt pełnego ubezpieczenia, kół zimowych i konserwacji podwozia.
No chyba, że macie jakieś informacje, że takie samochody po-pracownicze (sprzedawca mówił, że jacyś kierownicy z centrali / salonów takie dostają na rok, a potem idą do sprzedaży) to na 99% mina ;)
-
Fizycznie roczny samochód z 10 tys przebiegu sprzedawany przez ASO miną być nie może. Masz jeszcze 2 lata gwarancji fabrycznej + potem ewentualnie gw. relax.
Wracajac do kół zimowych na Twoim miejscu ominąłbym ASO chyba że uda Ci się uzyskać jakis extra rabat.
Ja w momencie podpisywania umowy ( odbiór w grudniu) gdy zagadałem o zimówki to byla ta sama bajka o homologacji i 17' i propozycja zakupu 17' alu z zimowymi nokianami za 7400. Wyjaśniłem sprzedawcy że kupię sobie stalowe 16' czujniki i opony za 3600 postukał w tablet i zjechał z 7400 na 4200 co zaakceptowałem.
-
2. Auto jest na felgach 17 cali, czy montując koła zimowe, mogę założyć 16 cali, czy będzie to niezgodne z homologacja? Gdzieś czytałem, że jak wyszedł z fabryki na 17, to moge zakładac tylko 17....
Jeżeli masz wątpliwości w tej kwestii lub boisz się negatywnej reakcji ubezpieczyciela w razie kolizji/wypadku to możesz napisać do TMP, że kupiłeś auto na 17, chcesz na zimę kupić 16, na które też jest homologacja w związku z czym prosisz o dosłanie nalepki homologacyjnej dla kół 16" i powinni taką dosłać. Parę lat temu na forum była o tym mowa, kilku ludzi, w tym ja, wysłali taką prośbę i otrzymaliśmy stosowne nalepki. Stąd u mnie na słupku są naklejone dwie - dla kół 17" i 16".
-
Fizycznie roczny samochód z 10 tys przebiegu sprzedawany przez ASO miną być nie może. Masz jeszcze 2 lata gwarancji fabrycznej + potem ewentualnie gw. relax.
Wracajac do kół zimowych na Twoim miejscu ominąłbym ASO chyba że uda Ci się uzyskać jakis extra rabat.
Ja w momencie podpisywania umowy ( odbiór w grudniu) gdy zagadałem o zimówki to byla ta sama bajka o homologacji i 17' i propozycja zakupu 17' alu z zimowymi nokianami za 7400. Wyjaśniłem sprzedawcy że kupię sobie stalowe 16' czujniki i opony za 3600 postukał w tablet i zjechał z 7400 na 4200 co zaakceptowałem.
Może być miną ale to już trzeba mieć dużego niefarta aby na coś takiego trafić.
-
Fizycznie roczny samochód z 10 tys przebiegu sprzedawany przez ASO miną być nie może. Masz jeszcze 2 lata gwarancji fabrycznej + potem ewentualnie gw. relax.
Wracajac do kół zimowych na Twoim miejscu ominąłbym ASO chyba że uda Ci się uzyskać jakis extra rabat.
Próbowałem metody z pisaniem do TMP i niestety dostałem odmowną odpowiedź. Kupiłem na etapie zamówienia samochodu 16" felgi z oponami na zimę z katalogu Toyoty za bardzo dobrą cenę 1800 zł. Sprawa została przekazana do salonu. Odpisali to samo, że może być problem z ubezpieczycielem w przypadku poważnej szkody. Nikt z salonu mnie o tym nie poinformował na etapie zakupu, więc nie wiem co robić. Dzisiaj będę się jeszcze kontaktował z salonem.
-
Odpisali to samo, że może być problem z ubezpieczycielem w przypadku poważnej szkody.
Kolego to jest gra słowami.
Samochód dostaje homologację (dopuszczenie do ruchu) w konktretnym wyposażeniu. Producent/ importer/ dealer ma obowiazek sprzedać Ci ten samochód zgodnie z homologacją. Gdzie na tych konkretnych podzespołach auto zaliczyło wszelkie testy od wltp, przez zderzeniowe, droge hamowania itp.
