Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: marek324 w 03 Lipca 2021, 06:59:19
-
Czy ktoś z Was ładował nieodłączony od samochodu akumulator 12V? Czy to jest bezpieczne a jeżeli tak to jak to poprawnie wykonać?
-
Ja w corolce 2.0 hybrid ładowałem już 2 razy. Podpinasz najpierw ładowarkę czy prostownik do akumulatora plus i minus a potem dopiero podłączasz do prądu. Najlepsze są inteligentne procesorowe ładowarki bo po uzyskaniu wartości 12z hakiem volta rozłącza prąd od sieci
Wysłane z mojego MI 9 Transparent Edition przy użyciu Tapatalka
-
Ja w corolce 2.0 hybrid ładowałem już 2 razy. Podpinasz najpierw ładowarkę czy prostownik do akumulatora plus i minus a potem dopiero podłączasz do prądu. Najlepsze są inteligentne procesorowe ładowarki bo po uzyskaniu wartości 12z hakiem volta rozłącza prąd od sieci
Wysłane z mojego MI 9 Transparent Edition przy użyciu Tapatalka
A minus na klemę czy gdzieś na karoserię?
-
Na kleme bo musisz ładować aku bezpośrednio
Wysłane z mojego MI 9 Transparent Edition przy użyciu Tapatalka
-
Na kleme bo musisz ładować aku bezpośrednio
Wysłane z mojego MI 9 Transparent Edition przy użyciu Tapatalka
Dzięki
-
z całym szacunkiem, najlepsze są tradycyjne prostowniki z transformatorem i galwaniczną izolacją napięcia sieci od 12V. te wszystkie tanie wynalazki z przetwornicą to zabawki; jak przebije 240 do wyjścia, to pozamiatane..
-
Ja mam pytanie z trochę innej beczki, ale dotyczące akumulatora. W wątkach (wątku) przewijał się problem małej pojemności aku trakcyjnego, że może się szybko rozładować a hybryda tego nie lubi.
Trochę nie mogę pojąć sytuacji że aku może się rozładować. :o Powiedzmy, że startuje auto: dzwignia na P, przycisk start/stop silnik spalinowy się nie załącza bo nie ma potrzeby. Podłączam telefon komórkowy i może powerbanka celem naładowania. Czy jak poziom naładowania akumulatora spadnie to nie powinien załączyć się silnik spalinowy i doładować aku do docelowej pojemności? I tak cały czas - ładuje energię do elektroniki lub jest konsumowana przez systemy pokładowe a potem doładowanie.
-
z całym szacunkiem, najlepsze są tradycyjne prostowniki z transformatorem i galwaniczną izolacją napięcia sieci od 12V. te wszystkie tanie wynalazki z przetwornicą to zabawki; jak przebije 240 do wyjścia, to pozamiatane..
Ja posiadam prostownik procesorowy polskiej marki VOLT i nie uważam żeby był zły czy gorszy od tradycyjnego starego typu transformatorowego prostownika i co lepsze jest droższy od niejednego dobrego transformatorowego urządzenia ale za to zajmuje mniej miejsca, ma większy zakres ustawień prądu do ładowania akumulatora, system anty przepieciowy i przede wszystkim ma opcję sprawdzania automatycznego czy przypadkiem akumulator nie jest uszkodzony. Wydaje mi się że wcale on nie jest zabawką czy jakimś tanim badziewiem.
Wysłane z mojego MI 9 Transparent Edition przy użyciu Tapatalka
-
Ja mam pytanie z trochę innej beczki, ale dotyczące akumulatora. W wątkach (wątku) przewijał się problem małej pojemności aku trakcyjnego, że może się szybko rozładować a hybryda tego nie lubi.
Trochę nie mogę pojąć sytuacji że aku może się rozładować. :o Powiedzmy, że startuje auto: dzwignia na P, przycisk start/stop silnik spalinowy się nie załącza bo nie ma potrzeby. Podłączam telefon komórkowy i może powerbanka celem naładowania. Czy jak poziom naładowania akumulatora spadnie to nie powinien załączyć się silnik spalinowy i doładować aku do docelowej pojemności? I tak cały czas - ładuje energię do elektroniki lub jest konsumowana przez systemy pokładowe a potem doładowanie.
Rozładowanie akumulatora w przypadku hybrydy toyoty w praktyce i teorii wcale nie jest takie trudne bo mimo że w tych samochodach nie mamy ani rozrusznika ani alternatora bo te dwie rzeczy zastępuje przetwornica prądowa wraz ze silnikiem MG2 to niestety pojemność tych akumulatorów wcale nie jest taka duża. Owszem gdy auto masz uruchomione i jesteś w trasie czy jeździsz po mieście to akumulator się doładowuje. Problem zaczyna się gdy masz podpięty odbiornik prądu typu autoalarm który niestety bierze cały czas znikomy ale bierze prąd lub do tego masz podpięty wideorejestrator który zasilany jest nie po zapłonie lecz na stałe bo posiada funkcję parking to przy tych pojemnościach wystarczy doba żeby ten mały akumulator się rozładował a co najgorsze jest to te urządzenia biorą mały prąd powoli czyli drenują bardzo baterie. Jeżdżąc po mieście tylko i wyłącznie bez żadnych tras przetwornica nie jest wstanie naładować tego małego akumulatora i stąd zaczyna się kłopot rozładowującej się małej baterii. Już 3 krotnie przerabiałem ten temat.
Pierwszym razem auto stało z kamerka i trybem parkingowym włączonym przez ok 48h bez rozruchu. Drugim razem kiedy nie doladowywalem Aku tylko odpaliłem z boostera i jeździłem dalej oo mieście wystarczyło niespełna 24h. Trzecim razem to wieczorem podjechałem pod dom, rano jeszcze odpaliło ale widziałem po lusterkach że słaba bateria bo się wolno rozkładały lecz około godz 14 po pracy gdzie temperatura powietrza wynosiła ok 28stopni niestety już nie odpaliłem.
W instrukcji jest zapis który mówi żeby od czasu do czasu podłączyć prostownik (ładowarkę) w celu doładowania akumulatora gdy pokonujemy krótkie dystanse.
Szkoda że inżynierowie nie zaprojektowali przetwornicy tak żeby w razie takiej sytuacji awaryjnie "pożyczyć" prąd z akumulatora trakcyjnego do uruchomienia pojazdu. Tylko trzeba wzywać assistance.
Wysłane z mojego MI 9 Transparent Edition przy użyciu Tapatalka
-
cześć,
Instrukcja zeznaje odłączać ... ale w salonie w Poznaniu widziałem ładowane akumulatory w Corolli oraz Lexusie CT za pomocą ładowarki Hamron (by Jula) podłączonej w komorze silnika do zacisków służących do podłączenia kabli rozruchowych.
Sam podładowywałem akumulator w ten sam sposób za pomocą ładowarki Victron.
-
Jeżdżąc po mieście tylko i wyłącznie bez żadnych tras przetwornica nie jest wstanie naładować tego małego akumulatora i stąd zaczyna się kłopot rozładowującej się małej baterii. Już 3 krotnie przerabiałem ten temat.
To czy poruszasz się w mieście czy na trasie nie ma znaczenia, aku jest ładowany tak samo, liczy się czas uruchomienia auta, a nie przebyty dystans.
Co do ładowarek typu VOLT, Bosch to nadają się tylko do akumulatorów AGM w zwykłych "kwasiakach" nie odbudowują pojemności (gęstości elektrolitu). Polecam filmy na YT Tomasza Hudego lub mrAkumulator, tam w sposób badawczy, mierząc gęstość elektrolitu udowadniają, że ładowarki automatyczne nie są w stanie odbudować rozładowanego akumulatora.
Gdy raz rozładujesz aku i nie odbudujesz mu gęstości elektrolitu to ulegnie on zasiarczeniu i zmniejszy się jego pojemność.
-
Tyle ze w Rav4 hybrydzie (4 i 5) jest akumulator AGM a nie ?kwasiak?.
Na kilku prostownikach widziałem informacje od producenta nie do użytku z AGM - jest to zabezpieczenie producenta przed ew. uszkodzeniem tego typu akumulatora np. z powodu zbyt długiego czasu ładowania i przegrzania akumulatora (o czym mówi m.in. wspomniany wcześniej mrAkumulator).
-
Tyle ze w Rav4 hybrydzie (4 i 5) jest akumulator AGM a nie ?kwasiak?.
Ja w hybrydowej Camry mam kwasiaka z korkami, według zdjęć z instrukcji Rav4 2020 (RAV4HV_OM42C86PL) tam też jest zwykły kwasiak.
Potwierdza to film i zdjęcie z aukcji:
https://www.youtube.com/watch?v=kR6gQE9d1Bo
https://www.ebay.co.uk/itm/143884456296
-
Kwasiak, kwasiak.
Ja kwasiaki ładuję Ctek'iem MXS 5.0 i żyję. One mają funkcję utrzymywania napięcia, niby potrafią odbudować pojemność.
Transformatorowy z małym prądem wisi sobie na ścianie w domu rodzinnym, ma jeszcze ceramiczne gniazdo E27 na bezpiecznik topikowy, jest ok, ale ciut za duży...
-
U mnie też jest akumulator ołowiowy, kwasowy 345LN1-MF 20HR 45Ah CCA 285A.
Ciekawe dlaczego nie sa montowane akumulatory AGM ? (oszczędności, czy brak potrzeby)
-
Znaczy się wkładają to co przyjdzie do fabryki.
U mnie w dwóch RAV4 (3/4 kwartał 2018) jest AGM - Yuasa HJ-S46B24R AGM 12V 45Ah 325A, podobnie u sąsiada w RAV 5 (2019).
-
A to i ja sprawdzę, ale wydawało mi się, że widzę korki...
-
Po lekturze tego wątku dziś sprawdziłem co tam u mnie w akumulatorze.
Auto ma 7 miesięcy, ostatnie 3 miesiące jeździ wyłącznie po mieście więc ładowanie raczej słabo wypada.
No i tak faktycznie jest. Podłączyłem prostownik i ładowało mi akumulator 8h do pełna.
Czyli jednak warto co jakiś czas to sprawdzać.
Pozdrawiam
-
Czy ktoś testował hybryde z lodówką sprężarkową w dłużej podróży np. Chorwacja jakieś problemy z akumulatorem 12V?
-
Czy ktoś testował hybryde z lodówką sprężarkową w dłużej podróży np. Chorwacja jakieś problemy z akumulatorem 12V?
Tak, w obydwie strony (2 x 1500 km) miałem włączoną lodówkę Mobicool o mocy max 47 W przy zasilaniu z 12 V.
Nic nieprzyjemnego się nie zdarzyło. Napoje i kanapki pozostały chłodne i nie zepsute. Podczas postojów lodówka się oczywiście wyłączała ale postoje były krótkie - po 15..20 min.
Przed wyjazdem zaopatrzyłem się na wszelki wypadek w urządzenie rozruchowe, by w razie czego dało się uruchomić auto - jednak nie było powodów aby je użyć.
-
Czy ktoś testował hybryde z lodówką sprężarkową w dłużej podróży np. Chorwacja jakieś problemy z akumulatorem 12V?
Tak, w obydwie strony (2 x 1500 km) miałem włączoną lodówkę Mobicool o mocy max 47 W przy zasilaniu z 12 V.
Nic nieprzyjemnego się nie zdarzyło. Napoje i kanapki pozostały chłodne i nie zepsute. Podczas postojów lodówka się oczywiście wyłączała ale postoje były krótkie - po 15..20 min.
Przed wyjazdem zaopatrzyłem się na wszelki wypadek w urządzenie rozruchowe, by w razie czego dało się uruchomić auto - jednak nie było powodów aby je użyć.
Mam lodówkę tej samej firmy, urządzenie rozruchowe w stałej gotowości, pomny Twoich doświadczeń od niedzieli kierunek Chorwacja...Dziękuję
-
To życzę Ci bezpiecznej drogi i dobrego wypoczynku.
Jedna uwaga - lodówki samochodowe zdaje się nie mają sprężarek tylko tzw. ogniwo Peltiera, taki element półprzewodnikowy z wentylatorami, z jednej strony chłodzi, z drugiej grzeje, ma przy tym małe wymiary i brak czynnika chłodzącego.
-
To życzę Ci bezpiecznej drogi i dobrego wypoczynku.
Jedna uwaga - lodówki samochodowe zdaje się nie mają sprężarek tylko tzw. ogniwo Peltiera, taki element półprzewodnikowy z wentylatorami, z jednej strony chłodzi, z drugiej grzeje, ma przy tym małe wymiary i brak czynnika chłodzącego.
W większości a i owszem...Ale to moje cudo to chłodziarko-zamrażarka ze sprężarką :) i czynnikiem chłodzącym...super na dalsze podróże
-
Cytat: Markid w Wczoraj o 15:42:18
To życzę Ci bezpiecznej drogi i dobrego wypoczynku.
Jedna uwaga - lodówki samochodowe zdaje się nie mają sprężarek tylko tzw. ogniwo Peltiera, taki element półprzewodnikowy z wentylatorami, z jednej strony chłodzi, z drugiej grzeje, ma przy tym małe wymiary i brak czynnika chłodzącego.
W większości a i owszem...Ale to moje cudo to chłodziarko-zamrażarka ze sprężarką :) i czynnikiem chłodzącym...super na dalsze podróże
Masz przetwornicę 230V, czy działa na 12V? Jaki ma pobór?
-
Cytat: Markid w Wczoraj o 15:42:18
To życzę Ci bezpiecznej drogi i dobrego wypoczynku.
Jedna uwaga - lodówki samochodowe zdaje się nie mają sprężarek tylko tzw. ogniwo Peltiera, taki element półprzewodnikowy z wentylatorami, z jednej strony chłodzi, z drugiej grzeje, ma przy tym małe wymiary i brak czynnika chłodzącego.
W większości a i owszem...Ale to moje cudo to chłodziarko-zamrażarka ze sprężarką :) i czynnikiem chłodzącym...super na dalsze podróże
Masz przetwornicę 230V, czy działa na 12V? Jaki ma pobór?
Działa na 12V i 230V . Co do poboru nie pamiętam. Kupiłem 3 lata temu i jeździła ze mną w Kia Carens nigdy nie sprawiając problemu. A teraz mam wątpliwości spowodowanej kilkoma już samorozładowaniami aku LV. Nadal nie wiem czy pomimo pracującego silnika da radę.....
-
Działa na 12V i 230V . Co do poboru nie pamiętam. Kupiłem 3 lata temu i jeździła ze mną w Kia Carens nigdy nie sprawiając problemu. A teraz mam wątpliwości spowodowanej kilkoma już samorozładowaniami aku LV. Nadal nie wiem czy pomimo pracującego silnika da radę.....
Pamiętasz może jaki to model?
-
Działa na 12V i 230V . Co do poboru nie pamiętam. Kupiłem 3 lata temu i jeździła ze mną w Kia Carens nigdy nie sprawiając problemu. A teraz mam wątpliwości spowodowanej kilkoma już samorozładowaniami aku LV. Nadal nie wiem czy pomimo pracującego silnika da radę.....
Pamiętasz może jaki to model?
Mobicool Mcf40 Elektryczna Lodówka Kompresorowa, Niebieska/Biała, 38 L, 12/24/230 V
-
Wg parametrów producenta MCF40 ma pojemność 38L i moc max 48W ale powinna być bardzo oszczędna - klasa A,
moja z ogniwem Peltiera mam moc 47W, jest trochę mniejsza (29L) i zdecydowanie mniej oszczędna - klasa F.
-
Cytat: Markid w Wczoraj o 15:42:18
To życzę Ci bezpiecznej drogi i dobrego wypoczynku.
Jedna uwaga - lodówki samochodowe zdaje się nie mają sprężarek tylko tzw. ogniwo Peltiera, taki element półprzewodnikowy z wentylatorami, z jednej strony chłodzi, z drugiej grzeje, ma przy tym małe wymiary i brak czynnika chłodzącego.
W większości a i owszem...Ale to moje cudo to chłodziarko-zamrażarka ze sprężarką :) i czynnikiem chłodzącym...super na dalsze podróże
Masz przetwornicę 230V, czy działa na 12V? Jaki ma pobór?
Działa na 12V i 230V . Co do poboru nie pamiętam. Kupiłem 3 lata temu i jeździła ze mną w Kia Carens nigdy nie sprawiając problemu. A teraz mam wątpliwości spowodowanej kilkoma już samorozładowaniami aku LV. Nadal nie wiem czy pomimo pracującego silnika da radę.....
Bądź spokojny, komponenty na 12V w samochodzie są wcale nie takie mało prądożerne w rav4 (jeszcze). Zostaje wspomaganie, wentylatory, pompa wody, oświetlenie, itd. Moc przetwornicy doładowującej akumulator na pewno ma zapas dodatkowych kilku A. Poza tym, te nasze gniazda są jak pamiętam 10 A, czyli musi być to tak zrobione, że jak wszystko chodzi, kręcimy kierownicą, światła długie się świecą, stopy wciśnięte i Wasza chłodziarka chodzi, to dalej napięcie powinno być utrzymywane na aku, a nie dochodzić do rozładowania.
-
Cytat: Markid w Wczoraj o 15:42:18
To życzę Ci bezpiecznej drogi i dobrego wypoczynku.
Jedna uwaga - lodówki samochodowe zdaje się nie mają sprężarek tylko tzw. ogniwo Peltiera, taki element półprzewodnikowy z wentylatorami, z jednej strony chłodzi, z drugiej grzeje, ma przy tym małe wymiary i brak czynnika chłodzącego.
W większości a i owszem...Ale to moje cudo to chłodziarko-zamrażarka ze sprężarką :) i czynnikiem chłodzącym...super na dalsze podróże
Masz przetwornicę 230V, czy działa na 12V? Jaki ma pobór?
Działa na 12V i 230V . Co do poboru nie pamiętam. Kupiłem 3 lata temu i jeździła ze mną w Kia Carens nigdy nie sprawiając problemu. A teraz mam wątpliwości spowodowanej kilkoma już samorozładowaniami aku LV. Nadal nie wiem czy pomimo pracującego silnika da radę.....
Bądź spokojny, komponenty na 12V w samochodzie są wcale nie takie mało prądożerne w rav4 (jeszcze). Zostaje wspomaganie, wentylatory, pompa wody, oświetlenie, itd. Moc przetwornicy doładowującej akumulator na pewno ma zapas dodatkowych kilku A. Poza tym, te nasze gniazda są jak pamiętam 10 A, czyli musi być to tak zrobione, że jak wszystko chodzi, kręcimy kierownicą, światła długie się świecą, stopy wciśnięte i Wasza chłodziarka chodzi, to dalej napięcie powinno być utrzymywane na aku, a nie dochodzić do rozładowania.
Mam nadzieję, bo w innym przypadku lodówka co chwile będzie i się rozłączać by zapobiec rozładowaniu aku <zalamka>
-
W Auris HSD wydajność przetwornicy podającej 12V to ponoć 100A więc w RAV4 raczej nie będzie mniej.
-
Mam nadzieję, bo w innym przypadku lodówka co chwile będzie i się rozłączać by zapobiec rozładowaniu aku
Ja z moją chłodziarką (bardziej prądożerną) przejechałem 3000 km i nie było żadnego problemu. Twoja (mimo podobnej mocy max) jest dużo bardziej oszczędna, więc tym bardziej nie powinno być problemu.
Szerokości i udanego urlopu. ;)
-
Odświeżam temat.
Właśnie wróciłem z 2 tygodniowych wakacji. RAVka stała sobie w garażu i czekała na nas.
Ale chyba tęskniła bardzo...
Otworzyłem ją pilotem. Wsiadłem i się zaczęło... ruszyła któraś z pomp (paliwa?) i to już było zbyt wiele dla akumulatora.
Lampki górne przygasły do koloru ciemno pomarańczowego i.... koniec.
Klapa elektryczna oczywiście nie działa. Auto w garażu. Ciasno jak diabli.
Rozkładam tylną kanapę, gramolę się do bagażnika. Po kilku próbach dostaje się do elementu za którym jest akumulator.
Podłączenie ładowarki elektronicznej nic nie daje - wyświetla opcje ładowania akumulatora motocyklowego 6V :shock:
Dopiero tradycyjna ładowarka pozwala ożyć baterii. Po 2 h odpalam i wszystko działa.
Teraz stoi i się ładuje do syta już ponownie ładowarką elektroniczną.
Po odpaleniu wyświetliło 50% baterii trakcyjnej.
Poza alarmem i immobilizerem nie ma żadnych dodatkowych "gadźetów" wiszących na baterii.
Przed wakacjami ostatni bak wyjeżdżony wyłącznie po mieście - czyli ładowanie baterii słabe było.
Warto jednak co jakiś czas podładować akumulator - szczególnie przed dłuższym postojem.
-
Widzę, że razem z zamówieniem Rav4 - trzeba jednak kupić jednocześnie dla świętego spokoju jakiś powerbank i jakby co to podłączyć, odpalić i jechać dalej.
No cóż trzeba być przygotowanym w hybrydzie na te niedostatki prądu w akumulatorze po dłuższym postoju niż parę dni. :(
Tak myślę, że można by też pociągnąć od tego akumulatora jakieś kabelki, gdzieś do środka auta aby mniej się kłopotać z dostaniem się do aku... :)
-
Tak myślę, że można by też pociągnąć od tego akumulatora jakieś kabelki, gdzieś do środka auta aby mniej się kłopotać z dostaniem się do aku... :)
Właśnie takie coś chyba wykombinuję - przy okazji wyciszania boków auta to zrobię.
Choćby do okolic tylnej kanapy - wystarczy żeby podładować baterię bez egzaminu z gimnastyki.
-
to ciekawe co piszecie....ja juz mam auto ponad 2 lata na liczniku ledwo 17000 km ... przez ostatni rok tylko praca zdalna wiec auto uzywane tylko zeby zawiezc dziecko rano do szkoly 10km w obie strony....3 razy w roku dluzszy wyjazd....z "dodatkow" wiszacych na akumulatorze to tylko alarm Cobra ... ale nigdy niespodzianek z akumulatorem nie mialem...
-
Ja profilaktycznie przed wakacjami kupiłem urządzenie rozruchowe 70mai ale jak dotąd nie było potrzeby by go użyć, auto jeździ od 10 mc i ma przebieg 13 tys. km.
-
Swoją drogą od wielu lat w toyoty hybrydach to znany problem, a toyota z tym nic nie robi.
-
Tak myślę, że można by też pociągnąć od tego akumulatora jakieś kabelki, gdzieś do środka auta aby mniej się kłopotać z dostaniem się do aku... :)
Właśnie takie coś chyba wykombinuję - przy okazji wyciszania boków auta to zrobię.
Choćby do okolic tylnej kanapy - wystarczy żeby podładować baterię bez egzaminu z gimnastyki.
W prostownika automatycznych jest kabelek z zarobionymi przelotkami gotowymi do bezpośredniego podłączenia do akumulatora. Kabelek można wyprowadzić i zostawić w tej wnęce po prawej stronie.
-
Ale przecież pod maską jest punkt elektryczny, w którym można się podłączyć do instalacji akumulatora. Nie trzeba nurkować do bagażnika. Jeszcze nie mam auta a to już wiem. Chyba że czegoś nie wiem?
-
To pod maska służy do awaryjnego uruchamiania samochodu. Nie mam pewności czy da sie z tego miejsca naładować akumulator 12V
-
A podczas ładowania akumulatora nie powinno się odpinać minusa ?
-
Dlatego w takich awaryjnych sytuacjach powerbank wydaje się być najlepszy - podpinasz odpalasz i załatwione, a akumulator sam się doładuje w czasie jazdy :) No i nie trzeba się martwić o odpinanie kabli od akumulatora.
-
A podczas ładowania akumulatora nie powinno się odpinać minusa ?
W serwisie też mi tak mòwili. Ponoć ze względu na elektronikę.
-
To pod maska służy do awaryjnego uruchamiania samochodu. Nie mam pewności czy da się z tego miejsca naładować akumulator 12V
To jest to samo.
-
Cytat: Markid w Wczoraj o 23:17:16
A podczas ładowania akumulatora nie powinno się odpinać minusa ?
W serwisie też mi tak mòwili. Ponoć ze względu na elektronikę.
Pamiętam, że przed obiorem, jak przyjechał nowy do salonu, też go ładowali i jakoś nie mieli oporów żeby robić to z podłączonym aku.
Jeżeli masz dobry elektroniczny prostownik, przy którym nie będzie skoków napięcia, wtedy nie trzeba odłączać aku.
I przy kwasiakach dobrze by było odkręcić kurki, żeby wodór się ulotnił.
Po tym jak mi kilka razy zdechł, podładowali mi przy przeglądzie i temat znikł. dwa/trzy razy w roku podładowuję Cetekiem z "odbudową" pojemności.
-
W sumie podczas każdej wizyty w salonie widziałem, że zawsze któreś z wystawowych aut miało podłączoną ładowarkę, więc to standard.
Tym niemniej w instrukcji piszą aby odpinać masę od akumulatora podczas ładowania.
Z uwagi na wydzielający się wodór dobrze by klapa i drzwi były uchylone, a pokrywa przestrzeni akumulatora zdjęta i poluzowane kurki.
-
Wodór to nie LPG które lubi zalegać. Wodór bardzo szybko się ulatnia bo jest bardzo lekki.
-
Rozumiem ale pewnie nie bez przyczyny w instrukcjach ładowarek do akumulatorów kwasowych piszą o dobrej wentylacji pomieszczenia gdzie odbywa się ładowanie.
Jeśli jest możliwość to lepiej uchylić klapę i drzwi, poluzować kurki i odpiąć masę, a to ciężko zagwarantować ładując od strony silnika zamknięty pojazd.
To trochę dmuchanie na zimne, bo podczas jazdy następuje ładowanie, z tym, że wtedy jest dobry przepływ powietrza, a wnęka w której jest zamocowany akumulator nie jest szczelna.
-
Dokładnie wnęka nie jest szczelna a wodór ucieknie z auta na zewnątrz szczelinami bardzo szybko. Dodatkowo z tak małego akumulatora wiele go nie będzie. Dmuchać na zimne zawsze można, jak ktoś się poczuje przez to bezpieczniej, to czemu nie.
-
To pod maska służy do awaryjnego uruchamiania samochodu. Nie mam pewności czy da sie z tego miejsca naładować akumulator 12V
Możne służyć także do ładowania - sprawdzone kilka razy. Widziałem też w ten sam sposób ładowane akumulatory w salonie (Toyoty i Lexusy).
Ostatnio w ten sposób "ratowałem" rozładowany aku AGM w Rav4 IV (2018) - ładowarka zeznała, że przekazała 40Ah.
Auto stało 3 tygodnie w garażu, a wcześniej jeździło średnio raz na dwa tygodniu tygodnie na trasie 10km.
Jedynym problemem jest odległość pomiędzy oboma biegunami - nie każda ładowarka posiada klemy umożliwiające skorzystanie z tego przyłącza.
-
z ciekawostek między dokumentami załączonymi z nowym RAV4 V była instrukcja ładowania akumulatora w przypadku dłuższego postoju samochodu na placu.
Zaleceniem było odpalenie samochodu w trybie P (dla automatów) na co najmniej 30 minut - w przypadku benzyny raz w miesiącu, zaś w przypadku hybryd raz w tygodniu.
-
Moja benzyna (jak każda do tej pory) jest kompletnie niewrażliwa na postoje, czy to ostatnio 2 tyg. na lotnisku, czy też inne. Hybryda ma małą tą "bateryjkę" i pewnie tu siedzi przyczyna, a jakby poszli drogą Koreańskich aut i doładowanie było by w razie problemu z trakcji, to prostowniki nie byłyby potrzebne.
-
Czyli potwierdza się to co znalazłem w dokumencie nt. ładowania w przypadku dłuższego postoju - benzyna raz na miesiąc, hybryda raz na tydzień.
Co do pomysłu Koreańczyków - pewnie by był w Toyotach, gdyby księgowi za bardzo kosztów nie cieli ... skoro skasowali zegarek z 1$ to niby dlaczego mieli by montować coś co kosztuje więcej...
-
Czyli potwierdza się to co znalazłem w dokumencie nt. ładowania w przypadku dłuższego postoju - benzyna raz na miesiąc, hybryda raz na tydzień.
Co do pomysłu Koreańczyków - pewnie by był w Toyotach, gdyby księgowi za bardzo kosztów nie cieli ... skoro skasowali zegarek z 1$ to niby dlaczego mieli by montować coś co kosztuje więcej...
Ciekawe czy w Plug-In też trzeba uruchomić spalinówkę żeby doładować akumulator 

Gesendet von meinem Pixel 4a mit Tapatalk
-
W hybrydzie Toyoty nie trzeba uruchamiać silnika spalinowego żeby naładować akumulator 12V. Wystarczy, że auto jest na "P" włączone jak do jazdy. Spalinowy uruchomi się samoczynnie i zgaśnie kiedy braknie energii w baterii trakcyjnej.
Co do podtrzymania zasilania z baterii trakcyjnej to łatwiej poradzić sobie z rozładowanym akumulatorem 12V niż rozładowaną baterią trakcyjną. Znajomy zostawił Aurisa na 2 tygodnie podczas styczniowych mrozów i już auta nie uruchomił. Skończyło się na wymianie baterii trakcyjnej bo ASO nie dysponowało odpowiednią ładowarką.
-
A czy nie dało by rady do RAV4 hybryd zamiast tego aku 45Ah wstawić większego….tam przecież jest wystarczająco miejsca.
-
Tylko czy elektronika auta ten większy doładuje? Wątpię, to wszystko teraz jest precyzyjnie dopasowane i w niektórych autach nawet benzynowych trzeba sztuczek by system oszukać (np. QQ J11 z początków produkcji)
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Tylko czy elektronika auta ten większy doładuje?
Myślę, że problem jest właśnie w elektronice. Akumulator jest mały (45Ah) ale bez przesady - on ma tylko elektronikę auta do zasilania, nie musi kręcić rozrusznikiem bo to hybryda.
Dla przykładu - w USA był montowany moduł komunikacyjny który wykańczał baterię - była na to akcja serwisowa - aktualizacja softu lub wymiana modułu.
Wersji europejskich to nie dotyczyło ale widać, że system jest bardzo podatny na niewielkie stałe obciążenia przy dłuższych postojach, np. kamerki aktywujące się na postoju, może niektóre dodatkowe moduły z Ali... lub niektóre modyfikacje oświetlenia ? Można by to spróbować namierzyć mierząc prądy pobierane przez poszczególne moduły w stanie spoczynku - no taki temat na pracę dyplomową w Technikum Samochodowym ;)
-
Sąsiadka w ciągu 2 miesięcy w swoim Yaris musiała już 3 razy korzystać z assistance toyoty. Nie ma absolutnie żadnych modyfikacji poza założonym alarmem w ASO.
Kolega 100% bez zmian Auris, też z alarmem, w ciągu 2 lat tez kilkukrotna pomoc. Coś jest nie tak i powinni się nad tym pochylić. Moze to te Cobry tak drenują aku hybryd?
-
Możliwe, że w środowisku miejskim gdzie jest duży poziom zakłóceń EMI odbiornik alarmu co chwilę się aktywuje i pobiera dodatkowe porcje energii.
Ale zgoda, że użytkownika to nie powinno obchodzić, a system powinien działać i być odporny.
-
Nie wiem, czy ten patent już tutaj był, ale można podejrzeć aktualne napięcie na akumulatorze korzystając z menu serwisowego: 2019 Toyota RAV4 - Service menu mode (https://www.youtube.com/watch?v=MjvYVUanTa0). Nie trzeba przy tym - jak akurat na tym filmie - przesuwać 5x palcem po ekranie - można po prostu zamiast tego użyć przycisków "CH >" oraz "< TRACK" (istotne, by wcześniej wyłączyć audio). Gdy menu serwisowe się pojawi, informacja o napięciu jest w: Function Check/Setting > Vehicle Signal > Battery. Np. u mnie dzisiaj po staniu w garażu przez 2 tygodnie było 14.7 V.
-
14,7V to masz jak aku jest ładowane. Żaden 12V akumulator po leżakowaniu (nawet bez obciążenia) nie będzie miał po 2 tyg. od ładowania 14,7 (fizycznie niemożliwe).
To co na zegarach widzisz to napięcie jakie jest na aku już po starcie przetwornicy ładującej z trakcyjnego akumulator 12V. Dlatego pomiar na zegarach jest niemiarodajny, bo pokazuje już po wszystkim napięcie jak systemy się uruchomią.
Trzeba na wyłączonym pojeździe zmierzyć napięcie, a zauważyłem, że nawet ledy na suficie zmieniają jasność zanim jeszcze napęd się włączy, więc przetw. startuje w innych momentach.
-
Pięknie dziękuję za wyjaśnienie - czyli ten opis "battery" to tak naprawdę nie jest "battery"...
-
To samo byś miał w spalinowym silniku. Po jego uruchomieniu już rusza alternator, prostownik, regulator i podbija napięcie na aku w górę. Już nie wiadomo ile miała bateria.
-
Na spalinowym można dać na ACC/Dodatkowe i wtedy nie rusza nic co jest pośrednio czy bezpośrednio napędzane silnikiem, oczywiście ruszają włączone odbiorniki, np. radio, zegary itp. zasilane z akumulatora.
-
I tu mnie masz co do spalinowego, ale nie sprawdzałem co się dzieje na ACC w T, by być na 100% pewnym. Wydaje mi się (nie, jestem raczej pewien), że nie startuje przetwornica od 12 V, bo... właśnie tak uwaliłem sobie aku. Na ACC odkurzałem samochód, by radyjka sobie słuchać i wyskoczył dingdong awaria bezkluczykowego dostępu do auta i było już po zawodach z 12 V aku.
-
14,7V to masz jak aku jest ładowane. Żaden 12V akumulator po leżakowaniu (nawet bez obciążenia) nie będzie miał po 2 tyg. od ładowania 14,7 (fizycznie niemożliwe).
To co na zegarach widzisz to napięcie jakie jest na aku już po starcie przetwornicy ładującej z trakcyjnego akumulator 12V. Dlatego pomiar na zegarach jest niemiarodajny, bo pokazuje już po wszystkim napięcie jak systemy się uruchomią.
Trzeba na wyłączonym pojeździe zmierzyć napięcie, a zauważyłem, że nawet ledy na suficie zmieniają jasność zanim jeszcze napęd się włączy, więc przetw. startuje w innych momentach.
A co by ten system pokazał gdyby w hybrydzie przesunąć skrzynie na N…..według instrukcji wtedy prąd z przetwornicy nie jest przelewamy do aku 12V ?
-
A nie, że na N nie ma ładowania trakcyjnego ze spalinowego?
Instrukcje czytałem rok temu i nie jestem już tego pewien :)
-
Wg instrukcji papierowej - str. 37 - w położeniu N akumulator trakcyjny nie jest ładowany.
Możliwe, że ładowanie akumulatora 12V z trakcyjnego też wtedy nie działa, bo gdy mamy zamiar używać radia lub oświetlenia podczas postoju to zalecane jest pozostawienie napędu załączonego i manetka w położeniu P.
-
Łatwo sprawdzić to :). Wystarczy włączyć oświetlenie LED, które wszyscy mamy w podsufitce i obserwować z włączonym P i N i D. Według mnie nic się nie zmienia. Wyłączenie przetwornicy ładującej 12 V raczej nie wyłapiesz, jej włączenie owszem.
Dodatkowo przez to, że mam miękki akumulator u mnie ledy wyraźnie inaczej świecą jak wystartuje przetwornica, natychmiast widzę różnicę.
Rzekłbym, że na 90% ładowanie 12 V, jak jest włączony napęd, czy na P/D/N/R, jest ładowany.
-
Można podpiąć multimetr do gniazda zapalniczki przez wtyczkę okrągłą i obserwować wskazania.
-
Trzeba na wyłączonym pojeździe zmierzyć napięcie, a zauważyłem, że nawet ledy na suficie zmieniają jasność zanim jeszcze napęd się włączy, więc przetw. startuje w innych momentach.
Można odczytać stan napięcia accu bez uruchamiania silnika włączając tylko power bez nogi na hamulcu. Wtedy pokazuje napięcie u mnie 11,9V i tyle jest na zaciskach akumulatora.
PS Mam do 29.10 aktywny bon ambasadora Toyoty (500PLN) - tak tylko przypominam, może ktoś by jednak chciał się załapać?
-
U mnie podobnie.
Po włączeniu auta w trybie ACC/Dodatkowe na gniazdku zapalniczki (lub na złączu do rozruchu awaryjnego) woltomierz pokazuje 12,3 V, gdy jest włączone radio i oświetlenie to po kilku minach obniża się do 11,9 V i dalej spada.
Po włączeniu napędu w zwykłym trybie od razu skacze do 14,6 V, tj. zaczyna ładować akumulator 12V z trakcyjnego.
-
IMO tak słaby aku dyskwalifikuje samochód. Przecież nie zawsze się jeździ dzień w dzień, a nie wyobrażam sobie co tydzień kombinować z powerbankiem albo dzwonić po assistance w nowym samochodzie.
Oby FL rozwiązał problem.
-
Aż tak źle nie jest, jeżdżę od prawie roku, mam na wszelki wypadek jump-startera w bagażniku ale jeszcze nigdy go nie potrzebowałem użyć.
Jedna zasada - nie używam trybu ACC/Dodatkowy - gdy stoję na postoju wrzucam tryb P i co pewien czas silnik ładuje akumulator.
-
IMO tak słaby aku dyskwalifikuje samochód. Przecież nie zawsze się jeździ dzień w dzień, a nie wyobrażam sobie co tydzień kombinować z powerbankiem albo dzwonić po assistance w nowym samochodzie.
Oby FL rozwiązał problem.
Nie zmieni się nic, ten problem z aku w hybrydach jest stałym elementem od początku produkcji.
Przeszli jedynie z bardzo małego AGM na nieco większy kwasiak np. w Auris.
Trzeba nauczyć się z tym żyć i porzucić stare przyzwyczajenia z silników konwencjonalnych.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
to nieprawda. problem nie istniał do czasu ravki piątej generacji, gdy w funkcji redukcji kosztów spaprali między innymi system zarządzania energią.
-
A ja tak czytam i czytam ten wątek i ten problem nie jest mi znany...auto ma już ponad 2 lata ledwo 17k przejechane...większość króciutkie dystanse w mieście ... Zamontowany przez Toyotę alarm Cobra przed odebraniem auta...więc coś na postoju akumulator drenuje...i nigdy nie miałem jakiegokolwiek problemu...to chyba jednak są sporadyczne wyjątki albo ja jestem wyjatkiem
Gesendet von meinem Pixel 4a mit Tapatalk
-
to nieprawda. problem nie istniał do czasu ravki piątej generacji, gdy w funkcji redukcji kosztów spaprali między innymi system zarządzania energią.
A niby jakie oszczędności kosztów zarządzania energią wprowadzili? Usunęli kawałek softu? Co masz na myśli.
-
to nieprawda. problem nie istniał do czasu ravki piątej generacji, gdy w funkcji redukcji kosztów spaprali między innymi system zarządzania energią.
No to powiedz to innym userom w innych działach, którzy walczyli, walczą i będą walczyć z identycznymi problemami (czytam to forum). Mam kilku znajomych którzy jeżdżą autami hybrydowymi z 2014 i nowszymi i każdy z nich przechodził problem braku prądu do uruchomienia auta lub wymianę akumulatora (auris, rav4, i dwie ch-r) więc sorry Winnetou, ale problem jest (z czym np. świetnie sobie radzą Koreańczycy)
-
Kupując hybrydę nie zastanawiałem się, czy może być problem z ładowaniem aku 12V. W trakcie pierwszego przeglądu po 15k km okazało się że aku wymaga doładowania bo mogę mieć problem z uruchomieniem auta. Lekko się wk....łem, bo ostatni raz ładowałem aku12V w ubiegłym stuleciu jak miałem wyrób FSO. Od tamtej pory nigdy nie doładowywałem aku a te wytrzymywały słusznego wieku.
Zalecono też systematyczne ładowanie aku 12V, co zresztą jest w instrukcji ale jest tam mowa, że jest to konieczne szczególnie jak się robi krótkie trasy. W moim przypadku owszem dużo robię km po mieście ale są to odcinki zazwyczaj kilkunastokilometrowe, często dłuższe trasy, i uwaga, stwierdzono że długie trasy np eskami nie wpływają na poprawę stanu aku a wręcz przeciwnie.
-
W przypadku hybrydy nie liczą się przejechane kilometry tylko CZAS i to nawet nie jazdy ale włączenia auta do stanu Ready. Akumulator 12V jest ładowany kiedy auto jest w stanie Ready i nie ma tu znaczenia czy jedzie czy stoi czy spalinowy pracuje czy nie a już na pewno nie ma znaczenia czy auto jest w mieście czy na S-ce. Z S-ką to może chodziło o akumulator trakcyjny bo on rzeczywiście nie jest wtedy zbytnio ładowany, utrzymywany jest poziom naładowania około 60% czyli połowa zakresu pracy akumulatora (40-80%).
-
Chodziło o aku 12V
Nie po to kupuję auto aby stało w trybie READY.
-
i uwaga, stwierdzono że długie trasy np eskami nie wpływają na poprawę stanu aku a wręcz przeciwnie.
Dokładnie ten sam problem był w Qashqhaiach II z początku produkcji (aku FIAM masowo wymieniane na gwarancji) Problemem jednak był...algorytm ładowania. Ludzie cuda wyczyniali by go oszukać, a pewien Czech nawet skonstruował moduł który wstawiali i u nas by problem nie wrócił.
Mój kolega jadąc w góry, po przejechaniu ok.150km zatrzymał się na wiadukcie (korek), system start-stop wyłączył silnik i...doopa. Trzeba było lawetę wzywać (automatyczny elektryczny hamulec nie pozwolił auta zepchnąć) Winny rozładowany aku.
-
Co to za porównanie klasycznego auta z alternatorem napędzanego silnikiem spalinowym z hybrydą gdzie nie ma alternatora tylko przetwornica DC-DC pracująca niezależnie od silnika spalinowego.
-
Co to za porównanie klasycznego auta z alternatorem napędzanego silnikiem spalinowym z hybrydą gdzie nie ma alternatora tylko przetwornica DC-DC pracująca niezależnie od silnika spalinowego.
Alternator akurat tam nie miał ŻADNEGO znaczenia, a algorytm ładowania :)
Chodzi o pokazanie trendu, a nie o rodzaj zasilenia 12V w prąd doładowujący.
-
Wk....nie szybko minęło i tego samego dnia zamówiłem niezbędne akcesoria i znów jestem gotów na wszelkie okoliczności, jak w ubiegłym wieku i upadki aku są mi niestraszne (tylko akcesoria z tego stulecia) :cool:
-
Problem - jak kilku kolegów zauważyło - jest software'owy, przecież jest z czego ładować ten 12V akumulator: akumulator trakcyjny - wielokrotnie większy, generator - dużo większej mocy niż alternator w konwencjonalnych napędach.
-
Czasami włączałem ukryte menu i obserwowałem napięcie małego akumulatora, Jeśli aku jest ładowane przy 14,5 V to takie występowało przez ok 2 min. od ruszenia i po zatrzymaniu w P, a w czasie jazdy było ciągle 12,5V obojętnie czy jechałem 15 minut czy godzinę. Zakładając, że przy 12,5V aku się nie lądował to faktycznie może on być ciągle niedoładowany. Mam najzwyklejszy kwasiak 45 ah, wątpię aby był przystosowany do szybkiego ładowania dużym prądem w krótkim czasie.
-
A widzisz, sprawdzę to podczas jazdy - mam ładowarkę z woltomierzem do gniazda zapalniczki - zobaczę jak to się zachowuje, jaki jest poziom napięcia.
-
U mnie już po wymianie oponek na zimowe. W hybrydzie to czynność wymagająca przemyślenia ;)
Przed wymianą wyłączyłem wszystkie lampki sufitowe, lampkę w bagażniku, wyłączyłem ekran tabletu, otworzyłem okna przednie (jak by co żeby był dostęp), po wjechaniu na podnośnik wrzuciłem położenie N, wyłączyłem napęd, napęd przełączył się w tryb ACC, otworzyłem klapę bagażnika, zostawiłem kluczyk w kabinie (aby nie piszczał) i wysiadłem. Dalej panowie z serwisu już gładko wymienili oponki.
Czy ktoś z szanownych kolegów ma lepszy pomysł jak to bezstresowo załatwić ?
Znajomy z serwisu mówił, że ostatnio mieli hybrydę, która po wymianie opon musiała poczekać na lawetę z ASO, gdyż nic się już nie dało zrobić, a nikt akurat niemiał jump-startera przy sobie.
-
A ja wjechałem, wylaczylem auto i tyle. Po co zostawiać auto na N?
-
Przed podniesieniem auta zwykle jest potrzeba lekkiego przesunięcia w tył / przód aby dobrze podłożyć łapy podnośnika.
-
Zawsze chcą by był na N.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
To jak już przetoczą auto przełączyć na P i tyle. Po co komplikować sobie życie i wymyślać problemy których nie ma.
-
Najczęściej blok podnośnika jest wtedy na wysokości drzwi i wejście do środka jest bardzo trudne.
Kołem trzeba też niejednokrotnie zakręcić by ustawić itp.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Same problemy... trzeba ponarzekać .. Na P koła się nie obracają kiedy auto jest nad ziemią?
-
Niekiedy w serwisach oponiarskich są podnośniki nożycowe, które nie mają bocznych kolumn, wtedy rzeczywiście można najechać, wyłączyć, wyjść z auta i je zamknąć.
Ale na podnośniku kolumnowym, a w moim serwisie akurat takie są, bez trybu N nie da się wjechać i wyjść z auta, a następnie ustawić prawidłowo łap.
Musi być wrzucona pozycja N, a wtedy nie da się wyłączyć napędu, jedynie przełączyć w tryb ACC.
-
Nad ziemią da się pokręcić kołem ale na ziemi w trybie P jest mechaniczna blokada kół przez zapadkę w przekładni i auta nie da się przetoczyć.
-
Hybrydą przejechałem 240tys.km. W tym czasie wiele razy auto było podnoszone do góry i nigdy nie było problemu jeśli auto było wyłączone. Owszem mechanicy mówili żeby na N przełączyć a ja mówiłem, że nie ma takiej możliwości i jakoś sobie radzili. Ale widzę że wolicie ponarzekać zamiast znalezc proste rozwiązanie.
-
Ja nie narzekam, opisałem sposób aby był "wilk syty i owca cała" i się z nim podzieliłem, nic wielkiego, ani uciążliwego.
-
Dobrze, że mam całoroczne i ta skomplikowana czynność jest ograniczona :)
-
Wyważyć też trzeba co jakiś czas.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
I powietrzem Premium napompować...
-
specjalną mieszanką 78% azotu, 20% tlenu + trochę szlachetnych gazów ;).
Poprzednie całoroczne wyważałem raz na 3-4 lata... nic nie biło.
-
Tylne całoroczne mam od ponad 100tys.km i również nic nie bije.
-
Pewnie wyjdę na głupka, ale zapytam... (Nigdy nie miałem hybrydy ani nawet automatu)... Czemu na N akumulator może się rozładować, a na P nie?
-
Gdy napęd jest uruchomiony to w położeniu N moim zdaniem akumulator 12V (oraz trakcyjny) jest ładowany (gdy potrzeba to załącza się też silnik spalinowy), tak jak i w pozostałych P, R, D, S.