Ty zakładając koła i opony o innych parametrach trochę zmieniasz pewne parametry, jednak żaden ubezpieczyciel nie ma prawa Cię z tego powodu nękać bo na te opony czy alufelgi tez mają homologację CE. (Chyba ze spbie zalatwisz felgi chinskie bez homologacji tu mógły byc problem)
Idac twoim tokiem myślenia kupno klockow hamulcowych cxy tarcz cxy nawet żarówki poza ASO prowadzilo by do utraty gwarancji czy odszkodowania z polisy
-
Żeby nie było, mam ten sam tok myślenia co twój. Niestety, ale na grupach ludzie bardzo często podnoszą ten temat. Nie wiem kto nakręca ten temat, może sami dealerzy by podbić sprzedaż większych felg z oponoami? Było to dla mnie ogromne zdziwienie jak to zobaczyłem. Logika mówi jedno, ale ubezpieczyciel to jednak szuja i zawsze będzie robił "pod górkę" byleby nie wypłacić odszkodowania. Pewnie ostatecznie sąd powinien przyznać rację użytkownikowi, ale co się nerwów i pieniędzy straci w przypadku takiej przepychanki to głowa mała.
-
Corolla jest na 15-kach, 16-ach, 17-kach i 18-kach zależnie od wersji wyposażenia. Prawda jest, że w wyciągu ze świadectwa homologacji jest wpisany jeden rozmiar dla konkretnego auta, ale nie oznacza to, że nie można zmienić kół na inne, byleby nie złamać ogólnych przepisów dot. wystawania opon poza gabaryt auta czy obwodu koła. A jak jeszcze założysz jeden z tych czterech rozmiarów, to pies z kulawą nogą się nie ma prawa przyczepić.
-
Do tego właśnie dążę by zostać na 16". Po dzisiejszym kontakcie z salonem napisałem oficjalne zapytanie do ubezpieczyciela z błogosławieństwem dealera. Zobaczymy co odpiszą. Wole dmuchać na zimne niż później pluć sobie w brodę, a chciałbym mieć to na piśmie.
Wracają jednak do głównego tematu tego wątku to jestem użytkownikiem tego silnika od początku sierpnia br. Przejechałem nim póki co 2 tys. km. Przesiadka nastąpiła z Volvo S40 2.0D 136 KM. Wcześniej BMW e46 320D i Opel Vectra B 1.6 16V.
Na początku było dziwnie. Nawet rzekłbym, że dziwacznie. Ostatnia benzyna jaką się poruszałem to była wspomniana Vectra B 1.6 16V. Później już tylko diesel.
Dzisiaj już sprawa wygląda dużo lepiej. Przyzwyczaiłem się (prawie) do tego silnika.
Niestety w salonach nie mieli takiej wersji na testy. Padło, więc na manual.
Generalnie ten silnik nie jest zły. W jeździe miejskiej radzi sobie poprawnie. Wiadomo, tam wszyscy jedziemy równo.
W trasie brakuje mi turbiny w pewnych momentach, np. podczas włączenia się do ruchu lub wyprzedzania. Zapominam o tym, że tutaj by ta kareta jechała trzeba robić redukcję biegów, ale jak już nabierze prędkości to nie mam większych zastrzeżeń. Tak, mam wersję z manualem. Do dzisiaj bije się z myślami czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby jednak wziąć automat ze względu na to, iż większość tras robię po mieście. Raz lub dwa razy w miesiącu wyjeżdżam w trasę.
Praca silnika jest specyficzna, ale czy to przeszkadza w kabinie? Mi nie.
Miałem wybór, brać wersję z silnikiem 1.5 (wyprzedaż 2022) i mieć go od ręki czy czekać na hybrydę 1.8 w sedanie 8-12 miesięcy i to bez gwarancji ceny.
W przyszłości, gdy rynek dostaw wróci do normalności może spróbuje hybrydy. Póki co jestem zadowolony z wyboru.
-
Pamiętaj jeszcze o jednym, OWU OC są w miarę jasne i jednolite bo uregulowane ustawowo. OWU AC trzeba czytać bardzo dokładnie, tu może być niemal wszystko czego prawo nie zabrania.