Natomiast gdy wyłączymy napęd w położeniu N, a nie P, to napęd przejdzie w tryb ACC, a nie OFF i wtedy akumulator 12V może po pewnym czasie się wyładować.
Podobnie gdy włączymy napęd ale w tryb ACC (by np. na postoju słuchać radia), a nie READY to też jest ryzyko rozładowania akumulatora 12V.
-
Dzięki. Czyli wynika, że w N po prostu nie da się wyłączyć auta... Dopiero zaczynam czytać instrukcję:-)
-
Panowie, pomijając fakt rozładowania akumulatora, czy w w przypadku totalnego braku pradu (czy zdjecia klemy) giną jakieś ustawienia w infotainment np godzina czy cos więcej?
-
To pod maska służy do awaryjnego uruchamiania samochodu. Nie mam pewności czy da sie z tego miejsca naładować akumulator 12V
Możne służyć także do ładowania - sprawdzone kilka razy. Widziałem też w ten sam sposób ładowane akumulatory w salonie (Toyoty i Lexusy).
Ostatnio w ten sposób "ratowałem" rozładowany aku AGM w Rav4 IV (2018) - ładowarka zeznała, że przekazała 40Ah.
Auto stało 3 tygodnie w garażu, a wcześniej jeździło średnio raz na dwa tygodniu tygodnie na trasie 10km.
Jedynym problemem jest odległość pomiędzy oboma biegunami - nie każda ładowarka posiada klemy umożliwiające skorzystanie z tego przyłącza.
No właśnie odległość jest problemem i czy są w ogóle z długimi kablami? Miałem taką przygodę i to już 2 raz rozładował po 5-10 min jak wtedy kompresorem do opon napompowałem.
-
Chyba znalazłem coś co może okazać ,że kabel nie musi być długi i jak inaczej podłączyć minusa to śrub.
https://www.youtube.com/watch?v=yE_r5hxDd5s
-
Dokładnie wnęka nie jest szczelna a wodór ucieknie z auta na zewnątrz szczelinami bardzo szybko. Dodatkowo z tak małego akumulatora wiele go nie będzie. Dmuchać na zimne zawsze można, jak ktoś się poczuje przez to bezpieczniej, to czemu nie.
Zdaje się, że chodzi raczej o to, żeby wodór nie gromadził się pod maską bo byle iskra może go wysadzić (razem z maską) w powietrze. A wentylacja pomieszczenia pomoże ten wodór szybciej stamtąd wygonić.
-
W hybrydzie akumulator jest w bagażniku. Ilość uwolnionej mieszanki wodór + tlen (bo w baterii mamy anodę i katodę) = uwalnia sie mieszanina której jest na tyle mało że sie nic nie stanie. Rozumiem ze gdyby ktoś lądował akumulator od wózka widłowego w pomieszczeniu 1x2m to wtedy zagrożenie wybuchem by było….ale przy ładowaniu aku 45Ah ?. Ciekawe czy przez zdały cykl ładowania z 1L tej mieszaniny wodór + tlen sie uwolni.
-
W hybrydzie akumulator jest w bagażniku. Ilość uwolnionej mieszanki wodór + tlen (bo w baterii mamy anodę i katodę) = uwalnia sie mieszanina której jest na tyle mało że sie nic nie stanie. Rozumiem ze gdyby ktoś lądował akumulator od wózka widłowego w pomieszczeniu 1x2m to wtedy zagrożenie wybuchem by było….ale przy ładowaniu aku 45Ah ?. Ciekawe czy przez zdały cykl ładowania z 1L tej mieszaniny wodór + tlen sie uwolni.
To zależy w której bo w corolli 1.8 jest przy silniku w 2.0 już w bagażniku
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
-
Czytam wasze wpisy odnośnie rozładowywania się akumulatora startowego i szukam w tym jakiejś logiki i nauki na przyszłość. Hybrydy nigdy jeszcze nie miałem, ta będzie pierwsza. Analizując to co piszecie, jest w RAV4 V generacji Hybryda problem techniczny, a w zasadzie wada produkcyjna, która powoduje, że z samochodu nie da się normalnie korzystać. Nie wyobrażam sobie, żebym musiał przy wymianie opon wzywać assistance, żeby czekali, aż wulkanizator skończy pracę i będę musiał uruchomić samochód. Albo zastanawiać się, czy mogę na godzinę zostawić samochód w pozycji N, jak chce wulkanizator. Tym bardziej, że często oddaję mu kluczyki i idę na kawę. Jeżeli tak rzeczywiście jest, to oznaczałoby, że komputer sterujący ładowaniem akumulatora startowego ma coś nie tak z oprogramowaniem. Stopień naładowania tego małego akumulatorka powinien być monitorowany i w razie braku energii powinien być doładowany. Jeżeli tak nie jest, to coś jest skopane. Albo jest zapis w instrukcji użytkownika, co trzeba robić, żeby do takiej sytuacji nie doszło. Przy odbiorze samochodu zapytam o to dealera.
-
Zapobiegawczo zanim będę miał hybrydę to już kupiłem NOCO BOOST GBX55 jump startera to jak mały aku padnie to się go szybko podładuje (aby tylko uruchomić) i się pojedzie. Trochę będzie obciach ale co zrobić :(
No nawet tu na forum jest opisanych mnóstwo różnych hybryd Toyoty, którym z różnych zapewne przyczyn te małe akumulatorki padały nagminnie lub co jakiś czas, a nawet jakiś gościu sprzedał swoją hybrydę bo miał dość !.
Ciągle mam nadzieję, że producent jakoś ten problem naprawi lub przynajmniej zrobi awaryjny przycisk (tak jak konkurencja), który pozwala na natychmiastowe doładowanie z akumulatora trakcyjnego tego małego aku jak padnie - no ale Toyota jest w niektórych sprawa uparta to nie wiadomo co z tego wyniknie !
-
Pomyłka - ustawienie w N nie powoduje brak ładowania aku 12V, a jedynie brak ładowania z ICE tego trakcyjnego.
Ponadto zauważyłem, że nawet bez odpalania napędu, po wejściu do auta niekiedy ledy jaśniej rozświetalają się, czyli przetwornica ładująca 12V włączyć się potrafi niezależnie, wystarczy tylko, by ktoś otworzył auto, zareagował.
-
Moja RAV4 hybryd ma już prawie 2-a lata, czasem stoi po 2-a tygodnie nieodpalana i nie ma żadnych problemów z aku 12V. Dodam ze niem mam poinstalowanych żadnych chiński gratów + brak kamery z trybem parkingowym. Obecnie robię krótkie trasy po 10-15km raz na kilka dni. Na przeglądzie na początku grudnia 2021 powiedzieli mi ze stan naładowania aku 12V był 80% wiec jest git. Kamera z trybem parkingowym na 100% drenuje aku, kumplowi w Octavii lll kilka razy wydoili go do 0 mimo zabezpieczenia przed drenowanie aku…..a moze chińskie graty w jakieś magiczny sposób doją aku 12V ?. U mnie póki co problemu nie stwierdzam.
-
Czytam wasze wpisy odnośnie rozładowywania się akumulatora startowego ...
Niestety ten TTTM i to nie tylko RAVka, wszystkie hybrydy Toyoty są tym dotknięte. Najbardziej chyba CH-R.
Wielu kolegów się przekonało, że łatwo "załatwić" akumulator 12V robiąc coś przy aucie z włączonym zasilaniem w trybie ACC (radio, oświetlenie wnętrza, montowanie czegoś, sprzątanie, ...).
Ja też zapobiegawczo po zakupie auta sprawiłem sobie JumpStart aby w razie potrzeby się nim ratować. Kilka razy testowałem jednak dotąd - rok użytkowania - nie było potrzeby by tego użyć.
Dość łatwo można sobie z tym problemem jednak poradzić - wystarczy zawsze włączać napęd gdy coś robimy przy aucie, można przy tym przełączyć światła na pozycyjna aby mniej prądu pobierały.
Silnik spalinowy uruchamia się sporadycznie i po krótkim czasie wyłącza. Można tak pracować kilka godzin i nie grozi to wyładowaniem akumulatora 12V.
Ponadto podłączając jakieś dodatkowe odbiorniki prądu trzeba pomyśleć o tym by na postoju prądu nie pobierały (podłączyć do bezpiecznika na którym jest zasilanie po włączeniu napędu),
a jeśli już jest to konieczne (np. kamera w trybie parkingowym) to stosować zasilacze z ustawionym napięciem odcięcia zasilania, np. na 12,4V oraz specjalne akumulatory LiFePo4 do podtrzymywania zasilania bez drenażu akumulatora 12V.
Warto zapoznać się z filmikiem na YT gdzie kolega z forum kamer samochodowych testował różne rodzaje akumulatorów, w tym kwasowy 12V,
zwłaszcza konkluzje dotyczące skrócenia żywotności akumulatora (z 600 do 200 cykli) przy głębokich wyładowaniach:
https://www.youtube.com/watch?v=5VywZ6OlvIQ&t=3s
oraz z opisem tego eksperymentu w wątku na ten temat:
http://www.autowrzuta.pl/showthread.php?tid=14853&page=3
jest też szerszy test kilku rodzajów akumulatorów - jak kogoś to zainteresuje:
https://www.youtube.com/watch?v=N4XE7ZakQBY&t=16s
-
Wielu kolegów się przekonało, że łatwo "załatwić" akumulator 12V robiąc coś przy aucie z włączonym zasilaniem w trybie ACC
Ponieważ masz już Ravke od roku, w jakim położeniu ustawiasz dźwignię zmiany biegów, kiedy np. sprzątasz samochód przed garażem? Czy wciskasz guzik START ? Czy czytałeś instrukcję samochodu? Co instrukcja mówi na ten temat? Twierdzisz, że od roku nie miałeś żadnego problemu z rozładowaniem tego akumulatora, a power bank masz na wszelki wypadek. Czy doładowywałeś po roku aku startowy prostownikiem? Jeżeli tak, to w jaki sposób? Czy sprawdzałeś poziom naładowania?
-
1. Ponieważ masz już Ravke od roku, w jakim położeniu ustawiasz dźwignię zmiany biegów, kiedy np. sprzątasz samochód przed garażem? Czy wciskasz guzik START ?
2. Czy czytałeś instrukcję samochodu? Co instrukcja mówi na ten temat?
3. Twierdzisz, że od roku nie miałeś żadnego problemu z rozładowaniem tego akumulatora, a power bank masz na wszelki wypadek.
Czy doładowywałeś po roku aku startowy prostownikiem? Jeżeli tak, to w jaki sposób? Czy sprawdzałeś poziom naładowania?
Ad. 1. Położenie P, hamulec wciśnięty, przycisk START - czyli normalne włączenie napędu, jak coś dłużej robię to światła przełączam na postojowe
Ad. 2. Tak, choć tam się zbytnio nie rozpisują na ten temat.
Przeczytaj akapit "Przełączanie stanów przyciskiem rozruchu", z uwagami na stronach 292..294 instrukcji w PDF (OM42D32PL.pdf) - można pobrać ze strony Toyoty
Ad. 3. Nie doładowywałem aku 12 V ani razu. Oczywiście nie biorę pod uwagę testów JumpStartera, bo to po kilkadziesiąt sekund prób.
Poziom naładowania sprawdzam czasem ładowarką USB z woltomierzem lub jak mi się bardzo chce to multimetrem,
z tym, że trzeba włączyć wtedy tryb ACC (bez ładowania) bo w zwykłym trybie ON / Ready pokazuje napięcie ok 14,4 V z przetwornicy ładującej aku 12V z trakcyjnego,
gdy w trybie ACC pokazuje powyżej 12 V (np. 12,4 .. 12,6 V) to jest OK.
Mam od listopada 2020 kamerkę przód / tył z trybem parkingowym (ok 250 mA) ale podłączoną przez adapter z odcięciem zasilania przy spadku napięcia do 12,4 V.
... i jak na razie nie załatwiła mi aku 12V ;) ale myślę o odpowiednim PowerBanku LiFePo4, gdyż: przy codziennej jeździe ok 40..50 min kamerka nagrywa do 2 h,
gdy mam traskę powyżej 2 h to już nagrywa ok 11h.
Chyba zaspokoiłem Twoją ciekawość ;)
-
Dzięki Markid. Zastanawia mnie tylko, dlaczego w mojej obecnej RAVce, co prawda nie hybryda, a 2.2 diesel, kiedy słucham radia na parkingu, to po jakimś czasie odłącza mi wszystko i pojawia się komunikat: "Power off to conserve the battery". Czy hybryda, która jest bardziej zaawansowana technicznie nie ma jakiegoś czujnika, który zapobiegnie nadmiernemu rozładowaniu akumulatora? Przecież w hybrydzie komputer steruje przepływem mocy między silnikiem spalinowym, a akumulatorem trakcyjnym. Czy naprawdę Toyota nie przewidziała systemu kontroli stopnia naładowania tego małego akumulatorka? Przy tak dużej baterii trakcyjnej powinna być możliwość pobrania impulsu w przypadku problemu z baterią startową. Nie wierzę, że przy tak dużym problemie( o ile to jest ogólnoświatowy problem użytkowników hybryd, a nie tylko problem używania odbiorników, których nie powinno się używać) Toyota przez tyle lat nie znalazła rozwiązania. Z tego co pamiętam, ktoś z forumowiczów pracuje w salonie Toyoty. Może zgłębi temat? Musi być jakieś inne rozwiązanie zamiast wożenia power banku w schowku.
-
Wg instrukcji w trybie ACC po 20 minutach następuje samoczynne przejście w tryb OFF ale to nie zabezpiecza w pełni aku 12V, bo jest jeszcze oświetlenie, a tryb ACC można co pewien czas wymusić.
Tak na logikę to układ ładowania aku 12V mógłby podładowywać go nawet w stanie wyłączenia napędu, dopóki naładowanie aku trakcyjnego nie spadnie poniżej ustalonego bezpiecznego pułapu.
Ale ... ??? tak nie jest. Przypuszczam, że gdy zgłosisz to na infolinię / komunikator TMP to odpowiedzą, że nikt nie zgłaszał problemu ;)
-
Ad. 1. Położenie P, hamulec wciśnięty, przycisk START - czyli normalne włączenie napędu, jak coś dłużej robię to światła przełączam na postojowe
Ale chyba gdy jest ciemno. Bo gdy jasno to chyba lepiej zostawić na AUTO, bo wtedy tylko dzienne z przodu świecą a tył wygaszony.
-
To w sumie nie ma dużego znaczenia bo i tak akumulator jest ładowany.
Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
-
Dzięki Markid. Zastanawia mnie tylko, dlaczego w mojej obecnej RAVce, co prawda nie hybryda, a 2.2 diesel, kiedy słucham radia na parkingu, to po jakimś czasie odłącza mi wszystko i pojawia się komunikat: "Power off to conserve the battery".
W hybrydzie jest tak samo.
Każde auto można rozładować włączonymi odbiornikami na "postoju". W hybrydzie jest stosunkowo mały akumulator 12V w porównaniu do tej klasy samochodów + możliwe że elektronika jest bardziej wrażliwa na spadki napięcia.
Ja mam RAV4 hybrydę od prawie 3 lat (sam początek produkcji nowej wersji) i nigdy nie miałem problemów z akumulatorem (nawet po ~trzytygodniowych postojach przy pierwszym lockdownie), przy obecnej sytuacji covidowej zdażają się tygodnie że odpalam auto 2-3 razy dziennie i jadę <5km. Ale nie mam też żadnych "chińskich gadżetów / ledów".
-
To w sumie nie ma dużego znaczenia bo i tak akumulator jest ładowany.
Zdecydowanie tak. Wpływ ma na częstość uruchamiania silnika czyli zużycie paliwa. Ale to raczej wielkości łyżeczki stołowej.
Ale nie mam też żadnych "chińskich gadżetów / ledów".
Oświetlenie LED zużywa mniej prądu niż klasyczne żarówki włóknowe (żarowe). To oznacza, że w przypadku wymiany żarówek oświetlania kabiny na LED zredukujemy zagrożenie rozładowania "akumulatorka".
-
Oświetlenie LED zużywa mniej prądu niż klasyczne żarówki włóknowe (żarowe). To oznacza, że w przypadku wymiany żarówek oświetlania kabiny na LED zredukujemy zagrożenie rozładowania "akumulatorka".
Dlatego napisałem "chińskich ledów" w cudzysłowie, bo bywają wynalazki z opornikami mające oszukać wykrywanie spalonej żarówki które przez to mogą ciągnąć więcej prądu niż ta żarówka :)
-
Do chińskich gadżetów zaliczył bym tez moduł pokazujący ciśnienie w każdym kole na kokpicie, to tez może czochrać aku 12V. Tak ja pisałem tez nie mam żadnych chińskich udoskonalaczy zainstalowanych i nigdy nie miałem problemu z 12V aku, choć najdłużej auto stało bez odpalania 2-a tygodnie. Dodam ze u mnie w bloku w garażu podziemnym jest 5-ć RAV4 5 i nikt z sąsiadów nie zgłasza problemów z aku 12V :-)
-
Oświetlenie LED zużywa mniej prądu niż klasyczne żarówki włóknowe (żarowe). To oznacza, że w przypadku wymiany żarówek oświetlania kabiny na LED zredukujemy zagrożenie rozładowania "akumulatorka".
Dlatego napisałem "chińskich ledów" w cudzysłowie, bo bywają wynalazki z opornikami mające oszukać wykrywanie spalonej żarówki które przez to mogą ciągnąć więcej prądu niż ta żarówka :)
Niekoniecznie. Na ogół rezystor bocznikujący nie musi być dużym obciążeniem. Zwykle sporo mniejszym niż włókno żarówki. Tak jest też w chińskich rozwiązaniach (bo które są nie-chińskie? :roll: ) . Polecam rzeczywisty pomiar prądu lub rezystancji a nie trzymanie się pogłosek.
-
Też uważam, że krytykowanie chińskich ledów jest niezasadne. To nie ma wpływu. Dodatkowo to co zamontowałem u siebie w suficie nie ma rezystorów, bo wstawiłem panele z wieloma ledami (matryce), a nie pojedyncze żarówki. Moduł od ciśnienia pewnie jest odłączany od zasilania. Pod ciągłym zasilaniem (tzw. 30) jest minimum komponentów.
-
Ja z gadżetów pobierających prąd będę miał tylko alarm Meta z Toyoty i kamerkę Xblitz GO se(przełożę z obecnego samochodu). W mojej nowej Ravce całe oświetlenie wnętrza będzie już led, więc nie powinno ciągnąć dużo prądu. Ale powiem jedno. Jeżeli zdarzy mi się sytuacja, że postawię samochód na wymianę opon i nie będę mógł potem go uruchomić, to napiszą o tym wszystkie pisma motoryzacyjne. W Hyundaiu też mi kiedyś tłumaczyli, że ciągłe rozładowywanie się akumulatora to moja wina i odmówili naprawy gwarancyjnej, a po wywiadzie w MOTORze okazało się, że był wadliwy czujnik stopnia naładowania akumulatora, wiązka, klema i sam akumulator. Naprawa za 2700 zł została wykonana w ramach gwarancji. Dlatego jeżeli Toyota wie, że taki problem jest i nic z tym nie robi, musi zostać lepiej poinformowana:))
-
Kurde, że też nie zrobiłeś wywiadu na temat produkcji oleju w hybrydach - może by coś w końcu drgnęło :(
-
Kurde, że też nie zrobiłeś wywiadu na temat produkcji oleju w hybrydach - może by coś w końcu drgnęło :(
Uwierz mi, sprawdzę po odbiorze i jeżeli nie jest to sztuczny problem, polegający na nadwrażliwym sprawdzaniu co dwa dni bagnetu olejowego( ja tego nie robię częściej niż raz na miesiąc, no chyba, że wyświetli mi się komunikat na desce, że jest problem z poziomem oleju), na pewno zgłoszę to skutecznie, tak że Toyota będzie tłumaczyć się w mediach. Bardzo nie lubię, jak mi ktoś ciemnotę wciska. I powiem więcej. Jeżeli jest ktoś na forum, kto uważa, że ma problem ze swoim samochodem i do tej pory nie został skutecznie rozwiązany przez Toyotę, to dziwię się, że nie skorzystał do tej pory z możliwości jakie dają nowe media. Jeżeli mnie ktoś nie chce słuchać uparcie, szukam innych możliwości przekazania swoich uwag.
-
Wszystko prawda, tylko Toyota sprzedaje duuużo aut, a inni nie, bo mają czego sprzedawać...
Kiedyś po wywiadzie w TVN Turbo moja "przerdzewiała" maska w Saabie została wymieniona na nową bez dyskusji, a decyzja była jeszcze przed złożeniem materiału TV. Ba! Nawet już po tym jak redakcja zadzwoniła do ASO aby omówić się na wywiad. Mimo, że wcześniejsze wszystkie opinie zarówno ASO i importera, mimo że miałem opinię rzeczoznawcy, ustne czy pisemne, były takie sam - wypad... I nie ważne było, że na pewnej serii masek źle nałożyli masę, co powodowało przedostawanie się wody pomiędzy niczym niezabezpieczone blachy poszycia. Wypad.
Jeden telefon z TV magicznie rozwiązał problem.
Tylko to było wtedy, a teraz jest tak, że moje (używane) auto rok do roku, nawet według ubezpieczyciela, zdrożało.
-
Ciekawi mnie, w jakim trybie hybrydy są serwisowane podczas przeglądu, np. przy wymianie oleju po 15 tys km? Mechanik ustawia PARK i włącza "power", żeby zaświeciły się kontrolki i wtedy robi przegląd przy otwartych drzwiach, bagażniku i zaświeconych wewnątrz wszystkich lampkach? Czy robi to wszystko Przecież muszą sprawdzić działanie wszystkich mechanizmów, świateł, klaksonu itp? No i czy przy przeglądzie rutynowo sprawdzają stan naładowania baterii 12V? Jeżeli to nie wchodzi w zakres przeglądu, może warto każdorazowo prosić o sprawdzenie podczas przeglądu, czy 12V aku trzyma prąd?
-
Mnie na każdym przeglądzie a było ich aż 2-a (obecny nalot to 25kkm) poinformowano mnie o stanie naładowania aku 12V. Na pytanie czy podczas przeglądu (czynności serwisowych) mogą go podładować odpowiedz była ze nie, bo auto jest podnoszone - opuszczone i taka czynność była by wręcz niebezpieczna. Pewnie chodzi o walające sie przewody na posadzce i w samochodzie.
-
U mnie jak była akcja wycieraczkowa i jakieś zawieszki alarmu, zawsze przez szybę widziałem że pod maskę podłączają się i ładują 12stke.
O poziomie oleju to ja nawet zapomniałem już, bo nie sprawdzam. Swoją drogą muszę zajrzeć, czy jakaś kanapka lub zdechły ptak nie leży znów :P.
Co do rozładowywania aku, sam nawaliłem, jak pisałem już wcześniej - najpierw rozładowanie aku do 12,2 kamerką (i odcięcie, sprawdzałem, pobór prądu pomijalny, a mam dobry multimetr), a potem tylko przestawienie auta i muzyka + oświetlenie przez odkurzanie i sprzątanie środka - padło. Kwasowe są akurat teraz bardzo wrażliwe na takie nawet jednorazowe akcje - stąd wystarczył raz i już leżę. Teraz kamerka ma odcięcie na 12,4 ustawione i mogę po kilku dniach bez problemu uruchomić napęd, a tamto padnięcie było już niecały rok temu :).
Wiem, że chcąc używać auto dłużej niż kredyt czeka mnie wymiana aku i się z tym liczę, byle za kilka lat, a nie już teraz. Na razie bez boosterka bez problemu zawsze startuje. Znowu zdechnie, choć raz i nie z mojej winy, a po prostu postoju - wymienię. Może 5-6 lat dożyje. Zobaczymy.
-
U mnie jak była akcja wycieraczkowa i jakieś zawieszki alarmu, zawsze przez szybę widziałem że pod maskę podłączają się i ładują 12stke.
Podłączają się nie po to aby Tobie naładować aku tylko po to żeby podtrzymać napięcie podczas serwisu i aby im ten aku nie padł.
-
Aczkolwiek uważam, że nowy samochód nie powinien mieć problemów z akumulatorem co najmniej 5 lat, informuję szanownych kolegów, że w Castoramie jest teraz na promocji za 208 zł fajny booster Yato 9000 mAh z kompletem kabli do różnych odbiorników i torbą. Jest też tańszy za 188 zł 7500 mAh. Każdy z nich do uruchomienia hybrydy spokojne wystarczy na parę razy. Oglądałem test na YouTube, i startuje nawet stare diesle, więc myślę, że warto. Nie przyda się do toyoty, to można użyć, aby komuś pomóc na drodze (jak wiadomo z hybrydy użyczać prądu nie można, chyba, że innej hybrydzie) albo naładować coś na pikniku:))
-
Zakładam, że dokonałeś zakupu i mam pytania: czy wejście/wyjście 12/14 V w rzeczywistości są jak w opisie na stronie castoramy? Producent podaje odwrotnie wyjście 12 V, wejście 14V. Ładować nie można przez USB. Jaki jest sposób ładowania poza zapalniczką, bo coś w opisie się nie zgadza, czy potrzebna jest dedykowana ładowarka, żeby ładować z gniazdka 230V?
Zainteresował mnie ten wyrób z powodu rzadko spotykanego odrębnego wyjścia DC12 ? 14? V
-
czy potrzebna jest dedykowana ładowarka, żeby ładować z gniazdka 230V?
Wszystko jest dokładnie tak jak na załączonym filmiku.
https://www.youtube.com/watch?v=8xaHTN4j62I
-
Czyli opis na stronie Castoramy jest niezgodny z rzeczywistością skoro ładowarka jest 14V to w power banku powinno być wejście 14V a nie wyjście.
-
Czyli opis na stronie Castoramy jest niezgodny z rzeczywistością skoro ładowarka jest 14V to w power banku powinno być wejście 14V a nie wyjście.
Powiem więcej. Na pudełku nie ma też informacji, że w zestawie jest ładowarka 230V, a wewnątrz jest.
-
Dzięki. Dopytywałem bo na stronach internetowych dla tego samego oznaczenia modelu są różne opisy parametrów jak również na zdjęciach wejścia/wyjścia wyglądają różnie.
-
Dzięki. Dopytywałem bo na stronach internetowych dla tego samego oznaczenia modelu są różne opisy parametrów jak również na zdjęciach wejścia/wyjścia wyglądają różnie.
Jak byłem dziś rano w Castoramie, to widziałem też power bank o połowę mniejszy gabarytowo. O takich samych funkcjach i tego samego producenta, co prawda bez torby i pojemność 7500 mAh za 188 zł i myślę, że do hybrydy, gdzie w razie czego potrzebny jest naprawdę mały impuls startowy, w zupełności wystarczy. I macie coś takiego w schowku dla świętego spokoju.
-
Aczkolwiek uważam, że nowy samochód nie powinien mieć problemów z akumulatorem co najmniej 5 lat, informuję szanownych kolegów, że w Castoramie jest teraz na promocji za 208 zł fajny booster Yato 9000 mAh z kompletem kabli do różnych odbiorników i torbą. Jest też tańszy za 188 zł 7500 mAh. Każdy z nich do uruchomienia hybrydy spokojne wystarczy na parę razy. Oglądałem test na YouTube, i startuje nawet stare diesle, więc myślę, że warto. Nie przyda się do toyoty, to można użyć, aby komuś pomóc na drodze (jak wiadomo z hybrydy użyczać prądu nie można, chyba, że innej hybrydzie) albo naładować coś na pikniku:))
Ten sprzęt wygląda dość ciekawie, jadę do Casto zobaczyć to na żywo.
-
Mam ten model. Kupiłem go na allegro trochę drożej (chyba że 20.zl), a wybrałem go, bo: a) ma fajne etui, w którym mieszczą się wszystkie kable, b) mamy taki w pracy do floty kilkudziesięciu aut - parę razy był użyty i zawsze działał, c) cenowo jest bardzo ok
-
Ciekawe czy ten Yato 9000 mAh ma funkcję podtrzymywania napięcia np. przy wymianie akumulatora - bo np. moim Noco Boost GBX55 takiej możliwości jakoś nie widzę :( ?
-
Ma wyjście 12 V czyli można wykorzystać do podtrzymania napięcia tylko trzeba dokupić na allegro kabelki za 20 zł.
W RAV4 znajomego wyjmowałem aku i wtedy podpiąłem od przodu mały 9ah zapasowy akumulatorek od łódki, po całym dniu w takim stanie i po włożeniu ponownie aku żadne ustawienia w RAV nie zniknęły.
-
Yato 9000 mAh
Kupiony, fajny, poręczny. Szukam dla niego jeszcze miejsca w kabinie, na tą chwilę jest w drzwiach pasażera ale myślę o innej lokalizacji, umieszczeniu go np. gdzieś pod fotelem kierowcy.
-
Włóż w torbę termiczną, dłużej będzie trzymał parametry.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
który akumulator pada od tego uzywania auta na postoju bo już zgłupiałem.
Ten w bagażniku czy pod maską idzie wtedy pod jump starter?
-
W zależności od modelu "mały" akumulator 12V jest w bagażniku lub pod maską w hybrydach i o ten chodzi, bez względu na lokalizację.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
W hybrydach aku 12V 45Ah jest w bagażniku, w spalinowkach z boku silnika pod maska.
-
który akumulator pada od tego uzywania auta na postoju bo już zgłupiałem.
Ten w bagażniku czy pod maską idzie wtedy pod jump starter?
W rav4 V pod maską nie ma żadnego akumulatora, pada ten 12V, ale jump startera można podpiąć do punktów pod maską (między innymi do tego przewidzianych).
Natomiast jest pytanie czy faktycznie "pada" bo na forum pochwaliło się tym kilka osób, czyli problem marginalny, problem został wyolbrzymiony na forum, no ale lepiej się przygotować na wszelki wypadek. Mnie podnieśli tętno w ASO na pierwszym przeglądzie gdy usłyszałem, że aku kiepski i muszę naładować, nic nie robiłem a stan aku wyraźnie się poprawił w czasie normalnej jazdy.
-
W rav4 V pod maską nie ma żadnego akumulatora
No a ja myślałem, że też mam V generację, a akumulator mam pod maską. ;)
Poprzedni post napisałem ogólnie o hybrydach toyoty (niektóre mają 12V pod maską), w RAVce Hybrydowej zawsze jest w bagażniku.
-
Ok. Zapomniałem, że nie wszyscy mamy v. hybrydową. Moja wypowiedź wcześniejsza odnosiła się oczywiście do rav4V hybrydy. Jak ktoś pyta i ma wątpliwości, o który aku chodzi to byłem przekonany że ma hybrydę.
-
Natomiast jest pytanie czy faktycznie "pada" bo na forum pochwaliło się tym kilka osób, czyli problem marginalny, problem został wyolbrzymiony na forum, no ale lepiej się przygotować na wszelki wypadek. Mnie podnieśli tętno w ASO na pierwszym przeglądzie gdy usłyszałem, że aku kiepski i muszę naładować, nic nie robiłem a stan aku wyraźnie się poprawił w czasie normalnej jazdy.
U mnie też pojawił się ten problem jak auto miało 10 miesięcy. Pomoc wzywałem już dwukrotnie do rozładowanego akumulatora. Za pierwszym razem samochód po prostu nie chciał odpalić (porządkowałem bagażnik przez około 15-20 minut), a za drugim razem nie dało rady nawet auta zamknąć pilotem (stał w garażu przez 4 dni), tak wszystko siadło. Po drugim incydencie w ASO stwierdzili, że akumulator rozładowany do 30% - stan po uruchomieniu przez pomoc drogową i po 40-sto minutowej jeździe. Zostawiłem im do podładowania i diagnostyki - ostatecznie stwierdzili, że sprawny ale należy więcej w trasę jeździć (akurat jak ostatnio wszystkie służbowe sprawy załatwiam zdalnie...) a nie tylko po mieście, bo te auta tak mają. Gość z pomocy drogowej też mi powiedział, że 80% przypadków gdy jest wzywany do akumulatora, to chodzi o hybrydę Toyoty.
Aczkolwiek tutaj muszę zaznaczyć, że mam u siebie kamerkę Mio (przód/tył) ze Smartbox-em (podtrzymanie trybu parkingowego) i to on się musiał nieco przyczynić do drenowania akumulatora (który nie mógł się widać w pełni doładować). Na ASO nie chcieli mi niestety sprawdzić tej instalacji (odłączyli do testu), chociaż u nich była montowana. W każdym razie, po naładowaniu aku do pełna, dłuższych 'wyprawach' w okresie Świąt i Nowego Roku, oraz wyłączeniu trybu parkingowego, problem się już nie powtórzył - może wytrzyma kolejne 10 miesięcy...
-
Aczkolwiek tutaj muszę zaznaczyć, że mam u siebie kamerkę Mio (przód/tył) ze Smartbox-em (podtrzymanie trybu parkingowego)
Ustaw sobie napięcie odcięcia na max jakie jest możliwe, u mnie w Viofo 129 Plus da się ustawić na 12,4 V. Używam kamerek już 3 mc jak dotąd nie mam problemu z małym akumulatorem.
-
Mam prostownik automatyczny CETEK i wyznaję zasadę, że raz do roku doładowuję akumulator w każdym swoim samochodzie przed zimą. Tak robię w obecnym dieslu i benzyniaku żony. Z hybrydą będę robił tak samo. Włączenie prostownika w garażu na noc nie jest aż tak trudną czynnością. I potem powinien być spokój przez rok:))
-
Ustaw sobie napięcie odcięcia na max jakie jest możliwe, u mnie w Viofo 129 Plus da się ustawić na 12,4 V. Używam kamerek już 3 mc jak dotąd nie mam problemu z małym akumulatorem.
A długo Ci trzyma tryb parkingowy przy takim poziomie napięcia (12,4 V)? U mnie początkowo kamerki działały kilka godzin, a po miesiącu, to już chyba tylko przez około 10 minut w trybie parkingowym nagrywały - no i skończyło się rozładowaniem aku w grudniu. Muszę właśnie z tym powalczyć i potestować różne ustawienia, bo może zbyt niski poziom mi przy montażu ustawili.
-
Już pisałem kiedyś, miałem 12,2 ustawione, spowodowało to zbyt głębokie rozładowanie, teraz ustawione mam 12,4 i mam, że kamerka prawie w ogóle na parkingu nie działa. Czeka mnie dorzucenie dodatkowego PB do kamery na LFP ,może kiedyś :)
-
Elegancki ten zestaw rozruchowy Yato 9000mAh z Castoramy. Kupiłem w razie "w", liczę że się sprawdzi. Cena 208pln.
Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
-
Też kupiłem.
Ładowałem nim telefony. Lipa jest. Naładuje ledwo baterie 4000 mAh i jest padnięty. Szybkość ładowania nie powala.
Jak u Was?
-
Najważniejsze, żeby silnik zastartował jak zajdzie potrzeba. W zasadzie to tylko w tym celu go kupiłem.
Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
-
Najważniejsze, żeby silnik zastartował jak zajdzie potrzeba. W zasadzie to tylko w tym celu go kupiłem.
Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
Oczywiście ale fajnie jak te dodatkowe opcje też mogą być użyteczne.
-
A długo Ci trzyma tryb parkingowy przy takim poziomie napięcia (12,4 V)? U mnie początkowo kamerki działały kilka godzin, a po miesiącu, to już chyba tylko przez około 10 minut w trybie parkingowym nagrywały - no i skończyło się rozładowaniem aku w grudniu. Muszę właśnie z tym powalczyć i potestować różne ustawienia, bo może zbyt niski poziom mi przy montażu ustawili.
Wszystko zależy od tego ile czasu dziennie jeździsz autem (a właściwie ile czasu jest włączony napęd, możesz nawet nie jeździć).
Robiłem sobie kiedyś pomiary zależności czasu jazdy do czasu nagrywania na parkingu w trybie low-bitrate i wyniki opisałem w innym wątku (przy napięciu odcięcia 12,4V).
W skrócie: jeżdżąc ok 30..40 min dziennie kamerka rejestruje ok 2 h.
Jeśli czas pracy napędu (jazdy lub nie) jest powyżej 2 h dziennie to czas rejestracji wzrasta do ok 11 h.
Widać, że jeśli ktoś niewiele jeździ codziennie to bez dodatkowej specjalistycznej baterii (LiFePo4) nie ma co liczyć na dłuższy czas rejestracji parkingowej.
Dlaczego potrzebna jest specjalistyczna bateria LiFePo4:
- krótki czas ładowania (50..80 min zamiast 4..8 h)
- bezpieczna technologia (w przeciwieństwie do np. LiPo)
- praca automatyczna (bez potrzeby włączania, jednoczesne ładowanie i zasilanie, ...)
Kierując się doświadczeniami kolegów z tego forum, np. Hardtmutha, od razu po instalacji kamer i adaptera zasilania - ustawiłem napięcie odcięcia na max tj. 12,4V.
Bez adaptera z odcięciem i bez ustawionego wysokiego napięcia odcięcia w ogóle nie warto używać trybu parkingowego z kamerkami i to nie tylko w hybrydzie.
Kończy się to wydrenowaniem akumulatora.
-
Najważniejsze, żeby silnik zastartował jak zajdzie potrzeba. W zasadzie to tylko w tym celu go kupiłem.
Testowałem dzisiaj na silniku diesla. Samochód stoi od dwóch tygodni i ma prawie rozładowane aku, jeszcze coś tam kręci ale biednie. Podpiąłem booster i było znacznie lepiej, odpalił. Jak działa na diesla to hybrydę tym bardziej obudzi. Jestem zadowolony z zakupu.
-
Kierując się doświadczeniami kolegów z tego forum, np. Hardtmutha, od razu po instalacji kamer i adaptera zasilania - ustawiłem napięcie odcięcia na max tj. 12,4V.
Bez adaptera z odcięciem i bez ustawionego wysokiego napięcia odcięcia w ogóle nie warto używać trybu parkingowego z kamerkami i to nie tylko w hybrydzie.
Kończy się to wydrenowaniem akumulatora.
Ja mam od 3 lat kamerkę Xblitz GO SE. Mam ustawione nagrywanie po wzbudzeniu kamerki wstrząsem. Nie mam żadnych dodatkowych akumulatorków do kamerki, oprócz tego wbudowanego. Żadnego odcięcia nie nastawiam. Akumulator mam na pewno mocniejszy, niż ten w hybrydzie, bo to diesel. I nigdy nie miałem sytuacji, że kamerka rozładowała mi aku. Nawet jak na wczasach nie ruszałem samochodu przez tydzień. Także zastanawiam się, czy teraz w ogóle montować tą kamerkę, jak mam mieć z tego powodu stres.
-
Najważniejsze, żeby silnik zastartował jak zajdzie potrzeba. W zasadzie to tylko w tym celu go kupiłem.
Testowałem dzisiaj na silniku diesla. Samochód stoi od dwóch tygodni i ma prawie rozładowane aku, jeszcze coś tam kręci ale biednie. Podpiąłem booster i było znacznie lepiej, odpalił. Jak działa na diesla to hybrydę tym bardziej obudzi. Jestem zadowolony z zakupu.
Zakręcenie rozrusznikiem w hybrydzie jest z aku trakcyjnego. Z 12V aku muszą się styczniki załączyć do trakcyjnego, komputerki/sterowniki/diagnostyka/zegary. Sam 12V poza tym jak się połączą styczniki z trakcyjny i ruszy 12V doładowywanie też trudniej rozładować.
-
... Mam ustawione nagrywanie po wzbudzeniu kamerki wstrząsem. ...
Bo ten tryb parkingowy prawie nie zużywa prądu. Nagrywanie włącza się po wzbudzeniu czujnika. Niestety jest to mało skuteczne gdyż rejestracja aktywuje się post factum. Tryb low bitrate jest uznawany za najbardziej skuteczny ale przy tym jest prądożerny. Coś za coś.
Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
-
Drodzy koledzy, jestem tym szczęśliwym posiadaczem hybrydy któremu już wymienili akumulator na gwarancji i muszę Wam powiedzieć że z tym Yato to jest różnie. A mianowicie z racji swojej pracy (doradca techniczny w Castoramie:) ) miałem możliwość pożyczenia sobie takiego powerbanka gdyż problemy z aku zaczęły się już po 2 miesiącach od odebrania samochodu z salonu (2.0 TS odbiór 02.02.21) Rozładowałem sobie na własne życzenie akumulator kamerką (Vantrue 4N0) którą podpieli mi w serwisie na moją prośbę do instalacji na stałe czyli nie do gniazdka zapalniczki. Takim sposobem mój aku padł zaraz po zmianie w ustawieniach na nagrywanie w trybie parkingowym ale jeszcze bez dedykowanego powerbanka do kamerek (obecnie jest cellink neo 9). Po podłączeniu tego Yato do uruchomienia samochodu zdziwiłem się że nie mogę odpalić hybrydy choć ona tak naprawdę potrzebuje niewiele prądu do wystartowania. Oddałem więc tego powera Yato no bo nie spełnił swojej funkcji. I wezwałem assistance. Pan przyjechał i uruchomił auto i powiedział mi coś co jest totalna bzdura że "te hybrydy to potrzebują z 800A żeby ruszyć wszystkim". Potem miałem spokój na jakieś 8-9 miesięcy i kiedy znowu przyszło zimno zaczęły się jaja. Ponownie wziąłem Yato tym razem ten mniejszy i o dziwo udało mi się dwa razy uruchomić hybrydę ale już kolejnego razu się nie udało bo co się okazało aku 12v było już bardzo głęboko rozładowane taż że zaczęło zwierać cele i cały prąd z powerbanka szedł na zwarte cele. Pytałem w serwisie jaki jest potrzebny prąd do rozruchu hybrydy to mi powiedziano że niewielki tylko po to by kontrolki mogły się zapalić i ruszyć MG2 ale przecież to silnik elektryczny więc chyba nie aż tak niewielki jednak ten prąd jest potrzebny???

Do dziś nie uzyskałem konkretnej odpowiedzi ile tego prądu jest potrzeba bo to że 12v to wiem ale o jakim natężeniu??? Nauczony doświadczeniami jakie przeszedłem z moją hybrydą zakupiłem sobie dwa urządzenia a mianowicie ładowarkę CTEK MXS5 test & charge oraz boostera NOCO GB40 mam nadzieję że tego drugiego już nie będę musiał używać ale wolę mięs w razie "WU" i mam nadzieję że on wystarczy.
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
-
Mocna rzecz
MAXI_POWER 700
https://www.youtube.com/watch?v=NX4VwxqM1lQ
-
Yato 9000mAh to tania brandowana chińszczyzna ale cena zachęca, na początek może być, z reguły jak się nie sprawdza to kupuje się coś lepszego, też tak czasami podchodzę do niektórych tematów. Porównanie Yato do NOCO to jak porównanie witaminy jako suplementu do witaminy jako leku, w tym pierwszym przypadku nie ma gwarancji co jest w środku w odniesieniu do deklaracji producenta.
-
Yato 9000mAh to tania brandowana chińszczyzna ale cena zachęca
Czy jest sens inwestować kupę kasy w power bank, który przyda się lub nie? Jak sami piszecie, hybryda potrzebuje jedynie impulsu do uruchomienia, a taki impuls może dać nawet mocny smartfon, a co dopiero powerbank 9000 mAh.
-
@ZiE_MiA podpinałeś powerbank bezpośrednio pod klemy akumulatora czy pod przeznaczone do awaryjnego uruchamiania napędu złącza pod maską?
-
jaka różnica?
-
Nie rozróżniasz przodu od tyłu?
Może ktoś woli od przodu. :cool:
-
Może taka, że podłączenie powerbanka pod złącza pod maską nie powoduje ładowania z powerbanka Aku 12V? Kolega @ZiE_MiA napisał, że powerbank nie dał rady uruchomić auta ze względu na zbyt duże obciążenie rozładowanym Aku 12V.
-
Podłączenie prostownika od strony maski też spowoduje ładowanie akumulatora 12V
-
Podłączenie prostownika od strony maski też spowoduje ładowanie akumulatora 12V
Ale procedura rozruchowa dla Toyoty każe podłączać przy rozruchu pod zacisk pod maską i do masy.
-
Bo tam jest to najprościej zrobić. Wystarczy podnieść maskę. Dostęp do akumulatora od strony rufy jest utrudniony, trzeba rozplasticzać plastiki.
Z elektrycznej strony nie ma znaczenia gdzie się podepniemy.
-
Cytat: RPW w Dzisiaj o 11:27:27
Podłączenie prostownika od strony maski też spowoduje ładowanie akumulatora 12V
Ale procedura rozruchowa dla Toyoty każe podłączać przy rozruchu pod zacisk pod maską i do masy.
Czy napisałem coś niezgodnego z rzeczywistością?
-
Czy napisałem coś niezgodnego z rzeczywistością?
Chyba nie. Chodzi tylko o to, że Hybryda potrzebuje naprawdę niewiele prądu, żeby się wzbudzić, a przy kompletnie rozładowanym aku dojście do bagażnika jest trudne, a pod maskę nie.
-
@ZiE_MiA podpinałeś powerbank bezpośrednio pod klemy akumulatora czy pod przeznaczone do awaryjnego uruchamiania napędu złącza pod maską?
Zanim zacząłem użytkować auto chyba jako jeden z niewielu użytkowników przestudiowałem instrukcje obsługi auta i w formie papierowej książki z dwustu ilomaś tam kartkami oraz tę elektroniczną która zawiera ponad 600 stron, więc zgodnie z zaleceniami producenta podpinalem pod maską w mieście do tego wyznaczone czyli czerwony zacisk do punktu plusowego w skrzynce bezpieczników a czarny zacisk tak jak w książce jest pokazane miejsc po lewej stronie bloku silnika. Gdy brakuje ci prądu że nawet kontrolki się nie zapalają to spróbuj otworzyć klapę bagażnika gdzie masz elektroniczny zamek.
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
-
Gdybyś czytał tak dokładnie instrukcję to byś wiedział jak tylną klapę otworzyć bez prądu ;).
Sam przed zakupem przeczytałem instrukcję 2x + wersję angielską zakładając, że jakiś paprak źle przetłumaczył. Jak mi padł aku (w czasie odkurzania samochodu podłączyłem prostownik w bagażniku - było mi szybciej, bo część plastików była zdemontowana).
-
No to nie doczytałem dokładnie w takim układzie
pewnie ominąłem ten wątek lub poprostu byłem rozkojarzony podczas czytania więc możesz podpowiedzieć jak otworzyć klapę bez prądu? Ile tych plastików musisz podciągać żeby podpiąć prostownik? Ja mam tylko boczek do ściągnięcia który ściąga się w 2sec i zaślepkę zacisku plusa.
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
-
Jak dostać się do akumulatora 12V: https://www.youtube.com/watch?v=kR6gQE9d1Bo
Jak odblokować tylną klapę bez prądu: https://www.youtube.com/watch?v=r6OgOsvklko - nie jestem pewien jak wygląda kwestia otwarcia klapy z siłownikami elektrycznymi, na filmie pokazane jest auto bez siłowników.
-
Ok moje fopa bo ja piszę o corolli a tu wątek o RAV4

Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
-
nie jestem pewien jak wygląda kwestia otwarcia klapy z siłownikami elektrycznymi, na filmie pokazane jest auto bez siłowników.
Z elektrycznymi siłownikami jest tak samo. Tylko mocniej trzeba ciągnąć. Zawsze jest przewidziane otwieranie i zamykanie w przypadku braku prądu.