PS
Taka ciekawostka. Jedne z TU w arabskim kraju nie odpowiada za szkody jeżeli kobieta prowadząca samochód ma menstruację ;)
-
Po dzisiejszym kontakcie z salonem napisałem oficjalne zapytanie do ubezpieczyciela z błogosławieństwem dealera. Zobaczymy co odpiszą. Wole dmuchać na zimne niż później pluć sobie w brodę, a chciałbym mieć to na piśmie.
To napisz proszę jak dostaniesz odpowiedź. I jaka ubezpieczalnia.
U mnie oryginalnie 17-ki, na zimę mam 16-ki i gumy 205/55.
-
Pędze z radosną odpowiedzią :grin:
Dzień Dobry ,
Odpowiadając na pana zapytanie rozmiar kół nie ma wpływu na wypłatę odszkodowania
W przypadku pytań lub wątpliwości proszę o kontakt
Pozdrawiam
Główny Specjalista
Compensa TU SA Vienna Insurance Group Oddział Poznań
Tel: 061-873-76-53 Tel. Kom : +48 519 065 353
-
Dzięki!
-
Dobry wieczór, jestem już tydzień od zmiany samochodu :)
Jak na razie bardzo na plus - widać przeskok technologiczny + ten automat :) Miałbym do Was dwa szybkie pytanka:
1. Czy warto dokładać chlapacze? Według cennika komplet kosztuje tylko około 200zł (nie wiem ile montaż), a boję się, że po tym białym lakierze jesienią będzie mi chlapać brudem, ale z drugiej strony, czy to nie ograniczy jeszcze i tak niskiego prześwitu jakoś znacząco?
2. Przy dalszych wyjazdach, korzystałem z nawigacji w telefonie -> Google maps + pływająca ikona Yanosik, tutaj mam radio Toyota Connect z jednym pokrętłem - czy jest jakiś patent, żeby używać dwóch aplikacji jednocześnie, czy po prostu muszę zdecydować się na jedną?
PS: mój Yaris sprzedał się u dilera, w ciągu 24h od wystawienia na pewneauto/otomoto...
-
Według cennika komplet kosztuje tylko około 200zł (nie wiem ile montaż),
u majfrendó za ok 50-60zł
-
Według cennika komplet kosztuje tylko około 200zł (nie wiem ile montaż),
u majfrendó za ok 50-60zł
Przy tej sumie lepiej kupić oryginalne chlapacze, niż śmieci z Chin.
-
Przy tej sumie lepiej kupić oryginalne chlapacze, niż śmieci z Chin.
śmieć, nie śmieć - u mnie już 3 lata się trzymają i dobrze się mają
-
1. Czy warto dokładać chlapacze? Według cennika komplet kosztuje tylko około 200zł (nie wiem ile montaż),
Warto. I jak będziesz miał okazję kupować raz jeszcze nowe auto, to takie rzeczy negocjuje się na etapie konfiguracji auta. Można wtedy takie duperele dostać w gratisie.
-
I jak będziesz miał okazję kupować raz jeszcze nowe auto, to takie rzeczy negocjuje się na etapie konfiguracji auta.
człowiek uczy się cały czas, niczym obecnie nam panujący prezydent :)
-
człowiek uczy się cały czas,
... i głupi umiera....
-
Panowie, nurtuje mnie jeszcze jedna rzecz...
Do tej pory jeździłem Yaris III 1.5 111KM manual - zalewałem go olejem 0W20 (poprzednie 1.33 miały problemy z nagarem w typowo miejskiej jeździe, a to był w pewnym sensie środek zapobiegawczy) - maiełm spalanie miejskeie 6.5-7 litrów
Teraz kupowałem roczny samochód 1.5 - 125 KM automat i akurat wypadał pierwszy przegląd, który serwis wziął na siebie. Prosiłem o 0W20, ale zalali go 5W30 twierdząc, że 0W20 jest dedykowany do hybryd i mogą zalewać 0W20, ale jak podpiszę się parawką, że na własne życzenie ;)
Finalnie spalanie mam w okolicach 10 litórw w takiej samej eksploatacji, czyli o 3 litry więcej niż w Yaris i o 1 litr mniej niż teść miał w NX 238KM z turbo... No coś mi tu nie gra :D Dodatkowo instrukcja sugeruje jednak olej 0W20 do 1.5 w Corolii.
Może mi ktoś rozjaśnić jak to w końcu jest z tymi olejami?