-
Aby było łatwiej do 12V aku można na stałe przykręcić przewody z wtyczka od automatycznego prostownika i w razie czego podpinać sie ta wtyczka i ok kłopocie. Plastików nie trzeba zdejmować, tylko podpiąć wtyk od prostownika i po robocie.
-
Tylko trzeba zrobić to z głową, z bezpiecznikiem i dobrym złączem, by w razie W nie zrobić zwarcia na aku. Dużo ciekawych rzeczy się dzieje w momencie zwarcia akumulatora - nie chcecie tego zrobić ;). Podejrzewam, że jakby robił to Morozov, to byłoby trytka + taśma izolacyjna i dwa przewody z przedłużacza na 230V :).
-
Kupiłem tak jak tu kolega na forum https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,45038.msg733440.html#msg733440 (https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,45038.msg733440.html#msg733440) ładowarkę CTEK MXS 5.0 i ona ma w zestawie dodatkowy przewód ( złączkę M6 ), który można na stałe podpiąć do akumulatora i w razie potrzeby podpinamy się tylko do wtyczki i akumulator doładujemy :)
-
Ok moje fopa bo ja piszę o corolli a tu wątek o RAV4 
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
ii co… nie spamujesz………………
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Ok moje fopa bo ja piszę o corolli a tu wątek o RAV4 
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
ii co… nie spamujesz………………
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Stary odpal wroty i se poszukaj zajęcia bo widać nudzi Ci się strasznie czyli własne życie masz bardzo nunde
Wysłane z mojego One+ 9 Pro przy użyciu Tapatalka
-
Serwisant z Semeco, który robił mi aktualizację firmware BLE42, w rozmowie na temat ładowania aku w hybrydach wspominał, że używanie tanich jump starterów do odpalenia napędu gdy padnie aku jest mocno ryzykowne ponieważ niektóre modele generują impulsowe napięcia zasilania znacznie przekraczające maksymalne dopuszczalne napięcie w układzie niskonapięciowym auta, tj. ok 16V. Ponoć badali ten temat laboratoryjnie i też ponoć zdarzyły się już przypadki uszkodzenia elektroniki po takich akcjach. Podobno robili szkolenia dla Toyoty na ten temat. Bezpieczniej - do awaryjnego odpalenia - jest użyć drugiego akumulatora (inne auto) i przewodów rozruchowych.
-
Wczoraj byłem u dealera, porozmawiałem chwilę o samochodzie. Dowiedziałem się, że akumulatory w Ravkach padają im najczęściej zimą, kiedy samochody stoją na placu tydzień, dwa tygodnie nie ruszane. Ponieważ nie są w stanie podłączyć do wszystkich prostowników, raz na dwa dni zostawiają je na zamkniętym placu w trybie READY i same się doładowują.
-
No super, jakby tak trzymać RAVKE pod oknem ciągle w trybie READY to możemy zasilać całą zimę za darmo np. ogrzewanie podłogowe.
-
https://www.rav4world.com/threads/pure-sinewave-inverter-for-ac-power.298553/
-
Jest tam też link do strony o ładowaniu 12V akumulatorów między innymi też w samochodach. Nie jestem specem w tej dziedzinie a ta stronka pojaśniła mi dlaczego zimą mój aku 12V jest częściej ładowany a sam aku miał wyższe napięcia w spoczynku. Teraz przy wyższych temperaturach otoczenia ładowanie jest ograniczane, w przypadku mojej RAV być może za bardzo, bo aku teraz ciągle w niskich stanach naładowania. Ciekawe jak to wpłynie na żywotność tego kwasiaka.
-
Im mniej cykli tym lepiej, utrzymywanie akumulatora po środku - lepiej, nie robienie mu pełnych cykli rozładowany/naładowany - też dłużej żyje.
-
Masz rację, tylko mnie martwi to że przy obecnych temperaturach stan aku jest najczęściej poniżej środka, a nie mam żadnych dodatkowych odbiorników. Przez pierwszy rok nie miałem z tym problemu bo nigdy nie zaglądałem do aku 12V (nie mierzyłem napięć). Teraz znowu trzeba robić tak samo, czyli nic nie robić :cool:
-
Dokładnie, jeździć i nie obserwować. Jak odpala z rana jest ok. U mnie jeszcze wyznacznikiem trupa 12 V jest poranne wejście do auta, gdzie ledy w suficie ledwo świecą. Wtedy wiem, że oho - działo się. Poza tym tylko raz uziemiłem auto (w czasie odkurzania). Nigdy później nie stanęło, a bywało, że w czasie covida stało ponad tydzień i też nic nie było. Cały czas się zbieram, by zrobić własnego celllinka, ale czasu brakuje i chęci. Balansery mam, ogniwa wybrane, obudowę wydrukować (no może jeszcze projekt, ale to moment), do tego jakieś przetworniczki dorzucić, bezpieczniki i złącza...
-
Ja w poniedziałek odebrałem auto - okazało się, że spieprzyli podłączenie powerbanka. Od poniedziałku nie było problemu z aku (odpukać)
-
Tak mi się po cichu wydawało...
-
Gdzieś w instrukcji czytałem, że żeby sprawdzić poziom naładowania aku. 12V trzeba w pozycji zapłonu OFF włączyć światła drogowe na 30s. Ma się wyświetlić naładowanie aku. Ktoś to ćwiczył, bo mi nie wychodzi. Nie wiem, czy światła drogowe trzeba włączyć tak aby świeciły(czyli najpierw mijania a potem drogowe), czy po prostu przycisnąć dźwignię świateł drogowych do przodu i czekać 30s?
-
Gdzieś w instrukcji czytałem, że żeby sprawdzić poziom naładowania aku. 12V trzeba w pozycji zapłonu OFF włączyć światła drogowe na 30s. Ma się wyświetlić naładowanie aku. Ktoś to ćwiczył, bo mi nie wychodzi. Nie wiem, czy światła drogowe trzeba włączyć tak aby świeciły(czyli najpierw mijania a potem drogowe), czy po prostu przycisnąć dźwignię świateł drogowych do przodu i czekać 30s?
Jak chcesz to prawidłowo zrobić to najpierw kup areometr (może być z Castoramy-pokazuje prawidłowo) odkręć poszczególne korki w celach akumulatora i sprawdź gęstość elektrolitu. Powinno być w pobliżu 1,28 g/cm3. A jeśli nie masz możliwości otwarcia cel to sprawdź napięcie na akumulatorze powinno wynosić 12,8V (100% naładowania). Po jeździe dziennej samochodem, następnego dnia rankiem jak do niego wsiadasz możesz tą czynność wykonać.
-
Jak chcesz to prawidłowo zrobić to najpierw kup areometr
No właśnie w tym sęk, że nie chcę pisać pracy doktorskiej z akumulatora 12V:)) Chcę w prosty sposób, bez zaglądania do wnęki w bagażniku sprawdzić stopień naładowania i dlatego zapytałem, czy ktoś próbował to zrobić w sposób, jaki podaje instrukcja obsługi. Mam prostownik CETEK i pewnie przed zimą podładuję sobie ten aku, ale chciałem sprawdzić, na ile ładuje się sam podczas krótkich odcinków miejskich.
-
Jak chcesz to prawidłowo zrobić to najpierw kup areometr
No właśnie w tym sęk, że nie chcę pisać pracy doktorskiej z akumulatora 12V:)) Chcę w prosty sposób, bez zaglądania do wnęki w bagażniku sprawdzić stopień naładowania i dlatego zapytałem, czy ktoś próbował to zrobić w sposób, jaki podaje instrukcja obsługi. Mam prostownik CETEK i pewnie przed zimą podładuję sobie ten aku, ale chciałem sprawdzić, na ile ładuje się sam podczas krótkich odcinków miejskich.
Akumulator ładuje się przed latem oraz późną jesienią. Prostownikiem CETEK czytaj ładowarką nie naładujesz w pełni akumulatora (a jedynie wymieszasz w nim elektrolit). Przy napięciu 14,8V wyłączy Ci się ładowanie, chyba że użyjesz trybu RECOND ale to już będziesz miał napięcie w granicach 16,2V i nie wiem czy dla instalacji w samochodzie jest to bezpieczne.
Jedyne rozsądne rozwiązanie to jest przyłączenie do istniejących śrub w klemach akumulatora dodatkowych przewodów i przyłączenie dodatkowego akumulatora 12V równolegle o niewielkiej mocy (w celu podtrzymania komputera i innych urządzeń pod napięciem). A później odpięcie klem od akumulatora w samochodzie
i (podpięcie prostownika z regulacją prądu) i ładowanie małym prądem rzędu 0,3A - 0,4A (przy napięciu rzędu 16,4V-16,5V) aż uda się osiągnąć gęstość elektrolitu na poziomie 1,28 g/cm3. Proces ładowania co najmniej 24h (w zależności jaki jest stan akumulatora).
Prace łączeniowe prowadzić ostrożnie aby nie doprowadzić do zwarcia.
-
To może ładować odpięty od auta akumulator - tak jak proponuje @Komyak - ale zasilaczem laboratoryjnym z regulacją napięcia i prądu ?
W nim łatwo da się ustawić prąd 0,3 - 0,4 A i napięcie 16,4 - 16,5 V, a podczas ładowania badać co np. godzinę gęstość elektrolitu.
Rzeczywiste napięcie ładowania prawdopodobnie będzie na początku niższe - można podpiąć równolegle multimetr aby to kontrolować - a później stopniowo będzie wzrastać.
-
To może ładować odpięty od auta akumulator - tak jak proponuje @Komyak - ale zasilaczem laboratoryjnym z regulacją napięcia i prądu ?
W nim łatwo da się ustawić prąd 0,3 - 0,4 A i napięcie 16,4 - 16,5 V, a podczas ładowania badać co np. godzinę gęstość elektrolitu.
Rzeczywiste napięcie ładowania prawdopodobnie będzie na początku niższe - można podpiąć równolegle multimetr aby to kontrolować - a później stopniowo będzie wzrastać.
Jeśli ktoś ma ochotę kontrolować gęstość elektrolitu to nie wzrasta ona tak szybko. Z doświadczenia wiem, że co 8 godzin można sprawdzać o ile wzrośnie. Ale nie są to duże wzrosty.
-
ale chciałem sprawdzić, na ile ładuje się sam podczas krótkich odcinków miejskich.
Nie ma rozrusznika, więc trudno zdalnie sprawdzić wydajność akumulatora. Ale niewielkim kosztem można spróbować, ale pod warunkiem że doładowywanie z baterii trakcyjnej nie zaczyna się tuż po uruchomieniu stacyjki. Kupić prosty multimetr (20-30zł), wtyczkę do zapalniczki i obserwować wskazania woltomierza czy napięcie ma tendencje do spadków poniżej 12,3 -12V.
-
Za 20 zl można kupić ładowarkę USB że wskaźnikiem napięcia - do gniazda zapalniczk, w off napięcie wskazywane jest o ok. 0,4V mniejsze jak mierzone bezpośrednio na aku
-
Po co mam ładować prądem 0,3-0,4 A jak system ładuje prądem ok. 10A w P?
-
Po co mam ładować prądem 0,3-0,4 A jak system ładuje prądem ok. 10A w P?
Tylko że system ładuje przy napięciu 12V a nie 16,4V - 16,6V.
-
U mnie najczęściej ładuje prądem 10A przy napięciu 14,6V, czasami jak dokonywałem pomiarów w cieplejsze dni prąd był parę amper mniejszy.
-
Ja mam właśnie taką ładowarkę z voltomierzem w gnieździe zapalniczki i co jakiś czas podczas jazdy zerkam z ciekawości - gdy ładuje jest ok 14,2 ... 14,6 V, a gdy nie to tyle co na akumulatorze - 12,2 ... 12,4 V.
-
Prostownikiem CETEK czytaj ładowarką nie naładujesz w pełni akumulatora (a jedynie wymieszasz w nim elektrolit). Przy napięciu 14,8V wyłączy Ci się ładowanie, chyba że użyjesz trybu RECOND
No właśnie. Czy nie naładuję akumulatora ładowarką CETEK z inteligentnym ładowaniem w trybie RECOND podłączając ją bezpośrednio pod zaciski akumulatora po wcześniejszym odpięciu masy, jak zalecają w instrukcji?
-
Naładujesz tak, że Ci wystarczy. Nie lecisz na tym aku na Marsa i z powrotem...
-
Dzięki, o to mi chodziło. Jak kupowałem ładowarkę CETEK najnowszej generacji to naczytałem się różnych zestawień i ocen ładowarek i ta miała najlepsze opinie. Używam jej już dwa lata i dawała radę przy poprzednim aucie.
-
Mam MX5 i daje radę. Zawsze można lepiej, pytanie czy jest sens...
-
Kto w dzisiejszych czasach ładuje aku przez 24h? No może emeryt.
Wątek prawdopodobnie interesuje posiadaczy hybryd /auto ze sprawnym alternatorem raczej nie sprawia problemów z aku 12v/. Polecam przez kilka dni, może tygodni, dokonywanie pomiarów bezpośrednio na aku 12v po różnych warunkach jazdy: miejska, miejska w korkach, trasy po drogach lokalnych, eski, autostrady. Wnioski nasuną się same.
U mnie po naładowaniu do pełna po dwóch dniach było już 12,1V aby po kolejnych dwóch dnia jazy miejskiej znów było 12,6. W najlepszej kondycji aku 12v był zimą gdy prąd ładowania przez system był największy, latem słabiej bo prąd ładowania jest ograniczany /o ładowaniu przez system hybrydowy więcej powie pomiar prądu niż obserwowanie tylko napięcia/.
Uznałem że ładowanie profilaktyczne np. przed zimą w hybrydzie jest niecelowe, oczywiście jak auto jeździ codzienne, jak w moim przypadku.
Dałem sobie już spokój z ciągłymi pomiarami.
-
Kto w dzisiejszych czasach ładuje aku przez 24h? No może emeryt.
Wątek prawdopodobnie interesuje posiadaczy hybryd /auto ze sprawnym alternatorem raczej nie sprawia problemów z aku 12v/. Polecam przez kilka dni, może tygodni, dokonywanie pomiarów bezpośrednio na aku 12v po różnych warunkach jazdy: miejska, miejska w korkach, trasy po drogach lokalnych, eski, autostrady. Wnioski nasuną się same.
U mnie po naładowaniu do pełna po dwóch dniach było już 12,1V aby po kolejnych dwóch dnia jazy miejskiej znów było 12,6. W najlepszej kondycji aku 12v był zimą gdy prąd ładowania przez system był największy, latem słabiej bo prąd ładowania jest ograniczany /o ładowaniu przez system hybrydowy więcej powie pomiar prądu niż obserwowanie tylko napięcia/.
Uznałem że ładowanie profilaktyczne np. przed zimą w hybrydzie jest niecelowe, oczywiście jak auto jeździ codzienne, jak w moim przypadku.
Dałem sobie już spokój z ciągłymi pomiarami.
Ale innej metody na ładowanie akumulatora nie ma. W trakcie jazdy nigdy nie naładujesz akumulatora, bo napięcie ładowania będziesz miał do 14,8V. Pomiar napięcia na akumulatorze 12V po różnych warunkach jazdy nie ma sensu bo napięcie nie będzie się bardzo różniło na akumulatorze, który jest ciągle niedoładowany. Pomiar tego napięcia najlepiej wykonać następnego dnia, bo bezpośrednio po jeździe wynik pomiaru jest obarczony dużym błędem.
-
Faktycznie trochę źle to napisałem, ale szybko pisząc używałem skrótów myślowych a inni inaczej to odbierają. Oczywiście nie miałem na myśli pomiarów w czasie jazdy tylko pomiary przed jazdą i następnie po jeździe na drugi dzień rano bezpośrednio na aku12v. Tak oceniałem wpływ różnych tras na stan aku bo hybrydzie jest różnie. W przypadku hybrydy v gen. trasy z prędkościami powyżej 120 nie służą najlepiej dla aku12, po dwugodzinnej jeździe 140 km/h napięcie spadło o 0, 4v. Tak samo nie służą długie jazdy miejskie w korkach /aku trakcyjny ciągle niedoładowany i nie ma czym ładować aku12v/.
Pomiar natężenia prądu ładowania o którym pisałem wcześniej robiłem gdy dźwignia była w położeniu P.
-
Pomiar napięcia na akumulatorze 12V po różnych warunkach jazdy nie ma sensu bo napięcie nie będzie się bardzo różniło na akumulatorze
Nie ma sensu w tym rozumieniu, że wskazanie 12,6V nic nie powie o jego wydajności. Ale jeżeli uda nam się przyłapać wynik w okolicach 12v, to mamy sygnał że coś nie do końca jest ok.
-
Pomiar napięcia na akumulatorze 12V po różnych warunkach jazdy nie ma sensu bo napięcie nie będzie się bardzo różniło na akumulatorze
Nie ma sensu w tym rozumieniu, że wskazanie 12,6V nic nie powie o jego wydajności. Ale jeżeli uda nam się przyłapać wynik w okolicach 12v, to mamy sygnał że coś nie do końca jest ok.
Jeżeli pomiaru napięcia na akumulatorze dokonasz bezpośrednio po jeździe to niczego się nie dowiesz, a jak zrobisz to po postoju pojazdu np. 12h to się przekonasz, że napięcie jest ustabilizowane i wartość np. 12,6V powie Ci że akumulator trzeba doładować bo jego sprawność jest w granicach 85%.
Tutaj najlepszym rozwiązaniem jest jednak nie pomiar napięcia a pomiar gęstości elektrolitu.
-
@komyak, w skrócie napiszę, że wiesz o czym napisałeś (w odróżnieniu od wielu tu osób), poza jednym, 85%+ jest dość bezpieczną wartością i dopiero poniżej tej wartości warto naładować acu, ale zgodnie ze sztuką, a nie doładować. Samo "suche" napięcie, bez pomiaru pod obciążeniem i gęstości elektrolitu nic nie powie o stanie akumulatora.
-
Samo "suche" napięcie, bez pomiaru pod obciążeniem i gęstości elektrolitu nic nie powie o stanie akumulatora.
Jest oczywiste, że pomiar napięcia bez obciążenia nie ma sensu. Ale sądzę, że poranne naciśniecie przycisku start może już pomiarowo zobrazować stan akumulatora, ponieważ szarpnięcie prądu z rozładowanego akumulatora zawsze spowoduje choćby chwilowy spadek jego napięcia. Owe szarpniecie jest co prawda delikatne, bo nie jest to rozrusznik tylko trochę elektroniki ewentualnie światla drogowe. Ale pomiaru choćby w zapalniczce szybkim woltomierzem powinno dać rozeznanie. Ostatecznym rozstrzygnięciem, będzie oczywiście pomiar gęstości elektrolitu. Czyli wypada wozić ze sobą fartuszek ochronny, a postronni obserwatorzy tej operacji będą z politowaniem pękać ze śmiechu.
-
Ilu podsiadaczy samochodów osobowych dzisiaj na codzień dokonuje oceny sprawności akumulatora pod obciążeniem? Ilu ładując aku posługuje się aerometrem? Mniej niż promil? Robiłem to w ubiegłym stuleciu. Mając 1,5 roczne auto zakładam, że aku 12v jest sprawny i nie mam powodów by sądzić że tak nie jest, ale w hybrydzie zainteresował mnie sposób ładowania przez system hybrydowy i nie wchodzę w problematykę ładowania aku do pełna poza autem bo to jest dla mnie znany temat.
Że ctekie time to go nie naładuję "do pełna" też wiem bo taki mam, mam też inne prostowniki.
Po raz kolejny ktoś kto ma benzyniaka udowadnia że nie jest w stanie pojąć czegoś nowego.
-
Ilu podsiadaczy samochodów osobowych dzisiaj na codzień dokonuje oceny sprawności akumulatora pod obciążeniem?
Mając tradycyjny napęd robisz to za każdym razem gdy przekręcasz rozrusznik i słyszysz obrót koła zamachowego. W hybrydzie ocenić jest trudniej, ponieważ nie ma dużych prądowych obciążeń i użytkownik może nie dostrzec oznak umierającego akumulatora.
-
Taka ocena sprawności jes tak samo miarodajna jak pomiar samego napięcia. Albo dobry albo blisko do trupa albo trup.
Wydaje mi się że tutejsi Panowie "profesorowie" nie o takim sprawdzeniu prawią.
-
każdy ma własne doświadczenia. dla mnie kluczowa sprawa jest pik napięcia przy załączeniu rozrusznika - najtrudniejszego odbiornika w naszych autach. jeśli na zaciskach baterii spada do 8V, sterowniki dostają około 7.5. to krytyczna wartość dla podtrzymania 5V potrzebnego do życia procesora, pamięci, buforów itp. proszę pamiętać ze w tym czasie zwykle systemy są dopiero uruchamiane i przerwanie tego procesu grozi uszkodzeniem danych.
do pomiaru potrzebny jest oscyloskop lub przynajmniej dobry miernik z rejestracją wartości min.
-
Może kupię sobie areometr. Ostatni raz sprawdzałem gęstość elektrolitu w latach 80 w Syrence Ojca

Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
-
syrenki miały aerometr w zestawie, więc nie trzeba dokupować. bardziej interesuje mnie jaki rodzaj baterii trakcyjnej miały auta, których właściciele narzekali na rozładowania; tzn te z problemem zarządzania energią. jesteśmy w stanie to uporządkować?
moja ravka dawno skończyła sześć lat i wciąż oryginalny yuasa bez oznak niedomagań. bateria oczywiście niklowo-metalowo-wodorkowa..
-
te z problemem zarządzania energią
Jeżeli przyjąć, że Camry i Rav to zasadniczo ten sam napęd, a soft zarządzający zasadniczo wspólny dla wszystkich, to w dziale Camry nie ma wątku o znikającym akumulatorze, w Corolli również takowego nie widziałem, a w CHR jest tego sporo. No to może producent akumulatorów 12V? Tylko jaki związek ma bateria trakcyjna?
-
U mnie jest bateria litowa ale też mam wątpliwość związku z ładowaniem aku12v. Na innym forum jest info zmianie oprogramowania w USA w Rav4 pr. od 2020 r w związku ze zbyd dużym ograniczaniem prądu ładowania w cieplejsze dni, ludzie mieli problemy z aku w tych rocznikach, czyli soft ma znaczenie.
Ja osobiście nie mam problemu z aku 12v, zacząłem go obserwować od zeszłej jesieni, po roku eksploatacji, jak m. innymi naczytałem się na tym forum o problemach. Zaskoczyły mnie szybkie, skrajne zmiany stanu aku. Dwókrotnie ładowałem aku po jego wyjęciu z samochodu, profilaktycznie, a nie dlatego że całkiem zdechł. Dzisiaj mam wątpliwości czy była faktycznie taka ptrzeba.
-
moja ravka dawno skończyła sześć lat i wciąż oryginalny yuasa bez oznak niedomagań. bateria oczywiście niklowo-metalowo-wodorkowa..
U mnie jest też Ni-MH, auto jeździ 1,5 roku, raz miałem problem z rozładowanym aku 12V. Napięcie w tym stanie było znacznie poniżej 12V jakieś 8 V juz nie pamiętam.
Była podejrzana kamera z trybem parkingowym, a właściwie jej adapter zasilania - odcinający pobór prądu przy ustawionym progu napięcia - ale po pomiarach z zasilaczem laboratoryjnym okazało się, że działa prawie poprawnie, tzn. odcina zasilanie przy napięciu o 0,2 V niższym niż ustawione.
Ale odcina, miałem ustawiony próg na 12,4V, w rzeczywistości odcięło przy 12,2 V. Raczej jeszcze nie tragedia.
A jednak coś wyciagnęło prad z aku.
-
wszystko co fabryczne jest wyłączane w trybie uśpienia systemu. w toyotach ta funkcja działa solidnie, tzn niezależnie od stanu zamków, lampek wewnątrz itp pierdoł. zatem jeśli bateria 12V pada, to pierwsze podejrzenie na dołożone chińskie gadżety. uwierzcie, że są strasznie zrobione i odmawiam ich naprawy. niemniej, może damy radę sklasyfikować opisane przypadki w funkcji zastosowanej baterii trakcyjnej..
-
Tak się złożyło, że moje autko stało tydzień, stan aku przed i po bez zmian :cool:
-
Powiem Wam, że też skłaniam się ku tezie, że 12V akumulatory rozładowują się przez nasze dodatkowe niefabryczne wyposażenie. Kamerki itp. Ja na razie nie doświadczyłem problemu, ale jeżdżę codzień i mam kamerkę z odcięciem zasilania, ale myślę, że ideałem byłoby, żeby wszystkie dodatki były robione przez Toyotę na etapie produkcji. Wtedy nie byłoby tęgo wątku.
-
Ja też myślałem, że w kwietniu akumulator mi padł z powodu podłączonej kamerki, pracującej w trybie low-bitrate, z adapterem zasilania ustawionym na maksymalny możliwy poziom 12,4 V (jak się później okazało w rzeczywistości było to 12,2 V) ale po badaniach z zasilaczem laboratoryjnym okazało się, że adapter działa poprawnie (z błędem 0,2 V).
Teoria o winie kamerki padła i dalej nie wiem co spowodowało wyładowanie akumulatora przez noc do około 8 V.
Poza kamerką, z podmienionych elementów elektrycznych mam jeszcze tylko podświetlane przełączniki szyb ale te dostają zasilanie dopiero po otwarciu auta i / lub włączeniu napędu.
Więc je również wykluczam. Tym bardziej, że zdarzenie było jednorazowe, a wszystkie wymienione przełączniki z podświetleniem działają.
-
po badaniach z zasilaczem laboratoryjnym okazało się, że adapter działa poprawnie (z błędem 0,2 V).
Teoria o winie kamerki padła i dalej nie wiem co spowodowało wyładowanie akumulatora przez noc do około 8 V.
A jaka masz pewność, że ten raz na 200, 500 albo 1000 razy chiński adapter się nie zwiesił i zapomniał odciąć zasilania?
-
Nie da się tego wykluczyć, dlatego teraz mam dodatkowy, dedykowany powerbank do kamery, który ładuje się tylko podczas pracy napędu.
Adapter kamery jest podłączony na wyjściu powerbanku, a przed kamerką (służy tylko do inicjowania trybu low-bitrate),
więc jeśli mu się coś takiego zdarzy ponownie to po prostu bardziej wyładuje powerbank, który na tę ewentualność jest zabezpieczony, a nie akumulator 12 V.
-
Po przejechaniu 5000 km i sprawdzeniu stanu naładowania akumulatora poprzez pomiar napięcia na zaciskach u mnie jest napięcie spoczynkowe 12,44V.
Także przygotowuję się na ładowanie akumulatora.
-
Po przejechaniu 5000 km i sprawdzeniu stanu naładowania akumulatora poprzez pomiar napięcia na zaciskach u mnie jest napięcie spoczynkowe 12,44V.
Także przygotowuję się na ładowanie akumulatora.
A czemu??? Jakiego napięcia się spodziewałeś? W opisie masz Rav4 V 2.0 czyli normalny akumulator a nie malutki z hybrydy.
-
Po przejechaniu 5000 km i sprawdzeniu stanu naładowania akumulatora poprzez pomiar napięcia na zaciskach u mnie jest napięcie spoczynkowe 12,44V.
Także przygotowuję się na ładowanie akumulatora.
A czemu??? Jakiego napięcia się spodziewałeś? W opisie masz Rav4 V 2.0 czyli normalny akumulator a nie malutki z hybrydy.
No dobra, doczytałem. Zależy gdzie się czyta ale 12,44 wydaje się faktycznie progowym napięciem do doładowania. Pytanie czemu auto tego samo nie robi? W żadnym samochodzie nie doładowywałem nigdy akumulatora i nie było problemów. Ups... w jednym doładowywałem. W Tucsonie ze Start/Stopem. JAk system przestawał działać to trzeba bło doladować i starczało na 2-4 tygodnie. Zaczęło się jak auto miało niecałe 5 lat. Natomiast z podstawową rolą aku czyli odpalanie silnika nigdy nie było problemów. Napięć nie sprawdzałem więc nie wiem ile było gd S/S przestawał działać
-
Po przejechaniu 5000 km i sprawdzeniu stanu naładowania akumulatora poprzez pomiar napięcia na zaciskach u mnie jest napięcie spoczynkowe 12,44V.
Także przygotowuję się na ładowanie akumulatora.
A czemu??? Jakiego napięcia się spodziewałeś? W opisie masz Rav4 V 2.0 czyli normalny akumulator a nie malutki z hybrydy.
No dobra, doczytałem. Zależy gdzie się czyta ale 12,44 wydaje się faktycznie progowym napięciem do doładowania. Pytanie czemu auto tego samo nie robi? W żadnym samochodzie nie doładowywałem nigdy akumulatora i nie było problemów. Ups... w jednym doładowywałem. W Tucsonie ze Start/Stopem. JAk system przestawał działać to trzeba bło doladować i starczało na 2-4 tygodnie. Zaczęło się jak auto miało niecałe 5 lat. Natomiast z podstawową rolą aku czyli odpalanie silnika nigdy nie było problemów. Napięć nie sprawdzałem więc nie wiem ile było gd S/S przestawał działać
A jaką masz rutynę jazdy? Patrząc po spalaniu w hybrydzie, albo dużo krótkich tras, albo ciągle autostrada.
-
W ravce benzyna masz "magiczne oczko" w acu.
Elektronika ma "dziwny" algorytm ładowania i np.kilka krótkich tras potrafi doładować, a długa niekoniecznie. Ja z takim czymś spotykam się drugi raz, pierwszy w QQ Nissana.
Pomiar napięcia bez sprawdzenia gęstości elektrolitu nie jest muarodajny jeśli chodzi o sprawność acu, a te nasze w Toyocie mają korki.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20220723/4abe041456c33e47db4035d928001cd4.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20220723/d381b7c0da6c8039b87508aff5955086.jpg)
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Jeśli fotce nie ma dziwnych refleksów to magiczne oczko wskazuje że Twój aku jest padnięty - oczko czerwone
-
Nie, jest O K. Środek czerwony a wokoło niebieski. Widać to na pierwszej fotce dość dokładnie.
Biały środek to brak wody, czerwony środek z białym otoczeniem doładować.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Po przejechaniu 5000 km i sprawdzeniu stanu naładowania akumulatora poprzez pomiar napięcia na zaciskach u mnie jest napięcie spoczynkowe 12,44V.
Także przygotowuję się na ładowanie akumulatora.
A czemu??? Jakiego napięcia się spodziewałeś? W opisie masz Rav4 V 2.0 czyli normalny akumulator a nie malutki z hybrydy.
No dobra, doczytałem. Zależy gdzie się czyta ale 12,44 wydaje się faktycznie progowym napięciem do doładowania. Pytanie czemu auto tego samo nie robi? W żadnym samochodzie nie doładowywałem nigdy akumulatora i nie było problemów. Ups... w jednym doładowywałem. W Tucsonie ze Start/Stopem. JAk system przestawał działać to trzeba bło doladować i starczało na 2-4 tygodnie. Zaczęło się jak auto miało niecałe 5 lat. Natomiast z podstawową rolą aku czyli odpalanie silnika nigdy nie było problemów. Napięć nie sprawdzałem więc nie wiem ile było gd S/S przestawał działać
A jaką masz rutynę jazdy? Patrząc po spalaniu w hybrydzie, albo dużo krótkich tras, albo ciągle autostrada.
Cisnę ile fabryka dała. Żartuję ;)
Ravką jeżdżę od połowy stycznia. Zacząłem od trasy do Austrii. Jakieś 1500 km z boksem na dachu i głównie autostrady. Po tym miałem srednie 7.8. Gdy na codzień jeżdżę trochę po mieście "wokół osiedla" lub do pracy to średnie mam 6.2. W trasie w Polsce czyli pół na pół autostrady i inne drogi "wolniejsze" to wychodzi 7.0. Teraz mam już prawie opary, w/g kompa 6.6, więc pewnie średnia mi spadnie na 7.2 - tyle co miałem w Tucsonie 2.0 CRDI z całej 6 letniej eksploatacji. Pomijając całkowicie debilne ograniczenia to jeżdżę mniej więcej zgodnie z przepisami.
Zobaczymy jak pojeżdżę okrągły rok ile wyjdzie średnio.
Ups ale tu wątek o ładowaniu aku a ja o spalaniu :embarassed:
Wracając do ładowania aku to na przykładzie Tucsona zauważyłem po 4 latach spadek który objawił się tym deaktywowaniem Start/Stopu, reklamowałem nawet na gwarancji że się popsuło ale powiedzieli mi że to aku i mogą mi wymienić za kasę - podziękowałem uprzejmie i co jakiś czas go doładowywałem. Z zapłonem nigdy, nawet w mrozy problemów nie było, a niedziałający S/S to nie jest wystarczający powód do wydania 600 zł (chyba) na aku AGM. Trasy robiłem zwykle min 25 km (do pracy), albo dłuższe, ale "do biedry" 2km też się zdarza. Sporadycznie jednak się zdarzało że po jakiejś trasie S/S ożywał. Próbowałem to reklamować że skoro prostownikiem mogę naładować aku to alternator też powinien ale nie udało się. ASO twierdziło że alternator tak ładnie jak prostownik nie ładuje i przy starszym aku jedynie prostownikiem się da. Olałem to w końcu, bo gra nie była warta świeczki.
W hybrydzie to już w ogóle nie zamierzam się przejmować tym aku potrzebnym do włączenia systemu. Nie używam trybu parkingowego w kamerce i nie wiem gdzie bym miał go wyładować tak żeby nie chciało ruszyć.
-
Nie, jest O K. Środek czerwony a wokoło niebieski. Widać to na pierwszej fotce dość dokładnie.
Biały środek to brak wody, czerwony środek z białym otoczeniem doładować.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Nie popatrzyłem na opisy na aku na Twoich fotkach, zasugerowałem się opisami na moim aku 45Ah, które są inne, trzy kółka o jednolitym kolorze: niebieski, biały, czerwony
-
Nie używam trybu parkingowego w kamerce i nie wiem gdzie bym miał go wyładować tak żeby nie chciało ruszyć.
Wystarczy pół godziny z włączonym radiem, otwartymi drzwiami (włączone oświetlenie), bez włączonego napędu - np. sprzątanie wnętrza - i jump-starter może być potrzebny.
-
Dla przedłużenia żywotności akumulatora w benzynie (nie wiem, jak w hybrydzie) wyłączyć automatyczne przełączanie świateł i włączanie wycieraczek (zaraz po po start/stop systemie). Wszystkie te sensory są non-stop na włączone i ciągną prąd. W moim Outlanderze akumulator wytrzymał 8 lat, beż żadnego doładowywania (większość tras "wokół komina").
-
Akumulatory z pierwszego montażu zwykle wytrzymywały bardzo długo, ale jak kolega widzi w Outlanderze ten montaż był co najmniej 8 lat temu a dzisiejsze akumulatory niekoniecznie. Procedura, którą z powodzeniem stosowałem w dieslu przy niepewnym rozruchu np podczas silnego mrozu wyglądała tak: przed próbą uruchomienia silnika należało włączyć światła drogowe (tradycyjne żarówki) na dłuższą chwilę lub w inny sposób wymusić duży pobór prądu z akumulatora. W hybrydzie to raczej nie działa, ponieważ to wszystko zasila akumulator trakcyjny.
-
przed próbą uruchomienia silnika należało włączyć światła drogowe
Tak było - a wyraz twarzy znajomego, który nie może odpalić auta, a ty mu jeszcze każesz zapalić swiatła na chwilę - bezcenny :D
-
Akumulatory z pierwszego montażu zwykle wytrzymywały bardzo długo, ale jak kolega widzi w Outlanderze ten montaż był co najmniej 8 lat temu a dzisiejsze akumulatory niekoniecznie. Procedura, którą z powodzeniem stosowałem w dieslu przy niepewnym rozruchu np podczas silnego mrozu wyglądała tak: przed próbą uruchomienia silnika należało włączyć światła drogowe (tradycyjne żarówki) na dłuższą chwilę lub w inny sposób wymusić duży pobór prądu z akumulatora. W hybrydzie to raczej nie działa, ponieważ to wszystko zasila akumulator trakcyjny.
Już nie dorabiajmy teorii spiskowych, że teraz robią gorsze akumulatory niż 8 lat temu...
W obecnie produkowanych autach nie trzeba włączać świateł przed odpaleniem, bo system samochodu sam potrafi pobrać tyle energii na rozruch ekranów, systemów infotainment itp, że akumulator jest "pobudzony", poza tym światła led pobierają dużo mniej prądu niż standardowe halogeny czy xenony.
-
światła led pobierają dużo mniej prądu niż standardowe halogeny czy xenony.
... to zależy od konstrukcji auta, jeśli w aucie przygotowanym na halogeny wymienimy żarówkę na ledową (pomijając kwestię homologacji) to najczęściej będzie musiała mieć dodatkowy rezystor zwiększający pobór prądu do wartości z żarówki halogenowej w przeciwnym razie mechanizm kontroli żarówki będzie sygnalizował przepalenie.
-
światła led pobierają dużo mniej prądu niż standardowe halogeny czy xenony.
... to zależy od konstrukcji auta, jeśli w aucie przygotowanym na halogeny wymienimy żarówkę na ledową (pomijając kwestię homologacji) to najczęściej będzie musiała mieć dodatkowy rezystor zwiększający pobór prądu do wartości z żarówki halogenowej w przeciwnym razie mechanizm kontroli żarówki będzie sygnalizował przepalenie.
Przecież mówimy tu o rav4, która Ledy ma w standardzie w każdej wersji.
-
W RAV4 też - np. żarówki kierunkowskazów, światła cofania, przeciwmgielne (poprzednie roczniki), ...
Chodziło mi o to, że nie zawsze zastąpienie żarówek tradycyjnych ledami przynosi oszczędności w zużyciu energii.
-
Już nie dorabiajmy teorii spiskowych, że teraz robią gorsze akumulatory niż 8 lat temu..
Jeśli chodzi o aktualny pierwszy montaż to zobaczmy za kilka lat, ale problemy w Ravkąch i CHR mogą dawać do myślenia. Akumulatory ze sklepu, to u mnie ostatnio droższy Bosch czwartej zimy nie przetrwał, a Centra piątej.
-
z mojego doświadczenia, baterie Yuasa są bardzo dobrze zrobione i dzięki temu długowieczne. przestrzegam wszystkich przed używaniem wszelkiej maści tzw "jump-starterow" z kondensatorem o dużej pojemności inside. z uwagi na prostą konstrukcję, generują po prostu pik napięcia. jeśli użyjecie tego gówna przy kompletnie rozładowanej baterii, tzn z wysoką rezystancją wewnętrzną, ten pik trafi wprost do sterowników i któreś z zabezpieczeń tego nie wytrzyma. koszt diagnostyki i naprawy w takiej sytuacji może być bardzo nieprzyjemny. więc jeśli już ktoś nazakladal sobie kamer, proponuje zaopatrzyć się w zwykła kompaktową ładowarkę i przedłużacz..
-
Dla przedłużenia żywotności akumulatora w benzynie (nie wiem, jak w hybrydzie) wyłączyć automatyczne przełączanie świateł i włączanie wycieraczek (zaraz po po start/stop systemie). Wszystkie te sensory są non-stop na włączone i ciągną prąd. W moim Outlanderze akumulator wytrzymał 8 lat, beż żadnego doładowywania (większość tras "wokół komina").
Mam włączone na Auto oświetlenie oraz wycieraczki i po przejechaniu 5500 km - napięcie na zaciskach 12,36V (głównie trasy). Także wyłączę te auto sensory, podładuję akumulator i sprawdzę jesienią jakie jest napięcie na aku.
-
Pójdźmy dalej, na czas postoju auta zdejmujemy klemę z aku by nic prądu nie kradło, a najlepiej zabierać aku do domu, jak za komuny, to i złodziej nie odjedzie będąc w szoku, bo nieprzygotowany
A serio, od 15 lat we wszystkich moich autach mam czujniki świateł, wycieraczek itp. Nigdy po ustawieniu w Auto nic nie gmeram i też nigdy nie miałem problemów z akumulatorem.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Pójdźmy dalej, na czas postoju auta zdejmujemy klemę z aku by nic prądu nie kradło, a najlepiej zabierać aku do domu, jak za komuny, to i złodziej nie odjedzie będąc w szoku, bo nieprzygotowany
A serio, od 15 lat we wszystkich moich autach mam czujniki świateł, wycieraczek itp. Nigdy po ustawieniu w Auto nic nie gmeram i też nigdy nie miałem problemów z akumulatorem.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Ok. W takim razie posłucham kolegi. Doładuję tylko aku, bo jak go odbierałem to mi powiedzieli, żeby doładować bo płynął statkiem i transport trochę czasu trwał zanim się pojawił w salonie. Przed ładowaniem sprawdzę natomiast napięcię po odłączeniu klem, bo powinno trochę wzrosnąć i napiszę jaki jest finał tego zabiegu.
-
Przejechałem 3200 km od odbioru. W salonie nie wiem, czy doładowywali akumulator. ale handlowiec mówił mi, że jak zimą muszą trzymać samochód 2 tygodnie na placu. to co 2 dni wkładają kluczyki do środka i wciskają Power. Zostawiają tak samochody na kilka godzin, żeby same się doładowywały. Nie zauważyłem żadnych objawów spadku napięcia. Z odbiorników nie fabrycznych mam BLE42 i kamerkę 70mai przód i tył, podłączoną adapterem pod bezpieczniki. Mam tryb parkingowy z odcięciem napięcia w przypadku spadku naładowania. Nie chce mi się odpinać osłon i ładować akumulatora. Pewnie zrobię to przed zimą. Samochód używam codzień, do pracy i z pracy. Łącznie ok 15 km, czasem 20. Raz na miesiąc zdarza się trasa 100 km, czasem 300.
-
Nie chce mi się odpinać osłon i ładować akumulatora.
O jakich osłonach piszesz?
-
Info o wyłączeniu automatycznych świateł i wycieraczek podaję za serwisem Hondy akurat. Jest to zero-jedynkowe - im więcej używasz akumulatora, tym szybciej się "skończy". Dla mnie ma to sens, aczkolwiek nie zawsze i bezmyślnie, tylko zależy od tego gdzie i jak jeździmy. Np. przez całe lato jak ktoś jeździ tylko "w dzień" i nie w tunelach, to kompletnie nie potrzeby mieć automatycznych świateł drogowych na standby. Mi się włączały na ekspresówkach na sekundę przejazdu pod przejściami dla zwierząt, bez sensu kompletnie.
-
Honda to kompletnie inna konstrukcja i inne rozwiązania. Nie można wyciągać takich wniosków w toyocie na podstawie hondy.
-
Info o wyłączeniu automatycznych świateł i wycieraczek podaję za serwisem Hondy akurat. Jest to zero-jedynkowe - im więcej używasz akumulatora, tym szybciej się "skończy". Dla mnie ma to sens, aczkolwiek nie zawsze i bezmyślnie, tylko zależy od tego gdzie i jak jeździmy. Np. przez całe lato jak ktoś jeździ tylko "w dzień" i nie w tunelach, to kompletnie nie potrzeby mieć automatycznych świateł drogowych na standby. Mi się włączały na ekspresówkach na sekundę przejazdu pod przejściami dla zwierząt, bez sensu kompletnie.
Ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy ile prądu pobierają urządzenia, u mnie w bloku ludzie doktoryzują się na oświetleniu przed blokiem, bo gdy było by włączone połowę czasu w nocy, to cała wspólnota oszczędziła by 1200zl w skali roku. Wielkie oszczędności - całe 6 zł rocznie na mieszkanie - szaleństwo!
Tu masz to samo, przez cały dzień jeździsz bez czujników, przez przypadek machniesz dwa razy za dużo wycieraczkami i całe oszczędności w piach.
Co więcej, auto doładuje akumulator, jak napięcie spadnie poniżej pewnego poziomu, więc co ci da jeżdżenie bez czujnika zmierzchu?
To może jeszcze nie włączaj czujników parkowania - przecież są lusterka, więc jak się jeździ po mieście, w którym są duże miejsca parkingowe, to można sobie wyłączyć czujniki parkowania.
Mi się włączały, jak stawałem za blisko w korkach, bez sensu kompletnie.
-
Ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy ile prądu pobierają urządzenia, u mnie w bloku ludzie doktoryzują się na oświetleniu przed blokiem, bo gdy było by włączone połowę czasu w nocy, to cała wspólnota oszczędziła by 1200zl w skali roku. Wielkie oszczędności - całe 6 zł rocznie na mieszkanie - szaleństwo!
Tu masz to samo, przez cały dzień jeździsz bez czujników, przez przypadek machniesz dwa razy za dużo wycieraczkami i całe oszczędności w piach.
Co więcej, auto doładuje akumulator, jak napięcie spadnie poniżej pewnego poziomu, więc co ci da jeżdżenie bez czujnika zmierzchu?
To może jeszcze nie włączaj czujników parkowania - przecież są lusterka, więc jak się jeździ po mieście, w którym są duże miejsca parkingowe, to można sobie wyłączyć czujniki parkowania.
Mi się włączały, jak stawałem za blisko w korkach, bez sensu kompletnie.
ot dobrze mądrego posłuchać, dzięki za wyjaśnienie
-
Od kilku miesięcy jeżdżę z woltomierzem wpiętym do gniazda zapalniczki i co jakiś czas zerkam na wskazania.
Wniosek jest taki, że kontroler ładowania akumulatora 12V z akumulatora trakcyjnego robi swoja robotę nadzwyczaj oszczędnie (widać to po wskazaniach - gdy jest koło 12V to nie ładuje, a gdy koło 14V to ładuje).
To pewnie dlatego akumulator 12V jest chronicznie niedoładowany i byle co potrafi go załatwić.
Myślę, że zmiana algorytmu ładowania załatwiła by problem aku 12V w hybrydach.
-
Od kilku miesięcy jeżdżę z woltomierzem wpiętym do gniazda zapalniczki i co jakiś czas zerkam na wskazania.
Wniosek jest taki, że kontroler ładowania akumulatora 12V z akumulatora trakcyjnego robi swoja robotę nadzwyczaj oszczędnie (widać to po wskazaniach - gdy jest koło 12V to nie ładuje, a gdy koło 14V to ładuje).
To pewnie dlatego akumulator 12V jest chronicznie niedoładowany i byle co potrafi go załatwić.
Myślę, że zmiana algorytmu ładowania załatwiła by problem aku 12V w hybrydach.
Wszystkie auta z drugim akumulatorem tak mają, po prostu producent wychodzi z założenia, że jeśli jesteś w stanie odjechać samochodem w inny sposób niż korzystając z klasycznego rozrusznika, to nie trzeba tak mocno ładować akumulatora 12v, bo jest on tylko do utrzymywania zamka centralnego, jak nie mamy "włączonego" samochodu.
-
nie trzeba tak mocno ładować akumulatora 12v, bo jest on tylko do utrzymywania zamka centralnego
Przeczytałeś to w gazetach, czy to co napisałeś wynika z wiedzy merytorycznej?
-
nie trzeba tak mocno ładować akumulatora 12v, bo jest on tylko do utrzymywania zamka centralnego
Przeczytałeś to w gazetach, czy to co napisałeś wynika z wiedzy merytorycznej?
Tak wynika z budowy układów elektrycznych w nowożytnych samochodach.
Akumulator 12v jest bardzo potrzebny w układzie spalinowym, bo jest gwarantem w miarę stałego napięcia, niezależnego od działania alternatora.