-
Zalecany 0W-16
Dopuszczalne
0W-20
5W-20
5W-30
10W-30
-
Finalnie spalanie mam w okolicach 10 litórw
Grubo.
Jesli teraz masz dychę to w zimie bedzie 12
Ja bym zasygnalizował problem w ASO bo masz o przynajmniej 3 litry na setce za dużo
-
Spróbuję wyjeździć do końca jeden zbiornik paliwa w typowo miejskiej jeździe, żeby mieć lepszy obraz sytuacji, ale po kilku dniach i kursach po kilka kilometrów, typu zakupy, szkoła, przedszkole (fakt miejscowość jest troche pagórkowata) itp. mam średnią od taknowania 9.8 litra na 100 km..., a obstawiałem jakiś litr więcej niż Yaris, czyli 7.5-8 :D
Znalazłem też wątek: https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=54507.15
I moje pytanie, czy uważacie, że w głównie miejskiej ekspolatacji pownienem cisąć przy następnym przeglądzie ten 0W20, czy to tylko moja fanaberia i na tym 5W30 nic złego sie nie zadzieje i silnik nie będzie gorzej znosił takiej ekspolatacji? ;)
-
kursach po kilka kilometrów, typu zakupy, szkoła, przedszkole (fakt miejscowość jest troche pagórkowata) itp. mam średnią od taknowania 9.8 litra na 100 km.
W takich warunkach to moim zdaniem bardzo przyzwoite spalanie.
-
Te silniki bardzo szybko staraja sie nabrac temperatury. Wiec jak czesto musza sie nagrzewac po to zeby zrobic kilka km to nizszego spalania nie bedzie.
-
a obstawiałem jakiś litr więcej niż Yaris, czyli 7.5-8 :D
A w którym yarisie mialeś takie wyniki ?
-
Na krótkich odcinkach hybryda też spali podobnie. Prawdę powiedziawszy, żaden spalinowy samochód nie "lubi" takiej eksploatacji.
-
a obstawiałem jakiś litr więcej niż Yaris, czyli 7.5-8 :D
A w którym yarisie mialeś takie wyniki ?
W Yaris III 1.5 111KM manual zalewanym 0W20.
-
Witajcie.
Obecnie jestem na etapie "zaawansowanego" zainteresowania nad zakupem nowej Toyoty Corolli sedan wer. Comfort.
Zastanawiam sie nad wyborem silnika... 1,8Hybrid, czy 1,5VVTi ??? Roczne moje przebiegi, to ok. 8500km głównie miasto (W-wa) więc sporo korków.
Co polecacie do długiej i bezawaryjnej eksploatacji (ok. 10lat używania pojazdu)?
Czy faktycznie, tak jak mówili mi w salonie, obecnie czas oczekiwania na pojazd to ok. 2m-cy, czy raczej znacznie dłużej? Zastanawiam się nad zakupem "po nowym roku", aby nie tracić na roczniku pojazdu.
-
Zastanawiam sie nad wyborem silnika... 1,8Hybrid, czy 1,5VVTi ??? Roczne moje przebiegi, to ok. 8500km głównie miasto (W-wa) więc sporo korków.
Polecam jazdę próbną i przekonanie się, który bardziej odpowiada. Przy takich przebiegach hybryda się pewnie nie opłaca od strony ekonomicznej, ale moim zdaniem jest to znacznie lepszy silnik (i cały napęd).
-
Czy faktycznie, tak jak mówili mi w salonie, obecnie czas oczekiwania na pojazd to ok. 2m-cy, czy raczej znacznie dłużej? Zastanawiam się nad zakupem "po nowym roku", aby nie tracić na roczniku pojazdu.
Kolego ja zamówiłem sedana w hybrydzie 4 stycznia (4 dni po uruchomieniu produkcji corolli hybrydy 5 generacji po lifcie) odbiór mam na 15 grudnia (od wczoraj w sie produkuje w fabryce)
W kontekście planowanego użytkowania przez 10 lat jaki sens jest przeskoczenie rocznikiem ?
Idź do sprzedawcy w ASO podaj swoja konfigurację obgadaj cenę i niech Ci wypluje ofertę z data odbioru.
Wtedy bedziesz wiedział na czym stosz.