W układach opartych o dodatkowy akumulator trakcyjny, akumulator 12v jest potrzebny tylko, kiedy samochód nie jest "gotowy" do jazdy (czytaj: włączony), bo w przypadku jazdy, role alerenatora odgrywa przesył energii z większego akumulatora trakcyjnego (stąd wystarczy włączyć rav4 na postoju i się nie rozładuje), który w odróżnieniu od prądnicy na silniku, który działa pod różnym obciążeniem, podaję prawie cały czas stały prąd.
Ogólnie w autach wszystkie odbiorniki prądu, czyli głównie światła, elektryczne ukady ogrzewania, ekrany itp. podczas jazdy korzystają głównie z energii prądnicy (jaką jest alternator, lub układ rozruszniko generatora w autach tybu mild hybrid) lub energii z akumulatora trakcyjnego, którego jakąś przetwornica (bo z reguły akumaltor trakcyjny ma iwkesze napięcie) jest poalczona z odbiornikami prądu równolegle z akumulatorem 12v.
Więc skoro, podczas jazdy, stały prąd zapewnia nam "większy" akumulator, to do czego jeszcze chciałbyś używać akumulatora 12v? Podczas postoju utrzymuje on system samochodu w trybie stand by (tutaj każdy producent inaczej, w zależności od systemu, w prostych autach, pobiera mało prądu, w tych rozbudowanych, auta podczas postoju potrafią zżerać dużo prądu bo np. są w stanie się w jakimś stopniu aktualizować ota), alarm jeśli posiadamy no i właśnie zamek centralny. W hybrydzie nie ma klasycznego rozrusznika i auto w teorii było by w stanie uruchomić się bez akumulatora 12v, wystarczy prąd z dużego akumulatora, tylko coś musiało by jeszcze utrzymywać komputer/sterownik odpowiedzialny za pracę układu.
PS. O ile mi wiadomo, to w gazetach (z pominięciem brukowców i gazet z plotkami) właśnie znajduje się wiedza merytoryczna
-
Ten film wiele wyjaśnia (np. jak ładować), choć tu jest na tapecie Prius to dla RAV4 Hybrid będzie podobnie): https://www.youtube.com/watch?v=M53Hbh5wpRQ
-
O jakich osłonach piszesz?
O osłonie akumulatora w bagażniku i o odłączaniu masy od aku 12v. Zrobię to jesienią.
-
Ty chcesz odpinać ten akumulator od auta? Do ładowania nie musisz tego robić. Możesz się podłączyć pod maską.
-
A w instrukcji piszą, żeby podłączyć się bezpośrednio pod zaciski i odpiąć masę.
-
W ASO podpinana się bezpośrednio pod AKU 12V aby go podładować.
-
dla wiekszosci ładowarek akumulator stanowi bufor, rodzaj stabilizatora napięcia 12V, dlatego instrukcja zaleca rozłączenie zacisków przed podłączeniem ladowania; gdyby ktoś nieświadomy tego faktu podpial swoją ładowarkę do kompletnie rozładowanej baterii, nieustalone stany napięcia z jej wyjścia mogą uszkodzić sterowniki w aucie. serwis podpina do nierozlaczonej baterii gdy widzi ze napięcie jest zbyt niskie, jednak nie niższe niż np. 7V. w przeciwnym razie na pewno odepną zaciski..
-
Ok. Ale jeśli mówimy o okresowym doładowaniu akumulatora, można to zrobić podłączając się do wyznaczonych przez producenta punktów pod maską. Ja tak w każdym razie robię, choć było to tylko 2 razy.
-
Ok. Ale jeśli mówimy o okresowym doładowaniu akumulatora, można to zrobić podłączając się do wyznaczonych przez producenta punktów pod maską. Ja tak w każdym razie robię, choć było to tylko 2 razy.
oczywiscie tak.
-
Jaki polecacie jump-starter (powerbank) do aku (ravki) (?) ale taki,żeby też np podładował aku w zwykłym benzyniaku
bo żona wlasnie Mini kupiła .. aa z tymi warjotami (w trasie gdzieś) to nigdy nie wiadomo 
Ten mi sie wydaje OK - bo i do laptopa czy np głośniki wifi/blu podładuje
https://www.mediaexpert.pl/smartfony-i-zegarki/akcesoria-do-telefonow/ladowarki-przenosne/powerbank-green-cell-powerboost-cjsgc01-16000mah?gclid=EAIaIQobChMI_s-xl-_T_QIVRDcYCh1VaQD5EAQYAiABEgKZgPD_BwE
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Jaki polecacie jump-starter (powerbank) do aku (ravki) (?) ale taki,żeby też np podładował aku w zwykłym benzyniaku
bo żona wlasnie Mini kupiła .. aa z tymi warjotami (w trasie gdzieś) to nigdy nie wiadomo 
Ten mi sie wydaje OK - bo i do laptopa czy np głośniki wifi/blu podładuje
https://www.mediaexpert.pl/smartfony-i-zegarki/akcesoria-do-telefonow/ladowarki-przenosne/powerbank-green-cell-powerboost-cjsgc01-16000mah?gclid=EAIaIQobChMI_s-xl-_T_QIVRDcYCh1VaQD5EAQYAiABEgKZgPD_BwE
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Chyba każdy podladuje ci urządzenia USB. Ten pewnie jest ok, ale i za połowę tej ceny starczy i do hybrydy i benzyny
-
Ja polecam wyroby firny „NOCO”.
NieToyota
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
na pewno już o tym pisałem w tym wątku, jednak powtórzę: sterowniki maja diody zenera 27V w obwodach wejściowych zasilania oraz sieci. jeśli dopuścicie do nadmiernego rozładowania baterii 12, chiński jumpstarter bez trudu spowoduje ich przebicie. to nie jest bezpieczny sprzęt, nie w przypadku dużej rezystancji wewnętrznej baterii 12, która zawsze ma miejsce przy głębokim rozładowaniu. zatem jak ktoś musi kamerkę, to z powerbankiem oraz zasilana z terminala 15..
-
https://no.co/gb20 to nie jest chińszczyzna, to bardzo porządny sprzęt.
-
z linka wynika coś wprost przeciwnego, lecz każdy kowalem własnego losu. ja na w/w okolicznosc wożę przedłużacz ogrodowy 30m i zwykła ładowarkę..
-
W jakim sensie coś przeciwnego?
To porządny sprzęt, porządnej amerykańskiej firmy.
-
ano w takim, ze jest tam mnóstwo nic nie mówiących zdjęć z uwieczniona ręką jakiegoś chinskiego obywatela, są podane wymiary urządzenia, parametry jego ladowania poprzez usb-c, info o zakazie stosowania do rozruchu diesli oraz nic więcej. nie ma informacji o parametrach wyjściowych, więc jak można rekomendować taki sprzęt?
-
Chyba każdy podladuje ci urządzenia USB. Ten pewnie jest ok, ale i za połowę tej ceny starczy i do hybrydy i benzyny
Sonos Move wlasnie dzis przyjechal i do niego powerbank 30W za słaby by go ładował, wiec ten od Green Cell 60W bedzie git , noi na wypad na Islandie sie przyda, bo znajomi ostatnio byli to wlasnie żałowali,że mocniejszego nie kupili..
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Masz na stronie link do datasheet i do manuala.
Co Twoim zdaniem oznacza: "starting current" 500A (peak)"
Nie ma nic o zakazie stosowania do diesla. Nie polecają stosować do diesla.
A ręka nie wygląda na rękę chińczyka, raczej "caucasian male"...
Ja osobiście przetestowałem większego brata GB150. Łącznie z odpalaniem ponad siedmiolitrowego diesla w mroźny poranek. Nie sądzę by akurat ten model był najlepszy tylko do hybrydy, dlatego zasugerowałem mniejszy (i tańszy) sprzęt.
-
500A x 12V to 6kW. takie ogniwa ledwie się mieszczą w stukrotnie większych obudowach oraz wymagają po stokroć lepszych klem niż te badziewne krokodylki. niemniej, jestem już stary a technologia kroczy. ponoc chińskie smartfony ladują się już z mocą 250W bez ryzyka spalenia nieruchomosci, so who knows..
-
Biorąc pod uwagę, iż towar dystrybuowany jest przede wszystkim na rynku USA, to nie bardzo mogą rozminąć się z prawdą, ponieważ prawnicy by ich zjedli.
To produkt projektowany przez amerykańców.
-
ależ ja wyraziłem wyłącznie wlasne zdanie, po prostu domyślam się w jaki sposób taki wyrób został zbudowany. jak kto tego użyje to indywidualna sprawa..
-
Cześć Wszystkim!
Trochę odkopię temat ale jako posiadacz hybrydy już trzykrotnie miałem tą miłą okazję aby wydzwaniać po pana boostera.
Zastanawia się nad zakupem ładowarki firmy NOCO. Pytania mam w zasadzie dwa.
Czy można bezpiecznie ładować akumulator 12V od przodu? Wiem, że plus jest wyprowadzony a minus ot tak do masy? Czy lepiej się od tyłu dobrać (trochę zabawy jest z tego co widziałem).
A druga sprawa widziałem również takie mierniki wpinane bezpośrednio w akumulator, które monitorują stale napięcie i można zczytać wyniki telefonem. Zastanawiam się tylko czy nie przybiję tym miernikiem przysłowiowego gwoździa do trumny akumulatora.
-
Jak chcesz to zrobić właściwie to odepnij akumulator i naładuj go normalnie (przy małym prądzie do napięcia 16,2V) prostownikiem. Bo ładowarka jedynie wymiesza Ci elektrolit. Nie słuchaj znawców co to ładowarką ładują akumulatory.
Jak będziesz odpinał to pamiętaj, że w hybrydzie będziesz miał problem z zamknięciem bagażnika. Tzn. nie zamykaj go do końca.
-
W dokumentacji do samochodu jest informacja nt. maksymalnego prądu ładowania.
Używam produktu firmy victron energy z prądem ładowania dobranym do zalecanego.
-
Jak chcesz to zrobić właściwie to odepnij akumulator i naładuj go normalnie (przy małym prądzie do napięcia 16,2V) prostownikiem. Bo ładowarka jedynie wymiesza Ci elektrolit. Nie słuchaj znawców co to ładowarką ładują akumulatory.
Chyba zapomniałeś jeszcze dodać o obowiązkowym pomiarze gęstości elektrolitu.
-
Jak chcesz to zrobić właściwie to odepnij akumulator i naładuj go normalnie (przy małym prądzie do napięcia 16,2V) prostownikiem. Bo ładowarka jedynie wymiesza Ci elektrolit. Nie słuchaj znawców co to ładowarką ładują akumulatory.
Jak będziesz odpinał to pamiętaj, że w hybrydzie będziesz miał problem z zamknięciem bagażnika. Tzn. nie zamykaj go do końca.
No właśnie całkowitego odpinania i wyjmowania akumulatora chcę uniknąć nie mam nic co potrzyma wszystkie informacje.
W dokumentacji do samochodu jest informacja nt. maksymalnego prądu ładowania.
Używam produktu firmy victron energy z prądem ładowania dobranym do zalecanego.
Tak wiem to dla normalnego ładowania jest to 5A
-
Zapomniałem napisać,
Używałem zawsze poprzez złącze z przodu, podłączając się w miejsca podane w instrukcji.
Wielokrotnie używałem jej do doładowania akumulatora w przypadku dłuższych okresów jazd na krótkich odcinkach.
Ładowarka ma możliwość po bluetooth monitorowania jej parametrów pracy zdalnie więc zawsze można sprawdzić czy i ile "doładowała".
W zestawie jest też złącze do ładowania do instalacji na stałe do akumulatora, umożliwiające wyprowadzenie tego złącza poza komorę akumulatora. Producent ma w swojej ofercie również takie złącza z wskaźnikiem stanu akumulatora - ale tego nie testowałem.
-
Chyba zapomniałeś jeszcze dodać o obowiązkowym pomiarze gęstości elektrolitu.
Już tego nie piszę, bo Polak wie najlepiej jak to się powinno ładować akumulator.
-
Jak chcesz to zrobić właściwie to odepnij akumulator i naładuj go normalnie (przy małym prądzie do napięcia 16,2V) prostownikiem. Bo ładowarka jedynie wymiesza Ci elektrolit. Nie słuchaj znawców co to ładowarką ładują akumulatory.
Jak będziesz odpinał to pamiętaj, że w hybrydzie będziesz miał problem z zamknięciem bagażnika. Tzn. nie zamykaj go do końca.
No właśnie całkowitego odpinania i wyjmowania akumulatora chcę uniknąć nie mam nic co potrzyma wszystkie informacje.
W dokumentacji do samochodu jest informacja nt. maksymalnego prądu ładowania.
Używam produktu firmy victron energy z prądem ładowania dobranym do zalecanego.
Tak wiem to dla normalnego ładowania jest to 5A
Tym podtrzymaniem się nie przejmuj. Nie stracisz żadnych cennych informacji. Co do prądu ładowania to tak max. 1A.
-
Zapomniałem dodać cenną informację, która się może przydać, że kropla drąży skałę - i tej zasady przy ładowaniu akumulatora należy się trzymać.
-
Zapomniałem napisać,
Używałem zawsze poprzez złącze z przodu, podłączając się w miejsca podane w instrukcji.
Wielokrotnie używałem jej do doładowania akumulatora w przypadku dłuższych okresów jazd na krótkich odcinkach.
Ładowarka ma możliwość po bluetooth monitorowania jej parametrów pracy zdalnie więc zawsze można sprawdzić czy i ile "doładowała".
W zestawie jest też złącze do ładowania do instalacji na stałe do akumulatora, umożliwiające wyprowadzenie tego złącza poza komorę akumulatora. Producent ma w swojej ofercie również takie złącza z wskaźnikiem stanu akumulatora - ale tego nie testowałem.
Zaraz zerknę w instrukcję ale nie wpadło mi w oczy ładowanie aku od przodu. Jak chcesz to zrobić właściwie to odepnij akumulator i naładuj go normalnie (przy małym prądzie do napięcia 16,2V) prostownikiem. Bo ładowarka jedynie wymiesza Ci elektrolit. Nie słuchaj znawców co to ładowarką ładują akumulatory.
Jak będziesz odpinał to pamiętaj, że w hybrydzie będziesz miał problem z zamknięciem bagażnika. Tzn. nie zamykaj go do końca.
No właśnie całkowitego odpinania i wyjmowania akumulatora chcę uniknąć nie mam nic co potrzyma wszystkie informacje.
W dokumentacji do samochodu jest informacja nt. maksymalnego prądu ładowania.
Używam produktu firmy victron energy z prądem ładowania dobranym do zalecanego.
Tak wiem to dla normalnego ładowania jest to 5A
Tym podtrzymaniem się nie przejmuj. Nie stracisz żadnych cennych informacji. Co do prądu ładowania to tak max. 1A.
To akurat w instrukcji widzę, że max 5A.
EDIT:
Znalazłem
-
na pewno już o tym pisałem w tym wątku, jednak powtórzę: sterowniki maja diody zenera 27V w obwodach wejściowych zasilania oraz sieci. jeśli dopuścicie do nadmiernego rozładowania baterii 12, chiński jumpstarter bez trudu spowoduje ich przebicie.
OK. To dlaczego w instrukcji piszą, że można zrobić jump start hybrydy używając innego samochodu? Przecież prąd akumulatora diesla może być dużo większy. Jednak prąd zależy od zapotrzebowania, podaż go tylko limituje, że nie będie więcej niż....
Myślę, że zakładasz, że napięcie z takiego jump startera może być znacznie większe niż 12V, ale to jest zwykły power bank o małej pojemności. Skąd miałoby się wziąć tak duże napięcie? Najczęściej są dwa wyjścia.
1. 5V, 1-2A do ładowania telefonów.
2. 12V i wysoki amperaż do startu samochodu, ważne gdy jest rozrusznik, bo do hybrydy wystarczy 1A.
czasami są też inne wyjścia:
3. do laptopa 15V lub 19V
4. 12V z gniazdem zapalniczki
Wiele lat jeździłem Priusem i raz miałem rozładowany akumulator. Wystarczyło uruchomić od innego samochodu (C-HR). Podładował się bez żadnych problemów i podłączania do prostowników. Przez kolejne dwa lata (do sprzedaży) nie sprawiał problemów.
Tak więc okazjonalne rozładowanie nie stanowi problemu.
Problemem jest wielokrotne głębokie rozładowanie akumulatora, a wtedy pozostaje tylko wymiana na nowy.
-
Witam
Jako , że muszę podładować akumulator mam pytanie. Wersja benzynowa aku 65AH EFB. Ładowarka do tego akumulatora 5A wystarczy czy np. brać cteka 7A?. Drugie pytanie, czy muszę do ładowarki ctek lub noco (elektronicznej) odłączać klemy do ładowania?. Trzecie pytanie, czy minus do specjalnego uchwytu przy silniku, czy do akumulatora się podłączyć. W instrukcji nic nie znalazłem :shock:.
-
Prąd ładowania w pierwszej fazie powinien optymalnie wynosić 1/10 pojemności, więc w tym przypadku 6,5A. Ctek 5-amperowy też naładuje aku tylko trochę wolniej. Oficjalnie do ładowania należy odłączyć klemę minusową, ale nieoficjalnie przy sprawdzonej ładowarce dobrej jakości nie trzeba tego robić. Ctek z pewnością do takich należy. Minusa nie trzeba podłączać do uchwytu przy silniku, pewniejszy kontakt i tak jest na klemie aku.
-
Ja mam Ctek i ostatnio ładując odłączałem masę. Jest to trochę niewygodne, ze względu na blokadę klapy bagażnika i konieczność pierwszego zamknięcia ręcznie. No i potem komputer się resetuje. Następnym razem spróbuję bez odłączania.
-
Prąd ładowania w pierwszej fazie powinien optymalnie wynosić 1/10 pojemności, więc w tym przypadku 6,5A. Ctek 5-amperowy też naładuje aku tylko trochę wolniej. Oficjalnie do ładowania należy odłączyć klemę minusową, ale nieoficjalnie przy sprawdzonej ładowarce dobrej jakości nie trzeba tego robić. Ctek z pewnością do takich należy. Minusa nie trzeba podłączać do uchwytu przy silniku, pewniejszy kontakt i tak jest na klemie aku.
To jaką ładowarkę lepiej kupić, może propozycja z Twojej strony?
-
Dobrą - nowoczesną elektroniczną z kilkoma programami. Chodzi o to by nie był to już selenowy prostownik z PRLu. Każdy ma tu swojego faworyta, ja mam Victrona ale czy to Ctek, Noco, to praktycznie jeden pies dla standardowego doładowywania.
-
Dobrą - nowoczesną elektroniczną z kilkoma programami. Chodzi o to by nie był to już selenowy prostownik z PRLu. Każdy ma tu swojego faworyta, ja mam Victrona ale czy to Ctek, Noco, to praktycznie jeden pies dla standardowego doładowywania.
Dziękuje za odpowiedz. Vitron ma bardzo dobre opinie, ale nie chce się bawić w ustawienia. Ma być w pełni automat. A odpina Pan klemy do ładowania ?
-
Nie, w ASO też nie odpinają. :-)
-
Nie, w ASO też nie odpinają. :-)
W ASO to wiem że nie, ale te ich ładowarki to widziałem. A w Cteku lub Noco podczas korzystania odpiąć czy nie klemy ?. Może ktoś ich używa i si wypowie ?
-
Zakładam na klemy, w bagażniku, Noco10 z AGM.
https://youtu.be/IZzx0xzfTFA
https://youtu.be/RJ4bMUAUotI
-
Odpiąłem klemy i ładowałem Ctek msx5.0. Trochę długo trwało, a po podłączeniu aku do ustawienia tylko zegarek, stacje i szyby.
Także spoko można odpinać :). Dziękuje .
-
Kurde, albo ja mam dużo szczęścia albo to odpinanie aku jest mocno przereklamowane. Mam ładowarkę Everactive CBC-10, w ktorej można wybrać prąd 2-5-10A. Jak doleci do 100% to slychac w niej przekaźnik że się wyłacza i włącza. No tyle sie mniej więcej na tym znam. Gdy mi raz zdechł akumulator po 16 dniach pod lotniskiem obsługa parkingu pomogła powerbankiem. Przyjechałem 100km do domu podpiąłem tą ładowarkę do punktów pod maską. Ustawiłem na 2A i tyle. Na drugi dzień odpiąłem i tyle. Dodam że pomimo tego że auto było martwe. Nie otwarło drzwi, brak reakcji na start/stop nic nie musiałem ustawiać. W sensie zegarka itd. Tak więc jakies podtrzymanie dalej było.
To po co realnie odpina sie te klemy? Zeby coś nie popsuć w aucie czy żeby ładowanie było takie na tip-top profesjonalne? Rozumiem że elektronika auta może "wprowadzać w błąd" inteligencję ładowarki ale czy mówimy o jakis poważnych różnicach czy takie już nieistotne detale.
Nie zamierzam wydawać na ładowarkę więcej niz kosztuje nowy akumulator. Jak zacznie padać w trybie uperdliwym dla mnie to go po prostu wymienię na nowy, przy okazji większy i tyle.
-
To po co realnie odpina sie te klemy?
Po to, żeby można było ładować prostownikiem akumulator napięciem wyższym niż 14,8V. Jeśli masz automat (ładowarka standardowo ładuje do 14,4V) to możesz nie odpinać klem - ale musisz być świadomy, że takim napięciem nie naładujesz akumulatora na 100%.
-
Dzięki. O taki konkret mi chodziło. :-)
-
Bez odpinania zawsze jest ryzyko, że jakieś przypadkowe zwarcie, awaria prostownika itp. może uszkodzić elektronikę auta.
-
Ja też podładowuje bez odpinania klem dynksem pod maską, a minus podłączam do śruby nieopodal.
-
To po co realnie odpina sie te klemy?
Po to, żeby można było ładować prostownikiem akumulator napięciem wyższym niż 14,8V. Jeśli masz automat (ładowarka standardowo ładuje do 14,4V) to możesz nie odpinać klem - ale musisz być świadomy, że takim napięciem nie naładujesz akumulatora na 100%.
Mój automat tzn ctek msx 5.0 na zwykłym ustawieniu osiąga 14,7V. Trochę byłem zdziwiony, ale obejrzałem filmy na youtube i tam tak samo. Także te 14.4V na zwykłym trybie to raczej nie bardzo :shock:
-
Ładowałem akumulator kilka dni temu, bo auto trochę stało. Miało na początku 11,7V. Po ładowaniu (przez złącze pod maską) ruszyłem w trasę. Ładowanie jakie pokazywały multimedia w czasie jazdy to 12,4-12,7V. Zwykle jak nie ładuje, to podczas jazdy mam 14,2-14,4V. Wnioskuję, że akumulator ładowany przez przód naładował się w pełni, a jak nie, to dlaczego ładowanie było na niższym poziomie?
-
dlaczego ładowanie było na niższym poziomie?
Właśnie dlatego, że aku był wcześniej podładowany.
-
w pełni, a jak nie, to dlaczego ładowanie było na niższym poziomi
Sterownik już na początku jazdy wiedział, za ma aku na 100%,wiec ograniczył ładowanie praktycznie do podtrzymania. Maksymalna optymizacja pod względem oszczędności poboru energii z baterii HV.
-
Ale ktoś wcześniej napisał, że jak ładować to tylko bezpośrednio pod klemy, bo przez maskę się nie naładuje na 100%, nie wymiesza elektrolitu itp. Zatem przez przód bez odpinania klem się da. Dzięki.
-
bo przez maskę się nie naładuje na 100%, nie wymiesza elektrolitu itp.
Bo temat jest nieco bardziej skomplikowany. Prawdziwe pełne i stuprocentowe naładowanie aku kwasowo-ołowiowego następuje, gdy elektrolit osiągnie optymalną gęstość 1,28 g/cm3, co mierzy się areometrem (ew. densymetrem). Sterownik auta tego nie ogarnie :) bo sprawdza jedynie prąd ładowania przy danym napięciu. Sęk w tym, że w końcowej fazie ładowania napięcie i prąd osiągają odpowiednio maksymalne i minimalne wartości i praktycznie się nie zmieniają. Sterownik "myśli" więc, że to już koniec ładowania. Tymczasem pełne wysycenie akumulatora wymaga jeszcze tej fazy, w czasie której korzystne jest też chwilowe podwyższenie napięcia (wszystko wg konkretnej charakterystyki) celem m.in. wymieszania elektrolitu i usunięcia ew. zasiarczenia.
(https://www.researchgate.net/profile/Qianming-Xu/publication/326048021/figure/fig1/AS:690683711074306@1541683237423/Simplified-adaptive-4-step-lead-acid-battery-charging-profile.png)
To właśnie dlatego zaleca się okresowe, dwa razy do roku, podładowanie akumulatora z zastosowaniem tej optymalnej procedury. Przedłuży się w ten sposób jego żywotność. Zwykłe ładowanie standardowym napięciem 14,4V - 14,7V tego nie zapewni.
Z drugiej strony powiedzieć trzeba, że to trochę dzielenie włosa na czworo i można temat spokojnie olać. Przecież i tak ogromna większość użytkowników nie wyciąga aku z auta, nie doładowuje go ekstra i jeździ bezproblemowo ładnych kilka lat. Czyli temat jest taki trochę dla koneserów ;)
-
Dziękuję za wyjaśnienie. Jestem użytkownikiem, który zwykle pod maskę zagląda, gdy trzeba dolać płynu do spryskiwaczy, więc zbytniego pojęcia o niczym nie mam. W dawnej Corolli (2007) akumulator wytrzymał 11 lat bez żadnych doładowań itp. przy przebiegu ok. 65 tys. km. Także ravka to pierwsze auto, które w jakikolwiek sposób doladowuję przed tym okresem. Wcześniej temat dla mnie nie istniał i miło się dowiedzieć czegoś w nowych obszarach.
-
Mnie zastanawia czy ładowanie przez porty jest zdrowe dla instalacji? Prąd ładowania leci wtedy po instalacji, jak podpinasz się bezpośrednio tego nie ma. Czy nie przegrzejesz instalacji? Przypominam, każdy przewód ma pewną rezystancję i jest rezystorem.
-
Przewód musiałby być bardzo cienki bo nawet 0.75 mm2 znosi przepływ 10A prądu.
-
Pomysł o ładowaniu przez port pod maską to rozwiązanie producenta. No raczej przewidział i zastosował taką instalację, by ogarniała pełen zakres prądu ładowania.
-
Według instrukcji porty służą do awaryjnego rozruchu. Choć istotnie nie ma zakazu wykorzystania ich do ładowania akumulatora.
-
Panowie zastanawia mnie jedna rzecz. W 2.0 jest akumulator efb z korkami wkręconymi, a w tych korkach są dwie dziurki. Czy podczas ładowania ładowarką trzeba te korki zluzować?, czy te dziurki to odpowietrzniki?. Nigdzie informacji nie mogę znaleźć.
-
Chce podładować akumulator w bagażniku. Udało mi się go rozładować na kempingu. Odpaliłem co prawda boosterem i wróciłem normalnie do domu ale chciał bym asekuracyjnie podładować.
Posiadam ładowarkę Victrona BlueSmart 12V 15A.
1. Czy muszę odłączyć aku od auta przed i na czas ładowania? Czy to zbędne ale oczywiście auto nie może być "odpalone".
2. Czy warto przestawić w ustawieniach ładowarki typ akumulatora na odpowiedni czy puścić w AUTO wykrywanie?
3. Dać ładowanie 15A czy 5A? Jest możliwość wyboru na ładowarce.
Dzięki
-
Ja bym odłączył minus akumulatora na czas ładowania (jest ciepło więc bym nie wykręcał akumulatora i nie brał go do domu, chyba, że parkujesz na publicznym parkingu),
wybrał typ akumulatora - kwasowy i ustawił prąd na 5A (tak dawniej zalecano ładować akumulatory kwasowe - tzn. prąd ładowania to 1/10 pojemności).
Co prawda po ponownym podłączeniu akumulatora trzeba zaprogramować od nowa ustawiania ale tak jest bezpieczniej dla elektroniki auta.
-
Panowie zastanawia mnie jedna rzecz. W 2.0 jest akumulator efb z korkami wkręconymi, a w tych korkach są dwie dziurki. Czy podczas ładowania ładowarką trzeba te korki zluzować?, czy te dziurki to odpowietrzniki?. Nigdzie informacji nie mogę znaleźć.
Jak masz standardową ładowarkę bez ustawień zaawansowanych to nie musisz luzować korków. Tam nie ma napięcia powyżej napięcia gazowania akumulatora.
-
Ad. 1 - Jak masz ustawienia fabryczne z ładowaniem na 14,4V to nie musisz odłączać akumulatora. Ale przy takim napięciu nigdy nie naładujesz akumulatora. Tą ładowarką możesz nawet włączyć ustawienia zaawansowane z prądem ładowania o wartości 1.6A (dla aku 45Ah) i napięciu nawet do 17V. Tylko wtedy odłącz aku.
Ad. 2 - Ja w swoim modelu nie widziałem takiego ustawienia.
Ad. 3 - Ja bym ustawił na prąd 5A
-
nie wiem jak Wam mam odpisac ponizej 600 znakow. Jakas blokade mam.
Chyba wysle kilka wiadomosci. Nie wiem o co chodzi :)
-
Pytanie
RAV4 IV 2018r Hybryda fabryczny aku od nowości.
U mnie napięcie się waha pomiędzy 12.18V a 12.33V - jazda tylko miasto. (pomiary cykliczne z 3 tygodni).
Doładowanie prostownikiem nic nie daje.
Czy to jest poprawne w hybrydzie? Bo w benzyniaku to jest niedoładowanie.
-
Jak doładowanie prostownikiem nic nie daje - to zmień aku. A poźniej sprawdz czy napięcię będzie się wahać pomiędzy 12,2V a 12,4V i wtedy wyciągaj wnioski.
-
Świetna porada: Kup sobie aku za 900zł i wyciąg wnioski.
Avensis trzymał 12.8V i mógł tak stać trzy tygodnie bez strat. Układu hybrydowego nie znam. W mojej ocenie to niedoładowanie. Ale czy napewno?
-
@ZXS.J - dla pocieszenia powiem Ci, że u mnie w RAV4 V gen hybryda - bez włączonego napędu - zwykle jest ok 11,9V.
Tak, że mimo iż jest lato chyba podładuję akumulator.
-
Ja bym odłączył minus akumulatora na czas ładowania(...)
Ładowarka obsługuje wg. oznaczeń: WET, MF, GEL, AGM, Ca/Ca, Li-ion.
Do kwasowego to mi najbardziej AGM pasuje....
Ja bym zaryzykował na podłączonym, ale wyłączonym zapłonie.
A co się pokasuje? Ustawienia komputera, pewnie konto MyToyota itd?
-
Ad. 1 - (...)
1. Co to znaczy ustawienia fabryczne? Na aku opis? Ustawiał bym 5A
2. zobacz ustawienia zaawansowane. Może masz inny model ładowarki
3. ok
-
U mnie poprzez smartfon mogę zmieniać ustawienia fabryczne na dowolne ustawiając napięcie ładowania w fazie wysycania nawet do 17 V.
W moim modelu mogę dowolnie konfigurować każdą z faz ładowania akumulatora.
-
A który typ aku ustawiasz na kwasiaka? Jakie to oznaczenie w sofcie?
-
Widać, że i redaktorom motoryzacyjnym te małe aku 12V też padają :( https://jedz-bezpiecznie.pl/awaryjny-rozruch-silnika-w-miekkiej-hybrydzie-20230911 (https://jedz-bezpiecznie.pl/awaryjny-rozruch-silnika-w-miekkiej-hybrydzie-20230911) a skoro tyle aut przerabiają to powinni się już bardziej wprawić :)
-
Drobna uwaga do artykułu - Corolla Cross nie jest miękką hybrydą.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Widać, że i redaktorom motoryzacyjnym te małe aku 12V...
"małe aku12V" 45Ah...to co ja mam napisać o aku 12V w Tucsonie, który ma...15Ah, choć problemów żadnych? ;)
-
Może zamiast boostera użyć do rozruchu 12v hybrydy jakiegoś "urządzenia" akumulatora służącego do podtrzymywania napięcia w samochodzie
których używa się głownie przy wymianach akumulatorów.
Może takie urządzenie jak w tym linku MS-7 https://wyposazeniemm.pl/product-pol-2802-Urzadzenie-Do-Podtrzymywania-Zasilania-W-Pojezdzie-Ms-7E.html
(https://wyposazeniemm.pl/product-pol-2802-Urzadzenie-Do-Podtrzymywania-Zasilania-W-Pojezdzie-Ms-7E.html) Daje napięcie 12V, ma akumulator 7 Ah, o natężeniu prądu do 4 A. Można go podłączyć
przez złącze EOBD lub przez gniazdo zapalniczki.
-
MS-7 powinno być wystarczające do uruchomienia hybrydy przy padniętym aku.
Użycie tego urządzenia jest prostsze niż jakiegoś boostera bo tylko wkładamy wtyczkę do gniazda
zapalniczki lub OBD i gotowe. Tylko trzeba by wozić ze sobą te 3 kg.
-
"małe aku12V" 45Ah...to co ja mam napisać o aku 12V w Tucsonie, który ma...15Ah, choć problemów żadnych?
A jaką pojemność ma akumulator trakcyjny w HTH ?
Wstydzili by się w tym H wkładać 15Ah do auta - taki aku to u mnie w centralce alarmu jest w firmie ;)
-
"małe aku12V" 45Ah...to co ja mam napisać o aku 12V w Tucsonie, który ma...15Ah, choć problemów żadnych?
A jaką pojemność ma akumulator trakcyjny w HTH ?
Wstydzili by się w tym H wkładać 15Ah do auta - taki aku to u mnie w centralce alarmu jest w firmie ;)
1.49kWh
Ten mały jest zintegrowany, oba pod kanapą i doładowywany w razie potrzeby z trakcyjnego. Są chłodzone cieczą latem, jak i ogrzewane zimą.
-
Przycisk wewnątrz do resetu 12V gdy padnie na przykładzie innego modelu (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20240819/06035583770f9cb4ac8d7cd6ea177aa1.jpg)
-
Świetny patent z tym
-
Inni dawno uporali się z przypadkami padających w hybrydach 12v aku, a Toyota dalej swoje. No ale oni mają już taki styl i przez otwarte drzwi nie przechodzą.
-
Panowie - to przy padniętym w hybrydzie 12V aku - wystarczy przez złącze OBD lub gniazdo zapalniczki podłączyć jakiś podręczny akumulator (baterię) 12v o pojemności dajmy na to 3 lub 7 Ah i hybryda nam odpali. ???
-
Zasilanie na zlaczu przechodzi przez bezpiecznik 7,5 A, do tego przekrój przewodu jest tyci tyci. Jeśli aku nie będzie bardzo wydojony oraz jesli przy uruchamianiu do stanu READY nie spali się ten bezpiecznik (ze względu na uruchomienie boostera układu HAMULCOWEGO, gdzie jego silnik pobiera około 10A) to jakie szanse istnieją
-
jakiś czas temu mierzyłem prąd z aku 12v przy starcie systemu, było ok. 15 A, niecałe.
-
No w takim wypadku szanse na złączu OBD do podniesienia systemu są zerowe. Czyli złącze można jedynie użyć do podtrzymania napięcia 12V np. przy wymianie akumulatora. :(
Dalej, a gniazdo zapalniczki czy tą drogą można by zasilić system hybrydy do odpalenia (no przy upadku 12V aku) - są w sprzedaży wtyczki z przewodami do gniazd zapalniczki do 15A - ? Ciekawe jakim bezpiecznikiem zabezpieczone jest w RAV4 gniazdo zapalniczki ?
-
Gniazda zapalniczki nie są bezp połączone na stałe z 12V. Ida poprzez przekaznik w pozycji " po akcesoriach"
-
Dzięki za wyjaśnienie:) To mamy jasność, że złącze OBD i gniazdo zapalniczki nie zasilą nam dodatkowo układu hybrydowego.
To pozostaje podciągnąć dodatkowe przewody gdzieś w wygodne miejsce do kabiny. Przewody albo wprost od akumulatora z bagażnika albo spod maski z dedykowanego złącza od zasilania i od masy. W kabinie jakiś rezerwowy mały 12V aku góra 10Ah wystarczy w razie godziny "W" aby go na chwilę podłączyć i uruchomić auto. Wydaje się to prostsze niż podpinanie boostera pod maską czy w bagażniku.
-
Myślę, że taka mała rezerwowa bateria (aku) 12V 10Ah wytrzyma parę miesięcy bez doładowywania.
No może z tym dodatkowym zabezpieczeniem w rezerwową baterię przesadzam i nigdy mi akumulator hybrydy nie padnie, ale przynajmniej głowa będzie spokojniejsza jakby co:)
-
Świetny patent z tym
Szkoda, że Toyota nie idzie ta drogą :(
-
Myślę, że taka mała rezerwowa bateria (aku) 12V 10Ah wytrzyma parę miesięcy bez doładowywania.
Gdybyś zastosował takie coś to ta mała bateria, o której wspominasz, mogła być być odpowiadnio zasilana i byłaby zawsze gotowa do użycia.
-
Niestety musi to być taki a nie inny konwerter ze względu na to, że zje....y jest algorytm ładowania aku 12V i raz jest 12, raz 13 a raz 14 po stronie samochodu a potrzeba, by ten dodatkowy był odseparowany od właśnie takiej filozofii. Konwerter monitorowalby stan Twojego 10Ah aku, wszystko masz w apce na telefonie (włącznie z dostępną oszacowana pojemnością) a napięcie z niego byłoby do użyczenia w każdej chwili.
https://www.victronenergy.pl/dc-dc-converters/orion-xs-12-12-50a-dc-dc-battery-charger
-
Fajna zabawka ale niestety 1,5 k kosztuje - ten Orion XS.
Choć z drugiej strony tylko 1,5 k i zapominasz o akumulatorze. ;)
Pisałem, że to auto dla majsterkowiczów.
ps. najtaniej i najskuteczniej było by ten algorytm ładowania poprawić u źródła - w Toyocie.
-
Niestety musi to być taki a nie inny konwerter ............... Konwerter monitorowalby stan Twojego 10Ah aku, wszystko masz w apce na telefonie (włącznie z dostępną oszacowana pojemnością) a napięcie z niego byłoby do użyczenia w każdej chwili.
https://www.victronenergy.pl/dc-dc-converters/orion-xs-12-12-50a-dc-dc-battery-charger
Wygląda na super rozwiązanie - trzeba by jeszcze kogoś kto by potrafił to podłączyć, zainstalować i skonfigurować :)
-
Ja bym odłączył minus akumulatora na czas ładowania (jest ciepło więc bym nie wykręcał akumulatora i nie brał go do domu, chyba, że parkujesz na publicznym parkingu),
wybrał typ akumulatora - kwasowy i ustawił prąd na 5A (tak dawniej zalecano ładować akumulatory kwasowe - (...)
Na aku mam: 20hr 45ah cca 285a
Czyli kwasowo ołowiowy? Ca/Ca?
AGM raczej nie.
Sory. Chce się upewnić.
-
Tak w RAVkach są zwykłe akumulatory kwasowo ołowiowe.
-
No nie do końca takie zwykłe. Nasze Yuasy mają o wiele niższy prąd rozruchowy od standardowych aku o podobnej pojemności. Tak skonstruowane są płyty ołowiowe wewnątrz, by zmaksymalizować pojemność i odporność na głębsze cykle ladowania/rozładowania, kosztem niepotrzebnego przecież w hybrydach prądu rozruchowego. Są gdzieś w sieci techniczne szczegóły tego akumulatora, wyprodukowanego specjalnie dla Toyoty.
Wszystkim wymieniającym akumulatory zalecam jednak zainwestowanie w AGM, który bije na głowę standardowe kwasiaki.
-
Dla hybrydy w RAV4 XA50 nie mają żadnej przewagi.
-
Oczywiście że mają. AGMy znacznie lepiej realizują cel, dla którego skonstruowano specjalną wersję kwasiaka dla hybrydy.
-
ASO mówi co innego.
-
ASO raczej nie przyzna, że Toyota sp...doliła układ ładowania w RAV4 tak, że akumulator pracuje praktycznie w stanie ciągłego niedoładowania.
-
Nie sprzedają specjalnego akumulatora tylko zwykłe
-
A co mnie obchodzi ASO ;) jak mi zaczął niedomagać oryginał, to w cenie nowego z ASO kupiłem porządnego AGMa i mam spokój.
-
Masz link do dokumentacji potwierdzającej specjalną konstrukcję akumulatora?
-
Na szybko mam tylko to:
https://www.gs-yuasa.com/webdata/img/gs160315422530/pdf_gs_160304201730.pdf
Ale było tego więcej. Zresztą, wystarczy sprawdzić, że zwykłe kwasiaki o pojemności 45Ah mają prąd rozruchowy od 330A (najtańsze) do 450A (premium). A nasz przy 45Ah ma 285A, co potwierdza jego specjalną konstrukcję pod hybrydę.
-
to jak mi się kończy aku który mam od początku to iść w oryginalny czy polecacie lepszy bardziej żeby dłużej wytrzymał a nie jak ten 4 lata :(
-
...akumulator pracuje praktycznie w stanie ciągłego niedoładowania.
Ładowanie aku obciąża motor i ma "negatywne" skutki dla:
- ekologów => większa emisja gazów
- klientów => wzrost spalania
"Kwasiak" do pełnego naładowania wymaga podniesienia napięcia do 16,2V w celu uzyskania gęstości elektrolitu.
XA50 mają "inteligentną klemę", nie wiem jaki jest algorytm ładowania w oprogramowaniu auta a tym samym czy AGM który posiada inną charakterystykę będzie dobrym wyborem.
-
Na szybko mam tylko to:
https://www.gs-yuasa.com/webdata/img/gs160315422530/pdf_gs_160304201730.pdf
Ale było tego więcej. Zresztą, wystarczy sprawdzić, że zwykłe kwasiaki o pojemności 45Ah mają prąd rozruchowy od 330A (najtańsze) do 450A (premium). A nasz przy 45Ah ma 285A, co potwierdza jego specjalną konstrukcję pod hybrydę.
Tu jest mowa o dopasowaniu do wymagań rynku europejskiego i japońskiego.
-
Ładowanie aku obciąża motor i ma "negatywne" skutki dla:
- ekologów => większa emisja gazów
- klientów => wzrost spalania
"Kwasiak" do pełnego naładowania wymaga podniesienia napięcia do 16,2V w celu uzyskania gęstości elektrolitu.
XA50 mają "inteligentną klemę", nie wiem jaki jest algorytm ładowania w oprogramowaniu auta a tym samym czy AGM który posiada inną charakterystykę będzie dobrym wyborem.
W hybrydzie Aku12V ładowany jest z HV a nie wprost z silnika.
-
u jest mowa o dopasowaniu do wymagań rynku europejskiego i japońskiego.
Poświęć trochę czasu i zapoznaj się proszę z podstawami konstrukcji akumulatorów kwasowo-ołowiowych. Przede wszystkim z zależnością między grubością płyt a kompromisem między prądem rozruchowym i pojemnością/odpornością na cykle rozładowania. Będzie ci łatwiej samemu to przyswoić, bo coś czuję, że jak ja ci to napiszę to dalej się będziesz czepiał dla samego czepiania ;)
-
W hybrydzie Aku12V ładowany jest z HV a nie wprost z silnika.
To nie ma znaczenia! Energia wydatkowana z baterii HV na doładowanie aku 12V jest stratą z punktu widzenia ekonomii jazdy/spalania, bo mogłaby być wydatkowana na napęd. Kolega wyżej ma 100% racji, że "inteligentne ładowanie" w nowoczesnych samochodach jest wymuszone ekologią. Z punktu widzenia producenta samochodu to dobry biznes poprawić statystyki spalania (są z tym związane rozmaite benefity) kosztem żywotności akumulatorka 12V.
-
Dobrze, jesteś najmądrzejszy. EOT.
-
to jak mi się kończy aku który mam od początku to iść w oryginalny czy polecacie lepszy
Ja polecam AGM w podobnej cenie jak oryginał, np. Yuasa YBX9027. Większa pojemność, większa odporność na głębokie rozładowania - większa żywotność. Lepszy pod każdym względem. Wchodzi do wnęki w bagażniku po usunięciu dodatkowego plastiku, który tam siedzi jako wypełnienie luki. Zresztą, co to za "oryginał" skoro konstrukcyjnie przewidziano tam większy aku? Aha, no tak... księgowi :)
-
to jak mi się kończy aku który mam od początku to iść w oryginalny czy polecacie lepszy
Ja polecam AGM w podobnej cenie jak oryginał, np. Yuasa YBX9027. Większa pojemność, większa odporność na głębokie rozładowania - większa żywotność................... :)
Masz może tego Yuasa YBX9027 założonego w swojej Rav4 - nie ma problemu z doładowaniem go zważywszy na tą większą pojemność ?
-
Mam ten aku i nie mam z nim żadnych problemów. AGM i tak lepiej znosi niedoładowanie, ale to nie z powodu większej pojemności tylko warunków w jakich pracuje.
-
Mam ten aku i nie mam z nim żadnych problemów. AGM i tak lepiej znosi niedoładowanie, ale to nie z powodu większej pojemności tylko warunków w jakich pracuje.
Dzięki za info.
-
nie wiem jaki jest algorytm ładowania w oprogramowaniu auta a tym samym czy AGM który posiada inną charakterystykę będzie dobrym wyborem.
W praktyce użytkowania w aucie różnice w charakterystykach ładowania między lead/acid a AGM nie mają znaczenia, przejmują się nimi jedynie producenci ładowarek. Zresztą, w oficjalnej wyszukiwarce Yuasy do RAV4 Hybrid rekomendowany jest AGM: https://www.yuasa.co.uk/hj-s46b24r.html
-
co potwierdza jego specjalną konstrukcję pod hybrydę.
imo to potwierdza że bliżej mu do wzmocnionego kwasiaka czyli EFB niż do zwykłego. EFB się właśnie wyróżnia tym że lepiej znosi stan niedoładowania i jest w stanie szybciej przyjmować prąd. AGM jest we wszystkim lepszy ale i droższy mnie natomiast ciekawiło by zastosowanie LiFePO4, skoro na rozruch idzie zaledwie 15A to litowy by tu sobie żył jak pączek w maśle ;p
-
A jeszcze dorzucę ciekawostkę; może zainwestować w takie coś? ;D
https://lensunsolar.com/products/toyota-rav4-5th-gen-lensun-85w-hood-flexible-solar-panel
(https://lensunsolar.com/cdn/shop/files/Toyota_RAV4_5th_Gen_2019-Present_Lensun_85W_Hood_Flexible_Solar_Panel-1_720x.jpg?v=1722679920)
Na podtrzymanie systemów i nawet kamerek powinno wystarczyć
-
mnie natomiast ciekawiło by zastosowanie LiFePO4
Na którymś forum RAV4 czytałem że ktoś już próbował. Ale jest konkretny problem z ładowaniem poniżej 0 st. C :(
-
jest konkretny problem z ładowaniem poniżej 0 st. C :(
jak najbardziej ale te akumulatory są ze swoimi BMSami i są wersje z matami grzewczymi; aku się grzeje i po przekroczeniu pewnego progu zaczyna się ładować. Także o ile zima się nie będzie jeździło po 5 minut powinno chyba działać
-
Tu ładnie gość rozkminiał: https://www.rav4world.com/threads/lifepo4-12v-battery-in-rav4-hybrid.311812/