Oferta jest ważna pare dni, zdecydujesz wpłacisz zaliczkę.
W 2 miesiace nie kupisz hybrydy sedana na zamówienie....chyba ze stokową a takich raczej nie ma.
-
Kolego ja zamówiłem sedana w hybrydzie 4 stycznia (4 dni po uruchomieniu produkcji corolli hybrydy 5 generacji po lifcie) odbiór mam na 15 grudnia (od wczoraj w sie produkuje w fabryce)
prawie rok czekania na realizację zamówienia???!!!
-
Zastanawiam sie nad wyborem silnika... 1,8Hybrid, czy 1,5VVTi ??? Roczne moje przebiegi, to ok. 8500km głównie miasto (W-wa) więc sporo korków.
... Przy takich przebiegach hybryda się pewnie nie opłaca od strony ekonomicznej, ale moim zdaniem jest to znacznie lepszy silnik (i cały napęd).
Co do ekonomii: przy założeniu, że spalanie "półtoralitrówki" będzie średnio 7 l/100 km (tak wyszło u mnie przez za 8000 km od połowy marca, 80% jazda po mieście) a hybrydy średnio 4,5 l/100 km, że cena benzyny "dla okrągłości" to 7 zł/l (diabli wiedzą, co będize po 15-tym :grin:), to przy obecnej różnicy cen 11000 zł (1,5 - 110 900, hybryda 121 900) zaczniesz korzystać z oszczędności na zużyciu paliwa po 62800 km czyli po 7 latach.
Jeszcze raz: odnoszę się tylko do ekonomii :cheesy:
-
Dokładnie - ale z komfortu hybrydy korzystasz od razu :)
Ja kupiłem 2.0 197hp a obecnym autem robie 5-6tys rocznie
-
... ale z komfortu hybrydy korzystasz od razu :)
De gustibus :cheesy: - jak nie mieszam biegami, to nie wiem, że jadę :roll:
A kupując swoją miałem jeszcze łatwiej, bo różnica była 26000 zł (wyprzedaż rocznika) i rok czekania :laugh:
-
Przy takich przebiegach hybryda się pewnie nie opłaca od strony ekonomicznej, ale moim zdaniem jest to znacznie lepszy silnik (i cały napęd).
Widzę, że moja wypowiedź została zinterpretowałam trochę niezgodnie z moją intencją. Napiszę więc inaczej. Pomimo małych przebiegów polecam hybrydę. Oczywiście, jeśli kieszeń pozwala. Sam też robię niewielkie przebiegi i wybrałem hybrydę. Wtedy była jeszcze do wyboru "niezniszczalna" 1.6. Ani chwili nie żałowałem wyboru hybrydy. To jest zwyczajnie lepsze auto.
-
Przy takich przebiegach hybryda się pewnie nie opłaca od strony ekonomicznej, ale moim zdaniem jest to znacznie lepszy silnik (i cały napęd).
Widzę, że moja wypowiedź została zinterpretowałam trochę niezgodnie z moją intencją. Napiszę więc inaczej. Pomimo małych przebiegów polecam hybrydę. Oczywiście, jeśli kieszeń pozwala. Sam też robię niewielkie przebiegi i wybrałem hybrydę. Wtedy była jeszcze do wyboru "niezniszczalna" 1.6. Ani chwili nie żałowałem wyboru hybrydy. To jest zwyczajnie lepsze auto.
Proszę, nie wkładaj cytatów z Twoich postów w moje usta :cool:
A co do interpretacji to chyba ją dobrze odebrałem - wszystko jest rzeczą preferencji. Dałem twardą wyliczankę bez odnoszenia się do tychże preferencji. A w kolejnym poście napisałem o moich, nadal szanując Twoje.
Czy hybryda jest zwyczajnie lepszym autem? Znowu kwestia preferencji & przekonań.
Żeby się nie powtarzać napiszę inaczej: organista ogórki a ksiądz jego córki :laugh:
-
Zastanawiam sie nad wyborem silnika... 1,8Hybrid, czy 1,5VVTi ??? Roczne moje przebiegi, to ok. 8500km głównie miasto (W-wa) więc sporo korków.
Co polecacie do długiej i bezawaryjnej eksploatacji (ok. 10lat używania pojazdu)?
Wyżej koledzy pisali o swoich preferencjach córkach i ogórkach.
Porównując obie wersje
1.5 - jest tańszy, 3 cylindrowy, ma mniej koni, manualna skrzynię lub automat multitronic, pali wiecej o 3 litry, koncepcyjnie napęd poprzedniej generacji od którego toyota prawie odeszła co widać po kolejnych modelach, wersja przedliftowa multimedia, możliwy zakup od ręki model 2022 z fajnym rabatem.
1,8 hybryda - silnik wolnossacy 4 cylindry jedna z bardziej udanych konstrukcji w dorobku toyoty, skrzynia eCTV ...zwana pancerną ((pewnie nie bez powodu) spalanie ok 4,5 l,
Ekonomicznie na przestrzeni 10 lat hybryda będzie tańsza w eksploatacji.
-
Ekonomicznie na przestrzeni 10 lat hybryda będzie tańsza w eksploatacji.
To jeszcze dodam, że przyjemniej się hybrydą jeździ. Ale ogólnie trudno się tu dyskutuje ;)
-
Ale ogólnie trudno się tu dyskutuje ;)
Dlatego, że mam swoje zdanie i nie podzielam Twojego zachwytu hybrydą?
-
Ja od siebie dodam, że oddając moje 1.5 z CVT na ceramikę, miałem możliwość pojeździć RAV4 teścia przez 2 dni, hybryda AWD - ten napęd naprawę "robi robotę" płynność i cisza jazdy w mieście są nie do przebicia. W moim przypadku jednak dopłata ~20 tys zł okazała się barierą nie do przejścia. Co innego roczniki 2023, 1.5 CVT nie ma już sesnu przy 140KM hybrydzie i dopłacie poniżej 10 tys zł.
-
Jaka jest różnica cenowa pomiędzy 1.5 a 1.8 hybryda ?
-
W sedanie miedzy 1,5 z manualem a 1,8 eCVT hybrid w wer. Active 15 tys, w wer. Style 11 tys powyżej style nie ma silnika 1,5
HB i TS nie oferują silnika 1,5
-
Dokładnie, a jeżeli patrzymy na automatyczne skrzynie biegów, to różnica 1.5 CVT, a 1.8 hybryda to.... 4 tys. zł. W takies systuacji, konfiguracja benzyna + automat traci zupełnie sens.
-
1.5 CVT
Nie ma dla silnika 1.5 skrzyni eCVT jest multitronic S
-
jak to jest z przyspieszeniem 1.5 125 km, w necie pojawił sie np test kt pokazuje ze przyspieszenie 0-100 jest ponizej 12 s katalogowych
https://www.youtube.com/watch?v=1lLzlukdpW0
może te czasu są zależne od wyposażenia, szersze opony itp, ale żeby aż 2.5 s lepiej?
-
jak to jest z przyspieszeniem 1.5 125 km, w necie pojawił sie np test kt pokazuje ze przyspieszenie 0-100 jest ponizej 12 s katalogowych
https://www.youtube.com/watch?v=1lLzlukdpW0
może te czasu są zależne od wyposażenia, szersze opony itp, ale żeby aż 2.5 s lepiej?
Czasy 0-100 są tak właściwie reklamą więc coś tam wpisał producent żeby wzmocnić przekaz ambitnego wozu a test jak test nic na nim nie widać tylko licznik i jakiś zegarek w telefonie.
-
Dzień dobry, chciałem lekko odświeżyć temat.
Od września 2023 posiadam Corolle 1.5 (125km) CVT z 2022 roku, jak na razie nic się z niczym nie dzieje, ale zaczęły mi gdzieś migać informacje o problemach z katalizatorem w tym modelu - ktoś coś wie na ten temat? Macie jakieś ogólne doświadczenia z awaryjnością sinika i osprzętu? Pojawiają się opinie, że lepiej tankować benzyne 98 E5, zamaist 95 E10....
I jeszcze temat skrzyni? Warto tam wymieniać ten płyn? Jeżeli tak, to przy jamim przebiegu? Obecnie mam około 46k km, myślałem, żeby zainteresować się teamtem w okolicach 60 - 80k
-
CVT warto wymianić olej przy ok.60kkm, taką informację dostałem 3 lata temu od fachowca w tej materii.